eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

niedziela, 19. sierpnia, 2018, 10:23

Dodano: 2018-08-10 11:44, Autor: st, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 581

A A A

AmiParty XXIII - kompoty i nagrody

Przypominamy, że już za tydzień - 17 sierpnia 2018 roku rozpocznie się w Chełmie kolejna edycja imprezy AmiParty. Podczas spotkania odbędą się kompoty (GFX, MSX, EXE i WILD), na stronie organizatorów można zobaczyć nagrody jakie będą do wygrania.


Dodaj komentarz

Mecz* OS4 vs MOS - wynik: 0:0
*tutaj znajdziesz więcej informacji na ten temat.
MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2018-08-10 16:50

Wszystko fajnie poza jedną zasadą. Dlaczego w gfx-compo nie można wystawiać prac w 24-bitach? Dlaczego nie tylko nie promuje się Amig z kartami graficznymi ale wręcz zniechęca do tworzenia grafiki na nich? Wobec tego konsekwentnie powinno się nie przyjmować dem/inter dla MorphOS/AmigaOS4 czy nawet klasycznych Amig z PPC.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2018-08-10 17:01 w odpowiedzi na komentarz #1

Mamy takie czasy, że wszystko co nie jest pixelem jest brzydkie? No i łatwe do stworzenia?

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2018-08-10 17:42 w odpowiedzi na komentarz #2

Hmm.. myślę, że taki 24-bitowy obrazek musi mieć jakiś związek z Amigą, czyli powstać na Amidze pod np. Sketchblockiem, czy podobnym.

Takie czasy, że ludzie rysują pod Photoshopem, a potem ten obrazek ma związek z Amiga, bo został zdegradowany do 16 kolorów. I to niestety jedyny związek.

Jakby ktoś narysował obrazek w Photoshopie w 24-bitach to jaki miałoby to związek z Amigą? Zupełnie żaden wówczas.

Z kolei fajnie rysuje się w Deluxe Paint V w 16-bitach. Mało tego, DPaint V ma tryb 24-bitowy, o którym mało kto wie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2018-08-10 20:14 w odpowiedzi na komentarz #3

Ja nic nie mówiłem o Photoshopie. Miałem na myśli malowanie w: ArtEffect, Photogenics, TVPaint, ImageFX, a nawet od biedy w True Brilliance (nie Brilliance). 24-bitowe karty graficzne do Amig są niemal tak stare jak sama Amiga. A od ostatnich 18 lat to chyba wręcz popularniejsze niż OCS/ECS/AGA (wśród ludzi, którzy coś robili).

To że rysunek jest w 256 albo mniej kolorów nie jest absolutnie żadną gwarancją, że powstał na Amidze. Największe amigowe pixelartowe sławy ustawiają sobie amigowe palety kolorów (OCS albo AGA) i pixlują w GrafX 2 (Windows/Linux/macOS) albo ProMotion (Windows). Po prostu wybierają (ich zdaniem) wygodniejsze narzędzia (chociaż GrafX 2 w całkiem nowej wersji jest także dla MorphOS i chyba AmigaOS4 więc mogliby na nowych pseudo-Amigach). I takie pixlowanie w żaden sposób nie odbiega od pixlowania w amigowych programach. Tu nie ma mowy o konwersji obrazka 24-bitowego do np. 16 kolorów. Coś takiego to nie byłby pixel-art (przynajmniej bez poprawienia niemal każdego pixela) tylko konwersja i to byłoby widać nawet bez lupy.

Zresztą taka praktyka nie jest stosowana tylko do tworzenia grafik amigowych. Tak samo ludzie tworzą obrazki dla Atari ST/STE/TT/Falcon, a nawet C64, Atari XL/XE, czy ZX Spectrum. Żeby dzisiaj zmusić pixlującego grafika do zasiąścia przed amigowym softem to trzeba go chyba łańcuchami przykuć do biurka z Amigą. Też mi się to nie podoba ale co zrobić... takie czasy...

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2018-08-10 20:37 w odpowiedzi na komentarz #4

Żeby dzisiaj zmusić pixlującego grafika do zasiąścia przed amigowym softem to trzeba go chyba łańcuchami przykuć do biurka z Amigą

Chciałem właśnie zauważyć, że ludzie dziś rysują w Photoshopie. Myślę, że nie dali by się namówić na jakikolwiek z wymienionych przez Ciebie programów: ArtEffect, Photogenics, TVPaint, ImageFX. Dodałbym do tego Sketchblocka z AmigaOS4.

Jaki jest zatem sens robienia kategorii 24-bit, skoro nikt tego nie namaluje w amigowym programie?

Oczywiście uważam, że prace w 32 czy 256 kolorach też powinny powstawać w np. Deluxe Paincie, czy Brilliance. Ludzie jednak przyzwyczajeni do softu na PC, nie tknęliby tego kijem.

Taka dziś sytuacja.

Odpowiedz

Jenot
Tomasz Stafiński
Czytelnik Chełm
A500

komentarz #6 wysłany: 2018-08-10 23:02 w odpowiedzi na komentarz #1

OK, spróbuję się wytłumaczyć, dlaczego takie a nie inne "rulesy". Dodanie kategorii GFX NG wymagałoby udowodnienia przez autora, że obrazek był robiony na AmigaOS/MorphOSie/AROSie, co byłoby kłopotliwe i dla autora i dla nas, bo musielibyśmy to weryfikować. Ja wiem, że prace do MSX compo często nie są tworzone na Amigach, ale tam przynajmniej muzyk musi pamiętać o ograniczeniach sprzętu i się w nich zmieścić, a jakie ograniczenie w wyświetlaniu grafiki mają systemy NG? Poza tym do tej pory nikt nie zgłaszał, że chciałby taką grafikę przysłać więc, może niesłusznie, wyszliśmy z założenia, że na systemach NG scenowi graficy (czy potencjalni scenowi graficy) nie pracują.
Ale... oczywiście jeśli będzie więcej sygnałów, że jest taka potrzeba to ja nie widzę problemu, żeby za rok dodać kategorię GFX NG. Obiecuję rzucić temat za tydzień na party.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #7 wysłany: 2018-08-11 05:59 w odpowiedzi na komentarz #6

Jak dla mnie, to nie jest problem.
Na amigę jest dużo softu przerabiającego 24bit na HAM8.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2018-08-11 18:53 w odpowiedzi na komentarz #6

A jaka jest pewność, że grafika 32-kolorowa w 320x256 była robiona na klasycznej Amidze? Przecież dwóch z najlepszych amigowych pixelartowych grafików (Polaków) swoje czysto amigowe prace pixluje w ProMotion na Windows i GrafX2 na macOS. Ustawiają sobie paletę OCS i lecą tak samo jak leci się na Amidze w PPaint, DPaint, Brilliance. Zresztą w podobny sposób inni robią prace na Atari ST/STE/TT/Falcon, Amstrada, C64, Atari XL/XE, ZX Spectrum. Więc nie ośmieszajmy się głosząc, że obrazek w 32 kolorach, rozdzielczosći 320x256 i formacie IFF ILBM był robiony na Amidze 500/500+/600/2000/3000 tylko dlatego, że parametrami pasuje do możliwości graficznych tej platformy.

To samo tyczy się zresztą kodowania. Weźmy kurs Asmana na PPA, pt.: "Nasza pierwsza gra - kurs programowania AmigaOS i C". Oto jedno z pierwszych zdań tego kursu:

"Będziemy potrzebować wspomniany Visual 2005 C++ Express Edition, VBCC generujący kod dla AmigaOS 2.x/3.x z mc680x0 z poziomu Windows i NDK 3.9 (a w zasadzie tylko dwa katalogi include_h i include_i)"

Oczywiście kurs dotyczy przeprawdziwej Amigi klasycznej. Nikt z tych hardcorowych zwolenników prawdziwej Amigi nie chce jej nawet kijem dotykać. Wybielić klawiaturę, wymienić klawisze, nakleić na nią naklejkę, zrobić sobie retro-kącik w pokoju - to tak. Ale jak trzeba coś na takiej Amidze zrobić to ucieka się do wygodniejszych narzędzi i platform. Paradoksalnie z systemem Amigi ma więcej wspólnego przeciętny użytkownik AmigaOS4 czy MorphOS niż użytkownik tej przecudownej prawdziwej Amigi.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2018-08-11 19:05 w odpowiedzi na komentarz #7

Na amigę jest dużo softu przerabiającego 24bit na HAM8.


Ale po co konwertować do tego koszmarnego trybu? Nie lepiej prace stworzone w 24-bitach rozpowszechniać w normalnych 24-bitach? Klasykowcy sobie wyświetlą to jakimś programam, który pokazuje 24-bity w HAM6/HAM8, a użytkownicy normalnych (nie prehistorycznych) układów graficznych będą je mogli zobaczyć bez HAMskich artefaktów.

Czy ja coś przespałem? Czy amigowy świat cofnął się ostatnio o 18 lat? Byłem przekonany, że karta graficzna na stałe weszła do świadomości Amigowców wraz z premierą BVision3D (czyli jakoś w 2000 roku), a na dobre rozpowszechniła się wraz z pojawieniam się Mediatora, G-Rexa i Prometeusza. Ale widzę, że w tym świecie liczy się tylko archeologia.

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2018-08-11 23:13 w odpowiedzi na komentarz #9

Nie lepiej prace stworzone w 24-bitach rozpowszechniać w normalnych 24-bitach?

Wiesz, są jeszcze bardziej prehistoryczne układy, jakie posiadają komputery 8-bitowe i 16-bitowe. A jest tyle osób, które nadal je kocha.

Amiga jako komputer 32-bitowy może poszczycić się niezłą grafiką.

Kolega napisał na PPA, że największym zauroczeniem dla niego były karty graficzne dla Amigi. Dla mnie największym zauroczeniem były oryginalne możliwości graficzne Amigi.

Czy ja coś przespałem? Czy amigowy świat cofnął się ostatnio o 18 lat? Byłem przekonany, że karta graficzna na stałe weszła do świadomości Amigowców wraz z premierą BVision3D (czyli jakoś w 2000 roku)

Kolega nie przespał, ale raczej żył w nieświadomości. Przecież ilu Amigowców mogło sobie pozwolić na karty graficzne? BVIsionPPC wymaga kosztownego BlizzardPPC. Obracając się w kręgu garstki zapaleńców z kartami graficznymi kolega nie widział ogółu, tego co dzieje się na zewnątrz.

Poza MDW, Szamanem, Adamem Mierzwą i kilku innymi szanownymi osobami, którzy posiadają teraz maszyny NG to ilu Polaków ma karty graficzne? Proszę sobie policzyć. Wyjdzie tyle, że można policzyć na palcach.

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2018-08-11 23:19 w odpowiedzi na komentarz #8

A jaka jest pewność, że grafika 32-kolorowa w 320x256 była robiona na klasycznej Amidze? Przecież dwóch z najlepszych amigowych pixelartowych grafików (Polaków) swoje czysto amigowe prace pixluje w ProMotion na Windows i GrafX2 na macOS

No i zgadzam się z tym. Prace powinny powstawać na Amidze, w programie na Amigę. Ewentualnie, w ostateczności pod emulatorem, ale w programie na Amigę.

Tak jak wspominałem, to ma mały związek z Amigą, jak praca powstaje w ProMotion pod Windowsem. No ale widać, że są tutaj dwie szkoły.

To samo tyczy się zresztą kodowania. Weźmy kurs Asmana na PPA, pt.: "Nasza pierwsza gra - kurs programowania AmigaOS i C". Oto jedno z pierwszych zdań tego kursu:

Są ludzie, którzy używają cross-compilacji i tutaj też są różne szkoły. Ja programuję na Amidze 1200 pod systemem Amigi.

No cóż, takie prace na pewno są na Amigę, ale na pewno nie na Amidze.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2018-08-12 02:31 w odpowiedzi na komentarz #10

ilu Polaków ma karty graficzne? Proszę sobie policzyć. Wyjdzie tyle, że można policzyć na palcach

To jakieś jaja? Przecież takie dyskusje prowadziliśmy na amiga.com.pl w latach 1998-2000. Nie mam ochoty do nich wracać, bo to w 2018 roku jest po prostu śmieszne. Kartę graficzną przez tyle lat mógł kupić każdy i wpiąć sobie do A1200 na kilka sposobów. A skoro ktoś czekał 20 lat aż ten sprzęt się zestarzeje i nabierze wartości retro to już nie moja wina. Sami pozamykaliście się w tych AGAtach, Blitterach i Paulach nie tolerując jakiegokolwiek postępu i od 20 lat zgrywacie biedotę.
Ja znam masę ludzi, którzy karty graficzne mieli. Tylko dzisiaj albo dawno nie interesują się Amigą albo siedzą w jednej z gałęzi NG. Nie mogli patrzeć jak ten system operacyjny jest dosłownie profanowany układami graficznymi stworzonymi do SuperFroga.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #13 wysłany: 2018-08-12 08:12 w odpowiedzi na komentarz #8

A to nic dziwnego że HAM nie jest używany.
Ani Po Motion ani GrafX2 nie mają wsparcia dla HAM.
Odpady ze sceny c64 jak jokov robią w zasadzie to samo co dwadzieścia lat temu Lazur.
Tylko że Lazur rysował w 24 bit i wyciągał wszystko co się dało z AGA.
No i miał talent.
Te przegrywy natomiast nie używają nawet połowy możliwości OCS.
W tej sytuacji najlepiej oczywiście zmienić regulamin - 24 bit powinno być.

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2018-08-12 08:14 w odpowiedzi na komentarz #12

Kartę graficzną przez tyle lat mógł kupić każdy i wpiąć sobie do A1200 na kilka sposobów.

Zrobił się niezły offtopic, ale chciałbym wyjaśnić parę nurtujących kwestii.

Ja interesuję się Amigą 1200 i technologią Amigi, jak również NG. To się w moim przypadku nie wyklucza.

Znam sporo osób, które kochają Amigę właśnie za gry. Tyle, że dużo ładniejsze - Ruff'n'Tumble, Slam Tilt. Mogą przebierać spośród tysiąca gier.

A na NG mają zaledwie te kilka nowoczesnych.

Jeśli kolega myśli, że kwestie finansowe nie powodują podziału w środowisku Amigi, niech spojrzy na ceny AmigaOne.

Są też ludzie, którzy lubią Amigę za jej technologię soft- i hardware, np. język Amiga E, Blitz Basic itp. (są one zgodne z systemem).

Moim marzeniem jest mieć kiedyś Amigę 4000T. Nie mam większych marzeń.

Przecież takie dyskusje prowadziliśmy na amiga.com.pl w latach 1998-2000

Nie każdy miał dostęp do Internetu wówczas, tym bardziej na Amidze. Szczerze przyznam, że w tamtych latach jedynym medium, które łączyło mnie ze światem Amigi był Magazyn Amiga i Amiga Computer Studio.

Tylko dzisiaj albo dawno nie interesują się Amigą albo siedzą w jednej z gałęzi NG.

A użytkownicy i fani Amig nadal się nią interesują. Posiadają i używają swoich Amig.

Widać, do czego prowadzi nadmierna chęć rozbudowy swoich Amig. Do ich porzucenia. To wynika z praktyki.

A na czym polega "siedzenie na jednej z gałęzi NG"? Bo widzę (na przykładzie paru osób), że ludzie się po prostu nudzą i od 20 lat marudzą i narzekają na sytuację.

Nie mogli patrzeć jak ten system operacyjny jest dosłownie profanowany układami graficznymi stworzonymi do SuperFroga.

Mam inne podejście. Cenię rozwój, ale Amigę 1200 w desktopie trudno rozbudować o kartę, naprawdę. Dlatego staram się rozwijać to, co jest możliwe, czyli oprogramowanie.

Na duże Amigi (a tym bardziej na NG) mnie nie stać.

Ja nie szukam kłótni z użytkownikami NG. Oceniam, że w samej Polsce jest ok. 1000 użytkowników Amig bez kart graficznych, którzy po prostu cieszą się, z tego jak Amiga została skonstruowana, zaś użytkowników Amig z kartami graficznymi lub NG jest ok. 100.

Można to wywnioskować z ruchu na PPA i innych portalach, czy po sprzedaży Amigazynu, RetroKomp itp.

Chce kolega kategorii GFX 24-bit w konkursie graficznym, a jednocześnie wie, że nikt nie namaluje tego w programie dla Amigi. Gdzie tu została Amiga?

Ludzie niby chcą rozwoju, ale wygląda na to, że łatwiej przenieść się na PC i Photoshopa czy ProMotion, aniżeli skorzystać z jakiegoś programu graficznego na Amigę.

Taka to nieciekawa sytuacja, nad czym ubolewam.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #15 wysłany: 2018-08-12 08:18 w odpowiedzi na komentarz #13

Klasykowcy powinni się sprężyć i dorobić jakąś tanią kartę graficzną do klasyka.
Chipset więcej niż ćwierć wieku był w tyle za resztą świata.

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2018-08-12 08:55 w odpowiedzi na komentarz #15

Chipset więcej niż ćwierć wieku był dobry do takich zastosowań do jakich został głównie zaprojektowany. Jak ktoś chciał więcej i szybciej, to dokładał kartę graficzną. Reszta świata bez karty graficznej nie działała, a Amiga bez karty graficznej działała.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #17 wysłany: 2018-08-12 09:49 w odpowiedzi na komentarz #16

Tak trzydzieści pięć lat temu jak Jay Miner i ekipa projektowali chipset to był całkiem ok.
Dziesięć lat później to już było za wolne i za słabe.
Klasykowcy powinni się zorganizować i dorobić jakąś tanią kartę graficzną do klasyka.

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2018-08-12 11:42

Prace amigowe maja powstawac na amidze koniec kropka, to tak jakby kochac jedna dziewczyne a uzywac innej ha ha ha.Uzywanie emulatora amigi jest jak milosc z dmuchana lalą .Dlatego ja uzywam mojej amigi 600 do programowania a nie emulatora,mam kacik amigowy w moim maly m1.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2018-08-12 13:45

Jak zwykle na amigowych forach ta rozmowa zeszła na typowe amigowe tory, a zupełnie tego nie chciałem. Właśnie dlatego przestałem się udzielać na PPA żeby w tych brednioserialach nie brać udziału.

Mam serdecznie w nosie kto jakich układów graficznych używa, kto co uważa za Amigę.

Chcę zwrócić uwagę na to, że tworzenie grafiki true color jest dla Amigi tak samo naturalne jak tworzenie grafiki w 32 czy 256 kolorach. Karta graficzna to nie jest wymysł złych pseudo-Amigowców z AmigamiOne czy PowerBookami. Amiga tak samo dobrze nadaje się do tworzenia grafiki 24-bitowej jak i 8-bitowej, a specjalizowane programy do których warto albo nawet trzeba mieć tryby 24-bit, istnieją od grubo ponad 20 lat. Dlatego ograniczanie gfx-compo do 256 kolorów jest tak jakby ograniczać pecetowe gfx-compo do trybów EGA.

No a jeżeli party jest o zabarwieniu ściśle retro to w demo-compo nie powinno być PPC i 3D.

I tylko to chciałem powiedzieć. Nie interesuje mnie czy OCS było rewolucją. Moim zdaniem było ale już 3 lata po premierze (1988 rok) sam Miner powiedział, że teraz już nie poszedłby w stronę grafiki planarnej. To jednak nie ma jakiegokolwiek wpływu na zarzut jaki wniosłem do zasad compo na tym party i proszę tego nie ciągnąć albo dokleić się do jednego z 10 tysięcy podobnych wątków na PPA.

Odpowiedz

MasterMax/InnerPower
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2018-08-12 14:42 w odpowiedzi na komentarz #19

Chcę zwrócić uwagę na to, że tworzenie grafiki true color jest dla Amigi tak samo naturalne jak tworzenie grafiki w 32 czy 256 kolorach.

Ja się z tym zgadzam. Amiga dysponuje odpowiednim oprogramowaniem. Powiedz to jednak osobom, które tworzą w ProMotion, czy Photoshopie, żeby skorzystali z Amigi lub systemu amigowego. Ciekawe co odpowiedzą.

Pewnie odpowiedzą, że rysują na tym, na czym im wygodnie i nie będą nabywać komputera AmigaOne z systemem AmigaOS4, komputera z MorphOSem, czy Amigi z kartą graficzną specjalnie po to, by na nim narysować swoją pracę.

Odpowiedz

Jenot
Tomasz Stafiński
Czytelnik Chełm
A500

komentarz #21 wysłany: 2018-08-12 16:18 w odpowiedzi na komentarz #19

To, jak wyglądają kompoty zależy przede wszystkim od autorów i jeśli będzie potrzeba (a konkretnie autorzy zdecydowani przysłać prace do takiej nowej kategorii), to my jako organizatorzy zrobimy co trzeba. Resztę zachęcam do tworzenia grafiki, bo jak nie będzie prac, to zniknie i ta jedyna kategoria GFX, która jest. Nagrody czekają.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2018-08-12 16:23 w odpowiedzi na komentarz #21

A jak już mowa o nagrodach to ja zawsze uważałem, że na demoscenowych party nagród zupełnie powinno nie być. Tak żeby nagrody nie były motywacją, bo nie o to chodzi w działaności demoscenowej.
Ale to już tylko taka moja opinia i nigdy nie spotkałem kogoś kto uważałby podobnie.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #23 wysłany: 2018-08-12 16:33 w odpowiedzi na komentarz #20

Dwóch gupich używa pc żeby robić jakieś bazgroły które nie wykorzystują OCS nawet w 50%.

Ja rozumiem że ktoś używa jakiegoś programu do pixelownia na chipsecie na amidze od c=, albo że ktoś używa amigi z kartą graficzną 24 bit, albo że ktoś używa photoshopa lub gimpa a potem konwertuje prace do HAM żeby je można było obejrzeć na amidze.

Ale tego zboczenia nie rozumiem. Używanie pc żeby robić z klasyka większe retro niż to jest w rzeczywistości.
Używanie pro motion lub grafx2 powinno być zakazane w tego typu kompotach.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2018-08-12 19:28 w odpowiedzi na komentarz #13

"Odpady ze sceny c64 jak jokov" - pierwsze ostrzeżenie do admina.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2018-08-12 19:32 w odpowiedzi na komentarz #22

A ja mam zdanie odwrotne - scena powinna mieć fajne nagrody, ponieważ każda praca powinna być nagradzana, a scena to często znakomita robota (setki godzin czasami), więc i nagrody powinny być super! No i gdzie są amigowi sponsorzy - nasze biedne firemki na scenie?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2018-08-12 21:57 w odpowiedzi na komentarz #25

Jakieś nagrody rzeczowe w postaci produktów robionych przez sponsorów faktycznie są jeszcze w porządku. Zwłaszcza amigowe. Ale kiedyś na którymś party w Niemczech (Mekka Symposium, Breakpoint albo Revision - nie pamiętam) nagrody pieniężne były tak wysokie, że dosłownie opłacało się zrobić intro czy demo. Ja w przypadku takiej "hipisowskiej" działalności jak demoscena zawsze boję się zbyt dużych pieniędzy. Gry, programy niech się komercjalizują, a demoscena niech będzie tą działalnością w pełni wolną od komercyjnych nacisków, dziwnych finansowych zależności. Ktoś chce, ma czas, kogoś to kręci to robi. Jak ktoś nie chce, nie ma czasu, nie widzi potrzeby to nie robi. A żeby tak dla pieniędzy... to jakoś mi nie pasuje. Jeszcze może równowartość kosztów podróży mogę zaakceptować. Ale jeżeli jest to więcej to wolałbym żeby zostało to wydane na organizację niż rozdane w postaci nagród.

Ale to oczywiście to tylko moje zdanie. Ja na starość staję się powoli hipisem i za 5-10 lat na pewno skończę gdzieś w dziczy. To znaczy w takiej cyfrowej dziczy, bo zbyt lubię ten cały komputerowy bałagan żeby uciekać w naturę.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2018-08-12 22:11 w odpowiedzi na komentarz #13

"Tylko że Lazur rysował w 24 bit i wyciągał wszystko co się dało z AGA."
Z tego co wiem to wszystkie 24-bitowe prace Lazura zostały zrobione na PC. Nigdy nie dorobił się karty graficznej w Amidze.

Natomiast jeżeli chodzi o te w max. 256 kolorów to technicznie radził sobie zgrabnie. Ale to była wręcz czysta rzemieślicza robota. Dosłownie jak układanie mozaiki. Same obrazki w większości miały gdzieś w świecie oryginały i to było dosłownie ręczne "skanowanie". Jego obrazki "no copy" były znacznie słabsze. Zresztą nie trzeba mi wierzyć, wystarczy posłuchać co mówi na ten temat sam Lazur (są na YouTube chyba 3 filmy w których dużo na ten temat opowiada). Poza tym tak między nami - Lazur trochę kiczem zalatywał. To były lata 90 więc czasy trochę inne, szmirę bardziej akceptowaliśmy i nam się to podobało. Ale gdy się dzisiaj na te prace patrzy to już nie wpada się w euforię... Lazur, póki przerysowywał Thorgale to było ok. No ale jak już (zwłaszcza na PC) zaczął robić te swoje "no copy", kolorowe jak wiejski jarmark to oczy bolały od patrzenia. Przerysówki to było rzemiosło, a "no copy" to był kicz. Raczej nie stawiałbym go obok Joka. To nie ta liga.

A jeżeli chodzi o Joka to na pewno odpadem bym go nie nazwał. On prędzej obciąłby włosy niż wystawił przerysowywanego Thorgala. Dla mnie Jok to prawdziwy artysta. Zarówno z gadki, wyglądu jak i przede wszystkim z prac. Przez 20 lat wypracował genialny styl i w 16 kolorach potrafi dosłownie czarować. I kicz się z tego nie wylewa, a oczy nie uciekają za głowę od nadmiaru kolorów.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #28 wysłany: 2018-08-12 22:43 w odpowiedzi na komentarz #27

Właśnie tylko 16 kolorów. Dużo brakuje nawet jak na a500.
Jakoś kicz u Lazura mniej razi niż twarze w kolorach gnijącego kurczaka u jokova.
No i u Lazura od razu widać że Amiga, a nie c64.

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2018-08-13 08:27 w odpowiedzi na komentarz #17

10 lat później chipset nie był taki zły. Nie porównuj komputerów z kartami graficznymi do tych bez kart graficznych. Zresztą chcesz, to sobie porównuj, ale to jest bez sensu.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: