eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 18. grudnia, 2017, 09:38

Dodano: 2010-02-10 22:51, Autor: Andrzej Sachanowski, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 1384

A A A

AmiWaWa 2010

Zapraszamy chętnych 13.03.2010 r. do Warszawy na spotkanie AmiWaWa. Będzie to już drugie cykliczne tego typu spotkanie. W programie będzie możliwość zapoznania się z AmigąOne, SAM flex z najnowszą wersją AmigaOS, Pegasosem II wraz z wersją 2.4 MorphOS-a, Amigą "klasyczną" z AOSem 4.

Będzie można porozmawiać w przyjaznej atmosferze z Amigowcami, zaprezentować własny sprzęt, wymienić doświadczenia, dowiedzieć się na temat nowych rozwiązań, jak i poszukać porad w rozwiązaniu własnych problemów. Wstęp wolny!!! Więcej informacji można znaleźć na stronie spotkania


Dodaj komentarz

Konkurs: Jaki sprzęt jest na obrazku [pytanie 10]? «»

Prosimy o podanie odpowiedzi jak nazywa się sprzęt który jest na tym obrazku (może to być fragment tego urządzenia):

Zaloguj się, aby uczestniczyć w konkursie. Na trzy pierwsze odpowiedzi czekamy do: 2017-12-18 20:20 Informacje na temat nagród oraz regulamin konkursu znajdziecie tutaj.
Pytanie 9 (Subway):
  1. SKOLMAN_MWS - 3 pkt
  2. waldiamiga - 2 pkt
  3. philipo - 1 pkt
Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2010-02-10 23:09

Za chwilę będzie gadanie, że eXec promuje MorphOS-a, czyli konkurencję Amigi. Więc od razu dodam, że zapraszam amigowców do zapoznania się z systemem Amigi i morphosowców do zapoznania się z systemem Amigi, żeby zobaczyli co stracili porzucając platformę Amigi. Nikomu natomiast nie polecam zapoznawania się z systemem MorphOS.

Odpowiedz

Dariusz Wróblewski
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2010-02-10 23:21 w odpowiedzi na komentarz #1

Nikomu natomiast nie polecam zapoznawania się z systemem MorphOS

Konradzie. Nie widzę niczego złego w zapoznawaniu się z innymi systemami operacyjnymi - w tym z MorphOS. Ja zapoznałem się, ale nie będę używał, podobnie jak znam Windowsa i też go nie używam i nie planuję w przyszłości.

Ja należę do społeczności otwartych umysłów - Ty nie?

Jakie nowe rozwiązania będą prezentowane?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2010-02-11 11:06 w odpowiedzi na komentarz #2

Ja zapoznałem się, ale nie będę używał, podobnie jak znam Windowsa i też go nie używam i nie planuję w przyszłości.

Bardzo dobrze. Na spotkaniu można podejść do morphosowca, obejrzeć jego system, a na koniec powiedzieć: "Bardzo ładny system, ale nie dla mnie. Jestem amigowcem i jak wszyscy amigowcy używam systemu Amigi".

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2010-02-11 12:26 w odpowiedzi na komentarz #3

Na spotkaniu można podejść do morphosowca, obejrzeć jego system (...)

Tego to nie rozumiem, a jak komus sie podoba MorphOS lub go uzywa to nie ma wstepu na spotkanie?

(...) Jestem amigowcem i jak wszyscy amigowcy używam systemu Amigi

A nie-amigowcy moga przyjsc na spotkanie?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2010-02-11 12:28 w odpowiedzi na komentarz #3

Bardzo ładny system, ale nie dla mnie.

A jesli uzywam AROSa to moge sie pojawic?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2010-02-11 12:36 w odpowiedzi na komentarz #2

Ja należę do społeczności otwartych umysłów - Ty nie?

Mnie sie wydaje, ze na takie spotkanie powinno sie przyciagnac nie tylko amigowcow, wtedy Amiga moze byc promowana. Po co sie klocic?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2010-02-11 12:46 w odpowiedzi na komentarz #4

Tego to nie rozumiem, a jak komus sie podoba MorphOS lub go uzywa to nie ma wstepu na spotkanie? A nie-amigowcy moga przyjsc na spotkanie?

Ja nie rozumiem dlaczego zadajesz swoje pytania pod moimi cytatami, które z tymi pytaniami nie mają nic wspólnego.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2010-02-11 12:47 w odpowiedzi na komentarz #5

A jesli uzywam AROSa to moge sie pojawic?

A dlaczego pytasz pod moim cytatem? Może zapytaj organizatora spotkania, jeśli masz jakiś problem.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2010-02-11 12:59 w odpowiedzi na komentarz #8

A dlaczego pytasz pod moim cytatem?

Dlatego, ze napisales wczesniej to:

Na spotkaniu można podejść do morphosowca, obejrzeć jego system, a na koniec powiedzieć (...)

Wiec sadzilem, ze chcesz ustalac co mozna na spotkaniu, a co nie i ze masz jakies umocowanie do tego. Jesli jest inaczej to po co piszesz takie rzeczy? To prywatna sprawa kazdej osoby jak ocenia MorphOSa.

(...) zapytaj organizatora spotkania jeśli masz jakiś problem.

Szczyt kultury osobistej. Ja po prostu pytam o sens Twojej poprzedniej wypowiedzi. A tak przy okazji: Czy ja dla Ciebie bylem kiedykolwiek niegrzeczny? Wiec nie rob tego w stosunku do mnie. Mysle, ze tego mozemy od siebie wzajemnie oczekiwac.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2010-02-11 13:06 w odpowiedzi na komentarz #7

Ja nie rozumiem dlaczego zadajesz swoje pytania pod moimi cytatami, które z tymi pytaniami nie mają nic wspólnego.

Wlasnie maja bardzo wiele. Nie jestes organizatorem spotkania - jak sam mowisz - a chcesz narzucac ludziom - amigowcom - co "moga" robic. Patrz swoja wypowiedz ze "mozna podejsc do morphosowca...". A jak amigowiec zrobi inaczej to nie jest amigowcem? Kto to ustala?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2010-02-11 13:06 w odpowiedzi na komentarz #9

Wiec sadzilem, ze chcesz ustalac co mozna na spotkaniu, a co nie i ze masz jakies umocowanie do tego.

To bardzo źle sądziłeś. Nie moje to spotkanie i nie mam zamiaru ustalać co na nim można a czego nie można.

Czy ja dla Ciebie bylem kiedykolwiek niegrzeczny?

Niegrzeczne było zestawienie moich cytatów z pytaniami o możliwość wstępu morphosowców na amigowe spotkanie. Zasugerowałes w ten sposób, że to ja im zabraniam wstępu, a nic takiego nie ma miejsca. Więc bardzo Cię proszę, żebyś tego więcej nie robił.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2010-02-11 13:09 w odpowiedzi na komentarz #11

Nie moje to spotkanie i nie mam zamiaru ustalać co na nim można a czego nie można.

Jesli tak to dlaczego mowisz amigowcom co powinni robic w stosunku do morphosowca? Masz do tego prawo?

Zasugerowałes w ten sposób, że to ja im zabraniam wstępu, a nic takiego nie ma miejsca. Więc bardzo Cię proszę, żebyś tego więcej nie robił.

Zgoda, tylko ze Twoja wypowiedz brzmiala tak, jakbys chcial mowic ludziom co maja robic, a czego nie. Jesli zle zrozumialem - ja postaram sie czytac z wiekszym zrozumieniem, a Ty postarac sie wyrazac sie bardziej precyzyjnie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2010-02-11 13:10 w odpowiedzi na komentarz #11

W takim razie mozesz mi wyjasnic co miala oznaczac Twoja wypowiedz:

Na spotkaniu można podejść do morphosowca, obejrzeć jego system, a na koniec powiedzieć: "Bardzo ładny system, ale nie dla mnie. Jestem amigowcem i jak wszyscy amigowcy używam systemu Amigi".

To nie bylo wskazywanie amigowcom co maja robic?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2010-02-11 13:11 w odpowiedzi na komentarz #10

Moja wypowiedź nie jest narzuceniem jedynego możliwego rozwiązania dla amigowców a co najwyżej sugestią z którą nie każdy musi się zgadzać.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2010-02-11 13:11 w odpowiedzi na komentarz #14

Rozumiem, w takim razie nie ma o co kruszic kopii. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #16 wysłany: 2010-02-11 13:12 w odpowiedzi na komentarz #13

To nie bylo wskazywanie amigowcom co maja robic?

Tak, to była moja wskazówka.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2010-02-11 13:14 w odpowiedzi na komentarz #16

Tak, to była moja wskazówka. Szczerze mowiac nie rozumiem jaki jest sens takiej wskazowki, ale skoro uwazasz, ze ma sens to Twoja prywatna sprawa i szanuje to. Jak dla mnie EOT.

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2010-02-11 18:58 w odpowiedzi na komentarz #17

Dorzucę i ja: proponuję np. wykonać znany gest z kabaretowego serialu Benny Hill'a. Gest wykonuje się ręką wobec delikwenta o niższym wzroście ale myślę, że jeśli morphosowiec będzie akurat zajmował pozycję siedzącą to zadanie będzie wykonalne. Można ewentualnie zapytać o smak makowej strucli, koniecznie w tzw. niewspieranej rewizji. Mógłby ktoś zresztą wymyślić jakieś ciekawe kompo w tym temacie. Może potrzebne tu są klimaty scenowe.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2010-02-11 19:04 w odpowiedzi na komentarz #18

Może potrzebne tu są klimaty scenowe. Chyba faktycznie jest to wskazane dla rozladowania atmosfery. Wiecej luzu Panowie

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2010-02-11 21:08 w odpowiedzi na komentarz #3

Jestem amigowcem i jak wszyscy amigowcy używam systemu Amigi
Chyba coś przegapiłem. Co to jest za system ? Chętnie bym go zobaczył.

Odpowiedz

Andrzej Sachanowski
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2010-02-12 08:35 w odpowiedzi na komentarz #20

Zaproszeni są wszyscy zainteresowani systemem amigowym i systemami okołoamigowymi na wspólne przyjazne spotkanie celem wymiany doświadczeń, poznania co nowego dzieje się w naszym świecie, przypomnienia lub poznania swoich twarzy. Warto zobaczyć jak rozwija się AmigaOS, ale też warto popatrzeć co dzieje się w systemach okołoamigowych. Przecież wielu programistów pisze pod wszystkie systemy. Warto też podpatrzeć na nowe rozwiązania.

Na spotkaniu tradycyjnie będzie pizza, dostępne będą stoły na sprzęt, sieć (elektryczna i net), kilka monitorów VGA (jeśli ktoś ma możliwość, to niech ze swoim sprzętem weźmie własny monitor), jest przed budynkiem parking (odkopany ze śniegu).
Jeśli są jakieś pytania, to proszę je zadawać.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #22 wysłany: 2010-02-12 11:54 w odpowiedzi na komentarz #20

Chyba coś przegapiłem. Co to jest za system ? Chętnie bym go zobaczył.

Zapytaj Google jak nie wiesz. Od kilku lat gość używa MorphOSa i już nie wie co to jest system Amigi. Przypomina tych Polaków, co jak posiedzą w USA 3 lata to nie potrafią mówić po polsku bez amerykańskiego akcentu. Żenada.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2010-02-12 14:24 w odpowiedzi na komentarz #22

Powinniscie wziac udzial w jakims sympozjum na temat "o co sie poklócic gdy nie ma o co?". Uwazalem sie do tej pory za Amigowca, ale skoro nie uzywam na co dzien ani MorphOSa, ani AmigaOSa tylko XPka, OS 9.2 i linuxa, to juz sam nie wiem kim jestem wedle tych "utartych" standardow :>

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2010-02-12 14:39 w odpowiedzi na komentarz #23

Do tej pory wydawalo mi sie, ze Amigowcem jest sie z powodu swoistej przeszlosci, zamilowan, pogladow itp. itd.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2010-02-12 15:11 w odpowiedzi na komentarz #24

A czy ze względu na przeszłość będziesz nazywał Amigowcem kogoś kto aktywnie wzywa do zamknięcia firmy Amiga, porzucenia rozwoju AmigaOS i namawiał do kupna komputerów Apple bo można na nich efektywnie emulować AOS3.1?

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2010-02-12 15:19 w odpowiedzi na komentarz #10

Coraz bardziej się zastanawiam nad sensem angażowania się w przygotowania jakiegokolwiek spotkania widząc wypowiedzi na PPA i tu.
Ja nie odczytałem wypowiedzi Konrada jako narzucanie czegokolwiek. Nie było też nic o "amigowości".
Po co był ten atak?
Z czego wynika taka niechęć, wręcz nienawiść do najnowszej wersji AOS jak i jej użytkowników.
Ostatnio "rozwalił" mnie avatar w tym wątku - zapewne najnowszy "produkt" wiadomego kanału IRC.
http://www.ppa.pl/forum_ppa/read.php?f=5&i=3858&t=3858
Na każdym normalnym portalu natychmiast zostałby skasowany (a użytkownik zbanowany) bo za takie coś można wręcz trafić za kratki!

W takiej atmosferze po co poświęcać swój prywatny czas, pieniądze, sprzęt aby cokolwiek organizować?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2010-02-12 15:49 w odpowiedzi na komentarz #26

Ostatnio "rozwalił" mnie avatar w tym wątku - zapewne najnowszy "produkt" wiadomego kanału IRC.

Nie od dziś wiadomo, że eXec, a także moja osoba, stoi morphosowcom ością w gardle. Tego typu demonstracje traktujemy w charakterze barometru. Czym jest ich więcej tym lepiej wykonujemy swoje zadanie.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2010-02-12 16:44 w odpowiedzi na komentarz #25

Oczywiście, że nie będę kogoś takiego nazywał Amigowcem, ale chyba wyraźnie wymieniłem tam kilka "składowych" czyniących kogoś Amigowcem. W ogóle sądzę, że Amigowcem przede wszystkim trzeba się czuć samemu, a to kto kogo uważa, a kogo nie, jest już mniej ważne.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2010-02-12 17:14 w odpowiedzi na komentarz #28

Zapomnij. Dyskusja na ten temat przewalała się wielokrotnie.
Amigowcem jest osoba pracująca na komputerze Amiga, używająca systemu AmigaOS (oczywiście w najnowszej wersji) i czynnie wspierająca ten system - jakiekolwiek odstępstwo pociąga za sobą definitywne pożegnanie się ze statusem "Amigowca". Koniec.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2010-02-12 17:24 w odpowiedzi na komentarz #26

Coraz bardziej się zastanawiam nad sensem angażowania się w przygotowania jakiegokolwiek spotkania widząc wypowiedzi na PPA i tu.
Olej to. Rób swoje. Na imprezę przybędą osoby które będą chciały i będą mogły. Spotkają się, pogadają - zapewne pożartują.. i nie tylko. Tego typu zjawiska są bardzo potrzebne. A różnica zdań w jednym czy innym temacie ? No cóż.. naturalne prawo demokracji. Reszta nie jest istotna. (Pomijam oszołomów próbujących "zaistnieć" - Ci zawsze się znajdą i w każdym środowisku. Pomimo że jednostki - robią największy "smrodek" i zamieszanie... niestety).

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2010-02-12 17:27 w odpowiedzi na komentarz #26

Ja nie odczytałem wypowiedzi Konrada jako narzucanie czegokolwiek. Nie było też nic o "amigowości". Po co był ten atak?

Z powodu ponizszej wypowiedzi Konrada:

Na spotkaniu można podejść do morphosowca, obejrzeć jego system, a na koniec powiedzieć: "Bardzo ładny system, ale nie dla mnie. Jestem amigowcem i jak wszyscy amigowcy używam systemu Amigi".

Jest tu duzo o "amigowosci", jest (na pierwszy rzut oka) proba narzucenia swoich pogladow innym ludziom. Jednak w trakcie wymiany pogladow Konrad napisal mi, ze jego intencja bylo tylko i wylacznie wyrazenie wlasnych pogladow, wiec zle odczytalem jego slowa. Po prostu Konrad powinien wyrazac sie bardziej precyzyjnie lub bardziej opisowo, bo ja jego wypowiedz zrozumialem zupelnie inaczej, niz to co chcial przekazac.

Ale faktycznie nie ma sensu sie klocic - zwykle nieporozumienie i tyle. Sprawa wyjasniona i do czego tu wracac?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #32 wysłany: 2010-02-12 17:28 w odpowiedzi na komentarz #29

Amigowcem jest osoba pracująca na komputerze Amiga, używająca systemu AmigaOS (oczywiście w najnowszej wersji) i czynnie wspierająca ten system - jakiekolwiek odstępstwo pociąga za sobą definitywne pożegnanie się ze statusem "Amigowca". Koniec.

Amigowiec nie musi wspierać systemu, nie musi używać jego najnowszej wersji. Reszta mniej więcej się zgadza.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #33 wysłany: 2010-02-12 17:33 w odpowiedzi na komentarz #30

Marianie, o którym środowisku się wypowiadasz amigowym czy morphosowym? Na spotkaniu będą przedstawiciele obu środowisk i będę demonstrowane obie platformy.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2010-02-12 17:33 w odpowiedzi na komentarz #30

Olej to. Rób swoje. (...) Reszta nie jest istotna.

Moim zdaniem wlasnie jest istotna, bo ludzie z zewnatrz widza glownie ten "smrodek", jak to nazwales. A przy takim wizerunku srodowiska zwiazanego z Amiga niestety wielu z niej rezygnuje. Od lat widze, ze to tez ma dla ludzi znaczenie, nie raz mowil mi ktos, ze jednym z elementow, dla ktorych porzucil Amige byl wlasnie "smrodek" w srodowisku. Trzeba z tym walczyc, moze niekoniecznie takimi metodami jak Konrad, bo ja bym robil inaczej, ale on przynajmniej probuje.

Moze trzeba zorganizowac swoista burze mozgow, aby wypracowac metody wspolpracy miedzy poszczegolnymi "pochodnymi" AmigaOSu? Moze moglibysmy korzystac z doswiadczen nad pisaniem oprogramowania dla poszczegolnych systemow? W mysl zasady: jeden od drugiego. Mysle, ze wszyscy bysmy z tego skorzystali. A atmosfera w srodowisku bylaby nieporownywalnie lepsza. Tylko potrzebna jest dobra wola wszystkich stron.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #35 wysłany: 2010-02-12 17:38 w odpowiedzi na komentarz #33

Marianie, o którym środowisku się wypowiadasz amigowym czy morphosowym?

Przeciez to sa wszystko ludzie, ktorzy zyja obok siebie i kontaktuja sie prywatnie. Wiec te srodowiska naturalnie sie zazebiaja, tu trzeba wspolpracy, a nie ciaglego podkreslania podzialow. Czy mi sie podoba AmigaOS, MorphOS czy AROS to sa to jedyne systemy majace powiazania z Amiga. Co za roznica ktory jest bardziej czy mniej "amigowy"? Co za roznica kto od kogo co "odgapil"? To by bylo wazne, gdyby Amiga byla mocna marka na rynku komputerowym, a tak nie jest. Wiec dla wspolnego dobra, aby zachowac Amige dla przyszlosci i aby probowac walczyc o jej pozycje rynkowa wazne jest czy potrafimy wspolpracowac czy tylko sie klocic.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2010-02-12 17:42 w odpowiedzi na komentarz #32

Amigowiec nie musi wspierać systemu, nie musi używać jego najnowszej wersji.

Konrad czy Ty naprawde nie cieszylbys sie, gdyby ktorykolwiek z systemow majacych zwiazek z Amiga (niezaleznie od stopnia "amigowosci" itd.) stal sie mocnym graczem na rynku komputerowym? Ja tez bym chcial, zeby byl to AmigaOS, ale gdyby np. AROS to tez bym sie ucieszyl. Przeciez wszyscy walczymy o to samo, tylko w inny sposob.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #37 wysłany: 2010-02-12 17:51 w odpowiedzi na komentarz #36

Konrad czy Ty naprawde nie cieszylbys sie, gdyby ktorykolwiek z systemow majacych zwiazek z Amiga (niezaleznie od stopnia "amigowosci" itd.) stal sie mocnym graczem na rynku komputerowym?

Obchodzi mnie Amiga, a nie systemy mające coraz mniej z Amigą wspólnego. Zrozum w końcu, że mnie jako amigowca nie obchodzi AROS czy MorphOS. Nie obchodzi mnie czy na MorphOSa będzie OpenOffice, czy będzie go używać zaledwie 700 osób jak dzisiaj czy może 7 milionów osób. Nie jest to, nie był i nigdy nie będzie system Amigi. Amiga konkuruje z MorphOSem i ja się wypowiadam po stronie Amigi.

Przeciez wszyscy walczymy o to samo, tylko w inny sposob.

O to samo, tylko każdy dla swojej platformy.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #38 wysłany: 2010-02-12 18:08 w odpowiedzi na komentarz #28

Oczywiście, że nie będę kogoś takiego nazywał Amigowcem, ale chyba wyraźnie wymieniłem tam kilka "składowych" czyniących kogoś Amigowcem. W ogóle sądzę, że Amigowcem przede wszystkim trzeba się czuć samemu, a to kto kogo uważa, a kogo nie, jest już mniej ważne.
A czy tutaj ktoś temu zaprzecza? Odnosimy się właśnie do przeszłości, zamiłowań i poglądów. Jeśli Amigowanie jest dla kogoś przeszłością, przestało być zamiłowaniem, a jego poglądy są skrajnie przeciw - wtedy nie jest nazywany Amigowcem.

Źródłem obecnych "kłótni" jest to, że osoby które jawnie deklarują: niechęć do rozwoju AmigaOS, brak możliwości współpracy z firmami rozwijającymi AmigaOS oraz wspierają platformy wszystkie tylko nie Amigę - używają marki "Amiga" do reklamy swego produktu gdy jest im to wygodne.

Tak więc, jeśli wciąż jesteś (fanatycznym zwolennikiem Amigi, a peceta używasz z różnych powodów, ale nie dlatego że chciałbyś by Amigi zastąpiły - to raczej nie musisz się obawiać "wykluczenia"

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2010-02-12 21:45 w odpowiedzi na komentarz #38

jaka fajna klotnia panowie ja mam taki pomysl zeby zrobic jakies kompo na temat jedynie prawdziwej amigowosci.

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2010-02-12 21:47 w odpowiedzi na komentarz #39

Ja przez konrada chyba sobie kupie morpha i co teraz konrad twoja winna jednego amigowca mniej.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2010-02-12 22:09 w odpowiedzi na komentarz #40

Nie zaskoczyłeś mnie. Te Twoje opowieści o macmini... takie tanie takie fajne...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #42 wysłany: 2010-02-12 22:59 w odpowiedzi na komentarz #40

Ja przez konrada chyba sobie kupie morpha i co teraz konrad twoja winna jednego amigowca mniej.

Nie tylko ilość się liczy. Jakość również ma znaczenie. Jak chcesz to kup sobie Maka. Droga wolna. Na siłę nikt Cię przy Amidze nie trzyma.

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: 2010-02-13 00:28 w odpowiedzi na komentarz #42

no ale to przez ciebie wiec myslac tak jak ty nie jestes amigowcem bo przez ciebie ludzie kupuja morpha np ja a jak jeszcze bedzie pare osob ktore tez tak zrobia to co wtedy ?.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2010-02-13 00:56 w odpowiedzi na komentarz #43

Biorąc pod uwagę to co napisał kolega Bielski, to jednak chyba jestem wykluczony, bo w tej chwili mam jedynie Amigę z Workbenchem :> Zgadzam się, że jeżeli ktoś jest przeciwko Amidze (problem w tym, że dzisiaj wielu w tym słowie rozumie coś innego), to Amigowcem nie jest. Jednak cała dyskusja i kłótnia jest z gruntu kretyńska, tak jak i wasze waśnie z PPA. Tak się składa, że teraz mam pewien dylemat. Na PPA jestem od kilku dobrych lat i mimo iż w ogóle nowe "Amigi" do mnie nie przemawiają, a tym bardziej MorphOS itp., to jednak czuje się zintegrowany z tamtym portalem, a do was zaglądam gościnnie. Jednak wedle waszej definicji to ja powinienem być eXecowy :} Tylko co ja poradze kiedy layout PPA i jego działy bardziej mi odpowiadają? Mam na siłę polubić MorphOSa, czy przyzwyczajać się do buraczkowo-beżowej strony eXec? :> Dajcie sobie na luz, bo ani nie ma o co walczyć, ani nic to ze sobą konstruktywnego nie niesie. Dla mnie prawdziwymi Amigami są głównie klasyki, no i czekam naturalnie na Natami. Reszta to dziwolągi i fantazje, bez wstecznej kompatybilności programowej, tyle, że z podobnymi rozwiązaniami systemowymi zaczerpniętymi z klasycznych Amig, ale to nie to samo... oczywiście dla mnie nie to samo. Każdy może sobie kreować wyobrażenie Amigi po swojemu. Prawda jest taka, że wszyscy razem przypominamy kółko husarskie, albo ułańskie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #45 wysłany: 2010-02-13 08:19 w odpowiedzi na komentarz #43

no ale to przez ciebie wiec myslac tak jak ty nie jestes amigowcem bo przez ciebie ludzie kupuja morpha np ja a jak jeszcze bedzie pare osob ktore tez tak zrobia to co wtedy ?.

A nie pomyślałeś, że to może być celowe działanie z mojej strony? Na przykład uznałem, że nie zasługujesz na bycie amigowcem i celowo zmusiłem Cię do zakupu morpha? Jakby na to nie patrzeć ja mam na Ciebie wpływ. Mogę sterować Tobą i tym na co wydasz swoje pieniądze. Co oznacza, że nie jesteś człowiekiem, który ma wolną wolę i potrafi sam dokonywać wyborów.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #46 wysłany: 2010-02-13 08:21 w odpowiedzi na komentarz #44

Biorąc pod uwagę to co napisał kolega Bielski, to jednak chyba jestem wykluczony, bo w tej chwili mam jedynie Amigę z Workbenchem

A możesz dokładnie zacytować co takiego napisałem, że Ciebie wykluczyło z bycia amigowcem?

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #47 wysłany: 2010-02-13 09:46 w odpowiedzi na komentarz #46

Przeczytałem jeszcze raz i być może źle cie zrozumiałem przez to "z grubsza". Ja po prosty nie używam żadnego nowego systemu amigowego. Mam OS.3.9 zainstalowany na WinUAE, ale to się chyba nie liczy

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #48 wysłany: 2010-02-13 09:54 w odpowiedzi na komentarz #47

Mam OS.3.9 zainstalowany na WinUAE, ale to się chyba nie liczy

Kłamczuszek w taki razie jesteś. Wyżej napisałeś, że masz Amigę z Workbenchem.

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: 2010-02-13 11:35 w odpowiedzi na komentarz #48

No tak zapomnialem ze ty konrad jestes jak napoleon i specialnie tak zrobiles zebym kupil morpha ha ha ha,a tak powaznie naprawde konrad duzo ludzi przez te twoj oslany upor zniechecasz do amigi,masz szczescie ze sa takie muly jak ja ha ha ha ktorych nie mozna zniechecic w ten spobos .A do klotki to bardzo dobrze gorzej jakby nie bylo to by znaczylo ze jestesmy martwi a po 2 czy widzieliscie zeby tak sie klocili PupCiowcy to by bylo dopiero.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #50 wysłany: 2010-02-13 12:00 w odpowiedzi na komentarz #49

Arturze, ale o czym ty piszesz? Przez postawę Konrada osoby które chcą kupić MOSa kupują MOSa? A może twierdzisz, że gdyby Konrad namawiał do kupna MOSa to ludzie by wtedy go nie kupowali?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #51 wysłany: 2010-02-13 13:10 w odpowiedzi na komentarz #49

masz szczescie ze sa takie muly jak ja ha ha ha ktorych nie mozna zniechecic w ten spobos .

To ma być szczęście? Przecież naprawdę lepiej byłoby, gdy Artur Grala znany jako LeniwyWilk używał MorphOSa. Udajesz Arturze idiotę na forum. Oczywiście ktoś bardziej wnikliwy zauważy, że tylko udajesz, ale przeciętny czytelnik stwierdzi, że Artur Grala znany jako LeniwyWilk jest idiotą. Może zatem wysnuć wniosek, że wszyscy amigowcy to idioci. Gdyby LeniwyWilk kupił Maka z MorphOSem to moglibyśmy wyciągnąć inni wniosek, że Maka z MorphOSem wybierają idioci. Byłoby to niewątpliwie dobre posunięcie z PR'owskiego punktu widzenia. Amidze Ty i tak w żaden sposób nie pomagasz. Nic się Tobie nie podoba. Nic nie kupujesz. Niczego nie tworzysz. Zrób na koniec Amidze dobrze i dla dobra środowiska amigowego kup Maka z MorphOSem. Co Ty na to?

Odpowiedz

szarywilk
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: 2010-02-13 16:00 w odpowiedzi na komentarz #51

Artur Grala to prawdziwe imie i nazwisko a idiote nie udaje tylko tak jak duzo osob czasem jestem i nie wrzucaj wszystkich do jednego worka amigowcy ra rozni ,a po 2 konrad dobrze wiesz o czym pisze tylko udajesz ze nie wiesz.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #53 wysłany: 2010-02-15 09:08 w odpowiedzi na komentarz #52

Kłamczuszek w taki razie jesteś. Wyżej napisałeś, że masz Amigę z Workbenchem. Kolego, czy posiadanie PC'ta z zainstalowanym emulatorem Amigi wyklucza posiadanie Amigi z Workbenchem? Mam A1200, A500, ACD32, dwie sztuki ST, dwie sztuki malego Atarki, Amstrady, Timexa, Maki itp. itd. Zbieractwo takiego sprzetu to moje hobby. Rozumiem, ze ty utkwiles mentalnie w czasach kiedy mozna bylo w imie swietego antagonizmu posiadac tylko jeden sprzet. Nie zamierzam sie podlaczac do waszych abstrakcyjnych klótni, ale z pewnoscia jestem mniejszym klamczuszkiem niz ty demagogiem.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #54 wysłany: 2010-02-15 10:59 w odpowiedzi na komentarz #53

Kolego, czy posiadanie PC'ta z zainstalowanym emulatorem Amigi wyklucza posiadanie Amigi z Workbenchem?

Oczywiście, że nie wyklucza. Jednocześnie może wskazywać, że Twoje Amigi nie nadają się do żadnej pracy, skoro lepszy od nich jest emulator Amigi dla PC.

Zbieractwo takiego sprzetu to moje hobby.

Dyskusja była o użytkownikach Amigi, a nie o zbieraczach starego sprzętu.

Nie zamierzam sie podlaczac do waszych abstrakcyjnych klótni

Za późno. Już to zrobiłeś w najgorszy możliwy sposób.

z pewnoscia jestem mniejszym klamczuszkiem niz ty demagogiem

Albo wytłumacz albo przeproś.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #55 wysłany: 2010-02-15 12:31 w odpowiedzi na komentarz #54

Oczywiście, że nie wyklucza. Jednocześnie może wskazywać, że Twoje Amigi nie nadają się do żadnej pracy, skoro lepszy od nich jest emulator Amigi dla PC.

Widze, ze trafil mi sie ciezki przypadek. Doprawdy, jestes genialny jezeli chodzi o ekstremalnie daleko idace fantazjowanie w wyciaganiu wnioskow i dorabianiu do tego ideologii sluzacej ku swojej argumentacji. Mowiac krotko - demagogia w czystej formie.

Co to ma do rzeczy, czy moje amigi nadaja sie do pracy czy nie, w kontekscie kto jest Amigowcem a kto nie tez nie bardzo rozumiem. Czy teraz sugerujesz, ze Amigowcem jest tylko ten kto ma wypasiona Amige na ktorej pracuje? A ci ktorzy jedynie graja na Amidze, albo tworza na niej muzyke bez zainstalowanego systemu tez nie mieszcza sie w twoich standardach bycia Amigowcem? :> Zainstalowalem sobie WinUAE z czystej ciekawosci, oraz z tego powodu, ze moja klasyczna A1200 nie byla by w stanie bez zadnego sprzetowego wspomagania odpalic tak rozbudowanego OS'a. A chcialem po prostu zobaczyc jak ów moze wygladac.

Na PS3 mam zainstalowanego linuxa, a na nim z kolei rowniez emulator Amigi, czy w zwiazku z tym tez chcialbys mnie jakos zaszufladkowac w kolejnej przegrodce? Jestem linuxowcem, a moze konsolowcem? Czy tez PCtowcem? A moze lodu sobie przyloz do glowy :>

Dyskusja była o użytkownikach Amigi, a nie o zbieraczach starego sprzętu.

Staralem ci sie jedynie dac do zrozumienia, ze wyciaganie wnioskow co do tego czy mam Amige z Workbenchem czy tez nie, na podstawie tego, ze mam na PC zainstalowane WinUAE jest delikatnie mowiac infantylna nadinterpretacja i demagogia. Rownie dobrze moglbys stwierdzic, ze jak ktos jezdzi samochodem, to nie potrafi jezdzic na rowerze.

Za późno. Już to zrobiłeś w najgorszy możliwy sposób.

To ty tu jestes tez od okreslania i stopniowania miar? Niesamowite.

Albo wytłumacz albo przeproś.

Ale co ci jeszcze mam tlumaczyc? Chyba dosc jasno naswietlilem twoja dziwna manie nadinterpretacji i wyciagania wydumanych wnioskow. Z fusow tez wrozysz?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #56 wysłany: 2010-02-15 15:07 w odpowiedzi na komentarz #55

Doprawdy, jestes genialny jezeli chodzi o ekstremalnie daleko idace fantazjowanie w wyciaganiu wnioskow i dorabianiu do tego ideologii sluzacej ku swojej argumentacji. Mowiac krotko - demagogia w czystej formie.

Obrażasz mnie. Nie podoba mi się to. Internet to nie jest takie medium, że możesz sobie napisać gdziekolwiek, cokolwiek. Musisz brać odpowiedzialność za swoje słowa. W tym szczególnym przypadku nie będę dochodził swoich spraw w sądzie, bo jesteś nikim i szkoda na to czasu, ale gdy nadal będziesz mnie obrażał bez powodu to odbiorę Ci możliwość wypowiadania się na mojej stronie.

tez nie bardzo rozumiem.

Nie rozumiesz, ale wnioski na mój temat już wyciągnąłeś. Normalnie, gdy ktoś czegoś nie rozumie, to stara się dopytać. W Twoim przypadku zaczyna się od obrażania swojego rozmówcy.

A ci ktorzy jedynie graja na Amidze, albo tworza na niej muzyke bez zainstalowanego systemu tez nie mieszcza sie w twoich standardach bycia Amigowcem?

Mieszczą się.

Zainstalowalem sobie WinUAE z czystej ciekawosci, oraz z tego powodu, ze moja klasyczna A1200 nie byla by w stanie bez zadnego sprzetowego wspomagania odpalic tak rozbudowanego OS'a.

Używasz do czegoś swojej Amigi? Tylko od tego zależy czy jesteś amigowcem. To jest bardzo proste rozumowanie. Nie wiem czego tu nie możesz zrozumieć.

Na zakończenie. Jeśli chcesz się ze mną wdać w polemikę to staraj się dostosować poziomem. Jeśli napiszesz jeszcze jeden prostacki komentarz na takim poziomie jak ten na który właśnie odpowiadam otrzymasz karę administracyjną.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: 2010-02-16 08:47 w odpowiedzi na komentarz #56

Czlowieku, ostatni raz sprobuje z toba nawiazac nic dyskusji. Mam dostosowac sie poziomem do ciebie? Alez musialbym sie wtedy niestety znizyc... i zaraz ponownie postaram ci sie wyjasnic dlaczego.

Obrażasz mnie. Nie podoba mi się to.

Tak, mi tez sie nie podoba jak mnie obrazasz okresleniem "klamczuszka" w sytuacji gdy jedyna podstawa do twojego autorytarnego wyroku sa jakies smieszno-idotyczne przeslanki o tym, ze mam PC'ta z zainstalowanym WinUAE. Powtarzam ci zatem - To, ze ktos jezdzi samochodem nie oznacza, ze nie posiada roweru, czy wrecz nie umie jezdzic rowerem. Reasumujac, posiadam Amige z Workbenchem, a to ze posiadam takze PC'ta z WinUAE nie daje ci zadnych podstaw do nazywania mnie "klamczuszkiem". Az dziw, ze takie proste sprawy trzeba tlumaczyc "wlascicielowi strony". Wniosek? Nie chcesz byc obrazany, nie obrazaj rzucajac wyssane z palca oskarzenia.

Internet to nie jest takie medium, że możesz sobie napisać gdziekolwiek, cokolwiek. Musisz brać odpowiedzialność za swoje słowa.

Po czesci, w rzeczy samej, dlatego nie zycze sobie abys nazywal mnie "klamczuszkiem" drogi demagogu, poniewaz to nie chinski internet wiec jezeli komus cos zarzucasz i go obrazasz, to mozesz spotkac sie z adekwatna odpowiedzia.

W tym szczególnym przypadku nie będę dochodził swoich spraw w sądzie, bo jesteś nikim i szkoda na to czasu, ale gdy nadal będziesz mnie obrażał bez powodu to odbiorę Ci możliwość wypowiadania się na mojej stronie.

Gdybym mial to podsumowac w kilku slowach to bylo by to, dokladnie w takiej kolejnosci: infantylna komedia, megalomania i woda sodowa.

Nie rozumiesz, ale wnioski na mój temat już wyciągnąłeś. Normalnie, gdy ktoś czegoś nie rozumie, to stara się dopytać. W Twoim przypadku zaczyna się od obrażania swojego rozmówcy.

Tutaj, wystarczylo by jedno okreslenie - hipokryzja. Nazwales mnie "klamczuszkiem", pytam zatem ponownie na jakiej podstawie uznales, ze nie mam Amigi? Na tej ze mam tez PCta z zainstalowanym WinUAE? Ponownie gratuluje talentu do niesamowitych nadinterpretacji i fantazjowania

A ci ktorzy jedynie graja na Amidze, albo tworza na niej muzyke bez zainstalowanego systemu tez nie mieszcza sie w twoich standardach bycia Amigowcem?

Mieszczą się.


Wlasnie dlatego pytalem, ze wczesniej zasugerowales iz tylko posiadajac zainstalowany system jest sie Amigowcem.

Używasz do czegoś swojej Amigi? Tylko od tego zależy czy jesteś amigowcem. To jest bardzo proste rozumowanie. Nie wiem czego tu nie możesz zrozumieć.

Chlopie, ogranij sie! Po pierwsze jak napisalem wyzej. Nie jest najwazniejszym to, czy ty kogos uwazasz za Amigowca czy tez nie. Najwazniejsze jest to czy sam zainteresowany sie kims takim czuje i czuje sie zwiazany z tym co bylo i co pozostalo w kontekscie Amigi. Ja akurat posiadam kilka Amig i uzywam ich co prawda nie tak jak kiedys do tworzenia muzyki i zabawy, ale to, ze je posiadam, nie deprocjonuje mnie w zaden sposob do bycia Amigowcem czy tez nie. Moglbym ich nie posiadac, a rowniez czul bym sie Amigowcem, poniewaz na tym komputerze sie wychowalem, na nim sporo kiedys robilem, uwazam go za ponadczasowy i taki ktory niewatpliwie byl przelomem i wniosl mase nowych rozwiazan programowych i sprzetowych z ktorych do dzisiaj czerpia wszedobylskie PCty. Do tego do dzis, nie moge odzalowac, ze jego historia skonczyla sie tak a nie inaczej. Wszelkiego rodzaju Pegasosy, Efiki itp. nie sa dla mnie przedluzeniem zycia Amigi, aczkolwiek rozumiem, ze inni Amigowcy moga czuc to inaczej.

Nie staraj sie tego szufladkowac ani obejmowac w swoje ramki, bo po prostu sie osmieszasz. Jedyne z czym sie moge zgodzic, a co uczynilem wczesniej, to fakt, ze ktos kto dziala na niekorzysc Amigi a nazywa sie Amigowcem, faktycznie nim nie jest. Reszta to tylko twoje subiektywne i egoistyczne postrzeganie rzeczywistosci.

Dyskusja z toba sklania mnie do kolejnej refleksji. Jak wiadomo, srodowisko Amigowe jest sklocone. Smiem twierdzic, ze jest tak nie inaczej przez takich twardoglowych jak ty. Jedni twierdza, ze tylko ta droga jest sluszna, inni, ze tylko ta przeciwna. Efekt jest taki, ze ani jedna ani druga nie ma szans na powodzenie, bo na wzajem sie torpedujecie. Pisalem juz o tym przy okazji dyskusji o Natami, tak tutaj jak i na PPA, ktorego tak nienawidzicie.

Na zakończenie. Jeśli chcesz się ze mną wdać w polemikę to staraj się dostosować poziomem. Jeśli napiszesz jeszcze jeden prostacki komentarz na takim poziomie jak ten na który właśnie odpowiadam otrzymasz karę administracyjną.

Nie strasz mnie i nie rozsmieszaj. Przywolywanie do porzadku zacznij od siebie samego. Nie obrazaj, nie wyzywaj od klamcow i nie wciskaj na sile w swoje ramki.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #58 wysłany: 2010-02-16 09:52 w odpowiedzi na komentarz #57

Czlowieku, ostatni raz sprobuje z toba nawiazac nic dyskusji.

Mam nadzieję, że tym razem mówisz prawdę i więcej nie będziesz się odzywał.

Moglbym ich nie posiadac, a rowniez czul bym sie Amigowcem

W takim przypadku będą to wyłącznie Twoje odczucia.

nie wyzywaj od klamcow

Określiłem Cię kłamczuchem na podstawie Twoich sprzecznych wypowiedzi. Sam jesteś sobie winien.

Odpowiedz

Jacek Orzechowski
Czytelnik

komentarz #59 wysłany: 2010-02-16 11:00 w odpowiedzi na komentarz #58

Mam nadzieję, że tym razem mówisz prawdę i więcej nie będziesz się odzywał.

Nie bede sie odzywal jak nie bedziesz mnie prowokowal swoja demagogia. Czym innym jest proba polemiki, a czym innym odpowiedz na czyjes kretynskie zarzuty. Przeciez za pomowienia w tym przypadku nie mam jak dac ci po mordzie. Moge jedynie odpisac, ze sam jestes klamca, a do tego chamem bo upierasz sie wbrew logice przy swoim, twierdzisz ze jestes obrazany przy jednoczesnym pisaniu, ze jestem "nikim" itp. itd. etc.

W takim przypadku będą to wyłącznie Twoje odczucia.

Alez dokladnie o tym ciagle mowie. Tak beda to wylacznie moje odczucia, jak i wylacznie twoimi bedzie to, ze ktos Amigowcem nie jest. Z pewnoscia nie masz jakichs specjalnych uprawnien do tego aby permanentnie decydowac o tym, kto na takie miano zasluguje, a kto nie. Tym bardziej, ze sam sie gubisz w tych twoich wytycznych.

Określiłem Cię kłamczuchem na podstawie Twoich sprzecznych wypowiedzi. Sam jesteś sobie winien.

Przeciez az sie prosisz zeby ci naublizac, bo jak widac nic do ciebie nie trafia. Gdzie tu jest sprzecznosc pytam? Czy ty serio uwazasz, ze jak ktos ma PC z zainstalowanym WinUAE, to z pewnoscia nie posiada Amigi z Workbenchem? I to jest twoim zdaniem dowod na twoje oskarzenie pod moim adresem?

Jestem w stanie ci wspolczuc, ale tak czy inaczej powinienes udac sie do jakiegos lekarza specjalisty, bo tego typu stan z calkiem niegroznego, bo jedynie smiesznego, moze sie poglebic w jakas niebezpieczna patologie. Jako czlowiek, ktoremu nie obce sa tajniki psychologii, moge z pelna odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze masz objawy depresji, ktora to prowokuje cie do ciaglej agresji wzgledem ludzi posiadajacych inne zdanie. To z kolei napedza w tobie poczucie megalomanii i narcyzmu.

pozdrawiam w nadziei, ze ci sie jednak polepszy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #60 wysłany: 2010-02-16 12:32 w odpowiedzi na komentarz #59

Moge jedynie odpisac, ze sam jestes klamca

Możesz napisać co chcesz. Tylko ja Cię przyłapałem na kłamstwie na podstawie Twoich wypowiedzi. Ty jedynie możesz to napisać w ramach ślepego odwetu, na takiej zasadzie jak piszesz o kretyńskich wypowiedziach, demagogii, byciu chamem, braku logiki czy dawaniu po mordzie.

Z pewnoscia nie masz jakichs specjalnych uprawnien do tego aby permanentnie decydowac o tym, kto na takie miano zasluguje, a kto nie.

Coś jest jednak na rzeczy, skoro nerwowo reagują wyłącznie użytkownicy emulatorów Amigi typu WinUAE lub użytkownicy systemów okołoamigowych typu MorphOS. Jeśli Ty masz prawo czuć się amigowcem, to ja mam prawo czuć, że skoro nie używasz Amigi to amigowcem też nie jesteś.

Nadal nie dostosowałeś się do prośby o kulturalną dyskusję. Naruszasz zasady regulaminu serwisu na łamach którego się wypowiadasz. Nie wróży to dla Ciebie dobrze.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: 2010-02-16 21:40 w odpowiedzi na komentarz #59

Daj już sobie spokój. I tak niczego nie "udowodnisz" a jedynie niepotrzebnie ciągniesz offtopa i dajesz pożywkę trollom.
Są osoby z którymi można dyskutować, przedstawiać argumenty - są też osoby z którym nie ma sensu tego robić - chyba że masz duuuużo czasu.. albo taką "zachciołkę".
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #62 wysłany: 2010-02-16 22:38 w odpowiedzi na komentarz #61

Marianie, przeczytaj jeszcze raz punkt 1, 2 i 4 regulaminu.

Odpowiedz

Boguslaw Hołdaś
Czytelnik

komentarz #63 wysłany: 2010-02-16 22:50 w odpowiedzi na komentarz #62

swietnie sie czyta ten belkot....tylko co wasze wypowiedzi wnosza do spotkania ?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #64 wysłany: 2010-02-16 23:01 w odpowiedzi na komentarz #63

A Ty co wniosłeś do wypowiedzi o spotkaniu?

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #65 wysłany: 2010-02-17 13:43 w odpowiedzi na komentarz #64

Tak swoja droga... Nie lepiej wspolpracowac niz sie klocic? Na spotkaniu powinna byc przyjazna atmosfera dla kazdego, nie tylko Amigowca. Byloby milo, gdyby okreslenie "Amigowiec" bylo odbierane pozytywnie. A takimi klotniami jak wyzej dzialamy wrecz przeciwnie. Ile jeszcze tak bedzie?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #66 wysłany: 2010-02-17 14:06 w odpowiedzi na komentarz #65

Ile jeszcze tak bedzie?

Do momentu, gdy oba wrogie sobie środowiska nie zaprzestaną wchodzenia sobie w drogę.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #67 wysłany: 2010-02-17 21:43 w odpowiedzi na komentarz #66

Ale przeciez zawsze beda sobie wchodzily w droge, bo to naturalne, ze zawsze znajdzie sie ktos, kto nie mysli racjonalnie. Dlatego mysle, ze ignorowanie takich zachowan jest najlepszym rozwiazaniem. Ja powtarzam swoje: laczmy, a nie dzielmy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #68 wysłany: 2010-02-17 22:04 w odpowiedzi na komentarz #67

Będziemy łączyć. Straciliśmy trochę amigowców na rzecz ich środowiska. Pora się o tych ludzi z powrotem upomnieć. Myślę, że kolejny model Amigi One nam pomoże.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #69 wysłany: 2010-02-17 23:59 w odpowiedzi na komentarz #68

Myślę, że kolejny model Amigi One nam pomoże. Jezeli mowimy o X1000 to uwazam, ze przy umiejetnej promocji (jak na warunki Amigi) oraz odpowiednio dostosowanemu AmigaOS mozna bedzie naprawde sporo zdzialac. Zeby tylko premiera nie byla opozniona.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: 2010-02-18 18:15 w odpowiedzi na komentarz #69

Jezeli mowimy o X1000 to uwazam, ze przy umiejetnej promocji (jak na warunki Amigi) oraz odpowiednio dostosowanemu AmigaOS mozna bedzie naprawde sporo zdzialac
Łatwo nie będzie. Promocja kosztuje - to raz. Nowa Amiga wcale nie będzie tania - to dwa. Przekonać kogoś do zakupu drogiego sprzętu z zupełnie mu nieznanym systemem ? To będzie bardzo trudne. Nie ułatwia tego również ilość i jakość dostępnego nowego oprogramowania. Nostalgików i hobbystów przekonywać raczej nie trzeba będzie. Ale ilu z nich zostało jeszcze bez sprzętu (nie mówię o osobach "przesiadających się" z np. sam440ep).
Sporo jednak osób wybiera system MorphOS - bo jednak dostępny sprzęt jest znacznie tańszy a zupełnie przyzwoity. No i nie tracą na amigowym feelingu. A że "bez naklejki" ? Cóż.. coś za coś.
Ps.

Nie jestem wrogiem AmigaOS4.x - tylko użytkownikiem systemu MorphOS. A to zupełnie dwie różne sprawy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #71 wysłany: 2010-02-18 23:00 w odpowiedzi na komentarz #70

Nie jestem wrogiem AmigaOS4.x - tylko użytkownikiem systemu MorphOS. A to zupełnie dwie różne sprawy.

Masz rację, to zupełnie różne sprawy. Jeden to system Amigi, drugi nie. Jeden wpisuje się w historię komputera Amiga, drugi nie. Jeden używany przez amigowców, drugi nie. I tak by można długo wymieniać różnice. Ty jesteś użytkownikiem MorphOSa, a ja nie. Amiga ma swój serwis internetowy w Polsce, a MorphOS nie.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: 2010-02-19 13:02 w odpowiedzi na komentarz #71

Konrad takie wyliczanki niczemu nie sluza. Sam zobacz:

Jeden to system Amigi, drugi nie.

Zgadza sie.

Jeden wpisuje się w historię komputera Amiga, drugi nie.

Oba sie wpisuja, bo "ten drugi" dziala rowniez na Amidze klasycznej.

Jeden używany przez amigowców, drugi nie.

Znam Amigowcow, ktorzy uzywaja MorphOSa na Amidze jako drugiego systemu lub posiadaja jednoczesnie Pegasosa i Amige klasyczna. Wiec to niezupelnie tak jest jak napisales.

Amiga ma swój serwis internetowy w Polsce, a MorphOS nie.

Przeciez sam mowiles nie raz, ze PPA jest portalem MorphOSowym, wiec jak to "MorphOS nie"?

Mozna 10 lat siedziec i dyskutowac co jest bardziej "amigowe", tylko moim zdaniem trzeba z tym wreszcie skonczyc i zajac sie sprawami, ktore moga pomoc Amidze. A ciagle klotnie na pewno nie pomoga.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #73 wysłany: 2010-02-19 14:01 w odpowiedzi na komentarz #72

Oba sie wpisuja, bo "ten drugi" dziala rowniez na Amidze klasycznej.

W najnowszej wersji nie działa na Amidze. To o czym piszesz to już historia.

Znam Amigowcow, ktorzy uzywaja MorphOSa na Amidze jako drugiego systemu lub posiadaja jednoczesnie Pegasosa i Amige klasyczna. Wiec to niezupelnie tak jest jak napisales.

Bez wyjątków nie byłoby reguły.

Przeciez sam mowiles nie raz, ze PPA jest portalem MorphOSowym, wiec jak to "MorphOS nie"?

PPA jest portalem ogólnokomputerowym: MorphOS, Apple, Amiga, PC, itp.

tylko moim zdaniem trzeba z tym wreszcie skonczyc i zajac sie sprawami, ktore moga pomoc Amidze

Pomagajmy Amidze, ale nie mieszajmy w to morphosowców, bo oni Amidze pomagać nie będą i wcale im się nie dziwię.

Odpowiedz

David
Czytelnik

komentarz #74 wysłany: 2010-02-20 15:54 w odpowiedzi na komentarz #73

Czytałem od początku wszystkie komentarze Konrada, z początku wydawały mi się niedorzeczne, a nawet tendencyjne i złośliwe.

Jednak po dłuuuuższym namyśle zrozumiałem jego punkt widzenia.

Są trzy systemy i jeden AmigaOS. Nie wnikając w historię to akurat AmigaOS nazywa się AmigaOS i to jest fakt. Wszystkie trzy starają się jakoś "podnieść", przebić ponownie do mainstreamu, do poziomu typu linux. Możnaby rzec że to nawet fajnie że są trzy bo AROS działa na (niektórych ) x86, MorphOS rozwijany jest niezależnie, na tanią platformę sprzętową, AmigaOS zapewnia nowy sprzęt, więc użytkownik ma wybór.

Ale jest i drugie dno tej historii. Jedynie AmigaOS ma wsparcie za pomocą firmy, która weń inwestowała i będzie inwestować. ta sama firma (nie wnikając w szczegóły) doprowadziła po latach zastoju sprzętowego do produkcji Sam a niedawno ogłosiła high-endowy rewolucyjny sprzęt.

Więc możnaby rzec, każda złotówka (czy Eur) wydana w tym kontekście na MorphOSa lub AROSa a nie na AmigaOS lub jego sprzęt, spowalnia rozwój AmigaOS.

I tutaj jako użytkownik MorphOS, muszę przyznać Konradowi rację w jego retoryce. W moim przypadku jest trochę naczej, bo ja Maca nie kupiłem (miałem już swojego) a w 2010 i tak nie miałem budżetu na sprzęt Amigi. Natomiast z pełną determinacją planuję zakup AmigaOS4 na przełomie tego i przyszłego roku, oczywiście wraz ze sprzętem. Więc dla mnie MorphOS jest swoistym placeholderem, tak jak przed nim były AmiKit i AmigaSYS a wcześniej AmigaForever. Co nie znaczy, że nie lubię MorphOSa, w końcu tak podobnego do AmigaOS...

Podsumowując, z jednej strony wszystkie trzy systemy są w pełni "legalne" ale uwzględniając potencjał ekonomiczny (a tylko ten czynnik może zrepopularyzować Amigę), powinno się wspierać AmigaOS.

Chociaż oczywiście, szanuję poglądy każdego, kto interesuje się "NG" Amigą w jakiejkolwiek postaci.

Odpowiedz

Marcin Wróbel
Czytelnik

komentarz #75 wysłany: 2010-02-21 02:02 w odpowiedzi na komentarz #74

Amiga Rulez !!!

Odpowiedz

David
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: 2010-02-28 13:25

Niestety mam podwójną awarię transportu, a chciałbym się zabrać z dwoma komputerami. Czy ktoś jedzie z Piaseczna/Konstancina/Ursynowa/Stegien/Sadyby/Wilanowa? Dostarczę piwo wybranego gatunku

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: