eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 25. września, 2017, 13:39

Dodano: 2003-04-03 00:00, Autor: kb, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 920

A A A

AROS

AROS to jeden ze stale rozwijanych klonów systemu AmigaOS, nakierunkowany głównie na platformę IA32. Na nowej stronie systemu możemy poczytać o nowościach (Zune, Wanderer, freetype 2, Mason Icons, Regina) a także obejrzeć obrazki przedstawiające system w działaniu.


Dodaj komentarz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

slicznie tylko po co?
nie rozumiem jaka jest przyszlosc arosa. nie dzialaja na tym dotychczasowe programy, zatem to jest kolejny system kompatybilny sam ze soba. w takiej sytuacji po co isc w kierunku ograniczonego amigaos?
skoncza arosa i co? bedzie mozna przesuwac sobie okienka na pececie? w najlepszym przypadku dostanie sie tyle co robi amithlon? bezsens.
jesli wkladem arosa jest dostarczanie skrawkow kodu do mosa to niech sobie daruja arosa i oficjalnie pomoga przy robieniu mosa...

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty

nakierunkowany rządzi.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Moze to sztuka dla sztuki?

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Po co? Chyba wszystkiemu winne są ambicje głównych developerów AROS-a. W tej chwili mogą z dumą nazywać go systemem operacyjnym. Gdyby do AROS-a dodano to, co trzeba, czyli emulację 68k stałby się niczym więcej jak lepszą wersją Amithlona, na co kierownictwo teamu AROS-a nigdy nie pójdzie. I tak w imię wybujałych ambicji mamy kolejny system pisany przez 5 developerów dla 10 użytkowników. Prosty przykład - dlaczego Fabio Alemagna kierujący grupą developerów AWeba niechętnie odniósł się do użyciu mojej TTEngine w AWebie? Bo nie jest przeportowana na AROS-a, a pan F. A. jest jednym z głównych jego twórców... A przyznam, że owszem, port TTE na AROS-a leży całkowicie poza moimi zainteresowaniami (niemniej chętnie udostępnię źródła każdemu zainteresowanemu).

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #4

Ludzie, ja Was naprawde nie rozumiem. O co Wy macie pretensje. Aros zaczal powstawac w czasach, gdy jeszcze nikt nie myslal o Morphosie. Moznaby napisac, ze programisci o Morphosa powinni wlaczyc sie w powstawanie Arosa, ale uniesli sie ambicja i postanowili ze wzgledow ideowych napisac cos na PPC, a nie Intela. Od razu pisze, ze po namysle nie zamierzam wydawac kasy na Pegasosa albo AOne w obecnych, w tym drugim przypadku, przewidywalnych cenach. Dlatego cenie tworce Amithlona. To jest bomba!, a rzuca sie facetowi klody pod nogi. Wedlug mnie dokonczenie Arosa bardziej przysluzyloby sie tzw. spolecznosci Amigowej, niz zmuszanie tych lojalnych dla nazwy ludzi do wydania kilka razy wiecej kasy dla zachowania ciaglosci. Nie wierze w jakakolwiek ideowosc tworcow Morphosa i Pegasosa. Wykorzystuja stara niechec ludzi do Intela. A wystarczy porownac ceny i obecne mozliwosci. Az sie prosi, zeby porownac to do problemow w srodowisku Moakowcow po wprowadzeniu MacOSX. Dp tej pory przyjemny system "dla mniej inteligentnych", stal sie systemem dal specjalistow od Unixa. Zajrzalem ponownie po dlugim czasie na liste dyskusyjna tych ludzi. Szkoda mi ich lojalnosci dla nazwy. Przypuszczam, ze ci co maja juz maki zostana przy nich, ale nowych nabywcow bedzie coraz mniej. I tez mysle sobie, ze gdyby uzytkownicy Amig nie popierali tak w ciemno i "w zaparte" cwaniakow zarabiajacych na ich fobiach, to znalazloby sie jakies tansze rozwiazanie niz obecne. Tylko tak dalej panowie. Moze niedlugo ukaze sie nowy, niewiarygodnie superdosonaly Pegasos za ropwnie niewiarygodnie niska ene, tylko trzy razy wyzsza od obecnej.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

To jest system, który nie odpala niczego poza samym sobą! NIE jest kompatybilny z AmigaOS. Nawet przekompilowanie większości programów nic nie da ze względu na little-endian (ten, do ktorego mają niechęć uniesieni ambicją niejednolici ideowo* twórcy morphosa )

Caly AROS potrafi niewiele więcej niz soft z dyskietek dodawanych do A1200. Wiec czym to ma się przysłużyć społeczności amigowej?


*) postanowili ze wzgledow ideowych napisac cos na PPC vs wierze w jakakolwiek ideowosc tworcow Morphosa

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

vs Nie wierze w jakakolwiek ideowosc tworcow Morphosa

Odpowiedz

Jacek Piszczek
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

Co do AROSa to jest w ogóle śmiesznie, bo oni sami zajęli się portowaniem go na PPC

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

Caly AROS potrafi niewiele więcej niz soft z dyskietek dodawanych do A1200.

No co Ty - jest przeciez DUM i KUEJK. Mozliwosc odpalenia tych gier na PC w pelni uzasadnia powstanie AROSa.

Odpowiedz

Piotr Florczyk
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty

Widze, ze wszyscy zapomnieli wspomniec o jednej rzeczy. Aros (a raczej jego kod) jest przydatny przeciez jego fragmenty znajduja sie nie tylko w MorphOS'ie, ale tez w samym Workbenchu (m.in. ColorWheel). Wedlug mnie nie ma co krytykowac, bo krytyka zabila juz zbyt wiele w naszej (i tak ciagle malejacej) spolecznosci...

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: