eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 27. maja, 2017, 12:04

Dodano: 2003-01-14 00:00, Autor: kb, Kategoria: AmigaOS, Liczba wyświetleń: 745

A A A

AmigaOS - nowe zestawienie cech systemu

Sympatycy AmigaOS również mogą poczytać (pdf lub html) o nowej wersji swojego ulubionego systemu operacyjnego.


Dodaj komentarz

Mateusz Gruber
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

No, brzmi całkiem obiecująco, tylko panowie, ruchy tam, można siwej brody dostać.

Odpowiedz

Rafał Sańda
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Obiecująco?

Odpowiedz mi zatem na jedno pytanie. Dla jakich kart graficznych ten system zawiera sterowniki? I nie chodzi mi o 3D...

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

"More details (especially on the supported graphics cards) to follow soon."

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

Oraz kiedy wogólę zobaczymy to "coś". Zresztą patrząc się na to co będzie w os4 cieszę się , że wybrałem MOS'a/ Pegazosa.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #4

Bez przesady, wygląda to całkiem, całkiem. Inna sprawa kiedy będzie można to zweryfikowac w praktyce.

Odpowiedz

Mateusz Gruber
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

Nie ma co się tak gorączkować. Zawsze zostaje jakaś alternatywa. Jeśli OS4 okaże się niewypałem, zostaje MorphOS. Jeśli i on się nie przebije, zawsze można skorzystać z oferty Apple. No i stara dobra Ami do zabawy zostanie na biurku, ewentualnie w pokoju młodszego braciszka.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

Dawno sie nie odzywalem, a jak juz, to narazam sie innym. Ale zycie to niebajka. Jak nie MorphOS, to AmigaOS. Jak nie AmigaOS, to MacOS. Coz, Twoj wybor. Bylem niedawno u znajomego. Sklada pecety. Na stole lezalo opakowanie plyty glownej Asusa. Zapytalem go dlaczego Asus, skoro do tej pory wolal Solteka. Odpowiedzial , ze nic sie nie zmienilo i kazal mi przeczytac co jest napisane na opakowaniu. GigaLAN, SerialATA, dzwiek szesciokanalowy na plycie, oczywiscie szybsze DDRy, itp. Cholernie droga. ok. 650 zl. Skandal z ta cena prawda? Tego samego dnia przeczytalem newsa o nowej SonyPS3. Ma miec jako glowny procesor PPC 4 Ghz. Slownie: cztery gigaherce. Chyba cztery procesory graficzne i ma byc niezla. Kiedy sie pojawi? Nie wiem. Dlaczego o tym pisze? Dlatego, ze mnie propozycje firm od Pegasosa i AmigaInc. wkurzaja. Zastanowilem sie bowiem ile moze taka PS3 kosztowac w Polsce? No, chyba ze trzy tysiace na poczatek. Pozniej cena spadnie do poltora. A nam sie wciska kit, ze plyta z G# MUSI kosztowac tez ok. 3 tysiecy. Zaznaczam, ze bardzo sie ciesze z rozwoju sprzetu i systemu Amigowego. Bardzo! ALe dopoki nie pokaze sie wersja finalna czegos (czegokolwiek) nie mam zamiaru wydawac kasy. Moj inny kolega ma tylko Amige1200 z 040/33 i on jest szczesliwy, ze ja ma. W niektorych sytuacjach, jak mowi, musi korzystac programow graficznych pod Amige, bo pecetowe czegos tam nie maja. Nie znam sie na tym. Jemu do szczescia Pegasos nie jest potrzebny. Pracuje na Amidze. Ktos tu napisal, ze Morphos na kernelu i cos tam jeszcze. A czym to sie rozni od UAE, a szczegolnie od Amithlona? Pewnie sie rozni, ale nie dla uzytkownika takiego jak ja. Mnie na razie wystarcza WinUAE, a jak ukaze sie tanszy Amithlon, bez dodatkow, to go kupie. Tym bardziej, ze zapowiadaja sie ciekawe zmiany. To jest moje osobiste zdanie. Zazdroszcze troche tym, ktorzy kupili Pegasosa. Zazdroszcze wiary w przyszlosc. Obawiam sie, ze w pewnym momencie poczuja sie jak ci co zaplacili przedoplaty phase5 albo AmigaInc. za koszulki. Ale to juz nie moje zmartwienie.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #7

Jeśli zapewnisz Pegasosowi taki rynek zbytu jak jest planowany dla PlayStation, to cena płyty z pewnością spadnie poniżej 1000PLN. Jeśli jakiś układ scalony kosztuje przykładowo 100USD za sztukę, to kupiony w 100 tys. sztuk już tylko 10USD (albo i mniej). Zastanawiałeś się kiedyś czemu tramwaj, lokomotywa czy silnik do statku kosztuje grube miliony złotych? Przecież patrząc na koszt materiałów powinny być conajmniej 10 razy tańsze. To jest właśnie efekt rozkładania kosztów produkcji i zakładanego zysku firmy na mniejszą liczbę jednostek sprzedawanego produktu. Przemyśl to dobrze. Ami-ekonomia to naprawdę utopia.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Alez ja nie zarzucam producentom, ze zawyzaja ceny. Pisalem o tym, ze nie mam zamiaru wydawac kasy na cos co jest zbyt,wedlug mnie, drogie. Rozumiem, ze plyta produkowana w setkach egzemplarzy jest i musi byc droga. Rozumiem ludzi, ktorzy chca miec cos unikalnego. W porzadku. Rozumiem tez, ze produceni plyt i systemu chca zarobic. Bo chyba zarabiaja jakies pieniadze? Dlaczego jednak nie chca zarobic wiecej? Tego nie moge zrozumiec. Przeciez podejmujac jakas dzialanosc trzeba brac pod uwage ryzyko niepowodzenia. Zaraz mi ktos powie, ze tworcy MorphOSa nie mieli pieniedzy na reklame, badanie rynku itp. To dlaczego wybrali taki dorogi wariant? Tylko oni wiedza. Oni i producenci plyt. Rozumiem tez, ze ludzie ci zwiazani byli z linia PPC przez karty z phase5. Coz, widocznie jakos slabo u nich z przewidywaniem. Czym innym jest bowiem sprzedanie karty z 060/50 i ppc za trzy tysiace komus kto liczy na to, ze jego sprzet po zakupie zacznie sie scigac z pecetami, a czym innym jest sprzedaz plyt glownych z procesorami 600Mhz w sytuacji, gdy sprzetowa dziura miedzy Amiga PPC, a pecetem stala sie nie do przeskoczenia. Kiedys juz o tym pisalem. Kilka lat temu nawet klasyczna Amiga, w niektorych zastosowaniach bila na glowe owczesne pecety. Teraz, jak chce sie zachecic ludzi do kupna nowego sprzetu trzeba miec cos naprawde wystrzalowego. I dlatego JA OSOBISCIE uwazam, ze bardzo dobrym rozwiazaniem jest Amithlon startujacy z plyty CD. A jak ktos chce zarobic na Amigowcach, to niech zaproponuje jakas lepsza rzecz. Ktos napisal, ze Amithlon nie ma przyszlosci. Moze. A co w takim razie z programistami (rowniez zagladajacymi tutaj), ktorzy pisza programy korzystajac z UAE? Pisze to wszystko bardzo rozgoryczony, a jednoczesnie pogodzony z tym, ze pozostal mi UAE. Moge pograc w mojego ulubionego "Frontiera"

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Ja piszę programy na WinUAE, ale wcale mi to nie przeszkadza sekundować nowym systemom i sprzętowi na PPC. Zamierzam takowy nabyć i pisać pod niego. Stać mnie na to. A 68k czy x86 niech się martwią inni. Ja się przesiadam. Zresztą jeśli wszyscy programiści przejdą na PPC, to userzy raczej nie będą mieli innego wyjścia jak porzucić w końcu UAE i Amithlona. Albo na rzecz następców AmigaOS pod PPC albo produktów dedykowanych x86 jak np. Windows. Przy czym mi to wisi, co wybiorą, gdyż nie żyję z pisania na Amigę. Piszę dla własnej przyjemności, jako hobby, w wolnym czasie i nie dbam o to czy ktoś z wyników tej pracy korzysta czy nie. Amiga to hobby i czas najwyższy to przyjąc do wiadomości. Albo kogoś takie hobby bawi i go na nie stać albo nie. Nie dorabiajmy do tego większej teorii, bo to nie ma sensu.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Jasne że ceny Pegasosa i AmigaONE są zbyt wysokie ale tak to już jest. Zachciało się nam PPC i to jeszcze na osobnym sprzęcie którego nie da się poza AmigaOSem/MorphOSem do niczego wykożystać no może jeszcze jakiś linuxPPC.
Inna sprawa że w PPC to raczej nie było wyboru. Albo drogie płyty główne serwerów czy stacji roboczych albo własna produkcja. Apple nie udostępniłby dokumentacji swoich płyt głównych tak aby pod Maki pisać nowe Amigowe(lub amigowo-podobne) OSy.
Ciekawą alternatywą było by przejście na x86. NIestety historia pokazała że jest to w przypadku amigi niemożliwe. Po części z powodów technicznych (endiany i inne takie) i z powodów ideologicznych. Powstały nawet 2 projekty (pseudo)systemów. Jeden to ArOS który jest implementacją AmigaOS na platformie x86 ... niestety wszystkie programy wymagają rekompilacji(a może nawet zmian w kodzie) gdyż w Arosie nie ma emulacji procesorów 68k. Tym czego brakuje w Arosie jest Amithlon (drugie rozwiązanie dla x86) z elementami pozwalającymi na bezpośredni dostęp do sprzętu.
Gdyy połączyć arosa z Amithlonem można by zrobić coś naprawdę fajnego chociaż jeszcze ktoś musiał by chcieć pod to pisać. Jak jednak pokazuje historia ... Amigowce wolą się bawić w rozwiązania drogie i o niepewnej przyszłości a że ja jestem amigowcem to też się w to bawię. I zapewne jak będę miał kasę to kupię Jakiego pegaza albo a1.

Odpowiedz

Michał Schulz
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #12 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

Powstały nawet 2 projekty (pseudo)systemów. Jeden to ArOS który jest implementacją AmigaOS na platformie x86 ... niestety wszystkie programy wymagają rekompilacji(a może nawet zmian w kodzie) gdyż w Arosie nie ma emulacji procesorów 68k.

Brakuje tez oczywiscie wielu bibliotek gdyz albo nie zostaly jeszcze przeniesione, albo ich autorzy nie chca/nie moga/nie maja checi ich przeniesc.

Gdyy połączyć arosa z Amithlonem można by zrobić coś naprawdę fajnego chociaż jeszcze ktoś musiał by chcieć pod to pisać.

Nie powstalo by. Bardzo teoretycznie byloby to mozliwe, pod warunkiem, ze natywna strona systemu zapisywala by wszystkie publiczne struktury systemu (lacznie ze wszystkimi wskaznikami do nich) w BigEndianie (mimo, ze procesor pracuje w LittleEndian i nie da sie tego zmienic). Skutek tego bylby zas taki, ze wydajnoscia by toto nie grzeszylo (ciagla konwersja BigEndian<->LittleEndian dla kazdej praktycznie operacji na danych). Do tego jeszcze emulacja m68k. To chyba troche za duzo.

A i tak fakt istnienia specjalnej wersji UAE pod arosa nikogo raczej nie zainteresuje...

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #10

Wlasnie dlatego wspomnialem o programistach piszacych na UAE. Tak jak Ty traktuje Amige jak hobby i nawet nie chce zainstalowac duzego Opusa. Wystarczy mi dopus. Mam MWB, ekran w osmiu kolorach i jest fajnie. Tylko stara wersja YAMA sprawia klopoty. Masz takze racje w tym, ze nie warto walczyc z wiatrakami. Jest jak jest.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #10

Ja uzywam pewnej aplikacji przez ciebie rozwijanej, i jestem bardzo zadowolony. Jesli chodzi o hobby, to zgoda. Jednak dla wielu (dla mnie tez) Amiga to filozofia. Po prostu na innych platformach sie mecze (nostalgia). Nie wyobrazam sobie uzytkowania tylko WinUAE. Bez sprzetowej Amigi cos by bylo nie tak.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: