eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 27. maja, 2017, 12:04

Dodano: 2008-07-30 08:37, Autor: st, Kategoria: AmigaOS, Liczba wyświetleń: 1753

A A A

AmigaOS 4.1 - cena, obrazki i płyta

Na stronach firmy ACube Systems, dystrybutora AmigaOS, można znaleźć oficjalną cenę systemu w wersji 4.1 (105 EURO + podatki + przesyłka). Dostępne są także trzy nowe obrazki (1, 2 i 3) przedstawiające system w działaniu, a w folderze informacyjnym można zobaczyć jak będzie wyglądała płyta CD.


Dodaj komentarz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2008-07-30 09:13

@ Szaman ACube poda na swojej stronie oficjalna cene i wtedy skoncza sie spekulacje. Vesalia jak zwykle zawsze wychodzi przed szereg - taka maja strategie, niby wszystko maja pierwsi, a potem sie okazuje, ze niekoniecznie. A jednak spekulacje się potwierdziły i Vesalia nie Wyszła przed szereg.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2008-07-30 11:08

Wszystko profesjonalnie przygotowane... Świetne! Ach, żeby był na to nowy sprzęt....

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2008-07-30 12:44

No to strzelili sobie samobója już na starcie. Ludzie na zachodnich forach w 50%, z przekonaniem twierdzą że za taki update nie dadzą więcej niż 60 max 80 euro.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2008-07-30 14:24 w odpowiedzi na komentarz #3

No nie wiem. Nie jest to pierwszy przypadek lekko absurdalnej ceny w amiświatku, a doświadczenie pokazuje, że absurdalne ceny na tym poletku nie dyskwalifikują produktu.
Ludzie i tak kupią.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2008-07-30 14:45 w odpowiedzi na komentarz #4

A dlaczego uważasz, że cena jest "lekko absurdalna"? Chyba nie w odniesieniu do Windows bądź Linuxa?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2008-07-30 15:51

Mam takie glupie pytanie, na ostatnim obrazku jest widoczna przegladarka z otwarta strona Google Map. Jaka to przegladarka? Pytam, bo niewidoczna jest belka okna, a jakos nie kojarze, aby to czego uzywam do tej pory dawalo takie fajne rezultaty

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2008-07-30 16:03 w odpowiedzi na komentarz #6

To jest OWB. Jeśli używasz IBrowse to nie oczekuj podobnych rezultatów.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2008-07-30 16:22

Ja uważam że cena powinna być nieco niższa niż za wersję 4.0, co innego gdyby wyszedł jakiś rewolucyjny system będący takim samym krokiem w stosunku do 4.0, jakim tenże był w stosunku do 3.9. Jeśli się wczytać choćby w wypowiedzi ludzi na OS4welt.de (można to zrobić nawet bez znajomości niemieckiego, to kiepawe tłumaczenie google, potrafi pomóc zorientować się w sensie wypowiedzi), gdzie raczej trudno o niebieskich i zdecydowanie dominują tam sympatycy i użytkownicy AmigaOS 4, to widać wyraźnie że istnieje dosyć poważna grupa ludzi, którzy za te pieniądze systemu 4.1, po prostu nie kupią. Teraz pytanie jakie powinien zadać sobie wydawca, czy lepiej sprzedać 1200 sztuk za 70 euro, czy 400 sztuk za 120 euro. Przykład miernej sprzedaży MOSa 2.0, dobitnie pokazuje czym kończy się przeginanie z ceną.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2008-07-30 16:27 w odpowiedzi na komentarz #8

Jeszcze uściślę, że piszę cały czas o cenie systemu, w wersji dla Amigi ONE, gdyby była to wersja dla jakiegoś zupełnie nowego sprzętu, to jeszcze pewnie ludzie inaczej by to przyjeli.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2008-07-30 16:48 w odpowiedzi na komentarz #8

co innego gdyby wyszedł jakiś rewolucyjny system będący takim samym krokiem w stosunku do 4.0, jakim tenże był w stosunku do 3.9.

A może cena 4.0 była ustalona poniżej opłacalności, aby przyciągnąć klientów, a 4.1 ma cenę taką, która umożliwi zainwestowanie w dalszy rozwój. Ja tego nie wiem i Ty tego nie wiesz.

czy lepiej sprzedać 1200 sztuk za 70 euro, czy 400 sztuk za 120 euro.

Z matematyki wychodzi, że lepiej sprzedać 1200 po 70 euro. Tylko czy obniżając cenę do 70 euro sprzedamy 3 razy więcej? Ty tego nie wiesz, ja tego nie wiem, a ACube być może zrobił badania na grupie docelowych użytkowników, które pozwoliły skalkulować optymalnie cenę. Jak nie zrobił i przegięli z ceną to się przejadą i ich pech.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2008-07-30 16:53 w odpowiedzi na komentarz #8

Mysle, ze nie doceniasz zmian jakie sa w 4.1 - mysle, ze po zakupie wiele osob bedzie zaskoczonych "in plus".

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2008-07-30 16:56 w odpowiedzi na komentarz #5

Uważam, że cena jest lekko absurdalna po przeczytaniu opinii aktualnych użytkowników i przestudiowaniu ilości poprawek jakie wnosi. Z tego co mi wiadomo, są one niewspółmierne do ceny.

Ot, taka moja opinia po przestudiowaniu kilku stron. Nie musisz się z nią zgadzać.

A odnoszenie AmigaOS do Windowsa, czy Linuksa, to pomyłka. Ten system nie jest dla nich żadną konkurencją.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2008-07-30 16:59 w odpowiedzi na komentarz #11

Tylko najpierw ktoś to musi kupić. Ci co kupią, to raczej świadomego wyboru dokonają, więc i zadowolenie z zakupu być powinni. Zresztą tez nie wiadomo na ile będzie to prawdziwe zadowolenia, a na ile niechęć to niepochlebnych opinii na temat czegoś, co mimo wszystko niemało kosztowało.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2008-07-30 17:10 w odpowiedzi na komentarz #12

Ot, taka moja opinia po przestudiowaniu kilku stron.

To nie jest Twoja opinia. Pomyśl sam, bez czytania kilku stron i opinii innych użytkowników to wtedy będziesz miał swoją opinię.

A odnoszenie AmigaOS do Windowsa, czy Linuksa, to pomyłka.

To spróbuj sam wyliczyć cenę produktu uwzględniając ilość pracy 30 programistów, rok pracy, koszty produkcji płyt i pudełek oraz ilość sprzedanych kopii, która nie przekroczy 2000 kopii, bo nie ma więcej Amigi One na rynku.

Wylicz, podaj cenę i napisz ile na tym zarobi producent i dystrybutor. Jestem ciekawy jakie kwoty Ci wyjdą.

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2008-07-30 17:28 w odpowiedzi na komentarz #11

Wraz z systemem AmigaOS4.1 powinno wyjść jakieś nowe oprogramowanie co go wykorzysta i zachęci użytkowników do kupna nowej wersji systemu. Posiadacz AmigiONE mający AmigaOS4 na którym działa całe obecne oprogramowanie wolałby chyba przeznaczyć te 120 euro brutto na jakieś nowe oprogramowanie. Z drugiej strony po wydaniu AmigaOS4.1 programiści nie mogą się odwrócić od użytkowników klasyków z AmigaOS4.0 i pisać tylko programów pod 4.1. Gdybym miał AmigaONE i cały soft by mi działał bez problemu to też bym się głęboko zastanawiał czy kupić chyba bym poczekał parę miesięcy co z tego wyniknie. Prawda jest taka, że nieważne ile by kosztował system tak nie zwróci wszystkich kosztów i czasu poświęconego na jego stworzenie. 1000sztuk x 105e= 105.000e/30dev=3500e na głowę (miesiąc pracy informatyka za granicą.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #16 wysłany: 2008-07-30 17:29 w odpowiedzi na komentarz #12

> Z tego co mi wiadomo, są one niewspółmierne do ceny. Na pewno zmierze sie z tym w mojej recenzji 4.1.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2008-07-30 17:34 w odpowiedzi na komentarz #15

Mysle, ze codzienny uzytkownik 4.0 mocno odczuwa braki dokladnie tych elelmentow, ktore wchodza w sklad 4.1, wiec bedzie chcial je miec.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2008-07-30 17:53 w odpowiedzi na komentarz #7

No tak, teraz rozumiem. Tylko czy dobrze wnioskuje, ze OWB bedzie dolaczone do systemu jako standardowa przegladarka?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2008-07-30 17:54 w odpowiedzi na komentarz #14

To jest moja opinia. "Kilka stron" odnosiło się do przestudiowania listy zmian i charakterystyki, a nie do opinii innych o produkcie którego nie ma na rynku jeszcze. Na podstawie tej właśnie listy i opisów poszczególnych zmian wypracowałem swoją opinię. IMHO cena nie jest adekwatna do innowacji. Zapewne każdy sobie ceni co innego, stąd takie a nie inne mam zdanie. I nie interesuje mnie fakt, że producent musi na czymś zarobić. To, że cena musi być taka a nie inna, żeby koszty się chociaż zwróciły, nie oznacza, że z punktu widzenia konsumenta jest ona adekwatna do wartości produktu.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2008-07-30 17:57 w odpowiedzi na komentarz #17

To się po prostu okaże po premierze systemu. Jak na razie, to więcej widziałem wypowiedzi, które nie deklarują zakupu, niż takich, które go deklarują.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2008-07-30 18:05 w odpowiedzi na komentarz #19

Wiesz, cena kazdego produktu to wypadkowa kosztow jego wytworzenia + marza producenta. Ale zwroc uwage, ze w przypadku malych firm takich jak amigowe, tzw. "marza" to nie do konca zarobek. Zobacz, kazda firma ma okreslony koszty utrzymania, nie tylko pracownikow, ale tez sa inne koszty stale (pomijam nieoczekiwane). I jesli firma sprzedaje wiele roznych produktow w duzej ilosci to te koszty jednostkowe sa bardzo niskie. Stad mowimy o "marzy" producenta, ktora bardzo czesto jest kilkukrotnoscia kosztow wytworzenia. I wtedy ja tez uwazam, ze taka firma przegina, tak wiele firm robi niestety.

Ale w przypadku firm amigowych najczesniej ani nie produkuja one wielu rzeczy, ani nie sprzedaja swoich towarow w wiekszej ilosci. I wtedy ta tzw. "marza" zamienia sie w zwrot kosztow utrzymania w rozrachunku miesiecznym, kwartalnym czy rocznym. Dlatego jesli nad AmigaOS 4.0 czy 4.1 pracowali okreslona ilosc miesiecy to po prostu musza tak kalkulowac cene jednostkowa dla klienta, aby te koszty sie chociaz mniej wiecej zwrocily. A zarabiaja pewnie na czyms innym.

Wiec reasumujac - nie uwazam, aby podana cena byla nieadekwatna do kosztow. I oni wcale tak duzo na tym nie zarobia, w wiekszosci zwroca sobie po prostu koszty utrzymania + ewentualnie maly zarobek. Tak to niestety wyglada praktycznie. Wiec nie rozumiem narzekan amigowcow, te firmy to nie sa wielke korporacje, zrozumcie.

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #22 wysłany: 2008-07-30 18:37 w odpowiedzi na komentarz #17

Jedną z cech nowego systemu jest dodanie pamięci wirtualnej, która tak naprawdę przydała by się bardziej posiadaczom klasyków niż AmigiONE, którzy mogą za grosze dokupić kolejną kostkę pamięci. Cieszy mnie, że system bardzo szybko się rozwija co przekłada się na dodatkowe koszty. Wielu użytkowników chyba nie może się pogodzić, że będą musieli zapłacić za następną aktualizację systemu. Poprostu zostali nauczeni przez Hyperion przez ostatnie lata, że aktualzacje systemu były za darmo i myśleli może, że dalej będą. Ciężko im się teraz pogodzić z zaistniałą sytuacją. Obawiają się też, że jak zapłacą za 4.1 to za pół roku jak wyjdzie 4.2 to będą musieli znowu zapłacić. No nic poczekamy zobaczymy, czas pokaże może dojdzie w tym czasie do ugody pomiędzy Hyperionem a AINC. i wszystko dobrze się skończy. Nie ma się co martwić na zapas.

Odpowiedz

Lokaty
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2008-07-30 18:51

Moim zdaniem cena juz nie jest tak istotna jak sam fakt, ze posiadacze A1/mA1 od przynajmniej 4 lat otrzymuja w miare regularnie aktualizacje dla OS4. Byc moze ktos zarzuci mi, ze system od poczatku jego istnienia nie zawsze byl uzywalny tak, jak to sobie bylo mozna wymarzyc - zgodze sie - ale nie ludzmy sie, ze producent bedzie wspieral dany produkt bez konca (mozemy to zjawisko zaobserwowac na rynku oprogramowania bez zadnego wysilku i chociaz 4 lata moga wydac sie okresem stosunkowo krotkim to jak na amigowe warunki uwazam jest czasem wystarczajaco dlugim, aby wprowadzic jakies zmiany) tak wiec, lista zmian moze i rewolucyjna nie jest, ale dostarcza nowych mozliwosci i wprowadza pewne innowacje w swiat amisystemow. Co wiecej, nie raz powtarzano to w wypadku innych zjawisk (wydanie OS4 dla amig 1200/3000/4000 i pochodnych systemow), ze kto chcial ten mogl bez wiekszego wysilku zaoszczedzic te kilka stowek. Kto zechce ten kupi - dziury w calym szukac nie bede. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2008-07-30 18:52 w odpowiedzi na komentarz #22

Ja tam, choć uważam że drogo, to zapłacę. W sumie za cały system operacyjny i tak dam mniej niż np. za Hollywooda, który było nie było jest tylko pojedyńczym programem. Życzę tylko Hyperionowi aby podobnie postąpiło przynajmniej 90% posiadaczy A1, boję się jednak że przez tę cenę może się zdarzyć że będzie to wynik dwu lub trzykrotnie mniejszy, co może oznaczać zniechęcenie autorów i koniec rozwoju tego systemu.

Odpowiedz

Lokaty
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2008-07-30 19:04 w odpowiedzi na komentarz #22

... Ciężko im się teraz pogodzić z zaistniałą sytuacją. Obawiają się też, że jak zapłacą za 4.1 to za pół roku jak wyjdzie 4.2 to będą musieli znowu zapłacić. ...

Zdajmy sobie wreszcie sprawe z tego, ze skoro uzywamy nadal amig i wiazemy z ta zabawa jakas przyszlosc, czy rozwoj to przywyknijmy do tego, ze raz na 2-3 lata nalezaloby zakupic jakis amiprodukt (o ile ktos ma mozliwosci oczywiscie... nie generalizujmy). W innym wypadku zawali sie wszystko za nami zostajac bez ciekawego hobby.
Hyperion jest na tyle prezna i rozsadna firma, ze napweno osoba, ktore zakupia OS4.1 zostanie zapewniony support przynajmnie przez okres tych wyzej wspomnianych 2-3 lat (chyba, ze wyjda na wierzch jakies nieciekawe sprawy/sytuacje, ktore moga to spieprzyc). Tutaj raczej nie ma sie co obawiac - pisanie systemow operacyjnych do szybkiej i latwej zabawy nie nalezy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #26 wysłany: 2008-07-30 19:37 w odpowiedzi na komentarz #19

I nie interesuje mnie fakt, że producent musi na czymś zarobić.

To stwierdzenie ucina dalszy ciąg dyskusji na jako takim poziomie intelektualnym. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że Twoje tupnięcie nogą nie zamieniło Twojego subiektywnego odczucia w obiektywną prawdę.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2008-07-30 19:50 w odpowiedzi na komentarz #21

Dlatego jesli nad AmigaOS 4.0 czy 4.1 pracowali okreslona ilosc miesiecy to po prostu musza tak kalkulowac cene jednostkowa dla klienta, aby te koszty sie chociaz mniej wiecej zwrocily

Ależ ja to doskonale rozumiem. Ale to, że firma sprzedaje coś nawet po kosztach, to nie znaczy automatycznie, że ten produkt jest wart swojej ceny.

Załóżmy, że firma X, wyprodukowała jakiś crap o nazwie Y, i chce za niego niebagatelna sumę pieniędzy, tylko po to, żeby się koszty produkcji zwróciły.

Czy to automatycznie sprawia, że crap Y jest warty swojej ceny?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2008-07-30 19:55 w odpowiedzi na komentarz #26

Po prostu uważam, że produkt musi być wystarczająco dobry, żeby na nim można było zarobić.
Nie każdy produkt taki jest. Pożyjemy, zobaczymy, jak będzie sprzedaż wyglądała.

Oby mojej opinie nie podzieliła większość użytkowników.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #29 wysłany: 2008-07-30 20:16 w odpowiedzi na komentarz #28

Po prostu uważam, że produkt musi być wystarczająco dobry, żeby na nim można było zarobić.

Gdyby tak było, to na rynku byłyby tylko dobre produkty. A mamy przecież bardzo dobre, dobre, takie sobie, słabe i bardzo słabe. O dziwo na każde są chętni. Jedne mają niską cenę i pomimo tego, że są bardzo słabe znajdują nabywców. AmigaOS to taki produkt dla konkretnego kręgu odbiorców, który jest gotów zapłacić dość wysoką cenę za niezbyt wyszukany produkt.

Gdyby skala była inna. Na przykład gdyby było 500 tys. aktywnych amigowców to wtedy raz że wymagania byłyby inne, a dwa że oczekiwania w stosunku do ceny byłyby inne.

Jest jak jest. Myślę, że gdyby do sprzedaży trafiła płyta ACube za 1000 zł z działającym na niej AmigaOS za 350 zł to chętnych byłoby wielu, chociaż to nie byłby zbyt wyrafinowanych produkt nawet w zestawieniu z PC z Biedronki za podobną kwotę. Z drugiej strony przecież mnie więcej kosztowała pierwsza nagrywarka CD-ROM do Amigi niż ten wymieniony zestaw, a to było raptem kilka lat temu.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2008-07-30 20:29 w odpowiedzi na komentarz #29

Gdyby tak było, to na rynku byłyby tylko dobre produkty. A mamy przecież bardzo dobre, dobre, takie sobie, słabe i bardzo słabe. O dziwo na każde są chętni.

Dlatego napisałem, że to moja opinia. Ci, którzy są chętni na dany produkt, nie uważają ceny za zbyt dla nich wygórowaną.

AmigaOS to taki produkt dla konkretnego kręgu odbiorców, który jest gotów zapłacić dość wysoką cenę za niezbyt wyszukany produkt.


I lepiej by było dla Hyperionu, żeby ludzi podzielających moja opinię było jak najmniej i żeby ten konkretny krąg odbiorców nie okazał się zbyt mały.

Myślę, że gdyby do sprzedaży trafiła płyta ACube za 1000 zł z działającym na niej AmigaOS za 350 zł to chętnych byłoby wielu,

Zapewne. Jeszcze zależy jaka by to była płyta. Jeśli coś o parametrach Sam440 to też myślę, że zbyt różowo by nie było.


Z drugiej strony przecież mnie więcej kosztowała pierwsza nagrywarka CD-ROM do Amigi niż ten wymieniony zestaw, a to było raptem kilka lat temu.


Ale nagrywarka specjalnie Amidze dedykowana? Bo wiesz, kilka lat temu, to szmat czasu w odniesieniu do typowych standardów sprzętowych i nie ma co ich z amigowymi porównywać.

Gdzie indziej w kilka lat cena jakiegoś produktu sprzętowego spada do śmiesznych wartości. W amigowych realiach potrafi nawet drożeć. Ponadto sprzęt tanieje szybciej, niż oprogramowanie, więc nie ma co porównywać ich cen.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #31 wysłany: 2008-07-30 20:34 w odpowiedzi na komentarz #23

> dziury w calym szukac nie bede

Bo dziury szukaja Ci, ktorzy nawet nie zastanowili sie nad mozliwoscia zakupu.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #32 wysłany: 2008-07-30 21:11

Nie wiem czy ktos to zauwazyl, ale na obrazku nr 2 widoczy jest film "OS4.avi" zatrzymany na 51 sekundzie. Ciekawe co to. Wyglada profesjonalnie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #33 wysłany: 2008-07-30 21:41 w odpowiedzi na komentarz #30

I lepiej by było dla Hyperionu, żeby ludzi podzielających moja opinię było jak najmniej i żeby ten konkretny krąg odbiorców nie okazał się zbyt mały.

Hyperion to tylko kilka osób. Najwyżej zamkną firmę i zajmą się czymś innym. Źle byłoby dla społeczności amigowej, bo jak nie Hyperion to kto będzie rozwijał AmigaOS?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2008-07-30 21:54 w odpowiedzi na komentarz #33

Społeczność amigowa o wiele bardziej odczuwa niedobór sprzętu, niż oprogramowania.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2008-07-30 21:58 w odpowiedzi na komentarz #32

Hmm. Na czym polega ten profesjonalizm?

Zupełnie poważnie pytam, bo może czegoś nie dostrzegam.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #36 wysłany: 2008-07-30 22:16 w odpowiedzi na komentarz #34

Zgoda, ale komentujemy pod newsem na temat najnowszej wersji systemu AmigaOS.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #37 wysłany: 2008-07-30 22:20 w odpowiedzi na komentarz #35

Wiecej pozytywnego nastawienia do Amigi i jej fanow, a wtedy zobaczysz ten profesjonalizm. Tak samo jest z cena, mozliwosciami sprzetu i systemu. Nawet do najlepszych produktow mozna sie przyczepic, jak sie ma zla wole. Sorry, ze pisze tak z prosto z mostu, a tak to widze i taki juz jestem.

Tutaj sa fani, ktorzy podniecaja sie kazda nowinka, kazdym obrazkiem, a Ty podchodzisz do nas jak bys byl na jakims forum o Windows. Nie moge.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: 2008-07-30 22:34 w odpowiedzi na komentarz #37

Tutaj są też fani, którzy się nie podniecają. Po drugie, takie podniecanie się nowinkami "dla zasady", zatraca obiektywizm.

Jakbym miał złą wolę, to bym pewnie starał się sabotować Hyperion, a mi jest ich szkoda po tym jak zostali w konia zrobieni przez AInc.

No i dalej nie rozumiem gdzie ten profesjonalizm w tym filmiku i jaki to ma związek z nastawieniem. Myślałem, że profesjonalizm się obiektywnie, bez emocji oceniać powinno, ale napisz mi gdzie nawet z pozytywnymi emocjami mam go na tym kadrze z filmiku znaleźć. Zdajesz sobie sprawę, że ta scena nie jest jakaimś specjalnie wycudowanym popisem graficznym?

I naucz się wreszcie mylić obojętność w temacie, ze złorzeczeniem komuś. Nie potrafisz obiektywnie spojrzeć na niektóre sprawy, właśnie przez niezdrowe rulezowanie bez względu na to co taki AInc. zrobi. Właśnie na takich emocjach goście żerują i chcą się dorobić.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #39 wysłany: 2008-07-30 22:39 w odpowiedzi na komentarz #38

Właśnie na takich emocjach goście żerują i chcą się dorobić.

Argument pada raz po raz, więc może mi wskażesz, która z tych amigowych firm tak bardzo dorobiła się na amigowcach? Wskaż chociaż jedną.

Masz rację co do filmiku, że na kadrze nie widać nic ciekawego, ale już co do reszty to nadinterpretujesz.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2008-07-30 22:43 w odpowiedzi na komentarz #39

Nie napisałem, że się dorobiła, tylko, że chce się dorobić.

I chodzi mi o obecne wcielenie AInc. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że tylko i wyłącznie w tym celu weszli w posiadanie praw do marki. No i poniekąd wycyckanie od Hyperionu odszkodowania też coraz bardziej mi wygląda na wcześniej ukartowany plan.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #41 wysłany: 2008-07-30 22:44 w odpowiedzi na komentarz #38

Ale te emocje to jest wlasnie cala Amiga od poczatku do dnia dzisiejszego. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie siedzial by przy gorszym (chocby moca obliczeniowa) komputerze przez kilka godzin dziennie. Tylko majac za soba pewnien bagaz pozytywnych emocji mozna podejsc do Amigi wlasciwie. To odnosi sie do ceny, do tego wideo, do Hyperionu, do naklejki, do pudelka i plyty CD, do wszystkiego. A jak rozmawia fan z czlowiekiem obojetnym, oceniajacym rzecz obiektywnie to nie ma szans, aby sie dogadali. I tak jest w kazdej dziedzinie, nie tylko w komputerach.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2008-07-30 22:53 w odpowiedzi na komentarz #41

No ale ja pytam o te emocje o kadr z filmiku, a ty mi "amigowość" tłumaczysz. Uwierz mi, jakbyś przysiadł do starusieńkiej Cinemy 4D, to po godzinie zabawy byłbyś w stanie lepszą scenę stworzyć, a "profesjonalna" byłby pewnie ostatnim przymiotnikiem jaki byś jej przypisał.

Z resztą jeszcze niedawno gdzieś czytałem że argumentowanie za pomocą duszy, feelingu, emocji itp. jest totalnie irracjonalne.

Podejście niektórych amigowców do zagadnienia zaczyna przypominać sytuację z boysbandami i nastolatkami płci żeńskiej.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #43 wysłany: 2008-07-30 23:03 w odpowiedzi na komentarz #42

Scena wyglada super profesjonalnie jak na warunki amigowe i poprzednie, amatorskie filmiki promujace AmigaOS. A Toba jest tak, ze jestes tutaj tylko po to, aby sie przyczepic do kazdego pozytywu jaki napisze o Amidze i AmigaOS. Innego celu Twojej obecnosci tutaj nie ma. Mam wiec pytanie - co Ci sie podoba w AmigaOS 4.1? Naprawde nic? To tez nie jest obiektywna odpowiedz. Ja przynajmniej swoja "podniete" wszystkim usprawiedliwiam tym, ze jestem zakochanym fanem. A Ty jak usprawiedlisz to, ze nie nic Ci sie nie podoba? Obieltywizm? Dobre.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2008-07-30 23:07 w odpowiedzi na komentarz #41

I żeby wszystko było jasne: Profesjonalizm - czyjeś duże umiejętności i wysoki poziom wykonywanej pracy. Wskaż mi to proszę na przykładzie o którym mówimy. Jeśli będziesz mi wmawiał, że muszę na to patrzeć przez emocje itp. to jasnym jest fakt, że emocje związane z amigowaniem wypaczają znaczenie tego słowa (i zapewne kilku innych)i racjonalne sądy, czyniąc je bezwartościowymi w równym stopniu co definicje amigowca tworzone przez tysiąc osób równocześnie.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: 2008-07-30 23:16 w odpowiedzi na komentarz #43

Scena wyglada super profesjonalnie jak na warunki amigowe

Bzdura. Nawet na klasyku z 020 + FAST można lepsze sceny zrobić.

i poprzednie, amatorskie filmiki promujace AmigaOS.

Ale my nie oceniamy sceny przez pryzmat poprzednich filmików, tylko przez pryzmat znaczenia przymiotnika "profesjonalny". Przez pryzmat poprzednich materiałów promocyjnych można powiedzieć, że jest bardzo dobra, super, świetna, ładna, czy to tam innego, ale zawodową to bym jej nie nazwał.

A Toba jest tak, ze jestes tutaj tylko po to, aby sie przyczepic do kazdego pozytywu jaki napisze o Amidze i AmigaOS

Aktualnie przyczepiłem się do kadru z filmiku, który nawet nie wiadomo, czy na Amidze powstał, a nie do Amigi, czy AmigaOS. Zresztą nazywanie animacji profesjonalną na podstawie jednego statycznego kadru też racjonalne do końca nie jest.

Mam wiec pytanie - co Ci sie podoba w AmigaOS 4.1? Naprawde nic?

Nic. Bo AmigaOS4.1 jeszcze nie ma.

A Ty jak usprawiedlisz to, ze nie nic Ci sie nie podoba? Obieltywizm?

Jeśli używamy sformułowań "podoba mi się" (lub nie), to mówimy o gustach. Gusta nie są obiektywne, więc dziwię się, że oczekujesz po kimkolwiek, żeby obiektywnie powiedział co mu się podoba. Przecież jedno wyklucza drugie.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #46 wysłany: 2008-07-30 23:20 w odpowiedzi na komentarz #45

Ale zadna z wymienionych cech AmigaOS 4.1 Ci sie nie spodobala? Po prostu nie wierze. Wymien chocby jedna.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: 2008-07-30 23:32 w odpowiedzi na komentarz #46

To o czym w końcu rozmawiamy? O gustach, czy obiektywizmie? O OS4.1, czy o kadrze z filmiku? Bo przeskakujesz z jednego na drugie. Poza tym ja o OS4.1 z Tobą w ogóle nie rozmawiałem (i niespecjalnie mam na to ochotę, bo zbyt emocjonalnie podchodzisz do sprawy), tylko o rzekomym profesjonaliźmie widocznym na kadrze z animacji.

A jeśli chodzi o cechy które mi się podobają do dosyć nietrafnie zadane pytanie. Jest kilka cech, które po prostu dobrze, że wreszcie będą (jeśli system się ukaże), ale specjalnie mnie nie powalają, bo się do korzystania z nich przyzwyczaiłem. Równie dobrze mógłbyś mnie spytać co mi się podoba w jakichś tam kombinerkach, poza tym, że dobrze spełniają swoją rolę i też nie bardzo wiedziałbym co Ci odpowiedzieć.

Ale przecież nie o AmigaOS z Tobą rozmawiać chciałem...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #48 wysłany: 2008-07-30 23:41 w odpowiedzi na komentarz #47

Dla mnie profesjonalizm tej scenki oceniany jest tylko z poziomu dotychcasowych produkcji filmowych o AmigaOS 4. Nie jestem grafikiem, jezeli chcesz pogadac o profesjonalniej grafie to nie ten adres.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: 2008-07-31 00:07 w odpowiedzi na komentarz #48

Nie wystawiaj w takim razie opinii, których nie jesteś w stanie stwierdzić autorytatywnie.

Tak przy okazji, to o profesjonaliźmie nie świadczy wybijanie się na na tle innych materiałów. Zwłaszcza jeśli one są nienajlepsze (bo za takie rozumiem uważasz dotychczasowe materiały promocyjne).

Profesjonalizm ocenia się niezależnie od innych produktów. Tą scenkę pewnie na upartego dałoby się stworzyć w jakimś programie do grafiki 2D. Definitywnie nie prezentuje ona jakiegoś szczególnie zawodowego poziomu.

Zasięgnąłem opinii 3 zawodowych grafików. W zupełności się ze mną zgadzają, że nie jest to jakieś powalające dzieło. Mało tego, wytknęli kilka prostych błędów nawet...

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #50 wysłany: 2008-07-31 00:09 w odpowiedzi na komentarz #49

Swoją drogą, sporo błękitu i innych odcieni niebieskiego na materiałach promocyjnych OS4.1

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #51 wysłany: 2008-07-31 00:10 w odpowiedzi na komentarz #49

> Nie wystawiaj w takim razie opinii, których nie jesteś w stanie stwierdzić autorytatywnie.

Nie zapominaj, ze jako fan zakochany w Amidze i AmigaOS mam prawo przesadzac i bede to robil, bo to poprostu lubie. Nawet bardzo lubie.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #52 wysłany: 2008-07-31 00:12 w odpowiedzi na komentarz #50

Robienia czarnego pijaru wokol AmigaOS ciag dlaszy, ciekawe co czego sie jeszcze przyczepisz? Go, go!

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #53 wysłany: 2008-07-31 00:16 w odpowiedzi na komentarz #49

Wlasnie patrze na aw.net i scena z filmiku spodobala sie takze innemu amigowcowi, fajnie, ze sa jeszcze fani Amigi tacy jak ja. Zlosliwcy i czepialscy na WINfora!

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: 2008-07-31 00:50 w odpowiedzi na komentarz #51

Jeśli się przy tym ośmieszasz, to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.

Poza tym ciekaw jestem do jakiej dewiacji zaliczyć obdarzanie miłością sprzętu elektronicznego i oprogramowania.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #55 wysłany: 2008-07-31 00:51 w odpowiedzi na komentarz #52

A w którym miejscu się do czegoś przyczepiłem?
Stwierdziłem niezaprzeczalny fakt. W żartach z resztą.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: 2008-07-31 00:57 w odpowiedzi na komentarz #53

Dalej uważam, że zbyt emocjonalnie do zagadnienia podchodzisz. To nie do końca jest zdrowe.
Zachowujesz się trochę, jakbym Ci dziewczynę publicznie spoliczkował, bądź obraził.

Zaślepieni niezdrowymi emocjami rulezowcy robią z Amigi i amigowania pośmiewisko, równie skutecznie co pośmiewisko z boysbandów i całej ich otoczki robią ich nastoletnie fanki. Może nawet skuteczniej, tylko na mniejszą skalę, bo i poletko mniejsze.

U niektórych to się w nałóg przekształca z tego co widzę, a zdrowych nałogów nie ma.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #57 wysłany: 2008-07-31 09:06 w odpowiedzi na komentarz #40

Nie napisałem, że się dorobiła, tylko, że chce się dorobić.
I chodzi mi o obecne wcielenie AInc.

To jak na kogoś kto chce się dorobić kosztem amigowców - Twoje słowa - działają zupełnie wbrew logice, gdyż nic nie robią dla amigowców, a nawet utrudniają innym robienie dla amigowców, na czym sami by mogli zarobić.

Twoje stwierdzenie nie jest więc logiczne. Nic nie wskazuje na to, że Amiga Inc chce się dorobić kosztem amigowców. Mylę się? Podaj przykład takich działań.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #58 wysłany: 2008-07-31 09:09 w odpowiedzi na komentarz #43

Scena wyglada super profesjonalnie jak na warunki amigowe i poprzednie, amatorskie filmiki promujace AmigaOS.

Szymon, no zlituj się. Dla mnie to też wygląda zupełnie amatorsko. Nie mówię, że cały film jest kiepski, bo go nie widziałem, ale na obrazku nie ma nic ciekawego.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #59 wysłany: 2008-07-31 10:24 w odpowiedzi na komentarz #58

Aby ocenić trzebaby obejrzeć cały filmik. Materiały promocyjne OS4, czy w ogóle jakieś były? Owszem była niezależna grupa ludzi kręcąca filmy z działającym systemem na różnych pokazach, ale nie nazwałbym tego materiałami promocyjnymi. Raz jeden z tych filmów kończył się lecącym boingiem, który trafia i obala pingwina, sugerując że po wypuszczeniu AOS 4, czas linuxa minął. W sumie ostatnim promocyjnym materiałem, był ten za czasów Gatewaya, kiedy to nawet wynajęto jakiś zespół śpiewający o Amidze. Nieoficjalne filmiki też były lepsze, pamiętam taki porównawczy, gdzie pokazywano proces instalacji AmigaOS 3.9 vs. W98, naprawdę był niezły.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #60 wysłany: 2008-07-31 10:50 w odpowiedzi na komentarz #57

Jeśli chce się czyimś kosztem zarobić, to raczej niewiele się na jego korzyść działa, a z reguły wręcz przeciwnie.

Moim AInc. o wiele więcej zarobi na ewentualnym odszkodowaniu, niż zarobiłaby na dwóch, może nawet trzech kolejnych wersjach systemu. A amigowcy na tym ucierpią i być może nie zobaczą już kolejnej wersji AmigaOS. Myślę, że średnio się tym panowie z AInc. Przejmują.

Kto poniesie straty? Hyperion i amigowcy.
Kto na tym zyska? AInc.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: 2008-07-31 10:56 w odpowiedzi na komentarz #59

W sumie ostatnim promocyjnym materiałem, był ten za czasów Gatewaya, kiedy to nawet wynajęto jakiś zespół śpiewający o Amidze. No śpiewaniem to bym tego nie nazwał. Aczkolwiek nagrali płytę z kilkoma techniowatymi kawałkami na Amidze zrobionymi. Raczej kiepskie one były i nikomu do szczęścia nie były potrzebne, bo raczej śmiech niż fascynację wywoływały. Marketing nigdy nie był mocną stroną Amigi.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #62 wysłany: 2008-07-31 11:28 w odpowiedzi na komentarz #60

Jeśli chce się czyimś kosztem zarobić, to raczej niewiele się na jego korzyść działa

Amiga Inc w ogóle nie działa. Nie pisałem, że nie działa na korzyść amigowców. Oni w ogóle nic nie robią, a Ty sugerujesz, że chcą zarobić na amigowcach. Prosiłem, żebyś wskazał jeden przykład działań, dzięki którym mają się dorobić na amigowcach. Możesz takie coś wskazać?

Moim AInc. o wiele więcej zarobi na ewentualnym odszkodowaniu

A to odszkodowanie to im amigowcy zapłacą? Chyba nie. Więc jeszcze raz proszę, poprzyj swoją tezę i napisz jak Amiga Inc dorabia się na amigowcach. Możesz również przyznać się, że nie przemyślałeś sprawy i napisałeś coś bez sensu.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #63 wysłany: 2008-07-31 12:26 w odpowiedzi na komentarz #62

Prosiłem, żebyś wskazał jeden przykład działań, dzięki którym mają się dorobić na amigowcach. Możesz takie coś wskazać?

Konrad, akurat Gumboya to ja rzadko popieram, lecz nie możesz mówić że nic nie zarobili na amigowcach. Kiedyś na stronie Eyetechu widniała rozpiska kosztów Micro A1, pierwszy punkt brzmiał:
Motherboard including video controller and KMOS 'Name' licence

Ł130.00


A1 była jak wspominał Redhouse w jednym z wywiadów wynikiem działań Amigi. On po prostu podjął się zorganizować sprzęt po odwiedzinach przedstawicieli Ainc. Z pewnością też Haage & Partner musiał się trochę podzielić zyskiem z Ainc, za AmigaOS 3.9. O wstydliwej sprawie z koszulkami, nawet nie wspominam. Tak więc na pewno nie jest tak, że nic nie zarobili, czy nic nie działali.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #64 wysłany: 2008-07-31 13:02 w odpowiedzi na komentarz #63

lecz nie możesz mówić że nic nie zarobili na amigowcach

Cytat Marcina: "Nie napisałem, że się dorobiła, tylko, że chce się dorobić."

Ja twierdzę, że się nie dorobiła (czas przeszły) i nie chce się dorobić (czas teraźniejszy i przyszły).

Owszem zarobili na licencjach dla Amigi One i zarobili te pieniądze jak najbardziej uczciwie. Gdybyśmy teraz słyszeli, że ACube musi zapłacić za licencję Amigi to pewnie by się wszyscy cieszyli, bo to by znaczyło, że znowu chcą zarobić i fajnie, bo korzyść dla wszystkich by z tego była. Niestety oni nie chcą.

A tak na koniec. Zarobić nie oznacza dorobić. Nie chcesz mi powiedzieć, że Amiga Inc dorobiła się na tych licencjach nie mówiąc o tych śmiesznych koszulkach. Przecież te pieniądze nie pokryły pensji tych hinduskich pracowników, których mają. Dorobienie się to dla mnie jest wtedy, gdy prezes firmy mieszka w wypasionym domu, jeździ wypasioną furą i prowadza się z wypasioną kobietą, a wszystko dzięki kasie zarobionej na działalności firmy. Czy któraś amigowa firma dorobiła się na amigowcach? Nie żartujmy.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #65 wysłany: 2008-07-31 14:25 w odpowiedzi na komentarz #62

Odszkodowanie zapłaci Hyperion i będzie to kosztem amigowców bo już pewnie kolejnego OSa nie ujrzą.

Mówią "kosztem amigowców" nie koniecznie materialne straty miałem na myśli. Koszty materialne będą po stronie Hyperionu. A pozostałe straty poniosą amigowcy.

Tak to widzę i obym się mylił.

Nie możesz też pisać, że AInc. w ogóle nie działa. Pozwy do sądu same się nie składają. TO jest właśnie ich obecne działanie zarobkowe, albo przynajmniej z intencją zarobkową, a jaki będzie zysk z tych działań to się okaże.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #66 wysłany: 2008-07-31 15:43 w odpowiedzi na komentarz #4

Co za chora dyskusja. Zrozumiałbym taką na PPA, ale tutaj?
Od razu widać, że z PPA przedyfundował jeden z "byłych redaktorów" jak to jest tam ładnie napisane.
Nie wiem co jest takiego "absurdalnego" w tej cenie?
Że po tylu latach dostarczania darmowych uaktualnień do systemu, który też był za darmo (w cenie sprzętu), chcą coś zarobić?
Nawet gdyby Hyperion ogłosił, że prosi każdego użytkownika nowej Amigi o datek 100 euro poprzez PayPal np. na utrzymanie strony www (nie obiecując nic w zamian) to bez wahania bym im zapłacił, bo wieloletnią pracą w pełni sobie na to zasłużyli.
A tu nie dojść, że oferują kolejne uaktualnienie systemu (tym razem podnoszące o 0.1 numerek) to jeszcze dostaje się profesjonalnie i porządnie przygotowany produkt - tak jak 4.0 dla klasyka - tłoczona płytka, pudełko, drukowana dokumentacja.
Przecież jest to i tak o 1/3 taniej niż "konkurencja", która nawet nie potrafiła "normalnie" wydać systemu, tylko udostępniła go przez internet.
Moim zdaniem jest to śmiechu warte. Pobrać to sobie można odtwarzacz divx`ów czy mp3, a taki produkt jak OS wręcz wymaga porządnego przygtowania do dystrybucji (pudełko+drukowana dokumentacja).
Jak to wielokrotnie mosisci odpowiadali gdy podnoszono przy różnych okazjach temat ceny - przez tyle lat odkładając nawet po 10gr dziennie dziś można sobie pozwolić nie tylko na AmigaOS4.1 ale nawet na Sam (jeżeli tylko będzie na niej działał AmigaOS).
A dla kogoś, kto nie jest zainteresowany Amigą i AmigaOS to zawsze będzie za drogo, nawet gdyby było za darmo.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #67 wysłany: 2008-07-31 16:12 w odpowiedzi na komentarz #66

Nie wiem co jest takiego "absurdalnego" w tej cenie?

Pisałem już. Napisałem też, "lekko absurdalną" i dodałem, że nikt się nie musi ze mną zgadzać.

Ponadto 25 ze 150 to 1/6 a nie 1/3. Czyli Dwa razy mniej.

Wszelka rozmowa na temat MOSa jest nie związana z newsem. A później jest, że to wredne niebieskie bydlęta wywlekają temat MOSa pod każdym newsem...

Nie bardzo rozumiem też, jaki związek moja była przynależność do PPA z moją prywatna opinią nt. OS4.1, jego ceny, profesjonalizmu w grafice i postępowania AInc (bo generalnie o tym się w tym wątku wypowiadałem). Nie przyszło Ci zapewne do głowy, że odszedłem z redakcji właśnie z powodu odmienności zdań na pewne tematy?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #68 wysłany: 2008-07-31 16:14 w odpowiedzi na komentarz #65

Mówią "kosztem amigowców" nie koniecznie materialne straty miałem na myśli.

To jak ma się Amiga Inc dorobić na amigowcach skoro utracą oni coś co nie jest materialne, a Amiga Inc tego nie zyska?

Amiga Inc może zarobić na procesie z Hyperionem. Może, to prawda. Na amigowcach to oni jednak od dawna nic nie zarabiają, o dorobieniu się czegoś dzięki amigowcom nie mówiąc.

TO jest właśnie ich obecne działanie zarobkowe, albo przynajmniej z intencją zarobkową, a jaki będzie zysk z tych działań to się okaże.

Pozwy nie są wysyłane do amigowców, tylko do Hyperionu. Jeśli napiszesz, że Amiga Inc chce zarobić na Hyperionie to może bym się z tym zgodził. Nie zarabiają jednak wbrew temu co piszesz na amigowcach. Ostatni taki przypadek to chyba te licencje o których pisał Rafał i nie można mieć o ten przykład do nich żadnej pretensji.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #69 wysłany: 2008-07-31 16:14 w odpowiedzi na komentarz #67

Nazywając dyskusję chorą, odnosisz się do wszystkich biorących w niej udział. A skoro taka chora, to po co się włączasz?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: 2008-07-31 16:30 w odpowiedzi na komentarz #68

Dobrze weryfikuję swoja wypowiedź.
Chęć zarobienia na amiświatku przez AInc. najbardziej odczuje Hyperion (o ile już nie odczuwa), a pośrednio amigowcy.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #71 wysłany: 2008-08-01 00:16 w odpowiedzi na komentarz #67

25 ze 150 to 1/6 a nie 1/3
AOS4.1 ma kosztować ok 100 euro co stanowi 2/3 ceny konkurencji (150 euro) => jest więc o 1/3 tańszy.
Widzę, że do udowodnionego na forum braku umiejętności przyswajania i kojarzenia przeczytanych informacji dochodzi jeszcze akalkulia tudzież dyskalkulia.
Ucinając dyskusję - podatku oczywiście nie ma co liczyć bo nie jest on ceną systemu jako takiego a jedynie wpłatą do urzędu skarbowego danego państwa i różni się w zależności od kraju nabycia produktu. Czyli wychodzi, że system profesjonalnie wydany jest nadal o 1/3 tańszy niż konkurencja, która istnieje jedynie wirtualnie.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: 2008-08-01 04:27 w odpowiedzi na komentarz #71

105 EURO + VAT to 125. Jeśli Ty liczysz ceny towarów bez podatku, to jakiś inny niż 99% konsumentów których znam.
Dyskusja z Tobą jest zupełnie bez sensu, o ile do dyskusją nazwać można.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #73 wysłany: 2008-08-01 04:33 w odpowiedzi na komentarz #72

Zapomniałem dodać, że bardzo to wygodne liczyć cenę OS4.1 bez VAT i zestawiac ją z cena MOS2.5 z VAT.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #74 wysłany: 2008-08-01 09:06 w odpowiedzi na komentarz #8

Jakie są wyniki sprzedaży MOS'a?

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #75 wysłany: 2008-08-01 10:38 w odpowiedzi na komentarz #74

Jakie są wyniki sprzedaży MOS'a?

To nie jest dyskusja na temat newsa, ale liczba około 400 rejestracji, w porównaniu do liczby wyprodukowanych Pegasosów 1 i 2 oraz Efifk razem wzętych, na pewno nie imponuje. Oby podobnie nie skończyło się w przypadku AmigaOS 4.1. Co prawda ludzie którzy zdecydowali się na zakup drogiej AONE zamiast "tańszej alternatywy", pokazali że dla fana Amigi, nie kasa się liczy, jednak wypowiedzi na temat ceny OS 4.1, niektórych ludzi trochę niepokoją.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: 2008-08-01 19:38 w odpowiedzi na komentarz #73

105 EURO + VAT to 125
Akurat w Niemczech. Kupując w Anglii, Włoszech, Szwajcarii (gdzie jest najniższy VAT w UE) czy od ewentualnego polskiego dystrybutora będą to zupełnie inne kwoty. Więc takie liczenie jest istotnym przekłamaniem.
Nie ma to jak wybiórczo ułożyć fakty, aby pasowały do własnej tezy.

cena MOS2.5 z VAT
Ja tylko czytałem o 2.0 Jaki to jest ten MOS 2.5? Poza tym o jakim VAT piszesz? Sprzedają wirtualnie jakiś produkt zbierając kasę przez PayPal poza kontrolą jakiegokolwiek urzędu skarbowego. Właśnie o to chodzi, że cena konkurencji jest tak wysoka bez żadego VATu i przy ZEROWYCH inwestycjach w dystrybucję.

Dyskusja z Tobą jest zupełnie bez sensu, o ile do dyskusją nazwać można.
Skoro tak, to po co dyskutujesz?
Dokładnie to samo można powiedzieć o tobie, jako o osobie, która i tak nie przyswaja czytanego tekstu.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #77 wysłany: 2008-08-01 21:15 w odpowiedzi na komentarz #76

Uściślając w Szwajcarii rzeczywiście jest najniższy VAT, tyle że Szwajcaria podobnie jak np. Norwegia nie należą do UE, co jednak w praktyce dla Polaka kupującego u tamtejszego dystrybutora nic nie zmienia.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #78 wysłany: 2008-08-01 21:37 w odpowiedzi na komentarz #75

Wiem, że nie na temat... ale MOS już jest pogrzebany... Kolejnej wersji nie będzie, tak sądzę... 400 rejestracji... Śmiechu warte...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #79 wysłany: 2008-08-01 21:53 w odpowiedzi na komentarz #78

Wiem, że nie na temat...

Skoro wiesz, że nie na temat, to nie rób z siebie publicznie durnia i nie prowokuj innych.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #80 wysłany: 2008-08-01 21:58 w odpowiedzi na komentarz #79

Odezwał się mistrz internetowych napinek... Z perspektywy monitora każdy jest mocny...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #81 wysłany: 2008-08-01 22:07 w odpowiedzi na komentarz #80

Z perspektywy monitora każdy jest mocny...

Nie każdy jest mocny. Ten z uprawnieniami admina jest mocniejszy. Chcesz się dowiedzieć jaka jest różnica w naszej mocy czy grzecznie skończysz dyskusje nie na temat?

Chcesz o MOSie? Idź na forum i załóż odpowiedni wątek

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #82 wysłany: 2008-08-01 22:12 w odpowiedzi na komentarz #81

Przy klasycznej dyskusji, po paru minutach dostałbyś w pysk... Internet jest stworzony dla takich kompleksiarzy jak ty.... Takie czasy... Co zrobić... Pokarz swoją moc... Internetowy Napinaczu...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #83 wysłany: 2008-08-01 22:36 w odpowiedzi na komentarz #82

Panowie spokojnie - nagle zalamujecie cala dyskusje, ktora byla nawet do przelkniecia. Szkoda tak ja marnowac.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #84 wysłany: 2008-08-02 07:40 w odpowiedzi na komentarz #83

Dyskusja jest fajna, ale jak jeszcze raz Jacek Szumowski zacznie wplatać do niej MOSa jak w komentarzu [#74], a potem [#78] to dostanie żółtą kartkę za trollowanie.

Odpowiedz

Jacek Szumowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #85 wysłany: 2008-08-02 08:23 w odpowiedzi na komentarz #84

Od ósmego komentarza, MOS jest wpleciony do dyskusji... Pobudka!

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #86 wysłany: 2008-08-02 09:11 w odpowiedzi na komentarz #85

Jeszcze jeden komentarz nie na temat napiszesz i będzie żółta kartka.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #87 wysłany: 2008-08-02 14:25 w odpowiedzi na komentarz #77

Szwajcaria podobnie jak np. Norwegia nie należą do UE
Prawda - Szwajcaria nie jest w UE, ale ma podpisaną jakąś umowę z Unią o wspólnym handlu czy coś takiego.
Kupując tam, towar sprowadza się jak z każdego innego kraj UE - bz żadnego cła itd. (dlatego myśląc o zakupach tam można traktować ją jak kraj członkowski - dlatego tak napisałem)
Być może Norwegia ma podobną umowę - nie wiem.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #88 wysłany: 2008-08-02 14:59 w odpowiedzi na komentarz #87

Dlatego napisałem co jednak w praktyce dla Polaka kupującego u tamtejszego dystrybutora nic nie zmienia.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #89 wysłany: 2008-08-02 16:38

Ciekawostka - lista zmian w AmigaOS 3.1 w stosunku do 3.0:

Minor RTG improvements
Support for CD32's chunky-to-planar chip, Akiko
3.0 bug fixes
Addition of ANIM & CDXL datatypes

Zmiany (tylko te, ktore obecnie znamy, a bedzie ich wiecej) w AmigaOS 4.1 w
stosunku do 4.0 jest wiec nieporownywalna, a AmigaOS 3.1 rowniez byl sprzedawany
w pudelku.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #90 wysłany: 2008-08-02 17:47 w odpowiedzi na komentarz #82

Nie wiem na czym według Ciebie klasyczna dyskusja polega, ale ja mam chyba inne rozumienie tego pojęcia i bicie w pysk się w nim nie mieści.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #91 wysłany: 2008-08-02 17:50 w odpowiedzi na komentarz #89

Razem z kościami ROM, które jakby nie patrzeć koszt podnosiły. Rynek komputerowy i realia też się zmieniły trochę od tamtej pory. Ja 3.1 kupiłem za 50 PLN.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #92 wysłany: 2008-08-02 18:33 w odpowiedzi na komentarz #91

Ten zestaw (pudelko, dyskietki, romy), ktory jest na zdjeciu w dniu premiery kupiles za 50 zl?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #93 wysłany: 2008-08-02 19:02 w odpowiedzi na komentarz #91

Razem z kościami ROM, które jakby nie patrzeć koszt podnosiły.

Niemniej skala była inna. 3.1 zastosowało Commodore najpierw w CD32 i do tego projektu mogli upchnąć koszty deweloperskie systemu. Nie znam dokładnych danych sprzedaży tej konsoli, ale to było jeszcze w setkach tysięcy egzemplarzy. A1200 z Commodore do której można było kupić i zainstalować 3.1 była wyprodukowana w ponad milionie egzemplarzy. Następnie ESCOM wyprodukował A1200 i A4000 w których był zainstalowany 3.1 i to było kolejnych kilkadziesiąt (kilkaset?) tysięcy egzemplarzy.

Co tu porównywać z 4.1 który może użyć 1 góra 2 tys. użytkowników Amigi One.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #94 wysłany: 2008-08-02 19:53 w odpowiedzi na komentarz #91

Panowie, o czym dyskutujecie... jaka to różnica czy system za 100 czy za 120 euro. Jest w tej chwili zamknięta grupa odbiorców systemu. 2000 ludzi to za mało by zrobić system i choć trochę na tym zarobić. Potrzebni są nowi użytkownicy... natychmiast. Problemem jest brak nowego sprzętu. Ma być dostępny. Ma leżeć na półce, gotowy do kupienia. Te 20 euro nie jest problemem.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #95 wysłany: 2008-08-03 01:17 w odpowiedzi na komentarz #93

I dokładnie do tego zmierzam. Inne realia, inny rynek. A tak przy okazji, tekst "Remember, when computing was fun" tylko mi wydaje się sprowadzeniem Amigi do pozycji zabawki A500? W sumie paradoksalnie, bo when computing wasa fun, nikt gave a shit about system operacyjny.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #96 wysłany: 2008-08-03 10:37

@Konrad i Marcin

AmigaOS 3.1 w wersji pudelkowej (6 dyskietek, podrecznik, romy) kosztowal... 320 zl w 1995 roku. Przeliczajac to na EURO, wychodzi ok. 105! A jak sobie porownamy liste zmian to za co placili uzytkownicy A1200? A za 50 zl to kupowalo sie romy z 3.1, przygotowane przez rodzime firmy. Raczej nie bylo to do konca legalne.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #97 wysłany: 2008-08-03 11:16 w odpowiedzi na komentarz #93

najpierw w CD32 i do tego projektu mogli upchnąć koszty deweloperskie systemu. Nie znam dokładnych danych sprzedaży tej konsoli, ale to było jeszcze w setkach tysięcy egzemplarzy. A1200 z Commodore do której można było kupić i zainstalować 3.1 była wyprodukowana w ponad milionie egzemplarzy. Następnie ESCOM wyprodukował A1200 i A4000 w których był zainstalowany 3.1 i to było kolejnych kilkadziesiąt (kilkaset?) tysięcy egzemplarzy.

Commodore raczej nie sprzedawało systemu razem z komputerami, a osobno zapewne legalnie wiele nie sprzedali. Natomiast Escom sprzedał 120 000 egzemplarzy, ale oni sprzedawali już komputery wyłącznie z systemem 3.1.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #98 wysłany: 2008-08-03 11:29 w odpowiedzi na komentarz #89

Ciekawostka - lista zmian w AmigaOS 3.1 w stosunku do 3.0:

Minor RTG improvements
Support for CD32's chunky-to-planar chip, Akiko
3.0 bug fixes
Addition of ANIM & CDXL datatypes


Z owej nieoficjalnej strony AmigaOS, którą linkowałem odpowiadając na post Konrada można wyczytać:
1. New screenmodes and improved support for graphic boards (e.g. PicassoII RTG with up to 1600 x 1280 pixels in 256 colors)
2. Significantly accelerated graphics rendering by rewritten graphics and layers libraries
3. CD-ROM support (including CDXL), reads standard ISO9660 CDs (including PC data and picture CDs)
4. Supports different languages via locale.library (English, German, French, Italian, Swedish, Norwegian,...)
5. Datatypes for auto-detection of filetype for images, animations, sound, text, hypertext (AmigaGuide),...
6. Viewing/Playback of various files with MultiView and Datatypes
7. Online help system using AmigaGuide
8. Improved Graphical User Interface with easier color section and more flexible color assignment ("Pen-Sharing")
9. Supports MS-DOS and Atari disks (720 KB; 1,44 MB with high density drives)



Jest więc tego nieco więcej niż podałeś.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #99 wysłany: 2008-08-03 11:38 w odpowiedzi na komentarz #98

Ale i tak jest bieda, w porownaniu do tego co wprowadza AmigaOS 4.1. Samo stronicowanie pamieci jest przelomowe w historii naszego systemu.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #100 wysłany: 2008-08-03 21:21 w odpowiedzi na komentarz #97

Commodore raczej nie sprzedawało systemu razem z komputerami

Sprzedawali konsolę CD32 z AmigaOS 3.1

a osobno zapewne legalnie wiele nie sprzedali.

Wiele nie, ale myślę, że więcej niż Hyperion AmigaOS 4.0.

Natomiast Escom sprzedał 120 000 egzemplarzy, ale oni sprzedawali już komputery wyłącznie z systemem 3.1.

Jak dodasz do tych 120 tys. liczbę sprzedanych CD32 to ile wyjdzie? Będzie z pół miliona czy mniej? Ktoś wie ile się sprzedało CD32?

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #101 wysłany: 2008-08-04 11:21 w odpowiedzi na komentarz #100

Tego pewnie nikt już dzisiaj nie wie. Commodore dosyć oszczędnie dzieliło się tymi danymi. Jedyne pewne, i to też nie do końca dane dotyczą rynku niemieckiego. Tamtejszy dział marketingu szacował że na dzień 31 grudnia 1993r, u niemieckich klientów jest prawie 1.7 miliona Amig z czego ponad milion to A500. Sprzedaż CD32 byla jednak tam malutka bo 25 000 sztuk. Licząc nawet że w pierwszej połowioe 1994r sprzedano kolejne 15 tysięcy, to jest to było nie było malutko jak na największy obok brytyjskiego rynek amigowy. Myślę że w Wielkiej Brytani sprzedało się tego conajmniej dwa razy więcej. CD32 to był chyba wymysł brytyjskiego oddziału C=, a o popularności tej maszyny może świadczyć choćby fakt że funkcjonowały tam równocześnie aż trzy pisma poświęcone temu modelowi. Niemniej wątpię aby na całym świecie sprzedano więcej niż ćwierć miliona egzemplarzy tej konsoli. Ogólnie stosując pokraczną arytmetykę szacującą liczbę Amig przez brytyjskie amigazety. Niemcy i Wielka Brytania z około 3 milionami sprzedanych tam Amig, stanowią ponad 50% rynku. Arytmetyka pokraczna, gdyż np. oceniali że cała Europa poza Skandynawią, Beneluxem, Włochami i Francją, to tylko 35 000 Amig, chociaż myślę że w samej Polsce sprzedało się około 100 000 "przyjaciółek" (sam nakład MA, którego przecież nie wszyscy kupowali to było 45 000 egzemplarzy).

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #102 wysłany: 2008-08-04 12:21 w odpowiedzi na komentarz #101

Myślę że w Wielkiej Brytani sprzedało się tego conajmniej dwa razy więcej. CD32 to był chyba wymysł brytyjskiego oddziału C=, a o popularności tej maszyny może świadczyć choćby fakt że funkcjonowały tam równocześnie aż trzy pisma poświęcone temu modelowi.

W 1993 i 1994 roku sprzedaż płyt CD-ROM dla CD32 w Wielkiej Brytanii stanowiła ponad (uwaga) 50% ogólnej sprzedaży płyt CD-ROM dla wszystkich systemów komputerowych włączając w to sprzedaż płyt CD-ROM dla komputerów PC. Tak przynajmniej jest napisane na Wikipedii. O czymś to świadczy.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #103 wysłany: 2008-08-04 12:49 w odpowiedzi na komentarz #102

Zważywszy na fakt że CD32 weszła na brytyjski rynek dopiero w wrześniu, a więc w trzy czy cztery miesiące pobiła wszystkie cedeki przeznaczone dla PC, to moim zdaniem świadczy to tylko o bardzo małej popularności CD-ROMów. Nie ukrywajmy w 1993r taki napęd w pececie to był luksus. Najpopularniejsze swego czasu polskie czasopismo o grach "Top Secret" dopiero w sierpniu 1994r, zapodało mały artykulik o CD-ROMach, rozpoczynajc go słowami nadchodzi rewolucja... No i rewolucja nadeszła, ale tak naprawdę w 1995r. Ja swojego pierwszego Mitsumi wstawiłem do Amigi, dopiero pod koniec 1996r. Ale z pewnością zgodzę się, co już z resztą wcześniej napisałem że CD32 właśnie w UK, odniosła największy sukces.

Odpowiedz

Krzysztof Wojteczek
Czytelnik

komentarz #104 wysłany: 2008-08-04 15:13 w odpowiedzi na komentarz #103

Łel, ja mialem cd w 93 - wtedy nabylem CDTV. Ale racja, jedyna plytka cd jaka mialem przez pare lat na poczatku zabawy z tym sprzetem to byla CDTV Welcome Disc. Takie czasy, jako gowniarza nie stac mnie bylo na plytki za 60 zl, a o nagrywaniu w domowym zaciszu nikt nawet nie smial fantazjowac.

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #105 wysłany: 2008-08-04 15:24 w odpowiedzi na komentarz #100

Sprzedawali konsolę CD32 z AmigaOS 3.1

Mam dwie kompletne Amigi CD32 i do zadnej nie byl dolaczony AmigaOS3.1. Zapewne miales na mysli ROM 3.1.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #106 wysłany: 2008-08-04 15:46 w odpowiedzi na komentarz #105

Zapewne miales na mysli ROM 3.1.

A co to jest ROM 3.1? Tłumaczy się to na Read Only Memory 3.1? Pamięć tylko do odczytu w wersji 3.1? Czy może raczej chodzi o to, że na tym układzie był nagrany system AmigaOS 3.1?

Odpowiedz

Marian Guc
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #107 wysłany: 2008-08-04 15:57 w odpowiedzi na komentarz #106

No właśnie.. co to jest 3.1 ROM to wiemy, ale co to jest AmigaOS3.1 ? link-> http://www.gregdonner.org/workbench/images/wb_31k.gif

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #108 wysłany: 2008-08-04 16:44 w odpowiedzi na komentarz #105

"Ani śladu opisu systemu operacyjnego. A przecież nowa konsola wyposażona jest w Workbench 3.1 (testowany przez nasz egzemplarz miał Kickstart 40.29)"

Fragment artykułu Marka Pampucha opsującego Amigę CD32 - Magazyn Amiga 12/93.
Jeszcze co do danych o ilości sprzedanych Amig, to szefowa marketingu Commodore Karola Bode już w sierpniu 1993 ogłosiła że w samych Niemczech sprzedano 1.8 mln Amig, więc jest to nieco więcej niż podawałem za Dr. Peterem Kittelem.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #109 wysłany: 2008-08-04 18:41 w odpowiedzi na komentarz #107

ale co to jest AmigaOS3.1 ?

AmigaOS 3.1 to system operacyjny Amigi w wersji 3.1 (40.xxx) o czym wie każdy amigowiec.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #110 wysłany: 2008-08-04 19:49 w odpowiedzi na komentarz #107

Troche wyzej podalem lika do zdjecia z pudelkowa wersja AmigaOS 3.1, wiec nie wiem do czego zmierzasz?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #111 wysłany: 2008-08-05 14:27 w odpowiedzi na komentarz #106

Konrad, akurat tutaj sie z Toba nie zgodze. Na tym ukladzie nagrany jest Kickstart w wersji 3.1 - Kickstart, czyli jeden z elementow AmigaOS.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #112 wysłany: 2008-08-05 14:54 w odpowiedzi na komentarz #111

Konrad, akurat tutaj sie z Toba nie zgodze. Na tym ukladzie nagrany jest Kickstart w wersji 3.1 - Kickstart, czyli jeden z elementow AmigaOS.

A gdzie są nagrane inne elementy systemu w przypadku CD32?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #113 wysłany: 2008-08-05 17:51 w odpowiedzi na komentarz #112

A gdzie są nagrane inne elementy systemu w przypadku CD32?

Moze od razu powiem na wstepie: rozumiem, iz piszac swoj post dokonales skrotu myslowego w rodzaju "poniewaz Kickstart jest elementem AmigaOS to do CD32 dolaczony jest AmigaOS". Tylko uwazam, ze nie do konca tak jest. I postaram Ci sie zaraz wyjasnic moj punkt widzenia.

Technicznie rzecz biorac do Amigi CD32 dolaczony jest tylko jeden z elementow AmigaOS 3.1, czyli Kickstart. Bo przeciez razem z CD32 nie dostajesz dyskietek systemowych, a ich cala zawartosc nie znajduje sie w ukladzie ROM prawda?

Z definicji pelny AmigaOS 3.1 to zestaw Kickstart (kosc ROM) + AmigaDOS (m.in. pliki na dysku) + Workbench (m.in. pliki na dysku). Oczywiscie w ramach Workbencha mamy tez dodatkowe pliki roznych programow,a w pamieci ROM znajdziemy tez niektore elementy i Workbencha i AmigaDOSu, ale dopiero caly zestaw mozna nazwac mianem pelnego AmigaOS. Zgadzasz sie?

Natomiast jesli mamy byc dokladni to w Amidze CD32 jest uklad ROM zawierajacy Kickstart 3.1 w wersji tzw. "extended" czyli rozszerzonej o obsluge kilku dodatkowych rzeczy. Czyli do CD32 dolaczony jest element AmigaOS, a nie caly AmigaOS>.

Chyba, ze chcesz przyjac definicje, ze AmigaOS 3.1 wersji dla CD32 to tylko Kickstart (zmodyfikowany dla CD32). Ale nie przypominam sobie, aby ktos tak to wtedy definiowal. Wrecz odwrotnie - mowiono, ze do CD32 mozna dokupic AmigaOS 3.1 i trzeba bylo za niego sporo zaplacic, tyle ze czasem mozna bylo kupic bez ROMow - taniej.

A ze Amiga do samego dzialania potrzebuje jedynie jednego z elementow AmigaOS (czyli Kickstartu) to przeciez jest jasne. W dawnych czasach normalne bylo, ze pracujac z dyskietki nie musiales miec nagranego calego AmigaOS, tylko kilka jego elementow. I pracowales pod kontrola AmigaOS mogac jednoczesnie posiadac tylko jego kilka elementow, czyli np. Kickstart i niektore pliki systemowe.

I tak samo tutaj: komputer dziala pod kontrola AmigaOS, bo Kickstart jest elementem AmigaOS, ale do niego nie jest dolaczony caly AmigaOS, tylko jeden z jego elementow - Kickstart.

I dochodzimy tu znowu do Twojego skrotu myslowego, ktory - jak pisales - rozumiem. Chcialem tylko zwrocic uwage na nieprecyzyjnosc Twojego postu .

Mam nadzieje, ze sie zgadzasz.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #114 wysłany: 2008-08-05 19:01 w odpowiedzi na komentarz #113

Z definicji pelny AmigaOS 3.1 to zestaw Kickstart (kosc ROM) + AmigaDOS (m.in. pliki na dysku) + Workbench (m.in. pliki na dysku).

Nie ma takiej definicji. Zmyśliłeś ją. AmigaOS nie zawsze składa się z kości ROM. Na przykład pierwsze wersje systemu nie korzystały z układu ROM. Ostatnie wersje systemu także nie korzystają z układu ROM.

Mamy natomiast definicję, która mówi, że system operacyjny to oprogramowanie, które zarządza sprzętem i oprogramowaniem komputera. Do zarządzania konsolą CD32 wystarczyła ta część, która była w ROM-ie tej konsoli i choć okrojony, to jednak był to AmigaOS 3.1, na co by wskazywał kernel tego systemu.

ale do niego nie jest dolaczony caly AmigaOS

Widzisz do AmigaOS 4.0 w wersji dla Amigi One też nie jest dołączony cały AmigaOS. Inne elementy są w wersji dla Amigi One, a inne są w wersji dla A4000, a jeszcze inne w wersji dla A1200. A każdy z tych komputerów działa pod kontrolą AmigaOS. Tak samo było z CD32. Okrojony, ale jednak AmigaOS 3.1.

Mam nadzieje, ze sie zgadzasz.

Nie zgadzam. Ty ze mną też nie musisz.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #115 wysłany: 2008-08-05 19:29 w odpowiedzi na komentarz #114

Nie ma takiej definicji. Zmyśliłeś ją.

Mylisz sie, taka definicje w materialach developerskich podawalo Commodore.

AmigaOS nie zawsze składa się z kości ROM.

Zgadzam sie, np. Amiga 1000 miala wersje, gdzie Kickstart ladowalo sie z dyskietki.

Na przykład pierwsze wersje systemu nie korzystały z układu ROM. Ostatnie wersje systemu także nie korzystają z układu ROM.

Tak, ale jedyna roznica polegala na tym, ze Kickstart laduje sie z dyskietki. I dalej mamy 3 elementy: Kickstart, AmigaDOS i Workbench. Troche zle sie wyrazilem, prawda jest, ze nie ma znaczenia na jakim nosniku znajduje sie Kickstart, ale jest niezbedny do dzialania i to mialem na mysli.

Mamy natomiast definicję, która mówi, że system operacyjny to oprogramowanie, które zarządza sprzętem i oprogramowaniem komputera.

Tak, to jest definicja ogolna kazdego systemu operacyjnego. Co to zmienia? Twoim zdaniem jesli nagram dyskietke z bootblockiem typu FastFileSystem i nagram na dyskietce polecenie LoadWB, a nastepnie stworze w katalogu s: plik startup-sequence z trescia LoadWB-EndCLI to juz dolaczylem do komputera AmigaOS?

Do zarządzania konsolą CD32 wystarczyła ta część, która była w ROM-ie tej konsoli i choć okrojony, to jednak był to AmigaOS 3.1, na co by wskazywał kernel tego systemu.

Nie, CD32 dziala pod kontrola Kickstartu 3.1, ktory jest elementem AmigaOS 3.1. Wiec stosujesz tu skrot myslowy i tu sie zgadzam.

Widzisz do AmigaOS 4.0 w wersji dla Amigi One też nie jest dołączony cały AmigaOS. Inne elementy są w wersji dla Amigi One, a inne są w wersji dla A4000, a jeszcze inne w wersji dla A1200.

No wlasnie, to tylko potwierdza moje slowa, ze Amigi moga pracowac pod kontrola "niecalego" AmigaOS i ze nawet niektore pracowaly tak "fabrycznie".

A każdy z tych komputerów działa pod kontrolą AmigaOS. Tak samo było z CD32. Okrojony, ale jednak AmigaOS 3.1.

Znowu zgoda, kazdy dziala pod kontrola AmigaOS, ale nie do kazdego caly AmigaOS jest dolaczony.

Po prostu mamy inna definicje, dla Ciebie jest to AmigaOS okrojony, a dla mnie jest to tylko kilka elementow AmigaOS, ktorych nie mozna nazywac mianem "AmigaOS". Tak samo jak dla mnie na plycie RescueSystemCD nie znajduje sie Linux tylko kilka jego elementow pozwalajacych na ograniczona prace.

Reasumujac, troche nie rozumialem Twoich postow, ale teraz juz rozumiem. Ciesze sie, ze
wyjasnilem swoj punkt widzenia.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #116 wysłany: 2008-08-05 20:07 w odpowiedzi na komentarz #115

Twoim zdaniem jesli nagram dyskietke z bootblockiem typu FastFileSystem i nagram na dyskietce polecenie LoadWB, a nastepnie stworze w katalogu s: plik startup-sequence z trescia LoadWB-EndCLI to juz dolaczylem do komputera AmigaOS?

Najważniejszą częścią systemu operacyjnego Amigi jest - że tak nieskromnie powiem - Exec. W podanym przez Ciebie wyżej przypadku nie ma Execa, nie ma więc AmigaOS.

Mówisz, że musi być Kickstart, AmigaDOS i Workbench. Z tym również się nie zgodzę. Wiele z komend AmigaDOS jest już w Kicstarcie. Te z katalogu C nie są niezbędne, podobnie jak nie jest niezbędny Workbench. Mogę sobie wyobrazić urządzenie typu SetTopBox działające pod kontrolą AmigaOS 4.0, które w ogóle nie wykorzystuje Workbencha.

System operacyjny dopasowuje się do urządzenia i nie ma potrzeby używać w każdym urządzeniu wszystkich dostępnych dla niego elementów. Elastyczność i lekkość AmigaOS pozwoliła zastosować go w konsoli do gier CD32. Nie było potrzeby wpychania tam jego wszystkich elementów. Inna sprawa, że część użytkowników postanowiła przerobić konsolę na komputer i wtedy musieli te elementy podogrywać.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #117 wysłany: 2008-08-05 21:10 w odpowiedzi na komentarz #116

Najważniejszą częścią systemu operacyjnego Amigi jest - że tak nieskromnie powiem - Exec. W podanym przez Ciebie wyżej przypadku nie ma Execa, nie ma więc AmigaOS

No wlasnie, nie ma Kickstartu, bo exec.library jest zawarta w Kickstarcie. Dlatego jest niezbedny.

Wiele z komend AmigaDOS jest już w Kicstarcie.

Zgadza sie, scislej mowiac jest ich tam kilka.

Te z katalogu C nie są niezbędne, podobnie jak nie jest niezbędny Workbench. Mogę sobie wyobrazić urządzenie typu SetTopBox działające pod kontrolą AmigaOS 4.0, które w ogóle nie wykorzystuje Workbencha.

Jasne, ja tez sobie moge to wyobrazic, ale wtedy do takiego komputera dolaczony jest fragment AmigaOS, a nie caly AmigaOS.

System operacyjny dopasowuje się do urządzenia i nie ma potrzeby używać w każdym urządzeniu wszystkich dostępnych dla niego elementów.

Znowu sie z Toba zgadzam, tyle tylko, ze mi chodzi o fakt, ze jesli do komputera nie jest dolaczony caly AmigaOS (Kickstart+AmigaDOS+Workbench) to nie mozna powiedziec, ze jest to komputer z dolaczonym AmigaOS, tylko co najwyzej z elementami AmigaOS.

Nic wiecej. I przeciez zgadzamy sie.

Na koniec powiem Ci dlaczego tak mi zalezy na tych definicjach. Kiedys w czasach Amigi 500 czy 1200 spotkalem duzo ludzi, ktorzy uwazali, ze jak na dyskietce z gra maja kilka plikow systemowych to "juz maja system Amigi". I mowili jaki to jest ograniczony, nic na nim nie ma, itd. Mysle, ze Ty tez spotkales takich ludzi. I moje propozycje okreslen skutecznie hamuja taki odbior AmigaOS. Mysle, ze powinnismy (my jako srodowisko) zastanowic sie nad tym.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #118 wysłany: 2008-08-05 21:14 w odpowiedzi na komentarz #116

Ja co prawda nigdy nie bawiłem się CD32, ale cytując słowa Marka Pampucha rozumiałem, że poza kickstartem jakiś system dostarczany był. Były przecież z konsolą jakieś płyty demonstracyjne. No to teraz dla przykładu cytat z ACSu 2/97, gdzie były z resztą całe serie artków "Jak z CD32 zrobić komputer"
...Potrzebna nam będzie płytka Demo 2 lub inny kompakt, z którego da się uruchomić RAD dsyk. Posiadając więc płytkę Demo 2, wgrywamy Workbench, klikamy na Ikonę Demo 2, a później na szufladę z napisem 3.0, dalej Storage, Dosdrivers i na ikonę RAD

Nie wiem co ma znaczyć ta "ikona 3.0", czyżby przejęzyczenie autora, lub jednak system 3.0? Jednakowoż reszta jako żywo sugeruje że na owej płycie był dostarczany WB, jak i reszta (a przynajmniej jakieś inne elementy) systemu operacyjnego.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #119 wysłany: 2008-08-05 21:23 w odpowiedzi na komentarz #118

Były przecież z konsolą jakieś płyty demonstracyjne. (...) Jednakowoż reszta jako żywo sugeruje że na owej płycie był dostarczany WB (...)

Na plytach zazwyczaj byly pliki systemowe - przynajmniej ich czesc - podobnie jak na dyskietkach z grami. Czasem nawet byly zamieszczane wszystkie pliki systemowe, nie zawsze legalnie.

Ale plytki, o ktorych mowa nie byly fabrycznym wyposazeniem CD32, po prostu rozne firmy produkowaly plytki i nagrywaly na nich rozne pliki, bo bez nich nie dzialaly inne programy na danej plyce. I to potwierdza moje slowa, ze do CD32 nie byl dolaczany AmigaOS, tylko trzeba bylo posilkowac sie plytami innych producentow. Bylo to wtedy szeroko opisywane, ze jesli chcemy miec Workbencha itd to musimy albo kupic caly AmigaOS 3.1 albo kupic tansza inna plytke. Tylko malo kto o tym pamieta.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #120 wysłany: 2008-08-05 21:28 w odpowiedzi na komentarz #117

wtedy do takiego komputera dolaczony jest fragment AmigaOS, a nie caly AmigaOS.

Tłumaczyłem Ci wcześniej, że nie istnieje coś takiego jak "cały AmigaOS". W wersji dla Amigi One AmigaOS nie jest cały, bo na płycie CD-ROM nie ma elementów systemu, które są na płycie z AmigaOS dla A1200 i A4000. Z kolei na płycie dla starych Amig nie ma elementów, które są w wersji dla A1. Nawet instalacje dla A1200 i A4000 różnią się pewnymi elementami i jedne elementy są instalowane, a inne nie są.

Nie określałbym więc systemu na podstawie elementów, które zawiera bądź nie zawiera. Hyperion mówił, że tak naprawdę plany zarobkowe z AmigaOS wiąże z wersją systemu wykorzystywaną na urządzeniach przemysłowych. Gdyby w takich urządzeniach wykorzystać system Amigi to pewnie też nie będzie wielu znanych elementów z komputerów domowych. Nie będzie takiej potrzeby. I teraz wracając do przykładu. Gdyby Hyperion zastosował AmigaOS w jakimś urządzeniu SetTopBox i na nim zarabiał, choć nie wykorzystywał wszystkich możliwości, to pieniądze inwestowane w system szły by także do wersji dla komputerów osobistych. Dlatego napisałem, że Commodore używając AmigaOS 3.1 w CD32 mogło spokojnie przerzucić część kosztów rozwoju systemu na cenę tej konsoli.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #121 wysłany: 2008-08-05 22:16 w odpowiedzi na komentarz #120

Tłumaczyłem Ci wcześniej, że nie istnieje coś takiego jak "cały AmigaOS".

I tu sie wlasnie mylisz. A jak nazwiesz sytuacje, kiedy ktos posiada dyskietke Workbench 3.1 i nie posiada innych? Posiada wtedy "fragment" AmigaOS, bo "caly" to jest 6 dyskietek i kosc Kickstart. I o to mi wlasnie chodzi, ze trzeba pisac precyzyjnie.

Nie określałbym więc systemu na podstawie elementów, które zawiera bądź nie zawiera.

A jak chcesz okreslac? Przez pryzmat ilu plikow? Albo posiada sie calosc danego produktu alo fragment. I to producent okresla co wchodzi w sklad systemu, a co jest dodatkiem zewnetrznym. Przykladowo jesli w AmigaOS 3.9 mamy Genesis to jest to skladnik systemu, bo wlasnie producent o tym tak zdecydowal, a nie kto inny. Reszta jest pochodna.

Odpowiedz

Przemysław Apollo
Czytelnik

komentarz #122 wysłany: 2008-08-05 22:40

Mały cytacik...

Oh well, no need to just drop hints... as of today, AmigaOS 4.1 has gone gold... Actually, silver, since the CD-R that Thomas burned it on was sliver, but then, who cares about colors.

Production and delivery will take a few days, so I suppose that "two weeks" isn't such a bad estimate.



http://amigaworld.net/modules/newbb/viewtopic.php?topic_id=26622&forum=32#450664/

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #123 wysłany: 2008-08-06 07:31 w odpowiedzi na komentarz #121

A jak nazwiesz sytuacje, kiedy ktos posiada dyskietke Workbench 3.1 i nie posiada innych? Posiada wtedy "fragment" AmigaOS, bo "caly" to jest 6 dyskietek i kosc Kickstart.

A to bardzo prosta sytuacja. Ktoś posiada dyskietkę Workbench i jest to część AmigaOS 3.1 dla A1200. Co to ma wspólnego z systemem AmigaOS zainstalowanym w konsoli do gier CD32, która nie posiadała żadnych dyskietek i niezbędna do działania całość mieściła się ROM'ie konsoli.

A jak chcesz okreslac? Przez pryzmat ilu plikow? Albo posiada sie calosc danego produktu alo fragment. I to producent okresla co wchodzi w sklad systemu, a co jest dodatkiem zewnetrznym.

W końcu się ze mną zgadzasz. AmigaOS 3.1 dla A1200 to było ileś tam dyskietek. Tak to określił producent systemu. Jedna z tych dyskietek to część systemu. Proste. W przypadku CD32 cały jej system mieścił się w ROM, tak uznał producent. Dyskietki lub płytki CD-ROM Workbench nie dodawali, bo do grania (tak, konsola do gier ma służyć przede wszystkim do grania) nie była potrzebna.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #124 wysłany: 2008-08-06 12:21 w odpowiedzi na komentarz #123

Ktoś posiada dyskietkę Workbench i jest to część AmigaOS 3.1 dla A1200.

No wlasnie, posiada czesc, czyli jeden z elementow AmigaOS 3.1. Czyli zgadzasz sie ze mna.

Co to ma wspólnego z systemem AmigaOS zainstalowanym w konsoli do gier CD32, która nie posiadała żadnych dyskietek i niezbędna do działania całość mieściła się ROM'ie konsoli.

To, ze ROM, czyli Kickstart jest jednym z elementow AmigaOS, czyli - tak jak sam napisales - jego czescia.

AmigaOS 3.1 dla A1200 to było ileś tam dyskietek. Tak to określił producent systemu. Jedna z tych dyskietek to część systemu. Proste.

I dokladnie potwierdzasz to co napisalem wczesniej. Jest to czesc systemu, czyli jeden z elementow AmigaOS.

W przypadku CD32 cały jej system mieścił się w ROM, tak uznał producent.

Jesli przyjmiesz, ze AmigaOS 3.1 dla CD32 byl czyms innym niz AmigaOS 3.1 dla innych Amig (tzn. A500, 600, 1200, 2000, 3000, 4000) to sie z Toba zgadzam. A jesli chcesz mowic ogolnie o AmigaOS 3.1 to wtedy w CD32 byla tylko czesc systemu. Sam widzisz, wszystko zalezy od definicji, ja po prostu inaczej to rozumiem, ale ogolnie sie zgadzamy.

Dyskietki lub płytki CD-ROM Workbench nie dodawali, bo do grania (tak, konsola do gier ma służyć przede wszystkim do grania) nie była potrzebna.

Zgadza sie. I te dyskietki trzeba bylo pozniej dokupywac.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #125 wysłany: 2008-08-06 12:40 w odpowiedzi na komentarz #124

No wlasnie, posiada czesc, czyli jeden z elementow AmigaOS 3.1. Czyli zgadzasz sie ze mna.

Jeśli mówimy o wersji dla A1200 to zgadzam się. W tej wersji system dostarczany jest na dyskietkach i układzie ROM.

To, ze ROM, czyli Kickstart jest jednym z elementow AmigaOS

Może być nie musi. Cały system można nagrać na pamięć ROM lub flash. Możesz go trzymać na płycie CD-ROM lub wyłącznie na twardym dysku.

Jesli przyjmiesz, ze AmigaOS 3.1 dla CD32 byl czyms innym niz AmigaOS 3.1 dla innych Amig (tzn. A500, 600, 1200, 2000, 3000, 4000)

Oczywiście, że czymś innym. CD32 to jest konsola do gier, a nie komputer osobisty.

Zgadza sie. I te dyskietki trzeba bylo pozniej dokupywac.

Nie zgadza się. Pokażesz mi dyskietki z resztą systemu AmigaOS w wersji dla CD32?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #126 wysłany: 2008-08-06 13:26 w odpowiedzi na komentarz #125

Jeśli mówimy o wersji dla A1200 to zgadzam się. W tej wersji system dostarczany jest na dyskietkach i układzie ROM.

Tutaj tez zgoda.

Może być nie musi. Cały system można nagrać na pamięć ROM lub flash. Możesz go trzymać na płycie CD-ROM lub wyłącznie na twardym dysku.

Zgoda, dlatego mowilem na poczatku, ze Kickstart jest w kosci ROM, a pozniej uscislilismy wspolnie, ze Kickstart nie zawsze bym w ROMie, czyli niezaleznie od nosnika, na ktorym jest nagrany - jest to element AmigaOS 3.1. I tak samo pozostale elementy, zgoda, ze moga byc nagrane na dowolnym nosniku. Ale w naszej dyskusji nic to nie zmienia, dalej zostaja te same elementy.

Oczywiście, że czymś innym. CD32 to jest konsola do gier, a nie komputer osobisty.

I dlatego tutaj tez sie zgadzam z Toba. Jesli mowisz ze AmigaOS 3.1 dla CD32 byl czyms innym to oczywiscie masz racje. Z tym, ze ja wole te "innosc" nazywac po imieniu, czyli ze do CD32 dolaczone byly tylko elementy zwyklego "AmigaOS 3.1 dla Amigi 1200", ktore mozna nazywac powiedzmy "AmigaOS 3.1 dla Amigi CD32". Zgodzisz sie z tym okresleniem?

Nie zgadza się. Pokażesz mi dyskietki z resztą systemu AmigaOS w wersji dla CD32?

Nie ma takowych, bo producent tego nie przewidzial. Ale mi chodzi o cos innego. Producent w ogole nie przewidzial, ze ktos bedzie uzywal pelnego AmigaOS 3.1 na CD32. Pelnego, czyli Workbencha, programow, itd. Przewidywano tylko, ze ludzie beda korzystac z plyt - gier i programow, ale zawartych tylko na plytach. A wiadomo, ze czesto takie plyty musza zawierac niektore elementy AmigaOS 3.1. Zreszta cecha bootowalnosci plyty CD (gotowego produktu w sprzedazy) dla Amigi byly przeciez scisle regulowane przez Commodore.

Reasumujac, dlatego nie bylo wersji systemu dla CD32. Ale jesli ktos chcial korzystac z pelnego AmigaOS 3.1, czyli Workbencha jako pulpitu etc. to aby byc legalnym jego uzytkownikiem musial go dokupic. Gdyby mogl otrzymac od producenta za darmo reszte AmigaOS 3.1 (czyli dyskietki, ksiazeczke itd.) to zgodzilbym sie z Toba.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #127 wysłany: 2008-08-06 13:55 w odpowiedzi na komentarz #126

Nie ma takowych, bo producent tego nie przewidzial.

Przewidział i celowo nie dał. To nie był komputer osobisty, tylko konsola do gier. Workbench nie jest potrzebny do grania.

Gdyby mogl otrzymac od producenta za darmo reszte AmigaOS 3.1 (czyli dyskietki, ksiazeczke itd.) to zgodzilbym sie z Toba.

Po co producent miał dawać te elementy, skoro to nie było potrzebne do używania produktu? Wszystkie niezbędne z punktu widzenia funkcjonalności konsoli do gier elementy systemu operacyjnego były w układzie ROM.

Gdyby mogl otrzymac od producenta za darmo reszte AmigaOS 3.1 (czyli dyskietki, ksiazeczke itd.) to zgodzilbym sie z Toba.

Nie znam producenta, który by dawał coś za darmo. Na przykład posiadaczowi wersji "Home" dawał wersję "Professional". Tak samo Commodore nie musiało dawać posiadaczowi konsoli w wersji systemu dla komputera osobistego. Chcesz jedno i drugie to sobie kup jedno i drugie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #128 wysłany: 2008-08-06 14:39 w odpowiedzi na komentarz #127

Przewidział i celowo nie dał. To nie był komputer osobisty, tylko konsola do gier. Workbench nie jest potrzebny do grania.

Zgadza sie, producent nie przewidzial dolaczania pelnego AmigaOS 3.1 do CD32. Czyli przewidzial sytuacje przeciwna. Czyli jest to zgodne z tym co napisalem wczesniej.

Po co producent miał dawać te elementy, skoro to nie było potrzebne do używania produktu?

Po nic, ale skoro producent nie dal wszystkich elementow AmigaOS 3.1 to znaczy, ze dolaczyl go z wersji okrojonej, czyli "wersje specjalna". To znaczy, ze nie dal pelnego AmigaOS 3.1. I znowu jest to zgodne z tym, co pisalem.

Nie znam producenta, który by dawał coś za darmo.

Ale mi chodzi o to, ze jesli Commodore udostepnialoby reszte elementow AmigaOS 3.1 gratis to wtedy znaczyloby to, ze kupujac CD32 placisz tez za caly AmigaOS 3.1, ktory tylko nie jest dolaczony. A jesli trzeba bylo kupic osobno AmigaOS 3.1 to jest jednoznaczne z tym, ze do CD32 dolaczone sa tylko elementy AmigaOS 3.1. Co nie zmienia faktu, ze CD32 dziala pod kontrola AmigaOS, ale nie w wersji 3.1 tylko w specjalnej okrojonej wersji, ktora po prostu nie nazwali. Ale mozna go nazwac "AmigaOS 3.1 dla CD32".

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #129 wysłany: 2008-08-06 14:45 w odpowiedzi na komentarz #128

Jeszcze ujme to z innej strony:

Czy uwazasz, ze jesli powiesz laikowi w sprawach Amigi, ze CD32 dziala pod kontrola AmigaOS 3.1, a nastepnie ta osoba porowna CD32 z Amiga 1200 i stwierdzi, ze to sa 2 rozne systemy to ta osoba bedzie miala prawidlowy obraz sytuacji czym jest AmigaOS 3.1? Bo moim zdaniem nie. I moje podejscie eliminuje takie nieporozumienia. A Twoje wzmaga.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #130 wysłany: 2008-08-06 15:04 w odpowiedzi na komentarz #129

a nastepnie ta osoba porowna CD32 z Amiga 1200

Ja bym powiedział tak: nie porównuj tego, CD32 to konsola do gier, a A1200 to komputer domowy. Jeden system, dwa urządzenia, inne zastosowania, inni odbiorcy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #131 wysłany: 2008-08-06 15:16 w odpowiedzi na komentarz #128

producent nie przewidzial dolaczania pelnego AmigaOS 3.1 do CD32.

Producent dołączył pełny AmigaOS 3.1 do CD32.

ale skoro producent nie dal wszystkich elementow AmigaOS 3.1

Producent dał wszystkie niezbędne elementy.

czyli "wersje specjalna".

Każda wersja AmigaOS przeznaczona dla konkretnego modelu urządzenia jest specjalna. Na przykład wersja dla Amigi One posiada program do konfiguracji UBoota, wersja dla A1200 posiada program do obsługi złącza PCMCIA.

A jesli trzeba bylo kupic osobno AmigaOS 3.1

Nie mogłeś kupić osobno AmigaOS 3.1 w wersji dla CD32. Kupowało się AmigaOS 3.1, ale w wersji dla A1200. Gdyby było tak, że producent dał okrojony system w CD32, ale umożliwiał dokupienie pełnej wersji dla CD32 to byś miał rację.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #132 wysłany: 2008-08-06 15:22 w odpowiedzi na komentarz #131

Producent dołączył pełny AmigaOS 3.1 do CD32.

I ten "AmigaOS 3.1 dla CD32" byl czyms innym niz "AmigaOS 3.1 dla Amigi 1200". Zgadza sie.

Producent dał wszystkie niezbędne elementy.

Wszystkie niezbedne elementy do dzialania, ale nie wszystkie elementy "AmigaOS dla Amitgi 1200". Zgadza sie.

Każda wersja AmigaOS przeznaczona dla konkretnego modelu urządzenia jest specjalna.

I znowu zgoda. Ale dla innych modeli Amigi dostajesz dyskietki lub plytke z systemem. A tu nie dostajesz ani Workbencha, ani innych programow systemowych. Czyli jest to okrojona, specjalna wersja "AmigaOS 3.1 dla CD32".

Nie mogłeś kupić osobno AmigaOS 3.1 w wersji dla CD32. Kupowało się AmigaOS 3.1, ale w wersji dla A1200.

Bo plyta glowna CD32 byla oparta w duzej mierze na plycie Amigi 1200. I dlatego tak bylo.

Gdyby było tak, że producent dał okrojony system w CD32, ale umożliwiał dokupienie pełnej wersji dla CD32 to byś miał rację.

O tym samym mowilem, czy za darmo czy na mniejsza oplata niz "pelny" AmigaOS 3.1 to juz jest bez znaczenia. Chodzilo mi o to, ze gdyby dalo sie dokupic na innych, lepszych warunkach sam system. A nie dalo sie. Wiec znowu zgoda.

Mysle, ze skoro sie zgadzamy to mozna zakonczyc temat. Dziekuje za ciekawa dyskusje Konrad.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #133 wysłany: 2008-08-06 15:28 w odpowiedzi na komentarz #132

I ten "AmigaOS 3.1 dla CD32" byl czyms innym niz "AmigaOS 3.1 dla Amigi 1200". Zgadza sie.

Zgadza się. Podobnie jak wersja "AmigaOS 4.0 dla Amigi One" jest czymś innym niż "AmigaOS 4.0 w wersji dla A1200".

Wszystkie niezbedne elementy do dzialania, ale nie wszystkie elementy "AmigaOS dla Amitgi 1200". Zgadza sie.

Oczywiście.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #134 wysłany: 2008-08-06 15:37 w odpowiedzi na komentarz #133

Zgadza się. Podobnie jak wersja "AmigaOS 4.0 dla Amigi One" jest czymś innym niż "AmigaOS 4.0 w wersji dla A1200".

Jednym slowem zgadzamy sie, a podyskutowalismy sobie dla rozrywki intelektualnej. I cieszy mnie to, bede tu czesciej zagladal.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: