eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 11. grudnia, 2017, 05:04

Dodano: 2005-05-09 00:00, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1272

A A A

Micro Amiga One - moje boje z Debianem

Tego newsa pisze pod systemem operacyjnym Debian GNU/Linux na mojej micro Amidze. Znakomicie uzupełnia on braki w oprogramowaniu dla AmigaOS 4, dzięki czemu nie muszę kupować komputera PC (o tyle tańsza stała się dla mnie nowa Amiga).

Pakiet OpenOffice świetnie radzi sobie z dokumentami MS Word i MS Excel w dowolnej wersji (również je zapisuje w tych formatach), a przeglądarka Mozilla FireFox pozwala odwiedzić wszystkie te storny WWW, z którymi mają problemy IBrowse lub AWeb. Być może kiedyś doczekamy się tego oprogramowania pod systemem AmigaOS 4. Trzymajmy kciuki i wspierajmy osoby (również finansowo, np. legalnie kupując ich oprogramowanie) uczestniczące w projektach Amiga OpenOffice i AmiZilla.

X Window, z moim ulubionym managerem - Window Maker działa na procesorze 750 GX 800 MHz szybko (nie napiszę "bardzo szybko", ponieważ na codzień używam AmigaOS na tym samym komputerze :)). Ostatni kernel Rossa Vumbaca wspiera procesor 750 GX, jednak nie rozwiązuje do końca problemu z DMA. Na tym obrazku co prawda widać, że nie ma błedów sumy kontrolnej przy wielokrotnym kopiowaniu bardzo dużego (ponad 700MB) pliku, ale 100% gwarancji na poprawne działanie DMA pod Linuxem na micro Amidze nikt nie daje (producent płyt, firma Eyetech nie supportuje Linuxa), o czym ostrzegali mnie na forum Amigaword.net inni użytkownicy komputerów micro Amiga. Nie pozostaje więc na razie nic innego jak dmuchać na zimne, wyłączyć DMA i zaczekać na nową wersję kernela. A na liście deweloperów nad nim pracujących jest cała czołówka programistów zaangażowanych w system AmigaOS 4 (pod tym systemem DMA działa bezbłędnie, co można było zobaczyć na ostatnim spotkaniu GGUA), więc być może w wolnej chwili dokonają oni odpowiednich poprawek w kernelu dla Linuxa.

Wraz z micro Amigą zakupiłem w firmie Guru Meditation znakomitą grę strategiczną Majesty - The Fantasy Kingdom Sim. Niestety, nie w wersji dla systemu AmigaOS 4 (chociaż wszyscy pamiętamy zapowiedzi i zdjęcia np. z pisma Amiga Computer Studio - Hyperion jednak zajął się wkrótce potem systemem AmigaOS 4), ale właśnie dla Linuxa. Oto jak ona prezentuje się w działaniu na nowej Amidze. Szkoda, że w naszym kraju tak ciężko jest dostać gry w wersjach dla Linuxa.


Dodaj komentarz

Konkurs: Jaki sprzęt jest na obrazku [pytanie 3]? «»

Prosimy o podanie odpowiedzi jak nazywa się sprzęt który jest na tym obrazku (może to być fragment tego urządzenia):

Zaloguj się, aby uczestniczyć w konkursie. Na trzy pierwsze odpowiedzi czekamy do: 2017-12-11 09:35 Informacje na temat nagród oraz regulamin konkursu znajdziecie tutaj.
Pytanie 2 (Amiga 3000T):
  1. MadMan - 3 pkt
  2. waldiamiga - 2 pkt
  3. philipo - 1 pkt
Marcin Kurek
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2005-05-09 13:47

jednak nie rozwiązuje do końca problemu z DMA

Jakich problemow z DMA. Wszyscy wiemy, ze mA1 jest doskonala i nie ma zadnych klopotow z DMA ani z niczym innym

producent płyt, firma Eyetech nie supportuje Linuxa

HaHa, na bogow naprawde doskonaly zart. Przyznam sie, ze nie zagladalem tu od bardzo dawna ale musze to zmienic. Brakowalo mi tego belkotu i to bardzo. Tak na marginesie zlosliwie zacytowalbym pare rzeczy w temacie Linux'a jakie mozna bylo tu przeczytac jakis czas temu na A1/mA1 ale to chyba sensu nie ma.

Czy naprawde dla A1 nie ma kernela z seri 2.6.x ? Uzywanie 2.4.x na PowerPC naprawde nie jest dobrym pomyslem.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2005-05-09 13:53 w odpowiedzi na komentarz #1

"Brakowalo mi tego belkotu i to bardzo" - napisalem cala prawde o mA1 i linuxie, jezeli prawda jest dla Ciebie belkotem, to mysle, ze mnie obraziles

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2005-05-09 15:48 w odpowiedzi na komentarz #1

b>Jakich problemow z DMA. Wszyscy wiemy, ze mA1 jest doskonala i nie ma zadnych klopotow z DMA ani z niczym innym - problemy te wynikaja z kernala, sprzet jest ok, co jak dalej czytam rozumiesz: Czy naprawde dla A1 nie ma kernela z seri 2.6.x ? Uzywanie 2.4.x na PowerPC naprawde nie jest dobrym pomyslem - byc moze jest taki kernel, ja jednak go nie znalazlem

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2005-05-09 15:56 w odpowiedzi na komentarz #1

Przeczytaj jeszcze raz dokladnie co Szaman napisal:

1) POPRAWNE SUMY KONTROLNE (DMA=ON) - pomimo nie najnowszej wersji kernela. Coz AmigaOne to nie LinuxBox i w pierwszej kolejnosci rozwijany jest AmigaOS4.

2) POPRAWNE SUMY KONTROLNE (DMA=ON) - na AmigaOS4.

Punkty 1 i 2 sa spelnione bez stosowania ukladu April poniewaz poprawiono bledy ktore dotyczyly VIA - jak sugerowal Hyperion i osoby z ACK.

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2005-05-09 18:00 w odpowiedzi na komentarz #4

Ja tylko dodam od siebie że na swojej AONE XE nie dmucham na zimne i jak najbardziej z pełną premedytacją używam DMA. Co do kernela, to może i 2.6 byłby lepszy, ale jak narazie nie spotkałem jeszcze programu który wymagałby czegoś więcej niż 2.4.x, a najczęściej wystarczy nawet 2.2.x.
Z 2.4.26 jestem o tyle zadowolony że supportuje Sil680, działa DMA, działa USB, działa FireFox, działają Herosi i Majesty, działa także MlDonkey. Przykro mi, ale do niczego więcej linuxa nie używam, jeśli tylko mogę coś wykonać pod OS4, robię to właśnie na moim ulubionym systemie.

Odpowiedz

Marek Szyprowski
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2005-05-09 19:24 w odpowiedzi na komentarz #5

Co do kernela, to może i 2.6 byłby lepszy, ale jak narazie nie spotkałem jeszcze programu który wymagałby czegoś więcej niż 2.4.x,

Ja również dawno tu nie zaglądałem, ale widzę, że warto. Co do działania kernela 2.4.xx na PPC - proponuję poczekać aż kernel zacznie swappować procesy - zwiz gwarantowany prędzej czy później. Proponuję przejrzeć archiwa list debiana, tam to gdzieś było... I przy okazji - 2.2.xx działały lepiej (to dla użytkowników APUSa).

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2005-05-09 20:38

Oczywiście , Amiga OpenOffice i AmiZilla będą dostępne za darmo , bez żadnych opłat na wolnej licencji , tak jak ich linuksowe odpowiednikiWięc nie będzie potrzeby kupowania ich legalnie .

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2005-05-09 20:57 w odpowiedzi na komentarz #7

Oczywiscie, ze beda za dramo, ale tworcy AmiZilli moga aktualnie zgarnac tylko okolo 10 tys $ - pisze tylko, bo to chyba jeszcze troche za malo dla grupy (jeden czlowiek nie da rady) programistow, wiec mozna co dorzucic, jak kodos stac. Z kolei ludzie zwiazani z projektem Amiga Open Office sa w duzej mierze deweloperami AmigaOS 4, warto wiec ten system kupowac. Wcale bowiem o przyszlosci Amigi nie zadecyduje system operacyjny, tylko wlasnie to, czy pojawi sie dobra przegladarka i pakiet biurowy. To moze przyciagnac ludzi do tej platformy.

Wlasnie uruchomilem MacOnLinux na mojej micro Amidze. Na razie z plyty CD, zaraz biore sie za tworzenie partycji. Na razie mam tylko MacOS9.1 i dziala to szybko.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2005-05-09 21:33 w odpowiedzi na komentarz #8

Oczywiscie, ze beda za dramo

Licencja GPL nie zabrania pobierania opłat za oprogramowanie z niej korzystające. Hyperion sprzedaje np. Quake 2, który też jest oparty na tej licencji. Być może podobnie będzie z Open Office dla Amigi. Na zachodzie jest wielu chętnych amigowców do kupienia tego pakietu.

Oczywiście źródła będą dostępne, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby skompilować i udostępniać za darmo. Tylko, że pieniądze mogą bardziej zmobilizować programistów do angażowania się w kolejne projekty i o tym też trzeba pamiętać dokonując wyboru: płacimy czy ściągamy za darmo.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2005-05-09 22:26 w odpowiedzi na komentarz #8

To prawda . Na szczęście się poprawia ( apache , php , mysql ). Ciekawe czy w świetle tego odpaliłby phpMyAdmin ? Dodałbym jeszcze dostępność sprzętu ...ale to już temat na inną okazję

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2005-05-09 23:29 w odpowiedzi na komentarz #10

Jesli jest php i mysql to phpMyAdmin bedzie dzialal. To tylko skrypt php.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2005-05-10 08:45

Od kiedy to ten portal zajmuje sie jakimis dziwnymi systemami operacyjnymi dla PowerPC, ktore nawet nie staraja sie nasladowac AmigaOS?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2005-05-10 09:27 w odpowiedzi na komentarz #12

W papierowym eXecu zawsze bylo duzo o Linuxie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2005-05-10 09:36 w odpowiedzi na komentarz #13

W papierowym eXecu zawsze bylo duzo o Linuxie.

Sluszna uwaga. Rzeczywiscie tak bylo. Jednak podobno ten portal nie zajmuje sie jakimis dziwnymi systemami dla procesorow PowerPC. Nawet jezeli sa niemal idealnym klonem oryginalu.

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2005-05-10 10:19 w odpowiedzi na komentarz #14

Rzeczywiscie tak bylo. Jednak podobno ten portal nie zajmuje sie jakimis dziwnymi systemami dla procesorow PowerPC.

Ten system rowiez mozna uruchomic na nowej Amidze, wiec nalezy o nim wspomniec.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #16 wysłany: 2005-05-10 11:13 w odpowiedzi na komentarz #15

Dokladnie. W czasach Magazynu Amiga Marek Pampuch tez pisal o linuxie, nawet byl jeden kompakcik zawierajacy tylko linuxa. Linux i MOL znakomicie uzupelnieniaja obecne braki w oprogramowaniu dla Amigi. Ludzie narzekaja, ze nowe Amigi sa drogie. Ja nie mam w domu peceta, wiec spokojnie moge sobie odliczyc (dzieki linuxowi) od ceny mA1 sume jaka musialbym na niego wydac. No chyba, ze ktos jest graczem lub musi korzystac z oprogramowania, ktore jest dostepne dla jedynie slusznego systemu na tej planecie. Ten sam problem maja jednak zwolennicy linuxa na pecetach - jak sie calkowicie uwolnic od Windy?

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2005-05-10 12:07 w odpowiedzi na komentarz #16

jak sie calkowicie uwolnic od Windy?

Grzybowe linuxy potrafia odpalic jakas tam czesc windzianych programow.

Odpowiedz

Robert Jackowski
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2005-05-10 12:50 w odpowiedzi na komentarz #16

[...] Ten sam problem maja jednak zwolennicy linuxa na pecetach - jak sie calkowicie uwolnic od Windy?

Właśnie chociażby okryty złą sławą programik Płatnik znanego dobrodzieja państwowego ZUS.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #19 wysłany: 2005-05-10 13:02 w odpowiedzi na komentarz #14

eXec, nr 1/2001, str 18 - artykul Tomasza Siewiery i Sebastiana Jedruszkiewicza, pt. "MorphOS". Zapewniam Cie, ze jezeli tylko kiedys bedzie mozliwosc uruchomienia tego systemu na nowych Amigach to zostanie to opisane, nawet jezeli po dwoch godzinach bedzie on zwalnial do predkosci A500 (co bylo chyba jednym z najbardziej idiotycznych pomyslow w historii Amigi).

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2005-05-10 14:10 w odpowiedzi na komentarz #19

A jakie znaczenie ma sprzet? Dla mnie jakis Treon z amigowym BIOSem dzialajacy pod Linuxem nie ma NIC wspolnego z Amiga. Ale typowy pecet z Amithlonem, legalnie kupionym AmigaOS 3.9 (+ROM) jest Amiga.

Trzeba sobie uzmyslowic, ze dzisiaj sprzet nie ma znaczenia. Wyznacznikiem platformy jest system operacyjny. Jezeli kiedys powstanie AmigaOS dzialajacy na lodowce czy wiertarce, jezeli bede mogl do tego podlaczyc monitor+klawiature i uzywac tego jak normalnej Amigi to dla mnie tez bedzie Amiga. Jezeli siadam przed sprzetem i widze te sama strukture katalogow systemowych, te sama filozofie dzialania wszystkiego, taka sama organizacje, wszystko to w czym sie zakochalem w 1993 roku to dla mnie jest Amiga. Moze sie to nawet nazywac AROS. Oczywiscie musi to byc uzywalne (a AROSowi do tego dalej niz mi do naturalnej smierci).

I chocby nie wiem co mowic to siedzac przed tak zwana AmigaONE na ktorej jest odpalony Linux nie czuje zupelnie, ze siedze przed Amiga. Jezeli siedzie przed wypasionym pecetem z Amithlonem czy UAE albo Pegasosem z MorphOSem (o AmidzeONE z AmigaOS4 juz nie wspomne, bo to oczywiste) to czuje, ze siedze przed Amiga. Uzywam wtedy tego co znam, tego co lubie, to na co sie wkurzam. Mam normalna Amige. Zupelnie nie rozumiem dlaczego Amiga z Linuxem jest Amiga, a pecet z Linuxem juz nie jest Amiga. Dla mnie to jedna cholera. Oczywiscie nie potepiam uzywania Linuxa na jakiejkolwiek platformie. Kazdy ratuje sie jak moze w tej naszej softwareowej biedzie. Jednak ja wole sie ratowac stojacym obok pecetem z winda. Przynajmniej caly czas obok moze byc wlaczona i zsieciowana Amiga.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #21 wysłany: 2005-05-10 14:58 w odpowiedzi na komentarz #20

No i doszlismy wkoncu do sedna - dla ciebie Amiga to system operacyjny, niekoniecznie nazywajacy sie AmigaOS, ale posiadajacy jego podstawowe cechy. Napisales "widze te sama strukture katalogow systemowych, te sama filozofie dzialania wszystkiego". Dla mnie Amiga to marka stajaca za pewnymi produktami: systemem operacyjnym AmigaOS (ktory bardzo dobrze sie obecnie rozwija), nowymi plytami glownymi Amiga One i micro Amiga One - uwazam, ze to kolejne modele komputerow Amiga i podchodze do nich tak samo, chociaz sa drogie, trudno je kupic, nie do konca sa dopracowane, ale tak jak kiedys na A500, A1200 i A4000 mozna na nich wiele dokonac i pokazac swiatu, ze Amiga jeszcze potrafi cos, ze jeszcze sie ciagle trzyma. No i Amiga to dla mnie takze ten nieszczesny system Amiga Anywhere, z ktorego firma Amiga czerpie zyski wypuszczajac gierki na rozne dziwne male i wieksze urzadzenia. Cala reszte, czyli MOSa i AROSa (emulatory nie sa dla mnie komputerem - wlasnie zainstalowalem MOLa i co mam sie chwalic teraz, ze mam Maca G3?) obserwuje na zasadzie rozwiazan zapasowych - jezeli cos by sie stalo niedobrego (odpukac w niemalowane) to bedzie sie gdzie przeniesc, nie bede jednak wtedy tego nazywal Amiga.

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2005-05-10 17:47 w odpowiedzi na komentarz #8


Wlasnie uruchomilem MacOnLinux na mojej micro Amidze. Na razie z plyty CD, zaraz biore sie za tworzenie partycji. Na razie mam tylko MacOS9.1 i dziala to szybko.

hmm, uruchomil Ci sie maco9.1 z plyty - rom9.1 nie jest przez mola obslugiwany. po drugie szybko jest względne w macosie. jak uruchomisz jeden program to jest spoko (Quake, Starcraft działa bardzo szybko) ale jak przy okazji wlaczysz sieć to predkosc sciagania bedzie oscylowala w granicach 10kb/s a jak dodatkowo zapuscisz mp3 to już ci kompletnie system zamuli.
btw. Na macos9 jest Microsoft Office 2001 i bardzo ładnie czyta pliki pecetowe, tylko trzeba pamietac zeby zmienic czcionki na CE bo nie bedzie polskich
btw2. na macosa classic jest jeden komunikator gg - Igadu ale go nie sciagajcie bo nie dosc ze zabiera 26 mb ramu to jeszcze u mnie na procku g3 gui reaguje z kilkusekundowym opóźnieniem

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2005-05-10 18:31 w odpowiedzi na komentarz #22

"hmm, uruchomil Ci sie maco9.1 z plyty - rom9.1 nie jest przez mola obslugiwany" - na 100% to jest 9.1, zainstalowalem go juz na HD

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2005-05-10 18:55 w odpowiedzi na komentarz #22

Ja wiem co to jest szybkosc () MacOSa, bo od lat mam SS i Fusiona na mojej A1200. Zarowno tam, jak i tutaj traktuje ten system jako podkladke pod gry - demo StarCrafta juz zasysam, jakich jeszcze gier warto poszukac? Jestem tez ciekaw jak na moim 750GX 800 MHz pojdzie MacOS X, widzialem to kiedys na Pegasosie G3 600MHz i nie dzialalo to za szybko. Z kolei na filmiku z Amigi One G4 dzialalo calkiem calkiem.

Odpowiedz

Nowar
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2005-05-10 20:07 w odpowiedzi na komentarz #24

http://www.idg.pl/ftp/kategoria/mac_29/rozrywka/gry.html

Odpowiedz

Robert Jackowski
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2005-05-10 20:41 w odpowiedzi na komentarz #20

Trzeba sobie uzmyslowic, ze dzisiaj sprzet nie ma znaczenia. Wyznacznikiem platformy jest system operacyjny.

Od pewnego czasu (kilka lat) marzę sobie by oprogramowanie było niezależne od sprzętu. Jednak szybko sobie uświadomiłem, że w świecie komercji graniczy to z utopią. Nie zgadzam się z Twoim, wyżej cytowanym, stwierdzeniem.

Ciągle bieżemy pod uwagę AmigaOS i MOS. To są produkty komercyjne. Ściśle związane z konkretnym sprzętem. Tak jak Windows z pc. Często producenci sprzedają sprzęt działający wyłącznie z jakimś systemem i nie chcą dzielić się wiedzą o ich sprzęcie by ktoś inny mógł pod swój system napisać odpowiedni sterownik.

Słowo sprzęt możemy równie dobrze zamienić na oprogramowanie. Jak powszechnie wiadomo wiele programów działa tylko z jakimś systemem operacyjnym. Nasze biedne państwo bardzo lubi dopłacać do takich programów kwoty niebagatelne + odpowiednie OS-y żeby toto działało. Zupełnie nie dostrzegając darmowych ich odpowiedników...

AmigaOS i MOS, to dwa różne systemy, których zamiennie na Pegasosie i Amigach instalować nie można - komercja działa, w przeciwieństwie do np. Linuxa.

Emulatory to rzecz zupełnie inna. Nawet w pracy gdzie używam programów działających pod jedynie słusznymi: OS-em i sprzętem. Nie instalowałbym sobie Linuxa tylko po to żeby potem kupić Win i emulować go pod Linuxem.

Moim zdaniem nowe wersje komercyjnych systemów operacyjnych będą związane ze sprzętem, choćby przez reklamę i dziwne "certyfikaty zgodności ze sprzętem". No i znowó zacząłem marzyć jakby to było fajnie gdybym sobie AmigaOS na Pegasosie uruchomił, a nawet Windowsa na Amidze, bo też czasem potrzebny, ale tylko ze względu na nieprzenośne programy, które paradoksalnie są pisane w tzw. przenośnych językach programowania.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2005-05-10 20:50 w odpowiedzi na komentarz #26

Przeciez Amiga z G3/G4 spokojnie by takiego XPka uciagla. Moze petycja do M$ z prosba o wersje dla Amigi?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #28 wysłany: 2005-05-10 20:56 w odpowiedzi na komentarz #25

Dzieki za link, zasysam tazke juz demko Diablo, bo to chyba 3D nie wymaga.

Ogladalem wczoraj i dzisiaj ten cyrk Putina w Moskwie i opis do gry Ghost Recon Desert Siege rozsmieszyl mnie strasznie:

"Władzę w Rosji przejmuje ultra-nacjonalistyczne ugrupowanie, które otwarcie dąży do konfliktu z Zachodem. Po zajęciu Estonii, Litwy i Łotwy przez armię rosyjską do akcji wkraczają oddziały NATO, w tym jednostki specjalne, tzw. Duchy (Ghosts) zajmujące się rozpoznaniem. Jako członek jednego z takich oddziałów będziesz brał udział w różnych akcjach na tyłach wroga - odbijaniu jeńców czy niszczeniu strategicznych celów".

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2005-05-10 21:08 w odpowiedzi na komentarz #26

Oczywiście , tylko wolne oprogramowanie może być w pełni przenośne . Bo nie stoi za nim żadna firma . Nie ma żadnych umów na "zgodne z ..." i " zalecane przez ... dla ... " . Najlepszym tego przykładem jest Debian działający na kilkunastu platformach . Dzięki wolnej licencji i otwartym żródełkom . Reasumując , czas komercyjnych OS-ów powoli mija i jestem pewien , że Amiga OS i MorphOS będą uwolnione tak jak Solaris . I wtedy zaczną się rozwijać o wiele szybciej ku naszej radości

Odpowiedz

A.K.
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2005-05-10 23:04 w odpowiedzi na komentarz #21


No to po raz kolejny doszliśmy do problemu, co jest, a co nie jest Amigą. Lecz niestety, ten problem jest poważny, tak poważny, że praktycznie przez niego niemal diabli wzięli całe środowisko amigowe...

Nie da się ukryć, że w czasach A500 i A1200 wszystko było jasne, bo Amiga to był unikalny sprzęt i unikalny system. Lecz moim zdaniem dziś problem nie polega na tym, że mamy dziś teoretycznie po kilka amigopodobnych platform sprzętowych i systemów operacyjnych, ale że to wszystko jest z sobą niekompatybilne!!! A ja nawet w swoich najgorszych koszmarach nie miałem takiej wizji reaktywacji Amigi!

Nowa Amiga jako unikalny sprzęt nie mogła powstać, bo to już nie te czasy, kiedy grupki zapaleńców mogły tworzyć od podstaw komputery - dziś najlepiej i najtaniej budować komp z powszechnie na rynki dostępnych części. Dlatego wiadomo było, że Amiga straci trochę swojej "amigowatości", ale wyznaczać ją będzie choćby to, że nie będzie to sprzęt na którym da się uruchomić Windows oraz że będzie typowo amigowy OS. Toretycznie warunki te zostały spełnione, lecz niestety, chyba już nigdy nie dojdziemy co zawiodło dalej - czy firmy, czy użytkownicy, czy to wszystko po prostu musiało się tak skończyć...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #31 wysłany: 2005-05-11 01:05 w odpowiedzi na komentarz #30

Nic sie przeciez jeszcze do konca nie skonczylo - na tym polaga ta cala zabawa. Jak dalego siegam tylko moja pamiecia rozni ludzie usmiercali Amige (Gambler, C&A - pamieta to ktos? Przeciez to bylo 10 lat temu!), a ona jakos sobie tam zawsze radzila. I teraz rowniez sobie radzi. Przeciez moglo byc gorzej? Moglo juz nie byc nic po CD32 i Walkerze, a jednak upartosc ludzi sprawila, ze jest inaczej. jezeli tylko ludzie beda potrzebowali takiego komputera to on bedzie istnial i sie rozwijal, bez wzgledu na dominacje tego czy innego rozwiazania sprzetowo-systemowego wokol nas. Troche optymizmu, nie z takich tarapatow juz wychodzilismy.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2005-05-11 08:07 w odpowiedzi na komentarz #30

No to po raz kolejny doszliśmy do problemu, co jest, a co nie jest Amigą.

Mozna sie na ten temat klocic do konca swiata i tak sie nie dojdzie do porozumienia. Jednak maszyna z procesorem PowerPC i Linuxem Amiga na pewno nie jest.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #33 wysłany: 2005-05-11 08:36 w odpowiedzi na komentarz #32

Wiadomo, że Linux to nie System Operacyjny Amigi (tzw. AmigaOS). Niemniej od dawna można ten system na Amigach uruchamiać, tak jak i zresztą na innych platformach.

Jego odmienność w stosunku do AmigaOS to właśnie zaleta z której płyną opisane przez Szymona korzyści. Instalowanie AmigaOS i trzech innych systemów bliźniaczo podobnych do AmigaOS na Amidze nie ma sensu, bo większość z tych systemów posiada zbliżone do AmigaOS zalety i wady.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2005-05-11 08:53 w odpowiedzi na komentarz #32

<b>No to po raz kolejny doszliśmy do problemu, co jest, a co nie jest Amigą.</b> <br><br> Mozna sie na ten temat klocic do konca swiata i tak sie nie dojdzie do porozumienia. Jednak maszyna z procesorem PowerPC i Linuxem Amiga na pewno nie jest.

Amigą jest każdy komputer produkowany przez Amiga inc. lub inną która jest właścicielem "marki" lub wykupiła stsosowne licencje . Dokładnie tak samo jest z OS-em . Nawet jeżeli nie jest zgodny z poprzednimi wersjami systemu .

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2005-05-11 10:58 w odpowiedzi na komentarz #32

Jednak maszyna z procesorem PowerPC i Linuxem Amiga na pewno nie jest.

A jesli na swojej A1200PPC postawie Linuksa to juz nie mam Amigi?

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2005-05-11 11:00 w odpowiedzi na komentarz #32

Jednak maszyna z procesorem PowerPC i Linuxem Amiga na pewno nie jest.

A jesli na swojej A1200PPC postawie Linuksa to juz nie mam Amigi?

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2005-05-11 11:22 w odpowiedzi na komentarz #36


A jesli na swojej A1200PPC postawie Linuksa to juz nie mam Amigi?


przecież nie masz ppc

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: 2005-05-11 11:51 w odpowiedzi na komentarz #24

Ja wiem co to jest szybkosc () MacOSa, bo od lat mam SS i Fusiona na mojej A1200. Zarowno tam, jak i tutaj traktuje ten system jako podkladke pod gry - demo StarCrafta juz zasysam, jakich jeszcze gier warto poszukac?

tu jest spis gier chodzących pod molem:
http://www.stud.ntnu.no/~kayare/a1/molsoft.html

Settlers2 faktycznie nie działają , natomiast działa dużo starszych gier

tu jest polska strona z poradami dla os9 i programikami:
http://www.uce.pl/pym/

polecam sciagnac nowe DisKCopy to niektóre obrazy dmg bedzie mozna zamontowac
(przy okazji nie kasujac starego bo nowe DiskCopy nie chce nieraz montowac starszych plików). warto też sciagnac nowy CarbonLib

tu jest macowa czec underdogsów:
http://mac.the-underdogs.org/

a tu sa pełne gry i dema:
http://www.macfreegames.com/Lespages/Sommaire.html

Odpowiedz

Dominik Kowalski
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2005-05-11 13:49 w odpowiedzi na komentarz #30

No to po raz kolejny doszliśmy do problemu, co jest, a co nie jest Amigą.

Jak już kiedyś napisałem Amiga to stan świadomości

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #40 wysłany: 2005-05-11 13:55 w odpowiedzi na komentarz #37

Ja po raz pierwszy w zyciu zobaczylem linuxa na Amidze 1200 jak mialem jeszcze w niej Apollo z 68040, wiec PPC nie jest potrzebne. Oczywiscie na takim konfigu raczej o XWindow mozna zapomniec, zostaje sama konsola.

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2005-05-11 14:33 w odpowiedzi na komentarz #37

Cicho badz To bylo pytanie teoretyczne

Odpowiedz

A.K.
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2005-05-11 20:36 w odpowiedzi na komentarz #31

Ale osiwieć już można z taką "zabawą"... Problem w tym, że o ile kilkanaście lat temu "uśmiercali" nas jak leci ("Top Secret" także, o ile pamiętam), to można sobie było na to pogwizdać. Ale po tych cholernych 10 latach, gdy została już tylko garstka amigowców (pomijając co dziś to określenie właściwie oznacza) naprawdę nie mogę się pozbyć wrażenia, że najlepiej w tej chwili uśmiercamy się my sami, i to bez niczyjej pomocy z zewnątrz. Spory, polemiki, różnice zdań itp. mogą być rzeczą wbrew pozorom bardzo konstruktywną, ale ja po prostu do dziś nie mogę zrozumieć jak mogło dojść do takiej paranoi z aż takim podziałem i skłóceniem tak już niewielkiego środowiska!

Aż czasami łapię się na myśli, że może po prostu zabrakło kogoś takiego w AmigaOS jak (sorry za przykład) Bill Gates w Windows i stąd wolność wyboru zmieniła się w anarchię...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #43 wysłany: 2005-05-11 20:47 w odpowiedzi na komentarz #42

"Aż czasami łapię się na myśli, że może po prostu zabrakło kogoś takiego w AmigaOS jak (sorry za przykład) Bill Gates w Windows i stąd wolność wyboru zmieniła się w anarchię... " - zgadzam sie z tym, po upadku Commodore zabraklo grupy ludzi, ktora by nie dopuscila do podzialow, a teraz ciezko to jest naprawic, praktycznie nie mozna tego juz naprawic, ale nie ma co rozpaczac trzeba patrzec w przyszlosc

Odpowiedz

Paweł Rogacewicz
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2005-05-12 10:06 w odpowiedzi na komentarz #42

swiete slowa [no, choc nie wiem po co mieszac w to anarchie, ktora wbrew medialnie wciskanym synonimom =/ chaosowi, co kolega mial chyba na mysli anyway -EOT ]
A wszechmocny bill stal sie ikona m.in. dlatego, ze ma [i mial -ten mily pan nie zaczynal od 0 wbrew ludowym mitom ] duzo ka$y, podczas gdy Miner sprzedawal meble z chaty by dolutowac pare ukladow ... Ot, taka roznica proporcji

Ciekawe co by sie dzialo, gdyby dziadek Jay wciaz chodzil po naszej planecie... Ciekawe czy przewraca sie wlasnie z boku na bok obserwujac co tez wyrabia sie z jego elektronicznym dzieckiem

Ale puenta, choc znana, wciaz niestety prawdziwa - teraz juz nikt nie musi nam przeszkadzac, gdyz sami calkiem sprawnie podkopujemy zywot ami-platformy...
[...niejednym njusem na tym portalu rowniez ]

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #45 wysłany: 2005-05-12 13:42 w odpowiedzi na komentarz #44

...niejednym njusem na tym portalu rowniez

Przypisywany przez Ciebie wpływ naszego serwisu na losy komputera Amiga jest duży. Oczywiście jest on tak samo duży, co żaden. Tym bardziej, że serwis powstał w roku 2000, gdy największe nieszczęścia były już faktem.

Trochę zabawne, że akurat teraz piszesz o przewracaniu się Minera w grobie. W takim momencie, gdy system Amigi rozwija się po raz pierwszy w tak dużym stopniu od śmierci tego człowieka.

Odpowiedz

Paweł Rogacewicz
Czytelnik

komentarz #46 wysłany: 2005-05-13 14:30 w odpowiedzi na komentarz #45

Przypisywany przez Ciebie wpływ naszego serwisu na losy komputera Amiga jest duży. Oczywiście jest on tak samo duży, co żaden. Tym bardziej, że serwis powstał w roku 2000, gdy największe nieszczęścia były już faktem.

bron boszsz nie obwiam eXeca za całe okołoamigowe zło - ot, hektolitry niepotrzebnej amiflegmy zostały tu wylane niepotrzebnym nakręcaniem choćby tonu njusów -o czym chyba nie trzeba wspominać, bo każdy widzi [oczywiście nie mówię o tym njusie w którym aktualnie "jesteśmy"]. To co się chwilę później rozkręca, jest już sprawą samych postujących...
Nie rozumiem po co nakręcać taką propagandę sukcesu [i to z premedytacją - wszak wiadomo, że w tych nerwowych ami-czasach, większość "tendencyjnych" njusów po prostu wywołuje lokalny flame-war].

a ha "to mówiłem ja, Jarząąbek" - jako Amigowca wyznająca potęgę jedynie słusznego "AmigaOS nowej generacji" mająca boing-ball'ową nalepkę na swoim grzybie )
Jeżeli posiadłbym Amigę nowej generacji to na 90% będzie to coś na czym [legalnie] chodzi OS4. Na dzień dzisiejszy, z wszystkich ami-systemowych firm, jedynie Hyperion wciąż ma niezły kredyt zaufania. Reszta już zdążyła się skompromitować.
Tymczasem, bycie udawaną os4 owcą np. wcalnie nie przeszkadza mi rzec, że (u)A1 delikatnie mówiąc, nie jest cudem techniki -bo po prostu nie jest. Sprawę ratuje sam system, który jest mały, szybki, fast-responsible i w ogóle ... no i ma w miarę realne szanse rozwoju [które zostały nieco przyblokowane przez Eyetech'a -i odblokowane zarazem, bo przeca nic innego nie ma -strasznie ambiwalentna ta amigowa rzeczywistość :|].
Dodam tylko nieskromnie, że gdyby te A-łany były (znacznie) tańsze i bardziej dostępne, to pod os4 śmigałyby już wersje rozwojowe kilku przyszłych growych hiciorów .
Tym bardziej, spoglądając na [co niektóre!] eXecowe njusy zastanawiam się, czy ten portal zmienia swój profil na bardziej sarkastyczno-humorystyczny [z dość dziwnym poczuciem humoru], czy to wciąż pisane jest "na poważnie"...

Trochę zabawne, że akurat teraz piszesz o przewracaniu się Minera w grobie. W takim momencie, gdy system Amigi rozwija się po raz pierwszy w tak dużym stopniu od śmierci tego człowieka.

a i racja, w sumie chyba się zapędziłem w berserkowym trollowym szale
acz gdyby nie te podziały [które (ich ŹRÓDŁO) oczywiście nie mogą być winą eXeca] nie pisałbym zapewne takich bredni...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #47 wysłany: 2005-05-13 18:23 w odpowiedzi na komentarz #46

Tymczasem, bycie udawaną os4 owcą np. wcalnie nie przeszkadza mi rzec, że (u)A1 delikatnie mówiąc, nie jest cudem techniki -bo po prostu nie jest.

A czy nasz serwis kiedykolwiek twierdził, że to cud techniki?

w miarę realne szanse rozwoju [które zostały nieco przyblokowane przez Eyetech'a

Tak samo jak przeceniasz możliwości eXeca w kwestii wpływania na losy Amigi, tak samo przesadzasz przypisując rolę czarnej owcy firmie Eyetech.

Dla przypomnienia powiem, że gdy po raz pierwszy wspomniano o specyfikacji nowej Amigi to wymieniano trzy firmy jako dostawców sprzętu. Zdaje się, że na początku wszystkie trzy miały jednakową szanse. Eyetech swoją wykorzystał, a pozostałe dwie firmy świadomie wybrały inne rozwiązania.

Dodam tylko nieskromnie, że gdyby te A-łany były (znacznie) tańsze i bardziej dostępne, to pod os4 śmigałyby już wersje rozwojowe kilku przyszłych growych hiciorów .

A gdyby tak były tańsze, niż ogólnie dostępne pecety i gdyby miały lepsze parametry niż te pecety, to ho, ho! No ale to zwykłe gdybanie, na zasadzie co by było, gdyby było. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej.

Nie trudno jednak sobie wyobrazić, co by było, gdyby nie ten sprzęt z Eyetechu. Cały rozwój systemu prowadzony byłby na kartach PPC do klasycznej Amigi. I wyobraź teraz sobie ile programów dla OS4 by w ogóle w takiej systuacji nie powstało, z tego względu, że stary sprzęt nie był już od dawna interesujący dla wielu developerów.

Odpowiedz

Paweł Rogacewicz
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: 2005-05-13 23:41 w odpowiedzi na komentarz #47

Nie trudno jednak sobie wyobrazić, co by było, gdyby nie ten sprzęt z
Eyetechu...


Oczywiście że nie aż tak trudno! - Pomijajac dramatyczna (jak zawsze) wersje historii, [jako, że we wszechświecie musi być balans -antymateria itp. ] musi także istnieć w pewnym świecie równoległym jej antyteza - czyli np. hardware z b-planu z ładną boingballową nalepką za cenę, po której aktualnie jest sprzedawany [a nawet o stówę niższą ]

Tudzież OS4 na jakimś tłuczonym w indonezji klonie MACa czy innej mniej lub bardziej popularnej płycie, albo po prostu A1 (albo T1) prosto z MAI, bez pośrednika...




Swoją drogą, nie wiem jak drogi jest np. sprzęt wędkarski, ale czyż nie jest to ultra-masochistyczne hobby (?) - kupić sprzęt za 4 paczki, zmarnować przed ekranem x (xx) miesięcy życia po to, by dostać z 20 mejli z cyklu "fajnie chłopaki, że coś robicie..." ?

[tak czy owak z chęcią bym spróbował, gdybym szastał akurat mamoną -zapewne dlatego, że jestem głupi i tzw. życie "niczego mnie nie nauczyło" ]

)))))))))))))))

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #49 wysłany: 2005-05-14 00:15 w odpowiedzi na komentarz #48

czyli np. hardware z b-planu z ładną boingballową nalepką za cenę, po której aktualnie jest sprzedawany

Tak miało być, taki był plan. Pamiętasz specyfikację Zico? Bplan był wymieniany jako producent komputera dla systemu AmigaOS 4. Niestety zmienili system. Elbox z kolei powiedział, że swój sprzęt pokaże dopiero wtedy, gdy OS4 będzie na rynku. Co nam zostało? Eyetech ze swoim drogim produktem. A gdyby przypadkiem oni się wycofali to nie byłoby nic... a już na pewno nie było AmigaOS 4 w takim stanie jak jest teraz.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: