Sprawa domniemanego wykradzenia źródeł Windowsów z sieci developerskiej Microsoftu jest ciągle głośna. Stało się już jasne, że MS raptownie likwidując wszystkie konta hackera i blokując mu dostęp skutecznie utrudnił wezwanej FBI namierzenie przestępcy. Wiadomo, że najlepszym sposobem nakrycia rabusia jest pozwolić mu działać dalej i systematycznie namierzać kolejne serwery, za szeregiem których z reguły hacker się ukrywa.
Dodano: 2000-11-11 00:00, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 4007
Zadzwońcie po milicję
Niestety raptowne odcięcie intruza a co gorsza przeciek prasowy informacji o włamaniu dały mu wiele czasu na zatarcie za sobą śladów, modyfikację logów czy wreszcie ukrycie ewentualnie ściągniętych kodów źródłowych. Microsoft twierdzi, że bardziej zależało mu na ochronie swoich danych niż złapaniu przestępcy. I zapewne ma racje, ale jednocześnie oznacza to, że jednak coś konkretnego ci przysłowiowi Rosjanie tam znaleźli.
-
Discord (online: ) «»
-
Online: 11
Adam_M
Archi-TECH
Atalante
IMPBot
juen
m...
m...
s...
spazma
ZeeWolf
zmbk
- Discord
-
Online: 11
Adam_M
Archi-TECH
Atalante
IMPBot
juen
m...
m...
s...
spazma
ZeeWolf
zmbk
- Menu
- Baza wiedzy
- Simon's Podcast
-
- #11: jak kot w smole
25-07-24 czas: 22 min - #10: kodowanie upadku
10-07-24 czas: 33 min - #9: infantylny Mefisto
26-06-24 czas: 26 min
- #11: jak kot w smole