eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 22. września, 2017, 20:53

Dodano: 2010-08-04 22:38, Autor: kb, Kategoria: AmigaOS, Liczba wyświetleń: 943

A A A

25 lat rozwoju AmigaOS - wersja filmowa

Hyperion udostępnił na swojej stronie filmy przedstawiające rozwój systemu AmigaOS od wersji 1.0 sprzed 25 lat do najnowszej. Dodatkowo możemy obejrzeć film przedstawiający działanie AmigaOS na komputerze eLap firmy IBM. Niestety urządzenie nie weszło do sprzedaży i ta wersja systemu Amigi nigdy nie została wydana.


Dodaj komentarz

Ankieta: Jaka jest najlepsza strategia wojenna na Amigę? «»
Tym razem pytamy Was o ulubioną strategię wojenną na Amigę, wytypowaliśmy 20-cia tego typu pozycji. W polu "Inne" istnieje możliwość wpisania także swojej propozycji.
Ankieta aktywna do: 2017-09-23
Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2010-08-05 00:39

Co do pierwszego filmiku to nie bardzo rozumiem co on ma obrazowac? Raz, ze niewiele widac, a dwa, ze kazdy wiekszy projekt mozna przedstawic w podobny sposob,

Natomiast ciekawostka jest eLab i AmigaOS, zastanawia mnie tylko po co portowano system na urzadzenie, ktorego wprowadzenie na rynek bylo niepewne? Czy moze po prostu tak malo trzeba bylo wykonac zmian, ze zrobiono to w ramach ciekawostki. I wlasciwie kto to i kiedy zrobil? Teraz nie mozna przeportowac AmigaOS na podobne urzadzenie, ktore jest w sprzedazy?

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2010-08-05 09:03 w odpowiedzi na komentarz #1

Pierwszy obrazek jest bardzo istotny, bo pokazuje ile (i kiedy) osób pracowało nad systemem. Szczególnie teraz ta wiedza jest przydatna, bo zaczynałem się obawiać, że AOS 4 rozwija tylko kilka osób. Na filmiku widać 21 nazwisk. Bardzo dobry rezultat.

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2010-08-05 10:02 w odpowiedzi na komentarz #1

Co do pierwszego filmiku to nie bardzo rozumiem co on ma obrazowac? Raz, ze niewiele widac, a dwa, ze kazdy wiekszy projekt mozna przedstawic w podobny sposob,

To jest zabawa z programem Gource. Użyteczność tego czegoś pozostawię bez komentarza, choć jak widać ma swoich zwolenników do których zalicza się również Hyperion. Osobiście te migające konstelacje nudzą mnie dosyć szybko i nie dotrwałem do końca filmu. Rozwój systemu można by zilustrować w sposób daleko bardziej przystępny i atrakcyjny dla przeciętnego użytkownika, ale to wymaga czasu, którego Hyperion nie ma.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2010-08-05 10:07 w odpowiedzi na komentarz #3

Użyteczność tego czegoś pozostawię bez komentarza

Zwróćcie uwagę na to, że przejście z AOS 3.x do 4.x nie wywołało "wstrząsu" w źródłach. Gource bardzo ładnie pokazuje, że 4.x jest naturalną kontynuacją AOS!

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2010-08-05 11:29 w odpowiedzi na komentarz #1

Co do pierwszego filmiku to nie bardzo rozumiem co on ma obrazowac?

Każdy duży projekt informatyczny korzysta z systemu kontroli wersji w którym zapisywane jest między inny co się zmienia, kto zmienia i kiedy zmienia.

Film przedstawia rozwój systemu AmigaOS od początków jego powstania do czasów współczesnych na podstawie logów z systemu kontroli wersji. Można na nim zobaczyć jak w czasie był rozwijany system, które fragmenty były najczęściej rozwijane, kto przy nich pracował, kiedy były przestoje, kiedy rozwój przyspieszał, a kiedy zwalniał.

Widać również, że AmigaOS 4.1 jest ewolucyjną wersją AmigaOS 1.0.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2010-08-05 11:54 w odpowiedzi na komentarz #2

Szczególnie teraz ta wiedza jest przydatna, bo zaczynałem się obawiać, że AOS 4 rozwija tylko kilka osób.

A widzisz. Niespodzianka. Teraz nad rozwojem AmigaOS pracuje więcej osób niż na początku w czasach Commodore. Szkoda, że ludzie robią podobne projekty i nie chcą pomagać przy rozwoju AmigaOS.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2010-08-05 13:43 w odpowiedzi na komentarz #6

Szkoda, że ludzie robią podobne projekty i nie chcą pomagać przy rozwoju AmigaOS.

Tez tak uwazam, ale jednak nalezy oddac tym, ktorzy pomagaja. Nie wszyscy zajmuja sie projektami "amigo-podobnymi".

Z drugiej stronie zauwaz, ze te wszystkie podzialy stworzyly sie, bo kolejni producenci Amigi zawodzili i naturalnie w srodowisku pojawily sie grupy uzytkownikow majacych rozne zdanie odnosnie rozwoju platformy. Gdyby wtedy systemem Amigi zajmowala sie prezna grupa to pewnie nikt by nie pomyslal na serio o tworzeniu alternatywnych systemow. Ale niestety tak nie bylo i pojawilo sie kilka grup, ktore chcialy stworzyc wlasne rozwiazania myslac, ze AmigaOS juz nie bedzie rozwijany.

Tylko, ze nawet pojawienie sie osobnych projektow nie stanowiloby problemu, gdyby nie brak konsekwencji. Ludzie, ktorzy stworzyli MOSa czy AROSa mowili, ze tworza je, bo AmigaOS sie nie rozwija, a oni nie chca dopuscic, aby spuscizna Amigi zostala zaprzepaszczona. I to jest zrozumiale, tylko ze ci sami ludzie w momencie gdy AmigaOS znowu zaczal sie rozwijac ani mysla porzucic swoje projekty na korzysc systemu Amigi. Czyli jaki wniosek? Chodzilo im o zaspokojenie wlasnych ambicji lub moze zarobienie paru zlotych (w koncu przez jakis czas Genesi placilo developerom), a mowienie o braku rozwoju AmigaOS bylo tylko wygodnym pretekstem.

Wiem, ze znowu wsadzam kij w mrowisko, ale wlasnie udalo mi sie uporzadkowac jakos te cala historie w swojej glowie. I mysle, ze przy okazji rocznicy Amigi i AmigaOS powinnismy sie zastanowic powaznie nad bledami popelnionymi w przeszlosci, aby wyciagnac wnioski na przyszlosc. Bo nie oszukujmy sie, wina jest posrodku: kolejni wlasciciele Amigi (za zaniechania), grupa developerow AmigaOS (przez dlugi okres brak konkretnych informacji o planach rozwojowych), grupa developerow MOSa (tworzenie podzialu i nastepnie brak konsekwencji po zmianie sytuacji Amigi), AROSa (tworzenie kolejnego podzialu).

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2010-08-05 17:14 w odpowiedzi na komentarz #7

AROSa (tworzenie kolejnego podzialu).

AROS powstal wczesniej niz MOS

ani mysla porzucic swoje projekty na korzysc systemu Amigi.

W ktorym momencie developerzy AROS-a powinni porzucic to, co stworzyli? http://vimeo.com/13256019

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2010-08-05 18:46 w odpowiedzi na komentarz #8

W ktorym momencie developerzy AROS-a powinni porzucic to, co stworzyli?

Czemu porzucić? W 2001 roku, gdy Hyperion przejął rozwój AmigaOS deweloperzy AROSa mogli się przyłączyć ze swoją pracą i doświadczeniem i wspólnie z nimi mogli współtworzyć AmigaOS.

Ktoś w zespole AROSa brał pod uwagę taką możliwość?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2010-08-05 21:21 w odpowiedzi na komentarz #9

Czemu porzucić? W 2001 roku, gdy Hyperion przejął rozwój AmigaOS deweloperzy AROSa mogli się przyłączyć ze swoją pracą i doświadczeniem i wspólnie z nimi mogli współtworzyć AmigaOS.

Ktoś w zespole AROSa brał pod uwagę taką możliwość?



Ach, 2001, stare czasy.

Nie wiem czy pamietasz (nie jestem pewien, czy to jest ogolnie dostepna informacja), ale AInc prowadzilo z nami w roku 2000 dosc dluga dyskusje na temat nastepcy AmigaOS 3.x. Plany byly cudowne. AROS przeobrazajacy sie w AmigaOS4.0, chwala, medale i wywiady. Jak wyszlo - widac teraz.

AInc od poczatku bylo zainteresowane AROS-em. Niestety, "wspolpraca" (w przypadku AInc w roli partnera nie da sie tego slowa napisac bez cudzyslowu) oczami AInc sprowadzala sie do tego, ze:
1. Mielismy miec wglad do kodow zrodlowych OS3.x bez prawa do kopiowania go. Mialby sluzyc tylko i wylacznie za dokumentacje.
2. AROS mial przybrac bardziej zorganizowana forme. Bycie podmiotem prawnym zapewne ulatwiloby prowadzenie batalii sadowych.
3. AROS mial przestac byc projektem OpenSource, na co najmniej 3 lata. Gorna poprzeczka nie zostala wyznaczona.
4. Wszystkie dotychczasowe "porty" AROS-a mialy zostac zamkniete do odwolania.
5. AROS mial byc tworzony tylko na platformy wskazane przez AInc.

Takie warunki byly nie do przyjecia. Odmowilismy. Poza kilkoma osobami nikt nie chcial "zabijac" projektu OpenSource, ktory wlasnie zaczal sie szybciej rozwijac. Obawialismy sie naciskow ze strony AInc, obawialismy sie terroru (zakazy i nakazy bedace "oferta", brak kompromisow z ich strony). Po latach okazalo sie ze slusznie. AInc pozwala do sadu wykonawce zlecenia - firme Hyperion. Dobrze, ze nie nas.

W 2001 Hyperion rozpoczal prace, a Fleecy caly czas zerkal na nas z ukosa. Z jednej strony kusilo go nasze doswiadczenie w pracy nad systemem operacyjnym (pamietaj, ze Hyperion takiego doswiadczenia nie posiadal) i praca m.in. na architekturze x86. Z drugiej strony, odpychala go idea OpenSource i tego wlasnie sie trzymal. Wyciagnieta do AInc reka pozostala w powietrzu. Nie chcielismy wiele. Ot, pragnelismy pozostac przy licencji OpenSource. Nadal przy niej pozostajemy i nadal trzymamy wyciagnieta reke. O tym, ze OpenSource pod postacia licencji APL nie boli, przekonali sie developerzy MorphOS-a. Wzieli z AROS-a to, co chcieli, oddali tylko to, co bylo konieczne. APL nie jest licencja rozprzestrzeniajaca sie jak wirus GPL. APL jest pochodna MPL (Mozilla Public Licence) i pozwala na doskonala wspolprace z oprogramowaniem komercyjnym.

Nadal trzymamy wyciagnieta reke. Pomimo chlodu ze strony developerow OS4. Pomimo srodowiska, ktore z nas szydzi. Plagiat, klepacze kodu, AROS - All Random Or Shit. Nieszkodzi.

Chcialbym szerszej wspolpracy programistow. Chcialbym, zeby AROS byl poligonem doswiadczalnym dla wszystkich, ktorzy chca przetestowac jakakolwiek nowa idee. Chcialbym zeby wszyscy czerpali z AROS-a tyle, ile pragna, dajac w zamian tylko tyle, ile jest konieczne. Wydaje mi sie jednak, ze amigowcy do koncepcji opensource jeszcze nie dorosli. Staralem sie, zeby kody zrodlowe SmartFileSystem zostaly otwarte. Udalo sie! Jest projekt na sourceforge. I co z tego? Probowalem zaprosic do tego projektu programistow z obu wrogich obozow. Nic nie wyszlo. Jörg nie chcial, bo glupi MOS-owcy wykorzystaja jego prace. Ludzie z MOS-team nie chcieli, bo glupi Jörg wykorzysta ich prace. Piaskownica i tyle.

A my nadal trzymamy wyciagnieta reke...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2010-08-05 22:20 w odpowiedzi na komentarz #10

Po latach okazalo sie ze slusznie.

Łatwo nie było, ale Hyperion ma AmigaOS i go rozwija, a Wy nie. Hyperion tworzy historię Amigi, Wy nie. Szkoda, że wśród deweloperów AmigaOS nie ma żadnego Polaka, pomimo, że kilka osób ma umiejętności, żeby nimi być.

Z drugiej strony, odpychala go idea OpenSource i tego wlasnie sie trzymal.

AmigaOS nigdy nie był OpenSource. Nie dziwię się, że Fleecy nie chciał tego zmieniać. Osobiście uważam, że słusznie. Nie jest też tak, że AmigaOS całkowicie odrzuca OpenSource. Masz ten system, więc wiesz, że wiele elementów opiera się na tej koncepcji.

Chcialbym, zeby AROS byl

To jest chyba istota. Ty chciałbyś, żeby AROS był, a ja chciałbym, żeby AmigaOS był. A to są dwa różne projekty.

Pomimo srodowiska, ktore z nas szydzi. Plagiat, klepacze kodu

Tak, tak. Moje słowa. Właśnie o to chodzi, że Twoja praca dla AROSa nie obchodzi mnie w ogóle, a gdybyś zrobił 1/10 tego, ale dla systemu AmigaOS to pewnie byłbyś dla mnie najważniejszym deweloperem amigowym w Polsce.

Staralem sie, zeby kody zrodlowe SmartFileSystem zostaly otwarte. Udalo sie! Jest projekt na sourceforge. I co z tego?

Masz odpowiedź na swoje open source. Jak widać nie gwarantuje niczego.

A my nadal trzymamy wyciagnieta reke...

Za mało. Z tego chleba dla Amigi nie będzie, a szkoda, bo ludzie od AROSa mogliby zapewne po dołączeniu do zespołu AmigaOS przyspieszyć rozwój systemu co najmniej dwukrotnie. Niestety to by wymagało kompromisów na które chyba nie jesteście i długo nie będziecie gotowi. W perspektywie AmigaOS w wersji x86 i kto wie z jakimi możliwościami. Dodatkowo sygnał dla środowiska, że razem znaczy lepiej i szybciej. Szkoda, szkoda...

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2010-08-05 22:54 w odpowiedzi na komentarz #11

AmigaOS nigdy nie był OpenSource. Nie dziwię się, że Fleecy nie chciał tego zmieniać. Osobiście uważam, że słusznie.

Nie podzielam Twojego zdania. Uwazam, ze wlasnie OpenSource jest forma rozwoju, ktora pozwolilaby AmigaOS nie zniknac calkowicie z powierzchni Ziemii. Co sie stanie, jezeli Hyperion porzuci AmigaOS a AInc zbankrutuje po raz kolejny? Gdyby AmigaOS byl OpenSource przetrwalby, nawet jezeli w pewnym momencie egzystencji stracilby wszystkich programistow. Komercyjnosc projektu i otwarte zrodla nie stoja ze soba w sprzecznosci.

Właśnie o to chodzi, że Twoja praca dla AROSa nie obchodzi mnie w ogóle, a gdybyś zrobił 1/10 tego, ale dla systemu AmigaOS to pewnie byłbyś dla mnie najważniejszym deweloperem amigowym w Polsce.

Gdyby cie nie obchodzila, mialbys do AROS-a obojetny stosunek. Stosunek negatywny, na ktory wskazuje szyderczy ton, wskazuje na cos innego. Nieistotne. To, co robie dla AROS-a czy tez dla AmigaOS, robie dla frajdy i wlasnej satysfakcji. Poklask i szacunek nie sa mi potrzebne.

Masz odpowiedź na swoje open source. Jak widać nie gwarantuje niczego.

Owszem. Piekna idea pogrzebana zywcem dzieki nienawisci miedzy developerami OS4 i MOS-a.

Z tego chleba dla Amigi nie będzie, a szkoda, bo ludzie od AROSa mogliby zapewne po dołączeniu do zespołu AmigaOS...

Niektore osoby tak wlasnie zrobily. Na przyklad Sebastian Bauer.

W perspektywie AmigaOS w wersji x86. Fleecy tak wlasnie kiedys sobie wyobrazal OS4...

Wierzysz w to?

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2010-08-05 23:06 w odpowiedzi na komentarz #11

Za mało. Z tego chleba dla Amigi nie będzie, a szkoda, bo ludzie od AROSa mogliby zapewne po dołączeniu do zespołu AmigaOS przyspieszyć rozwój systemu co najmniej dwukrotnie. Niestety to by wymagało kompromisów na które chyba nie jesteście i długo nie będziecie gotowi.

No.. to niby na czym miałaby ta współpraca polegać ? Zostawić wszystko co się do tej pory zrobiło, spuścić głowę poniżej stóp i bezwiednie realizować wszystkie nakazy "Jaśnie Oświeconej ANIC" ? Weź przestań. Chłopaki sporo zrobili - mają swój dorobek i doświadczenie. Nie da się tego ot tak.. rzucić.
A przynajmniej nie dla naklejki i czyjegoś widzimisię...

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2010-08-06 01:19 w odpowiedzi na komentarz #13

Zostawić wszystko co się do tej pory zrobiło, spuścić głowę poniżej stóp i bezwiednie realizować wszystkie nakazy "Jaśnie Oświeconej ANIC" ? Weź przestań.

I wlasnie to jest problem.. Z jednej strony rozumiem, ze trudno jest tak po prostu zrezygnowac z projektu, ktory sie rozwija wiele lat. Ale z drugiej strony te projekty "amigowe" sa podstawa calego podzialu w srodowisku i nie sluza Amidze. Wiec chyba mozna w imie wspolnego dobra schowac wlasne ambicje do kieszeni? Niestety nie mozna jak widze od lat.. A dlaczego macie to zrobic dla kogos innego? Bo ten "ktos inny" ma prawa do AmigaOS i to powinno byc podstawa.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2010-08-06 01:22 w odpowiedzi na komentarz #10

AInc prowadzilo z nami w roku 2000 dosc dluga dyskusje na temat nastepcy AmigaOS 3.x. Plany byly cudowne. AROS przeobrazajacy sie w AmigaOS4.0,

To w koncu z kims AInc prowadzila rozmowy? Bo developerzy MOSa od lat mowia, ze z nimi - ze to MOS mial przeobrazic sie w AOS pod PPC, a teraz developerzy AROSa mowia to samo, tyle ze system mial byc pod x86. Kto sie mija z prawda? Ja wiem, ze dobrze miec "mit zalozycielski", ale bez przesady. To nie Wy rozdajecie karty AmigaOS, bo nie Wy macie do niego prawa. Tak trudno to zaakceptowac?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2010-08-06 06:48 w odpowiedzi na komentarz #15

To w koncu z kims AInc prowadzila rozmowy? Bo developerzy MOSa od lat mowia, ze z nimi - ze to MOS mial przeobrazic sie w AOS pod PPC, a teraz developerzy AROSa mowia to samo, tyle ze system mial byc pod x86. Kto sie mija z prawda? Ja wiem, ze dobrze miec "mit zalozycielski", ale bez przesady.

AInc probowalo rozmawiac ze wszystkimi, czy to takie dziwne? Chcesz dowodow? Nie moge upublicznic maili z listy AROS-Dev. Za to ty mozesz sie na ta liste zapisac i w ten sposob zyskac dostep do jej archiwow. Poszukaj sam w latach 2000 - 2001. To nie Orwell, te archiwa nie sa modyfikowane na bierzaco.

To nie Wy rozdajecie karty AmigaOS, bo nie Wy macie do niego prawa. Tak trudno to zaakceptowac?

A czy ja czegos nie zaakceptowalem? Nie denerwuj sie tak mocno.

Odpowiedz

MaaG^dA
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2010-08-06 08:06 w odpowiedzi na komentarz #15

To nie Wy rozdajecie karty AmigaOS, bo nie Wy macie do niego prawa. Tak trudno to zaakceptowac?

Owszem AInc posiada prawa do nazwy "Amiga". Ale to nie oznacza, że rozmawiając o współpracy należy się w pełni podporządkowować. Jeżeli to ma być współpraca - to raczej na zasadzie "chodźmy i coś zróbmy razem" a nie "weźmiemy się .. i zrobicie to co wam powiemy". To żadna współpraca.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2010-08-06 09:30 w odpowiedzi na komentarz #13

No.. to niby na czym miałaby ta współpraca polegać ? Zostawić wszystko co się do tej pory zrobiło, spuścić głowę poniżej stóp i bezwiednie realizować wszystkie nakazy "Jaśnie Oświeconej ANIC" ? Weź przestań.

O czym Ty piszesz? Czytasz o czym jest wątek? Czy tak sobie coś naskrobałeś nie na temat, aby się do dyskusji włączyć?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #19 wysłany: 2010-08-06 09:39 w odpowiedzi na komentarz #12

Uwazam, ze wlasnie OpenSource jest forma rozwoju, ktora pozwolilaby AmigaOS nie zniknac calkowicie z powierzchni Ziemii. Co sie stanie, jezeli Hyperion porzuci AmigaOS a AInc zbankrutuje po raz kolejny?

AmigaOS przetrwał 25 lat bez OpenSource pomimo wielu porzuceń, bankructw i zmian właścicieli.

Komercyjnosc projektu i otwarte zrodla nie stoja ze soba w sprzecznosci.

Oczywiście, że ja to rozumiem. Niemniej system ma właściciela, który realizuje określoną politykę.

To, co robie dla AROS-a czy tez dla AmigaOS, robie dla frajdy i wlasnej satysfakcji. Poklask i szacunek nie sa mi potrzebne.

Ale AmigaOS potrzebuje takich ludzi jak Ty.

Niektore osoby tak wlasnie zrobily. Na przyklad Sebastian Bauer.

I źle na tym wyszedł? Czy Hyperion go jakoś ogranicza lub nie daje realizować swojej wizji?

Wierzysz w to?

To nie jest kwestia wiary. Patrzę na sprawę jak na rozwój projektu informatycznego. Wersja x86 jest technicznie możliwa. Udział programistów AROS w projekcie AmigaOS i ich doświadczenie na platformie x86 na pewno by taką wersję przybliżyło.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2010-08-06 09:43 w odpowiedzi na komentarz #16

AInc probowalo rozmawiac ze wszystkimi, czy to takie dziwne? Chcesz dowodow? Nie moge upublicznic maili z listy AROS-Dev. (...) czy ja czegos nie zaakceptowalem? Nie denerwuj sie tak mocno.

Nie rozumiemy sie.. Mi tez nie zawsze podobaja sie poczynania wlascicieli Amigi czy AmigaOS. Ale nigdy nie przedlozylbym wlasnych ambicji nad wspolne dzialanie przy systemie AmigaOS. Osobiscie bardzo mi sie podoba, ze AROS dziala na x86, nawet go sobie przez jakis czas uzywalem. Tak samo to, ze MOS dziala na tanich Makach to tez fajny pomysl.

Tylko jest jeden problem. Te wszystkie "amigowe" projekty powoduja, ze ludzie odwracaja sie od platformy Amiga. Dlaczego? Z roznych powodow, ale jednym z nich jest podzial srodowiska. Dlatego uwazam, ze trzeba trzymac sie razem nawet jesli moja czy Twoja wizja AmigaOS jest diametralnie inna niz obecnego wlaciciela systemu.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #21 wysłany: 2010-08-06 09:49 w odpowiedzi na komentarz #16

AInc probowalo rozmawiac ze wszystkimi, czy to takie dziwne?

To akurat dobrze świadczy o władzach Amiga Inc, że chcieli rozmawiać i współpracować ze wszystkimi. Koledze natomiast zapewne chodzi o to, że zawsze słyszał, że to MorphOS miał być kolejną wersją AmigaOS, bo takie bajdurzenia, delikatnie mówiąc, zazwyczaj wychodzą z ust ludzi związanych z tamtym systemem.

To jest właśnie ta różnica między AROSem i MorphOSem. Oni na podstawie rozmów biznesowych, które się skończyły zanim się dobrze zaczęły uważają, że powinni być właścicielami AmigaOS. A Wy nie przyjęliście warunków, ale nie robicie z tego żadnego halo i publicznie nad tym nie ubolewacie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #22 wysłany: 2010-08-06 09:54 w odpowiedzi na komentarz #17

Ale to nie oznacza, że rozmawiając o współpracy należy się w pełni podporządkowować.

Hyperion posiada od 9 lat prawa do AmigaOS. Czy słyszałeś, żeby Hyperion chcąc z kimś współpracować kazał mu się w pełni podporządkować?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2010-08-06 10:38 w odpowiedzi na komentarz #19

AmigaOS przetrwał 25 lat bez OpenSource pomimo wielu porzuceń, bankructw i zmian właścicieli.

A wyobraz sobie, gdzie by teraz byl, gdyby w latach stagnacji spolecznosc rozwijala go nadal. Jedna z podstawowych idei AROS-a jest otwartosc i wolnosc kodu. Wymagania stawiane przez AInc staly w sprzecznosci z filozofia systemu.

Wersja x86 jest technicznie możliwa. Udział programistów AROS w projekcie AmigaOS i ich doświadczenie na platformie x86 na pewno by taką wersję przybliżyło.

Chetnie sluze pomoca. Tylko powiedz, czy bede mogl pozostac przy OpenSource, czy tez bede musial zamknac swoje zrodla przed swiatem?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #24 wysłany: 2010-08-06 10:44 w odpowiedzi na komentarz #23

Wymagania stawiane przez AInc staly w sprzecznosci z filozofia systemu.

A czy wymagania Hyperionu również stoją w sprzeczności z filozofią systemu? Czy też może od 9 lat deweloperzy AROSa nie podjęli żadnej próby, żeby połączyć swój projekt z AmigaOS?

Tylko powiedz, czy bede mogl pozostac przy OpenSource, czy tez bede musial zamknac swoje zrodla przed swiatem?

Znasz odpowiedź. AmigaOS nie jest OpenSource.

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2010-08-06 10:52 w odpowiedzi na komentarz #24

Znasz odpowiedź.

Dana przez Ciebie odpowiedz jest tez odpowiedzia na pierwsze pytanie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #26 wysłany: 2010-08-06 10:57 w odpowiedzi na komentarz #25

Na które pierwsze pytanie?

Odpowiedz

michalsc
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2010-08-06 10:59 w odpowiedzi na komentarz #26

Na które pierwsze pytanie?

Na to:

A czy wymagania Hyperionu również stoją w sprzeczności z filozofią systemu?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #28 wysłany: 2010-08-06 11:04 w odpowiedzi na komentarz #27

Brak otwartości źródeł nie stoi w sprzeczności z filozofią AmigaOS.

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2010-08-06 12:44 w odpowiedzi na komentarz #10

@Michał Schulz @Konrad Bielski Macie w pewnym sensie rację, tylko razem teamy osiągna sukces o jakim marzą, ale do tego trzeba KOMPROMISU ze strony każdego z zespołów i tyle. Szkoda, bo gdyby był jeden system powstały na bazie trzech istniejacych, to taka SAM460, czy nawet AmigaOneX1000 miałyby większe szanse. Żeby było jasno kiedyś byłem gotów kupić 2 licencje systemów (nawet 3)gdyby były na jednym sprzęcie. Teraz wiem, że to było błędne myślenie. Szkoda, że ludzie nie chcą się dogadać i zwalają winę za taki stan rzeczy jedni na drugich. JEDEN SPRZĘT, JEDEN NOWY SYSTEM OPERACYJNY, JEDNO ŚRODOWISKO. Na barykady kto jest ze mną.

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2010-08-06 16:09 w odpowiedzi na komentarz #17

Masz rację, wtedy to nie będzie żaden kompromis, a bez niego nici ze współpracy i odrodzenia. I tak mnie tu pewnie na stosie spalą, bo zgadzam się z kolegą, który używa Morphos-a. A niech tam! "Dobrze godo, polejcie mu".

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #31 wysłany: 2010-08-06 16:42 w odpowiedzi na komentarz #30

I tak mnie tu pewnie na stosie spalą

Za co? Za to, że nie masz własnego zdania czy za to, że nie masz pojęcia o czym się wypowiadasz?

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2010-08-06 18:28 w odpowiedzi na komentarz #31

Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, stoi jak byk za co. Jeżeli nie widzisz całego tekstu nic na to nie poradzę, nie jestem okulistą. Nie szukaj zaczepek, mimo, że to Twój portal. Boli Cię, że ludzie chcą pojednania i jednego nowego systemu, ale nie godzą się na porzucenia innych systemów na rzecz rozwiazania, które tak jak pozostałe ma plusy i minusy.

Naprawdę AmigaOS ma wszystko i nie skorzystałby na wykorzystaniu rozwiązań z Arosa i Morphos-a? Ja w to nie wierzę i pewnie wielu innych również.


Co do filmiku drugi jest fajny szkoda, że krótki, nie oddaje chyba potencjału OS-u, który jest na nim pokazany. Pierwszy film to chaos i porażka, w ogóle do mnie nie przemawia taka forma prezentacji.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #33 wysłany: 2010-08-06 18:57 w odpowiedzi na komentarz #32

nie jestem okulistą

Szkoda, bo przynajmniej na ten temat mógłbyś coś sensownego napisać.

ludzie chcą pojednania i jednego nowego systemu, ale nie godzą się na porzucenia innych systemów na rzecz rozwiazania, które tak jak pozostałe ma plusy i minusy.

A jednak nie rozumiesz o czym jest wątek. Tu nie rozmawiamy o żadnym pojednaniu czy połączeniu kilku rozwiązań. Nie ma mowy o żadnym AmigaMOSAROS. Mówimy wyłącznie o możliwościach rozwoju systemu AmigaOS. Tylko systemu AmigaOS.

Naprawdę AmigaOS ma wszystko i nie skorzystałby na wykorzystaniu rozwiązań z Arosa i Morphos-a?

Nie ma. Dlatego gdyby część deweloperów systemów AROS lub MOS przestało wspierać tamte systemy i zaczęli wspierać AmigaOS to system Amigi szybciej by się rozwijał. Nie chodzi jednak o żadne łączenie tych trzech systemów w całość.

Odpowiedz

Ender
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2010-08-06 19:34 w odpowiedzi na komentarz #33

Czyli moja refleksja na temat filmów (zamieszczona na końcu) pozbawiona jest sensu. No ładnie, to chyba więcej osób i to nawet użytkowników AmigaOS pisze w tym wątku bezsensu, bo nasze opinie są zbieżne, a nie zauważyłem żebys im napisał, że mają napisać coś sensownego. Gdzie tu dziennikarki obiektywizm? Jako laik zapytam tylko jak z obsługa 3D w Amigaos? Z tego co czytam m.in tu stery 2d sa i działaja chyba nawet na Ati 4350 a 3D? które karty obsługują to zakichane 3D. Aros ma wsparcie Gallium3D dla GeForce, Morphos obsługuje karty Ati do 9250, a za chwilę do modelu 9800, więc nie pisz, że AmigaOS nie skorzystałby na takiej "fuzji", bo Ci nie wierzę. I te GeForce i Ati mimo, że nie najnowsze to jednak mają obsługę 3D, a Ty przecież uważasz, że dogonić świat, czy więc 3D w owym swiecie komputerowym, który chcesz gonic to jakiś anachronizm jest? Skoro "Twój" system ma gorsze stery 3D (piszą o nich ludzie na tym forum, nie bedę szukał), to lepiej udawać, że tak nie jest niż przyznać, że faktycznie dobrze by było gdyby deweloperzy usiedli przy stole wygarneli sobie i zaczeli wszystko od nowa i dogadali się dla dobra nas wszystkich sympatykow Amigi. I pisanie o zjednoczeniu ma jak najbardziej sens w tym watku, bo dotyczy on m.in. filmu na ktorym jest pokazany dotychczasowy rozwój AmigaOs, ale wcale nie znaczy, że najlepszy dla środowiska, bo taki byłby wtedy gdyby znalazł się w nim punkt o połączeniu systemów i deweloperów.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #35 wysłany: 2010-08-06 20:11 w odpowiedzi na komentarz #34

AmigaOS ma 25 lat historii. Jeśli któryś z deweloperów systemu MOS lub AROS chce się przyłączyć do tego projektu i wpisać w przyszłości w tę historię to proszę bardzo. Mogą pisać sterowniki 3D i co tylko będą chcieli. To jest jedyna realna możliwość.

Fuzja, czyli dołączenie kodów projektu AROS lub MorphOS do projektu AmigaOS jest bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne, a w praktyce jest to niemożliwe. Chociażby dlatego, że nie istnieje jeden podmiot, który by mógł decydować o całym kodzie źródłowym wymienionych systemów.

Utworzenie nowego systemu z tych trzech projektów jest jeszcze mniej prawdopodobne niż poprzednia opcja, a w dodatku jest bez sensu. Oznacza bowiem odcięcie się od nazwy AmigaOS, od historii platformy Amigi. Wiele osób w tym momencie zakończy swoją przygodę z Amigą. System już nie AmigaOS zyska deweloperów, ale utraci wiernych użytkowników.

A co do tego czy "Mój" system jest gorszy czy lepszy od MOSa lub AROSa. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Biorę AmigaOS takim jaki jest. Gdybym go miał wybierać tylko na podstawie oferowanych możliwości to już dawno bym go nie używał.

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2010-08-06 23:12 w odpowiedzi na komentarz #34

Gallium3D jest za wolne, a argument że "za chwilę" ktoś będzie miał stery do kart sprzed 7 lat jakoś smiesznie brzmi. Zanim minie to "za chwilę" może się okazać że AmigaOS dorobi się sterów 3D do dzisiejszych kart graficznych. Wydaje mi się że MOS miał kiedyś lepszy podsystem graficzny. Z punktu widzenia przeciętnego użytkownika widać to było po grach, gdzie kilka lat temu osiągnął sporą przewagę, teraz sytuacja na tym polu się wyrównała. Jedyne czym mogą się szczycić to sterownikami 3D do Radeona 8500 i tak już pewnie zostanie, bo nie sądzę aby ktoś zajmujący się sterami dla AOS 4 bawił się w antykwariusza. Jednak jeśli wziąć pod uwagę całość czyli stery 3D i 2D, to wydaje mi się że AmigaOS w dziedzinie obsługi kart graficznych już dawno osiągnął przewagę. Ponadto wegetacja MOSa przy coraz bardziej starzejącym się sprzęcie Apple w zasadzie nie pozostawia złudzeń jaki system będzie dążył do obsługi nowoczesnych chipów, a jaki siłą rzeczy zatrzyma się na erze kart AGP.

Odpowiedz

Kiv_Master
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2010-08-07 14:00 w odpowiedzi na komentarz #17

No to piszcie windowsa i stawiajcie warunki małemu-miękkiemu, ale pod żadnym pozorem się mu nie podporządkowujcie. Sukces murowany A tak poważnie, czy myślicie, że jeśli AInc. jest taką małą i słabą firmą na tle innych softwarowych molochów, to możecie im narzucać swoje przerośnięte ego? Niestety prawa autorskie, etc. coś jednak znaczą.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: