eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 16. grudnia, 2017, 17:42

Dodano: 2006-06-20 00:00, Autor: st, Kategoria: Gry, Liczba wyświetleń: 1251

A A A

WB Super Games i Payback Fan CD

W sklepie internetowym firmy Alinea Computer można nabyć.

WB Super Games - pakiet siedmiu małych, okienkowych gier dla Workbencha w cenie 9,95 euro.

Payback Fan CD - płyta CD dla wszystkich fanów gry Payback, zawierająca m.in. 22 zupełnie nowe mapy do gry, wiele dodatków (tapety na blat, skórki dla AmigaAMP) i wywiad z autorem gry - Jamesem Danielem. Cena 5.95 euro, a obrazki - tutaj.


Dodaj komentarz

Konkurs: kolejne pytanie w przygotowaniu...
SZAMAN
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2006-06-20 12:40

Fajnie byloby czytac czesciej w newsach, ze cos "mozna nabyc". Co ciekawe WB Super Games nie sa w SDL'u, sa prymitywne, ale autor musial sie jednak troche bardziej wysilic niz przy portowaniu SDLowych produkcji, za co 9 euro (zlotych) mu sie nalezy. 5 euro (zlotych) za plytke z mapami do Paybacka - tez OK.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2006-06-21 07:55 w odpowiedzi na komentarz #1

Też się cieszę że wychodzi coś "nowego".... Ale gierki pod WB to według mnie totalna porażka... Jak można za takie coś rządać pieniędzy... Jest całkiem sporo GPL-owych gierek tego typu... , no co prawda nie koniecznie dla AOS 4.0...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2006-06-21 12:00 w odpowiedzi na komentarz #2

No to teraz pomysl sobie, ze zarabiasz 10 euro (a to niski zarobek) na godzine. Po dwoch godzinach w pracy masz chwilke czasu i klikasz sobie w sklepie Alinea Computer, aby po powrocie do domu pobawic sie pod swoja nowa Amiga natywnymi gierkami i pograc troche w starego dobrego Paybacka. To co opisuje to nie S-F, tylko normalne podejscie do sprawy w kierunku zachodnim od naszej granicy. Gdyby to kosztowalo 9 zl i 5 zl nie bylo by drogo? Symboliczne pieniadze, a my nadal (wiekszosc spoleczenstwa) w Polsce klepiemy biede. Oczywiscie moglo by wyjsc cos lepszego niz gierki na WB, ale ich autor pewnie w ten sposob uczy sie programowania. Komercyjnie wydal swoje "dzielo", ale nie zarobi na tym kokosow - co najwyzej bedzie mial pare groszy na na jeden weekend do wydania. Uczmy sie od nich kapitalizmu - nie ma niczego zlego w tym, ze ktos rzada zaplaty za swoja prace. Pracujac na Zachodzie pracodawca rozliczal sie ze mna nawet za pol godziny dodatkowej pracy. U nas pracuje sie po godzinach (czasami nawet w soboty lub niedziele) za darmo i uznaje sie to za norme.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2006-06-22 07:54 w odpowiedzi na komentarz #3

Tak, oczywiście, wiem, że za wykonaną pracę można rządać wynagrodzenia. Problem związany z wydawaniem takich "dzieł" leży jednak gdzie indziej. Wynika on, jak sądzę (wiem, że nic nowego nie odkrywam), ze słabości rynku oprogramowania dla AmigaOS. W "normalnej" sytuacji wydanie takiego czegoś jako komercyjnego oprogramowania nie miało by miejsca... "Normalnego" rynku jednak nie mamy, nie mniej jednak do pewnej irytacji, związaniej z tego typu produkcjami, mamy chyba prawo.....

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2006-06-22 09:55 w odpowiedzi na komentarz #4

"Normalnego" rynku jednak nie mamy, nie mniej jednak do pewnej irytacji, związaniej z tego typu produkcjami, mamy chyba prawo.....

Tak, oczywiście masz prawo do tupania nóżką bez względu na to, jak infantylnie to z boku wygląda.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2006-06-22 10:05 w odpowiedzi na komentarz #5

...ach tak, żeby nie być infantylnym, trzeba rzucić garść pozytywnych komentarzy, albo milczeć? hmmm.... , a więc wszystko co dotyczy AmigaOS4.0 = brak negatywnych ocen?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2006-06-22 10:34 w odpowiedzi na komentarz #4

W "normalnej" sytuacji wydanie takiego czegoś jako komercyjnego oprogramowania nie miało by miejsca... "Normalnego" rynku jednak nie mamy, nie mniej jednak do pewnej irytacji, związaniej z tego typu produkcjami, mamy chyba prawo.....

Jak dla mnie to pojecie tzw. "normalnego" rynku nie istnieje. Kazdy rynek rzadzi sie swoimi szczegolnymi prawami, zwlaszcza jesli jest to rynek dobr okreslanych jako hobbystyczne. Jako ekonomista wcale nie jestem tym zdziwiony, przeciez to normalne. Wystarczy spojrzec na podrecznikowe roznice rynku dobr podstawowych i luksusowych.

Natomiast zupelnie inna kwestia jest forma sprzedazy i cena oprogramowania. Autor kazdego programu ma prawo pobierac za nie oplaty, jesli chce sprobowac sprzedawac swoje produkty - jego sprawa. Naraza sie jednak na sytuacje, w ktorej nie sprzeda programu ze wzgledu na stosunek ceny do jakosci.

Moim zdaniem jest to jednak zdrowe podejscie w tym sensie, ze autor sprawdza w ten sposob czy moze sprzedac swoj produkt, jesli tak to zapewne zajmie sie kolejnymi pozycjami. Natomiast jesli nie to albo zgodzi sie na darmowe upublicznienie swojej pracy albo zaprzestanie pisac programy. Jednym slowem - rynek decyduje i jest to jak najbardziej normalne prawo ekonomiczne, bynajmniej nie "ami-ekonomiczne".

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2006-06-22 10:56 w odpowiedzi na komentarz #7

zgadzam się, pojęcie normalnego rynku nie istnieje, dlatego nie napisałem normalny tylko "normalny"... "Ami-ekonomiczne", hmmm..., chyba jednak trochę tak...., w "Windows-ekonomii" czy nawet "Linux-ekonomii" nie ma miejsca na takie komercyjne oprogramowanie (gry)..., choć zasaby niby te same....

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2006-06-22 11:06 w odpowiedzi na komentarz #6

Zobacz sobie np. na mojego ostatniego newsa o ACK - brak negatywnych ocen? Co do tych gierek to naprawde sa dla nich symboliczne pieniadze (firma wyznaczajac cene na pewno nie kierowala sie zarobkami w Polsce - wez to pod uwage). Piszac, ze to jest drogo i ze ktos z kogos zdziera osmieszamy sie (9 euro to na byle hamburgera w McDonaldzie wydaja - nie wiem jak juz wplynac na Twoja wyobraznie). Tak jak pisze Marcin Libicki - jezeli te gierki nie beda sie sprzedawaly to zostana wydane za darmo. Zauwaz, ze firma Alinea powstala specjalnie dla rynku amigowego (daje to tez troche do myslenia jak latwo i bez duzego ryzyka zaklada sie firmy na Zachodzie, ale to juz inny temat - znowu jestesmy daleko w tyle) i uwazam, ze nalezy to docenic. Na razie radza sobie na rozne sposoby - szukaja zarobku (w kapitalizmie to normalne - tak wrecz nalezy postepowac, to nie zdzierstwo) wydajac wiele drobnych produktow za drobne (dla Zachodniego konsumenta) pieniadze. Mysle, ze to dobra strategia, aby przetrwac, wyrobic sobie renome i jezeli Amidze sie uda (rynek sie powiekszy) zainwestowac bardziej, wydawac wieksze produkcje. Postepowanie calkiem zdroworozsadkowe i zgodne z ekonomia.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2006-06-22 11:08 w odpowiedzi na komentarz #8

Windows-ekonomii" czy nawet "Linux-ekonomii" nie ma miejsca na takie komercyjne oprogramowanie (gry)..., choć zasaby niby te same....

Po pierwsze - tak jak pisalem - kazdy rynek moze rzadzic sie swoimi prawami. I tak w praktyce sie dzieje.

Natomiast jesli odnosimy sie do innych platform to masz racje piszac, ze takie gry zwykle nie sa w pelni komercyjnymi produktami. Ale zwroc uwage na to, ze duzo nawet prostych gier czy programow pod Windows, wymaga oplaty rejestracyjnej (shareware), wiec ich autorzy tez uwazaja, ze moga pobierac oplaty za wersje nie-demo. Inna sprawa czy ktos chce je kupic, czesto nie chce, tak samo jak w przypadku gier pod Workbencha. Wtedy taki produkt umiera smiercia naturalna, przynajmniej w sferze platnej.

Linux to oddzielna sprawa, tam prawie wszystko jest gratis, lacznie z samym systemem, choc sa oczywiscie wyjatki.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2006-06-22 11:10 w odpowiedzi na komentarz #10

Jeszcze jedna uwaga - te 10 euro to jest dla obcokrajowca (relatywnie) jak 2-5 zl w Polsce. Zatem gdyby plyta kosztowala 3 zl nie kupilbys jej?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2006-06-22 11:17 w odpowiedzi na komentarz #11

Jeszcze jedna uwaga - te 10 euro to jest dla obcokrajowca (relatywnie) jak 2-5 zl w Polsce.

Nie, dla obcokrajowca 10 euro to (relatywnie) 10 zl dla Polaka.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2006-06-22 11:19 w odpowiedzi na komentarz #9

9 euro to na byle hamburgera w McDonaldzie wydaja

Zgadza sie, w zeszlym roku w Londynie placilem 17 funtow, czyli ok. 30 euro za bilet calodzienny na metro. Dla nich to smieszna kwota, relatywnie tyle ile u nas przecietna gazeta codzienna. Ale niestety w Polsce sa inne realia.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2006-06-22 11:21 w odpowiedzi na komentarz #12

Nie, dla obcokrajowca 10 euro to (relatywnie) 10 zl dla Polaka.

Ja mowie o relacji miedzy srednim dochodem, a kwota 10 euro. U nas 10 euro ma wieksza wartosc nabywcza niz np. w Anglii czy Niemczech.

Tak jak mowisz byloby, gdyby przecietny Polak zarabial taka sama kwote jak np. Anglik, tyle ze w innej walucie. A niestety tak nie jest.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2006-06-22 11:23 w odpowiedzi na komentarz #8

w "Windows-ekonomii" czy nawet "Linux-ekonomii" nie ma miejsca na takie komercyjne oprogramowanie (gry)..., choć zasaby niby te same....

A jest dokladnie odwrotnie niz piszesz...

Kilka sekund w Google i...

http://www.glennsgames.com/download.html

Gierki podobne i ceny podobne.

Dalej:

http://www.gamehouse.com/

Przypuszczam, ze gdybym mial czas to wkleil bym lekko setke linkow!

Jak widac sa nabywcy na proste okienkowe gry (gdyby nie bylo to nikt by sie w to nie bawil). Niektorzy ludzie nawet przy takich grach chca miec pelne i pewne wsparcie ze strony wydawcy (placac pieniadze oczekujemy jakosci i wlasnie wsparcia w razie problemow), a te pare euro czy dolarow to symboliczna kasa. Dodatkowo tak jak pisalem - na takich malych sumkach za drobne rzeczy bardzo dobrze mozna czasami zarobic i jak widac to wlasnie Alinea powiela sprawdzone na rynku Windowsa i Maca schematy!

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2006-06-22 11:25 w odpowiedzi na komentarz #10

Zgadza się, wszystko jest zgodne z zasadami ekonomii... Co nie zmienia mojego zdziwienia, że takie coś się wydaje, licząc chyba na jakieś zyski... Sharewarowe gierki pod Win zazwyczaj prezentują wyższy poziom, choć oczywiście można nad tym dyskutować... Linux to oddzielna sprawa? Hmmmm..., marzy mi się AmigaOS4.0 jako jeden z systemów GNU/GPL...., dla tak słabej pozycji systemów AOS/MorphOS jest to chyba jakaś szansa...

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2006-06-22 11:26 w odpowiedzi na komentarz #16

Linux to oddzielna sprawa? Hmmmm...

W tym sensie, ze Linux jest darmowym systemem, a Windows, MacOS i AmigaOS - platnymi. To pociaga za soba skutki w postaci wiekszej lub mniejszej ilosci darmowego oprogramowania pod dany system.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2006-06-22 11:28 w odpowiedzi na komentarz #14

Ja mowie o relacji miedzy srednim dochodem, a kwota 10 euro. U nas 10 euro ma wieksza wartosc nabywcza niz np. w Anglii czy Niemczech.

Tak jak mowisz byloby, gdyby przecietny Polak zarabial taka sama kwote jak np. Anglik, tyle ze w innej walucie. A niestety tak nie jest.

Mowie to z perspektywy osoby mieszkajacej od ponad 4 lat na stale na zachod od odry. Widze ile zarabiaja Niemcy, wiem tez ile zarabiaja Polacy. Za 600 EUR w Niemczech zyje sie tak samo niefajnie, jak z 600 zl w Polsce. Tutaj tez masa ludzi miewa problemy finansowe. "Relatywnie" dobrze zarabiaja tutaj tylko Polacy pracujacy sezonowo przy szparagach. Zywia sie konserwami ktore przywiezli ze soba, a mieszkaja w bylejakich barakach postawionych przez bauera. Wtedy nawet 600EUR na reke to olbrzymie pieniadze, bo najzwyklejsze potrzeby niezbedne do przezycia kosztuja ich albo malo, albo wcale.

A ty masz jakies sensowne argumenty na poparcie swoich tez?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2006-06-22 11:30 w odpowiedzi na komentarz #16

marzy mi się AmigaOS4.0 jako jeden z systemów GNU/GPL

Mi sie nie marzy, bo bylby to koniec rozwoju AmigaOS. Zobacz co sie stalo z inicjatywa AIRI (ktos to pamieta jeszcze?) czy MOSem - darmowym. Swojego czasu mialem kontakt z paroma czlonkami AIRI. Gdy ruszyli zaczeli klocic sie o to, ze np. jeden czlowiek z pieniedzy na rejestracje kupil sobie bulki i napoj, a potem nie bylo komu dolozyc tych paru zlotych do kwoty za rejestracje.

Tak samo z MOSem - najpierw duzo zapalu, duzo wlozonej pracy, a na koniec jak okazalo sie, ze nikt juz ich nie finansuje oprocz ew. uzytkownikow to nikomu specjalnie nie chce sie robic nowych wersji systemu.

Jak dla mnie wniosek jest prosty - aby byl rozwoj musza byc chocby minimalne oplaty za produkt. A tak jest w przypadku WB Super Games.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2006-06-22 11:34 w odpowiedzi na komentarz #19

To jednak opensource się rozwija... AmigaOS niespecjalnie....

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #21 wysłany: 2006-06-22 11:34 w odpowiedzi na komentarz #18

W Polsce nędznie opłacane kasjerki w supermarketach otrzymują około 700 złotych. Najlepiej opłacane są kasjerki w Danii. Średnia ich płaca to ponad 1800 euro (prawie 9 tysięcy złotych). Sekretarki - w Danii ich średni zarobek to 3668 euro, w Niemczech 3000 euro, w Szwecji 2613 euro. W reszcie krajów Unii sekretarki zarabiają około 2 tysięcy euro. Najmniej dostają sekretarki w Portugalii około 800 euro ale to i tak blisko trzy razy więcej niż średnia w Polsce około 1000 - 1200 złotych. Pielęgniarki w Niemczech i Holandii zarabiają od 1,4 tysiąca euro do 2 tysięcy. Podobnie w krajach Skandynawii. W Polsce jest to najczęściej minimalna płaca czyli nieco ponad 800 złotych brutto, a do wypłaty jest to 500 - 600 złotych.

Dodac cos jeszcze?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2006-06-22 11:37 w odpowiedzi na komentarz #18

A ty masz jakies sensowne argumenty na poparcie swoich tez?

Tak sie sklada, ze od kilku lat podrozuje miedzy Londynem, Dusseldorfem i Hamburgiem mieszkajac w tych miastach. Do Polski wracam glownie w sytuacjach wyzszej koniecznosci, przypadkow losowych. Ponadto mam rodzine zarowno w Anglii jak Niemczech. Myse wiec, ze mam dobry oglad sytuacji.

Zgadzam sie z Toba, ze za 600 euro nie zyje sie dobrze nigdzie. Problem jednak w tym, ze jesli Polak zarabia w Polsce 600 euro to zyje mu sie - mimo wszystko - lepiej niz w Niemczech czy szczegolnie w Anglii. Dlaczego? Np dlatego, ze mniej kosztuje utrzymanie mieszkania.

Druga sprawa to kwestia, ze jesli chcemy porownywac relatywnie wartosci to musimy miec jakis punkt odniesienia. Podam Ci przyklad (prawdziwy):

1) Anglia 2005 - pielegniarka, szpital publiczny - 20h/tydzien = ok. 1000 funtow
2) Polska 2006 - pielegniarka, szpital publiczny - ok. 70h/tydzien = ok. 1000 zlotych

Jaki wniosek? Otoz jesli pieniegniarka w Polsce pracowalaby tyle samo czasu czyli 20h/tydzien, zarobilaby raptem ok. 350zl, czyli ok. 60 funtow.

Dlatego mowie, ze dla Polaka wydajacego 10 euro jest to duzo wyzsza kwota (relatywnie).

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2006-06-22 11:41 w odpowiedzi na komentarz #16

Sharewarowe gierki pod Win zazwyczaj prezentują wyższy poziom

Ale i kosztuja wiecej:

https://www.glennsgames.com/secureorder.html

- caly zestaw na plytce wyjdzie Cie az 46 dolarow! To dopiero zdzierstwo, za gierki, ktorych odpowiedniki mozna miec za darmo.

marzy mi się AmigaOS4.0 jako jeden z systemów GNU/GPL

No to dla mnie jest juz wszystko jasne. Jestes zwolennikiem tzw. spolecznosci, wolnego oprogramowania, a na Amige trzeba patrzec przez pryzmat Maca, a nie Linuxa. Za Amige i AmigaOS zawsze sie placilo.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2006-06-22 11:43 w odpowiedzi na komentarz #21

Dodaj, dodaj. Ale najpierw odejmij od tego podatek, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie od utraty pracy (jest w niemczech takie cos), ubezpieczenie emerytale, dodatek solidarnosciowy (na wschodnie landy) i zobacz co ci dostanie. Zapomniales tez o jednej rzeczy - praca sekretarki tutaj jest dosc ciezka robota, za ktora wyzej wymieniona zaplata naprawde sie nalezy. Gwarantuje Ci, nie kazda dobra sekretarka z Polski dostanie taka prace.

PS. Na papierku (przed odliczeniem podatkow) zarabiam ponad dwukrotnie wiecej niz dostaje w rzeczywistosci. Jak myslisz, ktora kwota jest brana pod uwage przy liczeniu statystyk podobnych do tego, co tutaj napisales?

PPS. Uwielbiam polakow siedzacych w kraju i wyobrazajacych sobie niewiadomo jakie cuda na temat realiow zycia na zachodzie.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2006-06-22 11:43 w odpowiedzi na komentarz #20

AmigaOS niespecjalnie

Ale w ostatnich latach najszybciej (najwieksze zmiany) w swojej historii...

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2006-06-22 11:47 w odpowiedzi na komentarz #22

Dlatego mowie, ze dla Polaka wydajacego 10 euro jest to duzo wyzsza kwota (relatywnie).

Z tym sie przeciez zgodzilem. Powiedzialem tylko, ze 10€ dla niemca to nie jest to samo co 2-5zl dla Polaka. 10EUR dla niemca to mniej wiecej to samo, co 10zl dla Polaka. EOT?

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2006-06-22 11:48 w odpowiedzi na komentarz #23

Zgadza się jestem zwolennikiem wolnego oprogramowania... To, że za AOS zawsze się płaciło jeszcze nic nie znaczy.... Mam nadzieję, że to się zmieni.... Myślę, że nawet musi...., a nic nie stoi na przeszkodzie żeby równoloegle były rozwijane dwa produkty, oczywiście opensource (komercyjny/darmowy), np. RedHat/Fedora... Praktyka pokazuje, że można na tym zarabiać...

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2006-06-22 11:50 w odpowiedzi na komentarz #25

Wybacz, ale w porównaniu z rozwojem oprogramowania opensource, mizernie to wygląda...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #29 wysłany: 2006-06-22 11:57 w odpowiedzi na komentarz #24

Dodaj, dodaj. Ale najpierw odejmij od tego podatek

Od polskich tez odejmij! A w Polsce mamy bardzo wysokie podatki, niestety.

Dalej - wez dokonaj wszystkich oplat i kup jedzenie oraz obrania dla swoich dzieci zarabiajac 700 zl! Nawet dla siebie nie kupisz.

Mala ciekawostka - znajomy jest wlasnie w Irlandii i pisze mi tak:

"Wyobraz sobie ze ja do tej pory nie placilem podatkow (okolo pol roku) bo jestem na tax credit, cala kasa byla dla mnie, a tax office sam mi wypelnil pita i przyslal gotowy."

Bez komentarza...

Cos mi sie zdaje, ze Michal dawno nie byles w Polsce. Uwielbiam Polakow siedzacych za granica, ktorzy zapomnieli o realiach zycia w Polsce, hehe

Uwielbiam polakow siedzacych w kraju i wyobrazajacych sobie niewiadomo jakie cuda na temat realiow zycia na zachodzie.

Nie wyobrazam sobie cudow (pracowalem na Zachodzie), ale chyba nie masz zamiaru przekonac mnie, ze 9 euro to ogromny dla Ciebie wydatek?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #30 wysłany: 2006-06-22 12:05 w odpowiedzi na komentarz #26

I tak z ciekawosci, moglbys napisac ile kosztuje najtanszy staly internet w Niemczech?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2006-06-22 12:14 w odpowiedzi na komentarz #29

Od polskich tez odejmij! A w Polsce mamy bardzo wysokie podatki, niestety.

tak samo jak i w niemczech. W przypadku najmniej korzystnej klasy podatkowej, przy dochodzie 2000€ brutto, otrzymujesz na reke 872€. Nie demonizuj. Duzo zostaje?

Dalej - wez dokonaj wszystkich oplat i kup jedzenie oraz obrania dla swoich dzieci zarabiajac 700 zl! Nawet dla siebie nie kupisz.

Sprobuj tego samego w niemczech, zarabiajac 700€... Chyba ze mylnie zakladasz dla siebie duzo wyzsze dochody.

Mala ciekawostka - znajomy jest wlasnie w Irlandii i pisze mi tak: [...]

A co Twoj znajomy napisze Ci, jak zacznie w koncu placic podatek? I nie zapominaj, ze Irlandia jest dosc specyficznym krajem - zrobili z gospodarka to, czego chyba zaden polski rzad nie odwarzy sie zrobic. Ja tez na poczatku nie placilem podatku ani skladki emerytalnej. Skladke emerytalna odciagneli mi dopiero po roku (za caly rok wstecz ).

Nie wyobrazam sobie cudow (pracowalem na Zachodzie), ale chyba nie masz zamiaru przekonac mnie, ze 9 euro to ogromny dla Ciebie wydatek?

Zalezy na co ten wydatek bylby poswiecony. I nie, mimo moich dochodow nie uwazam zeby 10€ bylo dla mnie tak samo cenne jak 2zl kiedy jeszcze bylem w Polsce. Przelicznik ktory daje sie w tym wypadku zastosowac to wlasnie 1€:1zl, o czym od poczatku tej dyskusji uparcie mowie.

PS. 9zl w Polsce tez nie bylo dlamnie takim ogromnym wydatkiem.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #32 wysłany: 2006-06-22 12:18 w odpowiedzi na komentarz #31

Przelicznik ktory daje sie w tym wypadku zastosowac to wlasnie 1Ź:1zl, o czym od poczatku tej dyskusji uparcie mowie.

9zl w Polsce tez nie bylo dlamnie takim ogromnym wydatkiem.

A popatrz na pierwszy komentarz w tym watku - dokladnie zastosowalem ten sam przelicznik.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #33 wysłany: 2006-06-22 12:51 w odpowiedzi na komentarz #32

A popatrz na pierwszy komentarz w tym watku - dokladnie zastosowalem ten sam przelicznik.

Przylaczyles sie do mojej dyskusji z Marcinem Libickim (patrz komentarz #11), ktory to zasugerowal inne przeliczenie . EOT?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #34 wysłany: 2006-06-22 13:00 w odpowiedzi na komentarz #6

a więc wszystko co dotyczy AmigaOS4.0 = brak negatywnych ocen?

A to Twoja wypowiedź dotyczyła systemu AmigaOS 4.0? Nawet nie wiedziałem. Myślałem, że tak generalnie narzekasz na sytuację oprogramowania dla Amigi.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #35 wysłany: 2006-06-22 13:09 w odpowiedzi na komentarz #28

Wybacz, ale w porównaniu z rozwojem oprogramowania opensource, mizernie to wygląda...

Porównaj sobie rozwój AROSa i AmigaOS.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2006-06-22 13:40 w odpowiedzi na komentarz #35

ojojoj, bardzo nietrafione! Rozwijają się tak samo źle! Czy źródła AmigaOS zostały udostępnione? Tylko wtedy widzę szansę na rozwój tego systemu... Aros ma się tak do AmigaOS jak ReactOS do Windows...

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2006-06-22 13:42 w odpowiedzi na komentarz #34

Tak narzekam na rozwój oprogramowania dla Amigi, AmigaOS należy do tej grupy! Zaskoczony? "AmigaOS4.0 = brak negatywnych ocen" to celowe uproszczenie...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #38 wysłany: 2006-06-22 13:58 w odpowiedzi na komentarz #36

Rozwijają się tak samo źle!

AmigaOS rozwija się bardzo dobrze biorąc pod uwagę budżet projektu.

AROS, który jest projektem typu OpenSource rozwija się o wiele gorzej, a według Twojej teorii powinien lepiej. Umiesz to jakoś wytłumaczyć?

Czy źródła AmigaOS zostały udostępnione?

Nie zostały i nie zostaną. Źródła tego systemu są warte konkretne pieniądze i należą do prywatnych osób.

Masz kolego niestety lewicowe poglądy, stąd Twoje zapędy do kolektywizacji.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #39 wysłany: 2006-06-22 14:01 w odpowiedzi na komentarz #37

Tak narzekam na rozwój oprogramowania dla Amigi, AmigaOS należy do tej grupy! Zaskoczony?

Nie jestem zaskoczony. Duża część naszego społeczeństwa też ma lewackie poglądy i często spotykam się z takimi postawami.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2006-06-22 14:08 w odpowiedzi na komentarz #38

AROS, który jest projektem typu OpenSource rozwija się o wiele gorzej, a według Twojej teorii powinien lepiej. Umiesz to jakoś wytłumaczyć?

Konrad, nie udawaj ze nie wiesz. AROS jest implementacja AmigaOS, ktora rozwija sie tylko i wylacznie na podstawie dostepnej publicznie dokuemtacji API. Czy OS4 rozwija sie tez tylko i wylacznie na podstawie dokumentacji do API AmigaOS 3.x?

Wiem jakie sa twoje preferencje odnosnie AmigaOS, ale staraj sie przynajmniej dobierac sprawiedliwie argumenty.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2006-06-22 14:12 w odpowiedzi na komentarz #38

Aros nie do końca jednoznacznie kojarzony jest z AmigaOS. Nie korzysta z potencjału tego systemu ("kultowość, "społeczność", itp.), stąd chyba te problemy... Myśle, żę uwolnionym kodom źródłowym AmigaOS wiodłoby się dużo lepiej... Linux rozwija się dużo lepiej niż AmigaOS. To moje porównanie. Umiesz to wytłumaczyć? Już było kilka źródeł wartych konkretnych pieniędzy (np.Blender, OpenOffice) i zostały uwolnione (odkupione/ udostępnione)... OpenSource to także model biznesowy, coraz lepiej działąjący w świecie wolnego rynku.... Jakiekolwiek poglądy polityczne nie mają tu znaczenia, trudno uznać firmy RedHat i Novell za twory kolektywizacji...

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2006-06-22 14:14 w odpowiedzi na komentarz #39

Przepraszam, ale chyba za bardzo się zapalasz.... Coraz mniej logicznych argumentów w Twoich wywodach....

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #43 wysłany: 2006-06-22 14:26 w odpowiedzi na komentarz #40

Konrad, nie udawaj ze nie wiesz.

Wtrącasz się do dyskusji i odpowiadasz zupełnie nie na temat - to po pierwsze.

AROS jest implementacja AmigaOS, ktora rozwija sie tylko i wylacznie na podstawie dostepnej publicznie dokuemtacji API.

Dlatego łatwiej jest rozwijać system AROS. Wy nie musicie nic wymyślać, po prostu bierzecie gotowe rozwiązania z systemu AmigaOS.

Czy OS4 rozwija sie tez tylko i wylacznie na podstawie dokumentacji do API AmigaOS 3.x?

Pytanie jest bez sensu. Jak można pytać czy wersja 4 rozwija się na podstawie dokumentacji wersji 3?

W przeciwieństwie do systemu AROS lub innych, które ściągają (implementują jak to ładnie ująłeś) pomysły z systemu AmigaOS 3, najnowszy AmigaOS w wersji 4 opiera się na pomysłach, które wpierw muszą zrodzić się w głowach systemowych developerów.

Nie, nie sugeruje w tym miejscu, że developerzy AmigaOS robią rzeczy, których nikt inny na świecie nie robił. Wiadomo, że wiekszość pomysłów zaczerpniętych jest bezpośrednio z literatury dotyczącej projektowania systemów operacyjnych, niemniej to od systemowych developerów należy wybór konkretnych technologii. O wiele łatwiej jest tworzyć coś, gdy już widzimy, że podobne rozwiązanie sprawdziło się w praktyce i rzeczywiście działa, o wiele trudniej, gdy musimy teoretycznie rozważyć wszystkie za i przeciw, a na koniec podjąć właściwą decyzję. Pionierzy zawsze mają najtrudniej. Z całym szacunkiem dla Ciebie i Twojej wiedzy, ale tworzenie kalki AmigaOS jest o wiele łatwiejsze, niż tworzenie samego AmigaOS.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #44 wysłany: 2006-06-22 14:32 w odpowiedzi na komentarz #41

Linux rozwija się dużo lepiej niż AmigaOS. [...] Umiesz to wytłumaczyć?

Oto tłumaczenie: Linux rozwija się dużo lepiej od AmigaOS, bo pieniądze wkładane w rozwój Linuxa są nieporównywalnie większe od pieniędzy wkładanych w rozwój AmigaOS.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #45 wysłany: 2006-06-22 14:33 w odpowiedzi na komentarz #42

A ja mysle, ze to dyskusja o wyzszosci swiat... Narazie jednak produkty komercyjne radza sobie lepiej na rynku jak te otwarte, wiec dlaczego Amiga miala by sie sklaniac ku tym drugim? Fenomen Linuxa juz sie nie powtorzy. Jest sporo systemow poza Linuxem o otwartych zrodlach i nie wiedze ich superszybkiego rozwoju (choc sa na popularnym x86). Ja tam zawsze wole zaplacic i tak jak ja mysli wielu konsumentow na calym swiecie.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #46 wysłany: 2006-06-22 14:36 w odpowiedzi na komentarz #44

Tak, ale początki tego systemu były bardzo "społecznościowe" , "podziemne" , itd. Może dla OpenAmigaOS 4.0 też znalazłyby się duże pieniądze (po pewnym czasie...). Nie dziwi Cię, że w "lewacki" system kapitalistyczne firmy ładują swoją kasę?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #47 wysłany: 2006-06-22 14:38 w odpowiedzi na komentarz #43

Dlatego łatwiej jest rozwijać system AROS. Wy nie musicie nic wymyślać, po prostu bierzecie gotowe rozwiązania z systemu AmigaOS.

Dziekuje, wlasie dowiedzialem sie od ciebie, ze o wiele latwiej jest napisac system od zera, bazujac tylko i wylacznie na dokumentacji (ani krztyny kodu zrodlowego), niz przejac cala schede po Amidze (cale know-how i zrodla systemu).

Poowiedz mi. Czy kazda, doslownie najmniejsza duperelka w OS4, to jest rzecz rewolucyjna, napisana calkiem od nowa, bez korzystania z dotychczasowej wiedzy, zrodel i dokumentacji? Wszystko jest inne? A moze wiesz cos, czego nawet Friedenowie nie wiedza?

PS. Dlaczego w prywatnej rozmowie zachowujesz sie calkiem inaczej niz na exec.pl i na tym forum?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #48 wysłany: 2006-06-22 14:38 w odpowiedzi na komentarz #42

Coraz mniej logicznych argumentów w Twoich wywodach....

Ty nie podałeś ani jednego logicznego argumentu od początku tej dyskusji. A nie tylko ja usiłuje Ci udowodnić, że się mylisz w swoich poglądach.

Podsumujmy Twoje poglądy, bo może się nie rozumiemy:
1. Dziwi Cię to, że ktoś chce pieniądze za swoją pracę.
2. Twierdzisz, że oprogramowanie rozwija się lepiej, gdy nie ma właściciela i jego rozwój nie jest finansowany.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #49 wysłany: 2006-06-22 14:45 w odpowiedzi na komentarz #47

Dziekuje, wlasie dowiedzialem sie od ciebie, ze o wiele latwiej jest napisac system od zera

Michał, ja nie napisałem tego co mi wyżej przypisujesz.

Poowiedz mi. Czy kazda, doslownie najmniejsza duperelka w OS4, to jest rzecz rewolucyjna

Michał, wiedziałem, że zaraz wyskoczysz z takim argumentem (znam Cię na tyle), dlatego napisałem tak: "Nie, nie sugeruje w tym miejscu, że developerzy AmigaOS robią rzeczy, których nikt inny na świecie nie robił."

Weź Michał zimny prysznic i wróć do dyskusji, bo chyba się przegrzałeś.

Dlaczego w prywatnej rozmowie zachowujesz sie calkiem inaczej niz na exec.pl i na tym forum?

Może dlatego, że łatwiej się rozmawia na IRCu i szybciej można wytłumaczyć pewne nieścisłości, vide rzeczy, które mi wyżej przypisujesz, a których ja nie napisałem.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #50 wysłany: 2006-06-22 14:47 w odpowiedzi na komentarz #46

Tak, ale początki tego systemu były bardzo "społecznościowe" , "podziemne" , itd.

Masz na myśli początki AmigaOS 1 czy AmigaOS 4?

Nie dziwi Cię, że w "lewacki" system kapitalistyczne firmy ładują swoją kasę?

System nie może być "lewacki", lewackie mogą być co najwyżej poglądy ludzi go używających.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #51 wysłany: 2006-06-22 14:47 w odpowiedzi na komentarz #48

Cytuję sam siebie:
1. Tak, oczywiście, wiem, że za wykonaną pracę można rządać wynagrodzenia.
2.OpenSource to także model biznesowy, coraz lepiej działąjący w świecie wolnego rynku.... Jakiekolwiek poglądy polityczne nie mają tu znaczenia, trudno uznać firmy RedHat i Novell za twory kolektywizacji...
Nie dziwi Cię, że w "lewacki" system kapitalistyczne firmy ładują swoją kasę?
To niestety ty pokrzykujesz coś o lewakach, kolektywizacji.... Trudno to uznać za logiczne argumenty podczas dyskusji o systemach operacyjnych...

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #52 wysłany: 2006-06-22 14:50 w odpowiedzi na komentarz #50

mam na myśli system Linux, a "lewacki system" to aluzja do twoich wywodów....

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #53 wysłany: 2006-06-22 14:56 w odpowiedzi na komentarz #49

Dziekuje, wlasie dowiedzialem sie od ciebie, ze o wiele latwiej jest napisac system od zera

Michał, ja nie napisałem tego co mi wyżej przypisujesz.

Oczywiscie ze to napisales. Dyskutujac o tym, dlaczego AROS rozwija sie wolniej niz OS4 napisalem:

"AROS jest implementacja AmigaOS, ktora rozwija sie tylko i wylacznie na podstawie dostepnej publicznie dokuemtacji API."

Co oznacza ni mniej ni wiecej tyle, ze przy kazdej funkcji systemowej musimy przeczytac dokumentacje, wymyslic sposob w jaki dana funkcje mozna napisac, przetestowac i ew. porownac zachowanie z oryginalnym systemem. Programisci hyperionu mieli po prostu zamiast tego mozliwosc sprawdzenia, jak to zostalo w oryginale zaimplementowane. Ty odpowiedzias mi:

Dlatego łatwiej jest rozwijać system AROS. Wy nie musicie nic wymyślać, po prostu bierzecie gotowe rozwiązania z systemu AmigaOS.

co jest ewidentna bzdura. Co wiecej, nieprawda jest ze bierzemy gotowe rozwiazania z systemu AmigaOS. Nie dosc, ze tak nie jest (bierzemy ew. dokumentacje, a nie gotowe rozwiazanie), to jeszcze wiele rzeczy musielismy wprowadzic sami, jak chociazby abstrakcje sprzetu (HAL), ktora Friedenowie tez musieli wziasc pod uwage.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #54 wysłany: 2006-06-22 14:57 w odpowiedzi na komentarz #51

Tak jak napisalem wyzej - nasza dyskusja jest z cyklu o wyzszosci swiat...

Na ten temat organizuje sie seminaria (pierwsza lepsza wklejka z Google):

06.05.2004
Referent: Mgr Jacek Sobczyk - IMG PAN
Temat: Oprogramowanie - darmowe czy komercyjne?

AmigaOS jest komercyjny i niech taki pozostanie, gdyz nie ma gwarancji, ze otwarte zrodla cokolwiek przyspiesza. Zwolennicy Linuxa beda oczywiscie twierdzic, ze tak, zwolennicy komercji ze nie i tak mozemy sobie dyskutowac do nieskonczonosci. To samo dotyczy powyzszych gier za 9 euro.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #55 wysłany: 2006-06-22 14:58 w odpowiedzi na komentarz #54

O, głos rozsądku, nareszczcie! Dzięki....

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #56 wysłany: 2006-06-22 15:01 w odpowiedzi na komentarz #51

Tak, oczywiście, wiem, że za wykonaną pracę można rządać wynagrodzenia.

Jeszcze w komentarzu [#2] pisałeś "Jak można za takie coś rządać pieniędzy...". Skoro teraz już wiesz, że za wykonaną pracę można rządać pieniędzy, to jesteśmy z Tobą o jeden krok do przodu.

2.OpenSource to także model biznesowy, coraz lepiej działąjący w świecie wolnego rynku....

To prawda, niemniej Ty twierdzisz, że w przypadku AmigaOS model Open Source byłby lepszy od obecnego modelu i nie podajesz ku temu żadnych argumentów. Ja natomiast podaje Ci pod rozwagę dwa zbliżone projekty, przeznaczone dla podobnej grupy klientów, czyli systemy AmigaOS i AROS. W tym przypadku o wiele gorzej rozwija się projekt rozwijany według zasady, którą Ty uznajesz za lepszą. Na tej podstawie twierdzę, że wydanie AmigaOS na zasadzie OpenSource spowoduje odpływ pieniędzy Hyperionu od tego projektu i zmniejszenie tempa rozwoju mniej więcej do poziomu AROSa.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #57 wysłany: 2006-06-22 15:08 w odpowiedzi na komentarz #56

"Jak można za takie coś rządać pieniędzy.." to dotyczyło gier pod WB!!!!!!
Czytaj uważnie! Błagam! Wtedy odnajdziesz argumenty i nie będziesz się kręcił w kółko, a o "argumencie" Aros lepiej nic nie mów

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #58 wysłany: 2006-06-22 15:12 w odpowiedzi na komentarz #53

Co oznacza ni mniej ni wiecej tyle, ze przy kazdej funkcji systemowej musimy przeczytac dokumentacje

Nie musicie jednak wymyślać tej funkcji.

co jest ewidentna bzdura.

Co jest bzdurą? Musiałeś wymyślać jakie funkcje powinien mieć odpowiednik exec.library w AROSie?

bierzemy ew. dokumentacje, a nie gotowe rozwiazanie

Nie twierdzę, że bierzecie kod źródłowy z AmigaOS, tylko że nie musicie wymyślać co dany fragment kodu ma robić. Pozostaje Wam jedynie implementacja.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #59 wysłany: 2006-06-22 15:19 w odpowiedzi na komentarz #57

Dla mnie argument z rozwojem AROSa (w koncu do czegos sie ten AROS przydal ) jest bardzo dobrym przykladem na to, ze AmigaOS powinien pozostac komercyjny. To prawda, ze z jednej strony Tworcy AROSa nie mieli dostepu do zrodel AmigaOS, ale przeciez jaki ogromny argument (jaka przewage sprzetowa nad AmigaOS) maja w rece - x86 jest prawie w kazdym domu (czasami po kilka sztuk) i w kazdej firmie/instytucji na swiecie I co? Gdzie ten szybki rozwoj? Jak to wytlumaczysz?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #60 wysłany: 2006-06-22 15:21 w odpowiedzi na komentarz #57

to dotyczyło gier pod WB!!!!!! Czytaj uważnie! Błagam!

Nie ma znaczenia, że to są gry pod WB. To jest produkt. Autor ma prawo rządzać za ten produkt pieniędzy. A Ty masz prawo kupić ten produkt. Twoje zdziwienie z komenatarza [#2] było nie na miejscu.

o "argumencie" Aros lepiej nic nie mów

Po co mam drugi raz mówić. Skończyły Ci się argumenty, więc jest koniec dyskusji.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: 2006-06-22 19:19 w odpowiedzi na komentarz #26

Zgoda, EOT

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #62 wysłany: 2006-06-22 20:59 w odpowiedzi na komentarz #58

Nie musicie jednak wymyślać tej funkcji.

Nie za kazdym razem. Nie oznacza to jednak, ze mielismy o wiele latwiejsza prace.

Co jest bzdurą? Musiałeś wymyślać jakie funkcje powinien mieć odpowiednik exec.library w AROSie?

Tak, niektore musielismy wymyslec. Szczegolnie te, ktore wcale nie sa udokumentowane, odpowiadaja za opuszczenie trybu supervisor i amigowy multitasking. Poza tym mylisz sie nieslychanie zakladajac, ze wymyslenie tego co dana funkcja ma zrobic jest trudniejsze od wymyslenia jak ma to zrobic. To pierwsze owszem, bywa opisane w dokumentacji. To drugie bywa opisane w kodzie zrodlowym do ktorego mial wglad Hyperion, a my nie.

A inne przyklady kreatywnosci? Prosze bardzo. Caly system obslugi przerwan w AmigaOS dostosowany byl do sprzetu amigowego. Niestety nie sprawdzal sie on w zupelnosci w przypadku pracy AROS-a na czymkolwiek innym niz amiga. Tak wiec opracowalismy (tak, wymyslilismy, cobys watpliwosci nie mial) caly system obslugi przerwan, ktory jest na tyle uniwersalny aby sprostac naszym wymaganiom. AROS posiada kilka bibliotek (m.in. oop.library), ktorych w AmigaOS nie ma - tak, zostaly przez nas wymyslone i stworzone. Podobna sytuacja miala miejsce w przypadku obslugi szyny PCI. Oryginalny AmigaOS nie oferowal w tej kwestii absolutnie niczego. Stworzylismy wiec wszystko od podstaw, starannie to wpierw planujac. Hyperion postapil podobnie. My dodatkowo musielismy stworzyc sobie caly podsystem graficzny, od graphics.library, poprzez uniwersalny interwejs (zorientowany obiektowo), poprzez sterowniki. Hyperion dla wygody skorzystal z Picasso96 (och nie! To oni poszli w tym wypadku na latwizne a nie my). Przykladow moznaby mnozyc.

Nie, nie zakladaj z gory, ze posiadanie dokumentacji do API pozbawia nas potrzeby wysilania intelektu. API do urzadzen sprowadza sie do zdefiniowania tego, co ma sie dziac w przypadku komend takich jak CMD_READ, _WRITE i tym podobnych. Ale nie zakladasz chyba, ze napisanie sterownika jest zaledwie trywialna zabawa, bo przeciez API juz dawno zostalo zdefiniowane.

Nie twierdzę, że bierzecie kod źródłowy z AmigaOS, tylko że nie musicie wymyślać co dany fragment kodu ma robić.

To stwierdzenie byloby sluszne i prawdziwe, gdyby AROS dzialal tylko i wylacznie na klasycznej amidze na m68k. Tak jednak nie jest. A jesli przypadkiem stwierdzil bys, ze to mala roznica, to poswiadczysz tylko publicznie ze wypowiadasz sie na temat, co do ktorego nie absolutnie zadnego pojecia.

Pozostaje Wam jedynie implementacja.

Jedynie implementacja - zabawne. Masz jakas praktyke w tej kwestii, skoro mowisz ze to "jedynie" implementacja? Jesli tak, to ja poprosze na pojutrze pelna implementacje np. MFC albo DirectX na linuksa albo AmigaOS. Za "tylko implementacje" DirectX pod AmigaOS4 amigowcy beda ci wdzieczni do konca swiata i o jeden dzien dluzej. Dokumentacja do obu jest pelna. Pozostaje ci "tylko" implementacja.

Tak z innej beczki. API do overlaya dla AmigaOS juz od dawna jest znane i udokumentowane, ponadto Hyperion ma wglad w zrodla Picasso96. To gdzie ta "jedynie implementacja" overlaya w radeonach? To nie jest takie trudne do napisania.

Konrad, mala prosba. Nie brnij prosze dalej w szczegoly, bo sie tylko publicznie osmieszysz. A ja na twoje zarzuty czy tez wyssane z palca poglady moge odpowiadac uparcie az do tego momentu, w ktorym albo przyznasz sie do bledu, albo dasz mi bana

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #63 wysłany: 2006-06-22 21:24 w odpowiedzi na komentarz #62

Konrad, mala prosba. Nie brnij prosze dalej w szczegoly, bo sie tylko publicznie osmieszysz. A ja na twoje zarzuty czy tez wyssane z palca poglady moge odpowiadac uparcie az do tego momentu, w ktorym albo przyznasz sie do bledu, albo dasz mi bana

Widzę, że Ci na programistyczną dumę zbyt mocno wjechałem, to chyba dobrze, bo może będziesz miał większą motywację do pracy.

Napisałem kilka komentarzy wyżej, że mam ogromny szacunek dla Twojej wiedzy i umiejętności programistycznych. Doskonale rozumiem, że napisanie systemu AROS, choćby do obecnej, bezużytecznej w praktyce postaci to był duży wysiłek i ogromna ilość mało komu potrzebnej pracy.

Nie przekonasz mnie jednak, że był to wysiłek większy od tego, który wkładają programiści systemu AmigaOS. Nie wytłumaczysz mi tego, że trudniej jest zaimplementować od wymyślić plus zaimplementować.

Przykro mi Michale, ale pomimo Twojego ogromnego zangażowania w powstawanie systemu AROS to jednak jest on tylko próbą skopiowania AmigaOS, która posiada o wiele mniejsze możliwości od oryginału.

Piszesz, że napisaliście dla AROSa kilka elementów, których nie było w AmigaOS 3, a są teraz w AmigaOS 4. Brawo. Wyszliście przed szereg i w tych miejscach system AROS nie jest pod względem API kompatybilny z AmigaOS.

BTW. Zauaważ, że nigdzie nie stwierdziłem, że w systemie AROS nie ma elementów lepszych niż w systemie AmigaOS. Zapewne są takie miejsca, tym bardziej szkoda, że taki utalentowany programista marnuje swój czas tworząc system, którego nikt nie chce używać. Rozmawialiśmy na ten temat i znam Twoje powody, szanuje je, ale jeszcze raz napiszę, że Twoje miejsce powinno być wsród najlepszych amigowych developerów, czyli wśród tych, którzy tworzą AmigaOS.

Odpowiedz

szumekjac
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #64 wysłany: 2006-06-23 07:58 w odpowiedzi na komentarz #59

Brak źródeł to właśnie podstawowy argument... Stojące wszędzie blaszaki wszystkiego nie uratują.... Oczywiście uwolnione kody plus liberalna licencja (GPL, BSD, itd.) jeszcze niczego nie załatwiają, choć są bardzo ważne i pomocne.
Nie wiem, jak pisałem wcześniej, czy AROSa można tak jednoznacznie kojarzyć z AOS. Faktem jest jednak, że temu systemowi się nieudało....
Jako kontrargument mogę wspominieć o systemach ReactOS i Haiku, których rozwój jest bardziej dynamiczny niż AOS4.0. Może użytkownicy chcą mieć klon Windowsa i BeoS, a nie AmigaOS?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #65 wysłany: 2006-06-23 08:46 w odpowiedzi na komentarz #64

Jako kontrargument mogę wspominieć o systemach ReactOS i Haiku, których rozwój jest bardziej dynamiczny niż AOS4.0.

Jeśli to ma być kontrargument, to napisz coś więcej, np. w ciągu roku developerzy systemu Haiku zrobili to, to i tamto, a developerzy AmigaOS tylko to.

Nie wiem nic o wymienionych przez Ciebie systemach od strony ich rozwoju, ale śledzę od środka rozwój AmigaOS. Ponad 30-osobowy zespół programistów i ponad 150 betatesterów pracuje dzień w dzień nad tym projektem. Średnio co 6 miesięcy użytkownicy AmigaOS dostają raport z ich pracy w postaci nowej aktualizacji systemu. Ty z kolei twierdzisz (nie wiem na jakiej podstawie), że AmigaOS rozwija się "niespecjalnie" i "mizernie to wygląda", chociaż obecna grupa developerów dokonała największych zmian w historii tego systemu, zmian o wiele większych niż gigantyczna w swoim czasie firma Commodore.

Co do braku źródeł. Może niech się tu wypowie Michał, który był wczoraj tak bojowo nastawiony, ale wydaje mi się, że AROS w obecnej wersji nie miałby większego pożytku ze źródeł do AmigaOS 3.1. Tym bardziej, że sporo tam jest assemblera i BCPL i dopiero developerzy wersji 4.0 to wszystko poprostowali.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #66 wysłany: 2006-06-23 09:18 w odpowiedzi na komentarz #64

Brak źródeł to właśnie podstawowy argument...

Jeszcze trochę na temat braku źródeł. Wyobraź sobie, że do dyrektora technicznego projektu AmigaOS zwrócił się np. Michał Schulz i powiedział tak: Dzień dobry Panu, jestem programistą, znam się dobrze na tym i na tamtym (tutaj następuje prezentacja swoich dokonań), chciałbym obecnie wspomóc rozwój systemu Amigi, myślę, że przydałbym się przy rozwijaniu elementu X, ewentualnie mógłbym zająć sie stworzeniem od podstaw elementu Y, który jak sądzę by się w systemie bardzo przydał, generalnie chciałbym współpracować z waszym zespołem.

Myślisz, że po takiej propozycji i po jakimś okresie próbnym Michał nie miałby dostępu do źródeł systemu? Ja myślę, że gdyby się tylko wykazał, to taki dostęp bez trudu by otrzymał. Źródła systemu, chociaż w posiadaniu Hyperionu, są niekiedy udostępniane do wglądu zewnętrznym programistom tworzącym oprogramowanie dla Amigi.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #67 wysłany: 2006-06-23 12:04 w odpowiedzi na komentarz #66

Michal - zglos sie ze swoim pomyslem oprogramowania Crescendo.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #68 wysłany: 2006-06-23 12:40 w odpowiedzi na komentarz #63

Widzę, że Ci na programistyczną dumę zbyt mocno wjechałem, to chyba dobrze, bo może będziesz miał większą motywację do pracy.

Sposob prowadzenia dyskusji motywuje tylko ludzi do nie zagladania tutaj :/

Doskonale rozumiem, że napisanie systemu AROS, choćby do obecnej, bezużytecznej w praktyce postaci to był duży wysiłek i ogromna ilość mało komu potrzebnej pracy.

Dziekuje w imieniu calego AROS-teamu za cieple slowa uznania.

Nie przekonasz mnie jednak, że był to wysiłek większy od tego, który wkładają programiści systemu AmigaOS. Nie wytłumaczysz mi tego, że trudniej jest zaimplementować od wymyślić plus zaimplementować.

Nie, nie wytlumacze Ci tego, i tak by to nic nie zmienilo. Zapominasz tylko o jednej drobnej rzeczy - Friedenowie nie wymyslaja w OS4 wszystkiego. Wiekszosc rzeczy zostala przeportowana z poprzedniej wersji systemu, co sam raczyles zauwazyc. Owszem, szanuje i uznaje ich trud wlozony w rozwijanie AmigaOS, ale nie gloryfikuj ich zbytnio. Hyperion i Friedenowie w szegolnosci wykonali kawal dobrej roboty, ale tez wiele pracy sobie oszczedzili poprzez przeportowanie starych elementow systemu na nowa platforme. W tej kwestii nie jestes w stanie wytknac mi bledu i powiedziec ze jest inaczej.

Chyba nie powiesz mi teraz, ze przeportowanie czegos (chocby zwiazane bylo z koniecznoscia przetlumaczenia programu z m68k czy BCPL-a na C) jest trudniejsze niz stworzenie od podstaw odpowiednika tylko i wylacznie na podstawie dokumentacji.

Developerzy OS4 jak i developerzy AROS-a w swojej pracy zetkneli sie z wieloma problemami, ktore w przypadku OS3 i klasycznych Amig nie mialy miejsca. To ze jedni i drudzy rozwiazali je na rozne sposoby to juz inna sprawa i nie nasza wina (Hyperionu tez nie, bo praktycznie nie wolno im skorzystac z naszego kodu i zachowac plikow zrodlowych dla siebie).

Rozmawialiśmy na ten temat i znam Twoje powody, szanuje je, ale jeszcze raz napiszę, że Twoje miejsce powinno być wsród najlepszych amigowych developerów, czyli wśród tych, którzy tworzą AmigaOS.

Byc moze zmienie swoje zdanie w dniu, w ktorym kod zrodlowy AmigaOS4 zostanie uwolniony na warunkach jakiejs przyjaznej licencji.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #69 wysłany: 2006-06-23 12:53 w odpowiedzi na komentarz #65

Co do braku źródeł. Może niech się tu wypowie Michał, który był wczoraj tak bojowo nastawiony, ale wydaje mi się,

zle ci sie wydaje

AROS w obecnej wersji nie miałby większego pożytku ze źródeł do AmigaOS 3.1.

Alez mialby. Zamiast wgryzania sie w dokumentacje i nieraz dosc czasochlonnego implementowania danych funkcji systemu AmigaOS, przeportowalibysmy po prostu zrodla. A jesli chcielibysmy zmienic czy tez rozbudowac dana funkcje, informacje zawarte w kodzie zrodlowym (ktorych oczywiscie w dokumentacji nie ma) posluzyly by za bezcenne zrodlo wiedzy i wskazowek.

Czy myslisz ze marnowalibysmy czas na wymyslanie wlasnego systemu RTG, gdybysmy tylko mieli mozliwosc siegniecia bo cybergraphics (jak to zrobil MOS-team) czy tez Picasso96 (tak jak to zrobil Hyperion)? Wszyscy by na tym skorzystali (jak na razie tylko AROS ma np. akcelerowane sterowniki 2D do nvidii, wkrotce takze 3D), tylko nikt nie ma na to ochoty.

Tym bardziej, że sporo tam jest assemblera i BCPL

Dla srednio wprawionego programisty ani jeden jezyk ani drugi nie stanowia duzej bariery.

i dopiero developerzy wersji 4.0 to wszystko poprostowali.

Jak to poprostowali? Konrad, badz konsekwentny. Jak juz raz napisales, ze Friedenowie musieli wszystko wymyslec i zaimplementowac, to nie pisz prosze teraz, ze oni skorzystali z im tylko dostepnych zrodel poprzednich wersji systemu. Skoro wymyślić plus zaimplementować jak to napisales wczesniej, to przeciez nie przeportowac jak to sugerujesz teraz.

PS. Dlaczego nie odniosles sie w ogole to np. tak blahej rzeczy jak prosta implementacja overlaya w sterownikach do Radeonow dla OS4?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #70 wysłany: 2006-06-23 13:28 w odpowiedzi na komentarz #68

Sposob prowadzenia dyskusji motywuje tylko ludzi do nie zagladania tutaj :/

Czytam podobne sformułowania równie często jak wypowiedzi z eXeca na innych serwisach cytowane przez osoby, które podobno eXeca z wymienionych przez Ciebie względów nie czytają. Śmieszy mnie to bardzo, ale niech tak pozostanie. Mnie to przynajmniej w niczym nie przeszkadza.

poprzez przeportowanie starych elementow systemu na nowa platforme

Na nowe co? Jaką nową platformę? Ja używam AmigaOS 4.0 na tej samej platformie na której używałem AmigaOS 3.0. To jest nowa wersja systemu Amigi, a nie nowa platforma.

W tej kwestii nie jestes w stanie wytknac mi bledu i powiedziec ze jest inaczej.

Nie dyskutuje z Tobą, żeby Ci wytykać błędy. Jeśli chcesz się bawić w słowny ping-pong to kończmy tę dyskusję.

Chyba nie powiesz mi teraz, ze przeportowanie czegos (chocby zwiazane bylo z koniecznoscia przetlumaczenia programu z m68k czy BCPL-a na C) jest trudniejsze niz stworzenie od podstaw odpowiednika tylko i wylacznie na podstawie dokumentacji.

A jak powiem to co? Żartowałem, oczywiście, że nie powiem, bo zawsze jest łatwiej, gdy już mamy jakiś element. Pisałem wcześniej, że najtrudniej jest wymyślić coś i napisać, a stosunkowo najłatwiej jest jedynie poprawić to, co już zostało wcześniej napisane. Choć to też tylko tak ogólnie, bo czasami łatwiej napisać od nowa niż poprawić to co było wcześniej napisane. Różnie to z tym bywa.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #71 wysłany: 2006-06-23 13:33 w odpowiedzi na komentarz #70

Na nowe co? Jaką nową platformę? Ja używam AmigaOS 4.0 na tej samej platformie na której używałem AmigaOS 3.0.

No popatrz, a ja myslalem ze nowy OS4 pracuje u Ciebie na procesorze PowerPC. Innymi slowy, Hyperion przeportowal stare elementy systemu dla m68k na nowa platforme - PowerPC.

A jak powiem to co? Żartowałem, oczywiście, że nie powiem, bo zawsze jest łatwiej, gdy już mamy jakiś element.

Wiec moze jednak Friedenowie mieli pod wieloma wzgledami o wiele latwiejsze zadanie, niz developerzy AROS-a, co?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #72 wysłany: 2006-06-23 13:38 w odpowiedzi na komentarz #69

"przeportowalibysmy", "marnowalibysmy", "gdybysmy"

Powtórzę swoje zapytanie, przeczytaj dla odmiany powoli, na wszelki wypadek pogrubie najważniejszy fragment:

"Co do braku źródeł. Może niech się tu wypowie Michał, który był wczoraj tak bojowo nastawiony, ale wydaje mi się, że AROS w obecnej wersji nie miałby większego pożytku ze źródeł do AmigaOS 3.1."

Jakich elementów z AmigaOS 3 potrzebowałbyś w obecnej wersji AROSa? Inaczej mówiąc, gdybyś teraz dostał źródła AmigaOS to jakie elementy z tego systemu przeportowałbyś do AROSa?

Jak juz raz napisales, ze Friedenowie musieli wszystko wymyslec i zaimplementowac

Michał, nie napisałem, że "Friedenowie musieli wszsystko wymyśleć i zaimplementować". Zaczynasz zwyczajnie kłamać, a ja nie cierpię takiego zachowania. Czytaj mnie uważnie, bo się zdenerwuje. Taka dyskusja jest o kant dupy potłuc. Ja pisze jedno, a Ty czytasz drugie.

PS. Dlaczego nie odniosles sie w ogole to np. tak blahej rzeczy jak prosta implementacja overlaya w sterownikach do Radeonow dla OS4?

Osoba z firmy Forefront odpowiedzialna za stworzenie sterowników do Radeona nie potrafiła sobie z implementacją overlaya poradzić.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #73 wysłany: 2006-06-23 13:40 w odpowiedzi na komentarz #71

Wiec moze jednak Friedenowie mieli pod wieloma wzgledami o wiele latwiejsze zadanie, niz developerzy AROS-a, co?

Pod wieloma względami mieli, ale celem developerów AmigaOS było przygotowanie czwartej generacji systemu Amigi, a nie przeniesienie trzeciej generacji z procesora 68k na procesor PPC.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: