eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

wtorek, 22. sierpnia, 2017, 13:03

Dodano: 2009-01-09 16:37, Autor: st, nadesłał - Banter, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 1125

A A A

Natami 3D Core - nowe obrazki

Zespół Natami Team opublikował nowe obrazki ukazujące pracę rdzenia 3DNatami. Pod tym samym linkiem do sciągnięcia jest także demo symulujące pracę projektowanego układu w wersji na Linux x86 i Windows.


Dodaj komentarz

Zapraszamy na naszego eXecowego chata pod komunikatorem Skype - wystarczy kliknąć, aby dołączyć do nas!
MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2009-01-10 21:45

Jak czytam takie newsy o Natami to mam poczucie, że kupa pary idzie w gwizdek. Że zdolni ludzie wkładają ogromną ilość pracy i wysiłku w coś co zupełnie nie ma sensu. Cokolwiek by zrobili to moim zdaniem nie będzie miało sensu jeżeli będzie pracowało pod kontrolą AmigaOS 3.x. Nie rozumiem jaki to ma sens. Klimatu oryginału to i tak nie ma a na nową platformę się nie nadaje (z takim procesorem i systemem operacyjnym). Nie wiem po co robić SuperAGA gdy na rynku są tysiące razy szybsze karty graficzne dostępne za kilka groszy. W penym momencie świat amigowy szedł w dobrych kierunkach (AmigaOS4, AmigaONE, MorphOS, Pegasos). Ale to co się dzieje od pewnego czasu (SAM, Efika, Natami) to po prostu cofanie się albo dreptanie w miejscu. Jedyna szamsa ma zrobienie sprzętowego kroku do przodu to MacMini z PowerPC.

Odpowiedz

Artur Grala
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2009-01-11 07:56 w odpowiedzi na komentarz #1

no wiesz ale ta cena jak natami wyjdzie to ja ja kupie wiec jednego klienta beda mieli znam jeszcze jednego kumpla co tez kupi wiec jest nas juz 2 .

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2009-01-11 10:10 w odpowiedzi na komentarz #1

W penym momencie świat amigowy szedł w dobrych kierunkach (AmigaOS4, AmigaONE, MorphOS, Pegasos).

Rozbicie świata amigowego na dwie platformy to był dopiero fatalny kierunek. Dużo gorszy niż zabawa w Natami. Przecież teraz 50% wysiłku idzie w gwizdek, czyli na przykład w rozwój MorphOSa. Zobacz jak bardzo oba środowiska dublują swoją pracę. A jeszcze dodajmy wzajemną niechęć.

Jedyna szamsa ma zrobienie sprzętowego kroku do przodu to MacMini z PowerPC.

Zabije raz na zawsze wszelkie próby tworzenia sprzętu na potrzeby Amigi. Jutro będziesz się cieszył z MacMini, za dwa, trzy lata rączka w nocniku i płacz rzewnymi łzami. Współpraca z takimi firmami jak ACube czy Genesi to jest dobry pomysł na przyszłość. Tylko trzeba pamiętać, że oni robią sprzęt dla Amigi niejako przy okazji i młoda firma nie wystartuje mówiąc w przenośni od poziomu A4000, tylko musi zacząć od czegoś tak prostego jak np. A600. Sam440ep jest i tak szybszy niż pierwszy model A1-SE czy Pegasos1. Kolejne modele zbudowane w oparciu o nowsze wersje układów SOC z AMCC czy IBM przewyższą swoją wydajnością nie tylko ostatnie Amigi One, ale i dogonią takiego MacMini PPC, a będzie to sprzęt nowy i na gwarancji producenta.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2009-01-11 10:12 w odpowiedzi na komentarz #2

no wiesz ale ta cena jak natami wyjdzie to ja ja kupie wiec jednego klienta beda mieli znam jeszcze jednego kumpla co tez kupi wiec jest nas juz 2 .

Nie zależy Tobie z kumplem na rozwoju platformy Amigi? Na nowym systemie? Na nowym oprogramowaniu?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2009-01-11 11:29 w odpowiedzi na komentarz #3

Rozbicie świata amigowego na dwie platformy to był dopiero fatalny kierunek.

Rozbicie to był błąd. Ja miałem na myśli, że tworzenie nowego natywnego systemu na nową względnie mocną maszynę to był dobry kierunek. Znacznie lepszy od tworzenia nowego sprzętu na stary system albo nowego systemu na stary albo słaby sprzęt.


Zabije raz na zawsze wszelkie próby tworzenia sprzętu na potrzeby Amigi. Jutro będziesz się cieszył z MacMini, za dwa, trzy lata rączka w nocniku i płacz rzewnymi łzami.

A ja uważam, że bardzo tani i szybki macowy sprzęt sprawi, że trochę ludzi go kupi i wróci do amigowego świata (nie precyzuję której gałęzi - oficjalnej czy nieoficjalnej, bo nie o to teraz chodzi). Taki MiniMac pozowli przetrwać ciężkie (od strony sprzętowej) czasy. Skoro firmy zainteresowane amigowym środowiskiem nie potrafią stworzyć nic co nadawałoby się do użytku domowego to trzeba się tak ratować. A za kilka lat jak MiniMaci przestaną wystarczać może coś się znajdzie nowego. No bo w obecnej sytuacji (AmigONE brak, Pegasosy się skończyły) to oba obozy już są z ręką w nocniku. No bo przecież trudno cieszyć się SAM czy Efiką jako swoją podstawową ami-maszyną.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2009-01-11 11:35 w odpowiedzi na komentarz #2

no wiesz ale ta cena

A co mi po cenie skoro to oferuje:
- żałosne możliwości sprzętowe (w porównaiu do maszyny której używam od 4 lat),
- działa na żałosnym systemie (w porównaniu do systemu którego używam od 4 lat).

Dla mnie AmigaOS 3.x to historia. Piękna ale historia. Coś takiego dzisiaj nie jest w stanie nikogo przyciągnąć. W SuperFroga grał nie będę na pewno. A na przyszłość opartą na nostalgikach nie ma co liczyć. Zresztą nostalgicy i tak wolą prawdziwe stare Amigi, bo to im coś przypomina i tylko to ma stary klimat. To dokładnie tak samo jak z kartami turbo do Atari XL/XE. Niby procesor 14 MHz, niby 256 kolorów (czy nawet 512 z duszkami) na ekranie i niesamowite możliwości. Ale kto coś na to pisze? Nikt. A na oryginalne Atari owszem. Kilkanaście gier/użytków powstało w 2008 roku.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2009-01-11 11:48 w odpowiedzi na komentarz #5

Taki MiniMac pozowli przetrwać ciężkie (od strony sprzętowej) czasy.

Przetrwać na jak długo i co potem?

A za kilka lat jak MiniMaci przestaną wystarczać może coś się znajdzie nowego.

Nie wspierając "dzisiaj" producentów sprzętu z PPC przychylnych Amidze liczysz, że "jutro" znajdzie się coś nowego?

No bo przecież trudno cieszyć się SAM czy Efiką jako swoją podstawową ami-maszyną.

W przypadku SAM łatwo się cieszyć. Tej maszynie niczego istotnego nie brakuje. Zapytaj użytkowników jakie mają wrażenia.

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #8 wysłany: 2009-01-11 12:35 w odpowiedzi na komentarz #7

Nie wspierając "dzisiaj" producentów sprzętu z PPC przychylnych Amidze liczysz, że "jutro" znajdzie się coś nowego?

Tylko jest jedno "ale".Wciąż jest brak oficjalnej informacji w sprawie praw do AOS.W związku z tym nie uśmiecha mi się wydanie pieniędzy(niemałych) na SAM+AOS, bo może się zdarzyć, że cała zabawa z SAM i AOS może się zakończyć nieszczególnie.MOS na Mini przynajmniej będzie licencjonowany.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2009-01-11 13:19 w odpowiedzi na komentarz #8

W związku z tym nie uśmiecha mi się wydanie pieniędzy(niemałych) na SAM+AOS, bo może się zdarzyć, że cała zabawa z SAM i AOS może się zakończyć nieszczególnie.

Jutro może Cię przejechać samochód, możesz zachorować na raka, stracić pracę. Takie życie. MOS to nie AmigaOS. Nie zainteresuje tak dużej liczby osób jak AmigaOS. Wrócić można ewentualnie do Amigi, ale nie można wrócić do MOSa.

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #10 wysłany: 2009-01-11 13:39 w odpowiedzi na komentarz #9

Jutro może Cię przejechać samochód, możesz zachorować na raka, stracić pracę. Takie życie.

Zawsze można zmniejszyć ryzyko

MOS to nie AmigaOS

A to już jest temat do dłuższej dyskusji.

Nie zainteresuje tak dużej liczby osób jak AmigaOS. Wrócić można ewentualnie do Amigi, ale nie można wrócić do MOSa.

Tylko jestem ciekaw dlaczego masa ludzi chętnie poużywałaby MOSa na SAM, a nie AOSa?

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2009-01-11 14:29 w odpowiedzi na komentarz #10

Tylko jestem ciekaw dlaczego masa ludzi chętnie poużywałaby MOSa na SAM, a nie AOSa?

Bo Sam jest lepsza od Efiki i uzytkownicy MOSa na klasyku/Efice pewnie slusznie wybraliby lepszy sprzet (aktualnie procek okolo 700 MHz z mozliwoscia rozszerzenia ramu do 1GB).
Tak czy inaczej AOS4 nie boli i jest bardzo dobrym systemem (pisze to jako uzytkownik AOS4 i MOSa).
Wracajac do Natami, to uwazam ze to jest swietna sprawa. Nowa, szybsza Amiga klasyczna. Juz widze "szal" starszych gier (3d) i dem odpalanych na tej maszynce. To w sprawie nostalgicznej. Natomiast Natami jako nowa konstrukcja (szybki ram, uklady graficzne itd), ktora bedzie miala mozliwosc uzycia PPC, moze w przyszlosci szybko okazac sie sprzetem spelniajacym te same funkcje co Samanta/Efika lub nowszych (ktorych jeszcze nie ma).

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #12 wysłany: 2009-01-11 14:48 w odpowiedzi na komentarz #11

Tylko jestem ciekaw dlaczego masa ludzi chętnie poużywałaby MOSa na SAM, a nie AOSa?

Bo Sam jest lepsza od Efiki i uzytkownicy MOSa na klasyku/Efice pewnie slusznie wybraliby lepszy sprzet

Ja miałem na myśli Mini a nie Efikę/Klasyka.

Ale tak już podsumowując to cieszę się, że wychodzi jakikolwiek sprzęt lub system okołoamigowy.Lepszy jest nadmiar sprzętu i softu niż jego brak.

A jeśli już jest sprzęt i soft do wyboru to każdy znajdzie coś dla siebie.I tak trzymać.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2009-01-11 16:05 w odpowiedzi na komentarz #10

MOS to nie AmigaOS

A to już jest temat do dłuższej dyskusji.

MrphOS to nie AmigaOS i to nie jest temat podlegający jakiejkolwiek dyskusji, podobnież jak to, że na przykład Audi to nie Mercedes.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2009-01-11 16:08 w odpowiedzi na komentarz #11

Bo Sam jest lepsza od Efiki i uzytkownicy MOSa na klasyku/Efice pewnie slusznie wybraliby lepszy sprzet

Jeśli byliby skłonni wydać odpowiednią kwotę. Sam440 nie jest tyle razy szybsza od Efiki, ile razy więcej kosztuje.

Odpowiedz

Bartosz Kuchta
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2009-01-11 16:28 w odpowiedzi na komentarz #12

Z mojego punktu widzenia Natami jest strzałem w dziesiątkę. Platformy PPC typu AmigaOne czy SAM to dla mnie egzotyka. Jeszcze do niedawna nie bylo na PPC nawet Workbencha.

A dzis caly ten rynek PPC idzie w tylu roznych kierunkach.... glowa mnie od tego boli. Jakbym chcial PPC to moge sobie kupic Maca, który jest znacznie lepiej wspierany od strony software'owej.

Ja potrzebuje nowej Amigi. Kompatybilnej ze stara Amiga. Jednoczesnie nowoczesniejszej. Natami spelnia te wszystkie wymagania.

A co będzie z systemem operacyjnym, kto wie..... anything's possible.

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #16 wysłany: 2009-01-11 16:52 w odpowiedzi na komentarz #13

MrphOS to nie AmigaOS i to nie jest temat podlegający jakiejkolwiek dyskusji, podobnież jak to, że na przykład Audi to nie Mercedes.

Samo logo nie wystarczy, potrzebna jest licencja, a licencja , którą posiada AOS dla SAM jest według mnie nieprawomocna.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2009-01-11 17:23 w odpowiedzi na komentarz #14

Jeśli byliby skłonni wydać odpowiednią kwotę. Sam440 nie jest tyle razy szybsza od Efiki, ile razy więcej kosztuje. Cena jest za wysoka. Dlatego narazie i ja nie kupilem. Drugim powodem jest to, ze chcialbym miec sprzet z procem 1GH, a nie okolo 700 mHz.
Druga sprawa zwiazana z predkoscia. Sam jest napewno duzo szybsza, ale jesli chodzi o ilosc pamieci ram, to Efika wyglada jak jakies nieporozumienie. No niestety.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2009-01-11 18:07 w odpowiedzi na komentarz #15

Jeszcze do niedawna nie bylo na PPC nawet Workbencha.

Prawda, jeszcze nie tak dawno nie było WB na PPC, a dzisiaj prawie w ogóle nie powstają programy dla Amigi 68k.

A dzis caly ten rynek PPC idzie w tylu roznych kierunkach....

W dwóch kierunkach. Od Amigi odłączyli się amigowi developerzy i stworzyli własne środowisko MorphOSa. Teraz oba środowiska zajmują się mniej więcej tym samym, czyli inaczej mówiąc cały rozwój Amigi idzie dwa razy wolniej niż teoretycznie by mógł iść, gdyby nie odejście developerów morphosa, którzy przeciągnęli na swoją stronę dawnych amigowców.

Ja potrzebuje nowej Amigi. Kompatybilnej ze stara Amiga. Jednoczesnie nowoczesniejszej. Natami spelnia te wszystkie wymagania.

No więc tak. Po pierwsze Natami to nie jest Amiga. Kompatybilność jest zapewniona na drodze emulacji. Natami nie jest nowoczesna. Natami będzie chodzić na przestarzałej wersji AmigaOS na którą nie tworzy się już oprogramowania. Tak więc z postawionych przez Ciebie wymagań niewiele Natami moim zdaniem spełnia.

Odpowiedz

Bartosz Kuchta
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2009-01-11 19:19 w odpowiedzi na komentarz #18

Zapewniam, ze spelnia wszystkie moje wymagania.

Nigdy nie przemawialy do mnie rozwiazania typu PPC. To sie moze zmienic, aczkolwiek jak na razie platformy PPC sa dla mnie zbyt malo kompatybilne sprzetowo z Amiga. No i drogie jak diabli. Sama Amiga zrobila sie nieco przestarzala i kosztowna w utrzymaniu. A tu nagle, po tylu latach pojawia sie cos takiego jak Natami. Odzylem

Mnie ciagnie do wersji Classic, tak mi sie kojarzy Amiga. Stad byc moze moj zapal na widok projektu Natami. To dla mnie taki wlasnie duchowy nastepca. I nie tylko duchowy, lecz rowniez 'cielesny' tzn. sprzetowy

Piszesz, ze Natami to nie Amiga. Idac tym tokiem rozumowania nie jest Amiga tym bardziej ani AmigaOne, ani inny PPC'owy sprzet jak SAM czy Efika. Co nie zmienia faktu, ze ten 'PPC'owy' sprzet ma wielu milosnikow wsrod Amigowcow i w duzym stopniu uwazany jest za godnego Amigi nastepce.

Tym bardziej Natami! Z punktu widzenia sprzetowego Natami jest najbardziej kompatybilnym sprzetem z Amiga w porownaniu do platform PPC. W moim odczuciu nic obecnego dzis na rynku nie moge nazwac Amiga bardziej, niz Natami. Oprocz samej Amigi, oczywiscie.

Kompatybilnosc Natami z Amiga Classic jest zapewniona na drodze nie emulacji lecz sprzetowej. I to jest to! Przytaczam slowa samych tworcow Natami:

"No software emulation of the hardware parts."

"The NatAmi is an AMIGA compatible machine, allowing you to natively run original Commodore Amiga software."


I w tym sensie rowniez Natami jest bardziej Amiga niz jakiekolwiek inne platformy PPC. Na Natami mozna odpalic mase amigowego software'u 'out-of-the-box'. Nie moglbym tego zrobic na zadnym innym sprzecie, oprocz oryginalnej Amigi, oczywiscie. Ewentualnie moze jeszcze na Minimig.W dodatku najprawdopodobniej dzieki dolaczeniu karty PPC Natami uruchomi bez problemu AmigaOS 4.0, a i byc moze MOS'a.

Stad w moim odczuciu Natami to po prostu wlasnie ta nowa Amiga, na jaka czekalem. No i jest znacznie nowoczesniejsza od Classic. Ma wydajnosc porownywalna z Nintendo Wii czy Playstation 2. Wystarczajaco nowoczesna dla mnie.

I dobrze ujal to Krzysztof, ze "jeśli już jest sprzęt i soft do wyboru to każdy znajdzie coś dla siebie. I tak trzymać."

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #20 wysłany: 2009-01-11 19:54 w odpowiedzi na komentarz #19

Z punktu widzenia sprzetowego Natami jest najbardziej kompatybilnym sprzetem z Amiga w porownaniu do platform PPC.

Amigi PPC nie miały w założeniu być kompatybilne na poziomie sprzętowym z Amigami 68k.

Kompatybilnosc Natami z Amiga Classic jest zapewniona na drodze nie emulacji lecz sprzetowej.

A wiesz co to są programowalne układy logiczne?

W dodatku najprawdopodobniej dzieki dolaczeniu karty PPC Natami uruchomi bez problemu AmigaOS 4.0

Nieprawda. Dołączenie do Natami karty PPC, która prawdopodobnie nigdy nie powstanie, ale nawet gdyby, nie pozwoli na "uruchomienie bez problemu" systemu AmigaOS 4.0. Jeśli twórcy Natami tak twierdzą to wprowadzają przyszłych użytkowników w błąd. Podobnie mówiono ludziom, którzy kupowali Pegasosa. Też wcześniej czy później ktoś miał uruchomić na tym komputerze AmigaOS. Niestety, bez Hyperionu nie jest to możliwe. A Hyperion nie jest w ogóle zainteresowany Natami i nie wspominał o chęci stworzenia osobnej wersji AmigaOS 4.x na ten komputer.

Stad w moim odczuciu Natami to po prostu wlasnie ta nowa Amiga

Nowy to jest AmigaOS 4.1. Większość programów, które powstają dla Amigi w ostatnich latach wymaga co najmniej AmigaOS 4.0. Na Natami tego oprogramowania nie uruchomisz. Nie wykorzystasz tego sprzętu. Chcesz to kupuj, Twoje pieniądze i sam się przekonasz, że źle je wydałeś.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2009-01-11 23:05 w odpowiedzi na komentarz #7

W przypadku SAM łatwo się cieszyć. Tej maszynie niczego istotnego nie brakuje. Zapytaj użytkowników jakie mają wrażenia.

SAM jest dużo lepsza od Efiki (zwłaszcza jeżeli chodzi o ten nieszczęsny RAM). Ale niestety zbyt słaba żeby stać się następcą najmocniejszych Amig, które wyszły dawno dawno temu. Ja czuję ogromny niesmak gdy widzę newsy o tych wszystkich nowych maszynach.

Mnie akurat nie bardzo interesuje cena. Niech ta maszyna kosztuje 4000-5000 zł ale niech to będzie godny następca Pegasosa2 czy AmigiONE G4. Niech to będzie coś normalnego na czym nie będzie przynajmniej chorych ograniczeń sprzętowych. Może kogoś przesiadającego się z Amigi 1200 taka SAM podjara. Mnie na pewno nie.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2009-01-12 07:25 w odpowiedzi na komentarz #20

A wiesz co to są programowalne układy logiczne?

Kawalek hardware? Materialny uklad elektroniczny? Namacalny? Jeden kit czy uklady Amigi zostana wbebeszone do kostki o wielkosci pudelka zapalek, lebka igly, czy lampowego monstrum z 1940 roku. Wazne ze nie jest to emulacja za pomoca UAE, odpalana na jakims Linuxie lub Win.
Mentalnie jest to nowy amigowy hardware. Taka nowa A1300. Jak najbardziej materialna, a nie emulowana.


Dołączenie do Natami karty PPC, która prawdopodobnie nigdy nie powstanie, ale nawet gdyby, nie pozwoli na "uruchomienie bez problemu" systemu AmigaOS 4.0.

A skad wiesz ze nie powstanie? Przeciez nie od parady jest taka mozliwosc.
Zakladajac ze Natami jest w pelni kompatybilny z klasykiem (szybkie i staro/nowe uklady AGA, szybka staro/nowa Paula itd), to po wlozeniu karty PPC, kompatybilnej z BlizzardemPPC/CyberstormemPPC moze nie bedzie tak zle? A AOS4.0 dziala takze na AGA.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2009-01-12 09:18 w odpowiedzi na komentarz #22

Andrzej - poczytaj o FPGA ("bezpośrednio programowalna macierz bramek" za wikipedia ) i przemysl sprawe emulacji raz jeszcze. Dobrze radze.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2009-01-12 09:19 w odpowiedzi na komentarz #22

Kawalek hardware? Materialny uklad elektroniczny? Namacalny? Jeden kit czy uklady Amigi zostana wbebeszone do kostki o wielkosci pudelka zapalek, lebka igly, czy lampowego monstrum z 1940 roku.

Tak samo jak pecet z UAE.

Jak najbardziej materialna, a nie emulowana.

Dlaczego uważasz, że nie jest emulowana?

Zakladajac ze Natami jest w pelni kompatybilny z klasykiem (szybkie i staro/nowe uklady AGA, szybka staro/nowa Paula itd), to po wlozeniu karty PPC, kompatybilnej z BlizzardemPPC/CyberstormemPPC moze nie bedzie tak zle? A AOS4.0 dziala takze na AGA.

W 2002 roku twierdziłeś na stronach eXeca, że AmigaOS 4.0 zadziała na Pegasosie ponieważ jest on zbudowany z tych samych komponentów co Amiga One. Czy od 2002 roku Twoja wiedza na temat sprzętu i systemów operacyjnych zmieniła się czy jest mniej więcej na tym samym poziomie?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2009-01-12 09:23 w odpowiedzi na komentarz #21

Ale niestety zbyt słaba żeby stać się następcą najmocniejszych Amig, które wyszły dawno dawno temu.

Nie takie jest jej przeznaczenie. Zbyt wiele osób nie dysponuje sprzętem pod nowy system i to dla nich jest ten komputer, a nie dla ludzi, którzy już mają sprzęt i chcą go wymienić na nowszy.

Niech ta maszyna kosztuje 4000-5000 zł ale niech to będzie godny następca Pegasosa2 czy AmigiONE G4.

Hmm, czego Ci brakuje w komputerze z procesorem G4? Chyba nie powiesz, że mocy obliczeniowej.

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2009-01-12 14:30 w odpowiedzi na komentarz #15

Jeszcze do niedawna nie bylo na PPC nawet Workbencha.

a od prawie 10 lat Workbench dobrze dziala na PPC

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2009-01-12 14:52 w odpowiedzi na komentarz #26

a od prawie 10 lat Workbench dobrze dziala na PPC

Już Ci raz tłumaczyłem, że jak na forum o Amidze ktoś pisze, że Workbench działa na PPC to w domyśle chodzi o to, że działa natywnie na PPC na systemie AmigaOS. Pokazując obrazek z WB na Morphosie tylko pokazujesz, że nie dorastasz do poziomu dyskusji. Równie dobrze mógłbyś pokazać obrazek z WB na UAE sugerujący, że Workbench od co najmniej 20 lat działa na x86.

Odpowiedz

SKOLMAN_MWS
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2009-01-12 15:44 w odpowiedzi na komentarz #27

> to w domyśle chodzi ... ja dobrze wiem o co chodzi, ale owijanie w domysle to nawet sie nie dziwie, ze pozniej ludzie czytajacy exec.pl nie majacy z amigowymi systemami kontaktu pisza takie brednie o amigowych systemach chocby ostatnio w magazynie next.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #29 wysłany: 2009-01-12 15:53 w odpowiedzi na komentarz #28

ja dobrze wiem o co chodzi

To jak dobrze wiesz, to po co ludzi w błąd wprowadzasz i zamęt siejesz? Chcesz dostać karteczkę?

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2009-01-12 16:49 w odpowiedzi na komentarz #24

Tak samo jak pecet z UAE.

I tu sie mylisz. Nie jestes klasykowcem i nieco inaczej odbierasz calosc. Ba! Ty nawet nie tolerujesz alternatywnych amigowych lini (dla ciebie klasyk to przezytek, NatAmi to emulator, a Mosowcy to dranie z piekla rodem). Sorki, ale masz za bardzo skrajnie prawicowe poglady. Tak wiec doszlismy do tego, ze dla Nas (klasykowcow) Natami jest nowa sprzetowa Amiga, dla ciebie natomiast nie jest. OK. Tak to zostawmy.


Dlaczego uważasz, że nie jest emulowana?

A czy ja uwazam? Ja odbieram to tak, ze nie musze odpalac Linuxa lub Win i pozniej UAE. Nie bedzie to pecet czy inny Linuxbox, tylko hardware przystosowany do dzialania jak klasyczna Amiga, bez uzycia "cholernych" Linuxow i Windowsow. Dlatego My, klasykowcy tak odbieramy calosc i cieszymy sie z Natami. Co bedzie dalej i czy sprosta on naszym oczekiwaniom - czas pokaze


W 2002 roku twierdziłeś na stronach eXeca, że AmigaOS 4.0 zadziała na Pegasosie ponieważ jest on zbudowany z tych samych komponentów co Amiga One. Czy od 2002 roku Twoja wiedza na temat sprzętu i systemów operacyjnych zmieniła się czy jest mniej więcej na tym samym poziomie?

Zacznijmy od tego, ze jednak beta AOS4 zostala odpalona na Pegazie (nieoficjalnie). Zapewne nie wszystko dzialalo lub malo co dzialalo. Wtedy byly inne czasy. MOS nadawal sie juz do uzywania, natomiast AOS4 dopiero raczkowal. Duzo osob mialo jeszcze zludzenia o polaczeniu sil...
Dobra, ale trzeba sie odniesc z tym do czasow dzisiejszych. Wyglada to tak - nikt nie ma nadzieji ze Friedenowie laskawie przeportuja AOS4 specjalnie dla Natami. Jest tylko nadzieja, ze Natami z karta PPC bedzie na tyle kompatybilny do A1200/4000 z PPC, ze AOS4 Classic nie "zauwazy" ze to nie jest klasyk, tylko Natami.
Wiem...powiesz pewnie ze AOS4.0 to juz przezytek itd.
Guzik mnie to obchodzi. Natami to nowa, szybka klasyczna Amiga i poki co, o PPC myslimy narazie opcjonalnie.
A ja, jako takze uzytkownik AOS4, oprocz klasycznej kontynuacji (czyli Natami), dosc powaznie zastanawiam sie nad komputerem Sam (bo Amiga to napewno nie jest), na ktorym bede mogl wreszcie uzywac AOS4.1.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #31 wysłany: 2009-01-12 17:03 w odpowiedzi na komentarz #30

Nie jestes klasykowcem

Mam w domu tylko dwie Amigi: A3000 i A4000. Dlaczego nie jestem klasykowcem?

Tak wiec doszlismy do tego, ze dla Nas (klasykowcow) Natami jest nowa sprzetowa Amiga, dla ciebie natomiast nie jest. OK. Tak to zostawmy.

A może byś się tak za siebie wypowiadał. Nie sądzę, żeby wiele osób chciało, żebyś swój brak wiedzy z nimi utożsamiał.

Zacznijmy od tego, ze jednak beta AOS4 zostala odpalona na Pegazie (nieoficjalnie).

Skoro nieoficjalnie to skąd o tym oficjalnie wiesz?

Duzo osob mialo jeszcze zludzenia o polaczeniu sil...

Ty masz do dzisiaj różne złudzenia. Wtedy nie chciałeś słuchać i dzisiaj nie chcesz słuchać.

Jest tylko nadzieja, ze Natami z karta PPC bedzie na tyle kompatybilny do A1200/4000 z PPC, ze AOS4 Classic nie "zauwazy" ze to nie jest klasyk, tylko Natami.

A obsługa "nowej AGA" sama się w systemie pojawi i automagicznie zacznie działać?

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2009-01-12 17:36 w odpowiedzi na komentarz #31

Mam w domu tylko dwie Amigi: A3000 i A4000. Dlaczego nie jestem klasykowcem?

A ja mam w domu peceta. Dlaczego nie jestem pecetowcem? Bo nie jestem.


A może byś się tak za siebie wypowiadał.

Sluszna uwaga, ale zaloze sie ze zwolennicy Natami mysla podobnie o tym sprzecie - jak o hardware, a nie o emulatorze.


Ty masz do dzisiaj różne złudzenia. Wtedy nie chciałeś słuchać i dzisiaj nie chcesz słuchać.

Dzisiaj juz nie mam kogo sluchac, tak sie ulozylo ze czuje sie klasykowcem, AOS4osowcem i MOSowcem. A kazdy ma swoje swiete racje.


A obsługa "nowej AGA" sama się w systemie pojawi i automagicznie zacznie działać?

Nowa, nie znaczy ze niekopatybilna ze stara. Mysle ze przynajmniej tryby 8 bit powinny dzialac bez problemu. A jezeli napewno nie pojda tryby 16/32 bit, to prosze napisac dlaczego? Ograniczenia P96? Czy cos innego?
Dla przypomnienia, nowa AGA jest w pelni kompatybilna ze stara (lacznie z takimi dyrdymalami jak HAM itd.).

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #33 wysłany: 2009-01-12 17:42 w odpowiedzi na komentarz #32

No z tym P96 to "pojechalem". Tryby AGA nic nie maja do P96.

Odpowiedz

Bartosz Kuchta
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2009-01-12 18:28 w odpowiedzi na komentarz #31

Czesc wszystkim,

Ja czytam niektore posty to sie nie dziwie, ze amigowe srodowiska sa takie sklocone. Juz chyba wiem, o co chodzi w niektorych momentach na tym forum: zeby pokazac drugiemu jak malo wie, wytknac (cokolwiek) no i generalnie zeby sie poklocic.

Od razu napomkne, ze ja sie nie chce klocic. Aczkolwiek jesli takie sa zasady, to sie dostosuje, hehe.

Zaczne od konca. Cytatem:

"The NatAmi is compatible to the OCS/ECS/AGA AMIGA chipsets."

Wiec AmigaOS 4 w wersji Classic akurat z obsluga kosci SuperAGA, na poziomie AGA nie powinien miec najwyrazniej zadnego problemu. Wczesniejsza wypowiedz moze sugerowac brak kompatybilnosci, i przez to wprowadzac w blad. Tymczasem SuperAGA jest 100% kompatybilna z AGA i co dziala na AGA zadziala tez teoretycznie na SuperAGA. A zeby wykorzystac mozliwosci ukladu, hmm, moze mozna napisac jakies patche albo cos innego? Na pewno sa jakies mozliwosci. W swiecie Amigi juz tyle powstalo fantastycznych rozwiazan

Mi nie przeszkadza, ze Andrzej sie wypowiedzial za mnie, poniewaz dokladnie ujal w slowa to jak ja postrzegam Natami. Uwazam ze slowo emulacja w tym przypadku jest mylaca, dlatego, ze kojarzy sie z filozofia UAE i nie-natywnym sprzetem.

Natami jest natywna. Stad jej nazwa zreszta: Native Amiga. Nie potrzeba zadnego emulatora, zeby uruchomic na niej mase amigowego oprogramowania. Ktore juz jest, a nie czeka na napisanie jak wiele programow dla PPC.

Bardziej precyzyjnym sformulowaniem i sprawiedliwszym byloby moim zdaniem dopowiedziec, ze to emulacja sprzetowa, choc to i tak nie oddaje calej idei. Bo mi na przyklad emulacja kojarzy sie z brakiem pelnego wykorzystania hardware'u i generalnie z brakiem maksymalnej wydajnosci, do jakiej dany sprzet na ktorym emulator dziala jest zdolny.

Z Natami jest inaczej. Tam kazdy uklad dziala z maksymalna, kilkuset razy wieksza od oryginalnej Amigi wydajnoscia. Jak to dziala w srodku, i ze to jest zaprogramowany uklad, to inna sprawa. Wazne ze dziala bez potrzeby stosowania jakiegokolwiek software'owego emulatora i dziala ze swoja maksymalna predkoscia.

W dodatku slowo emulacja w przypadku Amigi zwykle wskazuje na to, że sprzet nie jest natywny, czyli, ze to najprawdopodobniej jakis pecet czy platforma PPC, ktore dzieki programowi-emulatorowi maja zaszczyt uruchomic amigowe oprogramowanie.

Z Natami jest zupelnie odwrotnie, poniewaz ona jest kompatybilna na poziomie sprzetowym. Natami to sprzet, ktory dziaja dokladnie jak Amiga (tylko kikaset razy szybciej i lepiej).

Stad tez dla mnie Natami jest w tym sensie nowa Amiga Classic.

Tak czy siak slowo emulacja w tym kontekscie nie oddaje w pelni mozliwosci Natami i moze wprowadzic zainteresowanych w blad, i zasiac zamet poprzez generalizowanie i niedopowiedzenia.

Amiga dla mnie to m.in. Workbench i sprzet. Uwazam, ze swietna sprawa jest Amiga OS dla PPC. Byc moze sam sobie kiedys sprawie takie cacko. Jednak mi nadal brakuje sprzetu - co mi po OS'ie jak nie odpale mnostwa programow czy gier, czy dem, ktore odwoluja sie do sprzetu? I co mi po tym, ze ktos nazwie to oprogramowanie 'niedbale napisanym' czy 'niezgodnym z wytycznymi systemu operacyjnego'? Wlasnie dlatego wiele gier czy dem bylo takich fajnych, bo nie ograniczaly sie do wytycznych. I dzieki Natami znow beda mialy szanse zadzialac.

Trzymajcie sie cieplo.

Zima jest.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #35 wysłany: 2009-01-12 18:35 w odpowiedzi na komentarz #34

Mysle, ze zmienil bys zdanie, gdybys pouzywal Amigi One, czy SAM. Stary soft (nostalgiczne gry) nie sa problem, jest przeciez E-UAE. Tak naprawde liczy sie tylko staly rozwoj systemu, nowe oporgramowanie dla niego i jak najlepszy sprzet. Nic wiecej. O kompatybilnosci w dol zapomina sie po kilku dniach uzywania Amigi PPC.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #36 wysłany: 2009-01-12 19:21 w odpowiedzi na komentarz #34

Tymczasem SuperAGA jest 100% kompatybilna z AGA i co dziala na AGA zadziala tez teoretycznie na SuperAGA.

Wokrbench na AGA działa maksymalnie w 256 kolorach.

Bo mi na przyklad emulacja kojarzy sie z brakiem pelnego wykorzystania hardware'u i generalnie z brakiem maksymalnej wydajnosci

Emulowany na Amidze z PPC procesor 68k działa znacznie szybciej niż oryginał, a emulowany na procesorach x86 jeszcze szybciej.

Tam kazdy uklad dziala z maksymalna, kilkuset razy wieksza od oryginalnej Amigi wydajnoscia.

Każdy układ kilkaset razy szybciej? Wątpię.

co mi po OS'ie jak nie odpale mnostwa programow czy gier, czy dem, ktore odwoluja sie do sprzetu? I co mi po tym, ze ktos nazwie to oprogramowanie 'niedbale napisanym' czy 'niezgodnym z wytycznymi systemu operacyjnego'? Wlasnie dlatego wiele gier czy dem bylo takich fajnych, bo nie ograniczaly sie do wytycznych. I dzieki Natami znow beda mialy szanse zadzialac.

Co będziesz miał ze starych gier uruchomionych na lepszym sprzęcie? Czy takie gry jak: Cannon Fodder, The Settlers, Superfrog czy Dune II ruszą na Natami w większej rozdzielczości z bardziej szczegółową grafiką? A przecież nowe gry i dema na ten komputer nie powstaną.

Odpowiedz

Artur Grala
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2009-01-12 21:14 w odpowiedzi na komentarz #36

jak juz bedzie sprzet to programisci potrafia czynic cuda tylko niech chlopaki od natami wypuszcza dobra dokumentacje i jakies wsparcie dla programistow.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #38 wysłany: 2009-01-12 21:27 w odpowiedzi na komentarz #37

A programistów skąd weźmiesz?

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2009-01-13 07:30 w odpowiedzi na komentarz #38

A malo to jest programistow w ogole? Ogromna rzesza pecetowcow z korzeniami amigowymi. Nie robia nic dla klasyka, bo go juz nie maja, a na UAE nie chce im sie tracic czasu. Mysle ze pierwszymi odbiorcami Natami beda ludzie ktorzy wciaz zywo interesuja sie/ nostalgizuja z klasykiem/UAE. Drugimi odbioracami beda wlasnie byli Amigowcy. W pierwszym i drugim gronie jest duzo ludzi zajmujacych sie dev. To na poczatek.
Gdy Natami sie sprawdzi, to kto wie, moze zainteresuja sie nim takze ludzie programujacy dla AOS4/MOS?
Moze wtedy bardziej do przodu pojdzie takze wersja OWB 68k? Moze ktos zdecyduje sie skompilowac swoj soft ktory powstal tylko dla AOS4/MOSa? Zobaczymy co z tego wyniknie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2009-01-13 07:31 w odpowiedzi na komentarz #25

Hmm, czego Ci brakuje w komputerze z procesorem G4? Chyba nie powiesz, że mocy obliczeniowej.

Brakuje mi tylko tego, że nie można kupić żadnej nowej Amigi z tym procesorem. Jeżeli o mnie chodzi to tańsza wersja nowej Amigi może mieć G4. Ale niech znów będzie dostępna.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2009-01-13 08:03 w odpowiedzi na komentarz #39

Moze jeszcze dodam cos w zwiazku z AOS3. System nie jest zly. Zostal zbagatelizowany tylko i wylacznie dlatego, ze A1200/4000 po prostu nie wyrabialy predkosciowo. Nie bylo innego wyjscia jak tylko przejsc na PPC. ColdFire okazal sie mrzonka, a procki 68k predkosciowo odeszly juz do tamtej epoki.
Natami natomiast "obudzil" nowe mozliwosci. Zapleczem tego jest genialny AOS3, ktory jest systemem modulowym, nie starzejacym sie, ktory niestety polegl w zwiazku z brakiem szybkiego sprzetu.
Wszyscy wciaz pamietamy czasy gdy AOS4/MOS wciaz nie dorownywal AOSowi3. Teraz oczywiscie wiecej softu jest na systemy PPC, ale czy AOS3 jest od nich gorszy? Nie. Zostal po prostu pomalu zapominany w zwiazku z brakiem szybkiego sprzetu. Teraz sytuacja byc moze sie nieco odmieni? Zobaczymy co z tego wyniknie.
Pofantazjujmy (a moze i nie) - moze przyjdzie czas na AOS3.9.1?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #42 wysłany: 2009-01-13 09:28 w odpowiedzi na komentarz #39

A malo to jest programistow w ogole?

W amigowym świecie dość mało. Przy czym większość jest skupiona wokół tego co zapewnia najlepsze środowisko developerskie i narzędzia.

Wróć pamięcią do roku 2008 i znajdź znaczący program, który powstawał tylko w wersji dla AmigaOS 3.x i był dość regularnie w ciągu roku uaktualniany. Podaj mi jeden przykład takiego programu.

Nie robia nic dla klasyka, bo go juz nie maja, a na UAE nie chce im sie tracic czasu.

Moim zdaniem nie zainteresuje ich Natami, gdyż nie oferuje więcej od UAE, a trzeba inwestować pieniądze w jakieś pudełko i szukać dla niego nowego miejsca. Na dodatek o wiele łatwiej tworzyć oprogramowanie korzystając ze środowisk programistycznych dla Windows i skompilować to cross kompilatorem, a potem testować na UAE, niż robić pod AmigaOS 3.x.

Gdy Natami sie sprawdzi, to kto wie, moze zainteresuja sie nim takze ludzie programujacy dla AOS4/MOS?

Czym zainteresuje OS 3 programistę znającego zalety OS 4?

Moze wtedy bardziej do przodu pojdzie takze wersja OWB 68k?

W OS 3 brakuje klas z OS 4. Co oznacza, że ktoś będzie musiał wykonać po raz kolejny tę samą pracę. To już będzie parodia. Rok temu powstało OWB dla AmigaOS 4, teraz robi się to samo dla MOSa i AROSa, a Ty jeszcze byś chciał, żeby kolejny programista robił to samo dla OS 3.x. Czy nie lepiej zamiast 4 wersji tworzonych przez jednego developera na każdą robić jedną wersję nad którą pracuje 4 developerów?

Moze ktos zdecyduje sie skompilowac swoj soft ktory powstal tylko dla AOS4/MOSa?

Przy okazji będzie dopisywał brakujące elementy systemu, tak?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #43 wysłany: 2009-01-13 09:31 w odpowiedzi na komentarz #40

Jeżeli o mnie chodzi to tańsza wersja nowej Amigi może mieć G4. Ale niech znów będzie dostępna.

Jak Amiga z G4 była dostępna to wybrałeś platformę MorphOS i kupiłeś Pegasosa, więc teraz nie marudź, bo może gdybyś wsparł swoimi pieniędzmi producenta tamtej Amigi z G4 to do dzisiaj byłaby dostępna.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #44 wysłany: 2009-01-13 09:40 w odpowiedzi na komentarz #41

Moze jeszcze dodam cos w zwiazku z AOS3. System nie jest zly. Zostal zbagatelizowany tylko i wylacznie dlatego, ze A1200/4000 po prostu nie wyrabialy predkosciowo. Nie bylo innego wyjscia jak tylko przejsc na PPC

Gdyby OS3 był dobry i chodziło wyłącznie o przejście na PPC to Hyperion by niczego nie zmieniał i skompilował wersję PPC z dokładnie taką samą funkcjonalnością jak wersja 68k.

Wygląda na to, że w Hyperionie nie poznali się na OS3 i poświecili 8 lat pracy na poprawianie i tworzenie nowych funkcjonalności zupełnie niepotrzebnie.

Natami natomiast "obudzil" nowe mozliwosci.

Natami spowoduje, że możliwości OS4 tworzone przez ponad 30 osób w ciągu ostatnich 8 lat automatycznie pojawią się na tym komputerze pod OS3? Wybaczcie ton mojej wypowiedzi, ale przecież nawet dziecko by zrozumiało, że to co Andrzej pisze nie ma najmniejszego sensu.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: 2009-01-13 09:44 w odpowiedzi na komentarz #43

No ten argument to akurat jest chybiony. Przecież zamówień na AmigOne było więcej niż producent ich wyprodukował. No fakt, że przy AmidzeOne nie było jeszcze systemu i Amigowcy oczekiwali na rozwój sytuacji. Ale przy "mikro" był już system i chętnych dużo, a producent zakończył w połowie produkcję.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #46 wysłany: 2009-01-13 09:47 w odpowiedzi na komentarz #45

Jesteś w stanie poprzeć swoją wypowiedź danymi na temat sprzedaży i ilości niezrealizowanych zamówień?

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: 2009-01-13 09:56 w odpowiedzi na komentarz #46

Zawsze kontrujesz takimi skrajnymi atakami. Można w ten sam sposób napisać wyżej: jesteś w stanie poprzeć swoją wypowiedź, że programiści nie będą zainteresowani Natami, czy to tylko Twój punkt widzenia, choć przedstawiany autorytatywnie
A jeśli chodzi o moją wypowiedź, poprzeć mogę bardzo prosto. Zamówiłem mAmigę i dostałem odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane, gdyż producent zaprzestał produkcji.

Odpowiedz

Krzysztof Wojteczek
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: 2009-01-13 10:13 w odpowiedzi na komentarz #41

Ufff, balem sie ze projekt Natami zaczyna zdychac bo cos cicho bylo ostatnimi czasy, ale widac po zadymie na forum na ich stronie chlopaki dodali nowe obrazki. Nie moge sie doczekac kiedy bede mogl pochwycic w lapki ta zabawke.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #49 wysłany: 2009-01-13 10:50 w odpowiedzi na komentarz #47

jesteś w stanie poprzeć swoją wypowiedź, że programiści nie będą zainteresowani Natami, czy to tylko Twój punkt widzenia

Chodzi Ci o moją wypowiedź w której pytam: "Czym zainteresuje OS 3 programistę znającego zalety OS 4"?

Zamówiłem mAmigę i dostałem odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane, gdyż producent zaprzestał produkcji.

Wszystko się zgadza. Gdyby producent dostał zamówienie od Ciebie i od Mariusza to być może dalej by produkował sprzęt. A skoro dostał tylko połowę zamówień na które liczył to mu wyszło, że dalsza produkcja nie jest opłacalna i Amigi z G4 nie ma dzisiaj w sprzedaży.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #50 wysłany: 2009-01-13 11:02 w odpowiedzi na komentarz #48

Nie moge sie doczekac kiedy bede mogl pochwycic w lapki ta zabawke.

Pokażesz jak już kupisz na jakimś spotkaniu amigowców?

Odpowiedz

Krzysztof Wojteczek
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: 2009-01-13 11:06 w odpowiedzi na komentarz #50

Heh ja ekstremalnie zadko bywam na spotkaniach amigowcow - bylem raz na amizaduszkach w 2006. Ale jak bedzie okazja i natami pojawi sie w funzinie to jak najbardziej.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: 2009-01-13 11:50 w odpowiedzi na komentarz #49

No właśnie złożyłem zamówienie i jeszcze z trzech moich kolegów. Oferta była i w AmigaKit i w Vesalii, ale nie zdołali już zrealizować naszego zamówienia, bo producent zaprzestał produkcji mAmigi. Widać po obecnym zainteresowaniu SAM, że spokojnie mogli sprzedać jeszcze dużą partię komputerów.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #53 wysłany: 2009-01-13 12:38 w odpowiedzi na komentarz #52

Jeszcze ponad rok po zakończeniu produkcji nowe Amigi były dostępne u dystrybutorów. Skoro w momencie składania waszego zamówienia nie byli w stanie go zrealizować to się sporo spóźniliście.

Widać po obecnym zainteresowaniu SAM, że spokojnie mogli sprzedać jeszcze dużą partię komputerów.

To co sugerujesz? Może Eyetech napchał sobie kieszenie forsą od amigowców, stwierdził, że starczy im do końca życia, zamknęli interes i teraz leżą na plaży popijając drinki? Wiem, znowu sarkazm, ale nie wyciągaj wniosków z możliwości prowadzenia jednej firmy patrząc na drugą działającą w innym czasie i na innych układach. To nie są takie proste zależności. A1 była komputerem dużo bardziej skomplikowanym w projektowaniu i produkcji od Sam opartej na układzie SoC.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: 2009-01-13 12:50 w odpowiedzi na komentarz #53

Ja nic nie sugeruję, jedynie Ty stwierdzasz, że napchali się pieniędzmi . Mnie dziwi, że dość szybko skończyli produkcję. Coś mi się obiło o uszy, że im wygasła umowa licencyjna, wtedy bym zrozumiał dlaczego. W innym przypadku, jak już mieli gotowy produkt (bardziej skomplikowany niż SAM, ale gotowy) czemu nie pociągnęli dalej produkcji. Zwłaszcza, gdy zainteresowanie Amigą przy skończonym OS4 wzrosło.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #55 wysłany: 2009-01-13 12:58 w odpowiedzi na komentarz #54

Wiele rzeczy się złożyło. Ostatecznie dlatego, że padła firma produkująca mostek północny. Ponadto Eyetech liczył na dużo większą sprzedaż i na pokrycie kosztów projektu kolejnych modeli. Dużą część rynku zgarnął bPlan, który w tym czasie oszukiwał amigowców twierdząc, że na Pegasosie będzie chodził AmigaOS. Sporo osób to podchwyciło, a że Pegasos był tańszy, bo nie wymagał licencji to się środowisko podzieliło i tak zostało do dzisiaj. Natami oczywiście nie podzieli środowiska, bo to zabawka będzie, a nie komputer do używania, warta popatrzenia, pozachwycania się nad zdolnościami ludzi, którzy go projektują.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: 2009-01-13 15:09 w odpowiedzi na komentarz #43

Jak Amiga z G4 była dostępna to wybrałeś platformę MorphOS i kupiłeś Pegasosa, więc teraz nie marudź, bo może gdybyś wsparł swoimi pieniędzmi producenta tamtej Amigi z G4 to do dzisiaj byłaby dostępna.

No tak ale wówczas nie było AmigaOS4. Taki już urok tego systemu, że jak jest sprzęt to nie ma systemu, a jak jest system to nie ma sprzętu. Wybrałem to co miało wtedy sens i nie powiem żebym żałował. Zwłaszcza teraz gdy MorphOS i Ambient dorosły do wersji 2.2.

Poza tym ja wcale nie mówię, że kupię czy nie kupię nową prawdziwą Amigę. Tak sobie filozofuję jak 99% ami-ludzi w tym kraju. W moim przypadku jedyną przeszkodą przed kupnem sprzętu dla AmigaOS4 jest brak czasu. Nie wystarcza mi go na zabawę tym co mam więc kolejna zabawka na pewno stałaby nieużywana. Ale na emeryturze... dlaczego nie. I wcale nie twierdzę, że na emeryturę pójdę w wieku 65 lat.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: 2009-01-13 15:13 w odpowiedzi na komentarz #41

Pofantazjujmy (a moze i nie) - moze przyjdzie czas na AOS3.9.1?

Raczej zmiany zasługiwałyby na zwiększenie drugiego numerka, a nie trzeciego. Moim zdaniem nazywałby się AmigaOS 3.10. Pamiętajmy, że wersja i rewizja to nie są ułamki i 3.1 to nie jes to samo co 3.10. Gdyby było to nigdy by nie było Kickstartu 39.106 albo Windows 3.11. Sytuacja byłaby chora, bo numeracja zbyt szybko by się kończyła. Nie bójmy się numerków wyższych od 9!

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #58 wysłany: 2009-01-13 15:20 w odpowiedzi na komentarz #55

Ja bym jeszcze dodał że u schyłku MicroA1, pojawiła się kolejna przeszkoda czyli ROHS, które przy okazji ubił także Pegasosa.
Co do pełnej kompatybliności Natami z Amigą, to jestem ciekaw czemu ludzie za nią stojący twierdzą że nie ruszy na tym linux, skoro na klasycznej Amidze 68k, uruchomienie tego systemu było możliwe.
Byli amigowcy siedzący teraz na grzybach nie wrócą do "przyjaciółki", zobaczcie ile plików trafiało na Aminet w latach 1995-1997 a ile trafia dzisiaj. Gdzie są Ci ludzie, posprzedawali komputery i zajeli się haftowaniem? A może nagle zapomnieli jak się tworzy oprogramowanie, grafę czy muzę? Przecież na swych kilkurdzeniowych potworach, mogą od ręki zaemulować Amigę z prockiem 060 1000Mhz, wymarzony sprzęt do pracy, szybszy nawet niż Natami, a chętnych jakoś nie widać.
Chciałbym też przypomnieć że wielu ludzi już się nacieło licząc że AmigaOS 3.x, odniesie sukces jeśli tylko zapuści się go na szybszym sprzęcie, przykłady Amithlon, AmigaOS XL, czy w pewnym sensie nawet AROS.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #59 wysłany: 2009-01-13 16:25 w odpowiedzi na komentarz #58

Co do pełnej kompatybliności Natami z Amigą, to jestem ciekaw czemu ludzie za nią stojący twierdzą że nie ruszy na tym linux

A kto niby tak mysli? Przeciez oczywista sprawa jest to, ze jezeli Natami bedzie kompatybilny z A1200/4000, to rusza na nim wszystkie dostepne dytstrybucje Linuxa 68k.


Przecież na swych kilkurdzeniowych potworach, mogą od ręki zaemulować Amigę z prockiem 060 1000Mhz, wymarzony sprzęt do pracy, szybszy nawet niż Natami, a chętnych jakoś nie widać.

No wlasnie...Co to za przyjemnosc bawic sie UAE?
Natami, jako osobna skrzyneczka z podlaczonym monitorem (np. w ladnej i modnej, malej wiezy(lub desktopie) z monitorem LCD)), bedacy tylko pod kontrola AOS3 (lub jak kto woli dodatkowo z Linuxem), moze dac naprawde duzo radochy. To jest wlasnie ta magia, na ktora czekaja klasykowcy. Nie zastapi tego zaden pecet z UAE, ani nie da tego zaden PPCbox typu AONE/Pegasos itp. Pstryk, internet, pstryk jakas stara gierka dla OCS, pstryk, jakas nowsza gierka 3D pod AGA, pstryk...moze kiedys PPC, pstryk...

Odpowiedz

Bartosz Kuchta
Czytelnik

komentarz #60 wysłany: 2009-01-13 19:53 w odpowiedzi na komentarz #59

" To jest wlasnie ta magia, na ktora czekaja klasykowcy. Nie zastapi tego zaden pecet z UAE, ani nie da tego zaden PPCbox typu AONE/Pegasos itp. "

Kumasz o co chodzi, Andrzej Ja to dokladnie tak samo widze. Po dziurki w nosie mam juz pecetow z UAE. Przeciez to nadal pecet. A mi sie marzy nowa Amiga. Taka nowa Amiga jest dla mnie Natami. Dlatego na nia czekam.

"A1 była komputerem dużo bardziej skomplikowanym w projektowaniu i produkcji od Sam opartej na układzie SoC."

Natami tez bedzie komputerem opartym na ukladzie SoC (System-On-a-Chip). A ja majac do wyboru komputer oparty na PPC jak Samantha, ktora jest niezgodna sprzetowo z Amiga, a Natami (zgodnosc sprzetowa z Amiga praktycznie 100%) wybiore Natami. Przeciez cale zycie czekalem na cos takiego!

Natami jest jak nowa Amiga, ktora wg slow autorow wyprodukowalby Commodore, gdyby nie zbankrutowal. W dodatku tworza oni ten sprzet zgodnie z wytycznymi samego Commodore zamieszczonymi w 'Commodore Hardware Reference Manual'. Zaden dotychczasowy nowy amigowy sprzet jak AmigaOne czy SAM nie byl tworzony w tak zgodny z wytycznymi tworcow Amigi sposob w jaki jest Natami.

"Co do pełnej kompatybliności Natami z Amigą, to jestem ciekaw czemu ludzie za nią stojący twierdzą że nie ruszy na tym linux, skoro na klasycznej Amidze 68k, uruchomienie tego systemu było możliwe. "

To nie jest prawda. Natami Team wcale tak nie twierdzi. Wrecz odwrotnie:

"to add something important: the dev-system of the NatAmi is started with a 68060 - there is no reason at all, why one should not be able to boot NetBSD or Linux on it. "

Oczywiscie, ze na Natami powinny dzialac wszystkie dystrybucje Linux'a, jakie chodzily na originalnej Amidze. Tylko znacznie szybciej

Mowa byla jedynie o tym, ze Linux nie potrafi wykorzystac W PELNI mozliwosci amigowego sprzetu, akceleracji sprzetowej w takim stopniu jak robi to sprytnie Workbench (dragowalne ekrany na przyklad) poniewaz Linux jest napisany przede wszystkim z mysla o bezpieczenstwie, a nie maksymalnej wydajnosci. Stad Natami Team koncentruje sie na wsparciu dla AmigaOS i Amiga Research Operating System.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #61 wysłany: 2009-01-13 21:57 w odpowiedzi na komentarz #59

Pstyk i stoimy w miejscu. Pstryk i nie ma juz rozwoju AmigaOS. Pstryk i nie ma juz nowego oprogramowania.

Odpowiedz

Bartosz Kuchta
Czytelnik

komentarz #62 wysłany: 2009-01-14 00:26 w odpowiedzi na komentarz #61

Moim zdaniem najlepsze co moze zrobic amigowe srodowisko to nasladowac tworcow Haiku i stworzyc amigowy OS open-source kompatybilny z Workbenchem.

Stad tez Natami Team patrzac w wiekszej perspektywy wspiera docelowo AROS'a.

Pstryk i juz srodowisko jest niezalezne od tych wszystkich 'amigowych' firm na ktorych ciazy jakas klatwa Commodore chyba, bo od 10 lat nic nie robia, tylko sie po sadach ciagaja

Piatka.

Tzn. pstryk.... czy cos.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #63 wysłany: 2009-01-14 13:06 w odpowiedzi na komentarz #16

Samo logo nie wystarczy, potrzebna jest licencja, a licencja , którą posiada AOS dla SAM jest według mnie nieprawomocna.

Tylko tak się składa, że p tym zadecyduje sąd a nie Ty.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #64 wysłany: 2009-01-14 13:07 w odpowiedzi na komentarz #15

Ja potrzebuje nowej Amigi. Kompatybilnej ze stara Amiga. Jednoczesnie nowoczesniejszej.

Jednocześnie działające pod kontrolą przestarzałego (delikatnie ujmując) systemu operacyjnego.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #65 wysłany: 2009-01-14 13:23 w odpowiedzi na komentarz #37

Już widzę tą rzeszę programistów wracających do dłubania pod 68k.

Odpowiedz

GumBoy
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #66 wysłany: 2009-01-14 13:38 w odpowiedzi na komentarz #62

Więc naśladuj i stwórz. Chyba, że nie jesteś członkiem środowiska amigowego (jak to ująłeś).

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #67 wysłany: 2009-01-14 15:32 w odpowiedzi na komentarz #63

Samo logo nie wystarczy, potrzebna jest licencja, a licencja , którą posiada AOS dla SAM jest według mnie nieprawomocna.

Tylko tak się składa, że p tym zadecyduje sąd a nie Ty

Oczywiście, że tak. Dlatego też zdecydowałem - (o tym mogę decydować , że nie będę "inwestował" w niepewny interes.Krótka piłka.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #68 wysłany: 2009-01-14 16:25 w odpowiedzi na komentarz #67

nie będę "inwestował" w niepewny interes.

Słowo "interes" też powinno być ujęte w cudzysłów, bo podobnie jak "inwestował" nie pasuje do sytuacji. W zasadzie jedyne co pasuje to "nie będę". Jakbyś chciał to "nie będę" poprzeć jakimś silnym argumentem to proponuję dopisać "bo tak". Z takim argumentem się już nie polemizuje, a przynajmniej ma to sens i nie trzeba wypowiedzi ubierać w cudzysłowy.

Odpowiedz

eastone
Krzysztof Steć
Czytelnik Vaasa

komentarz #69 wysłany: 2009-01-14 17:26 w odpowiedzi na komentarz #68

Słowo "interes" też powinno być ujęte w cudzysłów, bo podobnie jak "inwestował" nie pasuje do sytuacji. W zasadzie jedyne co pasuje to "nie będę". Jakbyś chciał to "nie będę" poprzeć jakimś silnym argumentem to proponuję dopisać "bo tak". Z takim argumentem się już nie polemizuje, a przynajmniej ma to sens i nie trzeba wypowiedzi ubierać w cudzysłowy.

Potroluj gdzieś indziej.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: 2009-01-15 12:37 w odpowiedzi na komentarz #69

Potroluj gdzieś indziej.

Nie wychylaj sie, bo dostaniesz zotly papierek

Odpowiedz

Artur Grala
Czytelnik

komentarz #71 wysłany: 2009-01-18 09:26 w odpowiedzi na komentarz #70

Dobra ale teraz powaznie jak myslicie czy jest szansa na to ze zrobia natami czy tylko to moze byc w sferze marzen ?.

Odpowiedz

Roman Kowalczyk
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: 2009-01-25 21:06 w odpowiedzi na komentarz #71

A ja też dam swoje 5 groszy,nie będę gorszy !!! 1. Artur i tym pytaniem rozłożyłeś chyba wszystkich sprzeczających się na łopatki. 2.Może p.Szymon i p.Konrad poczytają coś na temat procesorów jakich kolwiek jak sie je wytwarza.Twierdząc ze FPGA- to uklady służące jako kawałek krzemu służące do emulacji procka,grafiki ,itp. A może "procesory" powstaly drogą "EWOLUCJI"- od jednokomórkowca? ze niby to nie człowiek je zaprojektował i "zaprogramował" -ten cudzysłów to ukłon dla p.Konrada. 3.Moze Elbox-pokaże na co go stać prawda p.Konradzie??

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #73 wysłany: 2009-06-23 08:39 w odpowiedzi na komentarz #72

Witam wszystkich serdecznie. Niedawno szukalem nowych wiadomosci na temat projektu Natami i przypadkiem trafilem na newsa na waszej stronie i zywa dyskusje na temat Natami, Pegasosa, Amiga One, Efiki, SAM, OSów amigowych itd. W zasadzie spodziewalem sie, ze poczytam sobie wasze wypowiedzi, porozplywam troche w Amigowej nostalgii i pojde dalej... jednak czytajac przede wszystkim wypowiedzi kolegi Konrada Bielskiego, wlos mi sie zjerzyl na glowie i cisnienie skoczylo o kilka jednostek. Postanowilem sie zarejestrowac i wypowiedziec kilka zdan. Niestety aktywacja konta trwala bodaj dwa tygodnie :> wiec czesc emocji i mysli ktore mi wtedy na biezaco sie urodzily moglo uleciec, ale tak czy inaczej pare zdan napisze. Po pierwsze. Czytajac wypowiedzi pana Bielskiego, widze jakie spustoszenie przyniosla w psychice niektorych osob kleska klasycznej Amigi przed laty. Ilez to frustracji, zlosci, egoizmu i egocentryzmu przemawia przez kolege Konrada. Z jednej strony sam zapewne przez lata liczyl, ze cos sie ruszy w swiecie Amigowym i mamil siebie samego, ze Amiga One, Pegasos itp. produkty "amigopodobne" to faktycznie Amiga. Wmawial sobie, ze klimat Amigi to przede wszystkim system, a z drugiej strony dzisiaj nie moze przezyc, ze grupa zapalencow chce przeniesc nas w czasie i zafundowac nam sprzet moze nieadekwatny do rzeczywistosci i czasow, ale spelnic marzenie typu "co by bylo gdyby". Prawie 10 lat temu moj swiat sie zawalil z powodu rozczarowania milosnego. Kilka lat chodzilem struty i jedyne czego pragnalem to zejsc sie z ta kobieta i sprobowac wbrew schematom uratowac to co zostalo z tej pieknej magi, wielkiej milosci. W miedzyczasie probowalem nowych zwiazkow, ale ciagle po glowie chodzila mi tamta co w naturalny sposob przeszkadzalo mi zaczac zyc od nowa. Czasami mowi sie, ze nie warto wracac do pewnych pieknych spraw, nie warto robic kontynuacji kultowych filmow czy ich remakeow bo cala zbudowana magia, nostalgia i wspomnienie wyobrazenia pryska. Czesto tak bywa i sporo w tej mysli prawdy. Jednak jest tez druga strona medalu. To pytanie "co by bylo gdyby" jest jak drzazga w palcu. Ciagle chodzi po glowie, dreczy i po jakims czasie moze przeksztalcic sie w osobowosc taka jak kolega Konrad ;> Czyli zgorzknialego sceptyka i malkontenta ktory tak naprawde sam nie wie czego chce i o co mu chodzi. Zszedlem sie z dziewczyna, chcialem jak najlepiej, ale okazalo sie ze to juz zupelnie inna osoba, a moje wciaz zyjace uczucie kierowane jest do kogos kogo juz nie ma. Z jednej strony mozna powiedziec, czar prysl i rozczarowanie. Z drugiej jednak wreszcie wolnosc Uwolnilem sie, udalo sie znowu zakochac, zalozyc rodzine. Dzisiaj mam cudownego synka i wspaniala zone. Oczywiscie obrazy z tej pierwszej wielkiej milosci wciaz gdzies sie tam przewijaja, ale przynajmniej nie tesknie za zadna osoba, bo przekonalem sie ze nie jest tego warta Mam nadzieje, ze wybaczycie mi takie historie z innej beczki, ale jak sie glebiej zastanowicie to jest w tym sporo analogii W pelni swiadomie i z pelna odpowiedzialnoscia twierdze, ze Natami, to w tej chwili najprawdziwsza Amiga jaka moze nam sie przytrafic biorac pod uwage cala sytuacje. Commodore juz nowej Amigi nie stworzy tym bardziej w takiej nostalgicznej formie ktora nam sie z klasyczna Amiga kojarzy. Rynek jest bezapelacyjnie opanowany przez PC na ktorych mozna zrobic juz wszystko. Nawet silny przez lata Mac powoli sie zalamuje i zaczyna do reszty opierac sie na architekturze PCtowej. Pozostaja owszem roznice systemowe, ale moc dzisiejszych PCtow czy innych platform sprawia, ze kazdy system w zasadzie mozna zainstalwac na kazdej nowej platformie. Jezeli ktos utozsamia Amige z OSem, ma do tego prawo. Nie ma natomiast prawa klepac glupot, ze Natami to programowa emulacja Amigi, bo programowa nie jest. Magia Amigi polegala glownie na tym do czego nawiazal bodaj kolega Kuchta czy Drozd. To niesamowiat przyjaznosc, prostota i klimat. Uzywanie UAE (skoro postawilem na analogie), to taki w prezerwatywie i ubraniu roboczym spawacza. Natami ma byc male, ma posiadac wszystko co obecnie klasyki zeby miec musza byc wpakowane w duze tracace PCtem pudlo. Bez zawieszania, bez nerwow itd. Male, ciche urzadzenie, z prostota uruchamiania klasycznych programow i gier z klasycznej Amigi - czyli zaspokojenie nostalgicznych wspomnien w prosty, komfortowy sposob, plus rozszerzone mozliwosci - czyli spelnienie marzen sprzed lat. Byc moze troche infantylnych marzen, ktore po jakims czasie zostana rozwiane, ale jednak. sadze, ze wielu klasycznych Amigowcow, dla ktorych Pegasos czy nawet Amiga One nie byla Amiga, bo czekali na cos bardziej nawiazujacego, poczuje sie tak jakby wreszcie po latach moglo spuscic z pecherza )))

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #74 wysłany: 2009-06-23 08:56 w odpowiedzi na komentarz #73

Nie wiem dlaczego wylecialo. Mialo byc "to taki s-e-x w prezerwatywie".

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #75 wysłany: 2009-06-23 13:33 w odpowiedzi na komentarz #73

Pozwolę sobie odpowiedzieć za Konrada B.

Jesteś pewien, że Konrad to "zgorzkniały sceptyk i malkontent, który nie wie czego chce"? Uważasz, że można tak nazwać osobę, która poświęca swój własny czas by zajmować się i rozwijać niszowe hobby? Mając nadzieję, że wdrażane rozwiązania opanują jakąś niszę technologiczną? Przecież jest to ewidentne "parcie do przodu"!

Za bardzo patrzysz na sprzęt przez pryzmat własnych uczuć. Jeśli więc "wybrałeś wolność", to tym bardziej powinieneś rozumieć osoby, które sugerują by pozostawić klasyki w spokoju. Zauważ też, że zarzucasz Konradowi za złe rzeczy które sam zrobiłeś, a piętnujesz u niego postawę, którą wobec swoich uczuć uznałeś za właściwą. Więc jak to jest:
- porzucić starą miłość, rozwijać nowy związek - dobrze
- porzucić stary sprzęt, rozwijać nowy - oznaka zgorzknienia i malkontenctwa?

Tak więc, piszesz bardzo dużo o porzucaniu starych uczuć, nie przywiązywaniu się do starego rozwiązania sprzętowego, należy iść naprzód, że ci którzy tego nie zmienią będą zgorzkniali.... a na koniec piszesz, że należy odgrzać stare rozwiązanie, wrócić do tego co było 10 lat temu i spróbować jeszcze raz. Zarzucasz Konradowi B. postawę, które tak naprawdę sam reprezentujesz. Gdybyś był konsekwentny wobec własny słów:, napisałbyś że powrót do 10letniego sprzętu i rozwijanie go w jego obecnej formie jest bez sensu. Bez sensu bo pozbawione szansy na sukces ekonomiczny. Jedynie co pozwoli uzyskać, to powrócić na chwilę do uczuć sprzed 10 lat.... ale sam napisałeś że taki powrót to zła decyzja. Więc... OCB?

Nie ma natomiast prawa klepac glupot, ze Natami to programowa emulacja Amigi, bo programowa nie jest.
Dlaczego nie? Układ FPGA ma stałą strukturę logiczną. To jaką realizuje funkcję realizowane jest przez wgranie mu programu konfigurującego komórki z których się składa. Jest to jedynie inna wersja mikroprogramowania (tylko trochę bardziej skomplikowana) znanego ze zwykłego CPU, napisana w trochę innym języku programowania. Mogę Ci zagwarantować, że wgranie programu do FPGA zupełnie nie zmieni jego struktury wewnętrznej.

Nie zmienia to też faktu, że UAE odpalone na Intel Atom z logiem Amigi na obudowie, będzie oferować dokładnie tę samą funkcjonalność oraz wydajność co Natami. System 3.x już dawno utracił swoją dominującą "przyjazność", obecnie podobną radość będziesz odczuwał i z Linuksa, uruchomionego na x86, oskórowanego na modłę amigową. Rzeczy o których piszesz dawno minęły i nie wrócą. Mogę Ci zagwarantować, że tak jak powrót do starej miłości zburzył Twój sentyment do niej - tak powrót do klasyka przez Natami, ukaże Ci analogiczną sytuację.

Wiesz jak się nazywa mały, szybki sprzęt który pokazuje czym mogłaby być Amiga? Otóż jest PSP.

Dla mnie Amiga to marka bardzo udanego sprzętu sprzed 20 lat, który przez „walniętą” politykę Commodore upadł. Poświęcam czas tej marce bo mam nadzieję, że będzie jeszcze raz kojarzona jako niosąca najnowsze rozwiązania technologiczne. Mam kilka ciekawych pomysłów, gdzie mogłaby być wykorzystana z sukcesem. Nawet obecne rozwiązania pokroju Sam440ep znalazłyby TAM zastosowanie, ale są zbyt drogie. Rozwój NATAMI jest dla mnie bez sensu, bo jedyne co oferuje to odnowienie sentymentu do sprzetu klasycznego. Po co? Jak ktoś chce Amigi 1200 niech ją sobie kupi. Jak ktoś chce zobaczyć „co by było gdyby” niech kupi sobie Wii, PSP, czy Nintendo DS. Ja potrzebuję narzędzia do pracy, więc z mojego punktu widzenia niekorzystne jest rozdrobnienie środowiska. Zdaje się, że Konrad B. uważa coś podobnego. Ale to są z opiniami, które są jak d... – każdy ma własną Nie dziel więc ich na lepsze i gorsze. W mojej ocenie, to Twoja postawa prezentuje elementy zgorzknienia i malkontenctwa. Ale głównie ze względu na „dziwną strukturę wnioskowania” z twojej wiadomości. Może ją źle zrozumiałem – zastanów się czy ty nie zrozumiałeś źle słów Konrada B.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: 2009-06-23 22:03 w odpowiedzi na komentarz #75

Jesteś pewien, że Konrad to "zgorzkniały sceptyk i malkontent, który nie wie czego chce"?

Oczywiście,że pewien nie jestem, ale oceniam to co widzę. Malkontent, bo zamiast cieszyć się, że powstaje sprzęt bardziej nawiązujący do klasyków niż Pegasos czy Efika, to jęczy właśnie jak zgorzkniały sceptyk. Przy tym wszystkim w kilku momentach mocno się poirytował na obronę Natami i nawet zaczął straszyć żółtymi kartkami, co z mojego punktu widzenia (przecież nie znam człowieka) wygląda już zupełnie żenująco.

Nie wie czego chce, ponieważ z jednej strony zapewne sam przechodził etap przygnębienia z powodu upadku Amigi, a dzisiaj kiedy może późno, ale (lepiej niż wcale) jest szansa na wprowadzenie w życie niezrealizowanego projektu Commodore, twierdzi, że to jest bez sensu.

Co zatem ma sens? Jeżeli łudzi się, że OS Amigowy miałby szanse w jakikolwiek sposób przełamać potentatów na rynku i zacząć z nimi realnie konkurować, to jest bardziej infantylny od takich marzycieli jak ja, którzy czekają na Natami tylko po to aby dotknąć niezrealizowanego marzenia z przed dekady. Amiga nie odzyska dawnej pozycji ani to w postaci OSu ani w postaci Natami, bo jest już za późno. Z obydwu dróg, wolę jednak tę z NATAMI, bo ma ona wymiar melancholijny, nostalgiczny prawie metafizyczny, a ten nie musi być racjonalny. W tym kontekście wpatrzenie Konrada B. w OS Amigowy to kompletna utopia, ale życzę mu jak najlepiej. Bardzo bym się cieszył gdybym był w błędzie, ale to mało prawdopodobne. Lata wojen i szarpania o markę Amigi bezpowrotnie zmarnowały potencjał medialny i nie tylko. Czas leci i coraz mniej młodych osób kojarzy co to była ta Amiga, a tam na górze ciągle się żrą zupełnie jakby miało to jeszcze jakieś znaczenie. Można odnieść wrażenie, jakby pastwili się dla zabawy.

Wracając do rozważań OS czy hardware. Czas na wspomnienia i realizowanie niespełnionych marzeń zawsze jest, a skoro jest grupa zapaleńców która na przekór wszystkiemu chce to zrealizować, to zamiast jęczeć należy się po prostu cieszyć.

Więc jak to jest: - porzucić starą miłość, rozwijać nowy związek - dobrze - porzucić stary sprzęt, rozwijać nowy - oznaka zgorzknienia i malkontenctwa?


Zupełnie nie zrozumiałeś mojego przesłania. Uwolnić się - tak, ale żeby się uwolnić trzeba zrealizować to marzenie, a kolega Konrad B. uważa, że powinniśmy sobie dać spokój z niespełnionymi marzeniami i zapomnieć... Otóż nie da się zapomnieć dopóki się nie sprawdzi i nie posmakuje. W przeciwnym wypadku wciąż będzie chodzić po głowie pytanie "co by było gdyby". My chcemy sprawdzić. A nawet (co wielce prawdopodobne), jeżeli Natami nie zainteresuje się rzesza programistów (uważam że znajdą się jednak pasjonaci programowania), to zawsze będzie to mała, poręczna wersja Amigi 1200 z rozszerzonymi możliwościami. Nie trzeba będzie już poświęcać sporego kawałka miejsca w domu na swoją nostalgię, żeby odpalić w zaciszu sypialni stare demka, czy gry. Będzie można odpalać stare programy, którym zawsze brakowało trochę mocy i sprawdzić jakby działały kiedyś gdyby Amiga była wtedy szybsza.

Dlaczego nie? Układ FPGA ma stałą strukturę logiczną. To jaką realizuje funkcję realizowane jest przez wgranie mu programu konfigurującego komórki z których się składa.

Z całym szacunkiem, ale to jest irracjonalny spór ze strony Konrada B. Jeżeli mamy rozważać czy coś jest emulacją czy nie tylko z powodu prostrzego i bardziej ekonomicznego procesu technologicznego, to posuwamy się do absurdu. Z punktu praktycznego punktu widzenia emulacja występowała by wtedy gdybyśmy na sprzęcie z jego autonomicznym innym niż Amigowy system uruchamiali programowo system Amigowy. W przypadku Natami czegoś takiego nie będzie. Zrobisz "pstryk" uruchomi się "nowa Amiga" na której bez żadnego ładowania emulującego oprogramowania uruchomisz Amigowe aplikacje. W praktyce nie będzie tam żadnej emulacji. A to, że sam układ jest programowany? Ot po prostu taniej, a efekt jest dokładnie taki jakby układ programowalnym nie był.

Jeżeli Konrad B. chce się spierać dla samej sztuki i udowadniać, że jego wiedza w zakresie programowania jest większa i puszyć się z tego powodu jak paw i straszy "żółtymi kartkami", to ok, jego sprawa, ale właśnie z tego powodu kojarzy mi się ze zgorzkniałym sceptykiem, malkontentem, który poprawia sobie samopoczucie własnie takimi abstrakcyjnymi sporami.

Rzeczy o których piszesz dawno minęły i nie wrócą. Mogę Ci zagwarantować, że tak jak powrót do starej miłości zburzył Twój sentyment do niej - tak powrót do klasyka przez Natami, ukaże Ci analogiczną sytuację.

Ależ piszesz dokładnie to o czym pisałem wcześniej, tyle, że ja pozostawiam mały procent niepewności na ewentualną miłą niespodziankę. Co do sentymentu, to dokładnie własnie o to chodzi. Niech Natami się ukaże i pozwoli się nam uwolnić od pewnych złudzeń. Mój sentyment do dziewczyny zniknął, ale został do przeżyć więc nic złego się nie stało, a wręcz odwrotnie. Co ciekawe, dokonało się to podświadomie. Tęsknoty nie da się racjonalnie pohamować. Trzeba zaspokoić pragnienia na pewnym poziomie, żeby się od nich uwolnić. I takie zadanie moim zdaniem ma mieć właśnie NATAMI. A przy okazji, ona przecież zostanie i będzie zminiaturyzowanym nostalgicznym sprzętem który z tym samym komfortem co kiedyś klasyk, pozwoli nam odpalić stare gry, czy dema. Dla ciebie odpalanie UAE na PC nie psuje klimatu dla mnie niestety psuje. Ale ja jestem dziwny czasami bardziej ważne są dla mnie rzeczy pozornie nie ważne. Sądzę, że to samo mają pozostali Amigowcy z niecierpliwością oczekujący Natami.

Wiesz jak się nazywa mały, szybki sprzęt który pokazuje czym mogłaby być Amiga? Otóż jest PSP.

Zajrzyj na Grono amigowe. Pisałem tam dokładnie o tym samym Dla mnie w ogóle "ratunkiem" dla klimatu Amigi, dawnej otoczki, sceny itd. powinien być właśnie nowy sprzęt z logiem Amigi nie tyle komputerowy, co coś takiego jak PS3 z otwartą architekturą programową. Konsola która porwie młodych i da im pole do popisu w tworzeniu własnych projektów i przyciągnie dawnych Amigowców programowym i klimatycznym nawiązaniem do klasyków. Wszak klasyczna Amiga dlatego stworzyła tak silny i wręcz mityczny świat ludzi związanych z tym komputerem, bo robiła to poprzez zabawe, prosta i intuicyjną obsługe. Po chwili zabawy rodził się w głowie pomysł, co tu zrobić na Amidze, żeby zabłysnąć przed znajomymi. Każdy mógł być muzykiem, grafikiem itd. To był samonapędzający się, genialny świat. Żadna emulacja na PC tego nie zastąpi, tak jak i nie zastąpi tego PC. To się jak sam zauważyłeś skończyło najprawdopodobniej bezpowrotnie. Swoją drogą, skoro mowa o PSP, gdyby UAE na PSP działało lepiej, to pewnie wielu Amigowców po trosze zaspokoiło by swoje niespełnione marzenie i właśnie dlatego potrzebne jest NATAMI. Przecież nikt wam nie nakazuje go kupować. Chcecie dalej się dzielić i przekomarzać co jest ważniejsze (system czy hardware) to możecie to robić, tylko po co? Nie potraficie się cieszyć tym, że coś się w ogóle dzieje? Właśnie dlatego uważam, że widze zgorzkniałych Amigowców, bo sprzeciwiacie się czemuś co wzbudza radośc znacznej części starych Amigowców.

Załóżmy, że macie taką siłę sprawczą, że wasze życzenie staje się ciałem. Mówicie tym zapalonym ludziom "nie róbcie Natami" i oni przerywają projekt. I co wtedy? Będziecie się z panem Konradem B. czuć lepiej? A może się wam wydaje, że przybędzie coś po waszej stronie "barykady"? Nic się nie zmieni, kolejne wersje Amigowego OSu w którym upatrujecie kontynuacji duszy Amigi będą jedynie przedłużaniem złudzeń. NATAMI to, też złudzenie, ale namacalne i ma więcej wspólnego z klasykiem niż wszystkie pseudoamigowe produkty do tej pory od Amiga One począwszy.

Twoja postawa prezentuje elementy zgorzknienia i malkontenctwa. Ale głównie ze względu na „dziwną strukturę wnioskowania” z twojej wiadomości. Może ją źle zrozumiałem – zastanów się czy ty nie zrozumiałeś źle słów Konrada B.

Mówiąc krótko, nie mam nic do upodobań Konrada, nie wiem gdzie upatrujesz u mnie jakieś malkontenctwo i zgorzknienie. Niech sobie wierzy, że Amiga to głównie OS, ale niech uszanuje wolę i pragnienie tych którzy czekają na Natami. Nie potrafi się cieszyć, ok, ale niech nie rzuca się z paznokciami na zwolenników Natami i niech sfrustrowany nie straszy ich żółtymi kartkami

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: