eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 20. września, 2017, 23:59

Dodano: 2003-11-06 00:00, Autor: gk, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 916

A A A

MEncoder do kompletu

Autor MOS-owego portu MPlayera przy okazji niejako przygotował kolejną wersję portu MEncodera, programu do ripowania i kompresji filmów. Do ściągnięcia stąd.


Dodaj komentarz

Ankieta: Jaka jest najlepsza strategia wojenna na Amigę? «»
Tym razem pytamy Was o ulubioną strategię wojenną na Amigę, wytypowaliśmy 20-cia tego typu pozycji. W polu "Inne" istnieje możliwość wpisania także swojej propozycji.
Ankieta aktywna do: 2017-09-23
MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2003-11-07 09:32

Fajnie, ze MEncoder wyszedl - przyda sie. Jednak ja nie na temat chcialem cos napisac. Zastanawiam sie co takiego sie stalo, ze nagle dzienne odwiedziny skoczyly tak bardzo do gory. Jeszcze kilka dni temu na ten portal wchodzilo ponizej 500 osob i poziom ten byl wyjatkowo ustabilizowany od dluzszego czasu, a tu masz - wczoraj 1600. Nie jestem zlosliwy. Baa - nawet sie ciesze, ze popularnosc amigowych tematow rosnie. Tylko zastanawiam sie co tak nagle sie stalo...

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2003-11-07 10:10 w odpowiedzi na komentarz #1

hmm...moze powrocili z zaswiatow (z karainy pomnika Wielkiego Billa)? Napewno to sprawka AOSu, co jak co ale roznioslo sie troche i pomyszkowali w google...Oby tylko wyszedl na Pegaza

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2003-11-07 10:41

Od dawna wiadomo, że serwis eXeca jest pilnowany przez WC (Wielkiego Cenzora) Końrada B. A to komuś zablokował za coś konto, a to jakiegoś newsa "wyłączył"...
Tak też się tym razem stało - news 1778 (MPlayer/MorphOS) jakimś "cudem" wyparował z systemu (nie ma go w bazie danych więc musiał być skasowany z konsoli administracyjnej).

Ciekawe...

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2003-11-07 12:57 w odpowiedzi na komentarz #3

Fakt, news byl i wyparowal. I po co tak Drodzy Administratorzy? Jest sens takiego dzialania? Chyba tylko wkurzac innych..

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2003-11-07 13:14 w odpowiedzi na komentarz #3

Od dawna wiadomo, że serwis eXeca jest pilnowany przez WC (Wielkiego Cenzora) Końrada B.

Cenzora? Uzasadnisz to w jakiś sposób?

Nie przekręcaj więcej mojego imienia, bo to mi się nie podoba. O tym, że jest niekulturalne, to chyba sam wiesz.

Tak też się tym razem stało - news 1778 (MPlayer/MorphOS) jakimś "cudem" wyparował z systemu

To prawda, newsa nie ma w bazie. Czekam na wyjaśnienia autora newsa, może on wie coś na ten temat.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2003-11-07 13:18 w odpowiedzi na komentarz #4

I po co tak Drodzy Administratorzy? Jest sens takiego dzialania?

News dotyczący MPlayera nie został skasowany z bazy ani przeze mnie ani przez Tomisława.

Czekamy na wyjaśnienia Grzegorza w tej sprawie.

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2003-11-08 18:53 w odpowiedzi na komentarz #5

To prawda, newsa nie ma w bazie. Czekam na wyjaśnienia autora newsa, może on wie coś na ten temat.

Wiem coś na ten temat, newsa skasowałem przez pomyłkę, a dopomogło mi w tym specyficzne podejście przeglądarki Voyager do keszowania stron. Wpisując newsa 1779 dostrzegłem, że zapomniałem o MOS-owym motylu. Wszedłem więc do edycji, dodałem motyla i po zapisaniu zmian okazało się, że... poprawiony news z motylem został wstawiony jako nowy. Postanowiłem więc skasować ten duplikat bez motyla i okazało się, że skasowałem newsa 1778... Nie wiem, czy zgłupiał Voyager, czy baza danych (miałem laga w sieci i coś mogło wciąć po drodze).

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2003-11-08 19:05 w odpowiedzi na komentarz #4

Jest sens takiego dzialania? Chyba tylko wkurzac innych..

A jaki jest sens zakładania z góry złej woli administratorów? Oczywiście jako zwolennik MOS-a mogę się nie zgadzać z Konadem w wielu amigowych sprawach, ale nigdy nie było przypadku, żeby Konrad (czy ktokolwiek inny) skasował jakiegoś newsa o MorphOS-ie. Co więcej nie jest mi znany jakikolwiek przypadek celowego usunięcia jakiegokolwiek newsa. Więc proponowałbym jednak powściągnąć wyobraźnię...

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2003-11-08 22:20 w odpowiedzi na komentarz #8

A jaki jest sens zakładania z góry złej woli administratorów?

Nie zakladam zlej woli, ale... w powaznym serwisie (do jakiego eXec aspiruje) cos takiego nie powinno miec w ogole miejsca. Stad moj poprzedni post.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2003-11-09 21:48 w odpowiedzi na komentarz #7

Cóż, jeżeli wysłałeś formularz (akcja dopisywania nowego rekordu), a potem cofnąłeś stronę i znowu wykonałeś tę samą akcję, to oczywiste jest, co się stanie. Cache'owania stron panelu nie wyłączałem (kwestia ustawień nagłówków), bo czasami się to przydaje, jeżeli popełniono błąd, a cofnięcie pozwala na skopiowanie treści do clipboardu. Jednak wymaga to znajomości obsługi formularzy. Wyłączenie cache'owania skutkuje (przy cofnięciu strony) komunikatem "ta strona wygasła".

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2003-11-10 10:28 w odpowiedzi na komentarz #3

No i Grzegorz wyjaśnił przyczynę. Miło, że stronnicy obu systemów potrafią się ze sobą spierać, ale również mają do siebie szacunek.

Bardziej mnie dziwi postawa Szczepana, ale myślę, że duzi chłopcy wiedzą jak się zachować.

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2003-11-10 11:31

Weszłem na site, newsa nie było. Jako, że ani Konrad ani Krashan nie byli widoczni na sieci skontaktowałem się z Cromaxem by dowiedzieć się co się stało. Newsa nie było w bazie - czyli ktoś go skasował - kto? nie wiadomo (system zarządzania serwisem powstał jeszcze na etapie tworzenia się eXeca czyli lata temu i nie ma logowania co kto w nim zrobił). Konsoli do wprowadzania newsów używałem ostatnio parę lat temu (uprzedzając ewentualne pytania - nie mam dostępu od dawna i nigdy mi to nie przeszkadzało) więc nie pamiętam czy jest jakiekolwiek potwierdzenie przy usuwaniu (sam dopiero niedawno zacząłem to dodawać do tworzonych CMSów).

Co do zakładania złej woli adminów i cenzury.. Nie brałem pod uwagę możliwości skasowania newsa przez autora - bo niby czemu? News przecież był w porządku. Z osob władnych zostały Konrad i Tomisław - tyle, że Cromax nie wtrąca się w zasadzie w politykę serwisu - została więc jedna możliwość, chociaż też niby tak bez powodu?

Następnym razem obiecuję najpierw trzy razy sprawdzić. A może dać sobie na luz z serwisami amigowymi? Chociaż z kolei czasem takie "ciekawe" teksty powstają...

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2003-11-11 21:53 w odpowiedzi na komentarz #12

Weszłem na site, newsa nie było. Jako, że ani Konrad ani Krashan nie byli widoczni na sieci skontaktowałem się z Cromaxem by dowiedzieć się co się stało. Newsa nie było w bazie - czyli ktoś go skasował - kto? nie wiadomo (system zarządzania serwisem powstał jeszcze na etapie tworzenia się eXeca czyli lata temu i nie ma logowania co kto w nim zrobił).

Rozmowa z jedną z zainterosowanych osób i wniosek:

Co do zakładania złej woli adminów i cenzury.. Nie brałem pod uwagę możliwości skasowania newsa przez autora - bo niby czemu? News przecież był w porządku. Z osob władnych zostały Konrad i Tomisław - tyle, że Cromax nie wtrąca się w zasadzie w politykę serwisu - została więc jedna możliwość, chociaż też niby tak bez powodu?

Niby bez powodu, ale wystarczyło, żeby ubliżyć w niewybredny sposób.

Następnym razem obiecuję najpierw trzy razy sprawdzić. A może dać sobie na luz z serwisami amigowymi? Chociaż z kolei czasem takie "ciekawe" teksty powstają...

No i chłopczyk nie stanął na wysokości zadania. Ubliżyć łatwo, a zamiast przepraszam obietnica sprawdzania przed rzucaniem oszczerstw i "postraszenie": bo nie będę pisał, a tak fajnie się bawić w złośliwości.
Jednak dziecinada...

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2003-11-12 13:44 w odpowiedzi na komentarz #5

Nie przekręcaj więcej mojego imienia, bo to mi się nie podoba. O tym, że jest niekulturalne, to chyba sam wiesz.

Hmm, zapomniał wół, że cielęciem był? Sam z wielki upodobaniem przekręcasz obce imiona przez tłumaczenie ich na język polski.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2003-11-12 14:27 w odpowiedzi na komentarz #14

Sam z wielki upodobaniem przekręcasz obce imiona przez tłumaczenie ich na język polski.

Nie przekręcam tylko tłumaczę. Nie jestem w tym tłumaczeniu odosobniony. Do książek Cię odsyłać już nie będę, choć tam najłatwiej byś to sam zauważył.

Pochodź więc sobie po mieście i poczytaj nazwy ulic. Znajdziesz np. ulicę Jerzego Waszyngtona, Jana Pawła II, Karola Dickensa, Wiliama Szekspira (och, tu nawet nazwisko mamy po polsku, nie tylko imię), Tomasza Edisona. Straszne? Nie, całkiem normalne. Tylko niektórzy choć już długo żyją nie zauważyli tego wcześniej i teraz się mocno dziwią, gdy widzą Tomasz zamiast Thomas.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2003-11-12 18:08 w odpowiedzi na komentarz #15

Trafne spostrzezenie. Choc srodowisko IT jest zdominowane przez obcojezyczne terminy Dlatego obco brzmiace nazwiska przy nich bardziej pasuja.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2003-11-12 19:22 w odpowiedzi na komentarz #16

Dlatego obco brzmiace nazwiska przy nich bardziej pasuja.

Ale ja nazwisk nikomu nie zmieniam.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2003-11-13 10:41 w odpowiedzi na komentarz #15

Pochodź więc sobie po mieście i poczytaj nazwy ulic. Znajdziesz np. ulicę Jerzego Waszyngtona, Jana Pawła II, Karola Dickensa, Wiliama Szekspira (och, tu nawet nazwisko mamy po polsku, nie tylko imię), Tomasza Edisona. Straszne? Nie, całkiem normalne. Tylko niektórzy choć już długo żyją nie zauważyli tego wcześniej i teraz się mocno dziwią, gdy widzą Tomasz zamiast Thomas.

Z tym Janem Pawłem to kiepski przykład, bo to akurat Polak a cała reszta już dawno nie żyje, więc i tak nie da się ich spytać o zdanie. Na codzień pracuję z ludźmi z USA, Niemiec, UK a nawet z Mauritiusa i każdy stara się wymawiać moje imię tak jak brzmi po polsku. Jeżeli mimo usilnych starań mu nie idzie (o nazwisku to nawet nie wspominam), to sam mu proponuję anglojęzyczną wersję. Ale to zawsze ja decyduję o formie mojego imienia a nie druga strona. To na pewno ma jakiś związek z kulturą, savoir-vivrem czy zwykłym szacunkiem dla drugiej osoby. Jaki, to już sobie poszukaj w książkach (ale nawet chodząc po ulicach może to załapiesz).

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #19 wysłany: 2003-11-13 11:12 w odpowiedzi na komentarz #18

Z tym Janem Pawłem to kiepski przykład, bo to akurat Polak

To bardzo dobry przykład. Tylko Ty nie wiesz o tym, że ten Polak przybrał sobie łacińskie imiona Joannes Paulus, które tłumaczymy na język polski właśnie jako Jan Paweł, z kolei Anglicy tłumaczą je sobie jako John Paul.

To na pewno ma jakiś związek z kulturą, savoir-vivrem czy zwykłym szacunkiem dla drugiej osoby.

Tak, to na pewno ma związek z kulturą. Brak szacunku dla Papieża jest oczywiście powszechny, gdyż wszyscy z uporem tłumaczą jego imiona.

Postaraj się teraz dla odmiany podać jakiś mniej śmieszny argument, bo z Janem Pawłem i zmarłymi trochę Ci nie wyszło.

Nie odpowiedziałeś mi również, czemu imiona są tłumaczone w nazwach ulic, w książkach, w encyklopediach? Wszystko to brak kultury i szacunku dla drugiej osoby?

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2003-11-13 20:20 w odpowiedzi na komentarz #17

Dlatego obco brzmiace nazwiska przy nich bardziej pasuja.

Ale ja nazwisk nikomu nie zmieniam.

ojj.. chodzilo mi o Imie+Nazwisko...

Odpowiedz

Rafał Mania
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2003-11-13 21:40

Przyglądam sie tej dyskusji dotyczącej obcojęzycznych imion/nazwisk, przeanalizowałem kilka nazwisk i doszedłem do wniosku: tłumaczymy albo combo imię+nazwisko (Jan Kowal) albo pozostawiamy w postaci oryginalnej (John Smith); tłumaczenie tylko jednego z członów (Jan Smith/John Kowal) brzmi dziwnie, wręcz śmiesznie.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2003-11-14 09:40 w odpowiedzi na komentarz #19

Z tym Janem Pawłem to kiepski przykład, bo to akurat Polak

To bardzo dobry przykład. Tylko Ty nie wiesz o tym, że ten Polak przybrał sobie łacińskie imiona Joannes Paulus, które tłumaczymy na język polski właśnie jako Jan Paweł, z kolei Anglicy tłumaczą je sobie jako John Paul.

Naprawdę myślisz, że tego nie wiem?

To na pewno ma jakiś związek z kulturą, savoir-vivrem czy zwykłym szacunkiem dla drugiej osoby.

Tak, to na pewno ma związek z kulturą. Brak szacunku dla Papieża jest oczywiście powszechny, gdyż wszyscy z uporem tłumaczą jego imiona.

Może dlatego, że to nie są jego prawdziwe imiona tylko przybrane?

Postaraj się teraz dla odmiany podać jakiś mniej śmieszny argument, bo z Janem Pawłem i zmarłymi trochę Ci nie wyszło.

Zastanów się czy ktokolwiek na świecie tłumaczy na lokalny język prawdziwe imię papieża. Słyszałeś kiedykolwiek o Charlesie Wojtyle? Nie, bo nikomu na Zachodzie to nawet przez myśl nie przeszło.

Nie odpowiedziałeś mi również, czemu imiona są tłumaczone w nazwach ulic, w książkach, w encyklopediach? Wszystko to brak kultury i szacunku dla drugiej osoby?

W książkach czy encyklopediach spotyka się przede wszystkim oryginalną pisownię (chyba, że książkę tłumaczył ktoś taki jak Ty). Polska pisownia pojawia się obok nich, o ile zdążyła się już zadomowić w jezyku polskim. To tzw. zaszłość historyczna i zauważ, że od ładnych paru lat tego się nie praktykuje. Media nie tłumaczą na polski imion i nazwisk noblistów, polityków czy sportowców. Jedyny wyjątek (oprócz Ciebie) jaki mi przychodzi na myśl, to Janusz Korwin-Mikke, który z takim samym uporem jak Ty mówi i pisze o m.in. Jerzym Krzaku. Sam nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy żałosne.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2003-11-15 15:03 w odpowiedzi na komentarz #22

Naprawdę myślisz, że tego nie wiem?

Teraz to już pewnie wiesz.

Może dlatego, że to nie są jego prawdziwe imiona tylko przybrane?

Może? Ale pewny nie jesteś?

Wymyśliłeś kilka ciekawych reguł w tym wątku. Można się od Ciebie dowiedzieć, że imiona można tłumaczyć jeśli są przybrane albo jeśli ktoś umarł, bo żywym przez szacunek tłumaczyć nie wypada.

Czemu możemy nie szanować zmarłych jeszcze nie wytłumaczyłeś, ale pewnie i tu coś na poczekaniu wymyślisz.

Zastanów się czy ktokolwiek na świecie tłumaczy na lokalny język prawdziwe imię papieża. Słyszałeś kiedykolwiek o Charlesie Wojtyle?

Google odpowie na frapujący Cię problem.

A następnym razem spróbuj od razu użyć tej pożytecznej strony, nim przytoczysz kolejny "argument" tudzież wymyśloną przez siebie regułę językową.

mówi i pisze o m.in. Jerzym Krzaku

O Jerzym Bushu, bo nazwisk się nie tłumaczy, o czym już wspominałem.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2003-11-15 19:33 w odpowiedzi na komentarz #23

Naprawdę myślisz, że tego nie wiem?

Teraz to już pewnie wiesz.

Spokojna głowa, wiedziałem wcześniej. Nie udało Ci się mnie oświecić

Może dlatego, że to nie są jego prawdziwe imiona tylko przybrane?

Może? Ale pewny nie jesteś?

Ano nie jestem. Ale może podasz skąd się bierze Twoja pewność, że masz rację?

Wymyśliłeś kilka ciekawych reguł w tym wątku. Można się od Ciebie dowiedzieć, że imiona można tłumaczyć jeśli są przybrane albo jeśli ktoś umarł, bo żywym przez szacunek tłumaczyć nie wypada.

Błąd, to Ty twierdzisz, że można. Ja cały czas uważam, że nie należy tego robić, ale w stosunku do osób zmarłych lub dla imion przybranych jest to tzw. mała szkodliwość społeczna.

Czemu możemy nie szanować zmarłych jeszcze nie wytłumaczyłeś, ale pewnie i tu coś na poczekaniu wymyślisz.

Ja szanuję, pytaj tych tłumaczy czemu ich nie szanują.

Zastanów się czy ktokolwiek na świecie tłumaczy na lokalny język prawdziwe imię papieża. Słyszałeś kiedykolwiek o Charlesie Wojtyle?

Google odpowie na frapujący Cię problem.

Fakt, nie zadałem sobie tego trudu, bo uznałem, że i tak wynik byłby zerowy. Cóż, najwyraźniej nie tylko Polska schodzi na psy, ale cały ten świat. Szczęśliwej drogi, ja tam nie idę z wami.

A następnym razem spróbuj od razu użyć tej pożytecznej strony, nim przytoczysz kolejny "argument" tudzież wymyśloną przez siebie regułę językową.

Sugerujesz, że Ty swojej nie wymyśliłeś? Wobec tego ponownie proszę o wskazanie jej źródła.

mówi i pisze o m.in. Jerzym Krzaku

O Jerzym Bushu, bo nazwisk się nie tłumaczy, o czym już wspominałem.

Ja widziałem tekst z Krzakiem. Może JKM nie jest w tym konsekwentny albo trochę się ucywilizował.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: