eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 23. czerwca, 2017, 12:22

Dodano: 2012-07-21 22:59, Autor: redakcja, Kategoria: Gry, Liczba wyświetleń: 1558

A A A

Duke Nukem 3D na Amidze

Czesław Mnich napisał artykuł na temat portów na Amigę popularnej gry FPS - Duke Nukem 3D. Zapraszamy do lektury!


Dodaj komentarz

Moskic
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2012-07-22 13:13

Dobrze się czyta a gra skojarzyła mi się z Serious Sam

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2012-07-22 21:19

Nie zgadzam się z tezą postawiona w pierwszym akapicie - że gra nie odniosła spektakularnego sukcesu na jaki zasługiwała bo niedługo był Quake. Wręcz przeciwnie - właśnie ta odsłona Duke przeszła do historii,. Grafika w bitmapach może razi, ale można znacząco zwiększyć rozdziałkę, no i są łatki podnoszące do OpenGL (znaczy na PC). Oczywiście recenzja fajna, przypomniał mi się rok 1996 i upadek DOS-a. Potem jeszcze był Shadow Warrior, a z innego typu gier - takie perełki jak Black Dahlia. No ale to wszystko DOS - wspominam jak stary grzybiarz

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2012-07-22 22:36

Bardzo mnie cieszy, ze komus podobal sie moj artek. Nastepny w kolejce bedzie Quake.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2012-07-22 23:38 w odpowiedzi na komentarz #2

Irytuje mnie troszkę używanie w stosunku do terminów informatycznych określeń w rodzaju "upadek DOS-a". Przecież to nie jest np. jakaś zbrodnicza doktryna komunistyczna bądź nie wiem jaka, którą czekał upadek w sensie wprowadzenia nowych demokratycznych rządów.

Irytuje mnie to tym bardziej, że jesteśmy na forum Amigi, gdzie niestety nawet redaktorzy uważają, że Amiga jest na śmietniku (tak napisał redaktor Konrad Rojek). Co jak co, ale jeśli DOS przestał być popularny i używany powszechnie, to co spotkało naszą biedną Amisię? Jakich słów należało by użyć?

DOS to system operacyjny, z którego jeszcze długo Windows korzystał jako swoich podstaw. Obecnie Microsoft odszedł od DOS-a, ale w trzewiach systemu na pewno coś tam jeszcze tli się co ma korzenie DOS-a.

Grywałem troszkę w gry pisane pod MS-DOS, nie było tego szczególnie dużo, ale Duke Nukema zapamiętałem dość szczególnie głównie ze względu właśnie na te tańczące panienki I jeszcze dochodzą świńskie ryjki jako przeciwnicy na którymś tam poziomie

Zaobserwowałem, że eXec jest serwisem dość mało obleganym, została garstka fanów Amiga OS 4. A co z fanami klasyka? Czy to już naprawdę wymarły gatunek? Nie ma jakiegoś ruchu na scenie klasycznej? Jakieś nowe gierki, programy użytkowe?

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2012-07-23 00:47 w odpowiedzi na komentarz #4

Irytuje mnie to tym bardziej, że jesteśmy na forum Amigi, gdzie niestety nawet redaktorzy uważają, że Amiga jest na śmietniku (tak nisał redaktor Konrad Rojek)
Bo jest. Jest to zarazem smutne, ale Amiga taka, która wypromowała się w świecie już dawno odeszła. To, że jesteśmy na forum amigowym nie wyklucza jednak realizmu. Wręcz przeciwnie. Sam musisz najwidoczniej przemyśleć te kwestie, ale zrób to. Walka o utrzymanie rangi Amigi już dawno została przegrana. To co możemy zrobić to wypromować ją na nowo. Uświadom to sobie - obecne pokolenie nastolatków praktycznie tego komputera nie zna Pytanie: co możemy zrobić by chciało poznać?
(obecnie na razie nie wiele...)

Co jak co, ale jeśli DOS przestał być popularny i używany powszechnie, to co spotkało naszą biedną Amisię? Jakich słów należało by użyć?
No to jakich byś użył?

Zaobserwowałem, że eXec jest serwisem dość mało obleganym, została garstka fanów Amiga OS 4. A co z fanami klasyka? Czy to już naprawdę wymarły gatunek? Nie ma jakiegoś ruchu na scenie klasycznej? Jakieś nowe gierki, programy użytkowe?
Robercie - redakcja nie jest jakimś magicznym, zamkniętym tworem. Nie jesteśmy opłacani, mamy tez własne życie, wręcz nawet - dopłacamy do tego "interesu". Wybacz więc, ale nie sądzę żebym coś "musiał", albo "powinienem". Robię to co lubię i co mi się podoba. Czytelnicy mogą wyrazić swoją aprobatę, albo dezaprobatę w tym stanie rzeczy. Jeśli jednak chodzi o zmiany... O! I tutaj zaczyna się trudniejszy temat, bo zmiany należy zaprowadzać samodzielnie. Żebym JA - redaktor Rojek - miał coś jeszcze dodać do serwisu:
- musiałbym być opłacany
- zrezygnować z części własnego życia
- albo jeszcze więcej dopłacać

Niestety jednak już przy obecnym zaangażowaniu grono bliskich osób lekko się puka w czoło, więc poprzestańmy na nieszkodliwym maniactwie..

eXeca można ostatnimi czasy przyrównać do Agory - publicznego miejsca, w którym każdy chętny może próbować wyrażać swoją opinię, spory itp. Oczywiście w ramach związanych z Amigą i z "pewnymi" wytycznymi - ale jednak. Tworzyć materiał i starać się przyciągać nowych ludzi. Jeśli więc brakuje Ci tu określonych treści - to tylko i wyłącznie dlatego, że NIKT nie miał ochoty z tej możliwości skorzystać. Włącznie z Tobą - a dostęp do redakcyjnej części eXeca otrzymałeś, jeśli dobrze kojarzę, z pół roku temu.

Jeśli więc największy ostatnio promotor Amigi klasycznej przez pół roku nie ma czasu żeby napisać kilku ciekawostek o Amidze klasycznej żeby zainteresować ludzi - to "jakich słów należało by użyć"?

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2012-07-23 01:48 w odpowiedzi na komentarz #5

Jeśli więc największy ostatnio promotor Amigi klasycznej przez pół roku nie ma czasu żeby napisać kilku ciekawostek o Amidze klasycznej żeby zainteresować ludzi - to "jakich słów należało by użyć"?

Nie mogę się zalogować z podanym loginem i hasłem, już o tym wspominałem Szymonowi Tomzikowi w innym komentarzu. Dlatego nie mogłem nic zamieszczać. Napiszcie proszę na bun7(małpka)poczta(kropka)fm żebyśmy rozwiązali problem.

Co do tematu popularyzacji Amigi (jako komputera z AmigaOS) wśród młodej społeczności to uważam to za karkołomne zadanie, ponieważ:
1) Komputer jakim jest/była Amiga został sprofanowany przez grupę osób z firm Commodore USA oraz IContain.

2) Komputer jakim jest Amiga klasyczna został zapomniany przez wielu amigowców w owczym pędzie za nowinkami w świecie techniki. A to właśnie tę Amigę pamiętamy my z dzieciństwa.

3) Młodzi dziś mają inny sprzęt, Amiga jako komputer może być im przedstawiany albo jako zabytkowy komputer o bajecznych (wtedy) możliwościach, bądź jako pewien klon znanego im PC z procesorem niekompatybilnym z Intelem.

Zadanie popularyzacji Amigi wśród dzisiejszej młodzieży jest lekko mówiąc trudne w realizacji. AmigaOS 4.x nie zainteresuje młodzików, bo nie zapewnia im dostępu do ulubionych witryn internetowych (np. Facebook) i najnowszych technologii. Nie mówcie, że Timberwolf pociągnie Facebooka, bo czy oni będą mieli pieniądze i ochotę wydawać 12 000 złotych by pobawić się w Facebooka? AmigaOS 4.x jest (nawet tak stwierdzają autorzy systemu) skierowany do ludzi, którzy ten system już znają.

Rozwiązania jakie mi się nasuwają:

1) Lepiej odbudować scenę Amigi, bo ta stanowiła największy i najmocniejszy atut w ręku Amigi i amigowców. Scenę taką, jaką znają obecni użytkownicy Amig i jaką znali byli jej użytkownicy. To jest jedyna i najlepsza metoda uratowania Amigi od zapomnienia jako komputera, który zadebiutował w 1985 roku.

2) Po drugie należy postawić pytanie - do czego ten komputer został stworzony? Pierwotnym założeniem było jak mniemam wypuścić na rynek komputer osobisty w wersji domowej i profesjonalnej (małe i duże Amigi) do podstawowych zastosowań jakie można zlecić komputerowi osobistemu w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych. Dalszy rozwój systemu operacyjnego i sprzętu to potwierdza. Ten komputer aż do nieoczekiwanego bankructwa firmy matki Commodore był bardzo dobrze oprogramowanym i sprzedającym się komputerem. Kolejne bankructwa i dzisiejsza postawa firmy Amiga Inc. sprawiły, że Amiga klasyczna została porzucona przez właścicieli.

Dzisiaj wychodzi przeglądarka Timberwolf i sporo osób się cieszy, ale głównie są to osoby z Amigą OneX1000. Ja nie chcę by tak wyglądał los naszego ukochanego komputera, czyli ciągła pogoń za nowościami technologicznymi. W informatyce mijają lata, epoki bardzo szybko, z obecnym składem programistów nie uda się dogonić tzw. rynku informatycznego. Amiga powinna być traktowana jako niszowa platforma, czyli trzeba jej zapewnić pewien "handicap" (ułatwienie) w prosperowaniu na rynku, nie wolno porównywać jej z "platformami wiodącymi"... Bo na ten rynek już nie wróci, wypuszczanie na rynek Amigi Mini z Commodore USA jest żałosne moim zdaniem.

Podsumowując

1) Młodzi to jest niewłaściwy target tego sprzętu i technologii, i dotyczy to zarówno Amigi jak i AmigiOne i AmigaOS 4 etc.
2) Scena była największą siłą Amigi i dla niej tam jest pozostawione honorowe miejsce, tam zawsze będą o niej pamiętać.
3) AmigaOne i PC (a PC to już nie zwykły pecet, ale też nowe urządzenia teleinformatyczne) zlewają się już w jedno. Temu zjawisku nie da się przeciwdziałać z tego co zaobserwowałem. Ale jest jeszcze ratunek, to wspieranie punktu 2. czyli sceny retro.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2012-07-23 10:54 w odpowiedzi na komentarz #6

Robert - poszedł mail na podany przez Ciebie adres.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2012-07-23 10:57 w odpowiedzi na komentarz #2

no i są łatki podnoszące do OpenGL

Ale postacie są nadal "płaskie", czy to też "spaczowali"?

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2012-07-23 11:49 w odpowiedzi na komentarz #8

Płaskie, ale taki już może niech będzie urok, że to ciągle ta sama gra. Najbardziej zyskało otoczenie - oświetlenie i architektura, tekstury, po prostu ładniej ale ciągle to samo. Takie Natami Piszę o D3D z nakładką eduke32, może są lepsze. Pełnego 3D nie da się, to musiała by być napisana od nowa gra.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2012-07-23 12:58 w odpowiedzi na komentarz #4

DOS był zaprzeczeniem idei multitaskingu ;P Fakt, bardzo lubiłem bo był szybki i stabilny, poza tym w tym czasie interesowały mnie głównie gry a pod DOS-em było z tym nieźle. Ale taki jest znak czasów. W wolnym czasie surfuję w klimaty retro i naprawdę Amiga miała i tak szczęście - wiele nie mniej ciekawych komputerów czy wogóle rzeczy związanych z informatyką i komputerami przepadła bez śladu całkowicie zapomnianych.

"Świńskie ryjki" - z tego co pamiętam przemoc w grach była pokazana tak właśnie dlatego żeby nie pokazywać mordowania ludzi - mieli świńskie ryjki. Choć jak sięgnę pamięcią były podobne postaci z kreskówek - Rocksteady i Bebop i może stąd pierwowzór.

eXec i tak bardzo otworzył się na klasyki - są newsy w tych tematach, a Czesław Mnich przecież mógłby pisać o AmigaOS 4 a pisze o retro. Naprawdę klasykowcy są rozpieszczani - bo stanowią najsilniejszą grupę - ale musisz dopuścić myśl że musi istnieć portal wspierający głównie AmigaOS 4 i takim eXec będzie zawsze.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2012-07-23 13:04 w odpowiedzi na komentarz #9

Widziałem to właśnie na YT i faktycznie z akceleracją wygląda bardzo fajnie - może ktoś kiedyś dorobi to do naszej wersji.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #12 wysłany: 2012-07-23 13:06 w odpowiedzi na komentarz #10

eXec i tak bardzo otworzył się na klasyki - są newsy w tych tematach, a Czesław Mnich przecież mógłby pisać o AmigaOS 4 a pisze o retro.

Dokładnie, aż będę musiał usiąść niedługo znowu do klawiatury i napisać jakiś tekst/teksty o AmigaOS 4, bo klasykowe retro tematy zaczynają dominować w serwisie.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #13 wysłany: 2012-07-28 09:47 w odpowiedzi na komentarz #6

1) Lepiej odbudować scenę Amigi, bo ta stanowiła największy i najmocniejszy atut w ręku Amigi i amigowców. Scenę taką, jaką znają obecni użytkownicy Amig i jaką znali byli jej użytkownicy. To jest jedyna i najlepsza metoda uratowania Amigi od zapomnienia jako komputera, który zadebiutował w 1985 roku.


Za czasów mojej młodości w demach na Amigę były efekty z najlepszych gier na PC.

Scene nie obchodziło że Amiga 1200 kosztowała dwie pensje,

dysk twardy do niej kolejne dwie, rozszerzenie pamięci kolejne dwie.

Liczyło się pokazanie że jesteśmy najlepsi,

że amigowi koderzy przebijają tych pracujących w dużych firmach nad grami na pc.

Jak Miklesz pokazał w 1994 roku voxel, tunel i dynamiczne oświetlenie z teksturowaniem

to to było to.

Voxel to było coś na miarę Comancha, tunele wiadomo,

a w czasach kiedy standardem było 386, i dopiero pierwsze playstation miało się pojawić,

wyświetlenie kilkuset trójkątów z teksturowaniem i dynamicznym oświeteleniem w czasie rzeczywistym

to było naprawdę coś.

Ty chcesz zrobić coś co niby ma przypominać dawną scenę, ale nie ma w tym ducha dawnej sceny.

Nie ma ducha konkurencji, nie ma tego żaru z czasów lat naszej młodości.

Takie letnie śmierdzące rozlazłe gównienko, za to tanie.

To ja dziękuję.

Wolę pooglądać dema zrobione naście lat temu kiedy te efekty były naprawdę na czasie, na YouTube,

niż obracanie ziemniora zrobione na amidze klasycznej w XXI wieku.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: