eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 20. listopada, 2017, 14:27

Dodano: 2009-01-06 20:01, Autor: kr, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 1402

A A A

PowerPC 470

Linia procesorów PowerPC 400 została zapoczątkowana przez IBM w 1994 roku, wraz z premierą modelu 403. W 2004 roku firma AMCC odkupiła część praw do linii, wprowadzając własne odmiany układów. Jeden z tych układów stał się sercem Sam440ep, najnowszej płyty na której można uruchomic system AmigaOS 4.

Z tego właśnie względu warto prześledzić plany obu firm - IBM i AMCC - względem kolejnych wersji procesorów. Najnowsze wieści dotyczą układów:

  • PowerPC 470 - opartych o rdzeń PPC476. Rdzeń może być taktowany zegarem do 1,6GHz, wyposażony jest w jednostkę AltiVec oraz zestaw instrukcji DSP. Architektura jednostki wspiera konfiguracje wieloprocesorowe.
  • PowerPC A2 - projekt podobny do PPC 470, stworzony jednak z myślą o architekturze wielordzeniowej. Najbardziej zaawansowana wersja układu ma pozwalać na integrację pracy szesnastu rdzeni.

Należy mieć nadzieję, że powyższe rozwiązania będą wkrótce stosowane także w świecie Amigowym. W chwili obecnej firma AMCC, partner Acube Systems, pracuje nad wdrożeniem układów opartych o rdzeń IBM PPC 464p. Rdzeń ten umożliwia stworzenie jednostek taktowanych zegarem 0,8-1,4 GHz i wyposażonych w 512kb pamięci podręcznej drugiego poziomu. Firma IBM planuje wprowadzenie kolejnych odmian tych układów, oznaczonych kodami: 465 i 466, wciąż nie jest jednak znana ich specyfikacja. Plany dotyczące rozwoju procesorów linii PPC 400 można znaleźć pod następującymi adresami: Power Architecture Silicon Roadmap, SinoStar


Dodaj komentarz

Marcin Sokołowski
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2009-01-10 22:58

Wlasnie. Jak ma sie najnowszy exec (tudziez przyszlosciowa jego wersja) do obslugi plyt wieloprocesorowych, badz procesorow wielordzeniowych ?

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2009-01-11 04:30

PPC R.I.P. LINK

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2009-01-11 18:10

W sumie to ostatni rok był bardzo dobry dla Amigi, ale generalnie ostatnie kilka lat to stagnacja. 10 stycznia 2004r odebrałem w Efunzine moją AONE, przy okazji '5 urodzin" zebrało mi się na wspominki. W najgorszej sytuacji sprzętowej amigowcy byli w latach 1998 - 2004. Kto kupił dopałkę z PPC do A4000 w 1997r czy do A1200 w roku 1998r, chciał czy nie chciał musiał męczyć się na tym konfigu 5 lat. Pod koniec 2002 Eyetech wypuścił AmigaONE SE, dając tym samym wreszcie możliwość istotnego przyspieszenia. Jednak aby móc cieszyć się szybko działającym AmigaOSem, musieliśmy jeszcze czekać dalsze kilkanaście miesięcy, na pierwszy publiczny pre-release systemu. W sumie więc te 6 lat na przełomie wieków, to był rekordowy okres sprzętowej stagnacji w dziejach Amigi (pomijam Mediatora i drobniejsze dodatki, których przecież dopalaczami z prawdziwego zdarzenia nazwać nie można). Nawet jeśli te ambitne plany o których mowa w newsie się powiodą i trafią pod amigowe strzechy, to obawiam się że ten smutny rekord zostanie pobity i posiadaczom AONE G4 XE, przyjdzie czekać dłużej niż 6 lat, aby wreszcie odpalić system na jakiejś szybszej maszynie. Co by nie mówić ponad 5-letnia stagnacja to w tej branży cała epoka. Był czas kiedy na początku 2003r debiutowała AONE XE że niemal dogoniliśmy świat. Byliśmy wtedy może rok czy dwa do tyłu, teraz niestety dekadę.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2009-01-12 12:42 w odpowiedzi na komentarz #2

@Michał

A tam:0 Link jest nieaktualny. Na pierwszym miejscu powinien być przecież CELL o całkowitej, teoretycznej mocy: 211,2 GFLOPS oraz 66 MFLOPS / MHz. Jak na razie przedstawicielom x86 trochę brakuje do tego poziomu

PS. 4te miejsce w klasyfikacji superkomputerów zajmuje maszyna wyposażona w procesory serii PPC400 !

Odpowiedz

Hubert Maksym
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2009-01-13 09:30 w odpowiedzi na komentarz #4

Niekoniecznie, zobacz, że PS3 Cell BE (PPE only) czyli power tylko głównej jednostki, jednostki wektorowe nie zostały wzięte po uwagę a wiadomo, że architektura Cell to połączenie PPE z SPE, i dopiero na tym ma się opierać wydajność.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2009-01-13 12:11 w odpowiedzi na komentarz #5

@Hubert

Moim zdaniem jednostki wektorowe powinny być uwzględnione - skoro potrafią przetwarzać liczby całkowite. Szczególnie jeśli uwzględnia się możliwość wykonywania 4 instrukcji w takcie zegara Core i7 (co razem z 4 rdzeniami daje do 16 instrukcji / zegar). Specjalnym zwolennikiem Cella nie jestem, ale jeśli pomijana jest zdolność równoległego przetwarzania danych w SPE, to wyniki dla x86 należy dzielić przez liczbę ALU w rdzeniu (np. 4 dla Core i7, 3 dla AMD K6 i K8, 2,5 dla P4 itd)...

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2009-01-13 23:02 w odpowiedzi na komentarz #6

Co sądzicie o tych procesorach? mam na myśli ich możliwości uwzględniając pobór prądu i moc obliczeniową przy max. taktowaniu procesora. Cóż jestem laikiem, ale na oko wygląda to nieźle. http://www.linuxelectrons.com/news/embedded/renesas-introduces-324mhz-583-mips-superh-microprocessor http://www.hotchips.org/archives/hc13/2_Mon/05hitachi.pdf http://www.design-reuse.com/news/1167/hitachi-stmicro-64-bit-risc-consumer-apps.html no i grafika (układ) http://www.imgtec.com/powervr/insider/powervr-demos.asp Mnie procesory SH najzwyczajniej w świecie zaciekawiły, to co mogłem znaleźć na ich temat, to wyszukałem w Sieci, ale ni w ząb nie ma tam porównania SH z innymi procesorami np. PPC, wskazania wad i zalet tych procków z praktycznego punktu widzenia. Pomożecie zaspokoić moją ciekawość? Dlaczego ten, bo może dało by się stworzyć dwurdzeniowy procesor jedno jądro to zmodernizowany 68060 do uruchamiania starszego oprogramowania, a drugie do całej reszty, ale to raczej nierealne. Ciekawe, czy panowie z Hitachi dali by radę zrobić coś takiego tzn. stworzyć procesor wykorzystujący ich patenty z serii SH 4, 5 (wiem inna architektura risc/cisc) i uczynić go kompatybilnym z serią 68060, albo go bardzo ulepszyli ? Kiedyś stworzyli procesor Hitachi 6309 http://pl.wikipedia.org/wiki/Hitachi_6309 i był on kompatybilny z Motorolą 6809.

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2009-01-14 00:47 w odpowiedzi na komentarz #7

co do pierwszego linka wejdz na youtube i wyszukaj filmy z EFIKA dla przykladu PPC G3 600MHz ma 790 mips. co do reszty wyszukaj w google "LimeBook Shown at CES 2009".

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2009-01-14 13:06 w odpowiedzi na komentarz #8

- jeszcze najwazniejsze, bo nie wszyscy musza o tym wiedziec czyli o karcie PowerVixxen LT dla A1200 z takim procesorem jak ma EFIKA. bardzo chcialem cos takiego kupic, niestety jest jak jest ale cale szczescie, ze mi jeszcze BlizzardPPC dziala.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2009-01-19 01:00 w odpowiedzi na komentarz #9

A ja powiem tyle, ze kiedys bylem goracym zwolennikiem platformy PowerPC i dziwilem sie bardzo, ze Maki przesiadaja sie na x86. Ale teraz coraz bardziej widze jaka slepa uliczka jest PowerPC niestety, chociaz bardzo tego zaluje, musze to przyznac. Po prostu zadna inna platforma nie nadaza za x86.

Dlatego uwazam, ze powinnismy - my jako srodowisko - naciskac na tworcow oprogramowania, aby MorphOS2 i AmigaOS4 byl dostepny na x86 nawet jesli wiazaloby sie to z koniecznoscia kupienia plyty glownej czy karty graficznej z okreslonym chipsetem. Przeciez serie chipsetow nie zmieniaja sie co 5 minut, wiec w ciagu roku mozna oprogramowac 2-3 uklady w miare sensownie. Wtedy przestaniemy wreszcie marnowac czas na bezproduktywne spory, a nasze systemy beda sie rozwijac.

Sam znac wiele osob, ktore chetnie uzywalyby AmigaOS lub MorphOS, byle tylko dalo sie na nich sensownie odtwarzac muzyke, filmy i korzystac z sieci. W innym przypadku wydaje mi sie, ze Amiga po prostu zniknie, bo nie bedzie nowych uzytkownikow, hobbisci sie wykrusza, a ich sprzet w koncu odmowi posluszenstwa. I wtedy zostanie emulacja bez zadnego srodowiska. Nie chcemu tego przeciez.

Moze ktos przylaczy sie do mnie i zaczniemy prowadzic taka inicjatywe w sieci?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2009-01-19 10:56 w odpowiedzi na komentarz #10

wiec w ciagu roku mozna oprogramowac 2-3 uklady w miare sensownie

Tworca AROSa to sie udaje? Warto zainteresowac sie tematem. x86 owszem jest realny, ale tylko wybrany i okreslony scisle sprzet, a nie to co jest w sklepach. Czyli w sumie ta sama sytuacja co ze sprzetem PPC.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2009-01-19 18:34 w odpowiedzi na komentarz #10

Sam znac wiele osob, ktore chetnie uzywalyby AmigaOS lub MorphOS, byle tylko dalo sie na nich sensownie odtwarzac muzyke, filmy i korzystac z sieci.

To możesz przekazać tym osobom świetną wiadomość - wyobraź sobie, że na AmigaOS4, jak i zapewne na MOS da się sensownie odtwarzac muzyke (TuneNet), filmy (DvPlayer), korzystac z sieci (OWB).
W nawiasach nazwy programów z AOS4, MOSa nie używam więc softu na niego nie przytaczam.

Zmiana na x86 w tym aspekcie nic nie zmieni bo ani mp3 ani jpg na www więcej mocy obliczeniowej niż zapewnia G3/G4 nie potrzebują.

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2009-01-20 00:30 w odpowiedzi na komentarz #10

Po prostu zadna inna platforma nie nadaza za x86

X86 wyraźnie zwolnił w ostatnim czasie, owszem rozwija się, ale względem liczby rdzeni. Na dzień dzisiejszy 1 rdzeń czy 100 rdzeni, to dla AmigaOS wszystko jedno. Na marginesie sam Gordon Moore oświadczył, że najpóźniej w 2009r, jego prawo przestanie obowiązywać. Jeśli by przyjrzeć się temu przez pryzmat taktowania procesora, to w zasadzie to prawo nie obowiązuje już od 5 lat.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2009-01-20 01:31 w odpowiedzi na komentarz #11

Tworca AROSa to sie udaje? Warto zainteresowac sie tematem

Interesuje sie tym tematem od dawna, rowniez od strony programistycznej. Tworcom AROSa sie to nie udaje, bo ile osob go pisze? Nasze srodowisko jest podzielone na AmigaOS3, AmigaOS4, MorphOS1, MorphOS2, AROS, Amithlon, itd...

Ale gdyby wiekszosc developerow pisalo pod jeden uzgodniony system to jestem przekonany, ze udaloby sie doprowadzic do sytuacji, w ktorej system dzialalby na aktualnie dostepnym sprzecie - na pewno nie na kazdym, ale na wybranym.

Moim zdaniem najwazniejsza sprawa jest integracja srodowiska. Ja tego nie rozumiem, jesli przykladowo nowy system pod x86 dzialal na poczatku na podobnej zasadzie jak Amithlon to ja nie mialbym nic przeciwko. Od czegos trzeba zaczac. Nastepnie trzeba wyznaczyc linie rozwoju i docelowa wersje - jak ma wygladac. Z biegiem czasu jesli srodowisko Amigowcow bedzie sie integrowac to bedzie wiecej ludzi do pracy i bedzie latwiej pisac kolejne wersje systemu, ktore beda coraz bardziej przypominaly to, czego wszyscy Amigowcy chca, czyli szybki system natywny na dostepny sprzet. I nawet jesli bede musial chwile poszukac plyty glownej, na ktorej bedzie to dzialac to i tak bedzie duzo latwiej niz kupowac nieprodukowany i niedostepny sprzed pod PPC.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2009-01-20 01:32 w odpowiedzi na komentarz #12

To możesz przekazać tym osobom świetną wiadomoś

Ok, tylko problem polega na tym, ze mam znajonych, ktorych przekonalem do tego, ze AmigaOS jest fajnym systemem, na ktorym mozna duzo zrobic. Tylko pytaja mnie gdzie mozna kupic sprzet, na ktorym to sie uruchomi? I tu jest problem, bo wlasciwie nie mozna go kupic.

Zmiana na x86 zmieni duzo, bo bedzie mozna wreszcie kupic sprzet i uruchomic na nim AmigaOS, a moc obliczeniowa tutaj nie jest taka wazna i nie o to tu chodzi, byle Sempron pociagnie AmigaOS z sensowna szybkoscia.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2009-01-20 01:34 w odpowiedzi na komentarz #13

Na dzień dzisiejszy 1 rdzeń czy 100 rdzeni, to dla AmigaOS wszystko jedno

Ok, tylko powtarzam - musi byc dostepny w sprzedazy sprzet, na ktorym uruchomi sie AmigaOS. Inaczej nikt sie nie zainteresuje naszym systemem. Niezaleznie od tego jak to bedzie technicznie poczatkowo wykonane - to po prostu musi dzialac na w miare dostepnym sprzecie. Pozniej mozemy wydziwiac, ze chcemy miec w taki i taki sposob wykonany system. Ale to dopiero pozniej, na poczatku trzeba miec cokolwiek do pokazania.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2009-01-20 01:42 w odpowiedzi na komentarz #16

Jeszcze dopowiem kilka slow, zeby bylo jasne co mialem na mysli w poprzednim poscie.

Ja dokladnie rozumiem, ze nie da sie szybko przeportowac AmigaOS na x86 bez problemow, ograniczen itd. Ale przecietny czlowiek nie patrzy jak system jest wykonany technicznie, tylko jak wyglada, jak sie go obsluguje, jak dziala "na oko" itd. Dlatego niezaleznie od tego w jaki sposob poczatkowo AmigaOS bedzie dzialal technicznie na x86 - od strony uzytkownika musi byc bezproblemowy do instalacji. Jesli tak bedzie to bedzie wiecej uzytkownikow systemu i rowniez wiecej developerow. Nie mowie, ze bedzie nie wiadomo jaki wysyp, ale na pewno wiecej niz teraz. I dopiero wtedy bedzie mozna powoli dostosowywac system, aby technicznie dzialal tak jak chca tego Amigowcy. Czyli od strony uzytkownika niewiele sie zmieni, bardzo wiele sie zmieni od strony developera. Ale skutek bedzie taki, ze AmigaOS bedzie bardziej popularny. To wymaga wiele czasu, ale jesli wyznaczymy cel i bedziemy go malymi kroczkami realizowac to do czegos dojdziemy. A pod PowerPC mamy po prostu slepa uliczke, bo nie zanosi sie, aby platforma PowerPC byla bardziej popularna niz jest - wrecz przeciwne, to jest rynek zanikajacy. Wiec AmigaOS zniknie razem z PowerPC jesli nie przeniesiemy do pod x86.

Reasumujac: najpierw uruchomienie AmigaOS pod x86 nawet pod pol-emulacja, pozyskanie nowych uzytkownikow i dopiero pozniej dostosowywanie techniczne systemu. A aktualnie od wielu lat wszystko jest robione od drugiej strony, dlatego nie ma efektow.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2009-01-20 01:49 w odpowiedzi na komentarz #17

Przepraszam, ze w kolejnym poscie, ale znowu cos mi sie nasunelo.

Z AmigaOS trzeba zrobic cos podobnego jak z MacOS przy przesiadce najpierw na PowerPC, a potem na x86. Zwroccie uwage, ze ten system byl najpierw uruchamiany droga emulacji w duzej mierze, a dopiero pozniej byl dostosowywany technicznie. Najwazniejsza sprawa bylo, aby dzialal na nowej platformie i mial takie same funkcje uzytkowe, tak samo sie go obslugiwalo itd. niezaleznie od tego, ze technicznie stary i nowy system to praktycznie techniczne 2 rozne swiaty.

Z MacOS sie udalo, dlaczego z AmigaOS nie mogloby sie udac? Abstrahuje od szybkosci wykonania calej pracy, itd. Wiadomo, ze Apple ma fundusze. Ale albo bedziemy posuwac sie w kierunku rozwoju albo po prostu bedzie caly czas rownia pochyla jak teraz. Ja wole powolny, ale jednak rozwoj.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2009-01-20 02:00 w odpowiedzi na komentarz #18

I jeszcze cos, zobaczcie jak bylo z Linuxem. Pare ladnych lat temu jak zaczalem go uzywac, Linux mial problemy z instalacja i uruchomieniem na roznym sprzecie. Ale powoli byl udoskanalany, poniewaz byl na x86 wiec wiele osob probowalo go uruchomic. Sila rzeczy z czasem wiecej osob sie do niego przekonalo i bylo coraz latwiej go dostosowywac do nowego sprzetu. Jeszcze pare lat temu Linux nie chcial dzialac np. na nowych chipsetach przez zmiany obslugi dyskow. A teraz normalnie dziala praktycznie na kazdym sprzecie.

I znowu ten sam schemat: uruchomienie, pozyskanie nowych uzytkownikow, dostosowywanie do potrzeb. Czy Wam to wszystko naprawde nic nie daje do myslenia? Bo mi bardzo wiele.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2009-01-20 08:55 w odpowiedzi na komentarz #18

Z MacOS sie udalo, dlaczego z AmigaOS nie mogloby sie udac?

Z powodu roznic w konstrukcji systemu operacyjnego. AmigaOS udostepnia programom praktycznie cale swoje "bebechy", MacOS tego nie robi. Dlatego wlasnie cos takiego jak Rosetta w przypadku MacOSX zadzialalo niemalze bezblednie a na AmigaOS nie zadziala nigdy. Takie zycie...

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2009-01-20 08:58 w odpowiedzi na komentarz #11

Tworca AROSa to sie udaje?

Biorac pod uwage ilosc aktywnych programistow po stronie AROS-a moge smialo powiedziec: Tak, udaje sie!

x86 owszem jest realny, ale tylko wybrany i okreslony scisle sprzet, a nie to co jest w sklepach.

Jedno drugiemu nie przeczy. Mozna miec tylko wybrany i okreslony scisle sprzet, ktory jest dostepny w sklepach.

PS. Niektorzy ludzie uruchamiaja MacOSX na zwyklych pecetach, mimo ze ten system dziala w pelni tylko na wybranych i okreslonych scisle konfiguracjach.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2009-01-20 09:41 w odpowiedzi na komentarz #20

Z powodu roznic w konstrukcji systemu operacyjnego.

Ale przeciez ja wlasnie mowie, ze w AmigaOS pod x86 trzeba pewne rzeczy przebudowac docelowo, a przejsciowo zastosowac emulacje wiekszosci elementow. Bedzie dzialac wolno, ale z biegiem czasu bedzie potrzeba coraz mniej emulacji.

Jesli AmigaOS bedzie w jakiejkolwiek formie dostepny na x86 to pozyskamy troche nowych uzytkownikow, ktorzy z roznych powodow go uruchomia - nawet z ciekawosci. A w naszych amigowych realiach tych "kilku" to bedzie "wielu".

Moim zdaniem trzeba to zrobic nawet jesli wiazaloby sie to z zerwaniem ciaglosci wewnetrznej budowy AmigaOS, co mi sie tez nie podoba, ale wole przebudowany AmigaOS niz zaden.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2009-01-20 09:50 w odpowiedzi na komentarz #21

Mozna miec tylko wybrany i okreslony scisle sprzet, ktory jest dostepny w sklepach.

No to czekam na linki do sklepu z nowym sprzetem, ktory w pelni zostanie obsluzony przez AROSa. I nie pisze tego zlosliwie. Po prostu nie wiem, a ciekawi mnie to co mialbym nowego kupic gdybym teraz zdecydowal sie na ten system. Czy np. moj Lenovo R61i, wszystko na Intelu, nadaje sie?

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2009-01-20 10:48 w odpowiedzi na komentarz #22

PowerPC to nie jest ślepa uliczka. Gdyby tak było, to nie byłoby tylu konsoli do gier opartych o ten procesor. Apple też nie odeszło od PPC dlatego, że nie był rozwojowy. Powód był zupełnie inny i zawinił tu główny producent tych procesorów czyli IBM. A jeśli chodzi o ślepą uliczkę to procesory x86 są nimi. Nie można ich już więcej taktować (a to był główny argument Intela), bo technologia na to nie pozwala. Dlatego poszli w wielordzeniowość i tutaj zaczyna się robić już ciasno. Z PPC nie jest dużo lepiej, ale trochę jest. Po prostu jest to czekanie, aż ktoś wymyśli nowy rodzaj procesora. A moim zdaniem przejście na x86 systemu Amigowego to jest dla niego śmierć. Bo jeśli będzie na tym procesorze, to faktycznie wielu go obejrzy, ale tylko z ciekawości i nikt nie kupi oprogramowania dla tego systemu. Po co, jak to będzie system ciekawostkowy, a głównym będzie windows. A jak kupi się sprzęt z PPC za kokretne pieniądze, to wtedy też warto dokupić do tego i oprogramowanie. A to da zastrzyk dla programistów, którzy bedą chcieli dalej pisać. No chyba, że będzie się rozwijał darmowo, ale wtedy nie powstaną poważne aplikacje, a to jest właśnie śmierć dla systemu. Znajdź mi użytkownika WinUAE, który kupił jakieś oprogramowanie dla Amigi - tylko darmowe gry z sieci, albo piractwo. Jeśli chodzi o sprzęt Amigowy to jest: Vesalia, AmigaKit, eFunzine - Sam 440 dla AmigaOS 4.1 eFunzine - Pegasos2 dla MOSa Wszystkie sprzęty nowe i dające dobre możliwości.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2009-01-20 11:13 w odpowiedzi na komentarz #24

Bo jeśli będzie na tym procesorze, to faktycznie wielu go obejrzy, ale tylko z ciekawości i nikt nie kupi oprogramowania dla tego systemu. Po co, jak to będzie system ciekawostkowy, a głównym będzie windows.

Powiedz to tym, którzy twierdzą, że AmigaOS jest "och i ach i w ogóle rulez" i bije wszystkie Windowsy razem wzięte na głowę. Przecież jeśli to prawda, to AmigaOS nie ma się co martwić konkurencją w postaci Windowsa.

Znajdź mi użytkownika WinUAE, który kupił jakieś oprogramowanie dla Amigi

Zgłaszam się. Poza klasykiem, używam również WinUAE.

- tylko darmowe gry z sieci, albo piractwo.

Pragnę tylko przypomnieć, że na torrentach pojawił się swego czasu (możliwe, że dalej jest) piracki AmigaOS4. I to nie użytkownicy WinUAE go ściągali (bo i po co), tylko ci czyści jak łza Amigowcy.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2009-01-20 12:07

Panowie nie ma nic gorszego od monopolu. Udało się złamać monopol systemowy Microsoftu. Mamy co najmniej jeden OS gotowy do walki z Windowsem (Linux). Co najmniej jeden prawie gotowy (BSD). Oprócz tego małe projekty typu Haiku czy Syllable, lub też mające być odpowiednikami innych (ReactOS, ArOS). Udało się złamać monopol na jedynie słuszna przeglądarkę, pakiet biurowy. Natomiast grozi nam ciągle monopol sprzętowy x86. Rozwój PPC jako taki jest niezagrożony. Wystarczy zajrzeć na stronki ich producentów. Te procki są używane w tylu różnych kategoriach sprzętowych że właściwie łatwiej jest powiedzieć gdzie nie są używane. Niestety nie są używane w sprzęcie komputerowym typu desktop a szkoda. Dlatego ważne jest by Amiga OS był dostępny pod PPC. To samo dotyczy Morphosa. Problemy PPC biorą się z braku koordynacji producentów sprzętu i oprogramowania. Typowy przykład to PowerStation YDL. Szybki, drogi, słabo dostępny i oprogramowany. Wreszcie zabójcą innych architektur stał się rynek gier komputerowych a dokładniej mówiąc "zgodność z jedynie słusznym systemem". Ale PPC to nie jedyna platforma pod potencjalne OS-y. Rozwija się w wielu kierunkach MIPS. Chcielibyście taki netbook pod Amiga OS ? Ja tak. http://www.gdium.com/en/product/liberty1000 W sumie niech AOS pozostanie pod PPC. To wystarczajaca platforma nawet w wydaniu AMCC. A ponieważ wolniej następują na niej zmiany "generacyjne" to łatwiej ja oprogramować. Sory że trochę chaotycznie ale to tak na szybko.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2009-01-20 14:33 w odpowiedzi na komentarz #26

Zgadzam się. Obecnie jeśli chodzi o system to mocno ograniczył windowsa też MACOSX.
Naomiast przepisywanie AmigaOSa na x86 niewiela da, gdyż jest to za małe środowisko i nie może konkurować z widowsem, MacOSX, czy Linuxem, gdzie za nimi stoją wielkie pieniądze i rzesza programistów, a także użytkowników. Na tej platformie AmigaOS zawsze będzie ciekawostką, a dodatkowo zmniejszy się jeszcze środowisko. I nie pomogą tu nawet świetne rozwiązania systemowe. Popatrzeć można na Maka. Jak Apple pprzeszło na x86 to na forach Makowych rozwaliło się całkowicie środowisko. Wielu zwolenników tego komputera, którzy budowali to środowisko nie pojawia się na forach prawie wcale. Fakt, że Apple mógł dzięki zasobom finansowym dobrze zareklamować swój produkt i utrzymać się na rynku. Ale Amiga jest za biedna na to. Właśnie PPC jest dla niej szansą, bo jest obecnie bardzo mocnym systemem na tej platformie.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2009-01-20 19:50 w odpowiedzi na komentarz #15

Tylko pytaja mnie gdzie mozna kupic sprzet, na ktorym to sie uruchomi? I tu jest problem, bo wlasciwie nie mozna go kupic.

To możesz im przekazać kolejną świetną wiadomość
np. TU

Zmiana na x86 zmieni duzo, bo bedzie mozna wreszcie kupic sprzet i uruchomic na nim AmigaOS

Zmiana na x86 nic nie zmieni a wręcz pogorszyłaby całą sytuację. W sklepach następuje zmiana płyt głównych i kart graficznych najpóźniej co kilka miesięcy.
Czyli programiści AOS nie rozwijali by systemu tylko wiecznie pisali sterowniki pod nowy hardware.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2009-01-20 20:37 w odpowiedzi na komentarz #28

To możesz im przekazać kolejną świetną wiadomość

Tak, z pewnoscia nie-amigowiec to kupi. Wyobraz sobie, ze wychodzi system "ZX Spectrum 2009", do ktorego trzeba dokupic sprzet za 2500 zl. Kupisz go nie bedac zainteresowany tym srodowiskiem? Nie. A teraz wyobraz sobie, ze wychodzi system "ZX Spectrum 2009", ktory mozesz uruchomic na swojej Amidze. Jest szansa, ze go wyprobujesz go? Jest. A jak Ci sie spodoba jest szansa, ze zaczniesz go uzywac jako drugiego systemu? Jest. I teraz zrob sobie taka analogie to AmigaOS pod PPC i x86.

W sklepach następuje zmiana płyt głównych i kart graficznych najpóźniej co kilka miesięcy.

Bardzo przesadzasz. Owszem zmieniaja sie poszczegolne modele, ale sa zwykle oparte na tych samych chipsetach lub ich odmianach. Nowe chipsety dochodza do kilka miesiecy, natomiast stare chipsety wychodza ze sprzedazy mniej wiecej raz na rok do poltora roku. Akurat sledze sytuacje na rynku x86 i przykladowo premiera GeForce 8600 odbyla sie w kwietniu 2007 roku i do tej pory jest w sprzedazy bez problemu, a mamy 2009 rok, czyli minely prawie 2 lata. Podobnie jest z plytami glownymi i procesorami.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2009-01-20 20:47 w odpowiedzi na komentarz #25

Bo jeśli będzie na tym procesorze, to faktycznie wielu go obejrzy, ale tylko z ciekawości i nikt nie kupi oprogramowania dla tego systemu. Po co, jak to będzie system ciekawostkowy, a głównym będzie windows.

Zgoda, ale chociaz ktos sie dowie, ze taki system istnieje. Od czegos trzeba zaczac. Podobnie bylo z Linuxem, byl przez jakis czas w wiekszosci traktowany jako ciekawostke, a teraz nawet powazne firmy, administracja publiczna i uczelnie go uzywaja. Oczywiscie nie jest to regula, ale nikt juz nie mowi, ze jest to system ciekawostkowy. Znam wiele osob, ktorzy uzywaja tylko Linuxa i w tej grupie sa normalni uzytkownicy, a nie tylko specjalisci. Po prostu trzeba przejsc podobna droge.

Zgłaszam się. Poza klasykiem, używam również WinUAE

Ja podobnie i znam kilku innych.

Jeszcze jedno, uwazam, ze AmigaOS powinien byc sprzedawany w 2 wersjach: darmowej i platnej, ktora zawieralaby dodatkowe oprogramowanie, ktorej brakowaloby w darmowej. Inaczej nie przyciagniemy nowych uzytkownikow niezwiazanych ze srodowiskiem amigowcow. Czyli zasada troche taka jak z niektorymi dystrybucjami Linuxa. Darmowo - zeby zapoznac sie z systemem i jego mozliwosciami, ale jednak z pewnymi ograniczeniami. Platnie - bez ograniczen z dodatkowym oprogramowaniem i przywilejami upgrade'ow, pudelkiem, instrukcja, pomoca techniczna itp.

Wy tak ciagle mowicie, ze taka droga nie ma sensu, a ja od lat spotykam sie z roznymi komputerowcami, wielu z nich zna AmigaOS lub ja im go pokazuje. I wtedy szybko okazuje sie, ze oni mysla podobnie do tego co napisalem wyzej. Dlatego nie mowcie, ze to Wy czy My - Amigowcy - znamy jedynie sluszna droge, bo trzeba sie dostosowac do potencjalnego rynku. Nie trzebaby bylo, gdyby producent AmigaOS dysponowal odpowiednimi srodkami na promocje, reklame, marketing itd. A tak niestety - rynek nas weryfikuje, a nie nasze odczucia, bo my mamy bardzo subiektywne zdanie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2009-01-20 20:50 w odpowiedzi na komentarz #30

(...) nikt juz nie mowi, ze jest to system ciekawostkowy (...)

Troche zle sie wyrazilem. Chodzi mi o to, ze pare lat temu nawet tzw. specjalisci w prasie wypowiadali sie, ze Linux jest ciekawostka itd. A teraz ci sami ludzie przyznaja, ze wiele sie zmienilo. I ta swiadomosc oddzialuje na zwyklych uzytkownikow, sam to widze i slysze wsrod znajomych czy klientow firmy, w ktorej pracuje.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2009-01-20 20:54 w odpowiedzi na komentarz #28

Czyli programiści AOS nie rozwijali by systemu tylko wiecznie pisali sterowniki pod nowy hardware

Bez przesady. Po prostu nowe funkcje w systemie powstawalyby na poczatku wolniej, ale w zamian mialbys system dzialajacy na x86. A im wiecej ludzi uzywaloby w jakikolwiek sposob AmigaOS tym to tempo rozwoju by przyspieszalo. A jesli wiecej osob uzywaloby AmigaOS to poszczegolni programisci zaczeliby go zauwazac, potem nawet bardzo male firmy produkujace oprogramowanie, potem wieksze itd. Tak jak z Linuxem, przeciez to jest bardzo dobra analogia. Oczywiscie to wymaga 5-10 lat pracy, ale bedzie perspektywa. A teraz mamy taka perspektywe, ze bedzie coraz mniej uzytkownikow, tak jak sie dzieje od lat. I za 5-10 lat nie bedzie juz zadnego uzytkownika poza 5 maniakami piszacymi programy sami dla siebie. Bez sensu.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #33 wysłany: 2009-01-20 20:59 w odpowiedzi na komentarz #32

Jeszcze taka uwaga. Dlaczego nikt nie publikuje planu rozwojowego AmigaOS tak jak kiedys? Cos w rodzaju tzw. mapy drogowej. Ja wiem, ze cos takiego istnieje, bo wiele razy o tym czytalem, ze programisci cos takiego maja opracowane w przeciwienstwie do MorphOSa - przynajmniej kiedys - nie wiem jak teraz. Ale czy jest dostepne gdies w sieci? Dla AmigaOS lub MorphOS?

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2009-01-20 21:35 w odpowiedzi na komentarz #30

Podobnie bylo z Linuxem, byl przez jakis czas w wiekszosci traktowany jako ciekawostke, a teraz nawet powazne firmy, administracja publiczna i uczelnie go uzywaja.

Tylko zapominasz dodać jaka rzesza programistów, góra pieniędzy i ile lat nieustannego rozwoju za tym stoi.

Tak, z pewnoscia nie-amigowiec to kupi.

W tym momencie zaprzeczasz sam sobie.
W 15 pisałeś Tylko pytaja mnie gdzie mozna kupic sprzet, na ktorym to sie uruchomi?
A teraz, że nikt go nie kupi. Jest takie powiedzenie "Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy". Jak ktoś nie jest zainteresowany AOS, to nawet gdyby był darmowy, dostępny na wszystkie architektury świata i dorzucali jeszcze 6-pak piwa za jego używanie to i tak nic to nie pomoże.
A jeżeli ktoś jest zainteresowany to po pytaniu "Gdzie można kupić sprzęt" rozważy jego zakup.

Po za tym to wszystko o czym piszesz reprezentuje AORS - darmowy i dostępny na x86.
I gdzie te rzesze nowych amigowców?

Bez przesady. Po prostu nowe funkcje w systemie powstawalyby na poczatku wolniej, ale w zamian mialbys system dzialajacy na x86.

I znów opisujesz AROSa - rzeczywiście brak obsługi połowy funkcji posiadanej/zakupionej płyty głównej na pewno zachęciłby ludzi do używania AmigaOS

natomiast stare chipsety wychodza ze sprzedazy mniej wiecej raz na rok do poltora roku

Ze sklepów znikają po kilku miesiącach - potem pozostaje zakup na allegro, sklepy internetowe, sprowadzanie z za granicy lub kupno z drugiej ręki - czyli dokładnie to samo co w przypadku PPC.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2009-01-20 23:02 w odpowiedzi na komentarz #34

Ja jeszcze dodam, że to łatwo powiedzieć, napiszą się sterowniki do wybranych płyt. Specyfikacje do kart garficznych Radeona są do wersji 9250, a dalej albo ich nie ma, albo są niepełne. Podobnie do płyt głównych. Przecież producent sam pisze sterowniki do swoich urządzeń, a nie podaje specyfikacji. Dlatego są do windowsa i coraz częściej do Linuxa. Ale Amigowcy musieliby sami sobie napisać, tylko ciekawe jak. Więc pozostałoby pisać sterowniki do starych płyt i kart graficznych (na początku Linuksowcy mieli ten sam problem, teraz producent sam pisze sterowniki do swoich urządzeń, choć jeszcze jest ich mało). I tutaj już widać, że chyba mieć lepiej nowy sprzęt PPC np. Samante, która jest współgra z AmigaOS, niż szukać sprzętu z odzysku - starych PeCetów - oj to na pewno zachęci

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2009-01-20 23:17 w odpowiedzi na komentarz #34

Jest takie powiedzenie "Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy". Jak ktoś nie jest zainteresowany AOS, to nawet gdyby był darmowy, dostępny na wszystkie architektury świata i dorzucali jeszcze 6-pak piwa za jego używanie to i tak nic to nie pomoże.

Bez przesady. Nie wierzę, że przejście na x86 jakoś szczególnie zwiększy liczbę użytkowników AmigaOS, jednak na pewno nie byłoby z kolei tak, że nikt nowy by go i tak nie zobaczył (zwłaszcza, jakby był darmowy). Na pewno zawitałby choć na chwilę na większej ilości maszyn domowych niż w chwili obecnej, ale o jakimś szczególnym bumie w tej kwestii nie ma co nawet mówić. Zawitał, nie oznacza oczywiście został na stałe, lub nawet zastąpił Windowsa (pomimo tego jaki zły i ohydny jest to system).

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2009-01-21 01:04 w odpowiedzi na komentarz #34

Tylko zapominasz dodać jaka rzesza programistów, góra pieniędzy i ile lat nieustannego rozwoju za tym stoi.

Ok, ale nie zawsze szla za tym gora pieniedzy, a system byl w miare uzywalny. I dlatego te pieniadze sie w koncu znalazly. Gdyby Linux byl tylko pod PowerPC nikt by nie zainwestowal wiekszej kasy w ten system.

I znów opisujesz AROSa - rzeczywiście brak obsługi połowy funkcji posiadanej/zakupionej płyty głównej na pewno zachęciłby ludzi do używania AmigaOS

Sorry, ale uzywalem troche AROSa i bardzo mi sie podoba, nawet dziala w miare bezproblemowo na 4 z moich 7 kompow. Tylko wiesza sie strasznie, niezaleznie czy dziala na starym czy nowym sprzecie. I to trzeba poprawic.

Ze sklepów znikają po kilku miesiącach - potem pozostaje zakup na allegro, sklepy internetowe, sprowadzanie z za granicy lub kupno z drugiej ręki - czyli dokładnie to samo co w przypadku PPC.

Co znika? Konkretne przyklady pierwsze z brzegu: GeForce 8600GT - premiera 04/2007, w 01/2009 - normalnie dostepny. Plyta glowna Gigabyte GA-M52L-S3 - dostepna od 10/2007, w 01/2009 - dostepna w sklepie od reki. Podawac dalej przyklady? Pewnie, ze niektore towary szybko wychodza ze sprzedazy, ale wiekszosc jest sprzedawana normalnie rok-dwa.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: 2009-01-21 01:11 w odpowiedzi na komentarz #35

Dlatego są do windowsa i coraz częściej do Linuxa. Ale Amigowcy musieliby sami sobie napisać, tylko ciekawe jak

To ja czegos tu nie rozumiem. Na przyklad do Radeonow sa dostepne sterowniki typu open source. To dlaczego nie mozna ich przepisac w jakiejs czesci pod AmigaOS? Poczatkowo moga byc tylko podstawowe funkcje, reszta pozniej - tak jak w Linuxie. Co tu stoi na przeszkodzie?

Poza tym nawet jesli poczatkowo w AmigaOS pod x86 bylyby sterowniki powiedzmy pod platforme Intela lub AMD poprzednich generacji to dalej duzo latwiej i taniej taki komputer skompletowac niz platforme PowerPC. Chodzby na Allegro, a znam tez kilka sklepow, gdzie na biezaco mozna kupowac taki sprzet. Jesli jest to najgorszy scenariusz to bardziej to zacheci niz niedostepny praktycznie nigdzie w sklepach sprzet PowerPC. Poza tym duzo ludzi ma stare pecety w domach i nie wiedza co z nimi zrobic, a tak mogliby miec z nich uzytek. W koncu czesto sie slyszy: mam w miare fajnego kompa, ale XP czy Vista chodzi na nim kiepsko, szkoda, ze nie ma systemu, zeby dzialal szybciej. I tu jest szansa dla AmigaOS pod x86.

A tak w ogole jestem jak najbardziej za AROSem jesli mialby to byc taki "AmigaOS pod x86". Tylko czemu on sie tak bardzo wiesza? Bo gdyby nie to juz teraz uzywalbym go jako drugi system.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2009-01-21 01:13 w odpowiedzi na komentarz #36

Nie wierzę, że przejście na x86 jakoś szczególnie zwiększy liczbę użytkowników AmigaOS

Na pewno nie od razu, ale co wolisz:
1. System, do ktorego nie mozna kupic sprzetu
czy
2. System, ktory dziala na popularnie dostepnym sprzecie?

W pierwszym przypadku na pewno nie bedzie wiekszej ilosci uzytkownikow, w drugiej - jest chociaz szansa. Wiec jak dla mnie wybor jest prosty.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2009-01-21 01:14 w odpowiedzi na komentarz #36

Zawitał, nie oznacza oczywiście został na stałe, lub nawet zastąpił Windowsa (pomimo tego jaki zły i ohydny jest to system).

Wiesz tak sie to latwo mowi. Ale jak sprawdzam statystyki kilku stron, ktorymi sie zajmuje to ok. 30% ogolnych wejsc jest z Linuxa. I to tez teoretycznie jest system, ktory malo kto instaluje, chociaz juz duzo wiecej niz kiedys. Tego po prostu nie widac, ale takie sa fakty. Gdyby Linux byl tylko pod PowerPC na pewno nie byloby tych 30%.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2009-01-21 02:03 w odpowiedzi na komentarz #39

Widzę, że powtarzasz jak mantrę swoje sakramentalne
System, do ktorego nie mozna kupic sprzetu
Jak w tej dyskusji już pokazałem sprzęt jest i można go kupić.

platforme Intela lub AMD poprzednich generacji ... Chodzby na Allegro

No właśnie cały czas chodzi o to żeby się wyzbyć tej konieczności kupowania sprzętu na allegro.
Już jakieś 6-7 lat temu szlag mnie trafiał że np. taką pamięć do CSPPC czy inne podzespoły do Ami np ZIP mogę kupić tylko na allegro, używane.

Musi być możliwość kupna sprzętu nowego, z pierwszej ręki, z gwarancją itd a nie staroci.
Konieczność szukania starej płyty (i siłą rzeczy starych podzespołów) zniechęciłaby ludzi o wiele bardziej niż możliwość kupienia nówki płyty PPC obsługującej chociażby dzisiejsze dyski (SATA).

ale nie zawsze szla za tym gora pieniedzy, a system byl w miare uzywalny

Jak nie szła za nim góra pieniędzy to właśnie było "bardzo średnio" z używalnością.

uzywalem troche AROSa i bardzo mi sie podoba

I rozumiem, że fakt, że nie obsługuje większości posiadanego na płycie głównej czy w komputerze sprzętu jest cechą tego systemu, która cię do niego przyciąga i zachęca.

Co znika? Konkretne przyklady pierwsze z brzegu Podawac dalej przyklady?

Tak - podawaj dalej. Bo te były nie trafione. Na razie są w AmigaOS sterowniki tylko do Radeonów więc o GeForce`ach nie ma co wspominać.
Dodatkowo rozumiem, że programiści AOS muszą jeszcze mieć zatrudnionych etetowych jasnowidzów aby w momencie premiery danego sprzętu wiedzieli, że dłużej się utrzyma na rynku i że w związku z tym warto brać się za pisanie na niego sterowników.
Na siłę nie dostrzegasz faktu, że sterowniki są pisane przez producentów tylko na win i czasem linuxa.
Amigowcy muszą je sobie napisać sami. AS wspomniał już o braku dokumentacji, czyli powiedzmy po pół roku (wersja optymistyczna) od premiery danej karty/płyty pojawiłyby się średnio działające stery 2D.
Po takim czasie kartę pewnie można będzie znaleźć tylko z drugiej ręki. Zakładając, że gdzieś tam wyrwiemy jakąś nową leżankę magazynową (którą pewnie będzie trudniej znaleźć niż sprzęt PPC pod AOS), to fakt, że nie ma obsługi 3D na w miarę nowym (a więc drogim) sprzęcie nie będzie zachęcający. To samo tyczy się sterowników do płyty głównej np. bez obsługi dźwięku.
I nie ma co pisać farmazonów
Poczatkowo moga byc tylko podstawowe funkcje, reszta pozniej
bo system nie obsługujący na danej płycie np. dźwięku czy 3D na dobre odstraszy wszelkich ewentualnych użytkowników.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2009-01-21 02:35 w odpowiedzi na komentarz #41

Jak w tej dyskusji już pokazałem sprzęt jest i można go kupić.

Ale nie kupisz go w sklepie w Twojej miejscowosci, a tylko tak system moze nabrac popularnosci.

No właśnie cały czas chodzi o to żeby się wyzbyć tej konieczności kupowania sprzętu na allegro.

Ale kto Ci kaze kupowac na Allegro? AROS dziala na moim nowym pececie, wiec nie widze problemu. Jest niedopracowany ale uruchamia sie normalnie. Z Allegro to byl tylko przyklad.

Jak nie szła za nim góra pieniędzy to właśnie było "bardzo średnio" z używalnością.

Ale sam system sie uruchamial, tylko wiele rzeczy trzeba bylo zrobic w nim recznie. Niezaleznie od tego wiele osob zainteresowalo sie tym systemem, bo dzialal na x86, inaczej nie nabralby popularnosci i "oglady".

I rozumiem, że fakt, że nie obsługuje większości posiadanego na płycie głównej czy w komputerze sprzętu jest cechą tego systemu, która cię do niego przyciąga i zachęca.

Nie zacheca, ale od czegos trzeba zaczac. Lepiej byc skazanym na wymarcie?

Tak - podawaj dalej. Bo te były nie trafione (...) programiści AOS muszą jeszcze mieć zatrudnionych etetowych jasnowidzów aby w momencie premiery danego sprzętu wiedzieli, że dłużej się utrzyma na rynku

Sorry, ale Ty nie wiesz o czym mowisz. Jak wychodzi nowy GeForce, ktory ma dobre recenzje to wiadomo, ze bedzie sprzedawany przynajmniej rok-dwa o ile nie dluzej. Tak samo z Radeonami, w tej chwili od kilku lat nie ma juz masowego wycofywania towarow, chyba ze dlugim czasie. Zreszta to normalne prawo ekonomii - sprzedaz, nasycenie, koniec sprzedazy, wycofanie.

Natomiast jesli mowisz, ze producenci pisza sterowniki dla Windows i Linuxa to faktycznie jest problem. To moze zalatwic to emulacja jak w Amithlonie?

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: 2009-01-21 08:10 w odpowiedzi na komentarz #39

Nie wierzę, że przejście na x86 jakoś szczególnie zwiększy liczbę użytkowników AmigaOS

Na pewno nie od razu,

Uważam, że później też nie. AmigaOS nie jest konkurencją dla Windowsa, czy nawet Linuxa.

ale co wolisz:
1. System, do ktorego nie mozna kupic sprzetu
czy
2. System, ktory dziala na popularnie dostepnym sprzecie?


Szczerze? W chwili obecnej jest mi to obojętne, a i tak bez względu na to co bym wolał, podtrzymuję to co napisałem o przejściu na x86 i wzroście liczby użytkowników.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2009-01-21 09:20 w odpowiedzi na komentarz #42

Ale nie kupisz go w sklepie w Twojej miejscowosci

Ale mnie w pełni wystarcza możliwość kupienia go w sklepie internetowym.
Maka do niedawna (u nas) też nie dało się kupić w żadnym sklepie, co nie przeszkodziło mu zdobyć sporą rzeszę użytkowników w Polsce.

Sorry, ale Ty nie wiesz o czym mowisz.

Czyżby? Ja bym mógł to samo zdanie napisać o tobie.
Gdyby użytkownicy AmigaOS chcieli emulacji to wszyscy już dawno siedzieliby na winuae lub amithlonie.
System MUSI BYĆ natywny. Inaczej tego nie można nazwać systemem operacyjnym.

Zreszta to normalne prawo ekonomii

Mówimy o "świecie komputerowym" w którym takie coś nie obowiązuje.
Tu jest sztuczne napędzanie rynku aby wypchnąć coraz to nowsze produkty.

Ale kto Ci kaze kupowac na Allegro?

Ty propagując AmigaOS na x86 - trzeba być świadomym konsekwencji takiej zmiany.

Ale sam system sie uruchamial, tylko wiele rzeczy trzeba bylo zrobic w nim recznie.

Zakręciłeś się we własnej dyskusji - taka sytuaja, jak i to że sporo funkcji sprzętu nie byłoby obsługiwane przez system odstraszyłaby ludzi od ewentualnego zainteresowania się AmigaOS.
A ty cały czas chcesz udowodnić, że to ich zainteresuje.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: 2009-01-21 10:03 w odpowiedzi na komentarz #43

AmigaOS nie jest konkurencją dla Windowsa, czy nawet Linuxa.

Tak samo jak kiedys Linux nie byl konkurencja dla Windowsa. Nie mowie, ze tak musi byc, ale jesli system nabierze popularnosci to sila rzeczy bedzie tak postrzegany.

W chwili obecnej jest mi to obojętne

Jak obojetne? Jesli masz system, do ktorego nie mozna kupic sprzetu to go nie pouzywasz, bo stary sprzet w koncu sie po prostu zepsuje.

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #46 wysłany: 2009-01-21 10:13 w odpowiedzi na komentarz #38

Wszystkie te argumenty które przedstawiasz na korzyść x86, tak na prawdę bardziej zadzaiałałyby na PPC. Porównanie najbardziej popularnej maszyny z PPC (PS3) z pecetami.

1. Bytność w sprzedaży nowych urządzeń na rynku: kolejna generacja PC - 2lata, konsola przeciętnie 6 lat.

2. Konkurencja na polu systemów operacyjnych: PC Windows i kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt alternatyw, PS3 linux (słyszałem o jednej dystrybucji).

3. Róznorodność konfiguracji a co za tym idze sterowników do napisania: PC ogromna, PS3 jedna.

4. Liczba sprzedanych maszyn w jednej konfiguracji: Poprzednie generacje Playstation sprzedawały się w ilości około 80 milionów sztuk. Najnowsza chyba tego wyniku nie osiągnie, ale i tak żaden konkretny model peceta, nawet od Della będącego największym producentem na świecie (15 milionów szt. rocznie), nie osiągnie zbliżonych wielkości.

Tak więc idealna maszyna dla AmigaOSu już jest i to do kupienia w sklepie za rogiem. Że się nie da mo nie ma dokumentacji... identyczna sytuacja jest w świecie nowych chipsetów dla PC. Jeśli już więc teoretyzować o czymś co się nigdy nie spełni, to raczej o najlepszym rozwiązaniu. Popieram argument że żaden grzybiarz z windą nie spojrzy na AmigaOS, Ci bardziej zakręceni, dla których nie tylko gierki się liczą, już dawno wybrali linuxa. Dodatkowo jest jeszcze MACOS i wielu mniejszych graczy typu Haiku. Inaczej sprawa wygląda na PS3. Jest to co prawda urządzenie typowe dla graczy, ale myślę że przynajmniej 1% userów, chciałoby tego chociaż od czasu do czasu używać jako kompa (pamiętacie ilu ludzi przerabiało CD32). 0.5% takich userów, daje Amidze 400 tysięcy nowych userów, a to już radykalnie zmieniałoby sytuację. Np. taka Opera deklarowała kiedyś że zainteresuje się każdym rynkiem powyżej 100 tysięcy użytkowników, pewnie wiele mniejszych firm postąpiłoby podobnie. Dla porównania 0.5% userów wyrwanych MacowiMini, to jakieś 5 - 10 tysięcy userów, Biorąc pod uwagę obecny stan posiadania, to liczba nie do pogardzenia, ale strategicznie w najmniejszym stopniu nie zmienia pozycji AmigaOSu. Jedyną szansą na jakieś tam zaistnienie AmigaOSu w szerszej świadomości jest nadzieja że kiedyś coś się ruszy w kwestii polityki SONY. Inaczej pozostaje wegetacja u boku drobnicy pokroju ACUBE. Ludzie już się z tą drugą ścieżką pogodzili, producenci systemu chyba też, więc żadne chytliwe hasła typu x86 odmieni nasz świat nie zadziałają.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: 2009-01-21 10:29 w odpowiedzi na komentarz #44

Ale mnie w pełni wystarcza możliwość kupienia go w sklepie internetowym.

Ale ja czy Ty jestesmy w taki czy inny sposob zwiazani ze srodowiskiem Amigi. A ja mowie o potencjalnych nowych uzytkownikach, bez ktorych nie ma rozwoju.

Maka do niedawna (u nas) też nie dało się kupić w żadnym sklepie, co nie przeszkodziło mu zdobyć sporą rzeszę użytkowników w Polsce.

No nie wiem, w duzych miastach byly od wielu lat sklepy z Makami, teraz jest ich wiecej w centrach handlowych. Ale mozna bylo kupic, chocby zamowic na telefon.

Mówimy o "świecie komputerowym" w którym takie coś nie obowiązuje.

Prawa ekonomii nie obowiazuja w branzy komputerowej? To cos nowego.

Ty propagując AmigaOS na x86 - trzeba być świadomym konsekwencji takiej zmiany.

I po co powtarzasz takie rzeczy? Przeciez mowie, ze AROS dziala na moim nowym pececie, kupionym w listopadzie 2008. Tylko trzeba go dopracowac, zeby byl bardziej stabilny - moim zdaniem. Pewnie AROS nie ruszy tak samo na kazdym sprzecie, ale mozna normalnie kupic nowego peceta, na ktorym dziala. Wiec gdzie tu widzisz przymus kupowania na Allegro?

(...) taka sytuaja, jak i to że sporo funkcji sprzętu nie byłoby obsługiwane przez system odstraszyłaby ludzi od ewentualnego zainteresowania się AmigaOS. A ty cały czas chcesz udowodnić, że to ich zainteresuje.

Zle mnie zrozumiales. Ja nie mowie, ze pierwsze niedoskonale wydanie "AmigaOS pod x86" w takiej formie jak mowilem spowoduje wielkie zainteresowanie nowych uzytkownikow. Uwazam, ze pare osob zainteresowaloby sie takim systemem na zasadzie ciekawostki. Co nie znaczy, ze nie uruchomiliby go nawet wlasnie z ciekawosci, np. z plyty Live. Ale na calym swiecie na pewno byloby co najmniej kilkaset do kilku tysiecy nowych osob, ktore zainteresowalyby sie nim bardziej na powaznie. Dlaczego? Bo to sa ludzie, ktorzy kiedys uzywali Amigi, teraz uzywaja peceta i niektorzy z nich po prostu lubia AmigaOS czy Amige. Sam znam w kregu swoich znajomych co najmniej z 10 takich osob, wiec nie mow mi, ze system pod x86 nie napedzi popularnosci. Ja nie mowie, ze od razu beda miliony nowych uzytkownikow i ze kazdy z nim bedzie uzywal tylko AmigaOS. Ale tych kilkuset nowych uzytkownikow to w przypadku amigowego srodowiska jest juz duzo, a poza tym wraz z biegiem czasu, jak wyszlyby kolejne bardziej udoskonalone wersje pod x86 to kolejne osoby zaczelyby go uzywac. Tak samo jak teraz wiekszosc ludzi, ktorzy uzywaja Linuxa uzywaja rownolegle Windowsa. Caly problem polega na tym, ze Ty mowisz o swoich przypuszczeniach. A ja pracuje z ludzmi, ktorzy zawodowo uzywaja roznych komputerow i wielu z nim - naprawde wielu - mowi, ze uzywaloby systemu takiego jak AmigaOS, byleby byl dostepny pod x86. To wszystko co pisze wymaga czasu, ale uwazam, ze warto go poswiecic, aby nasz system przetrwal niz pchac sie ciagle w PowerPC i za pare dowiedziec sie, ze nie ma na czym uzywac systemu, a stary sprzet sie sypie i prawie go juz nie ma.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: 2009-01-21 10:31 w odpowiedzi na komentarz #46

No dobrze, piszesz o PS3. Tyle tylko, ze nie ma "AmigaOS pod PS3". Poza tym PS3 nie jest sprzetem, ktory prawie kazdy ma w domu czy w pracy tak jak peceta pod x86. Dlatego moim zdaniem gra nie jest warta swieczki w przypadku konsoli.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: 2009-01-21 10:48 w odpowiedzi na komentarz #47

Tyle tylko, ze nie ma "AmigaOS pod PS3". Dlatego moim zdaniem gra nie jest warta swieczki

Dokładnie tak samo nie ma "AmigaOS pod x86" Gra właśnie jest "nie warta świeczki" w portowaniu systemu dla tych, jak piszesz, kilkuset użytkowników.
Ułamek procenta posiadaczy PS3 dałby dużo większą liczbę nowych userów.

Caly problem polega na tym, ze Ty mowisz o swoich przypuszczeniach.

LOL
Rozumiem, że ty dla odmiany mówisz o twardych faktach popratych obiektywnymi, randomizowanymi badaniami rynku na odpowiednio dużej próbie.
Teraz to się uśmiałem.

sa ludzie, ktorzy kiedys uzywali Amigi, teraz uzywaja peceta

Nie da się ukryć, że niektórzy obecni posiadacze peceta kiedyś używali Amigi.
Ale od gadania, które nic nie kosztuje "poużywałbym AOS" do poprcia tego pomysłu poprzez wydanie pieniędzy (jeżeli nie na sprzęt to przynajmniej na system bo przecież jakoś rozwój systemu musi być finansowany) daleka droga.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby ci ludzie byli gotowi wydać 150-200 euro na system, nawet gdyby był on dostępny na x86.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #50 wysłany: 2009-01-21 11:19 w odpowiedzi na komentarz #45

Tak samo jak kiedys Linux nie byl konkurencja dla Windowsa

Tylko, że Linux miał w zasadzie jednego konkurenta i to średniego jakościowo w ówczesnych czasach. AmigaOS na x86 miałby konkurentów trzech z o wiele wyższej półki niż miał wtedy Linux.

Jak obojetne?

Najzwyczajniej. A na ile sposobów coś może być komuś obojętne?

Jesli masz system, do ktorego nie mozna kupic sprzetu to go nie pouzywasz, bo stary sprzet w koncu sie po prostu zepsuje.

Nie mam takiego systemu do którego nie mógłbym kupić sprzętu.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: 2009-01-21 11:22 w odpowiedzi na komentarz #48

Porównanie sytuacji Linuxa do Amigi jest zupełnie nie trafione. Linux był od początku pisany pod x86, a na inne platformy suportowany. Linux ma fundament oparty na Uniksie, który był najlepszym systemem do sieci. Ale był drogi i rozwijał się w swoim własnym kierunku. Kiedy powstał Linux duże firmy od razu zainteresowały się tą alternatywą mającą dobre korzenie. Stąd prawie od samego poczatku był dobrze finansowany. A najważniejsze, że Linux jest na otwartej licencji, co powoduje, że każda firma, która chce oprogramować swoje stacje nie musi się dzielić z nikim zyskiem, ani co ważniejsze nie jest ograniczana jakimiś licencjami w pełnym przystosowaniu systemu do swojego sprzętu - nie musi czekać, aż firma napisze coś tam koniecznego dla nich, nie ogranicza ich licencja.
Z Amigą tutaj jest dużo trudniej. Nie ma ona takich korzeni, rynek jest zbyt mały, miejsce na platformie x86 jest zajęte przez inne systemy (i to dopracowane na tą platformę), AmigaOS jest komercyjny, ograniczony licencjami (i to jeszcze niesna sprawa jest z tym) itd. Ponadto czas na przenoszenie AmigaOS na x86 spowoduje, że nie będzie się rozwijał (trzeba przecież najpierw go przenieść) i stanie się zbyt słabym, aby zainteresować kogokolwiek nim na tą platformie jeśli już się pojawi.
Natomiast platforma PPC jest dla Amigi dużą szansą bo: Linux pomalutku wycofuje się z tej platformy (coraz mniej dystrybucji ją wspiera), potentat czyli Apple już się wycofał, AmigaOS/MorphOS jest w tej chwili jednym z najciekawszych systemów na PPC, jest duży rynek komputerów z procesorami PPC, Amiga OS już jest czynny i bardzo dobry na tę platformę, nie trzeba nic portować (co zajmie wiele lat) tylko pisać same sterowniki do nowych platform sprzętowych, jest duża szansa, że producent komputerów PPC będzie szukał systemu dla swojego sprzętu i zainteresuje się właśnie AmigaOS/MorphOS, gdyż jest bardzo dobrą alternatywą (na x86 nikt nie spojrzy na nasze systemy, gdyż ma duży wybór innych i lepiej oprogramowanych, które już są).
Przejście na x86 może przyciągnie na chwilkę mała garstkę ludzi (jeśli zdąży się przeportować system zanim już starci się cakowite zainteresowanie nim kogo kolwiek), którzy uruchomią go tylko dla ciekawości. A więc nie zainwestują w niego, bo wolą w swój główny system, nie kupią oprogramowania i zniechęcą tym kogokolwiek kto jeszcze pisze coś poważnego. A więc stanie się, że zamiast do rozwoju doprowadzi to raczej do upadku systemu AmigaOS. Patrz AROS - jest to system Amigowy na x86 (może jeszcze wiechliwy, ale już jest) i pokaż mi zainteresowanie nim tych Twoch zanjomych co chcieliby mieć system Amigowy na x86. Powiesz, że niestabilny, ale AmigaOS też przez kilka lat będzie niestabilny zanim się go dopracuje.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: 2009-01-21 11:25 w odpowiedzi na komentarz #46

4. Liczba sprzedanych maszyn w jednej konfiguracji: Poprzednie generacje Playstation sprzedawały się w ilości około 80 milionów sztuk.

PlayStation 2 to 127 milionów sprzedanych egzemplarzy (grudzień 2007).

Mimo to PS3 niespecjalnie nadaje się jako maszyna pod inny system operacyjny, niż firmowy. Mało pamięci, żeby komputer zastąpić i brak dostępu do sprzętowego wspomagania grafiki.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #53 wysłany: 2009-01-21 11:37 w odpowiedzi na komentarz #47

No nie wiem, w duzych miastach byly od wielu lat sklepy z Makami, teraz jest ich wiecej w centrach handlowych. Ale mozna bylo kupic, chocby zamowic na telefon.

Były 2 oficjalne sklepy: w Warszawie i Wrocławiu i kilka (chyba z 5 jak dobrze pamiętam) co mieli w swojej ofercie Maki. I jakoś wielu zwolenników tej platformy mieło ten sprzęt. Sytuacja zmieniła się dopiero ze 3 lata temu. Piszesz, że choćby na telefon. Proszę bardzo: eFunzine (0-42) 643-05-30. Posiada w swojej ofercie nowe platformy PPC: Sam440 dla AOs 4.1 i Pegasos2 dla MorphOS.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: 2009-01-21 21:20 w odpowiedzi na komentarz #53

(...) eFunzine (...) Posiada w swojej ofercie nowe platformy PPC: Sam440 dla AOs 4.1 i Pegasos2 dla MorphOS.

Ok, chce kupic i moge je dostac od reki? Moge przyjsc do sklepu, zeby mi pokazali, zainstalowali system, a w razie problemow moge przyjsc, zeby mi wytlumaczyli to i tamto?Nie wystarczy kupic. A jesli chodzi o Maki to juz dawno temu - nie wiem 5-6 lat temu - pamietam, ze byly takie sklepy, niekoniecznie autoryzowane. I teraz jest ich wiecej. A amigowych brak.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #55 wysłany: 2009-01-21 21:40 w odpowiedzi na komentarz #54

chce kupic i moge je dostac od reki?

A niby dlaczego nie?

przyjsc do sklepu, zeby mi pokazali, zainstalowali system, a w razie problemow moge przyjsc, zeby mi wytlumaczyli to i tamto?
juz dawno temu - nie wiem 5-6 lat temu - pamietam, ze byly takie sklepy


Zarówno ja, jak i AS siedzimy w Makach dłużej niż te 5 lat i zapewniam cię, że wtedy takich sklepów nie było.

A i dziś spróbuj wejść do jakiegoś Ispota w dowolnym centrum handlowym i poproś o prezentację lub wytłumaczenie czegoś. Zapewniam cię, że w większości "sprzedawcy" tam zatrudnieni zrobią głupią minę i poprzestaną na stwierdzeniu "to takie komputerki z takim dziwnym systemem, ale proszę się nie martwić bo można zamiast niego zainstalować windows" - autentyczny tekst od takiego kolesia. A jeszcze lepsza była jego reakcja gdy zapytałem się jakie mają oprogramowanie na Maki z PPC. Zrobił wielkie oczy i zapytał "A co to jest PPC?"
Generalnie osoby zatrudnione w Ispotach wiedzą mniej o Makach niż te pracujące w Vobisie o pecetach (a myślałem że już nie da się znaleźć ludzi mniej kompetentnych).

Efunzine przynajmniej prowadzi osoba obeznana w Amidze, która ewentualne problemy postara się rozwiązać i wytłumaczyć. W tym wypadku to właśnie amigowy sklep bije na głowę makowe.
A że jest jeden - istnieją przecież telefony, maile, itp - więc problemu z zamówieniem czy ewentualnym kontaktem nie powinno być żadnego.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: 2009-01-21 23:54 w odpowiedzi na komentarz #55

A niby dlaczego nie?

Gdzie??

Zarówno ja, jak i AS siedzimy w Makach dłużej niż te 5 lat i zapewniam cię, że wtedy takich sklepów nie było.

No coz, ja znam paru Makowcow od ok. 10 lat. I bylem w takich sklepach ok roku 2001-2002 w Lodzi i Warszawie. Wiec byly na 100%.

Zrobił wielkie oczy i zapytał "A co to jest PPC?"

Zgadzam sie, ze wiekszosc, ale nie wszyscy. Niedawno dzwonilem do takiego sklepu w Warszawie w spawie MacOSa 9 i paru innych problemow. I jakos zostalem w miare dobrze poinformowany w czym moj problem polega. Wiec mozna spotkac roznych, jak wszedzie. Tylko nie zmienia to faktu, ze sprzet mozesz kupic.

W tym wypadku to właśnie amigowy sklep bije na głowę makowe.

Ok, wiem, ze sklepy amigowe fachowoscia bija na glowe, to jest dla mnie jasne jak slonce. Tylko czy maja ten sprzet na stanie? A jesli nie to w jakim terminie sprowadzaja? Kilku dni? Jesli tak to zaraz tam zapukam

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: 2009-01-22 00:00 w odpowiedzi na komentarz #56

Poza tym eFunzine to sklep internetowy. Nie maja zadnego sklepu, do ktorego mozna przyjsc. A adres, ktory podaja to adres innej firmy z zupelnie innej branzy, scislej mowiac ojca wlasciciela eFunzine. Wiec zamowic mozna, ale obejrzec juz nie bardzo.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #58 wysłany: 2009-01-22 00:03 w odpowiedzi na komentarz #57

Jeszcze jedno, zeby nie wyszlo, ze jestem takim wielkim malkontentem. Ja wiem dlaczego jest taka, a nie inna sytuacja. Wiem dlaczego nie ma sklepow amigowych z prawdziwego zdarzenia, czemu nie ma sprzetu i oprogramowania takiego jakbysmy chcieci itd itd. Tylko dla przykladu to, ze wiem dlaczego w Polsce kler sie panoszy (co tez mi sie nie podoba), nie oznacza, ze zacznie to mi sie podobac. I tak samo z Amiga, po prostu chcialbym, aby srodowisko bylo bardziej zintegrowane przez co moglibysmy wiecej osiagnac w krotszym czasie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #59 wysłany: 2009-01-22 00:06 w odpowiedzi na komentarz #58

I jeszcze o integracji srodowiska amigowego. Juz ktorys raz na PPA i eXecu pisze na ten temat, napisalem nawet kilka artykulow zahaczajacych o te tematyke. Apelowalem, abysmy sprobowali wspolnie stworzyc taka inicjatywe itd. I co? NIC. Nikt sie do tego nie ustosunkowal, nikt do mnie czy w portalu nie napisal nic na ten temat, nie podchwyciliscie zadnej inicjatywy, o ktorej pisalem (bo pisalem w sumie o kilku). Dlaczego Amigowcy wola stagnacje niz nawet sprobowac cos zrobic? Jaki bedzie skutek - zobaczymy, ale jesli nie bedziemy probowac to na pewno sie nie uda. A tak jest szansa - mala, ale zawsze. I znowu pisze to juz nie pierwszy raz

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #60 wysłany: 2009-01-22 00:15 w odpowiedzi na komentarz #57

Jeśli chodzi o Maki, to pewnie dodzwoniłeś się do Warszawy, gdzie pracują ludzie z SADu. Ci to akurat naprawdę się dobrze znają na Makach. Natomiast bajki piszesz jak wszedłeś w 2001/2002 roku do sklepu Makowego w Łodzi. Jedyny przedstawiciel Maka w tym mieście zbankrutował rok lub dwa lata wcześniej (osobiście go znałem). Obecnie są spoty w marketach, ale dlatego to ruszyło, bo Apple wszedł osobiście na rynek polski. Tylko wejdź do takiego sklepu np. w BlueCity w Warszawie i spytaj się o fachową poradę (no chyba, że zmieniło się coś w tym roku). Natomiast jeśli chodzi o eFunzine to może nie jest to wystawny sklep, ale ja osobiście byłem kilka razy i oglądałem sprzęt. Ostatnio jakiś ponad miesiąc temu oglądałem w eFunzine Minimiga. A zamiast nas się pytać o sprzęt to zadzwoń do eFunzine (telefon podałem) i zapytaj się o dostawę i kiedy możesz go obejrzeć. I gwarantuję, że jak poprosisz o postawienie systemu, czy wyjaśnienie, to uzyskasz odpowiedź.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: 2009-01-22 00:31 w odpowiedzi na komentarz #60

Natomiast bajki piszesz jak wszedłeś w 2001/2002 roku do sklepu Makowego w Łodzi.

Ok, mozliwe, ze sie pomylilem i byl to rok 2000. Co to zmienia? Wczesniej ktos napisal, ze takich sklepow nie bylo, a to nieprawda. Poza tym ja nie mowilem o autoryzowanych przedstawicielstwach, tylko o sklepach, gdzie mozna bylo Maka zobaczyc i kupic. Wiec mozliwe, ze nie piszemy o tym samym sklepie.

(...) zadzwoń do eFunzine (telefon podałem) i zapytaj się o dostawę i kiedy możesz go obejrzeć

Bylem tam kiedys z kolega i wiem jak to wyglada. Tylko znowu - mi chodzilo o dostepnosc sprzetu, jak chce cos kupic to nie bede czekal 2 miesiace az sie "zbierze odpowiednia liczba chetnych" jak mi kiedys powiedziano przez telefon.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #62 wysłany: 2009-01-22 10:13 w odpowiedzi na komentarz #60

zadzwoń do eFunzine (...) i zapytaj się o dostawę

Ale dobrze wiesz, ze bede musial sporo czasu poczekac. I dla mnie to nie jest problem, natomiast jak mam przekonac do zakupu czegokolwiek inne osoby w takiej sytuacji? Mowie, wiele osob, ktore znam osobiscie chce uzywac jakis sensowny alternatywny system w stylu AmigaOS. Czesto mowia o cechach, ktore chcieliby miec w systemie i AmigaOS lub MorphOS spelniaja te wymagania.

Moze napisze jak ja bym to zrobil. Proponuje napisac system tak, aby wygladal tak jak AmigaOS, aby mozna bylo go w taki sam sposob obslugiwac. Aby mozna bylo uruchamiac droga emulacji starsze oprogramowanie, a do nowego przygotowac dobry pakiet developerski, aby ludzie mogli pisac nowe programy. To moze byc przeciez technicznie rzecz biorac inny system, ale jesli jego "powloka" bedzie taka jak AmigaOS to dla przecietnego uzytkownika nie stanowi to roznicy. Natomiast programisci sie przyzwyczaja. W moim przekonaniu bledne sa wysilki, aby w nowych amigowych systemach zachowac pelna ciaglosc pod wzgledem takich cech jak struktura katalogow i plikow systemowych, czy tez srodowisko programistyczne. To ostatnie to jeszcze jakos rozumiem, natomiast jesli chodzi o reszte to tracimy czas na zasadzie "sztuka dla sztuki". Dlatego uwazam, ze trzeba po prostu zrobic to w jak najprostszy sposob i zobaczyc czy taki system nabierze w jakikolwiek sposob popularnosci. Jesli tak to rozwijac go dalej pod x86, a jesli nie - jak tu twierdzicie - dac sobie spokoj i bawic sie dalej w PowerPC czy pochodne.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #63 wysłany: 2009-01-22 10:28 w odpowiedzi na komentarz #62

Proponuje napisac system tak, aby wygladal tak jak AmigaOS, aby mozna bylo go w taki sam sposob obslugiwac.

Taki system jest, to: AmigaOS 4.x i MorphOS 2.x

W moim przekonaniu bledne sa wysilki, aby w nowych amigowych systemach zachowac pelna ciaglosc pod wzgledem takich cech jak struktura katalogow i plikow systemowych

Wiesz, mam wrażenie, że nie bardzo wiesz jak jest zbudowany AmigaOS. Zaletą tego systemu jest właśnie czytelność katalogów. Machanie myszką jest w każdym systemie takie same, GUI w sumie podobnie się zachowuje i w kazdym możesz sobie to zmienić. I właśnie w AmigaOS jest to najprostsze do wykonania, dzięki budowie systemu. Nie powiesz mi, że znajomi zachwycają się okienkami Workbencha, gdyż akurat to w AmigaOS jest słabszym punktem w porównaniu do innych systemów. MorphOS ma to świetnie rozwiązane, ale wątpię, aby znajomi widzieli MOSa.

Dlatego uwazam, ze trzeba po prostu zrobic to w jak najprostszy sposob i zobaczyc czy taki system nabierze w jakikolwiek sposob popularnosci. Jesli tak to rozwijac go dalej pod x86, a jesli nie - jak tu twierdzicie - dac sobie spokoj i bawic sie dalej w PowerPC czy pochodne.

No tak, teraz wszyscy programiści mają zostawić rozwój systemu, aby stracić na sporo czasu na robienie prób. A jak nie wyjdzie, to i tak nie będzie do czego wracać, bo nikt już nie będzie czekał na kolejny eksperyment.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #64 wysłany: 2009-01-22 11:08 w odpowiedzi na komentarz #62

Poza tym powiedzmy sobie szczerze, dlaczego w czasach swietnosci Amigi uzywalismy AmigaOS? Dla mnie wieksza czy mniejsza popularnosc Amigi nigdy nie byla powodem na plus czy minus. W momencie, gdy zobaczylem Amige znalem rowniez Atari ST, peceta, Maka i inne rozwiazania bardziej ogzotyczne. Po prostu interesowalem sie tym i mialem to szczescie, ze udawalo mi sie co jakis czas albo posiedziec chwile przy takim komputerze, albo chociaz zobaczyc na zywo jak to wyglada. Amiga mi sie spodobala najbardziej, bo miala wiele unikalnych cech, ktorych brakowalo w pozostalych komputerach. I Amiga dalej mi sie podoba. Tylko niestety z koniecznosci trzeba uzywac innych platform, gdyby nie ta koniecznosc dalej siedzialbym przy Amidze One czy Pegasosie.

Z tego punktu widzenia nie potrzebujemy systemu, ktory jest w 100% taki sam jak klasyczny AmigaOS. Potrzebujemy systemu, ktory posiada okreslone cechy, dlatego uwazam za tracenie czasu powodowanie, aby nowy system wyglada z "kazdej strony" identycznie jak stary. Proste porownanie, czy AmigaOS 1.3 byl taki sam jak 3.0? Wiadomo, ze nie, inaczej byly poukladane pliki systemowe, zostala zastosowana calkiem inna filozofia preferencji systemowych, systemu datatypow, dosdriverow itd. Slowem - wiele elementow systemu zaczelo dzialac wedlug innej filozofii, nie mowiac juz o wygladzie. A teraz w sensie filozofii dzialania kurczowo trzymamy sie AmigaOS 3 i moim zdaniem to blad. Bo raz, ze swiat idzie do przodu i abysmy mogli chocby korzystac z uslug sieciowych trzeba tez wprowadzac pewne modyfikacje, a dwa ze po prostu opoznia to wszelkie dzialania, bo chcemy na sile dostosowac nowy system do wstecznych mechanizmow, co przeciez nie mialo miejsca wczesniej.

Rozpisalem sie, ale zaczynam coraz wyrazniej widziec, ze PowerPC i AmigaOS to po prostu slepa uliczka. Nie dlatego, ze jest to "zlo" czy cos w tym rodzaju, ale dlatego, ze jesli producenci coraz mniej wspieraja PowerPC to wiadomo, ze ta platforma bedzie zanikac. Wiec jesli nie chcecie x86 to wybierzmy jakis inny sprzet, ktory nie jest schodzacy. A co do tego, ze konsole sa oparte na technologii PowerPC to tez niewiele daje. Bo przeciez nie mamy materialow developerskich, aby cos tu zdzialac. Nie mowiac o tym, ze nie jestem przekonany czy kupilbym konsole do gier, na ktorej bedzie dzialac AmigaOS z mysla, ze za chwile przestanie byc produkowana i wspierana przez producenta na korzysc nowej. Grac nie bede, a tez nie zastapie konsola zwyklego komputera, bo to jest tak specyficzny sprzet, ze pewnych rzeczy sie po prostu na niej nie zrobi, niezaleznie od systemu operacyjnego.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #65 wysłany: 2009-01-22 11:18 w odpowiedzi na komentarz #63

Taki system jest, to: AmigaOS 4.x i MorphOS 2.x

Tak, ale jest tylko pod PowerPC, ktore schodzi wlasnie powoli z rynku.

Zaletą tego systemu jest właśnie czytelność katalogów (...) Nie powiesz mi, że znajomi zachwycają się okienkami Workbencha

Ja nie przecze, ze jest to zaleta, tylko czy trzeba sie kurczowo trzymac schematu z AmigaOS 3? Powiem tak, jakis czas temu pokazalem paru znajomym jak wyglada i dziala AmigaOS i MorphOS. Tzn. pokazalem im na roznych filmikach w sieci przy okazji tlumaczac co i jak. I wlasnie ich nie interesowalo jak system wyglada od srodka, tylko podobal im sie wyglad, to ze mozna go latwo zmienic, to ze jets bardzo wydajny i malo zajmuje na dysku. To wszystko byli ludzie zupelnie niezwiazani z Amiga. I nikt nie spytal o budowe wewnetrzna systemu. Jeszcze raz powiem - ciesze sie, ze sa czytelne katalogi systemowe itd. Ja tez to uwazam za zalete, tylko mozna wprowadzic tu zmiany nawet bardzo istotne, ktore nie spowoduja spadku przejrzystosci, ale raczej unowoczesnienie systemu.

No tak, teraz wszyscy programiści mają zostawić rozwój systemu, aby stracić na sporo czasu na robienie prób. A jak nie wyjdzie, to i tak nie będzie do czego wracać, bo nikt już nie będzie czekał na kolejny eksperyment.

A teraz to niby co wychodzi? System robiony przez 5 osob dla 100 uzytkownikow? I to ma byc cos co "wychodzi"? Przeciez widac jak na dloni, ze za chwile ci uzytkownicy znikna. Tego chcemy? Trzeba probowac czegos nowego i moze cos sie uda.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #66 wysłany: 2009-01-22 17:34 w odpowiedzi na komentarz #64

Gdzie?

Już kilka razy było pisane w tym wątku. Więc jeszcze raz efunzine!

bylem w takich sklepach ok roku 2001-2002 w Lodzi i Warszawie. Wiec byly na 100%

Coś te twoje 100% marne bo jak napisał AS wówczas w Łodzi nie było takiego sklepu.

Tylko nie zmienia to faktu, ze sprzet mozesz kupic.

Ale tu nie mówiliśmy o makowym sprzęcie tylko o możliwości obejrzenia i prezentacji.
Niekompetentni ludzie niczego nie zaprezentują.
Kiedyś nie było sklepów (i prezentacji) a kto chciał to i tak maka kupił.
Więc popularność komputera nie zależy od dostępności sprzętu w Biedronce na każdym rogu.

Tylko czy maja ten sprzet na stanie?

Zadzwoń i się zapytaj. Po co nas pytasz?

Co to zmienia?

To że sklepów z makami było tyle samo co obecnie amigowych a jednak każdy kto chciał kupić to miał ten sprzęt.

No a dalej to już piszesz od rzeczy.

...dlatego uwazam za tracenie czasu powodowanie, aby nowy system wyglada z "kazdej strony" identycznie jak stary... (cały ten akapit)

To niby jakie mają być te charakterystyczne cechy AmigaOS? To że robi się dwuklik na ikonie i otwiera się okno?

chocby korzystac z uslug sieciowych trzeba tez wprowadzac pewne modyfikacje

Niby jakie "modyfikacje" w systemie są potrzebne żeby podłączyć komputer pod kontrolą AmigaOS do sieci? Bo zdaje się, że już od wielu lat na AmigaOS są stosy TCP/IP

Bo przeciez nie mamy materialow developerskich, aby cos tu zdzialac.

Za to do sprzętu pecetowego mamy - tak? Jeszcze raz przeczytaj ten wątek (hint: problemy z Radeonami pod linuxem)

czy kupilbym konsole do gier z mysla, ze za chwile przestanie byc produkowana i wspierana przez producenta na korzysc nowej

Średnio 7 lat to chwila?!?!
Pokaż mi sprzęt pecetowy, który przez 7 lat był w praktycznie niezmienionej postaci produkowany i aktywnie wspierany przez producenta!

tez nie zastapie konsola zwyklego komputera

Zastąpisz

pewnych rzeczy sie po prostu na niej nie zrobi, niezaleznie od systemu operacyjnego.

Niby czego.

Ale dobrze wiesz, ze bede musial sporo czasu poczekac.

A skąd taka pewność? Dzwoniłeś?

dlaczego w czasach swietnosci Amigi uzywalismy AmigaOS?

Bo była tania i było dużo gier

pod PowerPC, ktore schodzi wlasnie powoli z rynku

Jeżeli pojawianie się co chwilę nowych procesorów jest dla ciebie "schodzeniem z rynku" to nie wiem co musiałoby się dziać abyś mówił, że coś utrzymuje się na rynku.

raczej unowoczesnienie systemu

Unowocześnienie systemu przez zmianę struktury katalogów... ciekawa koncepcja.
A jeżeli dodanoby do niego pliki z rozszerzeniem .dll to czy wówczas stanie się dla ciebie wystarczająco nowoczesny?

A teraz to niby co wychodzi?

Myślałem, że system operacyjny, ale może się myliłem? Może to tylko taka gra w przestawianie ikonek a nie żaden system?
A np OWB to "mission pack".

Przeciez widac jak na dloni, ze za chwile ci uzytkownicy znikna.

Normalnie jasnowidz. Wróżysz tylko z dłoni czy również z kuli i z kart?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #67 wysłany: 2009-01-23 00:13 w odpowiedzi na komentarz #66

Już kilka razy było pisane w tym wątku. Więc jeszcze raz efunzine

Ale oni tego nie maja na stanie, tak - dzwonilem.

Coś te twoje 100% marne bo jak napisał AS wówczas w Łodzi nie było takiego sklepu.

Przeczytaj moj post powyzej. AS pisal o autoryzowanych sklepach, a ja mowie ogolnie o sklepach, w ktorych mozna kupic Maka, sam mialem znajomego, ktory byl wlascicielem takiego sklepu w tym okresie i sprowadzal Maki. Wiec byly takie sklepy w okolicach roku 2000, nie pamietam dokladnie, ale na pewno w okresie 1999-2001. Zreszta teraz tez znam takie sklepy, nie autoryzowane, w ktorych mozna kupic Maka.

Więc popularność komputera nie zależy od dostępności sprzętu w Biedronce na każdym rogu.

W pewnym sensie zalezy, bo ludzie w wiekszosci wybieraja towar, ktory widza w sklepach. Oczywiscie nie wszyscy, ale ja caly czas mowie o wiekszosciowym trendzie, czyli tzw. przecietnym potencjalnym nabywcy i do tego sie odnosze.

Średnio 7 lat to chwila?!?!

Ok, tu sie zagalopowalem.

(...) nie zastapie konsola zwyklego komputera (...) Zastąpisz

No dobrze, w przypadku typowych czynnosci zgadzam sie. Ale z jakiego systemu mam korzystac na konsoli i co zrobic jesli np. bede chcial obrabiac material wideo z kamery, zgrywac sciezki audi/MIDI albo skorzystac z karty tunera satelitarnego? Zewnetrznie przez USB? Czy karty tego typu sa obslugiwane przez konsole bez problemow?

Bo była tania i było dużo gier

No wlasnie niekoniecznie. W czasach, gdy mialem swoja pierwsza Amige 500 ten zestaw wcale nie byl tani. Moj kuzyn mial w tym samym okresie Atari ST i ten komputer byl tanszy. Amiga po prostu mi sie bardziej podobala z roznych wzgledow. Jasne, ze gry sa wazne, ale dla mnie nigdy nie byly najwazniejsze.

Jeżeli pojawianie się co chwilę nowych procesorów jest dla ciebie "schodzeniem z rynku" to nie wiem co musiałoby się dziać abyś mówił, że coś utrzymuje się na rynku.

Co z tego, ze te procesory sie pojawiaja, skoro nie mamy gdzie ich wlozyc? Poza tym jesli mowimy o nowo wychodzacych urzadzeniach z procesorami PowerPC to sa w tej chwili w wiekszosci przypadkow uzywane do zastosowan przemyslowych, nie liczac konsol. I to mialem na mysli.

Unowocześnienie systemu przez zmianę struktury katalogów... ciekawa koncepcja.

Z katalogami to byl tylko przyklad. Chodzi mi o to, ze w przeszlosci jak ukazywaly sie kolejne wersje AmigaOS (1.x, 2.x, 3.x) to sila rzeczy struktura systemu byla rozbudowywana i zmieniana w duzym stopniu. Nie mowiac o wygladzie i funkcjonalnosci poszczegolnych elementow. I to jest normalne. Wiec dlaczego teraz sztywno trzymamy sie tego co bylo w AmigaOS 3.1? Moim zdaniem trzeba wprowadzic sporo zmian, aby system byl latwiejszy w obsludze, a nie tylko dolozyc "docka" na ekranie. Po prostu czasy sie zmienily. Mozemy dyskutowac co i jak zmienic, ale nie mozna nie widzec tej koniecznosci moim zdaniem.

Myślałem, że system operacyjny, ale może się myliłem?

Mowilem o "wychodzeniu" nie w sensie ukazywania sie, tylko w sensie odnoszenia sukcesu wsrod uzytkownikow. Czytaj prosze ze zrozumieniem moje slowa. Ilu uzytkownikow uzywa AmigaOS i MorphOS razem? Nie uwazasz, ze powinnismy probowac zwiekszac te popularnosc? Jak sobie to wyobrazasz przy sprzecie PowerPC, ktory jest - ok, przyjmuje czesc Twoich agrumentow - trudno dostepny?

Normalnie jasnowidz. Wróżysz tylko z dłoni czy również z kuli i z kart?

Skoro od wielu lat ilosc uzytkownikow systematycznie sie zmniejsza to uwazasz, ze ten trend zmieni sie automagicznie? Czy mamy na horyzoncie jakis nowy produkt amigowy, ktory ma szanse zmienic sytuacje? Nie widzisz tego, ze za pare lat praktycznie z idei Amigi nic nie zostanie? Juz teraz jest sytuacja, gdzie rozwiazania amigowe (jakas ich czesc) - bardzo unikalne i w pewnym sensie wrecz genialne - sa zapomniane. Ja po prostu chcialbym, aby przetrwala sama Amiga lub - jesli to niemozlie - chociaz jej idea w innym systemie. Czesc z tych idei mozna zaobserwowac w niektorych dystrybucjach Linuxa, ale to tez odchodzi. A jak widze zapowiedzi "Windows 7" to mnie trzesie, tak samo jak widze Office 2007 - tego typu interfejs to dla mnie tragedia - komputerowe klocki Lego.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #68 wysłany: 2009-01-23 00:21 w odpowiedzi na komentarz #67

(...) nie tylko dolozyc "docka" na ekranie (...)

Zeby wyrazic sie dokladniej - wiem, ze w nowym systemie nastapilo wiele radykalnych zmian, tego nie neguje. Tylko to sa zmiany glownie widoczne przez uzytkownikow bardziej zaawansowanych. A powinno byc tez wiele dla poczatkujacych. A jak rozmawialem z kilkoma nowymi uzytkownikami AmigaOS 4 to oni wszyscy mowia, ze "rozgryzaja" ten system. I przypomnialo mi sie, ze ja tez kiedys "rozgryzalem" rozne systemy, ale to bylo w czasach, gdzie literatury polskojezycznej praktycznie nie bylo, a wymagania uzytkownikow tez byly inne. W tej chwili nie mozna tak pisac systemu, potrzebny jest dobry help i pomoc techniczna - chocby mailem, co nie jest ani trudne ani bardzo kosztowne w realizacji.

I jeszcze jednak dygresja - dzisiaj spotkalem czlowieka w pracy, ktory jak sie okazalo kupil niedawno AmigaOS 4. Bardzo sie zdziwilem, bo to zaden amigowiec - po prostu ma troche grosza i kupil z ciekawosci razem z Amiga PPC. Wiec mimo wszystko niektorzy kupuja nasz system. I to obrazuje, ze trzeba ten trend wzmoc, samo sie nie zrobi. Jesli moglibysmy zrobic to na bazie sprzetu PowerPC to jestem jak najbardziej za tym. Ale to nie jest mozliwe, wiec znajdzmy inna mozliwosc - x86, ARM czy cokolwiek innego. Byle dalo sie w miare bezproblemowo kupic i nie za bajonskie kwoty.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #69 wysłany: 2009-01-23 00:46 w odpowiedzi na komentarz #67

Masz sporo racji, na pewno trzeba zwiększyć ilość użytkowników. Tylko, czy przesiadka na x86 to uczyni. Jeśli wyjdzie AmigaOS na x86, to ja osobiście daję mu bardzo małe szanse, że go kupię.
Bo: jak kupię PeCeta, to dostanę o połowę tańszego Windowsa (wersja OEMowa), który będzie dużo lepiej oprogramowany. Będzie lepiej wspierał sprzęt i tym samym będzie stabilniejszy, no i wszystko będzie na nim chodzić.
Dalej: jak już będę miał kupić PeCeta, to będę chciał kupić jeden z najnowszych modeli, a tu ciężko będzie ze sterownikami w AmigaOS. Jeśli już AmigaOS będzie miało odpowiednie sterowniki do tego sprzętu, to pewnie wymięnię PeCeta na nowszy model (i znowu kicha), albo zapomnę o AmigaOS.
Widzisz, na nowy system czekało się tyle lat, powiedz teraz użytkownikom, żeby czekali jeszcze kilka (konwersja), a potem jeszcze (stabilizacja i sterowniki). Obawiam się, że może zabraknąć użytkowników nawet tych dzisiejszych. Próbujesz porównać systuację z Makiem. Tylko, ze Mak stracił swoje środowisko po przejściu na x86 i stał się komputerem takim jak PeCet (to akurat może mała sprawa). Ale Apple miało dość kasy na reklamę swojego systemu, no i w końcu mają obecnie najlepszy system dopracowany do szczegółów i dobrze oprogramowany przez największe firmy świata (np. Adobe, nawet Microsoft ze swoim Officem). Więc mogli sobie pozwolić na utratę środowiska. Jednak wystarczy popatrzeć na dochody Apple i można zobaczyć, że komputery dają jakiś tam tylko % dochodu. Widać, że firma czystko komputerowa przekwalifikowała się na inny rynek, czyli pomimo przejścia na x86 wcale nie są pewni tego posunięcia.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: 2009-01-23 01:20 w odpowiedzi na komentarz #69

(...) jak kupię PeCeta, to dostanę o połowę tańszego Windowsa (...)

Czemu przyjmujesz, ze AmigaOS musi byc drogi? Moj pomysl jest taki, aby dac AmigaOS do sciagniecia za darmo, a zaoferowac wersje komercyjna z pudelkiem, instrukcja i pomoca techniczna w niskiej cenie. Czyli beda 2 wersje dystrybucyjne. Nastepnie oferowac zamawianie potrzebnych aplikacji do systemu, netu itd. przez Internet. Kazdy moglby sobie wybraz te dodatkowe skladniki, ktore najbardziej potrzebuje. Poszczegolny program moze kosztowac malo, a jednoczesnie zamowienie kilku da juz przyzwoity zarobek. Z tego co sie orientuje chodza sluchy, ze Microsoft chce wprowadzic podobny mechanizm do Windows 7.

(...) jak już będę miał kupić PeCeta, to będę chciał kupić jeden z najnowszych modeli, a tu ciężko będzie ze sterownikami w AmigaOS (...)

No dobrze, ale to troche jak z Linuxem, gdzie tez jedne karty sa lepiej oprogramowane, inne gorzej, a trzecie w ogole nie sa obslugiwane. I jak ktos uruchamia Linuxa to albo jest to dla niego tylko ciekawostka i go pozniej nie uzywa, albo - co nas interesuje - wymienia jeden czy drugi element tak, aby system dzialal jak najlepiej. Sam tak zrobilem i wielu moich znajomych. Taki mechanizm dziala. Wiec wystarczy, ze bedzie troche sterownikow do niektorych chipsetow, a reszta moze dzialac w trybach serwisowych - byle dalo sie mniej wiecej zobaczyc jak system wyglada, chocby i bez dzwieku przy ekranie w 8 bitach.

(...) Mak stracił swoje środowisko po przejściu na x86 i stał się komputerem takim jak PeCet (...)

Technicznie tak. Ale nie slyszalem, zeby ludzie kupowali Maki tak samo jak pecety. W swiadomosci potencjalnych nabywcow zmienilo sie tylko tyle, ze na Maku mozna uruchomic Windows. W pozostalych kwestiach zgadzam sie z Toba.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #71 wysłany: 2009-01-23 01:23 w odpowiedzi na komentarz #70

(...) oferowac zamawianie potrzebnych aplikacji do systemu, netu itd. przez Internet (...)

Oczywiscie moj pomysl zasadza sie na tym, ze w wersji darmowej czesc programow bedzie w wersjach z ograniczeniami - co ma teraz tez miejsce tylko w mniejszej skali. I wtedy producent ma teoretycznie mniejsze przychody ze sprzedazy systemu, ale dodatkowo zarabia na programach. I wie dzieki temu, ktore programy najszybciej rozwijac. Wiec przy okazji ma swojego rodzaju badanie rynku. Wiec ogolnie przychod ze sprzedazy bedzie podobny (plus-minus pare procent), a beda dodatkowe korzysci, ktore przydadza sie na biezaco i w przyszlosci.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: 2009-01-23 01:25 w odpowiedzi na komentarz #70

(...) byle dalo sie mniej wiecej zobaczyc jak system wyglada (...)

I znowu analogia do Linuxa, jak uruchamiam rozne dystrybucje na roznym sprzecie to jest podobnie. A to nie jest obslugiwana karta dzwiekowa, a to nie dziala kamerka, a to wspomaganie 3D. Wiec ktos, komu podoba sie Linux wymienia jeden czy drugi element - nie jest to problemem. Czemu ma to nie dzialac w przypadku innego systemu?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #73 wysłany: 2009-01-23 01:30 w odpowiedzi na komentarz #69

Więc mogli sobie pozwolić na utratę środowiska (...)

Nie wiem czy tak stracili. Z moich obserwacji dzieki przejsciu na x86 obecni uzytkownicy roznie to oceniaja, ale nie odchodza od Maka. Natomiast obecnosc x86 powoduje, ze Makiem interesuja sie nowi uzytkownicy. Ostatnio nawet moj kolega, ktory zawsze mial peceta kupil Maka i uzywa na nim normalnie MacOSa.

Natomiast zdaje sobie sprawe, ze w przypadku AmigaOS nie stoja tutaj duze firmy, ktore wymieniles. Ale te mniejsze i wieksze firmy jesli dostrzega zainteresowanie systemem na rynku to zaczna sie zastanawiac nad pisaniem dla niego oprogramowania. Jest wtedy szansa, ze zdecyduja sie na wypuszczenie czegokolwiek dla AmigaOS - potencjalna szansa. A w obecnej chwili nie ma nawet tej potencjalnej szansy. Wiec wybieramy gorsze rozwiazanie w moim przekonaniu, na takiej zasadzie nie ma nawet zadnego prawdopodobienstwa, ze cos sie zmieni. Dlaczego wolisz "na pewno nie miec" od "miec szanse"?

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #74 wysłany: 2009-01-23 10:01 w odpowiedzi na komentarz #73

Nie wiem czy tak stracili. Z moich obserwacji

Fakt, Apple uzyskał nowych użytkowników, ale ludzi, którzy traktują komputer jak lodówkę, czy inną maszynę. Środowisko to ludzie związani z marką ugryzionego jabłka, tak jak my z Amigą. Ci ludzie pomogli Apple przetrwać trudne chwile, kiedy firma miała poważny kryzys. Jestem użytkownikiem Maka od wielu lat (w polskich warunkach od bardzo wielu), praktycznie obok Amigi stał Macintosh (mimo, że byłem Amigowcem, to udzielałem się trochę też w środowisku Apple). Kiedyś znało się większość użytkowników, którzy pojawiali się na forum np. myapple. Po przejściu Appla na x86 nie widzę większości ludzi ze środowiska i sam pojawiam się sporadycznie. A wiem, że nadal mają Maki (i to nie koniecznie PPC, ale też x86). Pojawiali się jeszcze w dziale klasyków, ale jak padały pytania od "nowych" po co używać tego złomu, to i tutaj mało się dzieje. Natomiast forum zasypane jest "nowymi", których wiele pytań stanowi o windowsie na Maku. A starzy Makowcy nie utożsamiają się już ze środowiskiem jak dawniej. Po prostu utrata środowiska. Ale jak pisałem Apple jest na tyle dużą i bogatą firmą, że mogło na to sobie pozwolić. No i wsparcie programowe największych dla tego systemu powoduje, że nowi przechodzą na tą platformę.
A teraz przejdź z AmigaOSem na x86 i konkuruj z MacOSX, Windowsem, czy Linuxem. Założę się, że poza środowiskiem mało kto poważnie potarktuje nasz system na tej platformie.

Dlaczego wolisz "na pewno nie miec" od "miec szanse"?

A skąd takie radykalne pytanie, skąd wg Ciebie bycie przy PPC jest na pewno nie mieć? Jak widać mamy 2 nowoczesne systemy na platformie PPC, które się rozwijają dość intensywnie. Fakt, że ze sprzętem trochę słabawo, ale ACube pokazuje, że jednak można. A Twój przykład, że kolega kupił Amigę PPC z AOS 4 świadczy, że zwiększa się zainteresowanie naszym środowiskiem. Myślę, że nie kupiłby AmigaOS na x86, tylko jakby chciał mieć coś innego niż windowsa, to zainstalowałby sobie Linuxa. To inność platformy go zaciekawiła.
A pomyśl, może przejście na x86 spowoduje nic nie mieć, bo wszystko padnie, łącznie ze środowiskiem i zostaną tylko klasykowcy z nierozwijanym systemem i oprogramowaniem.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #75 wysłany: 2009-01-23 13:24 w odpowiedzi na komentarz #74

(...) Apple uzyskał nowych użytkowników, ale ludzi, którzy traktują komputer jak lodówkę (...) Po prostu utrata środowiska (...)

Zgadzam sie, ale niezaleznie od tego jak traktuja Maka to dzieki nim firma zarabia. Wiec oprocz srodowiska sa zwykli przecietni uzytkownicy, tak jak w przypadku x86. I wlasnie tego Amidze brakuje. Jest srodowisko i juz tylko srodowisko, ktore ciagle sie kurczy. To nie bedzie trwalo wiecznie, w koncu zabraknie osobnikow amigowych, bo ich liczba jest ograniczona. Poza tym stary sprzet po prostu sie zepsuje i nie kazdy kupi nowy sprzet PowerPC, bo tu trzeba wydac co najmniej ok 2000-3000 zl, na co nie kazdego stac. Peceta, na ktorych AmigaOS chodzilby dobrze mozna kupic za kilkukrotnie nizsza cene. Tak samo z konsola, juz sie nie bede upieral przy x86.

A teraz przejdź z AmigaOSem na x86 i konkuruj z MacOSX, Windowsem, czy Linuxem.

Wlasnie uwazam, ze to jedyne sensowne wyjscie dla AmigaOS, aby nie zostal zapomniany i zarzucony. Wiadomo, ze poczatkowo to bedzie zadna konkurecja, ale z czasem jest szansa na to, ze zainteresuje sie naszym systemem ktos wiecej. Po prostu system musi miec swoja wersje dla bardziej popularnego sprzetu.

A skąd takie radykalne pytanie, skąd wg Ciebie bycie przy PPC jest na pewno nie mieć?

Czy od wielu lat jest wiecej czy mniej uzytkownikow AmigaOS?
Czy jest coraz latwiej czy coraz trudniej ze sprzetem?
Czy powstaje coraz wiecej czy coraz mniej oprogramowania?
Czy jest coraz wiecej czy coraz mniej inicjatyw zwiazanych z AmigaOS?
Czy rozwoj jest coraz szybszy czy coraz wolniejszy?
Czy producent naszego systemu zarabia na nim coraz mniej czy coraz wiecej?

Wymieniac dalej? Jaki jest wynik sredni?

Wiadomo - jest coraz gorzej. Ta tendencja nie odwroci sie sama z siebie, trzeba cos zrobic. Moim pomyslem jest uruchomienie AmigaOS na popularnym sprzecie, niech to bedzie nawet jakas popularna konsola tak jak pisales, ale niech bedzie.

Jesli tego nie zrobimy to ilosc uzytkownikow bedzie sie kurczyc coraz bardziej na 100%, bo tak sie dzieje od wielu lat i nie zmieni sie nagle bez powodu. Tu mamy pewnosc. A jesli system bedzie dostepny na bardziej popularny sprzet to jest szansa, ze cos sie zmieni. Nie mamy pewnosci, ze bedzie bardziej popularny, ale w innym przypadku jest pewne, ze w ogole zniknie.

Czy Ty naprawde uwazasz, ze skoro od wielu lat jest coraz mniej uzytkownikow AmigaOS to tendencja odwroci sie nagle lub zatrzyma?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: 2009-01-23 13:30 w odpowiedzi na komentarz #74

To inność platformy go zaciekawiła.

Zaciekawil go system, rozmawialem z nim przeciez i nie musze zgadywac. Gdzies przypadkiem wyszperal informacje o AmigaOS i myslal, ze mozna go uruchomic na x86. Skoro nie mozna to kupil Amige, bo mial akurat pieniadze, a poza tym uwaza, ze Amiga Classic czy inny tego typu stary komputer to teraz bardziej inwestycja, na ktorej mozna zyskac finansowo w przyszlosci. Tak mi to wytlumaczyl. Ale ten sprzet moze w kazdej chwili zaczac mu fiksowac i przestanie uzywac AmigaOS. I wlasnie tu zaczyna sie problem, bo gdyby mogl uruchomic system na x86 to by to zrobil niezaleznie od tego czy posiada fizycznie Amige czy nie.

A Ty uwazasz, ze Amiga Classic bedzie mu dzialac bezproblemowo w nieskonczonosc? Przeciez jak tylko mu sie cos zepsuje to facet da sobie spokoj z AmigaOS. I znowu - strata uzytkownika. Nie pozbedziemy sie takich strat bez uruchomienia systemu na czyms bardziej dostepnym i popularnym.

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #77 wysłany: 2009-01-26 03:14 w odpowiedzi na komentarz #18

Mac OS X wersja klasyczna

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #78 wysłany: 2009-01-26 20:40 w odpowiedzi na komentarz #51

1. Jeżeli Amiga OS lub MORPHOS miałby być rozwijany na PPC, to trzeba by nawiązać wspołpracę z IBM i znaleźć kogoś kto sfinansował by projekt płyty głównej opartej na "odchudzonym" POWER6 z zegarem 5 GHZ. 2. Dlaczego upieram się przy procesorach SH 5, bo są wstecznie kompatybilne z Sh 4 (z Dreamcasta) i gdyby zwiekszyć taktowanie do 3 GHZ, to byłaby wystarczająca moc jak na nasze obecne amigowe systemy. Ponadto, gdyby wpakować tam PowerVr SGX (którego wersje opracowuje dla swoich procków również Hitachi, a montuje w swoich mini laptopach już Intel), to dostalibyśmy sprzęt, który byłby w miarę ( a może nawet bardzo od strony sprzętowej) kompatybilny z Dreamcastem (co do sterowników projektant PowerVr chce wejśc na rynek i może byłby zainteresowany pomocą przy stworzeniu sterowników, szczególnie gdyby w projekt włączyła się Sega - czyt. dalej po co). Ilu użytkowników tej konsoli (ile sztuk się sprzedało) wypatruje nastepcy Dremcasta? Moim zdaniem dużo. Gdyby w porozumieniu z Segą (myślę, że to realne, bo im wszystko jedno na co tworzą) stworzyć emulator Dremcasta pozwalający na uruchamianie gier z tej konsoli, to wierzę, ze wielu fanów tej konsoli z radością powitałoby sprzęt, który byłby jakąś namiastką/klonem Dremcasta i chętnie kupiłoby ten sprzęt. My zyskalibysmy dość pokaźną bazę gier (a niech Sega zarobi wydając reedycje lub podretuszowane gry poprzez Internet), fani (my i oni sprzęt), no i system (jest dystrybucja Linuksa na Dreamcasta, czyli są otwarci na nowe systemy, nie tylko zainstalowany w Dreamcasie Windows )z oprogramowaniem użytkowym, i sporą biblioteką gier działających pod emulatorem (dopracowanym tak jak emulator PC na Maca PPC). 3. x86? No to proszę napisać do AMD i zaproponować, że AROS będzie wyłącznie na ich procesory i chipsety ATi. Do tego zwrócić się jakiegoś producenta płyt głównych i kart graficznych z taką samą propozycją ( i karta grafiki, i płyta główna ze specjalnym biosem zastrzeżonym patentem) Co im szkodzi podać pomocną dłoń i jakąś dokumentację sprzętu.

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #79 wysłany: 2009-01-26 20:56 w odpowiedzi na komentarz #78

4. Amigowe systemy muszą "zmutować się" z jakimś systemem o Unixowych korzeniach. Może z QNX 6 Neutrino (działa na PPC, x86 , na SH4 pewnie gdyby była taka potrzeba zadziała na SH5). Dogadać się z nimi wziąć, to czego nie ma w naszych systemach, zamiast czekać, aż ktoś to napisze; dać im udział w sprzedaży i po sprawie. QNX samo dostrzega , że chcąc zaisntnieć na rynku systemów nie tylko dla firm, musi stać się bardziej otwartym, stąd można z pewnymi ograniczeniami korzystać z QNX 6 za darmo (cywile). 5. Tylko kto to ma zrobić? Srodowisko skłocone, właścicieli z prawdziwego zdarzenia brak i tu jest pies pogrzebany.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: