eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 26. lipca, 2017, 10:47

Dodano: 2008-05-13 00:00, Autor: st, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 961

A A A

Oprogramowanie - zapowiedzi

Programiści przygotowują kilka nowych projektów. AMuse (obrazki: 1 i 2) to menedżer muzycznych kolekcji współpracujący z TuneNet, ImageViewer (obrazek) - przeglądarka obrazków, a Jagged Alliance 2 jest turową grą strategiczną (portem zajmuje się Hans-Jörg "Alwarren" Frieden).


Dodaj komentarz

Roman Kowalczyk
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2008-05-14 12:56

Czy ta przeglądarka "Image Viewer" będzie na OS3.xx ????

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2008-05-14 15:18

Frieden ma czas na takie (za przeproszeniem) pierdoły? Naprawdę w AmigaOS4 nie ma już co robić? Bo raczej nie sądzę żeby portowanie takiej gry miało podłoże komercyjne. A tak przy okazji tej gry. Zastanawiam się czy (szeroko pojęte) amigowe środowisko będzie jeszcze kiedyś w stanie wyprodukować jakąś dużą i sensowną grę od początku do końca czy jesteśmy już skazani tylko na porty. Nie żeby miał coś przeciwko portom ale czasem jakaś gra mogłaby zostać przeportowana z AmigaOS na coś innego a nie zawsze na odwrót.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2008-05-14 15:28 w odpowiedzi na komentarz #2

Frieden ma czas na takie (za przeproszeniem) pierdoły? Naprawdę w AmigaOS4 nie ma już co robić?

AmigaOS to jego praca, a portowanie gier to jego hobby. Odróżniasz jedno od drugiego?

Nie żeby miał coś przeciwko portom ale czasem jakaś gra mogłaby zostać przeportowana z AmigaOS na coś innego a nie zawsze na odwrót.

"Ale to już było i nie wróci więcej"

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2008-05-14 15:32 w odpowiedzi na komentarz #2

Port po godzinach pewnie. A co do duzej i sensownej gry to czytalem ostatnio, ze niejaki MDW zaczyna ja robic. Wracajac do Jagged to dla niektorych podobno jest to tytul kultowy. Nigdy w to nie gralem, ale moze Frieden jest po prostu fanem tej gierki.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2008-05-14 15:39 w odpowiedzi na komentarz #4

Konrad, Szymon:

W sumie obaj macie rację. Jakoś nie przyszło mi do głowy, że AmigaOS może być pracą. Frieden faktycznie może być fanem tej gierki i po prostu może chcieć w nią czasem popykać na maszynie, którą lubi.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2008-05-14 15:47 w odpowiedzi na komentarz #5

Nie uciekaj od tematu - kiedy Twoja produkcja?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2008-05-14 17:36 w odpowiedzi na komentarz #6

Nie mówię nic, bo nie ma o czym mówić. To znaczy nie ma jeszcze o czym mówić. Na razie klepię różne takie rzeczy, które przydadzą mi się do wszystkiego. Często klasy wykraczają funkcjonalnością poza to czego potrzebuję ale jak się wczuję to wzbogacam daną klasę aż się nią nie znudzę. Niby robię tak sobie dla jaj ale nie ukrywam, że cały czas mam na myśli wersję 3D gry "Kennedy Approach" w którą zawsze lubiłem grać na Atari XL/XE. Drugim powodem tego, że chciałbym coś takiego zrobić jest to, że jest to dosyć grywalna (według mnie) gra i nie spotkałem się z próbą przeniesienia jej na nowsze maszyny. Trzecim powodem jest to, że jest to stosunkowo mało skomplikowana gra, która nie wymaga animacji 3D. Mój exporter obiektów z Blendera i klasa Mesh (C++) nie obsługują jeszcze animacji na kościach. Ponadto i tak nie byłoby komu zrobić takich animacji. Staram się patrzeć realnie na projekt. Wolę zrobić coś prostszego ale jednak skończyć niż zacząć coś wielkiego i olać. No ale znów nie chcę robić kolejnego tetrisa, bo tego mamy milion. Choćby z nieprzebranej biblioteki programów pod SDL.

Jeżeli mam się spowiadać z konkretów to na przykład wczoraj i dzisiaj staram się jeszcze mocniej rozbudować klasę do mapy wysokości. Dorobiłem coś do funkcji sprawdzających kolizje z mapą. Chociaż gra typu "Kennedy Approach" nie będzie miała wielkiego terenu to jednak chciałbym zrobić możliwość używania teoretycznie nieskończenie wielkiego terenu. Nawet jeżeli miałby on być doczytywany z dysku w czasie gry. Na razie dopracowuję klasę dotyczącą jednego "tila" takiej mapy. Potem zajmę się całym "Atlasem" (tak to sobie nazwałem sugerując się nieco TorqueGameEngine którego się nieco uczyłem ostatnio w zupełnie innym celu). Chcę żeby każdy taki element terenu miał teoretycznie nieskończoną ilość warstw tekstur. Oczywiście w praktyce nie bardzo będzie sens stosowania większej ilości niż czterech warstw. Każda z warstw jest multiteksturowana dwoma teksturami więc to tak jakby 8 warstw. Myślę, że styknie i tak bardzo nie zamuli słabszych maszyn. No ale dobry zwyczaj mówi, że nie należy robić dziwnych sztywnych ograniczeń, bo zawsze kiedyś mogą się pojawić maszyny, które będą miliony razy szybsze i wtedy i 1000 warstw będzie chodziło idealnie. Tak więc gdzie tylko mogę to staram się aby ograniczeniem była tylko pamięć. Pewnie nie wszędzie mi się to udało ale jednak się staram.

No nic - wracam do klepania póki jestem bezrobotny i mam chwilkę wolną. Niedługo pewnie znów jakieś głupie zajęcia zajmą mi min. 8 godzin dziennie. Ech, co za strata czasu. Tyle by człowiek fajnych rzeczy zrobił...

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2008-05-15 08:18 w odpowiedzi na komentarz #2

Zastanawiam się czy (szeroko pojęte) amigowe środowisko będzie jeszcze kiedyś w stanie wyprodukować jakąś dużą i sensowną grę od początku do końca czy jesteśmy już skazani tylko na porty

WordMeUp XXL, gra może nie jest duża, bo bywały na Amigę znacznie większe produkcje, jednak mi zaimponowało to że autorowi udało się w 2007r zaprzęgnąć do pracy nad amigową grą tak dużą grupę ludzi. Oprócz niego na liście autorów jest jeszcze czterech grafików i dwóch muzyków, a doliczając do tego betatesterówi tłumaczy widnieje tam około trzydziestu nazwisk.

Nie żeby miał coś przeciwko portom ale czasem jakaś gra mogłaby zostać przeportowana z AmigaOS na coś innego a nie zawsze na odwrót.

No portuje się ją z AmigaOS na MOSa, no i jakaś wersja na AA była.

P.S.

Co do "Kennedy Approach", to obawiam się że celujesz w bardzo niszowy rynek, taki np. Robbo w 3D, to by było wydarzenie, a kto dziś pamięta o jakimś symulatorze lotniska

Odpowiedz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2008-05-15 10:15 w odpowiedzi na komentarz #8

...a kto dziś pamięta o jakimś symulatorze lotniska Ja W sumie może być bardzo ciekawa gierka. A czy będą fajne jakieś dodatki w stylu niespodziewana trąba powietrzna tudzież atak Godzilli ?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2008-05-15 11:04 w odpowiedzi na komentarz #8

Co do "Kennedy Approach", to obawiam się że celujesz w bardzo niszowy rynek, taki np. Robbo w 3D, to by było wydarzenie, a kto dziś pamięta o jakimś symulatorze lotniska

I o to chodzi. Pomysł nie jest wyeksploatowany. Poza tym robię to głównie dla siebie. Zawsze chciałem tę grę rozbudować. Boję się tylko czy przejście na zupełnie dowolne sterowanie tymi samolotami nie zepsuje całej zabawy. W oryginalnej wersji samoloty zmieniały wysokości i zwroty tylko w punktach siatki. To robiło grę bardzo schematyczną ale chyba wprowadzało jakąś logikę. Ciągle nie mogę się zdecydować.

Wczorajszy dzień mnie trochę wkurzył. Nie mogę znaleźć sposobu na to co chcę zrobić. To znaczy sposób jest i zrobiłoby się to w 1 dzień ale potrzebne są shadery. No a w amigowym świecie shadery to jak na razie temat tabu. No nic - będę kombinował dalej...

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2008-05-15 11:07 w odpowiedzi na komentarz #9

A czy będą fajne jakieś dodatki w stylu niespodziewana trąba powietrzna tudzież atak Godzilli ?

Jeżęli faktycznie dociągę projekt do postaci, która będzie miała wszystkie funkcje oryginału w nowej obudowie 3D to wtedy zwrócę się na jakimś forum do ludu z zapytaniem o takie pomysły jakie właśnie podałeś. Z burzy mózgów (mam nadzieję) wybierze się ciekawsze pomysły i spokojnie wprowadzi. Dorabianie takich rzeczy to dla mnie najprzyjemniejsze element gry. Trąba powietrzna/burza właśnie została dodana do listy. Godzilla może też jeżeli będzie humorystyczna wersja gry.

Odpowiedz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2008-05-16 13:29 w odpowiedzi na komentarz #11

Bardzo się cieszę że nie zapominasz o tej stronie rozgrywki. W końcu sławetny SimCity również posiadał opcję "nieszczęść" i to był atut rozgrywki.
Pozostaje nam zatem czekać a Tobie życzyć zapału i szybkiego zakończenia prac.
Pozdrawiam

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: