eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

czwartek, 27. lipca, 2017, 10:40

Dodano: 2003-05-19 00:00, Autor: kb, Kategoria: AmigaOS, Liczba wyświetleń: 849

A A A

AmigaOS objazdowy

Cyrki objazdowe cieszyły się wielką popularnością jeszcze na początku XX wieku. Ku uciesze niedowierzającej gawiedzi pokazywano takie "cuda" jak: połykaczy noży, karzełków, względnie kobiety z brodami.

Europejskie tournée systemu AmigaOS 4 organizowane przez kilka firm i organizacji amigowych rozpocznie się pokazem 7 czerwca na Słowienii, następny w planach jest pokaz 14 czerwca w Niemczech i kolejny 28 czerwca w Austrii. 5 lipca AmigaOS 4 bedzie można obejrzeć we Francji i Włoszech. Nowa wersja systemu operacyjnego Amigi będzie demonstrowana na kartach Cyberstorm PPC (tak, tym razem już z kernelem w wersji PPC), pokazany ma być również nowy wygląd oraz inne nowe elementy systemu: stos TCP/IP, Amiga Input, Mount-Rainer, itd.


Dodaj komentarz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

Jestem pod wrazeniem, AmigaOS4 zyje i jest na dobrej drodze do przescigniecia starej bety Mosa (0.4)

Ale tak serio to w sumie fajnie, ze udalo im sie nie zbankrutowac do tego czasu i moze cos z tego bedzie (miejmy nadzieje ze tempo prac wzrosnie wykladniczo

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty

No i jak zwykle ... zapomniano o Polsce. Ale fakt - tu sie amigi nie sprzedaje.. tylko pegazy
Tylko ciekawe dlaczego jadą do Francji? Ale może jednak dałoby się zorgranizować jakąś polską prapremierę OS4?

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty

Arcyciekawa kolejność prezentacji...

Odpowiedz

Rafał Sańda
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty

Co za ironiczny njus! Jak można prezentacje OS4 do cyrku porównywać?! Jak można tak podle z OS4 szydzić? Konrad, Tobie Bill Buck też płaci?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: brak daty

No to teraz sie zacznie walka. Dotad to byla walka czegos co istnieje, dziala i jest uzywane przez zywych ludzi z czyms co wlasciwie nie istnialo. Walka screenshotow z zywym system puszczonym w swiat. Teraz dopiero bedzie jatka... Pomimo wakacyjnego okresu ilosc komentarzy na wszystkich portalach sie pewnie kilkakrotnie zwiekszy. Pare osob dostanie bana za morphosorulezostwo albo os4rulezostwo. Jak tylko AmigaOS4 zacznie dzialac na PPC (zwlaszcza na G3/G4) to dopiero poznamy co znaczy "amigowa wojenka". Amigowe portale zostana zamkniete z powodu zbyt brutalnych scen. Kazda ze stron nie cofnie sie przed wszystkim zeby tylko dowalic drugiej. W porownaniu z tym co sie bedzie dzialo to wojny "male Atari vs C64" albo "duze Atari vs Amiga" to bedzie male piwo... Juz nie mowie o takich mini-wojenkach jak ta w Iraku.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty

No to fajnie, ze OS4 wreszcie beda pokazywac, ale to trwa strasznie dlugo. Dlaczego nikt nie mysli o tym, aby zachecic ludzi spoza starego srodowiska do uzywania OS4 lub MorphOS? Przeciez na takiej zasadzie jak teraz to ta platforma umrze. Bez naplywu (chocby minimalnego) "swiezej krwi" nie uda sie utrzymac sprzedazy na takim poziomie, zeby osiagnac zyski. Owszem, moze na poczatku sprzedazy sie to uda ale pozniej juz nie bedzie tak rozowo. Czy nikt tego nie widzi?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

A czym bys chcial zachecic obecnego uzytkownika Windows do AmigiONE z OS4 albo Pegasosa z MorphOS? Wymien przynajmniej 5 sensownych argumentow.

Trzeba miec nierowno pod sufitem zeby takich platform uzywac albo trzeba sie poprostu tym interesowac. Jakos nie moge sobie wyobrazic, ze ktos kto uzywa komputera (winda, mac czy nawet pingwin) jak narzedzia nagle przesiada sie na "cudownie osoftwareowione" ami-platformy.
Zeby nie bylo niedomowien - ja na 100% predzej czy pozniej bede mial jedna z tych maszyn, a na widok windy, maca czy linuxa dostaje ataku wymiotow.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #7

No wlasnie problem w tym, ze obecnie nie ma czym zachecic. Ale gdyby na MorphOSa istniala Mozilla, port OpenOffice + pare innych ciekawych amigowych programow w nowych wersjach np. nowy PageStream to byloby to jakas karta przetargowa wsrod niektorych ludzi. Sam znam wiele osob, ktore korzystaja z Linuxa glownie po to, zeby miec lepszy system niz Windows i chca wtedy miec odpowiednik Offica. Dla niektorych jest to zupelnie wystarczajace, np. do biura nie trzeba wiele wiecej. Wystarczy wtedy Office+jakies oprogramowanie internetowe. Ale Genesi i ekipa OS4 nie robi nic w tym kierunku, ale powstawaly wieksze programy, a nie tylko mniejsze lub wieksze "pchelki".

Odpowiedz

Jacek Piszczek
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

POzwolę się z Tobą niezgodzić. Prace nad pakietem biurowym dla MorphOSa trwają już od jakiegoś czasu.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Ale nie jest to OpenOffice.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Niestety dla wiekszosci zjadaczy chleba najwieksze wady amigi to to, ze nie jest pecetem, ze amigaos nie jest windowsem i ze amibrowsery to nie sa IE.
Tlumacz ludziom, zeby zaplacili 2x tyle za komputer na ktorym nie bedzie dzialac 90% softu na rynku.
Pegaza/A1 nie mozna tez reklamowac jako klona Mac'a, bo odpalanie macos na nie-jabłku jest nielegalne.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

Znow trafia na Ciebie, ale takie jest zycie. Nowa amiga, to pecet, tyle ze z PPC. Wada nie jest brak windy, ale brak kompatybilnych z Office programow, np. OpenOffice.org, brak porzadnej, a wlasciwie normalnej przegladarki internetowej, a wedlug mnie IE jest w scislej czolowce. Z nastepnym zdaniem sie zgadzam. Chyba nikt nie ma zamiaru reklamowac AO czy Pegasosa jako klona Maca? Apple zabronilo juz dawno produkcji klonow swoich komputerow.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #12

Dodam jeszcze, ze popularnosc Macow wynika tez z istnienia produkowanej przez specjalny dzial MS wersji Office na te platforme. Niektorzy mowia, ze jest nawet lepsza niz ta "oryginalna", choc ja jako nieuzytkownik Maca nie wiem na czym ta lepszosc polega.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

odpalanie macos na nie-jabłku jest nielegalne

Brednie jakieś. Wskaż mi paragraf na mocy którego możnaby mnie za to ścigać/pozwać. Nie chodzi mi tu o cytaty z wypocin Apple'a, tylko o konkretne przepisy polskiego prawa, na podstawie których można mi coś z tego tytułu zrobić. A i jakieś orzecznictwo chętnie bym poczytał, o ile takowe istnieje. Bo IMHO jak sobie kupię legalnie MacOSa w sklepie to go sobie mogę potem na czym chcę odpalać, nawet na odtwarzaczu audio, albo przegladac bit po bicie pod mikroskopem jeśli mam taki kaprys. Podstawkę pod piwo albo kółko do wózka też sobie mogę z niego zrobić równie dobrze.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #10

Ale nie jest to OpenOffice

Tak! mnie tez to cieszy

nie wiem czemu, ale jakos nie poczulem symapatii do OO.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #14

Te wypociny nazywaja sie LICENCJĄ (EULA). Jest to umowa miedzy toba, a Apple, ktora okresla warunki na jakich zgadzasz się używać OS. Trik polega na tym, że nie kupujesz wszystkich praw do MacOS, tylko "MacOS dla jabłek". Istalujac go na innym komputerze łamiesz umowę i na to polskie prawo ma paragrafy.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #15

Bo jest do pracy, a nie lubienia. Mnie OO bardzo odpowiada. Rozwija sie i jest za pare zlotych. Idealne do pracy w domu, a nawet w biurze. Cieszy mnie, ze dokumenty mozna zapisywac w formatach MSOffice.

Odpowiedz

Jacek Piszczek
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

Pakiet biurowy na mosa będzie zapisywał pliki w formacie zgodnym z Officem.

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #13

bo jak ostatnio gdzies czytalem MS ma okolo 30% akcji apple

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Slyszalem, ze prace trwaja. Ale prace nad np. MotionStudio tez trwaja juz chyba od ponad roku i czy sa jakies konkretne rezulaty? Czy mozna kupic i uzywac gotowe produkty? Ja rozumiem, ze prace beda trwaly dlugo, ale to sie juz robi smieszne.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #20

Male uzupelnienie: to sie robi smieszne, bo program jest zapowiadany, wyglada na interesujacy, a wychodzi po np. 1-2 latach, kiedy juz nie jest tak ciekawy, bo znowu reszta swiata poszla naprzod. I jaki w tym sens? Moim zdaniem albo zbieramy kompetentna grupe ludzi i konczymy program w miare szybko albo w ogole nie ma sensu sie za to zabierac. No bo po co wydawac produkt, ktory juz w momencie wydania bedzie slaby? Przypomniam mi sie zreszta dobry przyklad: gra Exodus.. Wiem, ze autorzy tworzyli gre chyba kilka lat i jak ja zapowiadali wygladala super, a jak wydali to byla juz konkurencja Earth 2140 i w porownaniu z nia ich produkt sporo stracil. A gdyby wydali Exodusa np. rok wczesniej to zrobiliby nim furore.. Tak samo prace nad OS4 i MorphOS trwaja zbyt dlugo. Moim zdaniem lepiej bylo kupic licencje na inny system, zintegrowac z nim emulator Amigi Classic i sklaniac producentow aby tworzyli soft pod zupelnie nowy system. W rezultacie mielibysmy nowe oprogramowanie, a z czasem nikt by juz nie zwracal uwagi na ten wbudowany emulator, bo po prostu nie bylby juz potrzebny. Byloby szybciej i latwiej, ale pewnie chodzi o kase, hehe Ale jak ktos tu chyba napisal "Genesi weszlo w uklad z duzym kapitalem".. No wiec gdzie jest ten kapital? Nie starczy na licencje? Hehe

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

No tak, byloby, tylko to juz nie mialoby nic wspolnego z Amiga. Zreszta, juz istnieje, np. Windows i UAE. A ile softu pod ten system!

Odpowiedz

Rafał Sańda
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

Szczególnie dla Windows

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

Ok, nie mialoby wiele wspolnego z Amiga Classic, tak samo jak OS X dla Maca nie ma wiele wspolnego z np. MacOS7. Ale co z tego? Bylby system, ktory w pewnym sensie bylby kontynuacja poprzednich (tzn. umozliwialby uruchomienie starych programow - mowie o automatycznym uruchamianiu warstwy emulacji przy uruchomieniu starego programu). A nowe oprogramowanie powstaloby duzo szyubciej i wszyscy zapomnieliby o starym systemie i starych programach. I kto mialby korzysci? Wszyscy. Uzytkownicy, bo mieliby nowe oprogramowanie, a dystrybutorzy mogliby zaczac normalnie sprzedawac sprzet i soft, a producenci mieliby pod co pisac soft. A tak? Pustka. I to jest dla mnie wlasnie chore - utrzymywanie takiego stanu rzeczy od lat.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #24

Byly takie plany, gdy wladze nad AOS miala firma Gateway. Nawet juz cos zaczeli robic, ale nagle zwineli interes, odsprzedali nazwe, powstala AmigaInc., a soft pod ten nowy system zaczeli rozsprzedawac na wszystkie strony. Skorzystalo na tym np. Sony i inne firmy robiace sprzet audio-video.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #18

Ciekawe tylko jak będzie je odczytywał...

Odpowiedz

Sebastian Jędruszkiewicz
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #26

fopen() fread() fclose() ?

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #27

Jasne... a zamiast dokumentu jakieś krzaki... A prezentację Power Pointa to na czym otworzę? Bo z tego co wiem to pakiet przygotowywany dla MorphOS nie będzie zawierał programu do prezentacji

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #28

PP jest tak beznadziejny, prymitywny, [standardowy zestaw obelg winsoftu], ze wcale go nie szkoda. Dla ami jest pare o wieele lepszych programow do prezentacji.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: brak daty

Komentarz nie ma nic wspolnego z newsem ale nie podwieszam sie pod zadna konkretna wypowiedz, bo nie chce do kogos konkretnego sie przywalic.

Czy naprawde wszystkim tak bardzo jest ten ofis potrzebny? Jejciu - ja jak to widze to mnie trzesie. Na swoim grzybie nie mam ani tego jedynie slusznego ofisa ani nawet darmowego OpenOffice. Nienawidze tego typu programow. A np. PowerPoint to powinien dostac medal za najdruniejszy soft jaki powstal na swiecie. To wszystko jest napisane w filozofii "pani Grazynki z biura". Kompletne zaprzeczenie logiki. Normalny czlowiek przy czyms takim nie moze siedziec. Setki osob mysla nad ergonomia i funkcjonalnoscia GUIa, a jest on OKROPNY. Jezlei komus komputer potrzebny jest do ofisa to na pewno nie jest mu potrzebny Pegasos. Najlepiej kupic jakiegos pieca za 1000 zl, zainstalowac na nim jedynie slusznego pirackiego ofisa i problem bedzie z glowy. W pozostale rzeczy mozna sie bawic na Pegasosie. Oczwiscie jezeli komus tylko na tym pakiecie biurowym zalezy. Nie odezwalbym sie gdybyscie wywalali jakies sensowne argumenty typu Photoshop, Maya, LightWave, 3DStudio, wykorzystanie akcela 3D, InDesign, mozliwosci i oprogramowanie do dzwieku, soft do obrobki video albo inne, ciut ambitniejsze od biura, zastosowania. No ale jak ja slysze, ze "nie kupie Pegasosa, bo tam nie ma ofisa" to mnie skreca. To k.... kup Pegasosa, dokup do niego za grosze grzyba z ofisem i problem z glowy! Naprawde czy komputer to jest dla wiekszosci tylko bardziej wypasiona maszyna do pisania? Zalosne...

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #30

Czy naprawde wszystkim tak bardzo jest ten ofis potrzebny?

No mi jest potrzebny i nie tylko do tego aby móc napisać list do cioci.

np. PowerPoint to powinien dostac medal za najdruniejszy soft jaki powstal na swiecie. To wszystko jest napisane w filozofii "pani Grazynki z biura". Kompletne zaprzeczenie logiki. Normalny czlowiek przy czyms takim nie moze siedziec. Setki osob mysla nad ergonomia i funkcjonalnoscia GUIa, a jest on OKROPNY?

No ale ten okropny PowerPoint jest podstawowym narzędziem pracy. Czy to się nam podoba czy nie

Jezlei komus komputer potrzebny jest do ofisa to na pewno nie jest mu potrzebny Pegasos.?

Ale ja chcę na komputerze robić wszystko co potrzebuję i tyle.

Nie odezwalbym sie gdybyscie wywalali jakies sensowne argumenty typu Photoshop, Maya, LightWave, 3DStudio, wykorzystanie akcela 3D, InDesign, mozliwosci i oprogramowanie do dzwieku, soft do obrobki video albo inne, ciut ambitniejsze od biura, zastosowania.

Szybciej zobaczysz pakiet biurowy na Pegasosie niż soft, o którym piszesz. Niestety...

Odpowiedz

Jacek Cybularczyk
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #27

Nie skompiluje sie to panu. Brak srednikow Sorry, ale mialem w weekend takiego studenta. Przychodzi i mowi: wie pan siedze nad tym programem juz od kilku tygodni i caly czas mi cos nie dziala. No to pokaz pan - mowie. Patrze, 5 linia od gory brak srednika, poprawiam, kompiluje, 10 linia brak srednika, poprawiam, kompiluje, 17 linia brak srednika, itd.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #33 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #29

Dla ami jest pare o wieele lepszych programow do prezentacji

Argumentacja dobra na połowę lat 90-tych, obecnie mocno przeterminowana. Zgadzam się, że porównanie np. Scali z PowerPointem4, odpalonym na jakimś 486 z Win3.1 było druzgocące dla PPT, jednak od tego czasu Scala i inne wiodące amigowe pozycje stoją w miejscu a PPT nie. Tak więc PowerPoint dorobił się wszystkich mechanizmów których wówczas mu brakowało, do tego korzysta z dobrodziejstw kart SVGA, obsługuje współczesne "multimedia" i na współczesnych maszynach chodzi znośnie szybko. Scala i reszta podobnych, odpalona na Adze, wygląda po prostu biednie ze swoimi obrazkami w HAM-ie, animkami w anim5, modułami z protrackera i 8-bitowymi samplami.

Z wyżej wymienionych powodów z radością powitam jakikolwiek program do prezentacji dla Ami, który skorzysta z dobrodziejstw nowszego hardware i danych w formatach nie trącących mychą, a do tego na dobrej klasy rzutniku efekty jego pracy nie będą wyglądały podejrzanie.

Odpowiedz

Sebastian Jędruszkiewicz
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #28

Jasne... a zamiast dokumentu jakieś krzaki

Pytales jak bedzie odczytywal, wiec ci napisalem. Sypie sobie popiol na glowe niniejszym i obiecuje, ze bede uzywal '' '' i innych takich, bo bez tego ani rusz jak widze.

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #33

z radością powitam jakikolwiek program do prezentacji dla Ami, który skorzysta z dobrodziejstw nowszego hardware i danych w formatach nie trącących mychą, a do tego na dobrej klasy rzutniku efekty jego pracy nie będą wyglądały podejrzanie

Taki program już jest, nazywa się Hollywood.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #30

Czy naprawde wszystkim tak bardzo jest ten ofis potrzebny?

Tak, jest potrzebny, bo stał się ogólnoświatowym standardem, czy nam się to podoba czy nie. Kiedy gdzieśtam ktośtam będzie od Ciebie wymagać dostarczenia czegoś w formacie PowerPointa a Ty mu powiesz: "Amiga rules, pece suxx, PowerPoint to debilny program, wydał go Bill Gates, brzydzę się nim, dostarczam materiały w formacie Scali", to nie licz na to, że zleceniodawca zrozumie Twoją duszę buntownika. Niewiele wogóle zrozumiawszy, pomyśli tylko "czubek" a prezentację wrzuci do kosza.

Argument z kupnem peceta jako drugiego komputera do Ofisa jest ogólnie chybiony. Nikt na to nie pójdzie. Jeśli Pegasos nie będzie spełniał podstawowych funkcji, jakich spełnienia oczekuje się obecnie od komputera, to pozostanie na zawsze ekskluzywną zabawką o bardzo wąskim zasięgu. To nikomu nie wyjdzie na dobre.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #35

Taki program już jest, nazywa się Hollywood.

No proszę, coś przeoczyłem.
Dzięki!

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

Tak się jakoś głupio sklada, że przy wymianie dokumentów z USA najlepszy jest PDF lub RTF a prezentacje PowerPointa są mocno wypierane przez prezentacje Flash. Głównie ze względu na większe możliwości i łatwiejszą obsługę programów do tworzenia "flashy".

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

wymagać dostarczenia czegoś w formacie PowerPointa

U mnie w robocie wiedza, ze jezeli beda mi kazali umyc uzywana ubikacje golymi rakami to zrobie to. Jednak wiedza tez, ze jak beda mi kazali cos zrobic w Wordzie albo PowerPoincie to ja udam, ze nie slyszalem polecenia. To ponizej mojej skromnej godnosci. Kazdy kto dostarcza mi plik w formacie Offisa od razu musi sie rehabilitowac w moich oczach, bo domyslnie wyrabiam sobie o nim srednio przychylne zdanie. Przez ponad 4 lata zabawy w DTP tylko 2 razy ktos dostarczyl mi tekst w pliku tekstowym, kilka razy w jakims RTFie, a we wszystkich pozostalych przypadkach to byl ten scierwiasty Word. Raz tez sie spotkalem z tym, ze po wyslaniu pliku tekstowego dzwonili z jakiegos biura, ze nie potrafafia otworzyc pliku "plik.txt". Wrzucilismy to do Worda i poradzili sobie. Bosz... takim ludziom powinno sie zabraniac uzywac komputerow! Caly majkrosoftowy ofis kojarzy mi sie wlasnie z takimi ludzmi. Nie chce znac ani tych ludzi ani tego pakietu. Tym bardziej, ze jest on c...... jak malo ktory soft. Trzeba walczyc z tym scierwem na kazdym kroku, a nie poddawac sie fali majkrosoftowej biedy. Bill ma 100x wieksza wladze niz nam sie wydaje. W tej chwili swiat juz by nie potrafil istniec bez Billa i jego mafii. Zawojowal swiat nie swoja smieszna winda ale wlasnie tym zalosnym ofisem. Wstyd mi, ze zyje na takim swiecie. I nie chodzi tutaj o "Amiga rules PC sux". Amiga nie ma tu nic do rzeczy. To zabawka dla hobbystow ktora mam zamiar sie bawic dokonca zycia niezaleznie od tego czy bedzie sie nazywala Amiga, Pegasos czy jeszcze jakos inaczej.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #39

Nie bardzo rozumiem. To kto jest dla kogo? Przychodzi do Ciebie klient, przynosi dokument w formacie jaki on zna, a taki znawca jak Ty nie potrafi go obsluzyc? Przeciez po to powstal Office, zeby wszystko bylo w jednym i dla ludzi, ktorzy nie sa specjalistami od komputerow, tylko ich zwyklymi uzytkownikami. Na Twoim miejscu bralbym zlecenie i mowil, ze w zwiazku z tym kosztowac bedzie dwa razy wiecej. Przeciez nic Ci sie nie stanie. Cos musi byc w tym Office, skoro nawet Sun sie dopasowuje i wszyscy inni staraja sie byc jak najbardziej kompatybilni.

Odpowiedz

Rafał Sańda
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #30

Akurat przed chwilą korzystałem z OpenOffice-a na swoim Pegasosie, bo miałem jeden dokument do napisania.

Dla samego OO nie trzeba peceta dokupywać. Wystarczy Linuksa zainstalować i po bólu. Debiana bardzo przyjemnie się z sieci instaluje i zawiera OO.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #41

Linuksa to na pececie wole sobie odpalić. Pegasosa jeśli kupię to tylko ze względu na MorphOS i soft napisany dla niego.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #38

Mocno wypierane? Nie zauważyłem... A tak się głupio składa, że większość dokumentów i prezentacji z USA również dostaję.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #38

Ooo wlasnie - flash. To mi sie podoba. To jest bardzo dobry pomysl zeby prezentacje robic we flashu a nie (bosz...) PowerPoincie. Ja tak wieszam tutaj psy na tych ofisach ale musze przyznac racje, ze w pewnych kregach (nie moich) niezbedny jest jakis EDYTOWALNY (wiec raczej PDF niezbyt sie do tego nadaje) format w ktorym mozna byloby cos napisac, zrobic jakas tabelke czy inna biede. Microsoft zauwazyl to odpowiednio wczesnie i jego "wyroby" przyjely sie najbardziej. Przyjely sie wsord ludzi srednio kumatych i prawie niereformowalnych. Zmiana przyzwyczajen jest niemozliwa. I dlatego konto Billa G. wyglada tak jak wyglada.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #31

No ale ten okropny PowerPoint jest podstawowym narzędziem pracy. Czy to się nam podoba czy nie

No to wspolczuje. W XXI wieku sie tak mordowac... A komputer to moglo byc takie przyjemne urzadzenie. Ech, co ludzie potrafia z niego zrobic. Ja na szczescie nie musze tego uzywac ani w w domu ani w robocie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #46 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

wymagać dostarczenia czegoś w formacie PowerPointa

To niemozliwe.

Argument z kupnem peceta jako drugiego komputera do Ofisa jest ogólnie chybiony.

Nieprawda. Ja tak mam taki uklad od ponad roku i sie swietnie sprawdza. Pecet jest uzywany jako kompilator, uruchamiaczka pewnego emulatorka, odtwarzacz DivXow i ewentualnie w razie jakiejs rzeczywiscie problematycznej (na Amidze) sprawy. Rezultat takiego duetu jest swietny. Przestalem narzekac na Amige, nabralem 10x wiekszej ochoty nakupno Pegasosa, nie stresuje sie, ze jakby co to nie bede czegos tam mogl zrobic w domu. Sa tacy co po kupnie peceta Amigi juz nie dotkneli. Ze mna jest wrecz przeciwnie. Dopiero po kupnie pieca doceniam Amige i jara mnie ona jeszcze bardziej. Polecam kazdemu taki zestaw. Peceta poprostu trzeba traktowac jak sprzet gospodarstwa domowego. Jak odkurzacz, lodowka - ma poprostu dzialac. I to w dodatku na sofcie za zupelna darmoche. Czlowiek nie ma zadnych oporow przeduzywaniem softu z "nieoficjalnych zrodel". Ogolnie jest luz. Co trzeba zrobic to sie zrobi, potem sie wylacza odkurzacz (znaczy peceta) i siada do przyjemnosci. Oczywiscie jezeli sie da poodkurzac Amiga to robie to Amiga. Prawde mowiac to nie pamietam kiedy ostatnio wlazilem na jakies strony www z peceta (ktory stoi metr obok Amigi).

Pegasos (...) pozostanie na zawsze ekskluzywną zabawką o bardzo wąskim zasięgu.

A myslales, ze zawojuje biura? Jest zabawka i mam nadzieje, ze bede sie nia bawil do konca zycia.

To nikomu nie wyjdzie na dobre.

Chyba chciales napisac: "To wszystkim nie wyjdzie na dobre" .

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

Widocznie robimy w innych branżach

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #44

PDF jest edytowalny. I żeby było jeszcze śmieszniej, to Acrobat jest tańszy od Office'a

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #33

Po...ło? Powerpoint jest załosny! Potrafi obsługiwać JEDEN obiekt naraz, wszystko po kolei, żadnej asynchroniczności (a to jest naprawde proste do zrobiena). Te jego 'przejscia' przycinaja mi na duronie700. No k...a, niech mi nikt nie mówi, że potrzeba 3Ghz, 1GB ram i tone servicepacków, żeby zrobic crossfade!
Takie gnioty jak powerpoint powinno sie pisać na zajęciach z informatyki w liceum. Toporny liniowy code-bloat każdy by potrafił.

Do OO mam też uraz, że nic z tych rzeczy nie poprawili. Nadal wszystko dzieje się liniowo, setpixel() i delay() rządzi.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #50 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #48

Edytowalność PDF'a jest daleka od użytecznej. Acrobat potrafi robić tylko kosmetyczne zmiany, nowego PDF'a nie złożysz w nim.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #49

Ale czy ktoś tu napisał, że PowerPoint to super soft??? A jeśli to taki prostacki program to dlaczego jeszcze na MorphOS nie można przynajmniej otworzyć prezentacji PowerPointa? Może jakiś uczeń uczący się informatyki w liceum powinien dostać Pegasosa z MorphOSem? Może wtedy więcej softu by mozna odpalić na MorphOS? Prostackiego, bo prostackiego, ale jednak...

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #50

Da się, ale fakt, że nie jest ani intuicyjny ani wygodny. To już lepiej pisać w Wordzie i drukować jako PDF.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #53 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #52

Lepiej w InDesign, QuarkXPress, PageMaker czy wrëcz PageStream. No ale to rzecz gustu, a ja wyrazam tylko osobiste upodobania. Dla mnie program do skladu to jest wolnosc. Ja mogë w nim wszysko. Prawda, ze czesto duzo wiekszym nakladem pracy ale naprawde moge wszystko i to z maksymalna odkladnoscia.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #53

Tyle, ze z tych programow, jeden jest na Amige. Jeden i do tego jeden z najdrozszych na ten sprzet. A kto wie czy nie najdrozszy? Pozostale, wymienione przez Ciebie, tez do tanich nie naleza i chyba sa drozsze od MSOffice. Pracujesz w swojej firmie, czy u kogos? Jesli w swojej, to jak sie to ma do tekstow o drugim pececie i tanim oprogramowaniu? Ale zostawmy to. Piszesz, ze "duzo wiekszym nakladem sil", wiec gdzie tu wolnosc? Wydaje mi sie, ze przynajmniej lekko przesadzasz, bo w MSOffice mozesz to samo zrobic szybciej i taniej.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #55 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #54

Robie u kogos na jakis smiesznych macowkach.

Na pecetach wszystkie programy sa darmowe. Lojalnosc na tym czyms mnie nie obowiazuje. W tym przypadku nie rusza mnie gadanie, ze piractwo zabija platforme. Jezeli tak jest to nawet lepiej, ze grzyb sie oslabi. Oczywiscie to, ze ja nie kupie tego czy tego programu wcale go nie oslabi (niestety) wiec gadka jest bezprzedmiotowa. Nawet w komendzie policji (nie napisze ktorej) uzywaja pirackich wersji majkrosoftowego ofisa.

Facet! Nie da sie porownac programow do skladu z Wordem. Jak ty sobie wyobrazasz cokolwiek skladac w Wordzie? Przeciez to chore. Te zalosne ramki tekstowe, za zerowa dokladnosc. Gdzie sa linie pomocnicze, gdzie wygodne chodzenie po duzych stronach, gdzie jest COKOLWIEK? Prezciez Word to tylko taka bzdurka do klepania podan o przedluzenie sesji, sprawozdan z laborek. Jak cos jest robione w Wordzie to czuc to na kilometr. Ten progtam tak ogranicza inwencje tworcza, ze wszystkie jego dokumanty sa identyczne. W nim nie da sie bez nerwow robic. Wszystko co sie tam robi jest takie "mniej wiecej". Tam sie zupelnie nie da panowac nad tym wszystkim. Programami do skladu (przy odrobinie checi) zastapi sie procesory tekstow ale na odwrot NIGDY. I nie probuj nawet porownywac programow z tych dwoch gatunkow.

A dlaczego odrobine wiekszy wysilek ma sie klocic z wolnoscia? Jezeli w programie do skladu oge recznie sobie cos ustawic to moge to zrobic tak jak mi sie podoba. A w procesorze tekstu "pani Grazynki z biura" to cos sie robi samo i nie mam na to ZADNEGO wplywu. I to nie jest wolnosc. Mnie szlag trafia jak widze programy ktore staraja sie byc madrzejsze od uzytkownika. Mozna to wszystko ciut poprawic konfigurujac wszystko pod siebie ale domyslne ustawineia sa zawsze NAJGORSZE. Wymyslaja je kompletni idioci. Firma MS w tym jest najlepsza.

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #38

A dla AmigaOS-like to i tak nie robi różnicy Ani PowerPoint ani Flash nie są zbytnio obsługiwane przecież

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #55

Podstawową wadą dokumentów Worda jest właśnie to, że nie są identyczne. Przeniesiesz na inny komp i już się rozjeżdżają strony i formatowanie. Tylko dlatego, że na tym drugim kompie jest inna drukarka lub nawet taka sama, ale z inaczej ustawionymi marginesami. To jest totalnie chore i dlatego PDF tak się upowszechnił

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: