eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 25. marca, 2017, 16:40

Dodano: 2009-03-02 16:38, Autor: st, nadesłał Banter, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 834

A A A

Procesor 68070 w wersji alpha już działa!

Zespół Natami Team po ukończeniu prac nad płytą główną Natami, pracował ostatnio ze zdwojoną siłą, nad swoim własnym procesorem serii 68k. Nowy procesor, o roboczej nazwie 68070, który będzie sercem Natami, osiągnął bardzo wczesną fazę rozwoju alpha, lecz juz działa z prędkością 55 MHz. Docelowo prędkość ta będzie znacznie większa. Już teraz część rdzenia jest zdolna działać z prędkością >200 MHz.

Prace trwają. Nadchodzący CPU będzie dużo bardziej kompatybilny z 68000 niż ostatnie procesory tej serii (jak np. 68040), a jednocześnie znacznie szybszy niż 68060. Wraz z rdzeniem 3D Natami nowy procesor pozwoli na osiągnięcie wydajności dotąd niespotykanej na klasycznej Amidze. Wszystko to za zachowaniem praktycznie 100% kompatybilności ze starym oprogramowaniem.


Dodaj komentarz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2009-03-02 17:06

Wszystko to za zachowaniem praktycznie 100% kompatybilności ze starym oprogramowaniem.

W cenę wliczone jest również zachowanie 0% kompatybilności z nowym oprogramowaniem i nowym systemem Amigi.

Odpowiedz

Marcin Sokołowski
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2009-03-03 03:45 w odpowiedzi na komentarz #1

To oprogramowanie dostosowuje sie do sprzetu, nie na odwrot Ja jestem ciekaw, w ktora strone zmierza ten projekt.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2009-03-03 11:34 w odpowiedzi na komentarz #2

Ja jestem ciekaw, w ktora strone zmierza ten projekt.

Jak każdy z jego poprzedników typu AROS lub MOS. Zmierza w stronę kolejnego osłabienia i rozbicia środowiska Amigi. Będziemy mieli amigowców i ich następne wrogie Amidze pododmiany: arosowców, morphosowców, natamowców. Co to szkodzi, że się robi tę samą pracę 4 razy i że na jej efekty czeka się 4 razy dłużej. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje, to tylko pusty slogan, bo jak wszyscy wiemy amigowcy są inteligentni, chociaż coraz częściej okazuje się, że są inteligentni inaczej.

Odpowiedz

Krzysztof Wojteczek
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2009-03-03 15:12 w odpowiedzi na komentarz #3

Natami jest dla owiec klasycznych, czyli z wiekszym promilem amigowosci niz u Ciebie wystepuje. To Ty i "twoj" os4 - megabubel miedlony od paru lat przez jakichs belgow rozbijacie srodowisko amigi - taka jest moja koncepcja, tak ja to widze.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2009-03-03 15:25 w odpowiedzi na komentarz #4

I na tym zakończmy ten wątek w tym newsie. W razie konieczności - proszę przenieść się na forum HP>
Ostrzegam przed kontynuowaniem flame'a
Niezależnie od strony biorącej udział - każda kolejna wypowiedź w temacie "bublowatości AOS4" będzie prokurować interwencję administratorską.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2009-03-03 18:44 w odpowiedzi na komentarz #5

Radov, a od kiedy Ty w redakcji eXeca?

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2009-03-04 14:55 w odpowiedzi na komentarz #6

A już minął ładny kawałek czasu W każdym razie: dłużej niż na SAM440ep czekam

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2009-03-05 16:40 w odpowiedzi na komentarz #3

Zmierza w stronę kolejnego osłabienia i rozbicia środowiska Amigi.

To nie jest tak. Czesc ludzi uzywa AOS4/MOS, bo nie bylo innej slusznej drogi. Znaczna wiekszosc siedzi przy klasykach, emulatorach, wciaz marzac o prawdziwej kontynuacji A1200/4000 (sa wsrod nich takze uzytkownicy "nowych" Amig/klonow). Natami moze byc wlasnie tym na co czeka wiekszosc ludzi zwiazanych z Amiga. Klasyczna legenda znowu zaczyna zyc. Niepotrzebnie tez wspominasz o jakims kolejnym odlamie. To nie jest zaden odlam, tylko juz istniejaca grupa klasykowcow, ktorych nie zauwazacie (jedna jak i druga strona). Natami moze stac sie komputerem wlasnie dla nich i swoje wysluzone juz klasyczne Amigi (lub emulatory) beda mogli wreszcie odlozyc na honorowe miejsce i zachowac dla potomnych.
Nie bierzesz tez pod uwage tego, ze po dodaniu PPC, oprocz AOS3 (tego co klasykowcy lubia najbardziej), bedzie w przyszlosci mozna uzywac nowszych amigowych systemow.
Tak powinna wygladac prawdziwa Amiga - na wzor A1200/4000, na ktorej dziala AOS3/4/MOS i kto wie jeszcze co.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2009-03-05 20:44 w odpowiedzi na komentarz #8

Natami moze byc wlasnie tym na co czeka wiekszosc ludzi zwiazanych z Amiga. Klasyczna legenda znowu zaczyna zyc. Niepotrzebnie tez wspominasz o jakims kolejnym odlamie. To nie jest zaden odlam, tylko juz istniejaca grupa klasykowcow, ktorych nie zauwazacie (jedna jak i druga strona).

Sam wspominasz o odłamie. Dla mnie osoba, która korzysta z Amigi lub AmigaOS to amigowiec. A dla Ciebie to jakiś klasykowiec. Amigowiec, który chce rozwoju platformy wspiera najnowsze rozwiązania. Najnowszą wersją AmigaOS jest 4.1. Nagle pojawia się rozwiązanie, które cofa rozwój o 10 lat wstecz a Ty piszesz o kontynuacji. Kontynuacją AmigaOS 3.0 była wersja 3.1, potem 3.5, potem 3.9, potem 4.0, a teraz 4.1. Mówienie o kontynuacji i cofanie się o kilka wersji systemu wstecz i rezygnowanie z najnowszego oprogramowania nie jest kontynuacją

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2009-03-06 15:31 w odpowiedzi na komentarz #9

Ale kto tu mowi o porzuceniu AOS4? Ja nie potrzebuje na biurku trzech komputerow - Amigi i dwoch pecetow z PPC. Chce jednego komputera na ktorym bedzie dzialal AOS3, AOS4 i MOS.
Natami z PPC bedzie mogl to zaoferowac. Ba! Byc moze zwiekszy nawet liczbe uzytkownikow AOS4. Tak czy inaczej rynek nowymi systemami sie juz nasycil. Natami tylko moze zwiekszyc ta liczbe.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2009-03-06 21:12 w odpowiedzi na komentarz #10

Od 2001 roku wiadomo, że nowe wersje AmigaOS będą potrzebowały sprzętu z PPC. Na 68070 najnowszy AmigaOS nie zadziała, podobnie jak nowe programy amigowe.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2009-03-06 23:50 w odpowiedzi na komentarz #11

Na 68070 najnowszy AmigaOS nie zadziała

Przeciez to jest oczywista sprawa. Natami kupia ludzie ktorzy beda chcieli uzywac AOS3 (w tym takze ukladow specjalizowanych). Predkosc tego procka, tym samym pominie potrzebe uzycia PPC na karcie tylko i tak jako koprocesora. To wtej kewstii. To dla ludzi ktorzy chca z pewnych powodow uzywac komputera kompatybilnego z A1200/4000. Sa tez ludzie ktorzy juz od razu mysla o PPC. Ludzie ktorzy jeszcze nie mysla, z czasem tez pomysla. Tym samym bedzie blizej AOS4. Prawda?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2009-03-07 20:47 w odpowiedzi na komentarz #12

Tym samym bedzie blizej AOS4. Prawda?

Nieprawda. Natami nie jest bliżej OS4, bliżej OS4 to jest SAM, która kosztuje pewnie mniej niż Natami będzie kosztować, a zapewnia większą moc i daje więcej oprogramowania. Natami to jest krok w tył. Nie daje niczego nowego.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2009-03-08 03:08 w odpowiedzi na komentarz #13

Natami to jest krok w tył.

Nie jest. A wlasciwie problem polega na tym, ze ogolnym problemem, jest to ze skonczyla sie jakby pewna "elitarnosc". Zupelnie nie rozumiem kolegi Chyly. Ja myslalem ze on jest Amigowcem...a tu takie kredki..."z tronistra sie posypaly".
Amigowcem sie jest i juz, ponad partia i koniec (!!!).

"Umarl krol, niech zyje Krol"

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2009-03-08 03:24 w odpowiedzi na komentarz #13

bliżej OS4 to jest SAM
To ja juz sie poglubilem. Ja bym wolal teraz kupic Pegaza 2 niz Sam. Pegaz 2 to niezly sprzet i oprocz AOS4/MOS, odpali niezle Linuxa. Sam raczej nie da rady z Linuxem (?), a tym bardziej z MOSem.

Panowie, nie ma sie co bic, jak ktos nie rozumie AOS4, to jego sprawa. Ja to olewam - Kupilem AOS4 dla A1200/4000, i ten sam system kupie tylko dla Natami.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #16 wysłany: 2009-03-08 08:29 w odpowiedzi na komentarz #15

Ja bym wolal teraz kupic Pegaza 2 niz Sam. Pegaz 2 to niezly sprzet i oprocz AOS4/MOS, odpali niezle Linuxa. Sam raczej nie da rady z Linuxem (?), a tym bardziej z MOSem.

Sporo nieporozumień wynika z czystej niewiedzy. SAM nie powstała dla AmigaOS tylko właśnie dla Linuxa. SAM jest nowym komputerem, który można kupić na gwarancji. Pegasos 2 to tylko druga ręka, co wiąże się z pewnym ryzykiem.

jak ktos nie rozumie AOS4, to jego sprawa.

Trzeba ludziom tłumaczyć. Dawniej wielu nie rozumiało po co w Amidze twardy dysk. Dzisiaj wielu nie rozumie dlaczego należy zastąpić stary OS3 nowym OS4.

Ja to olewam - Kupilem AOS4 dla A1200/4000, i ten sam system kupie tylko dla Natami.

Nie kupisz, bo po pierwsze Hyperion nie ma w planach wydania wersji OS4 na Natami, po drugie OS4 nie zadziała z technicznego punktu widzenia na Natami z 68070.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2009-03-08 11:02 w odpowiedzi na komentarz #16

OS4 nie zadziała z technicznego punktu widzenia na Natami z 68070.
I z tego właśnie powodu także zupełnie nie widzę sensu projektowania 68070, szczególnie jeśli ma być stworzony w FPGA. Skoro w planach twórców Natami jest współpraca z AOS4, to powinni ten sprzęt "ubrać" w PCI i pisać bibliotekę do obsługi z poziomu systemu.
Po co projektować CPU, który będzie technologicznie opóźniony o 20lat i niekompatybilny z najnowszym oprogramowaniem platformy, dla której jest przeznaczony? PPC będzie szybciej emulować 68k, łatwiej będzie go (emulator) ulepszać, a jego wydajność będzie rosnąć razem z przesiadką na przyszły, szybszy sprzęt dla AOS4...

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2009-03-08 14:31 w odpowiedzi na komentarz #16

Dzisiaj wielu nie rozumie dlaczego należy zastąpić stary OS3 nowym OS4.

Bo...? Poniewaz ludzie ktorzy wrocili do Amigi i sila rzeczy do AOS3 pukaja sie w czlo. O co im w ogole chodzi? Jakies cwaniaki od AOS4/MOSa. Widza to wszystko jak jakies alternatywne, dosc patologiczne odlamy amigowosci. AOS4/MOS nie znaczy dla nich zupelnie nic. To klasyk jest motorem, checia powrotu do Amigi. Trzeba uczyc, pokazywac, ksztaltowac w pozytywny sposob, a nie z bunkra. I to jeszcze pod ostrzalem.
Dlatego widze sens w Natami.

Nie kupisz, bo po pierwsze Hyperion nie ma w planach wydania wersji OS4 na Natami, po drugie OS4 nie zadziała z technicznego punktu widzenia na Natami z 68070.
br> No i znowu pomijasz kestie PPC.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2009-03-08 14:40 w odpowiedzi na komentarz #17

I z tego właśnie powodu także zupełnie nie widzę sensu projektowania 68070

I dalej jak w mantrze. 68070 jest dla ASOS3! Do Natami bedzie mozna wlozyc nawet proc "skajnet" (to przypis do Terminatora), tylko po co? Wlozy sie PPC!

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #20 wysłany: 2009-03-08 14:49 w odpowiedzi na komentarz #19

@Andrzej

Ja się tylko odniosłem do tego co sam napisałeś: Natami z PPC bedzie mogl to zaoferowac. Brzmi to dla mnie jak: "68070 to tylko procesor przejściowy". Po co więc projektować 68070 pod AOS3 skoro pełni możliwości oczekujesz od NatamiPPC i AOS4 ?
I naturalną konsekwencją powyższego jest: Po co w ogóle projektować Natami z procesorem, jeśli jako karta PCI będzie mieć większe możliwości? Natami-PCI mógłbyś używać z dowolnym systemem (i procesorem)! AOS4,MOS na PPC czy Windows,Linux na x86. Mógłbyś nawet używać Natami na x86 z systemem AOS3 uruchomionym na emulowanym procesorze 68k. Takie rozwiązanie dałoby Ci o wiele więcej mocy obliczeniowej niż 68070 oraz pełną kompatybilność. Pytam się więc: po co marnować czas na projekt tego CPU?

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2009-03-08 16:24 w odpowiedzi na komentarz #20

Po co więc projektować 68070 pod AOS3 skoro pełni możliwości oczekujesz od NatamiPPC i AOS4 ?

Spoko.
To wszystko po koleji. Czesto zastanawiam sie dlaczego wciaz uzywam A1200 z PPC, oraz drugiej z Apollo040. Od razu przyznam ze A1200 z Apollo jest dla mnie magiczna. Jest sobie w standardowej obudowie, cedek i hd na zewnatrz, AGA. Swietny komputer z 1992 z dopalka okolo 3 lata starsza. W razie czego, sprawdzil sie juz w internecie. Nostalgia, a zarazem wciaz praktyczny komputer.
Ogolnie internetuje z A1200 z PPC. Uzywam na niej AOS3/4/MOSa. Najlepiej pracuje mi sie na AOS3, ale AOS4 jest jednak systemem stabilniejszym. AOS4.0 polubilem bardziej niz MOSa1.4.5. Wciaz przelaczam sie pomiedzy tymi systemami. Nie jest zle, bo na kazdym uzywam tego samego AmiGG, Yama, Ibrowse itd.
Czesto z koniecznosci musze przelaczac sie na AOS3, poniewaz pewne rzeczy nie dzialaja na AOIS4/MOS. I tak to juz trwa. Ja sobie nie wyobrazam Amigi z PPC, ktora uformowalem w sensie peceta. Jest w niej BVision i na tej Ami praktycznie korzystam AGA. Pewne braki w oprogramowaniu, po prostu nadrabiam na pececie. Zeby nie bylo to mam leciwego IBM500 MHz. Aktualnie nie wyobrazam sobie kupna Smanty...porazka - odciecie sie od AOS3 i MOSa. Pegaz 2 moze jest swietny, ale to znowu odciecie sie od AOS3. Moja A1200 nie wymienie na te komputery. Sens widze tylko w Natami. Chcialbym aby ten komp byl jak moja A1200 - uniwersalny. Gdy na poczatku nie bedzie w nim PPC, to wcale mnie to nie przejmuje. Naprawde niezle radze sobie na AOS3 ( w razie czego, mam jak zwykle peceta). Tak czy inaczej wciaz bazuje na AOS3, ale chce uzywac AOS4. Dobry i stabilny system. Wydajny i...klasyczny. W AOS4 cenie wlasnie klasyke. W MOSie draznia mnie nieco nowe koncepcje. Ale wlasnie chcialbym uzywac AOS4 na Amidze, a nie na pecetach z PPC. Taka juz ze mnie niereformowalna Amiclassicowca.
Ogolnie Natami mysle ze da nieograniczone mozliwosci. Bedzie to maszynka dobra dla wqszystkich. Komputer z "dusza", jak stare dobre klasyki.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2009-03-08 16:28 w odpowiedzi na komentarz #21

Oj, nie sprawdzilem tekstu i czesto padaja tam skroty myslowe lub brak pewnych zaimkow, ale chyba wiadomo o co chodzi.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2009-03-08 16:50 w odpowiedzi na komentarz #20

Pytam się więc: po co marnować czas na projekt tego CPU?

To nie jest marnowanie czasu. Lepiej podrozowac na zywo. Jezdzic samochodem na zywo niz w grach komputerowych. Lepiej rozmawiac na zywo niz przez GG, lepiej miec normalny usmiech niz wirtualny, lepiej oddychac powietrzem ziemskim niz skompresowanym tlenem z butli, "lepsiejsze" sa te wszystkie wady, lepiej byc czlowiekiem niz bezduszna maszyna. Lepiej myslec i sprawdzac sie w systuacjach awaryjnych, lepiej chodzic po gorach niz ogladac je na zdjeciach...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2009-03-08 19:39 w odpowiedzi na komentarz #18

Widza to wszystko jak jakies alternatywne, dosc patologiczne odlamy amigowosci.

Wystarczy wytłumaczyć, że AmigaOS 4.0 jest bezpośrednią kontynuacją AmigaOS 3.9. Powstał z tych samych źródeł i powstał dlatego, żeby amigowcom przybliżyc dzisiejsze standardy. Nie jest żadnym odłamem, jak próbujesz to tłumaczyć jest dalszym ciągiem historii systemu AmigaOS, którą zapoczątkował swoim projektem Jay Miner. Odłamami można nazwać MOS, AROS i może być takim odłamem Natami.

To klasyk jest motorem, checia powrotu do Amigi.

Amiga taka jaką ludzie pamiętają przekształciła się pod ich nieobecność. Wystarczy im pokazać najnowsze rozwiązania. Ktoś może pamiętać Amigę z 1995 roku. OK, pokażmy mu taką z roku 2003 (czyli A1 lub jej klona Pegasos). W porządku, trochę to nie na czasie w roku 2009, ale jakoś daje radę. Natomiast pokazywanie tym ludziom Amigi z roku 1997, czyli Twojego Natami to robienie ich w konia. Na A1, P2 czy S440ep uruchomią nowe oprogramowanie. Oni być może pamiętają Amigę, ale pamiętają ją z programami na rok 1992-1995, które wtedy były na poziomie zbliżonym z innymi platformami. Dzisiaj promując Natami nadal im pokazujesz oprogramowanie z lat 1992-1995, czyli przeżytek nie tylko w środowisku innych platform, ale także przeżytek w świecie amigowym. Po prostu polecając komuś Natami zachowujesz się jak cwaniak, który wciska ludziom jakiś przeżytek i mówi, że to jest nowa Amiga. Oszukujesz ludzi, pokazując im, że ta platforma jest o wiele bardziej zacofana niż jest w rzeczywistości. Chcąc promować Amigę należy pokazywać to co jest najlepszego w danej chwili, czyli system AmigaOS 4.1, a nie nowy projekt, który nie wnosi nic nowego.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2009-03-08 19:53 w odpowiedzi na komentarz #21

Ale wlasnie chcialbym uzywac AOS4 na Amidze, a nie na pecetach z PPC.

Wskaż mi różnice koncepcyjne między Amigą 1200 i SAM440ep. Mnie się wydaje, że oba rozwiązania są niemalże identyczne pod względem założeń. W obu mamy układy specjalizowane na płycie, procesor, slot rozszerzeń. SAM440ep oczywiście ze względów czysto formalnych nie jest Amigą, dokładnie tak samo jak Natami, ale dlaczego jest to według Ciebie pecet z PPC? Natami tylko tym się różni od SAM440ep, że jest pod każdym względem od niej gorsza. Gorsze parametry wszystkich podzespołów. Nie działa z nowym systemem i z nowym oprogramowaniem.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2009-03-08 21:13 w odpowiedzi na komentarz #25

ale dlaczego jest to według Ciebie pecet z PPC

Nawiazujac jeszcze do poprzedniego postu. Racja. Nalezy pokazywac jak najlepsze strony, ale nie mozna pomijac klasycznosci. Aktualnie to jest najwiekszy atut. Amiga niedopelniona tym wszystkim, wzlotami i upadkami jest w zasadzie niczym. Ludzi po latach nie wracaja do AOS4, tylko przewaznie do starych gier z A500. Ale co dalej? Trzeba wypelnic pustke. Nie da sie przejsc od gierek do AOS4.

ale dlaczego jest to według Ciebie pecet z PPC?

Cos na zasadzie, wloz dyskietke i odpal The Settlers? Nie da sie? No to lepiej odpalic WinUAE - tym sa prawie wszyscy, uzytkownikami pecetow. Po co w ogole AOS4, Natami? Po co w ogole amigowac?
Od tego jest WinUAE. Ludzie nie zaczna uzywac AOS4, tylko dlatego ze kiedys grali w gierki na A500. Ale jezeli umozliwi to Natami, to sila rzeczy kazdy rozsadny czlowiek pojdzie dalej. Ale od wlasnie wlozenia tej dyskietki z gra sie zacznie. Sytuacja oczywiscie nie bedzie dokladna w Natami, ale kto wie? Nie ma co liczyc na ludzi z nikad, tylko tych co wracaja do Amigi. Wiekszej ilosci Amigowcow sie nie doczekamy. Raczej ludzie przejda na Linuxa z Win, niz na AOS4. I wciaz bedziemy My, pokloceni, sklonowani, i bijacy sie we wlasnym piekle, ktory tak naprawde nie musi nim byc.
Ale wracajac do tematu. Sprobuj odpalic klasyczny, stary soft z Aminetu na Sam. Chocby gierki w AMOSie, jakies nie dopracowane produkcje, ale jednak. Niew da sie? Natani to odpali, bez WinUAE. To bedzie na zywo, a nie jak film na komputerze. To bedzie jak film w kinie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2009-03-08 21:36 w odpowiedzi na komentarz #26

Nalezy pokazywac jak najlepsze strony, ale nie mozna pomijac klasycznosci. Aktualnie to jest najwiekszy atut.

A czym jest atut klasyczności? Zupełnie nie rozumiem. Możesz podać zalety klasyczności?

Cos na zasadzie, wloz dyskietke i odpal The Settlers? Nie da sie?

Da się, dokładnie tak samo się da jak na AmigaOS 3.0. Różnica taka, że teraz zamiast dyskietki będzie płyta CD. Niemniej już CD32 operowała płytami CD, a nie dyskietkami, więc to nic nowego w świecie Amigi nawet z lat 90 ubiegłego wieku.

Rozumiem, że nie umiesz logicznie wytłumaczyć dlaczego nazywasz SAM440EP pecetem z PPC, a Natami nie? Nie potrafisz znaleźć również różnic koncepcyjnych między SAM440EP i Amigą 1200?

Ludzie nie zaczna uzywac AOS4, tylko dlatego ze kiedys grali w gierki na A500.

We wróżkę się zaczynasz bawić moim zdaniem. Skąd niby Ty masz wiedzieć czego chcą ludzie? Masz jakąś wiedzę na ten temat? Dysponujesz wynikami jakiś badań? A może przez jakąś analogię wyciągasz takie wnioski? Potrafisz jakoś uzasadnić tezę, ze zdania, które wyżej zacytowałem?

Sprobuj odpalic klasyczny, stary soft z Aminetu na Sam. Chocby gierki w AMOSie, jakies nie dopracowane produkcje, ale jednak.

Spróbuj odpalić na Natami z 68070 dwa tysiące programów z ostatnich kilku lat, które powstały dla AmigaOS 4. Nie da się? Bo widzisz tak się składa, że ten soft w AMOSie da się odpalić na SAM, przez UAE, ale jednak. W drugą stronę nie ma takiej opcji.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2009-03-08 21:52 w odpowiedzi na komentarz #27

Odpisze nastepnym razem. Poczytaj tez dobrze to co juz sie wydarzylo. Jestes zbyt dobrze przygotowany do swojej roli. A ja nie mam czasu sie teraz doktoryzowac aby dosadnie i hakowo odpowiadac.

Odpowiedz

Krzysztof Wojteczek
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2009-03-09 17:06 w odpowiedzi na komentarz #27

2000 programow - bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, ale zaprawde powiadam wam ze sie nie nasycicie - i tyle ode mnie w tym temacie.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2009-06-24 11:56 w odpowiedzi na komentarz #3

Jak każdy z jego poprzedników typu AROS lub MOS. Zmierza w stronę kolejnego osłabienia i rozbicia środowiska Amigi. Będziemy mieli amigowców i ich następne wrogie Amidze pododmiany: arosowców, morphosowców, natamowców. Co to szkodzi, że się robi tę samą pracę 4 razy i że na jej efekty czeka się 4 razy dłużej. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje, to tylko pusty slogan, bo jak wszyscy wiemy amigowcy są inteligentni, chociaż coraz częściej okazuje się, że są inteligentni inaczej.

- A ty kolego naturalnie jestes tym ktory propaguje swoimi slowami zgode miedzy Amigowcami. Sluzyc ma temu m.in. mentalne torpedowanie pomyslu Natami i wykpiewanie tych ktorzy na Natami czekaja?

Nie bedzie zadnych "Natamowcow", beda Amigowcy. Sprzet bedzie w pelni kompatybilny z klasykiem. To ma byc odswiezona Amiga, a nie jakis dziwolag pokroju Pegasosa czy t.p.

Tak cie mierzi (i slusznie) podzielenie srodowiska Amigowego i niezgoda? To dlaczego dolewasz oliwy do ognia tluczac na oslep w kierunku wszystkich ktorzy czekaja na Natami.

Czekalem ponad 10 lat na taki sprzet. Wszelkie Amiga One, Pegasosy itp. wzbudzaly jedynie usmiech politowania i jednoczesne przygnebienie, co sie stalo z klimatem, potencjalem i srodowiskiem Amigi. Teraz jest juz za pozno na wszystko. Ale Natami moze chociaz troche oslodzic caly ten "pogrzeb".

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2009-06-24 12:27 w odpowiedzi na komentarz #24

Ktoś może pamiętać Amigę z 1995 roku. OK, pokażmy mu taką z roku 2003 (czyli A1 lub jej klona Pegasos). W porządku, trochę to nie na czasie w roku 2009, ale jakoś daje radę. Natomiast pokazywanie tym ludziom Amigi z roku 1997, czyli Twojego Natami to robienie ich w konia. Na A1, P2 czy S440ep uruchomią nowe oprogramowanie. Oni być może pamiętają Amigę, ale pamiętają ją z programami na rok 1992-1995, które wtedy były na poziomie zbliżonym z innymi platformami. Dzisiaj promując Natami nadal im pokazujesz oprogramowanie z lat 1992-1995, czyli przeżytek nie tylko w środowisku innych platform, ale także przeżytek w świecie amigowym. Po prostu polecając komuś Natami zachowujesz się jak cwaniak, który wciska ludziom jakiś przeżytek i mówi, że to jest nowa Amiga. Oszukujesz ludzi, pokazując im, że ta platforma jest o wiele bardziej zacofana niż jest w rzeczywistości. Chcąc promować Amigę należy pokazywać to co jest najlepszego w danej chwili, czyli system AmigaOS 4.1, a nie nowy projekt, który nie wnosi nic nowego.

- Problem polega na ty, ze dla tych Amigowcow z 1995 roku, to (jak napisal Andrzej) tacy jak wy sa jakims cwanym odlamem pseudoamigowcow, ktorzy probuja wciskac nam kity, ze A1, Pegasos, SAM itp. to niby nastepca Amigi.

Jaki to nastepca Amigi, skoro poza nazwa systemu, nie ma z klasyczna Amiga nic wspolnego. Wyglada jak PC i programowa kompatybilnosc z klasykiem ma tez m.w. na poziomie PCta itd. Dla nas Amiga to specyficzny dzwiek, prostota obslugi, inne gabaryty w porownaniu do PC, naturalna kompatybilnosc programowa wstecz itd.

Ja odnosze wrazenie, ze ten twoj bunt przeciwko Natami bierze sie stad, ze oczekujesz jakiegos podziwu ze strony tych Amigowcow z 1995 roku, ze przez te wszystkie lata byles w temacie i mowiac po naszemu wydawalo ci sie, ze nie zdradziles Amigi i wmawiales sobie, ze wszystko co na sile nazywane jest nowa Amiga, w istocie nia jest. Otoz dla nas nie bylo i nie jest. Natomiast czyms takim moze byc wlasnie Natami. Ze za pozno? No coz, jak pisalem w komentarzach pod porzednim newsem, byc moze Natami bedzie dla nas jakims lekarstwem ktore pomoze nam pogodzic sie z tym ze ta prawdziwa Amiga umarla i juz nie wroci. Po prostu pozwoli nam to na pewien wewnetrzny spokoj i ukojenie zalu. Jednak nawet traktujac to jako lekarstwo, to jest pewien cien szansy na to, ze Natami po pierwsze przyciagnie na powrot tych wszystkich Amigowcow z 1995 roku i dzieki temu znajdzie dla siebie miejsce w czasach dzisiejszych. Tych Amigowcow z 1995 roku nie przyciagniesz na pewno czyms takim jak A1, czy Pegasos, czy tez tylko i wylacznie nowym OSem nazywanym z naszego punktu widzenia falszywie "amigowym".

Nie mozesz tez sobie dawac prawa do tego, aby decydowac za nas ze to ty jestes Amigowcem a my jednie jakimis dinozaurami uwsteczniajacymi Amige. Natami pozwoli nam zamknac pewien etap, a przy odrobinie szczescia, pomoze nam i klasycznej Amidze odnalezc dla siebie kawalek miejsca w dzisiejszej rzeczywistosci.

070 to nie bedzie demon szybkosci, ale dzisiaj powstaja sprzety nie koniecznie najszybsze w swojej klasie, a potrafia przyciagnac rzesze wielbicieli bardziej niz te najszybsze. Przyklad chocby konsoli Wii. Moze to dosc jaskrawe porownanie, ale powinno cie sklonic do refleksji.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2009-06-24 12:56 w odpowiedzi na komentarz #27

A czym jest atut klasyczności? Zupełnie nie rozumiem. Możesz podać zalety klasyczności?

No wlasnie, i to jest twoj najwiekszy problem (sam sie zastanawiam z czego on wynika). Najgorsze jest to, ze Andrzej Drozd ci wyjasnil w czym tkwi "Amigowosc" i gdzie drzemia poklady Amigowcow oraz czego oni dzisiaj pragna i czym jest dla nich twoj goly OS 4.1, a ty dalej nie jestes w stanie wzniesc sie ponad swoje przekonania, ktore uwazasz za jedna, jedyna prawidlowa prawde i przyszlosc.

We wróżkę się zaczynasz bawić moim zdaniem. Skąd niby Ty masz wiedzieć czego chcą ludzie?

Nie bawi sie we wrozke. Przyczyna jest dosc prozaiczna. Byc moze zabrzmi nawet brutalnie, ale ty paradoskalnie przez to, ze przez te wszystkie lata nie chciales sie pogodzic ze smiercia Amigi i trwales przy A1, Pegasosach itd. to jestes kims zupelnie z innej bajki niz ci Amigowcy z roku 1995. Nie twierdze, ze jestes gorszy, ale z pewnoscia mniej Amigowy niz ci ktorzy niejako sie zamrozili w owym 1995. Natomiast Andrzej Drozd jak widac doskonale czuje co jest na rzeczy, rozumie dusze Amigi i tych dawnych Amigowcow ktorzy moga byc potencjalem dla Natami, a Natami potencjalem dla nich. To co ty dzisiaj lansujesz jako Amige dla nich Amiga nie jest. Dla nich Amiga bez powiazania z klasykami jest martwa jak napisal Andrzej.

Zachowujesz sie tak jakbys wzial sobie dajmy na to z lat 20 zahibernowanego czlowieka, przeniosl go w dzien dzisiejszy i powiedzial mu: Sluchaj stary tu masz odtwarzacz MP3 a na nim najlepsze kawalki techno, tu masz bilet na dyskoteke. Wszystko co widzisz jest fajne, nowoczesne, jest ok i jest normalne, masz to zaakceptowac. Musialbys trafic na wyjatkowo odporny egzemplarz ktory uwierzyl by ci na slowo, ze muzyka ktora mu zaproponowales, to na pewno muzyka, ze dyskoteka na ktora go wyslales to na pewno miejsce w ktorym sie tanczy, a nie dom publicznej rozpusty z piekla rodem w ktorej faceci potrafia sie ze soba calowac itd.

Do czego zmierzam? Nic na sile i nic odrazu. Poza tym robisz podstawowy blad. Uwazasz, ze przyciagniesz tych Amigowcow z 1995 roku z miejsca mowiac im, ze to wszystko co przez lata wzbudzalo u nich sentyment i co ciagnelo do powrotu do Amigi to przezytek. To czysta psychologia i ja jako wlasnie ten klasyczny Amigowiec mam pelna swiadomosc, ze mowie takze o samym sobie.

Spróbuj odpalić na Natami z 68070 dwa tysiące programów z ostatnich kilku lat, które powstały dla AmigaOS 4. Nie da się? Bo widzisz tak się składa, że ten soft w AMOSie da się odpalić na SAM, przez UAE, ale jednak. W drugą stronę nie ma takiej opcji.

Dla klasykowcow twoje "atuty" SAMa nie maja kompletnie najmniejszego znaczenia. Rownie dobrze moga sobie UAE uruchomic na zwyklym PC. Amiga skonczyla sie dla nich wlasnie m.w. pod koniec lat 90. Zatem to cale oprogramowanie z ostatnich kilku lat rowniez nie ma dla nich zadnego znaczenia.

Reasumujac, paradoksalnie twoim najwiekszym przeklenstwem w kontekscie zrozumienia klasykowcow i tego czego oni potrzebuja i jakimi kategoriami mysla jest to, ze przez te wszystkie lata byles jak ci sie wydawalo wierny Amidze i wierzyles, ze ona wciaz zyje poprzez A1, Pegasosa czy SAMa. Przepraszam ze jestem tak brutalny, ale tak to wyglada.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #33 wysłany: 2009-06-26 13:42 w odpowiedzi na komentarz #32

Cóz każdy ma prawo do swoich poglądów, choć widać ewidentnie że przez te przydługie komentarze przebija się kompletna nieznajomość tematu. Myślę że nigdy nie używałeś AmigaOS 4.x, co widać choćby po stwierdzeniach "kompatybilność nowych rozwiązań jest na poziomie peceta" itp. Na marginesie radzę zajrzeć do naszego działu kompatybilność, trochę nieaktualny, ale z pewnością idzie się czegoś dowiedzieć. Uzurpujesz sobie prawo do mówienia czym jest dzisiejsza Amiga a co nią nie jest, to powiedz mi czym różni się rozwijany nieprzerwanie od lat 80 DiskMaster 2.0 dla Amigi z 1995r od DiskMastera 2.5 dla Amigi z AOS 4.0, czym różni się tak samo długo rozwijany Pagestream w wersji 4.0 dla "prawdziwych Amig" od wersji 5.0 dla Twoim zdaniem nieprawdziwych Amig (choć 5.0 jest też chyba na klasyki). Pomijając usprawnienia uzasadniające nowsze numerki wersji, działają tak samo jak poprzednicy i często są robione przez tych samych ludzi - dinozaurów jeszcze sprzed ery 1995. Więc czemu rzeczy stworzone po 1995r nie mają być już amigowe, czemu mają być tworzone jakieś sztuczne podziały bo powiedział tak Pan Orzechowski? Tak samo jak z oprogramowaniem jest i z systemem, wciaż tak jak w 1995r widzę po starcie systemu tego samego WB, tak samo prawym klawiszem myszki wywołuję menu z belki itp. Oczywiście wszystko trochę bardziej kolorowe, ulepszone, no ale chyba trudno się temu dziwić. Twój spór z Konradem polega na tym że jego ulubionym słowem jest ewolucja, a Twoim stagnacja.
BTW! Rozumiem że kupiłeś już Minimiga (to taka zabawka jak Natami, tyle że odpowiadająca A500), może zdeczko słabszy niż Natami, ale z pewnościę takim prawdziwym amigowcom 1995 jak Ty równie dobrze pomoże poczuć pradziwą atmosferę "pogrzebu".

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2009-06-29 12:38 w odpowiedzi na komentarz #33

Panie Chyla, zapewniam, ze doskonale wiem co to takiego "kompatybilnosc", za to pan nie umiesz czytac ze zrozumieniem.

Oczywiscie spodziewalem sie, ze predzej czy pozniej odpisze mi jakis twardoglowy "pegasowiec", ktory prezac swoje intelektualne "muskuly" bedzie mnie (tego malo znaczacego dinozaura-amigowca milosnika klasykow) sprowadzac do parteru.

Tak bardzo ubodlo to, ze jest inna wizja wyjscia z trwajacego lata, pata? Dlatego piszesz mi, ze ja sobie uzurpuje prawo do pisania o tym czym jest Amiga? Powiedzialem co mysli spora rzesza bylych Amigowcow. Kolega Konrad Bielski rzucil sie wczesniej bodaj na Bartosza Kuchte rowniez twierdzac, ze ten nie ma prawa mowic o potrzebach Amigowcow w imieniu innych, bo jego zdanie jest marginalne. Zatem poparl go bodaj Andrzej Drozd, wpisalem sie i ja i moglbym tu zacytowac wielu innych bylych Amigowcow, ale dla was to i tak bez znaczenia. Wszak wszystko mozna wykpic.

To takim jak wy pegasowcom wydaje sie ze macie monopol na prawde absolutna. Od kilku lat wmawiacie sobie i dawnym Amigowcom, ze Amiga to Pegasos i Amiga OS, mimo iz oni wcale tego za Amige nie uwazaja, bo niby co to ma wspolnego z Amiga poza wasza autosugestia i OS'em nazwanym "Amiga" w celach psychologicznych? Czyli ja, Drozd, Kuchta nie mamy prawa przynajmniej probowac otworzyc waszych umyslow na inne spojrzenie, na inne potrzeby? Bo tak powiedzial pan Chyla? Coz za hipokryzja.

Nie potrafiles zrozumiec prostego przekazu odnosnie tego, czego potrzebuja dawni Amigowcy i tego jak mozna dzisiaj odniesc jakikolwiek, chocby minimalny sukces marketingowy bazujac na legendzie. Stad tez nie rozumiesz o jaka kompatybilnosc chodzi.

Tak przy okazji, jezeli ci przydlugo to nie czytaj. Nie przewiduje wersji obrazkowej dla tych ktorych meczy dlugie czytanie.

Wiec czemu rzeczy stworzone po 1995r nie maja byc juz amigowe, czemu maja byc tworzone jakies sztuczne podzialy bo powiedzial tak Pan Orzechowski? Tak samo jak z oprogramowaniem jest i z systemem, wciaz tak jak w 1995r widze po starcie systemu tego samego WB, tak samo prawym klawiszem myszki wywoluje menu z belki itp. Oczywiscie wszystko troche bardziej kolorowe, ulepszone, no ale chyba trudno sie temu dziwic. Twój spór z Konradem polega na tym ze jego ulubionym slowem jest ewolucja, a Twoim stagnacja.

Przepraszam, ale nie wiem czy bardziej chcesz wariata robic, ze mnie czy z siebie?

Idac twoim tokiem myslenia: wlaczam PC, instaluje sobie WinUAE instaluje Workbencha i... mam takie samo oprogramowanie, widze po starcie systemu tego samego WB... itd. I co z tego wynika? Eureka! Po co mi klasyk, po co Pegasos?! SAM?! Mam Amige z czterordzeniowym prockiem i jestem nowoczesny! Chwila Chwila! Ale przeciez ciagle mam tego samego, pradozernego PC. Tzn zeby byc zwnowu Amigowcem musze teraz kupic (wygladajacego jak PC) Pegasosa i zainstalowac Amiga OS 4.0 na ktorym i tak nie beda dzialac stare, prawdziwie, Amigowe gry i programy(???) Pojmujesz jaki absurd fundujesz? Twoj Pegasos ma m.w. tle wspolnego z Amiga co WinUAE z Amiga. Ktos pytal po co Natami skoro sa klasyki, a po co Pegasos skoro sa PC?.No wlasnie, po co to, po co tamto?

To ze cos wyglada tak samo nie oznacza, ze jest tym samym? To ze na Macu i na PC wystepuja aplikacje o tej samej nazwie, a nawet to, ze moge otwierac te same pliki graficzne i tekstowe na obydwu platformach nie oznacza, ze to ten sam program i ze mac i pc sa kompatybilne w takim stopniu i znaczeniu jakie mialem na mysli, czy wrecz ze Mac i PC to ta sama platforma... mimo, ze mozna nawet te same systemy na nich poinstalowac.

Czym zatem jest Pegasos, Amiga One, Sam, Efika, Natami i jakie sa pomiedzy nimi roznice dla dawnego Amigowca?

Najtrudniejsze jest wyrwac sie z objec czegos w co sie wierzylo bardzo dlugo, prawda?.

Amiga One i Pegasos, byly deska ratunku, ktorej chwytala sie czesc Amigowcow nie chcaca pogodzic sie z tym, ze koniec Amigi nastapil. Prawdziwa kontynuacja miala byc Amiga MCC, ktora jednak pozostala jedynie na schematach i deskach kreslarskich. Oczywiscie, to jest punkt widzenia takich jak ja, ktorzy rowniez sie nie pogodzili, ale ktorzy rownoczesnie nie chcieli sie mamic, ze Amiga One i Pegasos to faktycznie kontynuacja klasyka. Roznica byla zbyt duza i zbyt oczywista w zbyt krotkim czasie. Nie bylo realnego, wspolnego mianownika.

Czy byli Amigowcy masowo przeniesli sie na Amiga One? Nie! Zrobil to niewielki procent ludzi. Dlaczego? Skoro jak twierdziecie Amiga One i Pegasos, to kontynuacja Amigi. Czasami mniejszosc ma racje, ale w tym wypadku chyba zbytnio sie przeceniacie. Ludzie nie przesiedli sie masowo na Amiga One i Pegasosa bo to nie byla juz Amiga. Dla was byla i jest, ale glownie dlatego bo chcieliscie wierzyc, ze tak jest.

Jezeli cos jest kontynuacja, to znaczy, ze musi miec jakis realny wspolnby mianownik z poprzednikiem. Tym mianownikiem mial byc system. Interfejs nawiazyjacy do klasyka, kontynuacje "klasycznych" programow, ale poza tym brak realnej kompatybilnosci, ktora zapewniala by ciaglosc i mozliwosc uruchamiania zakurzonych programow z klasyka i na powrot przyciagnac bylych Amigowcow. Nikt normalny nie bedzie kwestionowac tego, ze motorem Amigi byly gry. Gracz Amigowy, to specyficzny czlowiek ze specyficznymi, wygodnymi nawykami. Nie satysfakcjonuja go substytuty takie jak emulacja, musi czuc, ze to wciaz Amiga (zgadzam sie to rowniez troche infantylne, ale jest faktem). Dlatego dla jednych taka kompatybilnosc to stagnacja, dla innych to realna szansa na reanimacje legendy i znalezienie dla niej malego, ale sensownego miejsca na rynku.

Reasumujac. Nie pisz mi panie Chyla o waszej "ewolucji", bo zajadow ze smiechu dostane. Faktycznie, patrzac na przestrzeni ostatnich lat ta "ewolucja" - jest "porywajaca". Zawojowaliscie rynek systemowy, staliscie sie konkurencja dla Linuxa i przyciagneliscie spowrotem liczne rzesze bylych Amigowcow ;}

A mowiac powaznie, jedyne co spowodowala wasza "ewolucja" to to, ze zamkneliscie sie w hermetycznym towarzystwie wzajemnej adoracji, sklociliscie srodowisko do tego stopnia, ze nawet portale przypominaja kluby kibicowskie konkurujacych klubow, a nie jedna spolecznosc amigowa. Obrazacie sie, rzucacie z pazurami gdy ktos powie cos niezgodnego z wasza "wizja". Nie dociera do was kompletnie nic, poniewaz zachowujecie sie jak infantylna dzieciarnia szarpiaca sie o foremki, cos niby nowoczesniejszego, bo uparliscie sie, ze Amiga to jedynie OS taki czy smaki. Prawda jest taka, ze jestescie lata swietlne za tym co obecnie jest standardem w swiecie wydajnosci. Tym bardziej smieszy wasz argument. ze Natami to przestarzala konstrukcja. Bedzie zapewne technologicznie bardziej przestarzala, niz wasze Pegasosy, ale akurat taka roznica w kontekscie tego gdzie dzisiaj jest swiat PCtowy czy nawet Macowy, to nie majaca zadnego znaczenia roznica.

Natami bedzie mialo plus jakiego Pegasusy i inne amigopodobne podroby miec nie beda, czyli ciaglosc i realne nawiazanie do klasykow, a tylko to moze przyciagnac znowu ludzi i dac dzisiaj jakikolwiek sukces i miejsce na ryknku dla Amigi jako sympatycznego, odswiezonego sprzetu do rozrywki i wspomnien.

Wlasnie m.in. dlatego, ze tacy jak ty czy kolega Konrad uwazaja sie za nieomylne autorytety rzucajace sie do oczu innowiercom, to dzisiaj Amiga moze plasac sie jedynie we wlasnej agonii i mamic sie jakims wyimaginowanym sukcesem Amiga OS w przyszlosci. Nowy Amiga OS moze miec realna szanse tylko wtedy gdy powstanie sprzet realnie nawiazujacy do klasycznej Amigi na ktorym bedzie mozna tego OSa zainstalowac, a nie wtedy gdy bedziecie ludziom po prostu mowic "instalujcie Amiga OS bo jest lepszy" niz inne.

Powinniscie sie otworzyc na plynniejsza i faktyczna "ewolucje". Amiga OS tak, ale otworzcie sie bardziej przychylnie na istnienie Natami. Skoro mozna Amiga OS 3.9 zainstalowac na A1200, czy nawet A600, to w czym problem? Predzej czy pozniej bedzie mozna 4.1 zainstalowac na Natami.

Na koniec. Sugerujesz mi ignorancje i brak wiedzy i jednoczesnie osmieszasz sie porownujac Minimiga do Natami. Oczywiscie na pewno wiesz wiecej w kwestiach programowania, bo to nie moja dzialka, ale w kwestii strategii i marketingu nie masz zielonego pojecia. Na dodatek sam wykazujesz sie ignorancja. Minimig to faktycznie jedynie zabawka, imitacja A500, ale Natami ma byc rozszerzona A4000, a to cos zdecydowanie wiecej niz "zabawka".

Potwierdziles swoim wpisem to, co pisalem poprzednio. Takim jak tobie wydaje sie, ze wiecie wiecej i lepiej, jestescie lepszymi i prawdziwszymi Amigowcami tylko dlatego, bo przez te wszystkie lata po upadku Amigi trwaliscie i mamiliscie sie, ze Amiga One, Pegasos itd. to kontynuacja Amigi, jak ktos sie z tym nie zgadza dostajecie wscieklizny i nie chcecie tego sluchac pomimo prostego faktu, ze na tle tych Amigowcow z 1995 jestescie jedynie promilem calej bylej spolecznosci. Wydaje sie wam jednak, ze w zwiazku z tymi wszystkimi latami trwania nalezy sie wam jakis niebotyczny szacunek i arbitralne prawo do wyznaczania kierunku. W rzeczywistosci, jestescie mniej Amigowi niz byliscie 15 lat temu, bo zapomnieliscie o co chodzilo tej spolecznosci i co doslownie znaczy slowo "Amiga".

Wiecej nie bede was meczyl, przeciez zdanie takie jak moje, kolegi Kuchty czy Drozda macie w glebokim powazaniu.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2009-06-29 19:25 w odpowiedzi na komentarz #34

Kolego Orzechowski wypraszam sobie wycieczki osobiste, raczyłeś się zapisać na eXeca, to racz przestrzegać jego regulaminu. Radzę też dać sobie spokój z tą psychoanalizą, o wściekliźnie pogadaj sobie z weterynarzem a nie na amigowym forum. Ja przedstawiłem na sucho i bez emocji swoje poglądy, Ty (niestety z ogromnym ładunkiem emocji) przedstawiłeś swoje OK. Mamy prawo się nie zgadzać, to chyba normalne i nie trzeba do tego dodawać jakiś wyssanych z palca głupot o "należnym mitycznym szacunku" itp. Nie akceptujesz nowych Amig, nie wchođź tu nie czytaj nie udzielaj się, proste. My mamy swoje zainteresowania i profilu portalu z pewnością nie zmienimy pod wpływem takiej czy innej opniii, tak samo jak portal piszący o Volkswagenach, nie zacznie pisać tylko o Grabuusie, bo jakiś stary dinozaur powie że to był jedyny prawdziwy VW, czy dzisiejszy portal pecetowy nie zacznie nagle pisać o 486, bo jeden czy drugi gość będzie zachwalać Windowsa 95. Niemniej są i portale o Garbusach, są i o starych komputerach, są pewnie i o retroamigach, więc po co tutaj marnujesz swój czas?

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: