eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

wtorek, 17. września, 2019, 08:25

Dodano: 2019-04-29, Autor: Mikołaj Małkiewicz, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 415

A A A

O tym co mnie denerwuje

Cześć! Dzisiaj będzie o tym dlaczego i do czego jestem negatywnie nastawiony w naszym światku, chociaż obecnie to chyba już półświatku. Zarówno klasyka jak i mitycznego dla mnie świata "Następnej Generacji".

Po kolei, tak więc zacznę od siebie. Denerwuje mnie to, że moja A600 jest mniej kompatybilna z A500 niż A1200. Czyżbym źle zrobił wybierając A600 do podłączenia Goteka? Oczywiście, że sporym problemem jest tu to, że wiele z gier które się wieszają mają po prostu źle napisane cracki. Następna sprawa, nawet jak bym chciał kupić oryginał, ba ja CHCĘ kupić oryginał to nie wytłumaczę ani sobie ani domownikom, którzy Amigę nawet lubią tego, że na dwie dyskietki wydam ponad 100 zł. Denerwuje mnie to, że moja myszka typu trumienka szykuje się do dębowej trumny, nic już jej nie pomaga.

Mnie nie denerwują ludzie, którzy robią podziały wojenne na Amigę klasyczną, NG, AROSa lub coś jeszcze, oni mi po prostu podnoszą ciśnienie. Szczerze, z każdej nawet ostrej dyskusji można wyciągnąć wnioski, które sprawią, że może coś drgnie. Nie ma sensu obrzucać się błotem. To, że używam klasyka nie znaczy, że źle życzę NG, wręcz przeciwnie. Naprawdę chcę amigowego laptopa. Tylko, że jak dowalą za niego cenę jak za X1000 to się ostro zdenerwuję i pójdę na piwo. Jednak nie będę robił wycieczek osobistych pod adresem użytkowników tej maszyny bo czy to ich wina, że firma spartoli jak dla mnie sprawę? No nie, a jak się czyta niektóre fora to można się zastanowić czy jesteśmy dorosłymi ludźmi czy nastolatkami, którzy trzymają się zasady - "ja mam lepsze bo tak"?

Co się dzieje na rynku retro dobrze wiemy. Ceny to kolejne przegięcia, które sprawiają, że nie mam Amigi 1200. Czy mam o to klasyczny "ból d..."? Tak mam, nie boję się tego przyznać. Swego czasu chciałem kupić opisywany na portalu dżojstik Python 1, jakieś półtora roku temu. Proponowana cena to 160 zł!!! No cóż taniej wychodzi kupić pada albo dżojstik od firmy MATT. Zawsze to jakieś rozwiązanie. Ktoś zaraz napisze, że jestem "cebula". Odpowiadam wszystkim panom - pseudo handlarzom, nie, nie jestem - dość często taniej obecnie zamówić coś ze sklepu niż od was kupić! Właśnie przez takich ludzi cierpią ci, którzy po prostu raz na jakiś czas coś na Allegro wstawią. Także ci, którzy o Amidze, nie tylko nie mają pojęcia, ale widzą takie ceny typu "tak żółta, że aż złota A1200 nie wiem czy działa za 1200 zł". Ha, ha, ha - idźcie lepiej "na drzewo banany prostować".

Amiga NG, która nie wiadomo co mi osobiście przypomina. Oczywiście, że chciałbym ją mieć tyle, że ja to akurat Amigę mam od 1996 roku; a co ma powiedzieć dzisiejszy użytkownik szukający po prostu alternatywnej drogi dla Windowsa? Niby "Next Generation", a nawet przeglądarki nie ma (możliwe, że w chwili czytania tego artykułu już jest?). Tak czytam, że na A3000 było 3D, a GLOOM ma opcję dla iGlasses. Jest coś takiego dla NG?

Najbardziej jednak denerwuje mnie obecna cena naszych nowych komputerów spod znaku Amiga ONE. Obiecuję, że jeśli wygram w totolotka to w następnym konkursie całe podium dostanie Amigę NG. Denerwuje mnie to, że na NG musiałbym się ratować softem z klasyka. Odpaliłem sobie Amiga Racer, bo jest wersja na PC, i jeśli takie gry mają powodować żebym wydał kilka tysięcy na nowy komputer to kogoś mocno "pogrzało". Samą grę natomiast bardzo lubię, no ale sprzęt za kilka tysięcy a ty grasz w wyścigi 2D, no bez jaj. Chociaż to są właśnie jaja związane z kategorią "Next Generation".

Głośne Vampire V2. Szczerze - na samym początku to miałem opad szczęki o podłogę. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego urządzenia. Teraz dochodzą do mnie myśli, że ta nazwa jest aż nazbyt trafna. Amiga z tą kartą to tak naprawdę "wampir". To prawda, że wywalamy z Amig coraz więcej jej oryginalnych części aby utrzymać ją przy życiu, a raczej sprawić żeby nasze płyty główne po prostu działały. Ironiczne jest to, że Vampir wykonany jest w nowej tj. dzisiejszej technologii przez co klasyk staje się tak jakby słynną Amigą NG.

Wkurza mnie to, że mamy tak nikłe szanse aby kogoś zainteresować klasykiem. Niewielu z moich znajomych słyszało o Amidze, czy ją miało. Większość posiadała PSX/PS2/N64/GBA. Nawet, jeśli bym ich przekonał do spróbowania to się szybko "odbiją". Słynne ceny oraz to, że Amiga jest Amidze nie równa, bo nie każdy musi chcieć wydawać majątek na Indivison, ACA i inne duperele. A potem pytania: dlaczego na twojej A600 działa Doom a na mojej już nie? Spróbujcie to komuś wytłumaczyć.

Denerwuje mnie to, że Amiga NG ma procesor PPC, jak dla mnie powinna mieć ARM-a. Dlaczego by nie odpalić na tym Androida, którego szczerze mówiąc nie znoszę? Im dłużej w tym siedzę, mam ochotę pisać po forach teksty w stylu "zostawcie moją Amigę, pozwólcie jej umrzeć" - chociaż, wcale nie chcę żeby zdechła, bo gdzie bym teraz pisał artykuły. :D

Zaraz ktoś mi zarzuci, że się nie znam w ogóle. "Amiga Rulez", a Moskic to szpieg z krainy pecetów. Nie będę jednak, jak pewien pan co kiedyś artykuł napisał do Amiga Computer Studio i napiszę artykuł także o tym co mi się podoba. Być może wiele rzeczy będzie się wykluczać, ale taki to urok pokręconego półświatka oraz jeszcze bardziej nie normalnych użytkowników Amigi. Nikt mi nie wmówi, że ludzie, którzy przez tyle lat utrzymują martwą platformę są normalni.

Pozdrawiam Was serdecznie.

Mikołaj Małkiewicz
zobacz inne nasze artykuły » komentarzy: 8



Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez eXec.pl (@exec_pl)

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: