eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 22. listopada, 2017, 15:22

Dodano: 2002-02-05 00:00, Kategoria: brak, Liczba wyświetleń: 795

A A A

AmigaOS XL - emulatory doskonalsze

Firma Haage&Partner przygotowała pierwsze uaktualnienie pakietu AmigaOS XL (emulatory Amithlon i AmigaXL). Poprawiono emulację CPU i FPU, usunięto problemy w obsłudze myszy i klawiatury oraz problemy z programem HDToolBox.


Dodaj komentarz

MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

Ale sie ciesze. A tak na serio to HPeki mogliby sie zajac rozwojego ArtEffect, DrawStudio, Tornado3D (ktore sprzedaja), bo jak tak dalej pojdzie to nie bedzie po co emulowac tej Amigi.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

nie bedzie po co emulowac tej Amigi.

Jak to nie będzie po co? To nie czytujesz list dyskusyjnych? Amigę emuluje się po to, żeby w Quake grać i oglądać empegi lub inne diwiksy.

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

Hmmmm... A ja używam Amithlona żeby pracować na szybkim AmigaOS i bardzo szybko działającym sofcie amigowym... żeby w Quake grać i oglądać empegi lub inne diwiksy..

No proszę to tak jak większość posiadaczy kart ppc w amidze... W Quake można pograć wreszcie i chodzi całkiem szybko, empegi wreszcie można zacząć oglądać i marzyć o normalnie chodzących diwiksach))))))))

Odpowiedz

Marcin Sokołowski
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

He he .. to mam dopiero szczescie. Zapodalem tego Amithlona, zeby troche pochodzil - rzeczywiscie pochodzil, ale filmow juz zadnych nie odegral. Na dysku same diwiksy (czworki)..a tak doczytalem, ten z AOSD obsluguje do trojek...
Tylko tak dalej, to bedziemy cieszyc sie niedlugo, ze jestesmy tylko o pare miesiecy do tylu za mur.. tzn. pecetami, zamiast o lat kilka, jak dotychczas... To sie nazywa postep..

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: brak daty

Osobiście to bym wolał żeby wreszcie wprowadzili do ArtEffect OBIECANY mi kiedyś anitalias (przy malowaniu pędzlem) i coś w stylu "transform layer".

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #3

No proszę to tak jak większość posiadaczy kart ppc w amidze... W Quake można pograć wreszcie i chodzi całkiem szybko, empegi wreszcie można zacząć oglądać i marzyć o normalnie chodzących diwiksach))))))))

I do tego posiadacz peceta oczywiście potrzebuje emulatora Amigi. Inaczej nie da rady.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

I do tego posiadacz peceta oczywiście potrzebuje emulatora Amigi. Inaczej nie da rady.

Załóżmy, że posiadacz tego peceta to amigowiec, któremu zepsuła się Amiga. Niestety ma on pecha i mieszka w miasteczku o nazwie Warszawa (lub jakimś mniejszym w Polsce), gdzie nie ma ani jednego porządnego serwisu naprawiającego komputery Amiga. Nasz amigowiec nie ma ochoty kupować ponownie komputera Amiga ze względu na cenę i brak serwisu. Kupiłby nowy amigowy sprzęt: Pegasos, AmigaOne lub SharkPPC, ale pomimo wielu zapowiedzi tego sprzętu nie ma w sprzedaży. Używałby może Windows, ale nie zna tego systemu, nie stać go na kupno nowego oprogramowania. Ma programy dla AmigaOS, które zna, które w zupełności mu wystarczają. Na dodatek większość jego projektów zostało stworzonych na amigowym sofcie i dostęp do nich pod inną platformą byłby zapewne problematyczny. Jedyne czego potrzebuje to możliwość pracy w środowisku AmigaOS. Z pomocą przychodzi Amithlon (UAE odpada, bo na Windows się nasz amigowiec nie zna, z konfiguracją i obsługą miałby pewnie problemy).

Masz jakieś inne rozwiązanie dla tego człowieka?

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

I do tego posiadacz peceta oczywiście potrzebuje emulatora Amigi. Inaczej nie da rady.

Skoro na tym pececie system amigowy i soft jakiego używa chodzi dużo szybcie niż na Amidze. A i taniej jest... A jak wyjdzie nowy sprzęt + oprogramowanie to ten użytkownik AmigaOS na pEcE kupi sobie ten sprzęt, bo nie będzie potrzebował już peceta aby system i soft chodził szybko. No ale niektórzy tego nie potrafią zrozumieć...

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty

To bedzie do Tych, ktorzy "gnebia" posiadaczy emulatorow. Mam emulator UAE, OS3.9, na Duronie 1200 Mhz wszystko chodzi bosko, dema , gry, programy, system uruchamia sie w 3 sekundy, jest pieknie, ale...No wlasnie, tak na prawde to wszystko jest strasznie ubogie, nie ma takich wygod ani mozliwosci jak w wINDOWS. I po to uzywam emulatora zeby przeczekac jakis czas i kupic nowa Amige i to pod warunkiem, ze nowy system bedzie tak rewolucyjny jak obiecuja. Emulator to czasem jedyny sposob zeby kogos przekonac do wydania pieniedzy. Jak u siebie na emulatorze zobacze fajny OS na Amige to skusze sie na kupienie sprzetu. Niestety mam wrazenie, ze Ci ktorzy do tej siedza na 1200-setkach i bronia je za wszelka cene nie mieli kasy na kupienie sobie lepszego sprzetu i teraz sa zli na "reszte swiata". Zobaczymy jak bedzie wygladalo ich wsparcie Amigowego produktu po ukazaniu sie go w sklepie. Fajnie by bylo dac spokoj i nie czepiac sie emulatorow czy tez ich uzytkownikow, bo pewnie i tak bedziemy razem stali w kolejce po AmigaOne, a to co teraz uzywamy nie wiekszego znaczenia. Pozdrawiam i Zycze kazdemu "wypasionej na maxa" AmigaOne. Tomek.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Skoro na tym pececie system amigowy i soft jakiego używa chodzi dużo szybcie niż na Amidze.

Widzę, że nie rozumiesz. Odkryję przeto przed Toba Amerykę: Otóż Quake, którym tak się podniecają zwolennicy Amithlona, został wiele lat temu wydany dla pece. Chodzi on płynnie na byle starym Pentiumie. Empega i diwiksa obsługuje każde pecetowe grajło wielokrotnie szybciej, niż cokolwiek emulowanego. Wytłumacz mi przeto, ach wytłumacz: po co emulować Amigę z myślą o tych rzeczach?

A jak wyjdzie nowy sprzęt + oprogramowanie to ten użytkownik AmigaOS na pEcE kupi sobie ten sprzęt

Prędzej spotkam Yeti, niż kogoś takiego.

No ale niektórzy tego nie potrafią zrozumieć...

Tak. Nie potrafię zrozumieć po co świadomie zaniżać wydajność sprzętu emulatorem po to, aby w efekcie robić dokładnie to samo, co można na tym samym sprzęcie zrobić przy użyciu oprogramowania działającego natywnie.

Rozumiałbym to, gdyby amigowe oprogramowanie miało jakieś znacząco większe możliwości. Ale jest odwrotnie - w stosunku do pecetowego wprowadza ono tylko ograniczenia.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #7

Ktos kto nie moze sobie od strony uzytkowej poradzic z winda musi byc jakis chyba cofniety w rozwoju. Przeciez nad intuicyjnoscia i "userowatoscia" windy pracuja chyba setki tegich glow. Czy tam moze byc cos niejasnego? Oczywiscie mam na mysli UZYWANIE takie jak microsoft nakazal, czyli "kliknij tu, kliknij tam". Mysle, ze to nie jest kwestia nieumiejetnosci obslugi windy chylko kwestia ochoty robienia czegos na AmigaOS.

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

No wlasnie, tak na prawde to wszystko jest strasznie ubogie, nie ma takich wygod ani mozliwosci jak w wINDOWS.
Tzn - czego nie ma, a moze po prostu nie potrafisz systemu odpowiednio skonfigorowac?
Jak u siebie na emulatorze zobacze fajny OS na Amige to skusze sie na kupienie sprzetu.
Raczej nie zobaczysz bo on jest pod PPC, a UAE emuluje jedynie 68k
Niestety mam wrazenie, ze Ci ktorzy do tej siedza na 1200-setkach i bronia je za wszelka cene nie mieli kasy na kupienie sobie lepszego sprzetu i teraz sa zli na "reszte swiata".
Mam a1200 i zapenwiam Cie ze nie jestem ani zly, no i moge miec kase na jak to mowisz lepszy sprzet, ale taki ma sie dopiero pokazac w sprzedarzy pod koniec marca wg zapowiedzi....
bo pewnie i tak bedziemy razem stali w kolejce po AmigaOne, a to co teraz uzywamy nie wiekszego znaczenia. Pozdrawiam i Zycze kazdemu "wypasionej na maxa" AmigaOne.
Raczej watpie, ze sie spotkamy, tym bardziej ze malo kto wierzy w powstanie amigaone...

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #10

Widzę, że nie rozumiesz. Odkryję przeto przed Toba Amerykę: Otóż Quake, którym tak się podniecają zwolennicy Amithlona, został wiele lat temu wydany dla pece. Chodzi on płynnie na byle starym Pentiumie. Empega i diwiksa obsługuje każde pecetowe grajło wielokrotnie szybciej, niż cokolwiek emulowanego

A może to Ty nie rozumiesz? Ci podniecajacy się użytkownicy Amithlona to ludzie zakochani w AmigaOS i sofcie amigowym. I nie po to używaja Amithlona żeby obódzic sentyment do posiadanej przez siebie lata temu Amigi, al dlatego, że cały używany przez nich soft chodzi szybciej na pEcE niż na Amidze z 060 i ppc.I tak jak ich nie obchodziło pół roku temu, że na winde jest setki programów i gier, tak nie obchodzi ich teraz. Sorry ja lubię używać ImageFX i Photogenics np. i naprawde nie obchodzi mnie, że na windzie moge odpalić Photoshopa. Nie obchodziło mnie to gdy używałem amigowego softu na mojej A1200 060/603/200 + BVision i nie obchodzi mnie to teraz gdy używam tego softu na dzięki Amithlonowi. A, że cieszy mnie używanie AmigaOS i softu amigowego to też wszystko co tylko można robię na Amithlonie (również oglądam empegi itd...)

Prędzej spotkam Yeti, niż kogoś takiego.

Cóż musimy się spotkać. Chyba , że Yeti będzie szybsze

Tak. Nie potrafię zrozumieć po co świadomie zaniżać wydajność sprzętu emulatorem po to, aby w efekcie robić dokładnie to samo, co można na tym samym sprzęcie zrobić przy użyciu oprogramowania działającego natywnie.

Po to żeby zanizając potencjalnie szybszy sprzęt, używać oprogramowania działającego szybciej niż to samo oprogramowanie działające natywnie.

Rozumiałbym to, gdyby amigowe oprogramowanie miało jakieś znacząco większe możliwości. Ale jest odwrotnie - w stosunku do pecetowego wprowadza ono tylko ograniczenia.

O tym pisałem na początku swojego komentarza

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #13

Ci podniecajacy się użytkownicy Amithlona to ludzie zakochani w AmigaOS i sofcie amigowym. I nie po to używaja Amithlona żeby obódzic sentyment do posiadanej przez siebie lata temu Amigi, al dlatego, że cały używany przez nich soft chodzi szybciej na pEcE niż na Amidze z 060 i ppc.

Baju baju... Prawie 100% znanych mi byłych amigowców używających emulatorów Amigi na pece to nostalgicy, którzy AmigaOS-a używają na takiej samej zasadzie, na jakiej ja używam GEOS-a na C128 - odpalają go na fali nostalgii, lub aby uciszyć sumienie wedle nowej, emulatorowej terapii. Dodatkową cechą takich ludzi jest patologiczna niechęć i pogarda do prawdziwej Amigi.

Po to żeby zanizając potencjalnie szybszy sprzęt, używać oprogramowania działającego szybciej niż to samo oprogramowanie działające natywnie.

Chcesz powiedzieć, że amigowy Lightwave odpalony na Amithlonie będzie chodził szybciej, niż pecetowa wersja tego programu puszczona na tym samym pececie?

Odpowiedz

Krzysztof Krypczyk
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #14

A co z ludzmi ? ktorzy nie kupia peceta choc ich na to stac? Ludzie ktorzy wciaz chca miec AMIGE,nie peceta. Sam sie do nich zaliczam. Nie wiem jeszcze co kupie, Pegasosa czy cos na czym bedzie dzialal A1. Mam Mediatora, wiec pewnie kupie Sharka, byc moze kupie tez Pegasosa. Ale nie chodzi tu o pieniadze czy o soft dzialajacy natywnie. Ja po prostu nie chce kupowac peceta. Czy takich ludzi jest wiecej? Oprocz Garego Blitera? Nie chce dzialac na windzie, podniecam sie osiagami Sofcinemy i Froggera, Quake chodzi tak jak powinien, oprogramowanie ktorego potrzebuje mam z Aminetu, czy to zle? Kupuje oryginalne gry w Matayu, mnie to wystarcza bo nie potrzebuje stu nowosci miesiecznie. Pecet mnie po prostu odstrecza, Amige mam od siedmiu lat. Czy to czyni mnie innym i wyrzuca poza nawias " myslacych normalnie"?

Odpowiedz

Rafał Kaczmarczyk
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #13

i podniecajacy się użytkownicy Amithlona to ludzie zakochani w AmigaOS i sofcie amigowym.

Dawno sie tak nie usmialem (ledwo utrzymalem rownowage na krzesle). 99% uzytkownikow Amithlona (5% zapewne nabylo go legalnie) to ludzie uzytkujacy go z poczycia nostalgii.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #17 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #16

A słyszałeś o tym, że AmigaOS XL jest najlepiej sprzedającym się produktem firmy Haage&Partner? Jeśli przyjąć, że ArtEffecta lub AmiWritera kupują amigowcy, a Amithlona pecetowcy - to firma H&P znacznie lepiej zarabia na tych drugich. Gdybyś był na miejscu pana Haage, to w rozwój jakiego programu zainwestowałbyś swoje pieniądze, w amigowy ArtEffect czy w pecetowego Amithlona?

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #14

Dodatkową cechą takich ludzi jest patologiczna niechęć i pogarda do prawdziwej Amigi.

No cóż, może większość osób tak robi ale ja do nich nie należę.

Chcesz powiedzieć, że amigowy Lightwave odpalony na Amithlonie będzie chodził szybciej, niż pecetowa wersja tego programu puszczona na tym samym pececie?

Nie... Lightwave to odrębny temat, nikt nie będzie używać starej wersji tego programu w wersji dla AmigaOS... Wiadomo, że osoby które zjmowały się 3d na Amidze mają już peceta albo walczą na Tornado 3d. I tak jak zwolennicy Lightwave lub Maxona już dawnno zjmują się grafiką na windzie lub MacOS, tak osoba lubiąca Tornado 3d na Amithlonie poczuje szybkość w porónaniu z ppc na Amidze. Ale ja pisząc o sofcie amigowym miałem na myśli programy ukazujące się i rozwijane dla AmigaOS lub ich odpowiedniki pecetowe . I to wszystko począwszy od systemu poprzez programy typu Frroger, ImageFX, Photogenics, ArtEffect, MysticView, Tornado3d itd, na Quake lub osttniej konwersji Hyperionu kończąc, chodzi szybciej na Amithlonie niż na normalnej Amidze.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #18

pisząc o sofcie amigowym miałem na myśli programy ukazujące się i rozwijane dla AmigaOS lub ich odpowiedniki pecetowe . I to wszystko począwszy od systemu [...] na Quake lub osttniej konwersji Hyperionu kończąc.

Znaczy Quake to soft amigowy? Ciekawych rzeczy się można na tej sieci dowiedzieć...

Lightwave to odrębny temat, nikt nie będzie używać starej wersji tego programu w wersji dla AmigaOS...

Jasne. To logiczne. Dlaczego więc zakładasz, że ktoś, pozostając w sprzeczności z tą samą logiką, będzie grał w starą wersję Quake pod AmigaOS?

Odpowiedz

Adam Kościelski
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #19

Nie wiem czy czepiasz sie szczegolow tylko zeby sie przyczepic... A grac w Quake mozna chocby z czystej przyjemnosci grania na AmigaOS A trzeba pamietac , ze zeby uzywac Amithlona to nie trzeba miec zainstalowanej na piecu windy Moze jestem nienormalny ale ja jesli cos mozna zrobic na AmigaOS to ja z tego korzystam...

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

Gdybyś był na miejscu pana Haage, to w rozwój jakiego programu zainwestowałbyś swoje pieniądze, w amigowy ArtEffect czy w pecetowego Amithlona?

Hack&Patch ino dodaje Amithlona do pakietu z własną (średnio legalną - nie widziałem źródeł a to jest na GPL) wersją UAE (czyt. AmigaOS XL).

Odpowiedz

Maciej Szewczenko
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Namysl zaprzatal czas jakis ma szanowna potylice , zanim zdecydowalem sie na jakikolwiek kement. Zawsze bowiem jakis nieobczajony gowniarz - szarpnie za slowko z kontekstu wyjete, nie mogac pozniej zasnac z podniety. Jasno zatem stwierdzam: polemiki z tego nie bedzie (ze mna przynajmniej), a calosc traktuje jako wlasna slabosc lub szersze horyzonty dla innych. 1.Jestem fanatykiem AOSowym.Amige dla jej OSu mialem od zawsze. 2. Obecnie jest to gowniany hardware (tak, lubie to gowno), ktorego dzialanie napedza ostra milosc. Bo jak inaczej nazwac kupowanie trzeciego ppc z kolei, a w miedzy czasie naprawianie pierwszego. Rulezowcow z 040 chcialem oswiecic: 604ka do Ami - to tez starzywo na plaszczyznie obecnych x86. Zyjecie posrod komercji, ale tez z brakiem wiary w to ze ona narzuca wlasciwy rozwoj sytuacji (No, Ktory konwertowal magisterke z FW na Worda?). Osobiscie, mam x86 bo wole Mandraka8.1 niz Debiana na AmiPPC, Amithlona zas, bo AOSowa wydajnosc jest wielokronie lepsza niz na jakielkolwiek AmiPPC.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

nie ma takich wygod ani mozliwosci jak w wINDOWS
booszz.. czlowieku. Dopusa zainstaluj. Nawet bez dopusa wygody sa - aminet - toolbary, meusy, commodities. Jesli chodzi o 'uwygadniacze' to na ami nie masz co narzekac.
No chyba ze alt-f4 jest "niepokonalnie wygodne"...

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

1.Jestem fanatykiem AOSowym.Amige dla jej OSu mialem od zawsze.

A pomyśleć, że ja miałem swego czasu Amigę dla AmigaOS... Ciekawym jakeś odpalił AOS na tym sprzęcie skoro to (ZTCP) system dla mainframe-ów IBM-a.

Zyjecie posrod komercji, ale tez z brakiem wiary w to ze ona narzuca wlasciwy rozwoj sytuacji (No, Ktory konwertowal magisterke z FW na Worda?).

Magisterkę to się pisze w czymś co gwarantuje jakość i pewność a nie w MS Wordzie (bo pewnie o tego Worda Ci chodziło). Sam pracę magisterską pisałem w LaTeX-u i muszę przyznać, że co jak co ale MSZ to programy typu Word się przy tym chowają .

Osobiscie, mam x86 bo wole Mandraka8.1 niz Debiana na AmiPPC, Amithlona zas, bo AOSowa wydajnosc jest wielokronie lepsza niz na jakielkolwiek AmiPPC.

Osobiście wolę Debiana (którego miałem na m68k a teraz mam na x86 w domu i w pracy) a Amithlon i inne emulatory pozwalające na "używanie" AmigaOS na x86 mnie nie kręcą - brak używanych przeze mnie narzędzi, brak przeglądarki WWW na poziomie, PostgreSQL też nie chodzi... Do czego tu wracać..

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

Rulezowcow z 040 chcialem oswiecic: 604ka do Ami - to tez starzywo na plaszczyznie obecnych x86.

A co mnie to obchodzi? Nie bawię się x86. To nie jest moja działka. Bawię się Amigą, więc wydajność Amigowego hardware'u oceniam według kryteriów amigowych. Czy jeśli ktoś jest zapalonym kolarzem to też go na każdym kroku uświadamiają jaki to rower wolny w stosunku do najnowszych osiągnięć motoryzacji?

Zyjecie posrod komercji, ale tez z brakiem wiary w to ze ona narzuca wlasciwy rozwoj sytuacji (No, Ktory konwertowal magisterke z FW na Worda?).

Nie musiałem konwertować. Moją pracę dyplomową wykonałem za pomocą MSWorda i MSPowerPointa w całości na Amidze.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: