eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 27. maja, 2017, 04:22

Dodano: 2010-09-28 18:20, Autor: kb, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 924

A A A

OWB dla Amigi - czy to już koniec?

Przeglądarkę Origyn Web Browser (OWB) firmy Sand Labs przeportował na Amigę w 2007 roku Andrea Palmate. Później rozwojem dołączanej do systemu AmigaOS przeglądarki zajmował się Jorg Strohmayer. Oparta na silniku WebKit przeglądarka była energicznie rozwijana do maja 2010.

Od tego czasu Sand Labs nie aktualizował projektu i nie łączył OWB z najnowszymi wersjami silnika Webkit. W dniu dzisiejszym z rozwoju przeglądarki dla Amigi wycofał się również Jorg Strohmayer. Czy to już koniec OWB na platformie Amiga?


Dodaj komentarz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2010-09-28 21:00

Mam nadzieję, że to jednak nie koniec.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2010-09-28 23:14 w odpowiedzi na komentarz #1

Wiem, ze to EOT, ale wlasnie "wypisalem" sie z grona spolecznosci PPA, nie potrafie z nimi dalej rozmawiac po tym co sie u nich wyprawia. Postanowilem w ogole darowac sobie przygode z byciem "Amigowcem", dlatego z ciezkim sercem zegnam sie. Szkoda tylko, ze projekt encyklopedii Amigi, ktory pisze od jakiegos czasu bedzie trzeba porzucic. Do widzenia.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2010-09-28 23:15 w odpowiedzi na komentarz #2

Wiem, ze to EOT,

Mialo byc "Wiem, ze to nie na temat". To moj ostatni post.

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2010-09-28 23:45 w odpowiedzi na komentarz #3

Chłopie nie poddawaj się amigowanie dopiero się zaczyna

Odpowiedz

Tomasz Szczurek
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2010-09-29 11:11 w odpowiedzi na komentarz #2

Fajnie że amigowałeś dla kogoś, a nie dla siebie, i że grupka krzykaczy była w stanie wpłynąć na chęć zajmowania się TWOIM hobby.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2010-09-29 14:37

W grudniu 2007r OWB, zaświeciło światełko w wydawałoby się na wiekim ciemnym tunelu. Spełniło swoje zadanie, choć w miarę upływu czasu narastał pewien niedosyt. Jednak kilka miesięcy temu pojawiło się w tym tunelu nowe światło świecące znacznie silniejszym blaskiem. Informacja o ewentualnej śmierci OWB nie jest więc pogrzebaniem marzeń o jakiejkolwiek porządnej przeglądarce dla Amigi. Nowa sytuacja siłą rzeczy powinna zwiększyć ciśnienie społeczności na autorów TimberWolfa, co mam nadzieję przyspieszy pracę nad portem FF dla AmigaOS.

Odpowiedz

Przemysław Apollo
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2010-09-29 19:29

Kichać na to całe OWB To nasza niezdrowa fantazja kazała nam sobie wyobrazić tą przeglądarkę z nowymi funkcjami, podczas gdy autor w ogóle nie miał zamiaru jej rozbudowywać. Niech żyje NetSurf! bo o Timberwolfie nie ma co na razie mówić.

@ Marcin Libicki

A czego Ty się spodziewałeś w PL, a tym bardziej prowadząc dyskusję w internecie. PPA to towarzystwo wzajemnej adoracji gdzie na jednego "obcego" rzuca się z wielką "klasą" prawie cała ekipa, bo to takie cool jest Olej PPA, pisz tutaj

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2010-09-29 19:45 w odpowiedzi na komentarz #7

Dawno temu zlikwidowałem konto na PPA. I nie żałuje. Oszczędzam na nerwach. Na execu znajduje wszystko co mnie ciekawi w świecie Amigi. Mimo Twojej deklaracji czekam na encyklopedię. I pamiętaj że oni tego właśnie chcieli. Olej PPA i pisz tutaj. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Piotr Ogrodowski
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2010-09-29 21:47 w odpowiedzi na komentarz #8

Spokojnie. Wróci. Wyżalił się, popłacze sobie w kącie i wróci.

Odpowiedz

Łukasz Jurkowlaniec
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2010-09-29 23:21 w odpowiedzi na komentarz #9

Ja nawet nie założyłem konta na PPA, bo po tym co tam widziałem, to szkoda zdrowia

Odpowiedz

Tomasz Szczurek
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2010-09-30 08:13 w odpowiedzi na komentarz #10

To jeszczeście mało Panowie widzieli tutaj.

Odpowiedz

Rafał Cerankowski
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2010-10-02 12:40 w odpowiedzi na komentarz #11

Za granicą ludzie potrafią rozmawiać ze sobą normalnie nie patrząc na kolor "nacji", a u nas? To, co wyprawia się tutaj, w tym kraju, w tym środowisku, przywołuje mi na myśl niedawne wydarzenia sprzed pałacu prezydenckiego.

Ludzie, nie można zrobić jakiegoś meetingu i porozmawiać jak LUDZIE, nie patrząc na kolory?

Konrad, bez obrazy, nie odpowiadaj; wyraziłeś się jasno na forum w pewnym wątku na ten temat.

Sorry za offtopa, już nie będę.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2010-10-02 13:08 w odpowiedzi na komentarz #12

Ludzie, nie można zrobić jakiegoś meetingu i porozmawiać jak LUDZIE, nie patrząc na kolory?

Oczywiście, że można, ja bardzo lubię spotykać się ze znajomymi, a także z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Dlatego chętnie na spotkanie z amigowcami wpadnę.

Po co się mam jednak spotykać z wrogimi morphosowcami? Nie są to moi znajomi, koledzy czy przyjaciele. Nie podzielam ich poglądów. Oni mnie nie lubią. Ja ich nie lubię. Jaki sens ma takie spotkanie? Nastąpił podział środowiska na dwa wrogie obozy i nie musimy teraz udawać, że jest inaczej, wspólnie się spotykać i sztucznie do siebie uśmiechać. Oczywiście jak ktoś lubi hipokryzję to proszę bardzo.

Odpowiedz

Marcin Libicki
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2010-10-03 12:41 w odpowiedzi na komentarz #13

Nastąpił podział środowiska na dwa wrogie obozy i nie musimy teraz udawać, że jest inaczej, wspólnie się spotykać i sztucznie do siebie uśmiechać. Oczywiście jak ktoś lubi hipokryzję to proszę bardzo.

Masz troche racji, ja tez nie lubie hipokryzji. Ale jednak niektorzy z przedstawicieli obozu MOSa to przeciez ludzie, ktorych pamietamy ze "starych czasow" Amigi, wiec sadze, ze np. Grzegorza Kraszewskiego znales.

Inna sprawa, ze odmienne poglady jakiejs osoby nie oznaczaja automatycznie, ze jest ona "wrogim" osobnikiem. Ja przynajmniej nie wyznaje zasady, ze "kto nie z nami ten przeciwko nam". I chyba o to chodzilo koledze, ze mozna miec zupelnie inne poglady czy swiatopoglad, a jednoczesnie zyc obok siebie. Przeciez wszyscy zyjemy w spoleczenstwie, ktore jest bardzo zroznicowane i musimy sobie z tym radzic. Bo inaczej wszyscy bysmy zwariowali idac po bulki do sklepu

Natomiast wracajac do glownego tematu, moim zdaniem takie spotkanie mialoby sens, gdybysmy wszyscy chcieli wypracowac jakis wspolny mianownik do dalszej wspolpracy. Wszyscy, czyli przedstawiciele obozu OS4, MOSa i AROSa - wtedy bylby jakis sens. Ale nie widze woli takiej wspolpracy, wiec takie spotkanie mogloby sie skonczyc awantura. I po co?

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: