eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

niedziela, 28. maja, 2017, 18:34

Dodano: 2006-08-06 00:00, Autor: st, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 894

A A A

IBM przekroczy 4 GHz

Ross Mauri (IBM System p chief) w wywiadzie dla CNET News.com potwierdził, że nowa generacja procesorów PowerPC o nazwie Power6 osiągnie prędkości 4-5 GHz. IBM stanie się więc pierwszym producentem, którego układy oficjalnie przekroczą granice 4 GHz.


Dodaj komentarz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2006-08-06 13:34

Troche komputerow Amiga z procesorami IBMa juz jest. W mojej micro Amidze mam IBM PowerPC 750 GX.

Najzabawniejsze historie zdarzaja sie przy tlumaczeniu komus kto ciagle pamieta jeszcze stare czasy (Ty masz Amige, a ja IBMa!), ze moja Amiga ma obecnie wiecej wspolnego z firma IBM niz powszechnie dostepne pecety (fabryki PC w Azji IBM pozbyl sie jakis czas temu).

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2006-08-06 13:55 w odpowiedzi na komentarz #1

Za to ja od zawsze miałem procki Motoroli. Poza linią 68k również w BlizzardziePPC trafiła mi się Motorola (choć bywały także 603e z IBMa) no i teraz w AONE również mam Motorolę. Jednak patrząc przyszłościowo, jeśli kiedykolwiek dopalę swoją Amigę bądź ewentualnie doczekam się jeszcze nowszego modelu to zapewne będzie to już na procku IBMa bądź Freescale. Kto by pomyślał że dojdzie kiedyś do sytuacji że Amiga będzie miała więcej wspólnego z IBM niż z Motorolą.

Odpowiedz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2006-08-07 09:21 w odpowiedzi na komentarz #2

Dokładnie tak jest. IBM zrobił się "przyjazną" firmą wspierającą OpenSource i dokładającą wszelkich starań by rynek softwware`owy rozwijał się pod platformami PPC. Gdzieś kiedyś znalazłem fajne linki gdzie można było się przyłączyć do deweloperki a w zamian dostawało się dokumentację i inne wsparcie. Zresztą nie dziwię się im - czując oddech cuchnący konkurencji na plecach starają się rozwijać rynek wszelkimi sposobami. Moim skromnym zdaniem idzie ku lepszemu.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2006-08-07 13:45 w odpowiedzi na komentarz #3

Tak, idzie ku lepszemu... tylko czy dla Amigi?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2006-08-07 14:34 w odpowiedzi na komentarz #4

Tak, idzie ku lepszemu... tylko czy dla Amigi?

W Amigę trzeba konkretnie zainwestować. Jak na razie nikt z taką gotówką nie kręci się wokół Amigi. Wymierne korzyści może przynieść łączenie sił kilku firm, a z tym na tyłach mamy już do czynienia.

Odpowiedz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2006-08-07 15:43 w odpowiedzi na komentarz #4

Tak to można odebrać.
Walka z gigantem od dupy strony. Gigantem w tym momencie może być proIntelowska polityka firm komputerowych. Coraz więcej ludzi rozgląda tez się za innym softem niż tym od pana B$G. Dobrze się stało że tak duża firma pomaga rozwijac rynek PPC ( w tym swój własny of coz - nie miejmy złudzeń ) bo dzięki temu jest szansa na szybszy rozwój platform związanych z PPC.
Taką mam nadzieję.
Co do procesorów PPC sam mam mieszane uczucia... z jednej strony wydajne z drugiej nie. Testy, sresty i nic nie wiem. Użytkownicy MACów swego czasu zrobili porównanie IntelMaca z PPCmaciem i.. wygrał IntelMac. Tylko że nie we wszystkim. Ale najciekawsze było zdanie zacytowane na stronce - podobno kogoś obeznanego ze światem sprzętu i wogóle, hehe: "..tylko dlaczego jak siedzę na PPC (MAC) to mam wrażenie że wszystko działa szybciej i sprawniej niż pod Intelem.." - niestety autora nie pamiętam.
Z ciekawszych wniosków znalezionych na OSnews :
The idea that x86 have RISC-like cores is a myth. They use the same techniques but the cores of x86 CPUs require a great deal more hardware to deal with the complexities of the original instruction set and architecture.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2006-08-07 16:03 w odpowiedzi na komentarz #6

Na szczęście Apple nie jest pępkiem świata. PPC ma się dobrze wszystkie konsole nowej generacji będą pracowały na tych prockach a jak widać IBM tym się nie zadowala i bynajmniej nie poprzestaje na laurach tylko dalej pracuje nad rozwojem lini. Nie sprawdziły się więc czarne scenariusze że po odejściu Apple PowerPC umrze śmiercią naturalną, teraz tylko problem w tym aby amifirmy umiały tę sytuację wykorzystać.
Swoją drogą ciekawe jak te IntelMaki się sprzedają, bo pamiętam że przed kilkoma miesiącami analitycy przewidywali prawdziwy okres prosperity dla Appla po przejściu na Intela. Ja jakoś specjalnego spopularyzowania tego komputera nie zauważyłem, przynajmniej nie w naszym kraju.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2006-08-07 19:44 w odpowiedzi na komentarz #6

Co do procesorów PPC sam mam mieszane uczucia... z jednej strony wydajne z drugiej nie. Testy, sresty i nic nie wiem.

Wynik testów jest zależny od tego kto przeprowadza testy i dla jakich potrzeb. Jak Apple promowało G4 to na stronie były taaaaaakie paski pokazujące jak to G4 miesza z błotem każdego intela. Teraz jak przesiedli się na intelopodobne to sytuacja się odwróciła. Paski procentowe są te same tylko podpisy pod nimi zamienili. Wyniki testów w obu przypadkach na pewno są prawdziwe. Trzeba wiedzieć jakie testy robić żeby mieć oczekiwany wynik. To wszystko jest jednym wielkim marketingowym bełkotem. A amigowców i tak nawet nie stać na G3 czy G4 więc nie ma co deliberować nad (bardzo dyskusyjną) wyższością jakiegoś intela nad G5.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2006-08-08 12:49 w odpowiedzi na komentarz #5

Wymierne korzyści może przynieść łączenie sił kilku firm, a z tym na tyłach mamy już do czynienia. Jakie firmy masz na myśli?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2006-08-08 13:11 w odpowiedzi na komentarz #5

Nie chce byc zlym prorokiem, ani tez nie wyjsc na takiego wielkiego sceptyka, ale... Sam mowisz, ze Amiga potrzebuje, zeby ktos w nia zainwestowal potezne pieniadze. A takie pieniadze maja teraz tylko wielkie firmy, ktore nie sa zainteresowane rozwojem alternatywnych platform, bo latwiej jest odcinac kupony z rynku x86+Windows. Ich spojrzenie jest takie: po co sie meczyc skoro mozna po prostu korzystac z rynku pecetow? Co prawda widze, ze np. Sony chce wykreowac PS3 jako pelnoprawny komputer, ale moim zdaniem to sie nie uda. Dlaczego? Bo wiekszosc ludzi kupuje "taki komputer jak ma znajomy" i ja nie widze (przynajmniej w Polsce), zeby konsole opanowaly rynek - wrecz przeciwnie, wiekszosc ludzi dalej gra na pecetach.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2006-08-08 14:24 w odpowiedzi na komentarz #10

Sam mowisz, ze Amiga potrzebuje, zeby ktos w nia zainwestowal potezne pieniadze.

Czym większe pieniądze, tym większe efekty takiej inwestycji.

A takie pieniadze maja teraz tylko wielkie firmy, ktore nie sa zainteresowane rozwojem alternatywnych platform

Miliarderów na świecie od groma, wystarczy jakiegoś zainteresować Amigą.

bo latwiej jest odcinac kupony z rynku x86+Windows

Łatwiej, ale wielkie pieniądze są wtedy, gdy zainwestujesz w jakąś nową, nieznaną do tej pory technologie. Nie mam tu oczywiście Amigi na myśli. W przypadku Amigi przyciągnąć może jedynie marka, ale nikt nam nie da gwarancji, że taki inwestor nie zrobi z tej marki np. firmy wydającej gry na konsole. Z Atari chyba coś takiego powstało.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2006-08-08 19:23 w odpowiedzi na komentarz #11

Czym większe pieniądze, tym większe efekty takiej inwestycji.

Zgadzam sie, to mialem wlasnie na mysli

W przypadku Amigi przyciągnąć może jedynie marka, ale nikt nam nie da gwarancji, że taki inwestor nie zrobi z tej marki np. firmy wydającej gry na konsole. Z Atari chyba coś takiego powstało.

Tyle, ze Atari (wydawca gie) wlasnie pada, czyli nie bardzo sie to udalo. A przeciez to slynny kiedys Activision przejal marke. Natomiast mam wielkie watpliwosci co do tego, czy marka Amiga przyciagnie ludzi. A moze inaczej: przyciagnac pewnie przyciagnie (ciekawosc) ale Amiga jest kojarzona niestety nie tak jakbys sobie tego zyczyli. A duzo wieksze pieniadze sa potrzebne na zmiane wizerunku niekorzystnego marki zakorzenionego latami niz na stworzenie nowej. Moim zdaniem teoria, ze ktos moglby sie pokusic o cos takiego to utopia.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2006-08-08 21:36 w odpowiedzi na komentarz #12

Tyle, ze Atari (wydawca gie) wlasnie pada, czyli nie bardzo sie to udalo. A przeciez to slynny kiedys Activision przejal marke.

Z tego co się orientuję to Infogrames (a nie Activision) przemianowano na Atari. Zresztą Wikipedia uważa podobnie. Activision słynny jest nadal i ich nazwa jest zbyt znana i znacząca na rynku żeby ktoś chciał ją zmieniać na zupełnie nieznane dzisiejszym graczom "Atari".

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2006-08-08 21:48 w odpowiedzi na komentarz #12

Tyle, ze Atari (wydawca gie) wlasnie pada, czyli nie bardzo sie to udalo.

Nie wiedziałem o tym. Oczywiście sama marka nie załatwia sprawy. Wiele dużych upadło i jeszcze wiele upadnie.

Natomiast mam wielkie watpliwosci co do tego, czy marka Amiga przyciagnie ludzi. A moze inaczej: przyciagnac pewnie przyciagnie (ciekawosc) ale Amiga jest kojarzona niestety nie tak jakbys sobie tego zyczyli. A duzo wieksze pieniadze sa potrzebne na zmiane wizerunku niekorzystnego marki zakorzenionego latami niz na stworzenie nowej.

Po pierwsze należałoby zacząć od badań na temat tego wizerunku. Nasza opinia na ten temat nie jest obiektywna, dlatego, że patrzymy na sprawę od środka, często podchodząc do tych kwestii emocjonalnie, a poza tym patrzymy z punktu widzenia naszego kraju. W Polsce Amiga może być inaczej postrzegana niż np. w USA, Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. Być może ten wizerunek nie jest taki zły jak myślisz.

Moim zdaniem teoria, ze ktos moglby sie pokusic o cos takiego to utopia.

Kwestia skali. Nie ma co marzyć o pierwszej lidze i rywalizacji z firmami typu Apple. Natomiast znalezienie inwestora skłonnego podwoić lub potroić inwestycje Hyperionu nie jest już opowieścią science-fiction. Realne jest zainwestowanie kilku milionów dolarów w ten rynek. Takie rzeczy zdarzają się w Polsce przy stosunkowo niewielkich projektach informatycznych i są finansowane dosyć często z prywatnych źródeł. Odpowiednie dojścia, chęci, współpraca firm i wiele rzeczy może się jeszcze zmienić. Zmniejszenie liczby kretów w środowisku też by mogło pomóc, a to ostatnie zależy od nas.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2006-08-09 01:20 w odpowiedzi na komentarz #13

Z tego co się orientuję to Infogrames (a nie Activision) przemianowano na Atari Moja pomylka, ale Infogrames to tez bardzo znana marka swojego czasu

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2006-08-09 01:29 w odpowiedzi na komentarz #14

Zeby bylo jasne - ja bardzo bym chcial widzec "wielki powrot Amigi", jednak staram sie patrzec na sprawe obiektywnie. Zatem:

Być może ten wizerunek nie jest taki zły jak myślisz.

Byc moze, ale czesto bywam za granica, juz kiedys to pisalem. I niestety w wiekszosci przypadkow spotykam sie z negatywna ocena marki Amiga, aczkowiek poziom wiedzy o Amidze jest czesto wiekszy niz w Polsce. Oczywiscie mowie o uzytkownikach innych platform.

Kwestia skali. (...) znalezienie inwestora skłonnego podwoić lub potroić inwestycje Hyperionu nie jest już opowieścią science-fiction. Realne jest zainwestowanie kilku milionów dolarów w ten rynek.

Kto mialby inwestowac? I czy uwazasz, ze to cos zmieni w ogolnej sytuacji?

Takie rzeczy zdarzają się w Polsce

Mozesz podac przyklady?

Zmniejszenie liczby kretów w środowisku też by mogło pomóc, a to ostatnie zależy od nas.

Tu sie zgodze w 100%.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2006-08-09 11:38 w odpowiedzi na komentarz #15

ale Infogrames to tez bardzo znana marka swojego czasu

Oczywiście. Kto nie pamięta "North and South"? Nie wiedziałem, że Atari/Infogrames zdycha. No cóż - komercja jest bezlitosna.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2006-08-09 15:26 w odpowiedzi na komentarz #16

Zeby bylo jasne - ja bardzo bym chcial widzec "wielki powrot Amigi"

Ja też, ale zadowolę się o wiele mniejszym powrotem.

Kto mialby inwestowac? I czy uwazasz, ze to cos zmieni w ogolnej sytuacji?

Stawiałbym na osoby prywatne. I uważam, że każde dobrze zainwestowane pieniądze będą w stanie pomóc.

Mozesz podac przyklady?

Wolałbym nie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2006-08-09 22:50 w odpowiedzi na komentarz #18

Stawiałbym na osoby prywatne. I uważam, że każde dobrze zainwestowane pieniądze będą w stanie pomóc.

Moment, najpierw mowisz, ze realne jest zainwestowanie kilku milionow dolarow. Teraz odwracasz kota ogonem. Potem mowisz, ze w Polsce tez sie dzieja podobne rzeczy, czyli ktos inwestuje powazne pieniadze w podobne projekty. Na moje pytanie o przyklady mowisz:

Wolalbym nie.

To mamy dyskutowac czy rzucac sloganami. Ja tez moge napisac wszystko - bez sensownych argumentow dyskusja nie ma sensu.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #20 wysłany: 2006-08-09 23:00 w odpowiedzi na komentarz #19

To mamy dyskutowac czy rzucac sloganami. Ja tez moge napisac wszystko - bez sensownych argumentow dyskusja nie ma sensu.

Mam Ci podać nazwiska takich osób? Przecież nic Ci to nie da i do dyskusji nic nie wniesie. Jeśli nie wierzysz, że są w Polsce prywatne osoby dla których zainwestowanie powiedzmy miliona nie jest problemem to nie zamierzam Cię na siłę do tego przekonywać.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2006-08-10 10:32 w odpowiedzi na komentarz #20

Takie rzeczy zdarzają się w Polsce

Mam Ci podać nazwiska takich osób?

Nie chodzi mi o nazwiska, ale jesli mowisz, ze takie rzeczy znadzaja sie w Polsce to podaj przyklad takiego projektu - finansowanego z podobnych zrodel, ktory zostal zrealizowany. Jesli nie znasz takiego - teoretyzujesz, a nie o to tu chodzi.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #22 wysłany: 2006-08-10 11:42 w odpowiedzi na komentarz #21

teoretyzujesz

Pracuje w takiej firmie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2006-08-10 14:44 w odpowiedzi na komentarz #22

Pracuje w takiej firmie.

Nie rozumiemy sie. Chcesz ze mna dyskutowac, a nie jestes w stanie podac konkretnego przykladu argumentujacego Twoja teze. Podaj mi po prostu jaka to firma i projekt jaki zrealizowala wedlug tego co pisales wczesniej i przyjme Twoja racje.

Ja tez moge napisac, ze znam "firma taka i taka", ale dopoki nie podam jakiegokolwiek przykladu na poparcie moich slow to nie jest to zaden argument. Dlatego na razie to co napisales to dla mnie puste slowa.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2006-08-10 15:13 w odpowiedzi na komentarz #23

Dlatego na razie to co napisales to dla mnie puste slowa.

W porządku. Niech tak zostanie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2006-08-10 15:19 w odpowiedzi na komentarz #24

W porządku. Niech tak zostanie.

Jak chcesz, ale dziwna z Toba dyskusja. Mowisz duzo ciekawych rzeczy (to nie ironia), ale jak spytac Cie o konkrety to nie chcesz ich podac. To po co w ogole o tym pisales?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #26 wysłany: 2006-08-10 16:58 w odpowiedzi na komentarz #25

A Tobie z kolei wszystko trzeba palcem pokazać i nie chcesz uwierzyć na słowo. Komercyjne projekty informatyczne kosztują: utrzymanie biura, zespołu programistów.

Często zyski przychodzą dopiero po kilku latach pracy. Wcześniej ktoś to wszystko musi utrzymać, czyli inaczej zainwestować pieniądze. Teraz sobie popatrz na pensje programistów, dodaj pensje innych ludzi zatrudnionych w firmie pomnóż przez koszty utrzymania pracownika w naszym kraju i bez mojego pokazywania palcem konkretnych projektów dojdziesz do tego samego wniosku. A jak nie dojdziesz to trudno.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2006-08-11 01:32 w odpowiedzi na komentarz #26

A Tobie z kolei wszystko trzeba palcem pokazać i nie chcesz uwierzyć na słowo.

Czyli wedlug Ciebie dyskusja polega na "uwierzeniu na slowo"? Gratuluje.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: