Dodano: 2013-02-15, Liczba wyświetleń: 2325

Cytadela

Cytadela

Wprowadzenie

W 1993 roku świat gier komputerowych ogarnął szał kiedy to posiadacze pecetów dostali w swe ręce grę DOOM. Muszę przyznać, że była to pierwsza gra FPP, która została zrealizowana na tak wysokim poziomie. W tym czasie amigowcy z zazdrością patrzeli na dokonania konkurencji zarazem czekając na odpowiedź amigowych programistów. Jeden z programistów DOOMa John Carmack stwierdził, że uzyskanie podobnego efektu na Amidze nie jest możliwe ze względu na różnice w sposobie wyświetlania grafiki pomiędzy pecetem, a Amigą. Dokładnie chodziło o sposób generowania obrazu. Co w takim razie należało zrobić? Po prostu musiał przyjść ktoś kto nie będzie wiedział, że nie można podobnych efektów osiągnąć na Amidze i tego dokona. Udało się to chłopakom z grupy Suspect, którzy tworząc Cytadelę działali jako Virtual Design. Postanowili oni zrobić swojego własnego Dooma na Amigę i trzeba przyznać, że osiągnęli swój cel w 100%.

CytadelaCytadela

Cytadela o której jest tutaj mowa, została wydana w 1995 roku przez firmę Arrakis (nazwa może sugerować to, iż mogli być fanami Dune). Gra zajmuje 5 dyskietek i działa nawet na Amidze 500 z 1MB RAMu. Oczywiście na takiej konfiguracji nie ma mowy o komfortowym graniu na "pełnym" ekranie z wszystkimi detalami tylko co najwyżej na małym okienku. Zacznijmy jednak od samego początku.

Intro

Po włożeniu pierwszej dyskietki do stacji dysków Amigi stacja zaczyna radośnie chrupać, a program wykonuje test konfiguracji naszego sprzętu. Później mamy plansze przedstawiające autorów gry wraz z nastrojową grającą w tle muzyką, po której rozpoczyna się intro. Muszę przyznać, że intro zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie. Śmiem twierdzić, ze żadna produkcja dyskotekowa przed ani po Cytadeli nie miała tak efektownego intra. Do obejrzenia mamy kilka renderowanych scen 3D z zdigitalizowaną polską mową. Sceny przeplatane są komunikatami tekstowymi. W tym czasie Amiga doładowuje kolejne animacje. Musze przyznać, że robota została wykonana bardzo dobrze, wręcz po mistrzowsku.

CytadelaCytadela


CytadelaCytadela

Cel gry

Po intrze możemy rozpocząć grę. Zanim jednak do tego przejdziemy opowiem Wam trochę o fabule. W grze wcielamy się w postać pilota myśliwca, który wraz z drugim pilotem wyruszają ze statku macierzystego x16, aby zbadać bazę, z którą utracono kontakt. Zaraz po tym jak piloci opuścili statek x16 trafia go rakieta, a nasz myśliwiec przy lądowaniu zostaje uszkodzony. Drugi pilot oczywiście ginie, a my musimy sobie jakoś poradzić sami. Naszym celem jest oczywiście przeżycie i puszczenie Cytadeli z dymem. Aby tego dokonać musimy podczas penetracji poziomów pozbierać porozrzucane części, z których zrobimy później bombę. Tak oto w skrócie przedstawia się trochę niestety oklepana fabuła Cytadeli.

Wymagania

Obecnie sama gra nie prezentuje się niestety tak cudowanie jak intro, ale jak na ówczesne warunki Cytadela wyglądała bardzo dobrze. Wielkie brawa należą się programiście za możliwość dostosowania gry do własnych potrzeb. Można zmieniać zarówno wielkość okna jak i liczbę detali. Dzięki temu każdy może dostosować grę do własnego sprzętu. Jak już wspominałem gra działa nawet na Amidze 500 z 1MB RAMu. Jednak na takim sprzęcie grać można komfortowo jedynie na malutkim oknie (rozmiar 1 lub 2). Posiadacze Amigi 1200 z rozszerzeniem Fast mogą już grać na czwartym rozmiarze okna. Natomiast szybka karta turbo z procesorem 680030 i pamięcią Fast oferuje możliwość gry na "pełnym" ekranie.

CytadelaCytadela

Klimat i pukawki

Cytadela ma bardzo fajny klimat grozy. Podczas zwiedzania kolejnych poziomów w tle możemy usłyszeć różne odgłosy potworów, konających stworów, ludzi i innych niezidentyfikowanych postaci. Oprócz tego możemy natknąć się na stalowe pale wystające z ziemi, na których ponabijane są ciała różnych humanoidalnych stworów.

Podczas zwiedzania Cytadeli co krok przeszkadzać nam będą wrogowie, których eksterminować będziemy za pomocą znalezionej tu i ówdzie broni oraz amunicji. Broni jest całkiem sporo i są one bardzo efektowne. Na mnie największe wrażenie zrobił miotacz płomieni, który nie zabija wrogów od razu tylko ich podpala. Taki oponent biega sobie chaotycznie zanim spłonie całkowicie. Co ciekawe zapalić on może swoich współtowarzyszy lub nas samych. Trzeba przyznać, że jest to broń, z którą naprawdę trzeba uważać. Pukawki i amunicja nie są jedynymi rzeczami jakie możemy znaleźć po drodze. Poza standardowymi kluczami, które tutaj występują jako karty magnetyczne są również apteczki a także takie cuda jak przyspieszacze oraz butelki z wódką, które sprawiają, że nasz bohater zaczyna chodzić jak pijany.

CytadelaCytadela

Oprawa dźwiękowa

Z muzyką możemy się spotkać podczas oglądania intro oraz na planszy tytułowej. W grze jej niestety nie uświadczymy, a szkoda. Trochę lepiej jest z samymi dźwiękami. Niektóre odgłosy są naprawdę dobre i budują specyficzny klimat gry, a niektóre są zabawne i komiczne.

CytadelaCytadela

Plusy i minusy

W Cytadelę gra się fajnie. Doskwiera niestety brak możliwości zapisu stanu gry w dowolnym jej momencie. Na przejście jednego poziomu potrzeba około 40 minut grania. Przyczepić się można również do braku trybu multiplayer. Dzisiejsi posiadacze rozbudowanych Amig nie uświadczą również możliwościowi grania na ekranach VGA lub wykorzystania kart graficznych. Trochę szkoda, ale w tamtych czasach chyba nikt o tym nie myślał. Na plus można zaliczyć to, że Cytadela posiada własny instalator HDD oraz można ją zainstalować na dysku za pomocą WHDLoad.

CytadelaCytadela

Podsumowanie

Cytadela vs Doom. Czy można porównywać obie te gry? Sadzę, że tak ale właściwie pecetowy Doom zjada Cytadelę. Dlaczego? W Cytadeli biegamy po zamkniętych pomieszczeniach zaś w Doomie jest dużo otwartych plenerów. Oprócz tego w Cytadeli nie widać aktualnie używanej broni. Na danym poziomie możemy spotkać co najwyżej dwa rodzaje przeciwników, a do tego gra jest płaska, nie ma schodów, ramp itd. Mimo wszystko uważam Cytadelę za bardzo udany tytuł, który pokazał w tamtych latach, że z Amigi można jeszcze sporo wycisnąć. Polecam grę wszystkim tym, którzy nie mieli jeszcze przyjemności w nią zagrać. Na zakończenie dodam, że grę można legalnie pobrać z sieci. Dostępna jest również darmowa konwersja gry na komputery klasy PC oraz MAC. Życzę Wam udanego grania!

Czesław Łączyński
zobacz inne nasze artykuły » komentarzy: 2