eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 18. sierpnia, 2017, 16:24

Dodano: 2005-08-15 00:00, Autor: st, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 2259

A A A

DvPlayer 0.43

Dostępna jest pierwsza publiczna wersja DvPlayera, oznaczona numerem 0.43. Jest to wersja demonstracyjna - rejestacja programu kosztuje 23.75 EURO. Oprócz samego odtwarzacza należy pobrać także darmową bibliotekę (rozprowadzaną na zasadach LGPL) avcodec.library.

DvPlayer w wersji SE będzie częścią składową finalnej wersji AmigaOS 4. Na bazie tego programu powstaje także plugin dla przeglądarki IBrowse umożliwiający oglądanie plików wideo w dokumentach.

Aktualizacja:
Pojawiła się wersja 0.44 oraz nowa wersja biblioteki avcodec.library bez dekodera AC3 bazującego na licencji GPL.


Dodaj komentarz

Jeśli chcesz wesprzeć finansowo (utrzymanie serwera i domen) nasz serwis to możesz zrobić to przy pomocy PayPal. Dziękujemy!
Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2005-08-15 12:14

Jak sie to ma do zarzutow Jacka Piszczka z M****OSTeam o nielegalnosci DvPlayera. Mozemy o tym przeczytac tu. Jest moze jakis prawnik na sali ??? Pytam bo znowu narodza sie kilometrowe watki i mity o tym jaki Hyperion jest zly i niedobry

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2005-08-15 12:18 w odpowiedzi na komentarz #1

Nie placisz za bibliteke - na tym proponuje zamknac temat.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2005-08-15 12:21 w odpowiedzi na komentarz #1

Z tego co widac na aw.net program bardzo dobrze sie sprzedaje.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2005-08-15 12:22 w odpowiedzi na komentarz #2

I wszystko jasne. THX

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2005-08-15 12:29 w odpowiedzi na komentarz #2

Nie placisz za bibliteke - na tym proponuje zamknac temat.

Rzeczywiście biblioteka jest darmowa, ale nawet gdyby nie była, to licencja GPL nie broni pobierania opłat.

Problem byłby wtedy, gdyby składnikiem DvPlayera był kod oparty na licencji GPL, wtedy cały program powinien być rozprowadzany na takiej licencji, ale tak przecież nie jest.

Dodam tylko, że z avcodec.library korzysta także systemowy odtwarzacz filmów MooVid. I niech Jacek Piszczek nie myśli, że w związku z tym dostanie w swoje łapki kod źródłowy systemu AmigaOS

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2005-08-15 12:30 w odpowiedzi na komentarz #3

Mysle, ze punkt rejetracyjny PPA wezmie to pod uwage.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2005-08-15 12:34 w odpowiedzi na komentarz #6

Z tego co widze w REG NET mozna wybrac Polske, wiec chyba wystarczy podac nr karty kredytowej. Nigdy jednak poprzez REG NET niczego nie kupowalem.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2005-08-15 12:39 w odpowiedzi na komentarz #7

Mailman odpisal,ze jesli bedzie zapotrzebowanie to chetnie dolaczy do swojego punktu rejestracyjnego DvPlayera. Fajnie bo nie lubie calej tej biurokracji z przekazami, przelewami etc.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2005-08-15 13:19 w odpowiedzi na komentarz #5

Nie placisz za bibliteke - na tym proponuje zamknac temat.

Rzeczywiście biblioteka jest darmowa, ale nawet gdyby nie była, to licencja GPL nie broni pobierania opłat.

Problem byłby wtedy, gdyby składnikiem DvPlayera był kod oparty na licencji GPL, wtedy cały program powinien być rozprowadzany na takiej licencji, ale tak przecież nie jest.

Biblioteka dynamiczna staje sie integralna czescia programu, wiec gdyby avcodec.library byla rozprowadzana na licencji GPL, to caly DvPlayer musialby byc na licencji GPL. I tyle w tej kwestii.

Cale szczescie autorzy libavcodec rozpowszechnili ja na licencji LGPL, jak zreszta mozna sie dowiedziec z README w oryginalnym archigum ffmpeg (z ktorego libavcodec pochodzi):

*Read the file COPYING. ffmpeg and the associated libraries EXCEPT liba52 and libpostproc are licensed under the Lesser GNU General Public License.

*liba52 and libpostproc are distributed under the GNU General Public License and their compilation and use is optional in ffmpeg.

Jesli (ale tylko w tym wypadku) avcodec rozprowadzane z DvPlayer zawiera w sobie liba52 i libpostproc, to avcodec musi byc rozpowszechniane na licencji GPL. W takim wypadku rowniez DvPlayer musialby byc na tej licencji rozprowadzany (oplaty mozna oczywiscie pobierac).

I to by bylo na tyle.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2005-08-15 13:33 w odpowiedzi na komentarz #9

Dodam jeszcze, ze biblioteka avcodec wchodzi w sklad systemu AmigaOS 4 - korzysta z niej takze MooVid. Nie znam sie zupelnie na tym wszystkich licencjach, ale zdrowy rozsadek podpowiada mi, ze kto jak to, ale firma Hyperion na pewno pomyslala o tym wszystkim, co nam przedstawiles. A autor DvPlayera scisle wspolpacuje przeciez z Hyperionem.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2005-08-15 13:41 w odpowiedzi na komentarz #10

Dodam jeszcze, ze biblioteka avcodec wchodzi w sklad systemu AmigaOS 4 - korzysta z niej takze MooVid. Nie znam sie zupelnie na tym wszystkich licencjach, ale zdrowy rozsadek podpowiada mi, ze kto jak to, ale firma Hyperion na pewno pomyslala o tym wszystkim, co nam przedstawiles. A autor DvPlayera scisle wspolpacuje przeciez z Hyperionem.

Jestes pewien ze to absolutnie ta sama wersja biblioteki?



!!!! MooVId users beware !!!!


This version of avcodec.library isn't compatible with the current public release of MooVId. It won't work in the best case, and might even lead to crashes in a worst case scenario.

You're suggested to rename your current avcodec.library and use this new version instead whenever you want to use DvPlayer.

A future release of MooVId will address this compatibility issue.


Csaba Simon (Chip/KNG)
13/8/2005



PS. Autora poprosilem o zrodlo avcodec.library (zrobie wersje dla AROS-a) - po pol godziny dostalem odpowiedz. Zrodelka i pelne wsparcie otrzymam Tak chcialem sie tylko pochwalic, bo takie zachowanie developera (pomijam kilku normalnych) niestety mocno odbiega od Amigowych standardow.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #12 wysłany: 2005-08-15 13:48 w odpowiedzi na komentarz #9

Biblioteka dynamiczna staje sie integralna czescia programu

Potrafisz mi wytłumaczyć w jaki sposób biblioteka współdzielona "staje się" integralną cześcią konkretnego programu, chociaż archiwum z tym programem jej nie zawiera?

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2005-08-15 13:52 w odpowiedzi na komentarz #11

DvPlayer korzyta z avcodec.library rev. 51.34 a MooVid z 51.33. Niebawem bedzie aktualizacja MooVida.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2005-08-15 13:54 w odpowiedzi na komentarz #11

Tak chcialem sie tylko pochwalic, bo takie zachowanie developera (pomijam kilku normalnych) niestety mocno odbiega od Amigowych standardow.

Od tego są developerzy AmigaOS, żeby wyznaczać standardy, których inni developerazy (np. AROSa) powinni się trzymać. Prawda?

Źródła do GCC czy GDB (też licencja GPL) wchodzące w skład AmigaOS SDK również od systemowych developerów dostaniesz.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2005-08-15 13:57 w odpowiedzi na komentarz #11

"Jestes pewien ze to absolutnie ta sama wersja biblioteki?" - biblioteka nazywa sie identycznie (docelowo wiec na 100% znajdzie sie w AmigaOS 4, tym bardziej, ze ma z niej korzystac jeszcze IBrowse) i czasami jest tak, ze zarowno MooVid jak i DvPlayer korzystaja z tej samej wersji - zmienia sie to w zaleznosci od tego, ktory program jest w danej chwili rozwijany. Akurat teraz na dalszym etapie jest DvPlayer i stad to ostrzezenie autora, ze stary MooVid nie bedzie dzialal. Autor MooVida pewnie juz pracuje nad wersja, ktora zadziala z 51.34. Co do udostepnienia zrodel, to sensacji jednak nie ma, gdyz sa sa one na stronie MPlayera od zawsze.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2005-08-15 13:58 w odpowiedzi na komentarz #12

Potrafisz mi wytłumaczyć w jaki sposób biblioteka współdzielona "staje się" integralną cześcią konkretnego programu, chociaż archiwum z tym programem jej nie zawiera?

A moze po prostu przeczytasz licencje GPL oraz FAQ licencji zamiast wszczynac (ton twojej wypowiedzi do najmilszych nie nalezal) bezsensowne dyskusje? Tam znajdziesz odpowiedz na zadane mi pytanie.

Odpowiedz

Bogdan Bogucki
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2005-08-15 13:59 w odpowiedzi na komentarz #9

Z tego wynika ze DvPlayer jdnak lamie licencje GPL.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2005-08-15 14:03 w odpowiedzi na komentarz #17

Jezeli tak, to AmigaOS 4 tez lamie GPL. Wierzysz w to? Bo ja nie. Mnie zastanawia teraz jednak zupelnie cos innego - dlaczego w aw.net nikt nie podejmuje teh kwestii, tylko w Polsce zostaly one wywolane przez grupke zawistnych portalowych trolli?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2005-08-15 14:05 w odpowiedzi na komentarz #14

Od tego są developerzy AmigaOS, żeby wyznaczać standardy, których inni developerazy (np. AROSa) powinni się trzymać. Prawda?

Bezsensowna zaczepka.

Źródła do GCC czy GDB (też licencja GPL) wchodzące w skład AmigaOS SDK również od systemowych developerów dostaniesz.

Nie znajde w nich chwilowo nic, co mogloby mnie zainteresowac, choc wiem, ze zrodla otrzymam bez najmniejszego problemu.

Mowiac o "Amigowych standardach" mialem na mysli osoby takie jak np. ty, jacek czy jeszcze inne osoby z obu stron barykady. Dlaczego developerzy OS4 (Thomas, Hans-Jörg czy inni) potrafia normalnie rozmawiac z developerami AROS-a, a ty czy inny zwykly uzytkownik czy to OS4 czy MOS-a np. zawsze podrzucicie jakas malutka szpileczke, byle tylko zaszkodzic wrednemu wrogowi?

Odpowiedz

Bogdan Bogucki
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2005-08-15 14:07 w odpowiedzi na komentarz #12

<b>Biblioteka dynamiczna staje sie integralna czescia programu</b> <p>Potrafisz mi wytłumaczyć w jaki sposób biblioteka współdzielona "staje się" integralną cześcią konkretnego programu, chociaż archiwum z tym programem jej nie zawiera?

Przedewszytskim to tak mowi licnecja GPL. Nie istotne czy jest to logiczne czy nie ale jesli o tym mowi trzeba tego przestrzegac. Jesli w licencji jest napisane ze mozesz uzywac bibloteki tylko w srody i w piatki to trzeba tego przestrzegac innaczej lamiesz umowe licencyjna. Przeciez jak Ci sie licencja nie podoba nie musisz sie na nia godzic i ja zawierac. Akurat zapis o biblotekach dzielonych jest moim zdaniem logiczny. Naprzyklad mamy program ktory korzysta z bibloteki dzielonej ktora wykonuje jakies obliczenia matematyczne. Zadaniem programu jest pobranie danych z lini komend przekaznie ich do funkcji ktora jest wywolywana z bibloteki dzielonej odebranie od funkcji wyniku i wyswietlenie. W tym przypadku widac idelanie ze 90 % pracy wykonuje bibloteka stad tez taki zapis w licencji GPL.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2005-08-15 14:08 w odpowiedzi na komentarz #18

Jezeli tak, to AmigaOS 4 tez lamie GPL. Wierzysz w to? Bo ja nie.

Przypadki lamania GPL powtarzaja sie dosyc czesto i wpadki zdarzaja sie firmom wiekszym niz np. Hyperion. A co dopiero niezaleznym programistom. I co z tego?

Mnie zastanawia teraz jednak zupelnie cos innego - dlaczego w aw.net nikt nie podejmuje teh kwestii, tylko w Polsce zostaly one wywolane przez grupke zawistnych portalowych trolli?

O! awansowalem do statusu trolla?

Odpowiedz

Bogdan Bogucki
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2005-08-15 14:10 w odpowiedzi na komentarz #20

Osobisce jestem zdania ze GPL to socjalistyczny wynalzaek

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2005-08-15 14:13 w odpowiedzi na komentarz #21

O Ciebie nie chodzilo. Piszczek pierwszy podjal te idiotyczna dyskusje. Ciekawe czemu nie napisal tego samego na aw.net, brak odwagi, czy brak wsparcia ze strony kolegow?

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2005-08-15 14:13 w odpowiedzi na komentarz #11

bardzo by było fajnie jakby był player divx dla arosa - mozna by bylo zrobic komp do oglądania filmów bez instalowania linuxa czy windowsa ale chyba jeszcze brak overlaya w arosie

btw czy aros skompiluje sie u mnie pod linuxem ppc i bedzie działać ?

Odpowiedz

Bogdan Bogucki
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2005-08-15 14:13 w odpowiedzi na komentarz #18

Jezeli tak, to AmigaOS 4 tez lamie GPL. Wierzysz w to? Bo ja nie. Mnie zastanawia teraz jednak zupelnie cos innego - dlaczego w aw.net nikt nie podejmuje teh kwestii, tylko w Polsce zostaly one wywolane przez grupke zawistnych portalowych trolli?

Szymon gdby wystrczajaco dobrze znal jezyk angielski poruszyl bym ten problem na AW.NET. Mysle ze odpowiedz Hyperionu by nas wszytskich uspokoila

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2005-08-15 14:19 w odpowiedzi na komentarz #24

bardzo by było fajnie jakby był player divx dla arosa - mozna by bylo zrobic komp do oglądania filmów bez instalowania linuxa czy windowsa ale chyba jeszcze brak overlaya w arosie

btw czy aros skompiluje sie u mnie pod linuxem ppc i bedzie działać ?

Player juz istnieje . Nazywa sie dumnie play. Korzysta ze statycznie linkowanej libavcodec, wyswietla video w okienku i bez overlay'a, dzwiek odtwarza korzystajac z AHI.

AROS po kosmetycznych poprawkach kompiluje sie i dziala pod linuksem ppc. Szczegolow Ci nie podam, bo wersja na ppc juz sie nie zajmuje, ale zawsze mozesz zapytac na www.aros-exec.org.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2005-08-15 14:26 w odpowiedzi na komentarz #16

A moze po prostu przeczytasz licencje GPL oraz FAQ licencji zamiast wszczynac (ton twojej wypowiedzi do najmilszych nie nalezal) bezsensowne dyskusje? Tam znajdziesz odpowiedz na zadane mi pytanie.

Ja już czytałem, ale może jak Ty mi do poduszki przeczytasz swoim miłym tonem to coś to zmieni. Choć na pewno nie w kwestii wykorzystywania bibliotek GPL przez programy komercyjne.

I jeszcze jedno. Jeśli uważasz, że dyskusja jest bez sensu to nie musisz zabierać w niej głosu. Przymusu nie ma.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #28 wysłany: 2005-08-15 14:33 w odpowiedzi na komentarz #19

byle tylko zaszkodzic wrednemu wrogowi?

Michale, schlebiasz sobie, uważając, że jesteś moim wrogiem. Ja Ci zadałem konkretne pytanie, a zamiast konkretnej odpowiedzi był link do licencji GPL.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #29 wysłany: 2005-08-15 14:38 w odpowiedzi na komentarz #26

Korzysta ze statycznie linkowanej libavcodec

To po co Ci kod źródłowy avcodec.library dla AmigaOS 4? Przecież ta biblioteka jest oparta na libavcodec i korzysta z tych samych źródeł z których Ty korzystałeś tworząc bibliotekę dla AROSa?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #30 wysłany: 2005-08-15 14:41 w odpowiedzi na komentarz #25

Szymon gdby wystrczajaco dobrze znal jezyk angielski poruszyl bym ten problem na AW.NET. Mysle ze odpowiedz Hyperionu by nas wszytskich uspokoila

Temat był wielokrotnie poruszany na listach dyskusyjnych AmigaOS i na AW.net również. Myślę, że Hyperion ma już po dziurki w nosie gadania na ten sam temat.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2005-08-15 14:46 w odpowiedzi na komentarz #27

Ja już czytałem, ale może jak Ty mi do poduszki przeczytasz swoim miłym tonem to coś to zmieni. Choć na pewno nie w kwestii wykorzystywania bibliotek GPL przez programy komercyjne.

Kwestie kultury twojej wypowiedzi (wszak banner glosi iz to portal kulturalny) pomine. Oczywiscie nie zarzucam Ci klamstwa, ale stwierdzajac, ze przeczytales FAQ i licencje, albo minales sie z prawda, albo nie zrozumiales. Kilka przykladow z FAQ. Dla scislosci dodam, ze pojecie "program" dotyczy w licencji GPL i programu i biblioteki.

Wersja najprostsza:

If a library is released under the GPL (not the LGPL), does that mean that any program which uses it has to be under the GPL?

Yes, because the program as it is actually run includes the library.

Z tego zdania wynika, ze program komercyjny moze korzystac z biblioteki na licencji GPL, o ile sam jest oblozony takia licencja

Wersja trudniejsza (traktujemy biblioteke jak plugin):

What is the difference between "mere aggregation" and "combining two modules into one program"?

Mere aggregation of two programs means putting them side by side on the same CD-ROM or hard disk. We use this term in the case where they are separate programs, not parts of a single program. In this case, if one of the programs is covered by the GPL, it has no effect on the other program. Combining two modules means connecting them together so that they form a single larger program. If either part is covered by the GPL, the whole combination must also be released under the GPL--if you can't, or won't, do that, you may not combine them. What constitutes combining two parts into one program? This is a legal question, which ultimately judges will decide. We believe that a proper criterion depends both on the mechanism of communication (exec, pipes, rpc, function calls within a shared address space, etc.) and the semantics of the communication (what kinds of information are interchanged). If the modules are included in the same executable file, they are definitely combined in one program. If modules are designed to run linked together in a shared address space, that almost surely means combining them into one program. By contrast, pipes, sockets and command-line arguments are communication mechanisms normally used between two separate programs. So when they are used for communication, the modules normally are separate programs. But if the semantics of the communication are intimate enough, exchanging complex internal data structures, that too could be a basis to consider the two parts as combined into a larger program.

Wazniejszy fragment pogrubilem. Program otwiera biblioteke i korzysta z jej API. Rozni sie to nieznacznie od dynamicznego linkowania znanego z windowsa, czy linuksa, ale objete jest ta sama klauzula.

Wersja trudniejsza (program zamkniety i dodatki na licencji GPL):

I'd like to incorporate GPL-covered software in my proprietary system. Can I do this?

You cannot incorporate GPL-covered software in a proprietary system. The goal of the GPL is to grant everyone the freedom to copy, redistribute, understand, and modify a program. If you could incorporate GPL-covered software into a non-free system, it would have the effect of making the GPL-covered software non-free too. A system incorporating a GPL-covered program is an extended version of that program. The GPL says that any extended version of the program must be released under the GPL if it is released at all. This is for two reasons: to make sure that users who get the software get the freedom they should have, and to encourage people to give back improvements that they make. However, in many cases you can distribute the GPL-covered software alongside your proprietary system. To do this validly, you must make sure that the free and non-free programs communicate at arms length, that they are not combined in a way that would make them effectively a single program. The difference between this and "incorporating" the GPL-covered software is partly a matter of substance and partly form. The substantive part is this: if the two programs are combined so that they become effectively two parts of one program, then you can't treat them as two separate programs. So the GPL has to cover the whole thing. If the two programs remain well separated, like the compiler and the kernel, or like an editor and a shell, then you can treat them as two separate programs--but you have to do it properly. The issue is simply one of form: how you describe what you are doing. Why do we care about this? Because we want to make sure the users clearly understand the free status of the GPL-covered software in the collection. If people were to distribute GPL-covered software calling it "part of" a system that users know is partly proprietary, users might be uncertain of their rights regarding the GPL-covered software. But if they know that what they have received is a free program plus another program, side by side, their rights will be clear.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2005-08-15 14:52 w odpowiedzi na komentarz #28

Michale, schlebiasz sobie, uważając, że jesteś moim wrogiem.

Uwazasz, ze bycie twoim wrogiem to powod do chwaly????

Ja Ci zadałem konkretne pytanie, a zamiast konkretnej odpowiedzi był link do licencji GPL.

Konkretne pytanie z dodatkowa porcja (lekkiej co prawda) ironii. Skierowalem cie bezposrednio do licencji GPL i jej FAQ, gdyz to jest najbardziej kompetentne zrodlo wiedzy w tym wypadku. Odpowiedzi bezposredniej staralem sie uniknac wyczuwajac rosnace napiecie. Co zreszta dowiodl twoj kolejny post, w ktorym piszesz:

Ja już czytałem, ale może jak Ty mi do poduszki przeczytasz swoim miłym tonem to coś to zmieni.

Odpowiedz zreszta otrzymales (jak najbardziej konkretna i na temat). Licze sie oczywiscie z tym, ze takiej odpowiedzi nie zaakceptujesz.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #33 wysłany: 2005-08-15 14:55 w odpowiedzi na komentarz #29

Korzysta ze statycznie linkowanej libavcodec

To po co Ci kod źródłowy avcodec.library dla AmigaOS 4? Przecież ta biblioteka jest oparta na libavcodec i korzysta z tych samych źródeł z których Ty korzystałeś tworząc bibliotekę dla AROSa?

Dlatego, ze wersja dla AROS-a jest biblioteka statyczna (nie usmiecha mi sie ciagniecie poltoramegabajtowego "dodatku" w kazdym programie korzystajacym z avcodec). A skoro ktos inny wykonal kawalek dobrej pracy tworzac wersje dynamiczna, to nie chce powielac zbednej w tej chwili pracy. Proste? Wystarczajacy powod?

Zabawne, ze ty o to pytasz, a nie osoby ktore sa bezposrednio w ta sprawe zaangazowane.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #34 wysłany: 2005-08-15 15:07 w odpowiedzi na komentarz #33

Proste? Wystarczajacy powod?

A czy nie będzie Ci przeszkadzało to, że w AmigaOS 4.0 zmienił się mechanizm bibliotek dynamicznych? Zdaje się, że AROS przypomina pod tym względem AmigaOS poprzednich generacji.

Zabawne, ze ty o to pytasz, a nie osoby ktore sa bezposrednio w ta sprawe zaangazowane.

Bardzo zabawne. Więcej mogę nie pytać. Myślałem, że Ci sprawi przyjemność, że ktoś się interesuje systemem, który tworzysz, bo w sumie wielu osób to nie obchodzi.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2005-08-15 15:08 w odpowiedzi na komentarz #27

Ja licencji GPL nie czytałem. Ale jakkolwiek byłoby to zapisane w umowie nikt nie może zmusić programisty DvPlayera do udostępnienia źródeł tylko tlatego, że są tam odwołania do licencjonowanej biblioteki.

Przecież programista może napisać w rEADME coś takiego:

"Program do prawidłowego działania wymaga cośtam.library. Jednak użycie tej biblioteki pociąga za sobą konieczność ujawnienia źródeł programu który z niej kożysta. Jednocześnie ostrzegam, że wszelkie próby deasemblowania są niezgodne z prawem. Innymi słowy jeżeli używasz mojego programu z ową biblioteką, czynisz to nielegalnie i na własną odpowiedzialność" ;D


A teraz troche z innej beczki:

Wyobraźmy sobie że jest biblioteka XXX.library w wersji 1.0 total darmowej - nie zobowiązującej do niczego (LGPL, freeware czy jak tam)

Z biblioteki tej kożysta komercyjny program YYYY (bibliotekę trzeba sobie samemu ściągnąć z internetu)

Wszystko gra ...
Ale nagle autor biblioteki XXX.library wydaje wersję 2.0 kompatybilną z wersją 1.0 ale już na licencji GNU (status 1wersji 1.0 nadal pozostyaje bez zmian).

Program YYYY może kożystać również z wersji 2.0 ... zgodnie z licencją GPL musiałby sam zostać upublicznony na warunkach tej licencji.

No ale przecież program może kożystać ze starej wersji 1.0 ... a więc może pozostać normalnym , tajnym produktem komercyjnym.

W tym momencie odwołuję się do mojego cytatu z wyimaginowanego README.
Przeniesienie obowiązku dotrzymania licencji na użytkownika nie jest wcale nielogiczne ... ale nie można mówić tu o udostępnianiu źródeł bo niby jak użytkonik ma tego dokonać .... legalnie ?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2005-08-15 15:17 w odpowiedzi na komentarz #34

A czy nie będzie Ci przeszkadzało to, że w AmigaOS 4.0 zmienił się mechanizm bibliotek dynamicznych? Zdaje się, że AROS przypomina pod tym względem AmigaOS poprzednich generacji.

Zgadza sie, AROS pod tym wzgledem uzywa "starego" mechanizmu. Ale akurat to poprawic jest latwo i taka drobnostka nie przeszkadza. Tym bardziej, ze avcodec najprawdopodobniej nie definiuje calej mnogosci interfejsow, tylko udostepnia jeden.

Bardzo zabawne. Więcej mogę nie pytać. Myślałem, że Ci sprawi przyjemność, że ktoś się interesuje systemem, który tworzysz, bo w sumie wielu osób to nie obchodzi.

Osob ktore sa zainteresowane w takim czy innym stopniu jest wiecej niz Ci sie wydaje. A co do tego, ze mozesz wiecej nie pytac - coz, tutaj na cuda i tak bym nie liczyl. Juz dawno zadeklarowales na tym portalu zainteresowanie tylko i wylacznie systemem AmigaOS.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #37 wysłany: 2005-08-15 15:34 w odpowiedzi na komentarz #35

O widze, ze zdrowy rozsadek podpowiada Ci to samo co mi - autor DvPlayera i Hyperion dawno juz temu przemysleli dokladnie cala te systuacje. Trolle jednak znowu gora na poralach w Polsce! Zamiast sie cieszyc, ze AmigaOS i oprogramowanie (ten DVPlayer to naprawde kawal swietnego softu!) do niego sie szybko rozwija niektorzy staraja sie za wszelka cene udowodnic, ze jest to nielegalne. Co ciekawe robia to Ci, ktorych systemy operacyjne nie sa tak naprawde do konca autorskie (od strony zwyklego uzytkownika sa czysta podrobka AmigaOS), ale to juz inny temat.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #38 wysłany: 2005-08-15 15:37 w odpowiedzi na komentarz #31

Kwestie kultury twojej wypowiedzi (wszak banner glosi iz to portal kulturalny) pomine.

Ależ nie musisz pomijać. Spróbuj mi coś zarzucić w kwestii kultury. Może zwróciłem się w którymś miejscu do Ciebie z małej litery? Wtedy bardzo przepraszam i o wybaczenie proszę, choć sobie nie przypominam.

Wracając do dyskusji. Wybrałeś fragmenty, które jednoznacznie określają, kiedy wykorzystywany kod wpływa na całość programu, jako poparcie swoich argumentów i całkiem słusznie pominąłeś fragmenty z FAQ, które poddają w wątpliwość zmianę licencji całego programu.

Zwracam Ci uwagę na jeszcze jedną rzecz. Avcodec.library nie jest częścią DvPlayera. Nie jest biblioteką zlinkowaną z programem. Ba, archiwum z programem nie zawiera nawet tej biblioteki.

Ponadto FAQ w kilku miejscach nie wyjaśnia tej kwestii jednoznacznie, wspominając o "granicy", która określa czy taki program powinien być GPL czy jednak nie powinien. Nie wiem tylko kto powinien rozstrzygać o przekroczeniu tej "granicy" i FAQ też tego nie wyjaśnia.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2005-08-15 15:42 w odpowiedzi na komentarz #35

Wyobraźmy sobie że jest biblioteka XXX.library w wersji 1.0 total darmowej - nie zobowiązującej do niczego (LGPL, freeware czy jak tam)

Z biblioteki tej kożysta komercyjny program YYYY (bibliotekę trzeba sobie samemu ściągnąć z internetu)

Ale nagle autor biblioteki XXX.library wydaje wersję 2.0 kompatybilną z wersją 1.0 ale już na licencji GNU (status 1wersji 1.0 nadal pozostyaje bez zmian).

Program YYYY może kożystać również z wersji 2.0 ... zgodnie z licencją GPL musiałby sam zostać upublicznony na warunkach tej licencji.

No ale przecież program może kożystać ze starej wersji 1.0 ... a więc może pozostać normalnym , tajnym produktem komercyjnym.

W takim wypadku komercyjny program bedzie rozprowadzany z darmowa wersja biblioteki (i na pewno taka bedzie uzywana przy kompilacji owego programu). To, ze uzytkownik zamieni ta biblioteke na wersje GPL nie oznacza ze program musi byc udostepniony na licencji GPL. W takim wypadku to uzytkownik lamie licencje (w tym wypadku biblioteki) i zgodnie z ta licencja traci automatycznie prawo do uzywania tejze biblioteki. A jesli sie upiera i nadal to robi, to po prostu postepuje nielegalnie.

Dobrym przykladem jest tutaj firma CadSoft i jej flagowy program Eagle. Jest on linkowany statycznie z biblioteka Qt. Firma nabyla od TrollTech'a licencje na Qt i chociaz moglaby rozprowadzac program linkowany dynamicznie z Qt, to tego nie robi. Dlaczego? Dlatego, ze wtedy u wiekszosci uzytkownikow program Eagle bylby linkowany dynamicznie z Qt dostepnym na licencji QPL, co jest kombinacja nielegalna.

Jeszcze tylko maly komentarz z innej beczki. Nie jestem fanem licencji GPL (jesli musze, to uzywam, jesli nie musze, to wole mniej restrykcyjna LGPL). Uwazam jednak, ze jesli juz sie korzysta z danego programu czy biblioteki, to licencje jaka ten produkt jest objety, nalezy szanowac. I tyle.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #40 wysłany: 2005-08-15 15:45 w odpowiedzi na komentarz #37

Trolle jednak znowu gora na poralach w Polsce!

Dodaj tylko, że nie chodzi akurat o Michała, który się tutaj z nami udziela, reagując czasami nerwowo i zupełnie bezpodstawnie myśląc, że jesteśmy do niego wrogo nastawieni.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #41 wysłany: 2005-08-15 15:47 w odpowiedzi na komentarz #40

Napisalem to w komentarzu 23.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2005-08-15 15:54 w odpowiedzi na komentarz #38

Ależ nie musisz pomijać. Spróbuj mi coś zarzucić w kwestii kultury. Może zwróciłem się w którymś miejscu do Ciebie z małej litery? Wtedy bardzo przepraszam i o wybaczenie proszę, choć sobie nie przypominam.

Alez kultura nie sprowadza sie do zwracania sie z duzej litery. Brak kultury to np. takze drwiace podejscie do drugiego czlowieka.

Wracając do dyskusji. Wybrałeś fragmenty, które jednoznacznie określają, kiedy wykorzystywany kod wpływa na całość programu, jako poparcie swoich argumentów i całkiem słusznie pominąłeś fragmenty z FAQ, które poddają w wątpliwość zmianę licencji całego programu.

Na przyklad jakie?

Zwracam Ci uwagę na jeszcze jedną rzecz. Avcodec.library nie jest częścią DvPlayera. Nie jest biblioteką zlinkowaną z programem. Ba, archiwum z programem nie zawiera nawet tej biblioteki.

W momencie uruchomienia DvPlayera otwiera on biblioteke avcodec.library. W tym momencie staje sie ona jego integralna czescia (jest to wyjasnione w licencji i FAQ). To w jaki sposob odbywa sie wiazanie (linkowanie) nie odgrywa tutaj wiekszego znaczenia. Rownie dobrze mozna by powiedziec, ze linuksowy program A linkowany dynamicznie z biblioteka B staja sie integralna czescia, ale ten sam program A otwierajacy te sama biblioteke B za pomoca dlopen() juz nie. DvPlayer otwierajac avcodec.library ma dostep do API tej biblioteki, wymienia dane (dzieli te same struktury danych - narzucone przez pliki naglowkowe, itd.). Jesli avcodec.library startowala by jako samodzielny program, wymieniajacy sie z DvPlayer'em za posrednictwem chocby portu, sprawa bylaby bardziej jasna.

Ponadto FAQ w kilku miejscach nie wyjaśnia tej kwestii jednoznacznie, wspominając o "granicy", która określa czy taki program powinien być GPL czy jednak nie powinien. Nie wiem tylko kto powinien rozstrzygać o przekroczeniu tej "granicy" i FAQ też tego nie wyjaśnia.

Takie niuanse pozostawia sie prawnikom sytuacjach krytycznych. Z powodow ktore obaj wymienilismy licencja GPL jest bardzo niebezpieczna. W pewnych sytuacjach pojawia sie bowiem owa granica, na ktorej dodatkowo mozna balansowac, a przekroczenie ktorej zalezy tylko i wylacznie od interpretacji prawnika. Jest to tym grozniejsze (i bardziej podatne na nie zawsze sensowne interpretacje prawnicze) w przypadku AmigaOS (czworki takze), gdzie wiekszosc bibliotek i procesow dzieli wspolna przestrzen adresowa.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #43 wysłany: 2005-08-15 16:17 w odpowiedzi na komentarz #42

Na przyklad jakie?

Miałem na myśli "granice" o których tam mowa.

Z powodow ktore obaj wymienilismy licencja GPL jest bardzo niebezpieczna.

Powiedziałbym, że jest wręcz szkodliwa. W tej licencji przestaje już chodzić o dostępność źródeł. GPL ma postać paskudnego wirusa, którym można się niechcący zarazić.

W pewnych sytuacjach pojawia sie bowiem owa granica, na ktorej dodatkowo mozna balansowac, a przekroczenie ktorej zalezy tylko i wylacznie od interpretacji prawnika.

Tylko czemu takie tematy wychodzą ciągle przy okazji oprogramowania tworzonego dla AmigaOS? Mnie to zaczyna zastanawiać. Który to już raz słyszę, że developerzy systemu łamią taką lub taką licencję, że Hyperion jest be, że Friedenowie są be. Jak na razie nic się nie stało, ale rzeczywiście przy tych wszystkich zawiłościach GPL może to mieć w przyszłości miejsce. I co wtedy? Developer MOSa czy AROSa będzie pozywał do sądu developera AmigaOS, żeby podstępnie przejąć źródła systemu?

Jest to tym grozniejsze (i bardziej podatne na nie zawsze sensowne interpretacje prawnicze) w przypadku AmigaOS (czworki takze), gdzie wiekszosc bibliotek i procesow dzieli wspolna przestrzen adresowa.

Szef Hyperionu jest prawnikiem. Na razie (odpukać) system wychodzi z tych wszystkich batalii obronną ręką. Byłoby przykro, gdyby wszystko szlag trafił przez jakiś kruczek w którejś z tych licencji. Niestety nie sposób pomijać oprogramowania open source przy obecnej wielkości rynku Amigi. No może, gdyby niektórzy nie portowali po dwa razy (statycznie i dynamicznie) tej samej biblioteki dla AROSa, to byłoby z Amigą trochę lepiej (żartowałem, nie bierz tego znowu zbyt mocno do siebie).

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2005-08-15 16:20 w odpowiedzi na komentarz #37

Co ciekawe robia to Ci, ktorych systemy operacyjne nie sa tak naprawde do konca autorskie (od strony zwyklego uzytkownika sa czysta podrobka AmigaOS), ale to juz inny temat.

linux z tego wynika to czysta podróbka UNIXA (szczególnie od strony użytkownika) wiec nalezy go zniszczyć, a userów zabić i przysypać grubą warstwą wapna

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #45 wysłany: 2005-08-15 16:44 w odpowiedzi na komentarz #43

Z powodow ktore obaj wymienilismy licencja GPL jest bardzo niebezpieczna.

Powiedziałbym, że jest wręcz szkodliwa. W tej licencji przestaje już chodzić o dostępność źródeł. GPL ma postać paskudnego wirusa, którym można się niechcący zarazić.

Wersja 3.0 jest jeszcze doprawiona . A co do szkodliwosci - nie, nie jest szkodliwa. A to dlatego, ze swoj program mozna "zarazic" ta licencja tylko i wylacznie swiadomie.

Tylko czemu takie tematy wychodzą ciągle przy okazji oprogramowania tworzonego dla AmigaOS? Mnie to zaczyna zastanawiać. Który to już raz słyszę, że developerzy systemu łamią taką lub taką licencję, że Hyperion jest be, że Friedenowie są be. Jak na razie nic się nie stało, ale rzeczywiście przy tych wszystkich zawiłościach GPL może to mieć w przyszłości miejsce. I co wtedy? Developer MOSa czy AROSa będzie pozywał do sądu developera AmigaOS, żeby podstępnie przejąć źródła systemu?

Jest kilka powodow tego dziwnego zjawiska. Pierwszym jest to, ze Hyperionowi mnostwo ludzi patrzy na rece. Z tego akurat wszyscy powinnismy sie cieszyc. Owszem, jest to czasem stresujace, jak chociazby w przypadku odtwarzacza AMP2, ale z drugiej strony system jest starannie przefiltrowany pod katem legalnosci. Chyba nie wolalbys takiego scenariusza, gdzie wszyscy sa tylko i wylacznie zadowoleni, a po kilku latach, kiedy OS4 sie byc moze zrobilby sie bardziej popularny, ruszylaby lawina pretensji dotyczacych tej czy innej licencji. Druga sprawa jest to, ze rozwija sie w tym momencie dynamiczniej od MOS-a wiec i przyciaga wiecej uwagi.

AROS stoi w tej batali niejako obok. Jest systemem o otwartym kodzie zrodlowym. Jesto to "Aros Public Licence" ktora bazuje na MPL (Mozilla Public Licence) i jako taka jest "niekompatybilna" z GPL. Dlatego developerzy AROS-a sa duzo mocniej wyczuleni na kwestie licencji. Zauwaz, ze w przypadku naszego systemu zrodla na licencji GPL sa praktycznie tylko i wylacznie w katalogu contrib (dodatki, nie bedace integralna czescia systemu) i pojawiaja sie tylko "na sile". Aha, zadnego z developerow AROS-a nie interesuja zrodla OS4, o to sie nie martw. Co najwyzej API (aby zachowac kompatybilnosc). Odnosnie developerow MOS-a sie nie wypowiadam i swoja opinie zachowam dla siebie

Jest jeszcze jeden powod "czepialstwa" w kwestii licencji. Caly Amigowy swiatek jest malutki, rynek amigowych systemow jest wrecz mikroskopijny. Sytuacja nie zmienilaby sie nawet, gdyby nie bylo MOS-a czy AROS-a. Rzad wielkosci i tak pozostalby nie ten. Developerow jest jak na lekarstwo. I jesli juz ktorys podjal sie trudu przeniesienia jakiejs biblioteki na licencji GPL czy LGPL na ktorykolwiek z systemow o amigowym API, to dlaczego inne systemy mialyby na tym nie skorzystac? Czy przez zwykle zacietrzewienie maja powstac osobne wersje np. avcodec.library na OS4, OS3, AROS-a i MOS-a? Chyba nie tedy droga. Licencja GPL jaka jest, taka jest, ale programy na tej licencji sa tworzone dla spoleczenstwa ktore dzieli sie owocami swojej pracy. Czasem po prostu trzeba sie z tym przypomniec

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #46 wysłany: 2005-08-15 18:13 w odpowiedzi na komentarz #45

Chyba nie wolalbys takiego scenariusza, gdzie wszyscy sa tylko i wylacznie zadowoleni, a po kilku latach, kiedy OS4 sie byc moze zrobilby sie bardziej popularny, ruszylaby lawina pretensji dotyczacych tej czy innej licencji.

Och, daj spokój, brzmi to prawie tak, jakby Ci wszyscy czepiający się ludzie robili to dla dobra AmigaOS. Nie jest tak. W tym czepianiu jest dużo złej woli i nie zaprzeczysz temu.

Zauwaz, ze w przypadku naszego systemu zrodla na licencji GPL sa praktycznie tylko i wylacznie w katalogu contrib

W przypadku AmigaOS jest tak samo.

Aha, zadnego z developerow AROS-a nie interesuja zrodla OS4, o to sie nie martw. Co najwyzej API (aby zachowac kompatybilnosc). Odnosnie developerow MOS-a sie nie wypowiadam i swoja opinie zachowam dla siebie

Różnica jest taka, że o AROSie jego developerzy nie mówią jak o systemie, który ma aspiracje zastąpić AmigaOS. Developerów MorphOSa w pewnym momencie poniosła fantazja i twierdzili, że MorphOS to taki przyszły, lepszy AmigaOS. Za kilka miesięcy będzie kolejna pełna wersja AmigaOS to chętnie go porównamy z systemem MorphOS. Niby wszystko jasne, ale na wszelki wypadek już teraz proponuje przygotować wstążki do podwiązania dolnej szczęki - bo będzie miało co opadać.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #47 wysłany: 2005-08-15 18:27 w odpowiedzi na komentarz #45

p>I jesli juz ktorys podjal sie trudu przeniesienia jakiejs biblioteki na licencji GPL czy LGPL na ktorykolwiek z systemow o amigowym API, to dlaczego inne systemy mialyby na tym nie skorzystac?

No i dostaniesz zrodla biblioteki, a nam chodzi przeciez tutaj tylko i wylacznie o zrodla DvPlayera, na ktorych nagle niektorzy chcieli by polozyc swoja lapke. Samemu klocac sie i nic nie robiac nagle chcemy skorzystac z cudzej pracy. Nieladnie.

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: 2005-08-15 19:44 w odpowiedzi na komentarz #46

Za kilka miesięcy będzie kolejna pełna wersja AmigaOS to chętnie go porównamy z systemem MorphOS. Niby wszystko jasne, ale na wszelki wypadek już teraz proponuje przygotować wstążki do podwiązania dolnej szczęki - bo będzie miało co opadać.

trzymam za słowo , baaaaaardzo by sie przydał test porównawczy
np. mosowce dają 20 rzeczy do porównania i os4-też-owce dają 20 do porównania. jako, że i na mos i na os4 są już severy VNC i można testy przeprowadzać zdalnie, fajnie by było gdyby os4 testowali mosowce a mos prawdziwi amigowcy. w sumie i tak by to nic nie zmieniło (oprócz tasiemców w komentarzach) ale byśmy wiedzieli na czym stoimy i amigowiec, który ma już dość amigi klasycznej miałby lepszy wybór

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #49 wysłany: 2005-08-15 20:12 w odpowiedzi na komentarz #48

baaaaaardzo by sie przydał test porównawczy

Przyda się. Zobaczymy kto wychwalał na wyrost, a kto wychwalał to co było do chwalenia.

np. mosowce dają 20 rzeczy do porównania i os4-też-owce

Po pierwsze nie OS4-owce, tylko AmigOwce jak już, bo to kolejna wersja dobrze nam znanego systemu. A nie mówisz chyba OS3.9-owce?

Po drugie my dajemy nie 20 rzeczy, tylko cały system do porównania. Na przykład porównamy sobie zawartość obu systemów. Jakie elementy systemu wchodzą w skład i jakie są ich możliwości.

jako, że i na mos i na os4 są już severy VNC i można testy przeprowadzać zdalnie

Obawiam się, że pewnych rzeczy przez VNC nie potestujesz. Ale można to wziąść pod uwagę.

fajnie by było gdyby os4 testowali mosowce a mos prawdziwi amigowcy.

A jeszcze lepiej, gdyby to zrobiły osoby, które wcześniej nie miały styczności z tymi systemami. Mnie szczerze powiedziawszy nie ciągnie do testowania MorphOSa.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #50 wysłany: 2005-08-15 21:20

A jednak jeden MOSowiec zarzadal zrodel. Autor zdjal program ze strony i wstrzymal rejestracje. Dramatyczne to, ale niestety prawdziwe. Mam nadzieje, ze znajdzie sie jakies rozwiazanie. Sami sie tylko kloca, ale lapska chetnie by polozyli na nowym oprogramowaniu.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: 2005-08-15 22:56 w odpowiedzi na komentarz #47

Jeżeli fatycznie DVPlayer narusza w jakiś sposób licencję GPL to moim zdaniem są 3 możliwe rozwiązania: 1. Udostępnić jego źródła ;D 2. Zabronić używania licencjonowanej biblioteki i dołączyć do programu własną napisaną od podstaw (nawet gorszą)... użytkownicy sami zzadecydują czy będą chcieli złamać licencję. 3. Wydzielić z DVPlayera osobny proces (program ?) odpowiedzialny jedynie za komunikację z biblioteką. Mogłaby to być na przykład biblioteka avtranscodec.library do której by się odwoływał DVPlayer a ona na własnym procesie komunikowała się w miarę potrzeb z avcodec.library. Wtedy nie trzebaby było udostępniać źródeł DVPlayera a jedynie źródłą avtranscodec.library co nie byłoby niczym złym. Co wy na to ? PS. Do czego to doszło żeby programiści musieli stosować kruczki programostyczne w celu niełąmania prawa ...... ehhhh ... te licencje to naprawdę tobili ludzie którzy upadli na głowę.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: 2005-08-15 23:16 w odpowiedzi na komentarz #49

Testowanie AmigaOS i MOSa przy pomocy VNC to bardzo dobry pomysł.

Je chętnie przetestowałbym oba systemy.
AmigaOS pożegnałem w czerwcu zeszłego roku i bardzo mnie ciekawi obecny poziom prac nad tym systemem.
MorphOSa nigdy nie widziałem w działaniu więc chętnie bym go sobie obadał.

Uważam, że każdy powinien mieć szansę przetestowania obu systemów i nie powinno być żadnych restrykcji.
Powinna być natomiast przeprowadzona klasyfikacja wyników testów.
Powinno się osobno przedstawić wyniki testów przeprowadzonych przez:
- osoby nieznające wogóle Amigo-podobnych systemów.
- osoby znające systemy Amigi ale nie związane emocjonalnie ani z MOS ani z AOS.
- osoby związane z AmigaOS
- osoby związane z MorphOS

Dzięki takiemu przedstawieniu danych (przyjmując że osoby głosujące nie będą podawały fałszywych informacji o sobie) wszystko będzie jasne.

BTW. jeżeli przypadkiem ktoś chiałby mi coś udostępnić do testowania (VNCViewer czeka) to podaję swój email: amikot@o2.pl

Pozdrawiam i czekam na adresy IP i hasła ;D

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #53 wysłany: 2005-08-16 00:16 w odpowiedzi na komentarz #52

Widze, ze obudziles sie ze snu zimowego. "MOS jest trupem" - powie Ci to kazdy jego uzytkownik (ostatnio takze i publicznie, nawet developerzy to mowia), wiec co tutaj testowac? Co do mozliwosci AmigaOS to proponuje zaczac od artykulow na eXecu (choc te ostatnie juz sa w tyle - tak szybko Hyperion wprowadza rozne nowosci ostatnio). Warto tez wpasc na spotkanie GGUA i zobaczyc na zywo AmigaOS 4 na szybkim, nowym sprzecie.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: 2005-08-16 01:32 w odpowiedzi na komentarz #53

Nie spałem. Wciąż obserwuję co się dzieje w Amiświecie. Nie czynię tego jednak z taką uwagą jak dawniej, kiedy miałem Amigę. Moje obecne zainteresowania są troche rozbite (TV-SAT, moje autko i takie tam), a do tego wszystkiego mam 3 baby na głowie (żona i dzieci) no i taka doskokowa praca (czasem słońce, czasem deszcz . W efekcie moje pojęcie o obecnym stanie AmigaOS jest takie jakie jest ale, problemem jest tu przedewszystkim brak możliwości potestowania OS4, bo przecież Amigi już nie mam. Co do Morphosa to nie interesuje mnie czy to trup czy nie. Poprostu nigdy nie ganiałem motyla wskaźnikiem po ekranie, a chciałbym to kiedyś zrobić i tyle ;D Co do (jak by to moja młodsza latorośl powiedziała) aa-Gu-GU-Aaa, to raczej marne szanse ze względu na czas, obowiązki i pieniądze BTW. Po agresywności Mosowców w wypowiedziach tu(exec) i tam(ppa) można wywnioskować że albo z Mosem nie jest wcale tak źle .... albo naprawde to już agonia (i zdesperowani użytkownicy muszą odreagować). BTW2. Powiem szczerze, że Wi-dows jest naprawde super systemem ... i nie piszę tego, żeby kogokolwiek klonować ... ale prawda jest taka że obecnie winda daje możliwości jakich wszyscy oczekiwali kiedyś od amigi (prawdziwa wielozadaniowość, multimedialność, intuicyjność). Niestety dla starego amigowca takiego jak ja (prawie 10lat w tym siedziałem), zawsze czegoś będzie brakować. Zawsze znajdzie się coś co w AmigaOS było lepsze i to jest chyba ta nostalgia. Trzeba będzie do domowej sieci dołączyć chyba tą a1200 z pod szafy

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #55 wysłany: 2005-08-16 02:01 w odpowiedzi na komentarz #54

"Powiem szczerze, że Wi-dows jest naprawde super systemem" - krzyz na droge i powodzenia!

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #56 wysłany: 2005-08-16 07:25

Jest nowa wersja biblioteki bez liba52. Atak zombi na zrodla DvPlayera nie powiodl sie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #57 wysłany: 2005-08-16 07:41 w odpowiedzi na komentarz #56

Na stronie napisali:
The maintainer of avcodec.library released a version of his library without any AC3 decoder until the GPL debates around it are cleared up.

Tylko kto ma ostatecznie wyjaśnić sytuację, skoro zdania na ten temat są podzielone?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #58 wysłany: 2005-08-16 08:07 w odpowiedzi na komentarz #57

Tylko kto ma ostatecznie wyjaśnić sytuację, skoro zdania na ten temat są podzielone?

Na aw.net mozna doszukac sie sugestii, ze sprawa bedzie wyjasniona bezposrednio miedzy stronami, tj autorem liba52 i autorem avcodec.library, przy ewentualnej asyscie ktoregos z prawnikow z GPL.

Odpowiedz

baderman
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #59 wysłany: 2005-08-16 08:10 w odpowiedzi na komentarz #56

Jest nowa wersja biblioteki bez liba52. Atak zombi na zrodla DvPlayera nie powiodl sie.

buehehehe... rozwalasz mnie, nie potrafisz się przyznać do prostego faktu, że jakiś Dev z obozu Os4 naruszył GPL'a? <dalej juz tylko autocenzura>

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #60 wysłany: 2005-08-16 08:17 w odpowiedzi na komentarz #58

wyjasniona bezposrednio miedzy stronami, tj autorem liba52 i autorem avcodec.library

Czysto teoretycznie. Powiedzmy, że avcodec staje się GPL. Czy tylko wersja dla Amigi? Czy też może dla wszystkich systemów operacyjnych? Nie widziałem w licencji, żeby był gdzieś wspomniany zasięg działania licencji do konkretnego systemu.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #61 wysłany: 2005-08-16 08:24 w odpowiedzi na komentarz #59

Do konca nie wiadomo, czy naruszyl. Zostanie to dopiero ustalone. Dziwnym zbiegiem okolicznosci to nie autor liba52 przyczepil sie do DvPlayera tylko developerzy MOSa. Ciekawe ile jeszcze razy trup wyjdzie z szafy, aby nas postraszyc?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #62 wysłany: 2005-08-16 08:32 w odpowiedzi na komentarz #60

Czysto teoretycznie. Powiedzmy, że avcodec staje się GPL. Czy tylko wersja dla Amigi? Czy też może dla wszystkich systemów operacyjnych? Nie widziałem w licencji, żeby był gdzieś wspomniany zasięg działania licencji do konkretnego systemu.

Akurat ta sytuacja wyjasniona jest juz dawno dosc dokladnie. W README do ffmpeg jest napisane, ze ffmpeg i wszystkie biblioteki sa dostepne na licencji LGPL z wyjatkiem liba52 i libpostproc, ktore sa dostepne na licencji GPL. Jesli oba te skladniki wlaczysz do libavcodec, to cala staje sie GPL-owa, jesli nie, pozostaje na licencji LGPL.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #63 wysłany: 2005-08-16 08:33 w odpowiedzi na komentarz #61

Te źródła były im naprawdę potrzebne. Słyszałem plotki, że w przyszłym tygodniu miała być premiera MOS 1.5 z autorskim odtwarzaczem filmów Sintonena, ale w ostatniej chwili premierę odwołano. Podobno Sintonen nie może znaleźć źródeł na swoim dysku - jakaś awaria czy coś.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #64 wysłany: 2005-08-16 08:35 w odpowiedzi na komentarz #61

Do konca nie wiadomo, czy naruszyl. Zostanie to dopiero ustalone. Dziwnym zbiegiem okolicznosci to nie autor liba52 przyczepil sie do DvPlayera tylko developerzy MOSa. Ciekawe ile jeszcze razy trup wyjdzie z szafy, aby nas postraszyc?

Nie, zebym bronil Piru, ale powinienes dokladnie przeczytac cala dyskusje na AW.net. To autor DyPlayer'a wyciagnal cala dyskusje na forum publiczne. Wczesniej bylo to omawiane prywatnie, potem publicznie po wegiersku, potem w kilka osob na IRC-u, a Piru dostarczyl dowod w ostatecznej postaci dopiero wtedy, kiedy kilka osob zaangazowanych w DvPlayer'a i avcodec.library powiedzialo mu, ze nie jest w stanie nic udowodnic.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #65 wysłany: 2005-08-16 08:39 w odpowiedzi na komentarz #64

Na aw.net pierwszy moze publiczne napisal o tym autor DvPlayera, ale w Polsce pierwszy byl ktos inny. Autor DvPlayera sam przyczepil sie do swojego programu - gdzie tu logika?

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #66 wysłany: 2005-08-16 08:41 w odpowiedzi na komentarz #58

<cite>Tylko kto ma ostatecznie wyjaśnić sytuację, skoro zdania na ten temat są podzielone?</cite>

<p align="justify">Na aw.net mozna doszukac sie sugestii, ze sprawa bedzie wyjasniona bezposrednio miedzy stronami, tj autorem liba52 i autorem avcodec.library, przy ewentualnej asyscie ktoregos z prawnikow z GPL.</p>


No i dobrze, że ktoś rozsądny poddał takie rozwiązanie. Teraz widać jak bardzo brakuje dobrego prawnika wśród nas. Kłucimy się, dyskutujemy o tym jak to autor DVPlayera złamał licencję GPL nie zastanawiając się nad tym jak to naprawdę jest.

A przecież avcodec.library jest na licencji LGPL i taką licencją jest objęta i tą licencją muszą przejmować się użytkownicy tej biblioteki. To że kompilacja avcodec.library łamie licencję GPL innej biblioteki (lib52) to jests sprawa avcodec.library a nie DVplayera.

Autor DVplayera nie musi się interesować tym co siedzi w avcodec.library choćby dlatego, że biblioteka ta nie jest częścią pakietu DVPlayera.

Prowadząc dalej ten wywód dojść można do wniosku, że autor DVPlayera nie złamał licencji GPL bo avcodec.library objęta jest licencją LGPL, a to że autor tej bioblioteki złamał licencję GPL i powinien bibliotece nadać status GPL .... to inna sprawa.

No chyba, że ktoś ma jakieś dowody że autor avcodec.library nadał tej bibliotece odrazu licencję GPL.


Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #67 wysłany: 2005-08-16 08:46 w odpowiedzi na komentarz #65

Na aw.net pierwszy moze publiczne napisal o tym autor DvPlayera, ale w Polsce pierwszy byl ktos inny. Autor DvPlayera sam przyczepil sie do swojego programu - gdzie tu logika?

Zobacz to (wypowiedz AMiGR):

Piru didn't threaten Cobra. There was a discussion where people had said that he can't prove it and he did with that dump. The FAQ and doc references all came from a discussion on IRC, with ZeroHero, myself and others, where they were challenging the lawyer's claim that everything is all right. And no, it has NOTHING to do with it being OS4 software. He reacts the same way towards MorphOS software that breaches licences and I've seen it happen. Again, it wasn't as if there wasn't any discussion about this before the email. SSolie had contacted the FSF about the matter and got an OK from one of their lawyers. He said that anyone who has any objections to this should contact the parties involved. Since there was another case of this involving Frogger (a MorphOS program), where the author forced removal of his lib from the player (it could have been worse, he could have forced a release of the sources) and since the GPL FAQ flatly contradicts what was said by the lawyer, the author was contacted. Again, this was in private, it was publicized by the author and THEN Piru came out with the mail itself. I hate GPL's viral aspect too, but that's totally irrelevant. Since the author chose this licence, there's nothing that can be done about it, he gave away his code for use in other GPL projects, he did not give away his copyrights. Make no mistake, he would not be happy if a commercial project used his code.

Naprawde nie ma znaczenia kto pierwszy podjal temat w polscce czy w innym kraju... Ja wiem, ze developerzy MOS-a nie zawsze daja sie lubic, ale litosci, w tym calym zamieszaniu naprawde nie o to chodzi. Na aw.net kilku zagorzalych amigowcow dwoi sie i troi zeby uspokoich tych, ktorzy krzycza, ze Piru jest BE. Tutaj tez ma tak byc?

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #68 wysłany: 2005-08-16 08:50 w odpowiedzi na komentarz #55

"Powiem szczerze, że Wi-dows jest naprawde super systemem" - krzyz na droge i powodzenia!

Nie chodzi mi o feeling ale o możliwości. Amiga służyła mi wyłącznie do słuchania MP3 i surfowania po necie. PC z windą służy mi do Oglądania TV_SAT na telewizorze podczas gdy surfuje na monitorze. Moge na żywca nagrywać stream MPEG2 na dysk a następnie na płytę DVD. Rozmawiam sobie głosowo skypem itd...

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #69 wysłany: 2005-08-16 08:56 w odpowiedzi na komentarz #66

A przecież avcodec.library jest na licencji LGPL i taką licencją jest objęta i tą licencją muszą przejmować się użytkownicy tej biblioteki. To że kompilacja avcodec.library łamie licencję GPL innej biblioteki (lib52) to jests sprawa avcodec.library a nie DVplayera.

To nie tak. Dopoki avcodec.library nie zawiera liba52, jest na licencji LGPL. Jesli jednak liba52 zawiera, nie lamie zadnej licencji, tylko automatycznie cala zostaje objeta licencja GPL. Rownie dobrze moznaby "pozyczyc" twoja argumentacje do obrony ludzi, ktorzy nielegalnie skopiowali windowsa, pobrali nielegalnie MOS-a 1.5 z sieci czy rozprowadzali nielegalnie binaria OS4. Przeciez oni po prostu mogli nie wiedziec. To, ze ktos zlamal prawo i pliki upublicznil to nie ich sprawa...

Autor DVplayera nie musi się interesować tym co siedzi w avcodec.library choćby dlatego, że biblioteka ta nie jest częścią pakietu DVPlayera.

Blad! To, ze ta biblioteka nie jest czescia DvPlayera nie ma w tym wypadku znaczenia. Autor tego odtwarzacza, decydujac sie na uzycie avcodec.library, powinien tez sprawdzic jej licencje. I tyle. Niestety, nie jest to moze nic przyjemnego, ale tak byc powinno.

Prowadząc dalej ten wywód dojść można do wniosku, że autor DVPlayera nie złamał licencji GPL bo avcodec.library objęta jest licencją LGPL

Nie. avcodec.library zawierajaca w sobie liba52 jest objeta licencja GPL. Co wiecej, autor DvPlayera musial byc tego swiadomy, gdyz sam w wielu miejscach informowal publicznie (na www, w manualu .pdf), ze DvPlayer korzysta z avcodec.library i dekoduje AC3 (a wiec wykorzystuje liba52).

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #70 wysłany: 2005-08-16 09:01 w odpowiedzi na komentarz #67

W sumie dobrze sie stalo, ze sprawa zostala juz teraz podjeta i jest w trakcie wyjasnienia. Tego typu zamieszanie nie sprzyjalo by na pewno premierze nowej wersji AmigaOS. Mysle, ze ten dekoder AC3 zostanie uzupelniony lub moze zostana poczynione jakies ustalenia z jego autorem. Narazie stara wersja biblioteki bedzie w tzw. drugim obiegu, wiec jakos przezyjemy.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #71 wysłany: 2005-08-16 09:03 w odpowiedzi na komentarz #68

Wspolczuje.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: 2005-08-16 09:58 w odpowiedzi na komentarz #63

Dowcip swietny. Ubawilem sie po pachy. Powinienes do Maratonu Usmiechu isc, ale w sumie troche juz za pozno... Manuela z BB by ze smiechu zawalu dostala.

Pozwol, ze spytam dlaczego smiejesz sie z osoby, ktora jest jednym z najlepszych programistow jakich Amiga kiedykolwiek miala? Wiekszosc jej uzytkownikow uzywalo na codzien tego co stworzyl Piru. Jesli miales Blizzarda to pewnie sam uzywales BlizKicka. Wtedy pewnie nie oskarzales go o zlodziejstwo.

To, ze Ty bys musial ukrasc zrodla zeby napisac swoj "autorski" odtwarzacz filmow nie oznacza, ze kazdy (kto jest zwiazany z MOSem, bo czerwoni sa swieci) tez tak musi robic. Nie mierz ludzi swoja miara.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #73 wysłany: 2005-08-16 10:15 w odpowiedzi na komentarz #72

Przecie Piru nie chcial krasc zrodel, chcial je otrzymac za darmo, po tym jak player byl by na GPL. Jak twierdzi jeden z developerow stowarzyszonych z MOSTeamem zrodla DvPlayera naleza sie niebieskim (pozwolisz, ze uzyje Twojej kolorystyki) jako rekompensata za MPlayera. Ciekawe co jeszcze wymysla?

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #74 wysłany: 2005-08-16 10:29 w odpowiedzi na komentarz #63

Podobno Sintonen nie może znaleźć źródeł na swoim dysku - jakaś awaria czy coś.

Chciales powiedziec,ze te zrodelka z DvP "nadalyby sie" na premiere
Hmmm ... mozna w leasing oddac zrodla DvP az sie tamte znajda .

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #75 wysłany: 2005-08-16 10:33 w odpowiedzi na komentarz #73

Ja wiem, ze nie chcial, ale Twoj kolega redakcyjny napisal posta takim tonem, ze mogloby sie wydawac, ze chcial.
O ktorym stowarzyszonym niebieskim mowisz jesli mozna wiedziec? Jacka Piszczka tak ladnie z imienia i nazwiska wymieniliscie to czemu nie tego tajeminczego stowarzyszonego?

Co do kolorystyki to mnie sie to podoba i nie pisze tego zlosliwie tylko zeby bylo latwiej nas odroznic.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #76 wysłany: 2005-08-16 10:43 w odpowiedzi na komentarz #75

Nie wiem czy jest taki tajemniczy, bo to z kolei Twoj redakcyjny kolega - Grzegorz Kraszewski na PPA: "zarzucono Harry'emu Sintonenowi, że chciał wykonać "skok na źródła", ale jak zwykle fani OS4 mają nader krótką pamięć i już zapomnieli, że MPlayera na przykład skompilowali z MorphOS-owych źródeł".

Ja uwazam kolorystyke za sredni pomysl, ale jak juz to my jestesmy bialo-czerwoni, jak boingball.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #77 wysłany: 2005-08-16 10:45 w odpowiedzi na komentarz #75

Jacek Piszczek sam sie podpisal "pod soba". Wiec nie uzywaj slow "wymieniliscie" tylko sam sie "wymienil".

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #78 wysłany: 2005-08-16 10:53 w odpowiedzi na komentarz #77

Po drugie to troche smieszne,ze Jacek sam nie zwrocil sie o zrodla do autora DvP (skoro zarzucil SF lamanie GPL) - tylko chowal sie za plecami Piru. Pewnie chcial miec "czyste rece"

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #79 wysłany: 2005-08-16 11:13 w odpowiedzi na komentarz #76

Nie wiem czy jest taki tajemniczy, bo to z kolei Twoj redakcyjny kolega - Grzegorz Kraszewski na PPA: "zarzucono Harry'emu Sintonenowi, űe chciaî wykonaę "skok na úródîa", ale jak zwykle fani OS4 majâ nader krótkâ pamiëę i juű zapomnieli, űe MPlayera na przykîad skompilowali z MorphOS-owych úródeî".

Czy Ty tu dostrzegasz jakies rzadanie zrodel DvPlayera?

Ja uwazam kolorystyke za sredni pomysl, ale jak juz to my jestesmy bialo-czerwoni, jak boingball.

Eee, ja wole skrotowo - czerwoni. Poza tym to chyba lepsze niz wszelkie *owce?

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #80 wysłany: 2005-08-16 11:14 w odpowiedzi na komentarz #77

Podpisal sie "tam", a nie "tu".

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #81 wysłany: 2005-08-16 11:16 w odpowiedzi na komentarz #72

Pozwol, ze spytam dlaczego smiejesz sie z osoby, ktora jest jednym z najlepszych programistow jakich Amiga kiedykolwiek miala?

Nie znam ani jednego dobrego programu dla Amigi stworzonego przez Sintonena. Ale powiedzmy, że to jeden z najlepszych programistów jakich miała Amiga. Przykre jest to, że teraz ten człowiek Amidze próbuje wyłącznie szkodzić.

jesli miales Blizzarda to pewnie sam uzywales BlizKicka.

Nigdy nie używałem BlizKicka z piracką wersją exec.library wykonaną nielegalnie przez Sintonena.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #82 wysłany: 2005-08-16 11:18 w odpowiedzi na komentarz #79

Eee, ja wole skrotowo - czerwoni.

A czemu akurat nie biali?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #83 wysłany: 2005-08-16 11:19 w odpowiedzi na komentarz #78

Nie wiadomo, jak to do konca bylo, gdyz jest tez komentarz Piru na ANN. Ale i tak to nie zmienia faktu, ze to MOSad (tego okreslenia chyba tez kiedys uzyl McBarlo) przyczepil sie DvPlayera.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #84 wysłany: 2005-08-16 11:24 w odpowiedzi na komentarz #81

Hmm Piru ... ostani sprawiedliwy i ... "piracki exec .library"" - jak widac autor udostepnia stosownego patcha na swojej stronie.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #85 wysłany: 2005-08-16 11:25 w odpowiedzi na komentarz #81

Przykre jest to, że teraz ten człowiek Amidze próbuje wyłącznie szkodzić.

Nie mow ze w tym wypadku zaszkodzil. Lepiej, ze stalo sie tak, niz po kilku miesiacach. Teraz cala ta przykra sprawe z autorem/autorami liba52 da sie na pewno zalatwic polubownie. Jesli wyplynelo by to na swiatlo dzienne kilka miesiecy pozniej, mogloby byc o wiele gorzej. Zwlaszcza biorac pod uwage entuzjazm z jakim DvPlayer zostal przyjety i tepo w jakim przybywa zarejestrowanych uzytkownikow.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #86 wysłany: 2005-08-16 11:27 w odpowiedzi na komentarz #83

Nie wiadomo, jak to do konca bylo, gdyz jest tez komentarz Piru na <a href="http://www.ann.lu/comments2.cgi?view=1124125054&category=news&start=1&17">ANN</a>. Ale i tak to nie zmienia faktu, ze to MOSad (tego okreslenia chyba tez kiedys uzyl McBarlo) przyczepil sie DvPlayera.

Wolalbys, zeby zamiast Piru, do DvPlayera przyczepil sie po kilku miesiacach autor liba52 wspomagany prawnikiem specjalizujacym sie w przypadkach lamania licencji GPL?. Bo ja mimo wszystko wole obecna wersje.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #87 wysłany: 2005-08-16 11:30 w odpowiedzi na komentarz #86

A byl juz wyrok - na razie sprawa jest badana czy naruszono GPL - wiec po woli z osadami.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #88 wysłany: 2005-08-16 11:37 w odpowiedzi na komentarz #85

Nie mow ze w tym wypadku zaszkodzil.

Rzeczywiście wygląda na to, że pomógł w tej sprawie, ale nie sądzę, żeby taki był jego zamiar. Może się mylę, ale ton w jakim napisany jest jego mail do autora DvPlayera mówi dużo o jego zamiarach.

Odpowiedz

Albert Jasiński
Czytelnik

komentarz #89 wysłany: 2005-08-16 11:49 w odpowiedzi na komentarz #69

To nie tak. Dopoki avcodec.library nie zawiera liba52, jest na licencji LGPL. Jesli jednak liba52 zawiera, nie lamie zadnej licencji, tylko automatycznie cala zostaje objeta licencja GPL. Rownie dobrze moznaby "pozyczyc" twoja argumentacje do obrony ludzi, ktorzy nielegalnie skopiowali windowsa, pobrali nielegalnie MOS-a 1.5 z sieci czy rozprowadzali nielegalnie binaria OS4. Przeciez oni po prostu mogli nie wiedziec. To, ze ktos zlamal prawo i pliki upublicznil to nie ich sprawa...

Bzdura .... jak sam przytoczyłeś, autor oryginalnej biblioteki avcodec nadał jej status LGPL. Jeżeli ktoś wprowadził zmiany w tej bibliotece które powinny zaskutkować zmianą licencji na GPL, to powinien o tym poinformować, bo przecież nie każdy musi być specjalistą od programowania i nie każdy ma ochotę zaglądać do źródeł żeby sprawdzić co tam siedzi.

Programistom wystarczy SDK a tam nie koniecznie musi być wspomniane o elemencie zmieniającym licencję.

Ale pomijając ten fakt bo i tak nie ma tu znaczenia.
Licencja GPL nie przechodzi na nic automatycznie bo poprostu nie może.
To autor który kożysta z licencjonowanych źródeł powinien nadać swojemu programowi status GPL ... ale może tego nie zrobić wtedy złamie licencję GPL źródła i może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej.
I wtedy jeżeli sąd nie uzna jego racji, najprawdopodobniej dostanie sądowy nakaz nadania statusu GPL.

Licencja to umowa która obowiązuje osoby które ją zatwierdziły.
Jeżeli jakiś program jest dostarczony z umową LGPL to kożystając z niego zatwierdza się tą umowę (można ją później złamać - co być może zrobił autor avcodec.library), jeżeli program ten był dostarczony z niewłaściwą umową to wcale nie znaczy, że zatwierdzając niewłaściwą automatycznie zatwierdzona została właściwa (która była ukryta)

Popatrz na to z tej strony:
Kupujesz samochód. Ustaliłeś ze sprzedającym cenę 1000zł, podpisujecie umowę i niby wszystko ok. Ale momencik po miesiącu przychodzi do Ciebie człowiek który pokazuje Ci umowę według której jest właścicielem 10% twojego samochodu, pokazuje Ci też gotową umowę sprzedaży uwzględniającą już roszczenia obu sprzedawców. Według Twojego rozumowania to ta druga umowa jest już sama z siebie ważna bo przecież podpisałeś umowę pierwszą, a że nie wiedziałeś że część samochodu należy do innego właściciela to tylko szczegół.

Ale na szczęście to nie jest prawda.
Ty jako kupujący masz umowę którą Ci pokazano i którą podpisałeś w momencie zakupu i ona Cię obowiązuje. To pierwszy sprzedający zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za fałszywe oświadczenie i najprawdopodobniej będzie musiał zapłacić odszkodowanie drugiemu właścicielowi.

Podobnie mamy tutaj.

Blad! To, ze ta biblioteka nie jest czescia DvPlayera nie ma w tym wypadku znaczenia. Autor tego odtwarzacza, decydujac sie na uzycie avcodec.library, powinien tez sprawdzic jej licencje. I tyle. Niestety, nie jest to moze nic przyjemnego, ale tak byc powinno.

A sprawdzenie licencji nie polega na przeprowadzeniu prywatnego śledztwa tylko na zaglądnięciu do readme co napisał autor biblioteki. W normalnym świecie ludzie sobie ufają. A winny zawsze jest oszust, a nie oszukany.


Nie. avcodec.library zawierajaca w sobie liba52 jest objeta licencja GPL. Co wiecej, autor DvPlayera <b>musial</b> byc tego swiadomy, gdyz sam w wielu miejscach informowal publicznie (na www, w manualu .pdf), ze DvPlayer korzysta z avcodec.library i dekoduje AC3 (a wiec wykorzystuje liba52).</p>


Już wyżej napisałem co jest kiedy objęte jaką licencją ... ;D

A to że autor DVPlayera wiedział o tym czy avcodec.library narusza licencję liba52 to już inna bajka. Jeżeli wiedział ... to źle ;D aczkolwiek ... zawsze może się tłumaczyć że nie wiedział ;D

Proszę nie mów mi tu o świadomym czy nieświadomym łamaniu prawa. Bo tu nie o to chodzi.
Co innego kiedy ktoś wie że kradnie ale nie wie że to jest złe (to jest nieznajomość prawa która nie broni od jego stosowania). A co innego kiedy ktoś nie wie, że kradnie (bo np. myśli, że mu dają w promocji;D)- w takim wypadku wina nie jest oczywista

Mogę tu przytoczyć kolejny przykład :
Wyobraź sobie, że jesteś na zakupach w supermarkecie, podchodzi do Ciebie super odstrzelona dziewczyna wyglądająca na hostesse i podaje ci "w promocji" soczek kubuś i mówi, żebyś się poczęstował, że to kubusiowa promocja i że zaprasza do picia tych soków, wygłasza cały wykład o tym jakie to kubusie zdrowe ... itd.
Skończyłeś zakupy podchodzisz do kasy płacisz a za kasą łapie Cię ochrona i mówi że ukradłeś kubusia ... że wypiłeś i za niego nie zapłaciłeś.
No i co ? Jesteś złodziejem czy ofiarą ? Nieświadomość popełnianego czynu czasamai uniewinnia ... natomiast nieświadomość nielegalności danego czynu nigdy nie uniewinnia.

Takich przykładów można mnożyć.

Odpowiedz

rzookol
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #90 wysłany: 2005-08-16 13:02 w odpowiedzi na komentarz #81

Nigdy nie używałem BlizKicka z piracką wersją exec.library wykonaną
nielegalnie przez Sintonena


ale sam blizkick to bardzo znany program (ja z niego nie korzystalem bo mialem apollo a z moim blizzardem ppc sie gryzie) a jego twórca to Piru
można jeszcze dodac cnet.device

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #91 wysłany: 2005-08-16 13:11 w odpowiedzi na komentarz #81

Jesli sadzisz, ze BlizKick to nie byl dobry program to znaczy, ze jestes kompletnym ignorantem. Nie wiem czy wiesz, ale uzywanie BlizKicka nie pociaga za soba uzywania execa stworzonego przez Piru. Czy on byl nielegalny to nie wiem, zreszta to nie jest tu wazne.

Poza BlizKickiem, ktorego bardzo sobie chwale Piru stowrzyl sterownik cnetdevice. Myslisz, ze Ci wszyscy ktorzy maja karty sieciowe PCMCIA powiedza, ze Sintonen jest be i w ogole nic nie napisal porzadnego?

SmartCrash to tez bardzo przyjemny utilek pokazujacy wiecej informacji o GURU i w przeciwienstwie do tego z MCP nie gryzl sie z MuLibami.

Poprawil zabugowana popupmenu.library.

itd...

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #92 wysłany: 2005-08-16 13:20 w odpowiedzi na komentarz #89

Bzdura ....

Mocne slowo

jak sam przytoczyłeś, autor oryginalnej biblioteki avcodec nadał jej status LGPL. Jeżeli ktoś wprowadził zmiany w tej bibliotece które powinny zaskutkować zmianą licencji na GPL, to powinien o tym poinformować,

A czytales kiedys plik README z pakietu ffmpeg? Ta kwestia jest tam dokladnie wyjasniona. Dla wyjasnienia (bo wyglada, ze tego nie wiesz) dodam, ze avcodec.library jest lekko zmodyfikowana wersja libavcodec, ktore jest elementem programu ffmpeg. To, ze archiwum avcodec_lib-51.34.lha takiej informacji nie zawiera to juz inna sprawa.

bo przecież nie każdy musi być specjalistą od programowania i nie każdy ma ochotę zaglądać do źródeł żeby sprawdzić co tam siedzi.

Ale my przeciez rozmawiamy o programistach, prawda? No, chyba ze autor programu DvPlayer to zwykly czlowiek ktory ten odtwarzacz wyklikal "przypadkiem" i na programowaniu sie nie zna.

Programistom wystarczy SDK a tam nie koniecznie musi być wspomniane o elemencie zmieniającym licencję.

Ale w tym wypadku autor wyraznie wskazal jakiej bibliteki nalezy uzyc (wiec nie uzywal geralnego SDK). Co wiecej, umiescil ta biblioteke na swojej stronie.

Licencja GPL nie przechodzi na nic automatycznie bo poprostu nie może.

Poniewaz licencja LGPL jest "tylko" mniej restrykcyjna wersja GPL i poza kilkoma minimalnymi kwestiami jest z nia w pelni zgodnia, program, ktorego niektore fragmenty sa na licencji GPL a inne na LGPL jest, jako calosc, na licencji GPL. Nie wierzysz? Zapytaj kogokolwiek w FSF.

To autor który kożysta z licencjonowanych źródeł powinien nadać swojemu programowi status GPL ...

...dokladnie tak samo jak autor programu, ktory ow watpliwy inny program wykorzystuje.

Kupujesz samochód. Ustaliłeś ze sprzedającym cenę 1000zł, podpisujecie umowę i niby wszystko ok. Ale momencik po miesiącu przychodzi do Ciebie człowiek który pokazuje Ci umowę według której jest właścicielem 10% twojego samochodu, pokazuje Ci też gotową umowę sprzedaży uwzględniającą już roszczenia obu sprzedawców. Według Twojego rozumowania to ta druga umowa jest już sama z siebie ważna bo przecież podpisałeś umowę pierwszą, a że nie wiedziałeś że część samochodu należy do innego właściciela to tylko szczegół.

To jest zly przyklad. Za chwile wyjasnie.

Ty jako kupujący masz umowę którą Ci pokazano i którą podpisałeś w momencie zakupu i ona Cię obowiązuje. To pierwszy sprzedający zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za fałszywe oświadczenie i najprawdopodobniej będzie musiał zapłacić odszkodowanie drugiemu właścicielowi.

To teraz przyklad bardziej odpowiedni do sytuacji ktora dyskutujemy. Kupujesz ten sam samochod, za ta samam cene 1000zl, podpisujesz umowe i niby wszystko jest ok, tak jak poprzednio. Jednak po miesiacu przychodzi do ciebie czlowiek (z policjantem czy tez prawnikiem za plecami) i wyjasnia, ze osoba od ktorej samochod nabyles, nie miala praw wlasnosciowych do tego auta. Inaczej mowiac, kupiles kradziony samochod. Ty jako kupujacy ciagasz sie w tym wypadku po sadach. I tylko fakt, ze byles nieswiadom tego ze auto jest kradzione ratuje cie od oskarzenia o paserstwo. Ale samochod i tak przepada gdyz nie masz do niego prawa.

Podobnie jest w tym wypadku, tylko lancuszek dluzszy. Autor liba52 moze zalozyc, ze autor avcodec.library postapil nieswiadomie. W takim wypadku albo zadowoli sie usunieciem liba52 z avcodec.library i bedzie po sprawie (ale avcodec.library jak i DvPlayer nie beda umialy dekodowac dzwieku AC3, o ile autor ktoregokolwiek z w/w programow nie napisze odpowiedniego wsparcia sam), albo zarzada udostepnienia calej tej biblioteki na licencji GPL. W takim wypadku podobne rzadanie zostaloby wysuniete wobec programu DvPlayer.

Podobnie mamy tutaj.

To nie jest prawda. Programista wykorzystujacy cudze narzedzie (w tym wypadku dotyczy to zarowno autora DvPlayer-a jak i autora amigowej wersji avcodec.library) ma obowiazek sprawdzic jaka licencja objete sa narzedzia ktore wykorzystuje. Dokladnie tak samo, jak biedni programisci (i firmy programistyczne) w USA musza za kazdym razem sprawdzac, czy tworzony produkt nie narusza patentow osob trzecich.

Już wyżej napisałem co jest kiedy objęte jaką licencją ... ;D

Przeczytaj licencje GPL, potem LGPL. Potem przejzyj zrodla programu ffmpeg, zapytaj jego autorow o zdanie. Jesli nadal bedziesz mial watpliwosci, zapytaj w FSF. Pracuje tak kilku prawnikow, ktorzy wydadza bardziej kompetentna decyzje.

A to że autor DVPlayera wiedział o tym czy avcodec.library narusza licencję liba52 to już inna bajka. Jeżeli wiedział ... to źle ;D aczkolwiek ... zawsze może się tłumaczyć że nie wiedział ;D

Po jego reakcji i chociazby mojej prywatnej z nim rozmowie moge smialo zalozyc, ze jesli nawet nie wiedzial, jaka licencja objeta jest biblioteka avcodec.library, to na pewno wiedzial skad pochodzi (ffmpeg/libavcodec). Sprawdzic mogl bardzo latwo.

Przykre, ze OpenSource i kwestie licencji sa tak mocno wypaczone w amigowym srodowisku.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #93 wysłany: 2005-08-16 13:30 w odpowiedzi na komentarz #89

Nie. avcodec.library zawierajaca w sobie liba52 jest objeta licencja GPL. Co wiecej, autor DvPlayera musial byc tego swiadomy, gdyz sam w wielu miejscach informowal publicznie (na www, w manualu .pdf), ze DvPlayer korzysta z avcodec.library i dekoduje AC3 (a wiec wykorzystuje liba52).

Już wyżej napisałem co jest kiedy objęte jaką licencją ... ;D

Cale szczescie nie jestes autorem ani autorem avcodec.library, ani libavcodec, ani liba52. Pomoge Ci tylko jednym cytatem (tu jest oryginal)

Be advised that FFmpeg incorporates several modules that are covered under The GNU General Public License, notably liba52 and libpostproc. If you use these components in your project, you are expected to release your whole application under the GPL if you distribute your project at all. This is the full text of the GPL.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #94 wysłany: 2005-08-16 13:39

O prosze. Nowa wersja avcodec.library nie dosc, ze zawiera w pliku avcodeclib_OS4.readme informacje zrodle pochodzenia, to jeszcze zawiera plik COPYING.txt z trescia licencji LGPL. Na cos sie jednak ta cala "wojna MOSadu" (jak to ktos okreslil) przydala.

Odpowiedz

Bogdan Bogucki
Czytelnik

komentarz #95 wysłany: 2005-08-16 14:10 w odpowiedzi na komentarz #94

<p align="justify">O prosze. Nowa wersja avcodec.library nie dosc, ze zawiera w pliku avcodeclib_OS4.readme informacje zrodle pochodzenia, to jeszcze zawiera plik COPYING.txt z trescia licencji LGPL. Na cos sie jednak ta cala "wojna MOSadu" (jak to ktos okreslil) przydala.</p>

Przydala nie przydala, fakt jest taki ze pod pozorem wielkich obroncow prawa i licencji MOSAD chcial zrobic na zlosc OS4T. I tyle. Ja bylem zdania ze autor DvP zlamal licnecje czy tak czy tak co nie znaczy ze odrazu bede lecial jak Piru i robil nazlosc awanture. Zalezalo mu na zrodlach i tyle.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #96 wysłany: 2005-08-16 14:18 w odpowiedzi na komentarz #95

Ja bylem zdania ze autor DvP zlamal licnecje czy tak czy tak co nie znaczy ze odrazu bede lecial jak Piru i robil nazlosc awanture. Zalezalo mu na zrodlach i tyle.

Wolno Ci tak uwazac. Ja (po otrzymaniu zrodel avcodec.library) i tak bym zapytal o legalnosc, ale w nieco inny sposob. I na pewno nie publicznie Dokladnie tak samo zreszta jak pytalem o legalnosc autora openpci.library (pliki naglowkowe jego biblioteki byly kiedys wziete zywcem ze zrodel linksa).

W przypadku DvPlayer'a sytuacja zrobila sie o tyle glupia, ze obie strony zamiast porozmawiac prywatnie i spokojnie, zaczely dalej ciagnac sprawe na forach publicznych. Glupie to i dziecinne, ale obie strony zawinily.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #97 wysłany: 2005-08-16 16:57 w odpowiedzi na komentarz #86

"Wolalbys, zeby zamiast Piru, do DvPlayera przyczepil sie po kilku miesiacach autor liba52 wspomagany prawnikiem specjalizujacym sie w przypadkach lamania licencji GPL?. Bo ja mimo wszystko wole obecna wersje." - mysle tak samo jak Ty - w sumie dobrze sie stalo jak sie stalo (dzieki Piru!, chociaz wiem po Twoim mailu, ze miales zupelnie inne zamiary), pisalem Ci juz o tym w komentarzu nr 70

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #98 wysłany: 2005-08-16 20:34 w odpowiedzi na komentarz #31

[...]

"Why do we care about this? Because we want to make sure the users clearly understand the free status of the GPL-covered software in the collection. If people were to distribute GPL-covered software calling it "part of" a system that users know is partly proprietary, users might be uncertain of their rights regarding the GPL-covered software."

But if they know that what they have received is a free program plus another program, side by side, their rights will be clear.


To co tu napisano oznacza, że intencją stworzenia licencji GPL było zagwarantowanie użytkownikom przejrzystości rozumienia statusu prawnego dotyczącego własności używanych przez nich programów. Czyli jeśli użytkownik używa skomplikowanego programu zawierającego elementy o otwartym kodzie źródłowym i elementy o zamkniętym kodzie źródłowym to musi dokładnie wiedzieć, które są które.

I teraz ten fragment:
"If modules are designed to run linked together in a shared address space, that almost surely means combining them into one program."

Z tego wynika, że autor tego zdania miał na myśli dosłownie tylko moduły kodu zaprojektowane tak by mogły być złączone i działać we współdzielonej przestrzeni adresowej. Złączone, a więc scalone przez linker i poddane relokacji adresów skoków itd. itp.

Z całą pewnością nie dotyczy to wywoływania funkcji w bibliotekach dynamicznych udostępnianego przez interfejsy będące częścią systemu operacyjnego. A przynajmniej będące efektem prac projektowych podczas tworzenia systemu operacyjnego na takiej samej zasadzie jak np. potoki w systemach uniksopodobnych.

I nie ma tu nic do rzeczy, że program korzystający z bibliotek dynamicznych jak i same biblioteki pozostają w tej samej przestrzeni adresowej, jak jest w AmigaOS (na razie bo w przyszłości wcale tak być nie musi - system ciągle się zmienia). Podobnie zresztą jest i w Windows (przynajmniej w win9x).

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #99 wysłany: 2005-08-16 20:47 w odpowiedzi na komentarz #98

Ale nawet jeśli to się odbywa za pomocą mechanizmów systemowych jak w przypadku potoków, czy interfejsów do bibliotek współdzielonych oraz

But if the semantics of the communication are intimate enough, exchanging complex internal data structures, that too could be a basis to consider the two parts as combined into a larger program.

Czyli semantyka wzajemnej interakcji programu z biblioteką lub odrębnym programem na licencji GPL jest odpowiednio "zaawansowana", to stanowi podstawę do traktowania obu komunikujących się części jak objętych licencją GPL.
Stanowi podstawę, czyli sama licencja nie przesądza i tylko daje furtkę, a ewentualne rozstrzygnięcia i tak będą wymagały analizy wykonanej przez ekspertów tudzież biegłych sądowych.
Suma sumarum, to oznacza, że wszystko zależy od konkretnego przypadku. Pewnie dlatego wprowadzono później, tzw. Library GPL czy Lesser GPL.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #100 wysłany: 2005-08-16 21:27 w odpowiedzi na komentarz #91

Jesli sadzisz, ze BlizKick to nie byl dobry program to znaczy, ze jestes kompletnym ignorantem.

Jak chcesz wiedzieć co ja sądzę, to mnie zapytaj, a nie wystawiaj mi bezmyślnie swoje oceny - to po pierwsze.

A teraz co do meritum. Wpierw twierdzisz, że Sintonen to "jeden z najlepszych programistów jakich Amiga kiedykolwiek miała", a teraz podajesz jako przykład jego wytężonej pracy dobry, ale mały utilek z Aminetu do mapowania kickstartu?

Przecież takich programów na Aminecie są tysiące. Czemu to więc Sintonen uznany został "jednym z najlepszych"? Czy nie przypadkiem dlatego, że po napisaniu kilku drobnych utilków na Aminet znalazł się w gronie developerów systemu operacyjnego MorphOS?

Dla mnie jednym z najlepszych amigowych programistów jest np. Deron Kazmaier, ale w żadnym wypadku Sintonen.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #101 wysłany: 2005-08-16 21:50 w odpowiedzi na komentarz #98

"If modules are designed to run linked together in a shared address space, that almost surely means combining them into one program."

Z tego wynika, że autor tego zdania miał na myśli dosłownie tylko moduły kodu zaprojektowane tak by mogły być złączone i działać we współdzielonej przestrzeni adresowej. Złączone, a więc scalone przez linker i poddane relokacji adresów skoków itd. itp.

Niestety, nie jest ani w Twojej ani w mojej mocy rozstrzyganie, co autor mial na mysli mowiac tutaj o linkowaniu. Przedstawiles Twoja interpretacje, ja moge to zinterpretowac zupelnie inaczej.

Z całą pewnością nie dotyczy to wywoływania funkcji w bibliotekach dynamicznych udostępnianego przez interfejsy będące częścią systemu operacyjnego. A przynajmniej będące efektem prac projektowych podczas tworzenia systemu operacyjnego na takiej samej zasadzie jak np. potoki w systemach uniksopodobnych.

Sugerujesz wiec, ze projektujac interfejs systemu operacyjnego, mozna wziasc cudza biblioteke na licencji GPL, wykorzystac ja i nie dac nic w zamian tlumaczac sie po prostu tym, ze system byl na etapie projektowania? Jesli tak, to nie chcialbym, aby cokolwiek stworzonego przeze mnie na licencji GPL zostalo przez ciebie wykorzystane. Bo mogloby sie okazac, ze zinterpretujesz licencje w jeszcze kilku innych miejscach w tak niecodzienny sposob.

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #102 wysłany: 2005-08-17 00:23 w odpowiedzi na komentarz #101

;Sugerujesz wiec, ze <b>projektujac</b> interfejs systemu operacyjnego, mozna wziasc cudza biblioteke na licencji GPL, wykorzystac ja i nie dac nic w zamian tlumaczac sie po prostu tym, ze system byl na etapie projektowania? Jesli tak, to nie chcialbym, aby cokolwiek stworzonego przeze mnie na licencji GPL zostalo przez ciebie wykorzystane. Bo mogloby sie okazac, ze zinterpretujesz licencje w jeszcze kilku innych miejscach w tak niecodzienny sposob.</p>

Chyba jednak mnie nie zrozumiałeś. Napisałem przecież wyraźnie interfejsy będące częścią systemu operacyjnego. Interfejsy, czyli mechanizmy zaprojektowane przez twórców systemu operacyjnego w celu umożliwienia wykorzystywania zawartości bibliotek dołączanych dynamicznie niezależnie od tego, czy są one o kodzie otwartym, czy zamkniętym.
Tych interfejsów nawet nie musisz znać, ani wiedzieć w momencie pisania swojego kodu GPL'owego (np. jeśli piszesz kod dla innego systemu operacyjnego).
Więc proszę nie buduj na tym kolejnych interpretacji, co ja mógłbym zrobić, a czego ewentualnie nie mógłbym. Mój post nie zawiera niczego osobistego pod Twoim adresem, a Twój niestety zawiera pod moim. I to mi się niezbyt podoba.

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #103 wysłany: 2005-08-17 00:41 w odpowiedzi na komentarz #102

;Sugerujesz wiec, (...).

I jeszcze jedno, skoro nie zrozumiałeś mojego postu #98 to pewnie i nie zrozumiałeś #99 albo go nawet nie czytałeś. Przeczytaj oba jeszcze raz na spokojnie. I wtedy zrozumiesz, że licencja GPL jest po prostu niejednoznaczna, bo cóż to znaczy "komunikacja o bardziej złożonej semantyce"? To zachęta do wytaczania spraw sądowych.
W przypadku bibliotek znacznie lepsza jest LGPL.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #104 wysłany: 2005-08-17 07:10 w odpowiedzi na komentarz #103

I wtedy zrozumiesz, że licencja GPL jest po prostu niejednoznaczna, bo cóż to znaczy "komunikacja o bardziej złożonej semantyce"? To zachęta do wytaczania spraw sądowych.

Tylko ze to byly ytaty nie z licencji a z FAQ, ktore jako takie powinno (nie zawsze spelnia ten warunek )) pewne sprawy tyko wyjasnic i nie ma zadnej mocy prawnej.

W przypadku bibliotek znacznie lepsza jest LGPL.

Oczywiscie. Zreszta juz nawet pisalem ze biblioteka na licencji GPL to bardzo dziwne i niebezpieczne zjawisko, dlatego lepiej unikac jak ognia.

Autor avcodec.library postapil najsensowniej jak tylko mogl - usunal chwilowo fragmenty kodu na licencji GPL, nareszcie umiescil informacje, jakich licencja GPL/LGPL wymaga, i najprawdopodobniej rozpoczal dialog z autorem liba52. Gdyby jeszcze tylko podal w archiwum sposob, w jaki mozna zdobyc zrodla tej biblioteki, to juz byloby dobrze.

Autor DvPlayera wybral w tym momencie jedyna linie obrony, jaka mogl wybrac - argumentuje, ze zostal wprowadzony w blad

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #105 wysłany: 2005-08-17 10:54 w odpowiedzi na komentarz #104

"Gdyby jeszcze tylko podal w archiwum sposob, w jaki mozna zdobyc zrodla tej biblioteki, to juz byloby dobrze." - oczywiscie, ze podal (chyba kazdy programista wie, co to jest "sourceforge.net"):

This shared library is an Amiga port of the opensource ffmpeg project's libavcodec static library (http://sourceforge.net/projects/ffmpeg) distributed under the GNU Lesser General Public License.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #106 wysłany: 2005-08-17 11:09 w odpowiedzi na komentarz #105

"Gdyby jeszcze tylko podal w archiwum sposob, w jaki mozna zdobyc zrodla tej biblioteki, to juz byloby dobrze." - oczywiscie, ze podal

Niestety nie podal. Podal zrodlo, z ktorego sam skorzystal. Ale jesli jego program (w tym wypadku amigowa wersja avcodec.library) jest udostepniony publicznie, to ma on obowiazek udostepnic publicznie wszystkie poprawki ktore sam wprowadzil. Tego wymaga od niego licencja GPL czy tez LGPL.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #107 wysłany: 2005-08-17 11:42 w odpowiedzi na komentarz #106

Rozumiem. No to napisz mu o tym (wyzej napisales, ze prowadzisz z nim jakas korespondencje wlasnie w sprawie tych zrodel)! Aby nie bylo kolejnej wpadki!

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #108 wysłany: 2005-08-17 23:03 w odpowiedzi na komentarz #104

;Tylko ze to byly ytaty nie z licencji a z FAQ, ktore jako takie powinno (nie zawsze spelnia ten warunek )) pewne sprawy tyko wyjasnic i nie ma zadnej mocy prawnej

Owszem, cytaty z FAQ z oficjalnej strony GNU, które należy traktować jak oficjalną interpretację, czyli w języku prawniczym wykładnię prawa. Zresztą konieczną wskutek zastosowania swoistej nowomowy w treści samej licencji.
Wprowadzane pojęcia zawsze wymagają zdefiniowania.
A my to sobie możemy tutaj spokojnie pokomentować, czyż nie ?

Odpowiedz

Grzegorz Banas
Czytelnik

komentarz #109 wysłany: 2005-08-18 17:07 w odpowiedzi na komentarz #53

Widze, ze obudziles sie ze snu zimowego. "MOS jest trupem" - powie Ci to kazdy jego uzytkownik (ostatnio takze i publicznie, nawet developerzy to mowia), wiec co tutaj testowac? Co do mozliwosci AmigaOS to proponuje zaczac od artykulow na eXecu (choc te ostatnie juz sa w tyle - tak szybko Hyperion wprowadza rozne nowosci ostatnio). Warto tez wpasc na spotkanie GGUA i zobaczyc na zywo AmigaOS 4 na szybkim, nowym sprzecie.

"Zabawny" komentarz, no ale gdzie te Mosowce, ktore powiedza, ze Mos jest trupem? Bo ja jakos ich nie widze...

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #110 wysłany: 2005-08-18 19:28 w odpowiedzi na komentarz #109

... ale gdzie te Mosowce, ktore powiedza, ze Mos jest trupem?

Tutaj oswiadczenie BB & RV dot. M*****a

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #111 wysłany: 2005-08-18 20:46 w odpowiedzi na komentarz #109

To jakos wyjatkowo slabo sie rozgladasz, albo komus ciagle jeszcze zalezy, abys myslal inaczej: 1, 2, 3, itd. Wszystkie trzy powyzsze komentarze to reakcje na oficjalne wycofanie sie Genesi z finansowania MOSa. Po tym fakcie w tak zwanych kullarach (a czasami nawet zdarzy sie to uslyszec publicznie) wielu uzytkownikow MOSa powie Ci, ze ten system jest trupem. Rozwoj na zasadzie hobby, trodno nazwac przeciez rozwojem.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #112 wysłany: 2005-08-18 23:04 w odpowiedzi na komentarz #111

To jakos wyjatkowo slabo sie rozgladasz, albo komus ciagle jeszcze zalezy, abys myslal inaczej: <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3397&forum=24">1</a>, <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3231&forum=24"> 2</a>, <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3215&forum=24">3</a>, itd. Wszystkie trzy powyzsze komentarze to reakcje na oficjalne wycofanie sie Genesi z finansowania MOSa. Po tym fakcie w tak zwanych kullarach (a czasami nawet zdarzy sie to uslyszec publicznie) wielu uzytkownikow MOSa powie Ci, ze ten system jest trupem. Rozwoj na zasadzie hobby, trodno nazwac przeciez rozwojem.

Oj , tutaj sie nie zgodzę . Jest wiele przykładów OS-ów rozwijanych aktywnie ( z dobrym skutkiem ) na zasadzie hobby . Choć w przypadku Morphosa masz rację .

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #113 wysłany: 2005-08-18 23:48 w odpowiedzi na komentarz #112

Oczywoscie sa takie przyklady, ale raczej na platformie x86, gdzie uzytkownikow sprzetu sa miliony, a nie setki.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #114 wysłany: 2005-08-18 23:54 w odpowiedzi na komentarz #112

Juz niedlugo wiec wielu uzytkownikow MOSa przerzuci sie na AROSa.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #115 wysłany: 2005-08-19 15:01 w odpowiedzi na komentarz #114

Juz niedlugo wiec wielu uzytkownikow MOSa przerzuci sie na AROSa.

Niektórzy używają AROS-a już teraz. I co z tego ?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #116 wysłany: 2005-08-19 16:10 w odpowiedzi na komentarz #115

Niektórzy używają AROS-a już teraz.

W jakich zastosowaniach można używać AROSa już teraz?

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #117 wysłany: 2005-08-20 02:36 w odpowiedzi na komentarz #100

Jak chcesz wiedzieę co ja sâdzë, to mnie zapytaj, a nie wystawiaj mi bezmyôlnie swoje oceny - to po pierwsze.

No przecierz napisales, ze nie znasz zadnego dobrego programu stworzonego przez Piru. To chyba pozawala wyciagnac jakis wniosek, co?

maîy utilek z Aminetu [...] Przecieű takich programów na Aminecie sâ tysiâce

Hmm, to moze wymien 10...

Napisanie takiego programu wymaga bardzo duzej wiedzy o systemie operacyjnym. Tego sie nie pisze "ot tak". Poza tym Piru poprawil execa. Czy Ci sie to podoba czy nie to byl o wiele lepszy od tego z Commodore. Nie trzebabylo uzywac wielu latek. Ingerencja w tak fundamentalna czesc systemu i jej poprawienie chyba o czyms swiadczy?

Tak na marginesie powiem Ci, ze bardzo czesto niedocenia sie ludzi ktorzy tworza rzeczy ktore nie zawsze widac...

Co do MOSa to nie bez przeczyny zajmuje sie w nim bardzo waznymi elementami. Chocbys nie wiem jak sie zapieral i "gwiazdkowal" slowo MorphOS to i tak nie zmienisz tego, ze to system prawie identyczny z AmigaOS, ktory stracil tego dobrego programiste.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #118 wysłany: 2005-08-20 14:25 w odpowiedzi na komentarz #117

No przecierz napisales, ze nie znasz zadnego dobrego programu stworzonego przez Piru. To chyba pozawala wyciagnac jakis wniosek, co?

Ktoś, kto kupił komputer Pegasos z myślą o przyszłości Amigi nie powinien się brać za wyciąganie wniosków, a już na pewno nie powinien ich przedstawiać publicznie na forach internetowych.

to moze wymien 10...

Żarty sobie robisz? Weź dowolną gazetę amigową, która opisywała programy z Aminetu, a w każdym numerze znajdziesz kilka niezmiernie ciekawych pozycji.

Poza tym Piru poprawil execa.

I wypuścił tak poprawionego Execa łamiąc przy tym prawo. Jak widać w ciągu ostatnich kilku lat przeszedł dużą przemianę moralną - ze zwykłego pirata komercyjnego systemu operacyjnego stał się obrońcą licencji GPL.

Co do MOSa to nie bez przeczyny zajmuje sie w nim bardzo waznymi elementami.

Chciałeś napisać, że się zajmował, bo teraz jak widać, ma na tyle dużo wolnego czasu, że grzebie się w plikach binarnych dla AmigaOS.

Chocbys nie wiem jak sie zapieral i "gwiazdkowal"

Nigdy nie gwiazdkowałem słowa MorphOS - chyba mnie z kimś mylisz, ale wspaniałomyślnie Ci wybaczam.

i tak nie zmienisz tego, ze to system prawie identyczny z AmigaOS

Piru chyba też już tego nie zmieni. Identyczność z AmigaOS 3 wydaje się być wadą w chwili, gdy AmigaOS 4 próbuje od niej odejść, zmieniając przestarzałe założenia poprzedniej wersji.

stracil tego dobrego programiste.

O widzisz, z tym się mogę zgodzić, że jest to dobry programista, ale na miano jednego z najlepszych w amigowym świecie to musi jeszcze trochę popracować. Oczywiście nie przy MorphOSie, bo w ten sposób na takie miano nigdy sobie nie zasłuży.

Odpowiedz

Amig_OS
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #119 wysłany: 2005-08-20 15:04 w odpowiedzi na komentarz #118

Nikt z redakcji eXeca ne gwiadzkuje slowa M****OS. Pomyliles Konrada , Szymona czy Cromaxa ze mna. Ja gwiazdkuje gdyz nikt mi za reklame M**a nie placi o czym juz niedawno pisalem. Odkad Konrad i Cromax uzyczyli troszke miejsca GGUA na serverze czasem cos tu skrobne. Jednak zanaczam ze nie jestem redaktorem eXeca bo znakomicie sie w tym sprawdzaja powyzszy redaktorzy. Ja natomiast nie nadaje sie na redaktora wiec probuje swych sil w promowaniu najnowszych Amig (AmigaONE & microAmigaONE) organizujac wraz z kolegami z Gliwice i okolic spotkania GGUA.

Odpowiedz

Grzegorz Banas
Czytelnik

komentarz #120 wysłany: 2005-08-21 15:08 w odpowiedzi na komentarz #111

To jakos wyjatkowo slabo sie rozgladasz, albo komus ciagle jeszcze zalezy, abys myslal inaczej: <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3397&forum=24">1</a>, <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3231&forum=24"> 2</a>, <a href="http://www.morphzone.org/modules/newbb_plus/viewtopic.php?topic_id=3215&forum=24">3</a>, itd. Wszystkie trzy powyzsze komentarze to reakcje na oficjalne wycofanie sie Genesi z finansowania MOSa. Po tym fakcie w tak zwanych kullarach (a czasami nawet zdarzy sie to uslyszec publicznie) wielu uzytkownikow MOSa powie Ci, ze ten system jest trupem. Rozwoj na zasadzie hobby, trodno nazwac przeciez rozwojem.

Aha, czyli juz nie "kazdy" Mosowiec, tylko "wielu uzytkownikow"? Dobra, nie warto ciagnac tematu bo watek o czym innym...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #121 wysłany: 2005-08-21 15:46 w odpowiedzi na komentarz #120

http://www.ppa.pl/newsy/komentarze.php?p=3263&c=1#comments - ten nowy watek jest tez dosyc interesujacy, ale masz racje nie warto ciagnac tego tematu

Odpowiedz