eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 29. maja, 2017, 19:11

Dodano: 2003-10-02 00:00, Autor: kb, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1270

A A A

Dave Haynie - wywiad

Gdy myślimy o Amidze i ludziach, którzy ją stworzyli, na pierwszym miejscu jest oczywiście Jay Miner - zwany ojcem Amigi. O drugie miejsce można się sprzeczać: z jednej strony Carl Sassenrath (twórca Execa), z drugiej Dave Haynie, inżynier pracujący dla Commodore, konstruktor Amig A3000, A4000, a także legendarnej A3000+, która niestety nigdy nie weszła do produkcji.

Nie przez przypadek serwis Amiga.org (uwaga: właściciel serwisu jest obecnie pracownikiem firmy Genesi) przeprowadził z nimi wywiady. Dave Haynie znany jest z tego, że zawsze mówi wprost co myśli, nie inaczej jest i tym razem. Dave opisuje wiele ciekawych wydarzeń ze swojej kariery zawodowej, ale najciekawsze wydaje się być to, co ma do powiedzania o bieżącej sytuacji Amigi. Zapytany co myśli na temat AmigaOS 4 i MorphOSa, bez ogródek odpowiada: Nie używałem żadnego z nich. Chciałbym pobawić się AmigaOS 4 i podejrzewam, że będę mógł. Nie wiem dlaczego miałbym zawracać sobie głowę MorphOSem. Nie wydaje mi się, żeby potrafił cokolwiek więcej niż mogę zrobić na Windowsie lub Linuksie. To nie jest AmigaOS, nie ma żadnych powodów dla których miałbym być lojalny i wypróbować go. Można na nim uruchomić oprogramowanie z AmigaOS, ale... hej! wiadomość z ostatniej chwili, to samo można zrobić używając: Linuxa, Windowsa, MacOSa, BeOSa - na nich też działa amigowe oprogramowanie. Dużo więcej na ten temat, a także inne ciekawe informacje znajdziecie w samym wywiadzie na serwisie Amiga.org. Mnie osobiście interesuje kto pierwszy zarzuci panu Hayniemu populizm, stronniczość i brak wiedzy odnośnie Amigi?


Dodaj komentarz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

Ja bym mu zarzucil ignorancje, bo jak sam twierdzi nigdy nie widzial MOS i porownuje go do "uruchamiaczki" programow dla AOS jednoczesnie sugerujac, ze to zwykly emulator taki jak UAE, Amithlon czy inny Fellow. Jedyne co rozni MOSa od AOS to nazwa !

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Swieta racja. Wyjatkowo lamerska wypowiedz. I nie mowie tutaj tylko jako MOSowiec. Gdybym byl po przeciwnej stronie barykady to tez bym tak powiedzial. Gostek sam przyznal, ze AmigaOS4 chcialby sie pobawic tylko z ciekawosci. Nie widzi sensu uzywania tego, bo nic mu to nie daje w porownaniu z windows czy linux. Wyraznie dal do zrozumienia, ze liczy sie dla niego TYLKO nazwa. Naprawde zrobil sobie niezla siare taka wypowiedzia.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty

Można na nim uruchomić oprogramowanie z AmigaOS, ale... hej! wiadomość z ostatniej chwili, to samo można zrobić używając: Linuxa, Windowsa, MacOSa, BeOSa

Natywnie?

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty

Nawet taki guru jak Haynie nie da rady na Linuxie, Windowsie, MAcoSie czy BeOSie odpalić amigowego oprogramowania pod PPC. Powinien to wiedzieć. No, ale skoro sam przyznaje, że PPC w Amidze, go g... obchodzi i nie miał do czynienia, to pozostaje mu jedynie współczuć zacofania. Pewnie do dziś ma żal do całego świata, że 680x0 się skończyło a jego najmłodsze dziecko (A3000+) zdechło przed narodzinami.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

A może chodzi tylko o to że nazwa Amiga jest w świecie kojarzona , dobrze lub źle , ale zawsze kojarzona , a nazwa Pegasus jakos nie bardzo . I może dlatego przyznał że chciałby pobawić się OS4.0 a nie MorphOS , zawsze to kontynuacja czegoś nad czym sam pracował i tworzył , a Pegaz jest dla niego obcą platformą ot taki kolejny komputer.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

Tu nawet nie chodzi jak kojarzy sie nazwa Pegasos.

Chodzi o to że jak ktoś poświęcił jakiś kawałek życia jakiejś marce to nie ma się co dziwić że jest do niej przywiązany.
Dave Haynie jest częścią historii Amigi i AmigaOS.
Prawie każdy kto mówi o hostorii Amigi mówi o Jay`u, Dave`ie i innych twórcach komputera i systemu.
Każdy kto mówi o Pegasosie i Morphosie wspomina jedynie o Shmidt`cie i Phase5 zupełnie jak by Jay Miner, Dave Haynie nigdy nie istnieli.

Jay Miner gdyby żył też by napewno "w ciemno" powiedział "AMIGA" , bo poprostu sam tą nazwę wybrał, bo ta nazwa to jego życie to jego zdrowie i życie które utracił poświęcając się swojej pracy.

Mówicie że nazwa nie ma znaczenia.

A ja twierdze że nazwa to jedyne co jeszcze ma znaczenie. AmigaOS i Morphos coraz mniej różnią się od Windowsa a użytkownicy sami potwierdzają w jakim kierunku chcą iść. Może nie mówią otwarcie o windowsie i jego możliwościach ale do Linuxa chętnie by swoje systemy opodobnili.
Nazwa to jedyne co mi przypomina że Amiga to moja droga.
Sorry ale Pegasos/Morphos choćby nie wiem jak rozbudowany zawsze będzie miał mniejsze możliwości od PC/Windows.
Dla mnie więc sprawa jest prosta albo Amiga (A1/os4) albo PC/windows.
Morphosa jeżeli będe używał to tylko wersji na csppc i to tylko z powodu braku kasy na PCta.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: brak daty

Na marginesie: wart odnotowania jest fakt, iz zmienila sie tresc "cytatu miesiaca", przechrzczonego onegdaj z "cytatu tygodnia" (tak naprawde to powinien byc chyba nazwany "cytatem polrocza") ))

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #2

Gdybym byl po przeciwnej stronie barykady to tez bym tak powiedzial.

No cóż, jeśli mówisz o barykadach, to może lepiej, że po Pegasowskiej stronie...

Wyraznie dal do zrozumienia, ze liczy sie dla niego TYLKO nazwa. Naprawde zrobil sobie niezla siare taka wypowiedzia.

Dał do zrozumienia? A ja myślałam, że wyraził swoją opinię i nie mogę się tej siary dopatrzeć.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

nie mogę się tej siary dopatrzeć

Boś ślepa

Tak powaznie czy naprawde tego nie widzisz ? Nie widzisz tej ignorancji ?

Nie wiem dlaczego miałbym zawracać sobie głowę MorphOSem

To nie wystarczy ?

Tekst z odpalaniem Ami softu pod Widowsem i innymi mnie rozmontowal. Ciekawe w jakis sposob ? Jakbym zainstalowal Magellana na MOSa to głowe dam sobie uciac, ze sie nie kapnie, ze nie pracuje na AOS. Jedynie to moze go zbyt duza predkosc zastanowic.

Odpowiedz

Marek Grudnik
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

Sugerujesz że AOS4 będzie miął większe możliwości od PC/Windows? Ciekawe założenie... jakiś przykład?

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: brak daty

Rozbawiło mnie ostrzeżenie przed tym, że właściciel serwisu jest pracownikiem Genesi. Czy autor newsa chciał zasugerować, że to może mieć wpływ na treść wywiadu? To może jeszcze tutaj przy logu eXeca walnąć banner "Uwaga właściciel serwisu jest betatesterem AmigaOS4"? A teraz do rzeczy. Dave Haynie jest owszem amigową legendą, ale to tylko człowiek, z własnymi emocjami i własnym punktem widzenia. Kreowanie tego, co powiedział, na prawdę objawioną (cytat tygodnia) jest przesadzone. Hayniemu "nie wydaje się", że na MorphOS-ie może zrobić więcej niż na Windowsie i Linuksie. Ma rację, ale czy z drugiej strony na Amiga OS4 można zrobić coś więcej? Też mi się "nie wydaje", przy czym o ile Haynie nie ma ochoty zawracać sobie głowy MorphOS-em i sam się przyznaje, że nie ma pojęcia o czym mówi, to ja staram się w miarę możliwości śledzić rozwój AmigaOS 4. Oczywiście trudno Hayniemu zarzucić brak wiedzy na temat Amigi, ale moim zdaniem brak mu wiedzy na temat MorphOS-a. Co ciekawe ten sam Dave Haynie szeroko wypowiadał się kilka lat temu nad bezsensownością używania w komputerach procesorów innych niż kompatybilne z intelowym x86 i uważał, że próby oparcia nowej Amigi na PPC są skazane na porażkę i pozbawione większego sensu. Systemem OS 4 Haynie chciałby się "pobawić", jasne jest chyba, że nie traktuje już od dawna Amigi poważnie, a jego wypowiedzi przypominają wynurzenia wielu innych byłych amigowców "nawróconych" na Windows czy Linuksa i odreagowujących związaną z tym frustrację.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

Nazwa Pegasus jest na świecie kojarzona znacznie bardziej niż Amiga. Chyba chodziło Ci o nazwę Pegasos ;->

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Boś ślepa
Ojej, tak nieladnie do damy...

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: brak daty

Przebrnąłem przez cały oryginał, myślę, że pan Haynie najlepiej określił swój stosunek do Amigi mówiąc, że bardziej kręci go to, że może za jedyne 100 dolarów podrasować swojego peceta z 800 MHz na 1,9 GHz, niż jakiś tam MorphOS czy AmigaOS 4.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #12

Przecież to tylko literówka nic więcej , czy użytkownicy pegaza zawsze muszą czepiać się drobnostek ??. Wiadomo o co mi chodziło , słowo Amiga coś w świecie komputerowym znaczy , prawie każdy użytkownik komputerów gdzieś się spotkał z tą nazwą ( Click--> opis UAE , ŚGK ---> UAE , CD-Action --> wspomnienia , Chip--> AmigaOne ) a pegaz jest znany tylko amigowcom i to tym którzy mają dostęp do sieci.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #15

Ja nie jestem użytkownikiem Pegaza.

PS. Fajne pisma czytasz. Ile masz lat? 13?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

A ja myślałam, że wyraził swoją opinię i nie mogę się tej siary dopatrzeć.

Powiedz mi dlaczego ten gostek zaklada, ze MorphOS ma mniejsze mozliwosci od Window/Linux a AmigaOS4 nie? Przeciez on nie ma o tym zielonego pojecia. Czy on przypadkiem nie ma jakiegos polskiego pochodzenia? Wypowiadanie sie na temat tego czego sie nawet nie widzialo/dotykalo jest cecha Polakow. Ten gostek nawet nie wie, ze MorphOS jest dokladna kontynuacja tego co oni robili. On nawet nie chce tego wiedziec, a wydaje jakies sady. Dla mnie to jest buractwo maksyamlne i nie wierze, ze tego nie mozesz jakos zauwazyc. Z jednej strony zarzuca sie MorphOSowi, ze to tylko (cytuje) "OS3.1 pod PPC" a z drugiej strony, ze ma za malo wspolnego z Amiga. Przeciwnicy MOSa naginaja sobie "amigowosc MOSa" jak chca w zaleznosci od potrzeb i sytuacji. To tez jest buractwo i MUSISZ sie z tym zgodzic, bo to co napisalem ma sens.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: brak daty

Mnie osobiście interesuje kto pierwszy zarzuci panu Hayniemu populizm, stronniczość i brak wiedzy odnośnie Amigi?

Braku wiedzy odnosnie Amigi 3000 i starego AmigaOS 3 nie zarzuce Hayneimu. Ale zarzce mu KOMPLETNY brak jakiejkowliek wiedzy w sytuacji AmigaOS4, MorphOS, Pegasos, AmigaONE. Facet ABSOLUTNIE sie nie orientuje w obecnej sytuacji i nie ma zielonego pojecia na temat tego co probuje oceniac. Przeciez on nawet nie wie, ze MorphOS jest dokladna kontynuacja tego co sam robil. Ktos kto napisal, ze jego obchodzi tylko naklejka na obudowie jest dla mnie nikim. Moze sobie wolec co tylko chce ale niech poprze to jakims argumentem.

KB, widzisz cos bezsensownego w tym co napisalem?

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

i MUSISZ sie z tym zgodzic, bede chcial i humor mial(hihihi

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #15

pegaz jest znany tylko amigowcom i to tym którzy mają dostęp do sieci.

No i co z tego? Gdybym sie kierowal tym co jest najbardziej znane to uzywalbym peceta z winda. To ZADEN argument. Jezeli ktos nie zna MorphOSa to jego sprawa. Co MNIE to obchodzi?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #21 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #18

KB, widzisz cos bezsensownego w tym co napisalem?

Po pierwsze widzę brak szacunku dla Hayniego ("gostek", "lamerska wypowiedz"). Jeśli nie szanujesz wypowiedzi człowieka, który nie jedną Amigę stworzył i ma na temat tego komputera znacznie większe pojęcie od Ciebie, to co się dziwić, że nie szanujesz mnie i innych rozmówców na tym portalu.

Wracając do bezsensu Twojej wypowiedzi. Oczywiście przekręciłeś w swoim komentarzu słowa wypowiedziane przez Hayniego. Haynie założył, że MorphOS ma mniejsze możliwości od Windowsa/Linuksa. Natomiast nie wspominał nic o możliwościach systemu AmigaOS 4 w porównaniu z tamtymi systemami.

Skąd taka niesprawiedliwość?

Haynie znając historię i losy Amigi przykłada inną miarę do AmigaOS, a inną do nowego systemu, który wchodzi na rynek i próbuje znaleźć na nim miejscie dla siebie. MorphOS jest przykładem takiego "młodego" systemu. Według Hayniego taki system musi konkurować z Windows/Linuxem, aby warto było zwrócić na niego uwagę.

Dodatkowo Haynie nie szanuje MorphOSa i jego Twórców za to, że żerują na AmigaOS i społeczności amigowej. System MorphOS został stworzony na obraz i podobieństwo AmigaOS i jedyne czego na razie dokonał to skuteczny podział społeczności amigowej.

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

System MorphOS został stworzony na obraz i podobieństwo AmigaOS i jedyne czego na razie dokonał to skuteczny podziałspołeczności amigowej. wiesz, dzieki temu, ze powstal MOS AINC przypomniala sobie, ze obiecala kiedys system na PPC, po fiasku rozmow z MOS-teamem zlecila stworzenie OS4 Hyperionowi, tak wiec powinienes sie cieszyc, ze MOS powstal, inaczej nie mialbys czego testowac
Co do nowych, alternatywnych systemow, to jakby nie bylo D.H. jest wspoltworca BeOSa...

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Według Hayniego taki system musi konkurować z Windows/Linuxem, aby warto
było zwrócić na niego uwagę.



I pomyslec, ze swojego czasu Dave Haynie w wywiadzie dla "Amiga Review" powiedzial:UNIX/Linux, Windows, and most primitive OSs are static.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #24 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

Przypisywanie roli sprawczej w powstawaniu AmigaOS 4 MorphOSowi jest cokolwiek na wyrost, niemniej na pewno MOS ma swój udział jeśli idzie o tempo powstawania AmigaOS 4.

Zauważyłem, że nic tak nie mobilizuje developerów AmigaOS 4 jak krytyka ich systemu. Tu rzeczywiście należy oddać hołd wszystkim użytkownikom MOSa, którzy tak zawzięcie krytykują AmigaOS 4 na wszelkiego rodzaju portalach. Tak trzymać panowie!

Dave Haynie, jeśli przeczytałeś cały wywiad, był współtwórcą wielu systemów, które czerpały z Amigi i technologii amigowych. Zwróć jednak uwagę, że nie wmawiano amigowcom, że BeOS to taki AmigaOS, tylko lepszy, bo natywny na PPC, w dodatku stworzony przez ludzi, którzy mają olbrzymi wkład w Amigę. A tego typu tłumaczenie jest normą w przypadku MorphOSa.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Po pierwsze widzę brak szacunku

Ja widze nazywanie rzeczy po imieniu.

...został stworzony na obraz i podobieństwo...

To jest genialne !

jedyne czego na razie dokonał

Ah, jak jestes zaslepiony. Poruszenie Amigowego rynku to nic ? Kontynuacja dawno zapomnianych programow to nic ? Nowe programy to nic ?

Odpowiedz

Marcin Kwiatkowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

Jay Miner gdyby żył też by napewno "w ciemno" powiedział "AMIGA" , bo poprostu sam tą nazwę wybrał, bo ta nazwa to jego życie to jego zdrowie i życie które utracił poświęcając się swojej pracy.
Abstrachujac od AmigaOS4 i AmigaONE. Gdyby sp. Jay Miner zyl to pewnie by sie zlapal za glowe, co firma Amiga Inc i jej poprzednicy zrobili z Amigi, jaka stworzyl.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #16

Ile mam lat ? 25 , i nie czytam a przeglądam , bo mam okazję ot co i to za darmo

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #24

Haynie, jeśli przeczytałeś cały wywiad, był współtwórcą wielu systemów, które czerpały z Amigi i technologii amigowych. Zwróć jednak uwagę, że nie wmawiano amigowcom, że BeOS to taki AmigaOS, tylko lepszy, bo natywny na PPC, w dodatku stworzony przez ludzi, którzy mają olbrzymi wkład w Amigę.

Bardzo zabawny jesteś, jak zwykle. Oczywiście w swoim wywodzie zapomniałeś o tym, że MorphOS jest kompatybilny z AmigaOS, uruchamia jego oprogramowanie, i ma API zgodne z nim. Taki mały, a jednocześnie jak ważny "szczegół".

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Haynie znając historię i losy Amigi przykłada inną miarę do AmigaOS, a inną do nowego systemu, który wchodzi na rynek i próbuje znaleźć na nim miejscie dla siebie. MorphOS jest przykładem takiego "młodego" systemu. Według Hayniego taki system musi konkurować z Windows/Linuxem, aby warto było zwrócić na niego uwagę.

I oczywiście AmigaOS4 będzie takim systemem, bo gdzieżby inaczej ...

Dodatkowo Haynie nie szanuje MorphOSa i jego Twórców za to, że żerują na AmigaOS i społeczności amigowej.

To już niestety jego problem, że w taki prymitywny i krótkowzroczny sposób interpretuje sytuację.

System MorphOS został stworzony na obraz i podobieństwo AmigaOS i jedyne czego na razie dokonał to skuteczny podział społeczności amigowej.

Przypomnij sobie z łaski swojej który z obu systemów (AOS4/MOS) zaczął powstawać jako pierwszy. Gdyby nie wybryk AmigaINC to dziś jedynym systemem byłby MorphOS, i żadnego podziału by nie było. Parszywa firma, która posiadała parszywe pomysły. Oby ziemia jej lekką była.

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

A Ty jak widzę już się na dobre zadomowiłaś w chórkach u Pana K.Bielskiego...

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Boś ślepa

Tak powaznie czy naprawde tego nie widzisz ? Nie widzisz tej ignorancji ?

Nie wiem dlaczego miałbym zawracać sobie głowę MorphOSem

To nie wystarczy ?

Żart wyszedł Ci na poziomie ..... wpisz co chcesz. Tobie widzę, że wystarczy, ja lubię dystans i całość myśli zawartej w artykule. Pegasos podzielił środowisko i to widać wszędzie. Pegasowcy tylko tego nie chcą zobaczyć i własnym korzeniom życzą śmierci. Chyba że to juz nie są ich korzenie?

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #31

Żart...

Tak naprawde to nie byl do konca zart

ja lubię dystans i całość myśli zawartej w artykule

A to ciekawe. Jakby tak bylo to bym nawet nie smial sie odezwac. Nadal twierdzisz, ze Dave H. nie jest ignorantem ?

Ponadto chce powiedziec, ze smiac mi sie ogolnie chce jak to czytam i chyba zagladam tu w celach czysto rozrywkowych.

Przebrzydla Pegasosowca, ale za to jaka zadowlona ze swojej powernej AMIGI !

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #33 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #31

Pegasowcy tylko tego nie chcą zobaczyć i własnym korzeniom życzą śmierci.

Czy ja komus zycze smierci? Marze o chwili gdy MorphOS przestanie byc opluwany na kazdym kroku. Jeszcze nie widzialem zeby jakikolwiek zwolennik OS4 powiedzial cokolwiek pozytywnego na temat MorphOSa. Cokolwiek powie posiadacz Pegasosa to zawsze jest atakowany. Zwolennicy OS4 na zmiane jak im wygodnie nazywaja Pegasosa albo zwykla Amiga nie wnoszaca nic nowego ("OS3.1 pod PPC") albo czyms co nie ma nic wspolnego z Amiga. Mogliby sie w koncu zdecydowac...

A MorphOS w takim samym stopniu jest odpowiedzialny za podzial srodowiska jak AmigaOS4! Jak rozpoczeto prace nad MorphOS to AmigaOS4 nawet nie byl w planach. To zwolennicy OS4 plujac na Pegasosa odcinaja sie od swoich korzeni. Przeciez to oni przez wiele lat uzywali Amig z phase5 czy DCE. Kto do dzisiaj uzywal tylko sprzetu firmy Amiga czy Commodore? Juz zapomnielismy o Blizzardach, CyberStormach, C/BVision? Przeciez na nich wlasnie testuja OS4. MorphOS byl wynikiem kompletnego braku dzialania ze strony Amiga Inc. Gdyby tam cokolwiek sie dzialo to zapewne MorphOS by nie powstal.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #6

"Jay Miner gdyby żył też by napewno "w ciemno" powiedział "AMIGA" , bo poprostu sam tą nazwę wybrał, bo ta nazwa to jego życie to jego zdrowie i życie które utracił poświęcając się swojej pracy"

Ale patrzac w zrodla MorphOSa zobaczylby dokladnie to samo co w zrodlach AmigaOS4 tylko w nieco bardziej zaawansowanym stadium. Zobaczylby dokladna kontynuwacje swojego dziela. Zobaczylby spora grupe ludzi zafascynowana tym co stworzyl i kontynuujaca z BARDZO DOBRYM skutkiem jego dzielo. Mysle, ze mowiac tak ciut obrazasz Minera. On na pewno nie byl taki wrazliwy na punkcie "naklejek". Nie sadze zeby wypowiadal sie o systemie ktorego nawet nie widzial (MorphOS).
A tak swoja droga to naprawde szkoda, ze Miner tego nie dozyl...

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #10

Jak Ty nic nie rozumiesz ))

Napisałem tylko że jak mam już siedzieć w tym zacosanym bagnie to tylko ze względu na nazwę "AMIGA" do której czuję sentyment.
nazwa Morphos mnie nie rusza.
Dlatego właśnie napisałęm że jak bym miał zrezygnować z AmigaOS to przeniósł bym się napewno na coś lepszego a nie na takie samo zacofanie jakim jest Morphos.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

Czy autor newsa chciał zasugerować, że to może mieć wpływ na treść wywiadu?

Myślę że raczej chciał podkreślić uczciwość właściciela tego serwisu który pomimo niepomyślnego dla Morphosa stanowiska jakie zostało przedstawione w wywiadzie postanowił go opublikować.

Dave Haynie jest owszem amigową legendą, ale to tylko człowiek,

Prawda.

Hayniemu "nie wydaje się", że na MorphOS-ie może zrobić więcej niż na Windowsie i Linuksie. Ma rację, ale czy z drugiej strony na Amiga OS4 można zrobić coś więcej?

Jasne że nie ... ale chyba trochę nie zrozumiałeś.
Moim zdaniem chodzi tu o to że skoro Morphos jak i OS4 są w miarę podobnie upośledzone w stosunku do nowoczesnych systemów to dlaczego się odcinać od pięknej historii Amigi i wybierać Morphosa/Pegasosa który jest tylko klonem ?
Inaczej: skoro już siedzieć przy zacofanym komputerze to niech to będzie komputer o którym będzie można mówić z sentymentem

Oczywiście trudno Hayniemu zarzucić brak wiedzy na temat Amigi, ale moim zdaniem brak mu wiedzy na temat MorphOS-a.

Racja... ale nie wiem czy ktoś dla kogo nazwa jest najważniejsza świadomość że morphos to prawie idealny klon AmigaOS, był by w stanie zmienić światopogląd.

uważał, że próby oparcia nowej Amigi na PPC są skazane na porażkę

I chyba miał/ma rację. Amiga oparta o drogi hardware PPC nigdy nie zdobędzie choćby 0,05% rynku komputerowego.Oparta o intela już spokojnie mogła by powalczyć z wieloma alternatywnymi systemami na X86.

nie traktuje już od dawna Amigi poważnie,

I się nie ma co dziwić. Jest Realistą ... i wybrał to co teraz jest na topie. Na dobrą sprawę każdy kto ma w domu także PCta , Amigi używa do Pobawienia się ... no bo PC jest do pracy, oglądania filmów, grafiki, muzyki, tekstów ...

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

Powiedz mi dlaczego ten gostek zaklada, ze MorphOS ma mniejsze mozliwosci od Window/Linux a AmigaOS4 nie?

On wcale nic takiego nie zakłada.
On jedynie stwierdza że Windowsa czy linuxa ani Morphos, ani AmigaOS4 nie dogoni a jak ma się zainteresować czymś zacofanym to zdecydowanie czymś z "amigą" w nazwie

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #18

KOMPLETNY brak jakiejkowliek wiedzy w sytuacji AmigaOS4, MorphOS, Pegasos, AmigaONE.

Ja wcale nie był bym taki pewny tego braku wiedzy. Haynie jest świadomy sytuacji amigi i tego co się z nią dzieje. Gdyby tak nie było to nie udało by się zrobić z nim wywiadu .... bo skoro już taki sklonowany to po co ma gadać z jakimiś popiepszonymi Owcami.

MorphOS jest dokladna kontynuacja tego co sam robil.

No właśnie nie.
Morphos nie jest żadną kontynuacją. Kontynuacją by był gdyby opierał się na źródłach dawnego AmigaOS ... a tak nie jest gdyż jedyne prawa do tych źródeł posiada AmigaINC.
Morphos może być conajwyżej rozwojową wersją klona AmigaOSu ... systemem skopiowanym.

KB, widzisz cos bezsensownego w tym co napisalem?

Ja widzę mnustwo bezsęsu

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

"gostek", "lamerska wypowiedz"

Ja na kazdego mowie "gostek" i nie jest to obrazliwe w moich ustach. A wypowiedz jest MAKSYMALNIE lamerska. Zaraz to popre argumentami.


"Dodatkowo Haynie nie szanuje MorphOSa i jego Twórców za to, że żerują na AmigaOS i społeczności amigowej."

Wiekszej dwulicowosci nie widzilem jak zyje!!! Jak on smie cos takiego powiedziec! Jest ostatnia osoba ktora ma prawo cos takiego powiedziec! Co on mysli, ze my skleroze mamy? Sam stworzyl komputer PIOS ONE, ktory mial dzialac pod systemem PowerOS. Zapomnial juz? Czym roznil sie PIOS ONE od Pegasosa (poza oczywistymi roznicami wynikajacymi z postepu)? NICZYM! To i to byla platforma oparta na PPC na ktorej mial dzialac nowy natywny system (POS) oraz Linux i BeOS. Przeciez jak czytam o tym PIOSie to tak jakbym czytal dane Pegasosa. Dlaczego PowerOS nie nazywal sie AmigaOS? Czym roznil sie w zalozeniach (bo przeciez nic wiecej nie powstalo) PowerOS od MorphOS?
Dave Haynie jest poprostu ZALOSNY! Jak sam tworzyl nowa maszyne ppc z nowym systemem to wszystko bylo OK, a jak teraz ktos cos takiego stworzyl i poszedl 100 razy dalej niz on to juz jest "zerowanie na AmigaOS"? Wybaczcie ale niezaleznie od tego czy ktos jest zwolennikiem OS4 czy MOS na pewno widzi, ze ten czlowiek jest normalnym gadaczem, ktory nagina sobie wszystko pod siebie. Taki dwulicowy cudak na pewno nie bedzie dla nie autorytetem. Jest dla mnie historia, ktora konczy sie na A3000. W tej chwili jest mniej warty niz ikona RamDysku w Amidze/Pegasosie.

Jakie to szczescie, ze moj angielski jest na takim samym poziomie jak konsekwencja Hayniego... Jakbym lepiej "szprechal" to kazalbym mu sie wytlumaczyc z tego dlaczego to co on robil to bylo OK, a to samo robione dzisiaj jest "zerowaniem", "przyczyna podzialu" i nie zasluguje na szacunek! Moze dlatego, ze jemu sie nie udalo? Zalosny dzieciak...

W zwiazku z tym proponuje temat zakonczyc, bo ten cudak nie jest wart juz ani jednego znaku wklepanego w IBrowse...

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #26

Gdyby sp. Jay Miner zyl to pewnie by sie zlapal za glowe, co firma Amiga Inc i jej poprzednicy zrobili z Amigi, jaka stworzyl.

To fakt. Aczkolwiek To sama Commodore wydała wyrok na amigę. Pogrzebała ją tak głęboko że przez lata nikt nie był w stanie doprowadzić tego do normalności.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #29

oczywiście AmigaOS4 będzie takim systemem, bo gdzieżby inaczej ...
OS4 nie musizwracać na siebie uwagę gdyż ma już swoją markę.
Wystarczyło krzyknąć w sieci wychodzi nowa AMIGA i nowy AMIGA OS a już kilka polskich czasopism napisało coś o AmigaONE i AmigaOS4.
W przypadku Morphosa nikt na to nie zwróci uwagi bo se pomyśli że to kolejny gówniany system jakich wiele ostatnio powstaje.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #33

Jeszcze nie widzialem zeby jakikolwiek zwolennik OS4 powiedzial cokolwiek pozytywnego na temat MorphOSa.

To ja powiem coś pozytywnego:

Morphos jest dobry bo ma natywny SHELL )

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #39

Ja na kazdego mowie "gostek"

na Ojca Świętego też?

NO COMMENTS !!!

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: brak daty

dawno nie komentowalem to teraz sobie ulze. generalnie to jest news do kitu. wg schematu "o, autorytet i to na portalu skazonym przez wroga powiedzial cos zlego na temat nielubianego systemu, wycinamy, dodajemy jeszcze podjudzajacy opis i od razu amigaos4 jest lepszy, dziala szybciej, stabilniej i wychodzi wczesniej."

pan hayne zrobil wiele dobrych rzeczy, ale ta wypowiedz mu nie wyszla.

wypowiada sie na temat na ktory jak sam przyznal nie ma zielonego pojecia! (budowanie a3000 nie zaznajmia z morphosem, a i sama chec odpalenia os4 nie wystarczy zeby go poznac). sladowe argumenty sa uogolniajace i tak nietrafione, rownie dobrze mozna by pozamieniac nazwy w tej wypowiedzi (argumenty za os4 dotycza mos, przeciw mos dotycza os4).

milego trolowania podczas czekania na os4, papa

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #42

MorphOS jest dobry bo ma natywny SHELL

Jak i całą resztę. MorphOS jest cały natywny.

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #46 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

To ten gostek ma dzieci? A myslalem ze im nie wolno. Czego to sie czlowiek w tym execu nie dowie...

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #37

On jedynie stwierdza, że Windowsa czy Linuksa ani MorphOS, ani AmigaOS4 nie dogoni, a jak ma się zainteresować czymś zacofanym [...]

Aha, czyli przyznajesz, że Amiga OS4 jest systemem zacofanym? .

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

Moim zdaniem chodzi tu o to że skoro Morphos jak i OS4 są w miarę podobnie upośledzone w stosunku do nowoczesnych systemów to dlaczego się odcinać od pięknej historii Amigi i wybierać Morphosa/Pegasosa który jest tylko klonem.

Błąd tkwi w sformułowaniu "podobnie upośledzone". MorphOS nie jest rozwijany po to, by być systemem upośledzonym. Od OS 3.1, który był dla niego punktem wyjściowym, dokonał się wielki postęp, a rzeczy, nad którymi obecnie pracujemy, to upośledzenie znacznie zredukują. Jeżeli OS4 jest pisany dla nostalgików pasjonujących się piękną historią Amigi, to w porządku, oni go wybiorą. MorphOS jest przeznaczony dla użytkowników a nie do skansenu.

Racja... ale nie wiem czy ktoś dla kogo nazwa jest najważniejsza

I tu tkwi cały problem, jeżeli ktoś ocenia jakość systemu operacyjnego rozpatrując jego nazwę, to cóż, jest to z pewnością jakieś kryterium, ale trudno taką osobę brać na poważnie...

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #44

W zasadzie masz rację ale...:

wypowiada sie na temat na ktory jak sam przyznal nie ma zielonego pojecia!

Dave nie wypowiada się na temat Morphosa. Przedstawia jedynie pubkt widzenia osoby używającej systemu Windows/Linux ktróra pamięta że kiedyś było coś takiego jak Amiga. Osoba taka na AmigaOS zwróci uwagę a na Morphosa nie popatrzy bo niby po co - nie kojaży się to z Amigą a konkurencja do Windowsa żadna.

Najlepszy przykład że wystarczyło rzucić hasło aby w czasopismach pojawiły się newsy o powrocie Amigi. O Morphosie już nikt nie pisze bo i po co ... podobnych mizernych systemów pojawia się pewnie kilka w ciągu roku. AmigaOS4 też jest mizerny w porównaniu z Windowsem ... ale ma NAZWĘ która jest kojażona.

Pozwolę sobie zamieścić przykład:

Wpisałem w Google :"New Amiga Operating system"

Pojawiło się 10 stron po 10 adresów (może i więcej tego jest ale tyle google pokazuje na początek).
2 pierwsze Adresy to AmigaOS4, kolejny to Aros kilka następnych to jakieś linki do serwisów newsowych (które nikogo nie zainteresują ... nigdzie jednak się nie pojawia morphos a już tymbardziej nie w interesujący sposób.
Na kolejnych stronach pojawiają się BeOSy, Linuxy, a Morphosa NIET ... (doszedłem do 3ciej strony- dalej mi się nie chciało). Nawet jeżeli gdzieś tam link do Morphosa jest to raczej przeciętny sklonowany amigowiec który chciałby sobie kupić teraz nową amigę z nowym systemem operacyjnym , nie zainteresuje się nim poprostu.

Nie uważam wcale tego za argument na temat wyższości OS4 nad Morphosem. Chodzi mi raczej o wytłumaczenie postawy Davea. Jest ona dla mnie zrozumiała. Z drugiej strony Nazwa jednak ma znaczenie. I nie mnie muszą morphosowce przekonywać że jest inaczej. Ja wiem co to Morphos a co AmigaOS4.
O braku znaczenia nazwy niech przekonują tych których o których pisałem.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #50 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #47

Aha, czyli przyznajesz, że Amiga OS4 jest systemem zacofanym? .

Tak w stosunku do Linuxa czy Windowsa , ale stosunku do tych systemów to prawie każdy inny system jest zacofany ... nie ma co się czarować w tym i Morphos jak i OS4.

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

Powiedz mi dlaczego ten gostek zaklada, ze MorphOS ma mniejsze mozliwosci od Window/Linux a AmigaOS4 nie?

Napisał że Morphs ma mniejsze możliwości od Windowsa/Linuxa i wyjaśnił chyba dlaczego. Nie doczytałam się stwierdzenia, że AmigaOS4 ma takie same możliwości jak Windows/Linux. Może jestem ślepa, naiwna i guzik wiem o systemach amigowych, ale nawet dla mnie laika jest jasne, że jeśli system rozwijany jest przez coraz mniejszą grupkę, to nie wytrzymuje konkurencji. O podziale środowiska napisał jasno i tu się z nim zgadzam.

Co do cech Polaków, to w tym wątku jest ich aż za dużo. Przykłady:

Boś ślepa

PS. Fajne pisma czytasz. Ile masz lat? 13?

To tez jest buractwo i MUSISZ sie z tym zgodzic

Ktos kto napisal, ze jego obchodzi tylko naklejka na obudowie jest dla mnie nikim.

Ten do mnie:

A Ty jak widzę już się na dobre zadomowiłaś w chórkach u Pana K.Bielskiego...

To skomentuję krótko: zabrakło argumentów na moją prośbę o uzasadnienie, więc dalej częstujesz mnie dogmatami.

I kolejny do mnie:

Żart...

Tak naprawde to nie byl do konca zart

Ponadto chce powiedziec, ze smiac mi sie ogolnie chce jak to czytam i chyba zagladam tu w celach czysto rozrywkowych.

To już rozrywka na acp stała się nudna? Trzeba pokazać własny poziom w kolejnym miejscu?

Znudziło mi się już szukać dalej tych polskich smaczków.

On nawet nie chce tego wiedziec, a wydaje jakies sady. Dla mnie to jest buractwo maksyamlne i nie wierze, ze tego nie mozesz jakos zauwazyc.

Nie chce się zajmować MorphOSem, bo dla niego bez nazwy Amiga i w podzielonym i skłóconym środowisku amigowym ma on jeszcze mniejsze szanse jak AmigaOS 4, która chociaż nazwą kojarzy się ludziom z czymś, co kiedyś było najlepsze. I mam wrażenie, że gdyby miał przyłożyć rękę do AmigiONE, to nie dlatego, że jest konkurencją dla windy/linuxa, a właśnie z tego sentymentu do nazwy. Ten sentyment jednak Morphowcy pięknie i po polsku opluwają. Bo przecież po co komu starzy amigowcy, którzy zaszli już na swoje stabilne pozycje i śmią wypowiadać własne zdanie. Łatwiej przyczepić im łatkę lamerów, którzy nic nie wiedzą o Amidze, niż uważnie wczytać się w tekst i pomyśleć. Przecież Dave Haynie przy obecnych na execu programistach to tylko mały pikuś, który nie ma zielonego pojęcia o komputerach, systemach i zero doświadczenia w ich tworzeniu.

Odpowiedz

Jacek Piszczek
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #49

Dave nie wypowiada się na temat Morphosa.

Kolega chyba nie czytał tego wywiadu.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #53 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #48

AmigaOS4 też nie jest rozwijany po to, by być systemem upośledzonym nie zmienia to faktu że razem z morphosem mogą być jedynie ciekawostką dla ludzi którzy przywykli do wygody i dostępności oprogramowania.
A to właśnie upośledza nasze systemy.

I tu tkwi cały problem, jeżeli ktoś ocenia jakość systemu operacyjnego rozpatrując jego nazwę, to cóż, jest to z pewnością jakieś kryterium, ale trudno taką osobę brać na poważnie...

A gdzie ty żyjesz ? na Marsie ?
Po możliwościach to oceniać mogą specjaliści a nie zwykli szaracy i to jeszcze tacy co postanowili wrócić do amigi bo usłyszeli że jest nowy system i nowy sprzęt.
Dla nich słowo "amiga" odgrywa kluczową rolę i gdyby nie ono to pewnie wogóle by się amigowym światem nie zainteresowali.

Nie mnie więc tłumacz że się mylę kierując się nazwą. Wytłumacz to tym którzy właśnie amigi szukają. ... Najlepiej oklej się plakatami w motyle, wykup miejsce na interii , i w portalach zagranicznych i rozsyłaj spamy do userów onetpoczty. ... i tak będzie marny efekt .. ludzie nie widząc słowa AMIGA nie zainteresują się tym co piszesz w ogóle.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #52

Czytałem - wczorajszej nocy.

Jedyne odniesienia dotyczące Morphosa mówią tylko o możliwości uruchamiania programów z AmigaOS. Davejednak nie wnika w mechanizmy Morphosa bo go to nie interesuje. Porównanie do UAE wcale niejest takie nie na miejscu. Przecież efekt ten sam .. możliwość używania programów z AmigaOS jest

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #55 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #4

Wybacz Jacku, ale jakiez to fantastyczne oprogramowanie mozna odpalic, poki co, na klasycznej Amidze PPC? Z wyjatkiem gier ktore sa przyzwoite i troche ich mamy. Bylo onegdaj Tornado3D ktore po niezlych wersjach zakonczylo rozwoj na pelnej bledow wersji 3.x Elastic/Fantastic Dreams jak i Candy Factory Pro zadna rewolucja nie byly, spelnialy swoje zadanie, ale do znaczacych sie nie zaliczaly. Przeniesmy sie na MOS`owy grunt: Digibooster, Prostation, fx(stuff), MorphED, kilka mniejszych i kilkanascie(dziesiat?) malych programikow. Nadal nic co naprawde przykuloby uwage, dlaczego warto byloby emulowac Amige PPC (teoretycznie). Moim zdaniem, emulacja zwyczajnej 68k zupelnie takiemu Haynie wystarcza jak i setkom innych 'emulatorowcow'. Cokolwiek powaznego, do tzw. 'pracy' wykona sie na innym systemie, sprzecie. Trudno tez tutaj mowic o zacofaniu Dave`a, w koncu trzyma sobie A3000 z sentymentu, nie ma wiec sensu aby ja rozbudowywal skoro nie przyniesie to wymiernych korzysci. To czy mu zal 68k czy nie to tylko domniemanie, chociaz watpie zeby tak bylo u konstruktora, badz co badz, komputerow, tacy ludzie zazwyczaj zawsze ida do przodu z technika. Calkiem brzydkie wydaje mi sie tez uzycie okreslenia "zdechlo" w stosunku do rzeczownika "dziecko" nawet jesli chodzi o komputer. Skup sie na faktach, a nie atakowaniu dla sportu.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

Zgadzam sie ze wszystkim. Jedynie co do frustracji mam odmienne zdanie. Trudno zeby Haynie nie byl lekko sfrustrowany kiedy w swoim zyciu bral udzial w tylu projektach, stworzyl tyle sprzetu i tyle firm, a kazda z nich w koncu zbankrutowala (no niemal kazda). Facet ma pecha.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #16

Bez przesady, SGK to fajne pismo... przynajmniej jakis czas temu jeszcze bylo. Zreszta najstarszy miesiecznik o grach w Polsce Nie chodzi jednak o poziom tych magazynow, a o sama obecnosc Amigi w takiej czy innej formie na lamach. To wazne, dopoki o czyms sie mowi, dopoty to cos istnieje w swiadomosci ludzi.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #58 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

A czy Ty kiedykolwiek uzywales AmigaOS4? No wlasnie. Dave napisal tylko, ze jego MOS nie obchodzi. Wielka mi obraza, na pal trzeba drania nabic! Co do merritum, Dave przyjal retoryke Genesi. MOS jest calkiem czym innym niz AmigaOS i jedynie niemal przy okazji, calkowicie z nim kompatybilnym. Genesi mowi tak, poniewaz nie ma prawa do nazwy Amiga ani do systemu AmigaOS. Czy MOS`a napisano od poczatku czy oparto go na zrodlach AmigaOS i w jakim stopniu to jest legalne to juz odrebna sprawa, najpewniej pod uwage wlasciwego sadu.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #59 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #18

Nierozumiem. Co takiego Haynie robil co Genesi kontynuuje? pOS? O to chodzi? Nie bardzo. Jesli patrzec pod tym katem, Genesi robi podobny sprzet, owszem, ale to juz inny czas, swiat i sytuacja. Calkiem inna historia.

Dlaczego nie traktujesz osobno Amigi i Pegazosa jako odrebnych komputerow? Zgodnie z Genesi, Pegasos to calkiem inny, nowy sprzet. Owszem, Pegaz buduje swoja pozycje na stetryczalym rynku Amigi, ale to jeszcze nie czyni tej platformy jedynie slusznym nastepca tronu. Tronu nie ma, rynek albo urosnie dzieki A1 i Pegazowi, albo zginie. To co jednej platformie mogloby sie udac zrobic w ciagu roku, dwom zajmie juz tylko pol roku. Pod warunkiem, ze nie bedzie miedzy nimi tak krwiozerczej walki tylko odbija sie czkawka na rynku -> brak stabilnosci, liczne podzialy zarowno w srodowisku uzytkownikow jak i wsrod firm. To sie nie uda w ten sposob.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #60 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #22

Tak naprawde, to, ze AmigaOS4 w ogole powstaje zawdzieczac nalezy glownie Benowi Hermansowi. W ten sposob to sie odbylo, a nie na odwrot. Ben przekonal AI, ze to wlasnie Hyperion powinien wykonac te robote i nie za rok czy dwa ale teraz bo pozniej juz nie bedzie sensu. Co do MOS`a, zdrowa konkurencja dynamizuje rynek, niezdrowa go zabija.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #25

Ah, jak jestes zaslepiony. Poruszenie Amigowego rynku to nic ? Kontynuacja dawno zapomnianych programow to nic ? Nowe programy to nic ?



Chwala Genesi za ozywienie rynku. Kontynuacja dawno zapomnianych programow - pewnie masz na mysli Digiboostera i ProStation? Nie takie znowu zapomniane , ani rewelacyjne w porownaniu do wymagan profesjonalnych muzykow i dostepnosc podobnego i lepszego softu dla PC. Nowych programow z wyjatkiem gier na razie nie ma, jak bedzie np: zapowiadany soft do edycji video i Papyrus do zadan biurowych to juz bedzie niezle dokonanie na ktorym bedzie mozna oprzec sprzedaz skierowana do ludzi ktorzy dawno platforme Amigi opuscili badz nigdy z niej nie korzystali.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #62 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #59

Niestety nie zgadam się z Tobą, uważam że wypuszczenie dwóch różnych komputerów , nikompatybilnych ze sobą jest totalną głupotą , bo rozbija to i tak mikroskopijny juz rynek amigowy. A zadnej amigowej firmie nie będzie chciało pisać się dwóch różnych wersji tego samego programu. Ja uważam że doprowadzi to do upadku amigi. Sami amigowcy też nie są tu bez winy, zamiast się wspierać , tylko się kłocimy. Sami podcinamy sobie gałąź na której siedzimy.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #63 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #29

Przypomnij sobie z łaski swojej który z obu systemów (AOS4/MOS) zaczął powstawać jako pierwszy. Gdyby nie wybryk AmigaINC to dziś jedynym systemem byłby MorphOS, i żadnego podziału by nie było. Parszywa firma, która posiadała parszywe pomysły. Oby ziemia jej lekką była.



Ach, trysnal jad z ekranu ochlapujac sciany, a splynawszy brudna smuga wypalil mi dziury w podlodze!

Co to znaczy "wybryk"? To juz im nie wolno nowej wersji systemu zrobic do ktorego maja prawo? A kto pierwszy zapowiedzial rozwijanie AmigaOS, bo na pewno nie Genesi? Tak samo jak Genesi moze sobie dlubac swoj system tak i AI moze chocby portowac AmigaOS na C64 z fajna stacja dyskow. Podzialu nie byloby gdyby nie zaczela sie jadowita wojna medialna ktorej jestesmy swiadkami i bezsprzecznie podzegana przez Genesi nagonka na AI. Wybacz, ale w mojej subiektywnej opinii Genesi w duzo bardziej chamski, prostacki i nieelegancki sposob atakuje AI niz ta druga na te ataki replikuje. A co masz na mysli piszac "parszywe pomysly"? AmigaDE to bardzo przyzwoity pomysl, gorzej z realizacja, utrudniona brakiem plynnosci finansowej co pogrzebalo nie jeden i nie dwa dobre pomysly.

"Oby ziemia jej lekka byla" - z pewnoscia Bill McEwan i Fleecy Moss okradli ci mieszkanie i pobili babcie, ze im tak zyczysz. W innym wypadku, ulegles wplywom straszliwej 'propagandy' ;P

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #64 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #33

Ehem... ja slyszalem jak paru zwolennikow AmigaOS4 mowi, ze MorphOS ladnie wyglada, ma ladne ikonki i ze jest szybki. Natomiast absolutnie nie slyszalem ani jednej pochlebnej opinii zwolennikow MOSa co do AmigaOS4.

Sugerujesz, ze firma Genesi ma cos wspolnego z firma Phase5? Przypomne tylko, ze ta ostatnia zebrawszy ogromne jak na amigowy rynek przedplaty na karty PPC zwinela sie, a pieniedzy nigdy nie odzyskano. Znakomite korzenie, faktycznie.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #65 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #34

Miner przekreca sie w grobie widzac jak gwalcone jest jego dziedzictwo, wydzierane jak ostatnia kosc przez dwa wyglodzone psy. Z czego AI wlasnie, ma prawa do systemu i wszystkiego co sie z Amiga laczy, a Genesi nie, niestety.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #66 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #39

Styl bracie, chodzi o styl w jakim cos sie robi.
Btw. pOS nie rippowal zrodel AmigaOS jak MOS.

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #67 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #62

To bylo w domysle, jakby systemy chodzily przemiennie na obu sprzetach to byloby ok. Co do reszty sie zgadzam.

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #68 wysłany: brak daty

mogli by w koncu ten os4 zrobic. dopiero jatka i flamewary beda. ech, chyba juz dzis zaczne gromadzic popcorn.

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #69 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #51

To skomentuję krótko: zabrakło argumentów na moją prośbę o uzasadnienie, więc dalej częstujesz mnie dogmatami.

Dogmatami które sama napędzasz. Przykre że nie widzisz tego, że Twoje określenia są zaadresowane jedynie po jednej ze stron, ale ja nie jestem jakimś świetlikiem do rozświetlania umysłów.

Przecież Dave Haynie przy obecnych na execu programistach to tylko mały pikuś, który nie ma zielonego pojęcia o komputerach, systemach i zero doświadczenia w ich tworzeniu.

Czasami ciekawi mnie jaki procent ludzi posiada umiejętność czytania ze zrozumieniem...
Mnie posądzasz o dogmaty, a sama tragicznie się nimi posługujesz. Nie ważne że Haynie na oczy nie widział tego, o czym się wyraża, przecie "ON POTRAFI TWORZYĆ KOMPUTERY". To samo w sobie jest doskonałą odpowiedzią na jakiekolwiek pytanie i wątpliwość. ROTFL!

Ten sentyment jednak Morphowcy pięknie i po polsku opluwają.

Kto opluwa, ten opluwa. W tym przypadku to po prostu ubolewanie, iż ludzie są tak prości, iż nazwa jest w stanie im przesłonić wszystko inne.

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #63

Ach, trysnal jad z ekranu ochlapujac sciany, a splynawszy brudna smuga wypalil mi dziury w podlodze!

To z czego te podłogi miałeś? Z bibułki?

To juz im nie wolno nowej wersji systemu zrobic do ktorego maja prawo?

Ależ wolno, ale dlaczego nie zrobiono tego wcześniej, kiedy były ku temu znacznie lepsze warunki i pora? Jeszcze zanim w ogóle MOS zaczął powstawać? Po co wysuwano nierealne warunki MOS-teamowi, gdy były rozmowy na temat MOSa w roli AmigaOSu?

A kto pierwszy zapowiedzial rozwijanie AmigaOS

A co zostało zrobione by to uczynić poza gadaniem? Ileż można było czekać?

Wybacz, ale w mojej subiektywnej opinii Genesi w duzo bardziej chamski, prostacki i nieelegancki sposob atakuje AI niz ta druga na te ataki replikuje.

Och, naprawdę? Czasami aż żal ściska, że Hermans nie zrealizował swoich planów pozwania Genesi do sądu. To dopiero była by uczta...Ciekawym która ze stron częściej by do błota sięgała, by "udowodnić" że ma rację. I ciekawe czy by to nie był Hermans, któy zasłynął swoimi genialnymi tekstami, od których ann.lu się trzęsło.

Oby ziemia jej lekka byla" - z pewnoscia Bill McEwan i Fleecy Moss okradli ci mieszkanie i pobili babcie, ze im tak zyczysz.

Biedny Bill i Fleccy. AmigaINC była całym ich życiem, co te biedaczyny bez niej zrobią?...

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #71 wysłany: brak daty

Poczytalem kolejne komentarze i nadal nie rozumiem dlaczego:

a) PIOS+pOS byl jak najbardziej OKej, a Pegasos+MorphOS jest juz zdrada, nie zsaluguje na szacunek, jest okrutnym "podzialowcem", zeruje na AmigaOS.

b) Posiadanie Pegasosa jest uznawane niemal za przestepstwo.

c) Dave Haynie (ktory niczego nie doprowadzil do konca w czasach gdy Amiga miala szanse) zasluguje na wiekszy szacunek niz tworcy Pegasosa i MorphOSa, ktorzy w tak chorych czasach zrobili cos tak niesamowitego (jak na rynek amigowy).

Odpowiedz

Adam Malarz
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: brak daty

A dla mnie to eXec przestał byc TYM, czym MIAŁ SIE STAĆ. Trawestując pewien tonący w oparach absurdu film: Artykuły są tendencyjne. Swoją drogą pamiętam szumne plany wydawnicze, wyszedł MOS, zaczęły się testy OS4 a Execa nie ma. Tak się zastanawiam, czy czasem te KaBeowe newsy nie maja na celu zwiększenia komentarzy i nie są zamieszczane wyłącznie w celu utrzymania "oglądalności po godzinach szczytu". Mnie osobiście interesuje kto pierwszy zarzuci panu Hayniemu populizm, stronniczość i brak wiedzy odnośnie Amigi? A ja pierwszy chyba zarzucę go Tobie. Nazwij ten portal "Latający Cyrk Monty Pythona" bo to co się tu dzieje raczej pod tę nazwę pasuje. Zarzucałeś Grześkowi Kraszewskiemu, że wrzuca rzeczy nie sprawdzone, a to jest poważny portal, a teraz puszczasz takiego newsa z takim komentarzem. ROTFL.

Odpowiedz

Robert Gaudyn
Czytelnik

komentarz #73 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

na Ojca Świętego też? Taki sam "gostek" jak każdy i inny. Tyle, że go bardziej po świecie "rzucają" BTW. Świętych nie ma ...

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #74 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

Nazywanie papieża "ojcem świętym" jest nadużyciem a wręcz bluźnierstwem. Nawet ja, zatwardziały ateista, to wiem, a w gronie duchownych kościelnych mało kto odważa się to przyznać, jeżeli w ogóle o tym wie.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #75 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #51

Przypomij sobie (o ile to w ogóle możliwe) czasy świetności Amigi (od premiery A500 do pierwszych lat A1200) i zastanów się jaką wtedy opinię wśród przeciętnych użytkowników Amigi miał AmigaOS. Workbench traktowany był jako darmowe dyskietki do sformatowania pod gierki (naturalnie omijające system na wszelkie możliwe sposoby), ewentualnie jako odpalacz do DeluxePainta. Wiec nie mów mi, że kiedyś AmigaOS miał sławę dobrego systemu wśród komputerowego plebsu, który do dziś komputer (oczywiście obecnie jest to PC) traktuje jako narzędzie rozrywki (gry, filmy, MP3, chaty internetowe).

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #72

Nazwij ten portal "Latający Cyrk Monty Pythona" bo to co się tu dzieje raczej pod tę nazwę pasuje.

Szkoda tak dobrze kojarzącej się nazwy na określenie tego co tu się dzieje.

To byłem ja - Jarząbek chciałoby się rzec..

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #77 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #64

Natomiast absolutnie nie slyszalem ani jednej pochlebnej opinii zwolennikow MOSa co do AmigaOS4.
przeczytaj zatem komentarze apropo zalozen OS4...

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #78 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #71

a) Nie wydaje mi sie zeby pOS byl oparty na zrodlach AmigaOS tak jak MOS. Sam MOS zyska moj szacunek kiedy czegos konkretnego dokona, np: bedzie mial wbudowany stos tcp/ip, stanie sie czyms wiecej niz odpalaczka ikon na tyle zeby zbednym bylo uzywanie magellana czy dopusa. Emulacja 68k? Dla mnie nie ma wiekszego znaczenia. Caly uzywany pod MOS`em soft powinien byc przepisany na PPC.

b) Przesada. Pegasosa trudno nie posiadac jesli poszukuje sie alternatywy dla klasycznej Amigi. Pegasos`a g3 mozna(bylo) kupic juz za jakies 1700zl, tymczasem A1 g3 kosztuje ok. 850 euro. Cenowo bezsprzecznie wygrywa Pegaz.

c) Dave Haynie jest konstruktorem, inzynierem elektronikiem i programista, a nie specem od marketingu, zarzadzania i ekonomi. Szanuje sie go za te wlasnie konstrukcje. Jesli juz chcesz mowic o dokonaniach wiekszym wysilkiem jest napisanie systemu niz zlozenie komputera z czesci "z polki" (Pegasos/AmigaOne). A czy to wszystko bylo glupota czy jedynie slusznym wyjsciem, pokaze czas.

Nie jestem przeciwny Pegazowi czy MOSowi, nie podobaja mi sie natomiast dzialania firmy Genesi. Nie podoba mi sie niejasna sytuacja prawna MorphOS`a, nie podoba mi sie, chwalenie sie sprawami w sadzie, czy pokazywanie palcem na wszystko co moze swiadczyc na niekorzysc AI aby miec pewnosc, ze kazdy fakt zostanie "wlasciwie" zinterpretowany jakby amigowcy nie mieli wlasnych mozgow. Przypomina mi to polityczna nagonke na opozycyjna sile w panstwie. Bo to AI jest w defensywie z racji swojego bliskiego bankructwa. Wreszcie, razi mnie pewna doza amatorstwa Genesi w relacjach z firmami, zainteresowani wiedza o co chodzi. Takie zachowanie mozna wybaczyc komus mlodemu, kto zaczyna i wszystkiego sie uczy, ale Bill Buck czy Raquel Velasco to ludzie w kwiecie wieku co z nie jednego piec chleb jedli

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #79 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #74

Fakt. powinienem był napisać Papież.

Nie zmienia to jednak faktu że język dresiarzy nie bardzo pasuje do wyrażania szacunku względem kogoś.

Przy okazji. Dawniej dresiarze byli mało akceptowani w kręgach komputerowców ... jak te czasy się zmieniają

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #80 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #70

Zastanawiające jest jak wielu ludzi ... często z wyższym wykształceniem , mających się za inteligentnych, nie potrafi zrozumieć wypowiedzi i czyta między wierszami.

Ci sami luddzie uważają że ich zachowanie jest kulturalne i etyczne.

Nie wiem jakim więc cudem tak często obrażają oni swoich oponentów. Używają wtedy argumentów Gołoty (gdy brak argumentów merytorycznych), zdobywają się na poniżanie i ośmieszanie. Co ciekawe Ci gentelmani nie opanowywują się nawet gdy rozmawjiają z kobietami. Dopraawdy chwalebne.

Przypomina mi sie wtedy to pewna prawda mówiąca o różnicy między szlachtą a chłopstwem:

Do rozgniewanego Pana mówiło się :
"Panie ! Pochamuj się"
a do rozwydrzonego Chłopa :
"Chamie ! Opanuj się"

Nie będę sugerował którego zwrotu powinno się użyć w tym wypadku ... jeszcze mógłby się ktoś poczuć obrażonym. Niech każdy więc sam oceni za kogo się uważa i niech albo się Opanuje albo Pochamuje.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #81 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #75

Pierwsze co zrobiłem po zakupie A1200( w grudniu 1993r) to zakup HD ( gigant 80 MB )i instalacja systemu. Dla mnie workbench był dobrym systemem i używam go do dziś ( OS3.9 ), a jak wyjdzie OS 4,0 to też go chyba kupię bo chcę mieć kolejną wersję workbecha!, bo lubię ten system i sie do niego przyzwyczaiłem. Jak kolega traktował te dyski jako darmowe do kolejnych gierek , to nie oznacza że każdy tak postępował

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #82 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

I się nie ma co dziwić. Jest Realistą ... i wybrał to co teraz jest na topie. Na dobrą sprawę każdy kto ma w domu także PCta , Amigi używa do Pobawienia się ... no bo PC jest do pracy, oglądania filmów, grafiki, muzyki, tekstów

U mnie pecet robi za uruchamiaczke Kazaa i IMesh. Odkad mam Pegasosa z FroggeremNG i MPlayerem nie ogladnalem na piecu ani jednego filmu (a ogladam tego sporo). Prosze nie uogolniac, dobrze? Uzywam peceta do tego do czego jest niezbedny. Do WSZYSTKICH innych rzeczy mozliwych do zrobienia na Amidze czy Pegasosie uzywam Amigi i Pegasosa.

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #83 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #75

Zgadzam się z Tobą w tej części, w której mówisz, że piractwo kwitło, a większość poznawała komputery poprzez gry.

Moja przygoda z Amigą zaczęła się na pierwszym pokazie Amigi 500 w Warszawie, był to chyba 1987 rok. Amiga 500 zrobiła na mnie wrażenie z dwóch powodów:

1. Można było na niej tworzyć podkłady muzyczne, i niech na mnie nie krzyczą profesjonalni muzycy, ale mi było to potrzebne tylko jako praca odtwórcza, do pracy z dzieciakami. Amiga 'mówiła' po angielsku, a ja nie, więc kolejny argument na jej korzyść. No i można było przygotowawać dokumenty wg własnego pomysłu.

2. Można było również grać w różne gry. I co dziwne, początki rynku gier były bogatsze w ambitne gry, odwrotnie niż dziś. Moją ulubioną grą był Flashback. Animacja słodka, dźwięk też. Czasami nie było wyjścia i należało panom udowodnić, że baba potrafi, więc grywałam w Gunship 2000, Hired Guns, Diune czy inne typowo męskie gry.

Kiedy po dwóch latach od pierwszego pokazu, wreszcie zamiast kożucha kupiłam sobie Amigę 500, nie było chyba szczęśliwszej ode mnie.

Sprowokowałeś mnie do sięgnięcia po karton z dyskietkami z tamtych czasów.
Zaczęło się od gier i rpogramów edukacyjnych, każdy miał wtedy kilka swoich ulubionych. Piractwo kwitło w imieniu prawa i każdy mógł dostać co chciał za cene dyskietki z jakimś tam śmiesznym dodatkiem. Mnie bardziej interesowała strona użytkowa Amigi. Pracowałam wtedy w szkole i zależało mi, żeby ułatwić sobie tą pracę, a Amiga w tym była świetna.
Workbench 1.3.3 i Extras 1.3.3 ver orginalna u mnie jest do dziś. Kopie tych dyskietek ze spolszczonymi własnoręcznie literkami sprawdzały się cały czas. Wyobraź sobie, że dziś nikt mi nie chce uwierzyć, że Lotus 1 2 3 na PC był później niż arkusz kalkulacyjny na Amigę. Dla mnie to była rewelacja na Amidze. Wkurzało mnie, że Amigowi programiści poszli w kierunku dresiarzy i zaczęli tworzyć gierki masowo, nie myśląc, dla kogo to ma być komputer. Jak komputer zaczyna być dla wszystkich, to nie jest dla nikogo. PC były na dzień dobry dla księgowych i choć przerost formy nad treścia każdy widzi, zadomowił się w każdym biurze.

Amigowy arkusz miał w nazwie profesjonal i naprawdę był świetny. Robiłam na nim podwyżkę do firmy. Wg zasady macie X zł rozdzielić w skutkach między 60-ciu pracowników, no i jak wam się uda to może przyjmiemy waszą propozycję.
Propozycji nie przyjęli ale wydrukowałam te 12 kartek z polskimi czcionkami i rozliczoną podwyżką co do 10gr. A póżniej pograłam sobie w tetrisa ruskiego oczywiście, żeby odetchnąć po trudzie pracy.

Jednak faktycznie na polskim rynku coś tam wymyślono do edukacji, ale na Amigę nic twórczego do pracy dla mnie nie powstawało. Komputer powoli stawał się zabawką mojej córki. Szkoda, przykro, ale historii się nie zmieni, historii się nie koloruje na własne potrzeby. Ona jest i czegoś ma uczyć.

Mnie nie zostało nic innego, jak zacząc myśleć o piecu. Ale nie od razu.
Jeszcze jedno złudzenie, to był sprzętowy emulator PC na Amidze. KCS Power PC Board, który zamieniał Amigę 500 w PC 286 i pozwalał odpalić MS DOS 5 i NC 3.xx. No i wystarczyło to, żeby wkurzać pecetowców, podając dyskietkę do PC i ze słodkim uśmiechem mówić: to z Amigi i będzie chodziła.
Jednak długo tak się nie dało i powstała decyzja o PC. PC 486SX stanął na miejscu Amigi 500 z 1MB RAMu i .... zaklęłam siarczyście. Bo myśl była w Amidze, a w PC było masę bebechów, które niewiele robiło. Ja, jako laik byłam zdegustowana Windows 3.11. Dziś inaczej to już wygląda.

Podsumowując czuję się laikiem w świecie komputerów, bo wychowałam się na Bajtku, Amigowcu (od nr 1 w wersji gazetki podziemnej), MA, późniejsze czasy mniej ważne.

Co jeszcze było dobrego? Amigowcy się bardzo szanowali i cholernie byli przyjacielscy.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #84 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #78

Nie wydaje mi sie zeby pOS byl oparty na zrodlach AmigaOS tak jak MOS.

Dowody prosze.
Zreszta nie o to chodzi. Chodzi o zalozenia. To i to jest system pod PPC kompatybilny z AmigaOS. Dlaczego pOS byl w porzadku, a MorphOS jest zdrajca?

Przesada.

Wcale nie. W oczach zwolennikow AmigaOS4 jestem smieciem, zdrajca, zlodziejem, bandyta, zeruje na AmigaOS. Ludzie ktorzy stworzyli MorphOS NIE KRADNAC zrodel AmigaOS tylko piszac go od podstaw (na podstawie wlasnej wiedzy na temat tego systemu) zupelnie nie zasluguja na szacunek. Za to jakies zalosne szczatki o nazwie pOS zasluguja na szacunek. Tak samo PIOS jest czyms co zasluguje na szacunek a Pegasos nie, chociaz sa to niemal identyczne platformy PPC dzialajace pod tymi samymi systemami. Sprawiedliwosc rules.

Ja tu nikogo nie namawiam do niczego. Nie oceniam ani OS4 ani MOS, nie obchodza mnie teraz "barkady" i wojna. Chce tylko zrozumiec dlaczego Dave Haynie opluwa cos co jest DOKLADNIE tym samym co on sam kiedys robil. Jak on smie mowic, ze ktos kto zrobil to samo co on tylko doszedl 100 razy dalej nie zasluguje na szacunek a on zasluguje. Jakim prawem on cos takiego mowi?

Zalozmy przez chwile, ze Dave Haynie jest dla mnie autorytetem i wierze we wszystko co on mowi. Wobec tego moge wyciagnac taki wniosek:

PIOS (czy TransAM) byl kompatybilna z Amiga platforma PPC, ktora spowodowala podzial srodowiska. System pOS zerowal na AmigaOS i spolecznosci Amigowcow. Jedyne czego dokonali Tworcy pOSa to podzial srodowiska. Dave Haynie nie zasluguje na szacunek.

Czy cos przeoczylem? Fajne macie autorytety...

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #85 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #80

Więc, bohaterze niedoszłego banowania użytkowników MorphOSa... opanuj się.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #86 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #84

PIOS (czy TransAM) byl kompatybilna z Amiga platforma

Nie był kompatybilną z Amigaą platformą. Zmyślasz, a potem wyciągasz na tej podstawie wnioski.

Tak samo jak wmawiasz sobie, że w oczach zwolenników AmigaOS 4 jest śmieciem. Czy ktoś Ci tak kiedyś napisał lub powiedział?

Odpowiedz

Filip Mirowski
Czytelnik

komentarz #87 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #84

Wez przestan Kto Ciebie nazywa smieciem, zdrajca, zlodziejem? Nie dramatyzuj, nie jestesmy w piaskownicy. Kazdy ma wolnosc wyboru i prawo do wlasnej opinii.

Chce tylko zrozumiec dlaczego Dave Haynie opluwa cos co jest DOKLADNIE tym samym co on sam kiedys robil. Jak on smie mowic, ze ktos kto zrobil to samo co on tylko doszedl 100 razy dalej nie zasluguje na szacunek a on zasluguje. Jakim prawem on cos takiego mowi?



Prawem wolnosci slowa. Poza tym nie wiem czy 'opluwa' to adekwatne okreslenie, wyraza swoja opinie. Z PIOSem bylo co innego, nigdy nie doszlo do etapu rozwoju na ktorym mozna bylo ten sprzet sprzedawac, pisac soft, szukac dystrybutorow. W moim odczuciu chodzi o sposob w jakim to sie odbywa, MOS pretenduje do miana jedynie slusznej drogi rozwoju, pOS tego nie robil, nie mial nawet okazji, trudno wiec powiedziec jakby to sie dalej potoczylo ale nie ma co gdybac.

Odpowiedz

Aleksander Giedyk
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #88 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Tak kiedyś amigowcy byli przyjaźnie do siebie nastawieni , daaawno temu powiedzieć że jest sie amigowcem to było coś , każdy zazdrościł nam takiego środowiska. A teraz patrzą z politowaniem widząc jak żremy się między sobą

Odpowiedz

Marcin Sokołowski
Czytelnik

komentarz #89 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Jeszcze jedno złudzenie, to był sprzętowy emulator PC na Amidze. KCS Power PC Board, który zamieniał Amigę 500 w PC 286 i pozwalał odpalić MS DOS 5 i NC 3.xx.
KCS zamienial Amige w PC/XT, nie 286 Za to milutko bylo nosic Amiske (mialem A600 z tym KCSem) w worku do kolezanek i douczac je wieczorami informatyki... zawsze pytaly, czemu ten komputer taki maly, a w szkole takie wielkie

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #90 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #89

Dzięki za poprawienie mnie. Nie chciało mi się sięgać w te zakurzone papierkie gdzie leży dokumentacja KCS.
Ja musiałam moje cacko pokazać na kursie panu informatykowi, bo nie wierzył, że na Amidze można formatować dyskietki do PC i robić sobie pliki wsadowe. Zobaczył NC i zdziwił się. Nie pamietam, czy dało się na tym odpalić Prince of Persia. Bo to chyba była w tym czasie jedyna ambitna moim zdaniem gierka na PC.

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #91 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #79

jak juz to papież, tak jak prezydent czy szambonurek. to tylko nazwa funkcji zawodu, ale ty masz generalnie jakis powazniejszy problem z pisaniem slow wielka litera

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #92 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #89

liczy sie technika a nie wielkosc? mspanc )

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #93 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #88

Masz rację, to był inny świat. Amigowcy zajmowali się na codzień różnymi sprawami, ale Amiga łączyła wszystkich w pozytywnym tego słowa znaczeniu, była ponad wszelkimi podziałami. Rozrywka oferowana przez amigowe gry była na wysokim poziomie. Tu trzeba chyba słowo powiedzieć, że pierwsze gry na Amigę miały klasę i pomysły świetne.

Dziś tylko zapłakać nad tym środowiskiem ma się czasem ochotę, ale widocznie taka kolej rzeczy.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #94 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Fajny komentarz, ale za nic nie mogę dojść, gdzie ja napisałem cokolwiek o piractwie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #95 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Amigowcy się bardzo szanowali i cholernie byli przyjacielscy.

A dzisiaj jeden z przedstawicieli tamtych amigowcow mowi, ze nie ma szacunku dla ludzi ktorzy zrobili cos cudownego zeby ta idea przezyla. Malo tego - mowi, ze zeruja oni na AmigaOS. I jeszcze sa ludzie ktorzy probuja go nazywac autorytetem.

A takie wspomnienia jak Ty to ma kazdy kto bawil sie w 8bit albo pierwsze 16bit. Pozniej juz poprostu takich klimatow nie bylo. Pionierskie czasy we WSZYSTKICH dziedzinach sa piekne. Wez sobie historie samochodow i porownaj do obecnego przemyslu motoryzacyjnego. Dzisiaj jest zero klimatu, kasa, kasa, profesjonalizm, itd... To jak jest dzisiaj z amigowym srodowiskiem nie jest tylko wina ludzi. Poprostu swiat sie zmienil komputer spowszednial, do glosu doszla kasa i wszystko sparszywialo.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #96 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #86

Na pOSie milay chodzic niektore amigowe programy (jak na MOSie) wiec sila rzeczy musial byc jakos kompatybilny. PIOS mial PPC tak jak Pegasos. Chodzil na nim Linux i mial chodzic BeOS. Dokladnie tak jak na Pegasosie. Dla mnie nadal te dwa projekty sa niemal identyczne i nadal nie rozumiem dlaczego to co robil Dave Haynie zasluguje na szacunek a to co zrobili MOSowcy nie zasluguje? To on byl pierwszym powodem "podzialu". To znaczy nie byl tylko bylby gdyby umial doprowadzic do konca to co chcial zrobic.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #97 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #93

Ja mysle, ze nie jest tak zle. Ja sie nigdy nie zawiodlem na Amisrodowisku. Jesli tylko poprosze o pomoc to zawsze ja otrzymam. Nie o to chodzi ? Wlasnie o to zeby sie wspierac i Amisrodowisko sie wspiera nadal. Mam tego Pegasosa i wcale nie przekadza mi to w utrzymywaniu dobrych kontaktow z betatesterami OS4. W tym wypadku nie liczy sie sprzet tylko czlowiek. Nie da sie lubi wszystkich.

Co do tej bredniodyskusji to moim zdaniem wlasnie takie prowokacyjne newsy dziela srodowisko, a nie MOS czy OS4 ! Zreszta jak juz mowilem wczesniej nie biore tego caliem serio, bo nie ma sensu sie pienic. Niejedna osoba zauwazyla, ze takie seriale do nieczego nie prowadza.

Jesli Cie wczesniej obrazilem tym "bos slepa" to bardzo przepraszam. Takie mam poczucie humoru, nie bylo to zlosliwe.
Dla mnie fakt ignorancji bohatera wywiadu jest oczywisty i niewymagajacy tlumaczenia. Jednak kazdy ma wlasne zdanie...

BTW Ja cale noce gralem w Dune II - genialna gra. Film Dune tez jest swietny.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #98 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #49

W zasadzie masz rację ale...
o, dziekuje. barzo miło to słyszeć z Twojej strony

Dave nie wypowiada się na temat Morphosa
Nie wydaje mi się, żeby [MorphOS] potrafił cokolwiek więcej niż mogę zrobić na Windowsie lub Linuksie
To zdecydowanie jest wypowiedz na temat morphosa. Słuszna czy nie, ale Dave z góry ocenił system, którego nie widział. Do tego wczesniej wyraza swoją aprobatę dla OS4 (którego także nie zna). To czytelnikowi daje wrażenie porównania - OS4 jest dobry (chce go zobaczyc), a mos zły (nie chce sobie zawracac glowy).

podobnych mizernych systemów pojawia się pewnie kilka w ciągu roku
Mocne słowa ze strony zadeklarowanego amigowca. MorphOS potrafi byc pixel-w-pixel identyczny z AmigaOS, uruchamiac te same programy i jest tym "3.1 na ppc". I to jest mizerne, chociaż jestes wielkim fanem amigaos? Bo przeciez samo nienazywanie się 'AmigaOS' nie czyni z systemu mizernego...?

Jak sam zauwazyles nazwa moze sluzyc do zwrocenia uwagi na produkt. Z tym, ze to jest sprawa dla marketingowcow, a nie developerow. System jest taki jak działa, jak wyglada itp. Taka czy inna nazwa to za malo, zeby skategoryzowac system jako dobry lub niedobry.

Chodzi mi raczej o wytłumaczenie postawy Davea. Jest ona dla mnie zrozumiała.
Ja tez rozumiem zrodlo postawy Dave'a, ale nie podoba mi się, że ocenił system, którego nawet nie widział. Cokolwiek by to było, czy by mówił o zieloności ogórka to wypada wiedzieć o czym się mowi.

Jak powiem, że OS4 nie jest wart uwagi to od razu mnie poprawisz, ze nie znam tego systemu i bzdury opowiadam. Ja to samo zarzucam Dave'owi - jak sam przyznal nie wie o czym mowi, ale jednak mowi i ocenia.

miłego dnia.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #99 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #64

Natomiast absolutnie nie slyszalem ani jednej pochlebnej opinii zwolennikow MOSa co do AmigaOS4.
Podoba mi się, że w OS4 odswiezaja obsluge pamieci; ochrona, swap itp. Debugger wyglada bardzo ciekawie. Fajnie, że gradienty mogą być ukośne
"Uobiektowienie" api bibliotek też może być ciekawe.

Natomiast trudno mi znaleźć więcej pochwał dla OS4. Po pierwsze nie mam możliwości zobaczenia go na żywo i odkrycia tych fantastycznych rzeczy. To co do tej pory widziałem nie wygląda pozytywnie - ani nie moge powiedzieć, że jest szybki, ani nie mogę powiedzieć ze jest w zaawansowanym stanie i dużo potrafi. Oczywiście sytuacja zmienia się z każdym dniem, ale na dzień dzisiejszy w OS4 mało jest rzeczy do chwalenia.


Mam nadzieję, że "zwijania się" Genesi po phase5 nie odziedziczyło. Na wszelki wypadek przedpłaty ani na karty ani na żadne kupony ode mnie nie dostaną.
Natomiast phase5 to także powstanie kart PPC. Na kartach phase5 developowany jest OS4. Zawdzięczamy im także cybergfx i uwscsi. Jest pare tych pozytywnych stron phase5.

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #100 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #78

Sam MOS zyska moj szacunek kiedy czegos konkretnego dokona, np: bedzie mial wbudowany stos tcp/ip Wersja 1.5 zyska twój szacunek. Coż, Genesi ostro pnie do przodu. Pozwami to wymachują obie strony (no bo przeciez skad niejasna sytuacja prawna mosa? z chwalenia sie pozwami ktore sie rzucilo albo by sie chcialo rzucic). Przez moje klapki nie zauwazylem do tej pory jakiś znaczących świństw ze strony Genesi. Wypuszczenie darmo mosa dla classica imho mogło by być nie fair. Jeszcze tego nie zrobili, moze zmienia plany.

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #101 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #95

I jeszcze sa ludzie ktorzy probuja go nazywac autorytetem.

Myślałam, że przeczytałeś co napisał Dave Hayne i wyciagnąłeś wnioski dla siebie. A tu nic z tego, mimo, że wątek wyprany dokładnie. Ja go szanuję i uważam, że o Amidze wie więcej niż wielu z obecnych tutaj.
W doróżnieniu od Ciebie nie próbuję profesorowi psychologii udawadniać, że wiem więcej w jego dziedzinie, a raczej słucham, czego się mogę od niego nauczyć. Co nie znaczy, że wyłączam w tym czasie mózg i nie weryfikuję tego co słyszę.

Wez sobie historie samochodow i porownaj do obecnego przemyslu motoryzacyjnego. Dzisiaj jest zero klimatu, kasa, kasa, profesjonalizm, itd...

Oczywiście, że jest kasa, że wielu użytkowników aut to (nie ubliżając nikomu) bezmózgowcy za kółkiem, ale nie zgodzę się z brakiem klimatu. Nadal istnieja fankluby starych aut i wierz mi, że klimaty tych grup ludzi są nadal świetne.
Nie dalej jak w zeszłym roku widziałam zlot garbusiarzy, klimaciarski, w starym stylu. Przyjaźń, pomoc, zrozumienie, wspieranie się w kłopotach. Więc to jednak możliwe. Ale myślę, że do tego trzeba dorosnąć i to dorosnąć naprawdę, a nie tylko metrykalnie, odbierając dowód uprawniający do legalnego zakupu piwa na party

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #102 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #100

Wypuszczenie darmo mosa dla classica imho mogło by być nie fair. Jeszcze tego nie zrobili, moze zmienia plany.

W kręgach zbliżonych do OS 4 zakłada się, że darmowy MOS na classica wyjdzie w dniu premiery AmigaOS 4.

Jeśli zakładamy, że MOS jest pisany fair, to udostępnienie go za darmo też będzie fair. Przecież każdy ma prawo zrobić ze swoim produktem co mu się podoba, z rozdawaniem gratis włącznie.

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #103 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #97

Ja mysle, ze nie jest tak zle. Ja sie nigdy nie zawiodlem na Amisrodowisku.(...) Wlasnie o to zeby sie wspierac i Amisrodowisko sie wspiera nadal.

No i tego celu nie należy tracić z oczu.

Co do tej bredniodyskusji to moim zdaniem wlasnie takie prowokacyjne newsy dziela srodowisko(...) nie biore tego calkiem serio

Myślę, że żaden nius nie jest w stanie podzielić środowiska, a bredniodyskusje pod nim już tak. Zwłaszcza, kiedy pisze się nie całkiem serio i ubliża personalnie swojemu rozmówcy, mówi o historii bez szacunku, nie wyciąga wniosków z tego co było.
Żartować też należy na poziomie i zastanowić się, w którym momencie żart zamienia się w obelgę.

Dla mnie fakt ignorancji bohatera wywiadu jest oczywisty i niewymagajacy tlumaczenia.

Ignoracja a obelgi to chyba jednak jakaś różnica.
Diuna II też jest w moim kartonie i kilka innych równie dobrych gierek, które nie rozumiem, dlaczego nie doczekały się wersji na inne systemy. Film mi podprowadził ktoś i 'zapomniał' oddać. Ale ponieważ to Windziarz i młody, to nawet mnie to nie zdziwiło.

P.S. Przeprosiny przyjęte.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #104 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Co jeszcze było dobrego? Amigowcy się bardzo szanowali i cholernie byli przyjacielscy.

I nadal są przyjacielscy. Spytaj o cokolwiek na jakiejś liście dyskusyjnej - zawsze otrzymasz odpowiedź, poradę, pomoc i to z paru źródeł, często z pełną łopatologią, potrzebnymi plikami, itp. Gdzie jeszcze masz coś takiego? Kiedy zapytałem jakiś czas temu o coś na Szarlotce to do dziś pies z kulawą nogą się nie odezwał... A że na amiportalach panuje taka a nie inna atnosfera? To kwestia pewnego stylu, klimatu a i nudno nie jest przy okazji. Zresztą mi osobiście bardzo odpowiada atmosfera rynsztoka, tak generalnie.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #105 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

na Ojca Świętego też?

Oczywiście. A tak w kwestii formalnej: czyim on jest ojcem i kto ogłosił go świętym?

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #106 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #104

To kwestia pewnego stylu, klimatu a i nudno nie jest przy okazji. Zresztą mi osobiście bardzo odpowiada atmosfera rynsztoka, tak generalnie.

Przynajmniej szczerze. Pomoc otrzymuję w kilku miejscach bez problemu. Nie zawsze jest to amigowe miejsce. A za brak kultury i ubliżanie innym będę się czepiała, bo tak mnie wychowano, a i kpić z rynsztoka na pewno będę.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #107 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #103

Myślę, że żaden nius nie jest w stanie podzielić środowiska, a bredniodyskusje pod nim już tak

Brednioserial jest wynikiem prowokujacego news'a, wiec posrednio jest on przyczynma podzialow.

Zwłaszcza, kiedy pisze się nie całkiem serio i ubliża personalnie swojemu rozmówcy, mówi o historii bez szacunku

Jak Ty sobie wyobrazasz taka dyskusje calkowicie na powaznie jak odrazy wiadomo, ze opiera sie na trolowaniu ?
Jesli chodzi o ublizanie to nie mialem tego na celu... Buzki przecierz cos znacza.
Do historii Amigi ma duzy szacunek, ale nie traktujmy Amigi w czasie przeszlym. Trzeba isc do przodu ! Nostalgia nie ma sensu.

Odpowiedz

Adam Malarz
Czytelnik

komentarz #108 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #101

Wez sobie historie samochodow i porownaj do obecnego przemyslu motoryzacyjnego. Dzisiaj jest zero klimatu, kasa, kasa, profesjonalizm, itd...

Oczywiście, że jest kasa, że wielu użytkowników aut to (nie ubliżając nikomu) bezmózgowcy za kółkiem, ale nie zgodzę się z brakiem klimatu. Nadal istnieja fankluby starych aut i wierz mi, że klimaty tych grup ludzi są nadal świetne.
Nie dalej jak w zeszłym roku widziałam zlot garbusiarzy, klimaciarski, w starym stylu. Przyjaźń, pomoc, zrozumienie, wspieranie się w kłopotach. Więc to jednak możliwe. Ale myślę, że do tego trzeba dorosnąć i to dorosnąć naprawdę, a nie tylko metrykalnie, odbierając dowód uprawniający do legalnego zakupu piwa na party

A widziałaś zlot włascicleli obecnie produkowanych Lanosów, czy Peugeotów 206, albo Yarisów?
Klimat ciągle jest przy tych starych samochodach. Zloty właścicieli nowych są raczej w Słomczynie. Na giełdzie.
Klimat jest zawsze na początku. potem wchodzi "Wielka kasa" i "profesjonalizm" a tam kończą się wszelkie sentymenty.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #109 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #101

O klimatach nie musisz mi mówić. Wyobraź sobie, że używam Amigi i tego co z niej wyrosło (nazwa jest zakazana na tym portalu więc nie napiszę).

Mam już serdecznie gdzieś to co sobie myśli jakis tam D.H. Próbowałem się dowiedzieć dlaczego twórcom PIOSa z pOSem należy sie szacunek a twórcom P[cenzura] i M[cenzura] nie. Przecież to w założeniach niemal identyczne projekty. Tylko P[cenzura] poszedł 100 razy dalej. Choćby dlatego należy mu sie większy szacunek niż tym szczątkom, które pozostały po D.H. Wygląda na to, że bardziej cenimy obiecanki cacanki niż fakty. Nawet jeżeli te fakty są 100 razy lepsze od obiecanek (sytuacja wręcz niespotykana w amigowym świecie).

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #110 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #109

fakty są 100 razy lepsze od obiecanek

To brzmi mniej więcej tak jak znane z poziomu absurdu zadanka ze szkoły podstawowej: "Jasiu ma pięć jabłek, Asia jeździ na rowerze. Ile lat ma kotek Mariusza ?"

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #111 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #110

Dziwne miałeś zadania w podstawówce na Matematyce, nie dziwie sie teraz, skąd te Twoje wypowiedzi na portalach amigowych, cóż jedyne co, to mogę ci współczuć

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #112 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #111

nie dziwie sie teraz, skąd te Twoje wypowiedzi na portalach amigowych, cóż jedyne co, to mogę ci współczuć

Jakie to 'uprzejme' i protekcjonalne

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #113 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #112

Chórki zawsze czujne! )

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #114 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #113

A ja jestem ciekawa kiedy Ci się znudzi ta zabawa na poziomie piaskownicy i podasz mi jakieś sensowne argumenty na obronę własnych poglądów.
Czyżby to było zbyt trudne dla Ciebie? Łatwiej tak się bawić?

Odpowiedz

Kornel Lesinski
Czytelnik

komentarz #115 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #102

Przecież każdy ma prawo zrobić ze swoim produktem co mu się podoba, z rozdawaniem gratis włącznie.

Na moje nieprawnicze oko to dumping. Trudno policzyc koszt developowania mosa-classic, ale 0 to na pewno nie bylo. W takim razie Genesi doplaca, by tylko wkopac konkurencji, czyz nie?

Choc z punktu widzenia usera (szczegolnie blizppc) nic tylko sie cieszyc
userzy blizppc na pewno sie uciesza.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #116 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #108

Jako posiadacz Peugeota muszę stanowczo zaprotestować jakoby nie było zlotów użytkowników samochodów tej marki

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #117 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #81

Jak kolega traktował te dyski jako darmowe do kolejnych gierek , to nie oznacza że każdy tak postępował

Pierwszą (A600 z HDD425MiB) i drugą (A1200 - dysk ten sam) Amigę kupiłem z drugiej ręki - za każdym razem system był wybitnie nieoryginalny. Przez te kompy przeszedł AmigaOS 2.05, 2.1 (A600) potem 3.0 i 3.1 (A1200 z ROMem 3.0) - 3.5 miałem nawet zamiar kupić ale jak się okazało, że jest to "zbiór softu z Aminetu" w wersjach demo to mi przeszło (chociaż zapowiadał się ciekawie).

Odpowiedz

Marcin Zając
Czytelnik

komentarz #118 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #26

Abstrachujac od AmigaOS4 i AmigaONE. Gdyby sp. Jay Miner zyl to pewnie by sie zlapal za glowe, co firma Amiga Inc i jej poprzednicy zrobili z Amigi, jaka stworzyl

Byc moze dostalby drugiego zawalu (?)

Odpowiedz

Marcin Zając
Czytelnik

komentarz #119 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Brawo za odwage =)
btw. zapraszam na kanal #amisia
chcialbym porozmawiac. moj nick essentNAH

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #120 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #119

Heh - nie raz z nią gadałeś )

Odpowiedz

Jolanta Pius
Czytelnik

komentarz #121 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #119

Brawo za odwage =)
btw. zapraszam na kanal #amisia
chcialbym porozmawiac. moj nick essentNAH

Odwagi nie było.

Od 3 lat chyba tam jestem )

No nieźle, muzyczkę własną mi podsyłasz do słuchania, a tutaj namawiasz do rozmów. Tych na kanale Ci za mało?

Odpowiedz

Marcin Zając
Czytelnik

komentarz #122 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #121

hrhr.. ale mialem ubaw. mam tylko nadzieje, ze mi wybaczycie

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: