eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

niedziela, 23. kwietnia, 2017, 11:48

Dodano: 2011-02-15 21:46, Autor: kr, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 3159

A A A

Sam460ex z AmigaOS 4.1 dostępny w eFunzine

W ofercie sklepu eFunzine znalazła się płyta główna Sam460ex sprzedawana w komplecie z AmigaOS 4.1 oraz 1 GB pamięci DDR2 SODIMM. Polska cena zestawu to 3699zł. Uwaga! Sam460ex posiada tylko jedno złącze SATA2, rekomendowany jest zakup karty rozszerzającej.

SAM 460ex

Szczegółowy opis płyty głównej, listę firmowego oprogramowania oraz instrukcję można znaleźć na firmowej stronie poświęconej linii Sam4x0. Dla przypomnienia, specyfikacja Sam460ex:

  • płyta główna w formacie flex-ATX (21,6xm x 17cm)
  • procesor PPC460ex 1,166GHz
  • max 2GB DDR2 RAM (200pin SODIMM)
  • PCI-e x4
  • PCI-e x1 / SATA2 (złącza wykluczają się)
  • PCI66
  • 6x USB2
  • zintegrowany układ graficzny Silicon Motion SM502
  • Audio 5.1 Realtek ALC655 codec

Dodaj komentarz

Radov
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2011-02-15 21:53

Jakieś 50% więcej niż zapłaciłem za Sam440 flex 800. Z drugiej strony - wzrost wydajności większy niż 50% Współczynnik opłacalności zakupu jest więc większy...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2011-02-15 21:59

Ja chciałbym w kwestii formalnej zauważyć, że użyty w cudzysłowie na stronie efunzine zwrot "nowa Amiga" jest nadużyciem. Sam 460ex nie jest Amigą. Nie widzę potrzeby, aby w ten sposób reklamować ten komputer i wprowadzać potencjalnego użytkownika w błąd.

Odpowiedz

Camelek
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2011-02-15 22:15 w odpowiedzi na komentarz #2

Jeśli działa na niej AmigaOS, to jak najbardziej nazwa się zgadza. Amiga nie ma już swoich komputerów, został system, który jeszcze utrzymuje wszystko w duchu dawnej legendy.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2011-02-15 22:17 w odpowiedzi na komentarz #3

@Kamil Na Draco też działał AmigaOS, a nie była Amigą. Osobiście nie mam problemu z nazywaniem się "Samantowcem", mimo że komputer ten kupiłem właśnie jako odpalarkę AOS4.

Odpowiedz

ems
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2011-02-15 22:18 w odpowiedzi na komentarz #3

SAM jest klonem, a nową Amigą jest Amiga One X1000 firmy A-EON, która ma na to odpowiednie papiery.

Odpowiedz

Tomek Jaremczak
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2011-02-15 22:25 w odpowiedzi na komentarz #5

Nie macie się czego czepiać?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2011-02-15 22:28 w odpowiedzi na komentarz #6

Nie chodzi o czepianie, ale o to, żeby ludzie w końcu nauczyli się odróżniać jedno od drugiego. Nazywa się SAM to jest to SAM, nazywa się Amiga to jest to Amiga. Dość proste, ale jak widać nie wszyscy rozumieją.

Odpowiedz

Tomek Jaremczak
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2011-02-15 23:06 w odpowiedzi na komentarz #7

Może, ale złe wrażenie pozostaje. A ludzie? - to my, raczej nikt "z zewnątrz" tego kompa nie kupi. A efunzine? - może powinien dać baner KLONY ATAKUJĄ.

Odpowiedz

Krzysztof Radzikowski
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2011-02-16 14:50 w odpowiedzi na komentarz #7

Mysle, ze mozna nazywac "Amiga", bo naprawde obecej osobie jak do mnie przychodzi ciezko wytlumaczyc, ze to nie Amiga, skoro chodzi na niej AmigaOS. SAM (i inne to nie Amigi), ale dla uproszczenia sytuacji i porulezowaniu na OS4 w swiecie Windows to akceptowalne przeklamanie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2011-02-16 14:59 w odpowiedzi na komentarz #9

Jesteśmy jednak na serwisie amigowym i nie musimy korzystać z tego typu przekłamań. Używajmy nazwy jaką nadał producent i będzie OK.

Odpowiedz

Łukasz Jeglorz
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2011-02-16 15:17 w odpowiedzi na komentarz #9

Ja również myślę że mogę nazywać Sam Amigą czy klonem Amigi i nie ma w tym nic złego. Chciałbym kupić nowoczesną Amigę , której nie ma,kupno A1 graniczy z cudem a innej Amigi nie ma.Pod koniec lat 90tych trwały dyskusje czy dobrym pomysłem jest udzielanie licencji firmom które wyprodukują komputer zgodny z Amigą i ludzie uważali to za jedyne słuszne wyjście po to by nie powtarzały sie kłopoty z dostępnościa sprzętu w razie bankructwa właściciela marki.Tak własnie jest z Sam.Gdy decydowałem się na kupno rozważałem Sam lub Pega, lecz stwierdziłem że mimo słabszych możliwosci Sam440 wolę wesprzeć Acube niż dać zarobić Genesi, która olała Amigowców.

Odpowiedz

Dariusz Wróblewski
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2011-02-16 15:25 w odpowiedzi na komentarz #11

Dla mnie moja Sam to też Amiga - na obudowie mam nawet stosowną nalepkę. I NIKT nie wmówi mi że to nie jest amiga. W sumie Amiga One, Sam, Pegasos i X1000 to zwykłe płyty główne mające tylko jedno wspólne: możliwość działania naszego ulubionego systemu operacyjnego.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2011-02-16 18:11 w odpowiedzi na komentarz #11

Ja również myślę że mogę nazywać Sam Amigą czy klonem Amigi i nie ma w tym nic złego.

Klonem Amigi możesz nazywać. Amigą jednak Sam nie jest i nie ma w tym nic złego.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2011-02-16 18:13 w odpowiedzi na komentarz #12

I NIKT nie wmówi mi że to nie jest amiga.

Fakty się dla Ciebie nie liczą?

Odpowiedz

Przemysław Apollo
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2011-02-16 18:46

Sympatyczna ta Samantha Szkoda, że na chwilę obecną jest tylko częściowo obsługiwana przez OS4.1.
Akurat brakuje kilku ważnych elementów. Dźwięk na płycie jeszcze nie obsł., można się poratować kartą na PCI.
Tylko jeden port SATA, można sobie poradzić mając kartę na PCI (Sil3512, Sil3114). Sterownik RadeonHD nie obsługuje 3D (R500) albo 3D i kompozycji (R600, R700). Znowu można się poratować na jakiś czas Radkiem na PCI .
A złącz PCI jest "sztuk jedna"! Żeby zabootować system trzeba go odpalić z karty SD (lub mieć ww. karty rozszerzające o dodatkowe porty SATA). Z kolei karty PCI-e x1 z dodatkowymi SATA nie są obsługiwane.
Sporo odstraszających elementów na początek...

Odpowiedz

Przemyslaw Mikosz
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2011-02-18 23:16 w odpowiedzi na komentarz #15

skoro nazywacie SAM Amigą, to równie dobrze mozna nazwać MOSa klonem AmigaOS'a - taka prawda. generalnie czytam sobie execa i PPA juz od paru miesięcy. I generalnie CAŁY CZAS wszyscy się tam kłócą co jest Amigą a co nie. No i napuszczają się na siebie :/ na execu szydzą z MOSa na PPA szydzą z AmigaOS'a środowisko (a raczej GARSTKA fanów, fanboyów?) podzielona gorzej niż polski rząd. Dla mnie to czysta głupota. Bezsensowne nerwy i flame'y Amiga umarła i taki jest fakt - niestety i obawiam się, że AmigaOne X1000 też tego nie zmieni. :/ myślę, że powinni zrobić AmigaOS na te stare MAKi PPC - to byłby dobry krok, bo mimo, że to stare "złomy" to jest ich CAŁA MASA, chyba więcej ich jest na rynku niż fanów AMIGI razem wziętych obecnie. A byłoby to dobre i TANIE rozwiązanie. Tutaj MOSowcy mają rację. na execu się wyśmiewają z maków - że to sprzęt z demobilu... ale taki mak PPC podziała jeszcze ładnę parę(naście) lat.... na PPA się śmieją z SAM (że niedopracowana, no ale cóż - to nowy sprzęt...), z X1000 - ze nigdy nie będzie itp... BEZ SENSU te wojny. Natomiast wszelkie próby stworzenia nowego sprzętu (AmigaOne X1000, SAM czy nawet NATAMI) to się chwali - ale te sprzęty to tylko śladowe ilości liczone w sztukach, dla fanatyków - za koszmarne pieniądze. I nic więcej. Smutne ale prawdziwe. PS nie uzywam obecnie żadnego systemu amigowego, mam kilka Amig w kolekcji (A4000, A3000, A1200, A1000...) i tyle. MOSa też nie używam. Nawet na oczy nie widziałem - żeby była jasność.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2011-02-19 01:27 w odpowiedzi na komentarz #16

Przemku, ale co chcesz przekazać? Ze powinniśmy połączyć się w jeden uber-team? Ale to przecież wszyscy wiedzą. Tyle, że Mos Team nie będzie współpracować z "hochsztaplerem" Hermansem, a Hyperion nie będzie współpracować z teamem, który w kluczowym dla Amigi momencie "poszedł sobie" do Genesi. A jeszcze po środku jest AROS, który nie chce być produktem komercyjnym. Z 7 lat temu na eXecu napisałem podobną w brzmieniu wiadomość. Jeśli nie więcej. I nic się od tamtej pory nie zmieniło. Poza tym, że marka Amigi straciła swą wartości. Sprzęt (main-streamowo) przestał istnieć, a oprogramowanie jest bezużyteczne i zacofane. Bez wysiłku i pracy sobie nie poradzimy. Biorąc dodatkowo pod uwagę dwóch pretendentów, którzy chcieliby zastąpić AmigaOS - konkurencja musi powodować konflikt. Przejście na Maki jednak nic nie da. Równie dobrze można by było przejść na x86. Zauważ jednak, że Linuxy ze znacznie większym wsparciem nie zdołały się przebić i załatać luki w oprogramowaniu. Wojna jest bezsensowna, podział narastają - jakie (skuteczne!) rozwiązanie na to proponujesz?

Odpowiedz

Krzysztof Radzikowski
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2011-02-19 13:48 w odpowiedzi na komentarz #16

Filozofia konstrukcji i produkcji nowego sprzetu dla OS4 nie jest zla. Jednak w kwesti ceny nowego SAM to po prostu port na Maci bylby strzalem w 10. Sporo wiecej ludzi by sie skusilo na wydatek 500 zl + 500 zl za system, niz minmum 4000 zl. Takie posuniecie mogloby znacznie powiekszyc srodowisko, choc ludzie, ktorzy zakupili SAM pewnie by sie zdenerwowali delikatnie, ale korzysc i tak by byla dla calego srodowiska.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #19 wysłany: 2011-02-19 15:23 w odpowiedzi na komentarz #18

Port na Maka zwiększyłby trochę środowisko. A wady portu na Maka są następujące. Platforma Amiga przestaje być atrakcyjna dla firm produkujących sprzęt. Są ludzie, którzy z reguły nie kupują używanego sprzętu. Tych klientów również tracimy. Tracimy tożsamość, bo ciężko mówić o Amidze, gdy się używa Maka.

Odpowiedz

Krzysztof Radzikowski
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2011-02-19 16:02 w odpowiedzi na komentarz #19

Teoretycznie ciezko tez mowic o Amidze uzywajac SAMa czy Pega. Ale rozumiem Twoj punkt widzenia, ma duzo sensu. Aczkolwiek jednak mysle, ze bylby to niezly krok w kierunku poszerzenia srodowiska. Tych, ktorych stac kupiliby sobie nowy sprzet, tych, ktorych nie mogliby miec szanse poamigowac. Zapewne jest wielu ludzi, ktorych zwyczajnie nie stac na wydanie 4000 zl na SAMa. A nawet jak stac, to ja osobiscie stwierdzilem, ze wole uzywanego Pega. Obecnie AmigaOS stal sie "elitarny" a powinnien byc bardziej dostepny.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #21 wysłany: 2011-02-19 16:34 w odpowiedzi na komentarz #20

Sam jest komputerem, który powstał po to, żeby na nim uruchomić system Amigi. Nie jest to co prawda Amiga, ale jest to sprzęt dla amigowców, stworzony przez amigowców. Mak taki nie jest. Nowy sprzęt firmy ACube powoduje, że powiększa się rynek sprzętu używanego i AmigaOS staje się coraz bardziej dostępny. Osoba, która chce amigować ma coraz większy wybór sprzętu i jednocześnie wciąż możemy żyć nadzieją na kolejne modele komputerów dla AmigaOS. Polityka Hyperionu się sprawdza.

Odpowiedz

Przemysław Apollo
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2011-02-19 16:40 w odpowiedzi na komentarz #18

Ale zgadzasz się, że gdyby powstał port na Maki to można zapomnieć o nowym sprzęcie? Nikt nie będzie w stanie konkurować na takim rynku z używkami. Nie zapomnij, że dzięki np. SAM460 już możesz mieć SAM440(używka) z sytemem za ok. 1500zł. Czyli niewiele więcej niż te 500+500. Gdyby tylko lepiej oprogramowali nową SAM to starsze modele z systemem pojawiłyby się pewnie za 1000-1200 zł. Te kilkaset sztuk SAM440 w różnych wersjach zaraz pokaże się na rynku wtórnym. Oczywiście stary sprzęt Apple też ma swoje zalety ale cóż nie nasz wybór...Hyperion chciał się zachować bardziej profesjonalnie tyle tylko, że w innych aspektach im to nie wychodzi.

Odpowiedz

Krzysztof Radzikowski
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2011-02-19 18:11 w odpowiedzi na komentarz #22

W sumie musze przyznac, ze masz sporo racji. Mozliwe, ze bedzie to wlasnie tak dzialac.

Odpowiedz

Piotr Ogrodowski
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2011-02-19 18:57 w odpowiedzi na komentarz #21

Polityka Hyperionu się sprawdza.

Ale czy się sprawdzi to okaże się w przyszłości. Żadna firma, szczególnie amigowa, nie zagwarantuje swoim klientom, że będzie produkować swoje produkty w nieskończoność. Będzie za drogo, to taka firma na siebie nie zarobi i upadnie. Pojawiają się przy okazji takich niusów jak ten o Sam460ex różne argumenty przeciwników portu AOS4 dla mac ppc, m.in. te o tzw. "ślepej uliczce" i że MorphosTeam wybierając takie rozwiązanie skazuje się na powolną samozagładę Jednak proste wytłumaczenie nie zawsze odpowiada prawdzie, a w tym wypadku wychodzimy z założenia, że MorphOSSteam to samobójca, a to chyba trochę zbyt ryzykowne. Dlaczego ci, którzy decydują o przyszłości AOS4 nie potrafią spojrzeć na taką sytuację (port AOS4 dla mac ppc) trochę szerzej. Czyli Hyperion tworzy porty swojego systemu dla mac z ppc co zwiększa bazę użytkowników (mogliby nawet podnieść cenę swojego systemu - przecież potencjalnemu kupcowi nawet takiej używanej sam440 zostało sporo kasy w kieszeni dzięki takiemu portowi) i ilość zarobionej kasy. I dopiero wtedy, mając odpowiednio dużą bazę użytkowników szukać firmy, która wyprodukuje coś na podobieństwo Sam460 czy nawet Amiga one x1000. A wiadomo, że odpowiednio duża baza klientów pozwoliłaby znacznie zmniejszyć cenę nowej płyty czy kompletnego komputera . Może to doprowadziłoby do sytuacji, że realne byłoby wyprodukowanie 10 tys szt. nowych Amig a nie zaledwie 500. A tak sytuacja jest moim zdaniem niewesoła - bo jak długo będzie się opłacało produkować sprzęt bardzo drogi w dodatku dla małej liczby potencjalnych klientów. Patrząc na to ile kosztuje Sam460 i ile będzie kosztować Amiga One X1000 (strzelam, że minimum 2x więcej) to coś mi się wydaje, że niedługo niestety. A dla konkurencyjnego MorphOSa zostało jeszcze dużo maków ppc do zaadaptowania, mają spokój na parę lat (a jak już pisałem, jeśli w ciągu tych paru lat stworzą stabilną i dużą bazę użytkowników, to znajdzie się firma która stwierdzi że można na tym zarobić i stworzy jakiś sprzęt dla tego systemu). Sprzęt jest tu i teraz, po co go na nowo wymyślać i produkować, po co czekać? Tym bardziej, że jak ktoś słusznie zauważył ani mac ani sam460 to nie Amiga.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2011-02-19 21:37 w odpowiedzi na komentarz #24

Jednak proste wytłumaczenie nie zawsze odpowiada prawdzie, a w tym wypadku wychodzimy z założenia, że MorphOSSteam to samobójca.

MorphOS Team nie miał wyboru. Hyperion ma wybór oraz zna wyniki sprzedaży swoje i swojej konkurencji.

Odpowiedz

Przemysław Apollo
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2011-02-19 22:17 w odpowiedzi na komentarz #24

Jednak proste wytłumaczenie nie zawsze odpowiada prawdzie, a w tym wypadku wychodzimy z założenia, że MorphOSSteam to samobójca, a to chyba trochę zbyt ryzykowne.

Nigdy tak nie twierdziłem. To są dwa różne sposoby radzenia sobie z tym samym problemem. Z biznesowego punktu widzenia ciekawa sprawa. Czas pokaże kto lepiej wybrał. Te 200 szt. przyrostu rejestracji MOSa to marny wynik. A trzeba pamiętać, że najbardziej powszechne rozwiązanie (MacMini) już zostało skonsumowane. Myślę, że PowerBook znacząco tego nie poprawi a Maki G5 to już śladowa sprawa. Po stronie Hyperionu niestety jest bardzo słabe tempo rozwoju systemu. Jest nowy sprzęt ale nioprogramowany. Mam wrażenie, że AOS przestał gonić inne roziązania i znowu łapie opóźnienia. Może się okazać, że jedyna większa rzecz dla Amiga OS, która pojawi się od roku to port MOSowego OWB....Na szybszy rozwój jednak, potencjalnych klientów jest zbyt mało, niestety.

Odpowiedz

Kiv_Master
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2011-02-21 11:11 w odpowiedzi na komentarz #22

gdyby powstał port na Maki to można zapomnieć o nowym sprzęcie? Nikt nie będzie w stanie konkurować na takim rynku z używkami.

Zgadza się, trzeba zwrócić uwagę, że MOSteam nie wypuszczał portu na Maki kiedy były jeszcze produkowane i sprzedawane nowe Pegasosy. W ich przypadku była to taka ostatnia deska ratunku, gdyż bo badziewnej Efice (400mhz, 128MB RAM bez możliwości rozszerzenia) nie mieli już szans na żaden nowy sprzęt, teraz mosowcy chwalą to rozwiązanie, a co mają robić i tak nie mają innego wyjścia. Kiedy Pegaz był produkowany to też chwalili nowy sprzęt. Jak to zwykle bywa, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2011-02-21 13:09 w odpowiedzi na komentarz #24

A tak sytuacja jest moim zdaniem niewesoła - bo jak długo będzie się opłacało produkować sprzęt bardzo drogi w dodatku dla małej liczby potencjalnych klientów. Patrząc na to ile kosztuje Sam460 i ile będzie kosztować Amiga One X1000 (strzelam, że minimum 2x więcej) to coś mi się wydaje, że niedługo niestety. A dla konkurencyjnego MorphOSa zostało jeszcze dużo maków ppc do zaadaptowania, mają spokój na parę lat (a jak już pisałem, jeśli w ciągu tych paru lat stworzą stabilną i dużą bazę użytkowników, to znajdzie się firma która stwierdzi że można na tym zarobić i stworzy jakiś sprzęt dla tego systemu).

Widzisz ja wyciągam z tego zupełnie inne wnioski. Opłacało będzie się tworzyć nowe sprzęty dla kilkustet sztuk (co niestety dla nas wiąże się z dużym narzutem, ale trudno), dopóki będą na ten sprzęt klienci. W przypadku MOSa już teraz wiadomo że takich klientów nigdy nie będzie, bo niby kto kupi Ci sprzęt za minimum cztery tysiące, skoro został przyzwyczajony do sprzetu za cztery stówy? Na krótką metę może się to wydawać dobrym rozwiązaniem (choć te 200szt. sugerują że chyba nie do końca to wypaliło), jednak na dłuższą metę to strzał w stopę. Już teraz maki nawet do niektórych amigowych zastosowań są za słabe, na pytanie zaś o możliwość przeportowania MOSa na X1000, Kraszewski odpowiedział bez ogródek, - nie ma sensu tracić czasu dla potencjalnych 10 kopii, na więcej nie można liczyć bo są przecież tanie maki (czyli potwierdził niejako to co napisałem powyżej). Takie zamknięte koło w jakie wpędził się MOSTeam ma też poważne skutki dla rozwoju systemu. OK. można się śmiać z tego że póki co w AmigaOS są tylko stery 2D dla Radeonów HD, ale są i pewnie prędzej czy później będą też stery 3D. Tymczasem niebiescy niejako na własne życzenie wpędzili się w świat grafiki gdzie szczytem jest R300 (dzięki "ficzersom Maka, nawet po PCI nie zadziała nic lepszego). Dzięki nowym sprzętom (a mam nadzieję że jeśli będzie popyt, nie skończą się one na X1000) różnice na korzyść ogólnie lepszego zaawansowania technicznego AmigaOS, będą się z każdym rokiem powiększać. Mówisz maki starczą jeszcze na kilkanaście lat? Serdecznie życzę niebieskim bytności w tym gettcie jeszcze przez tyle czasu. Zapewnie wówczas będą krzyczeć że prawdziwe amigowanie to Quake III na Radeonie 9250, podobnie jak teraz klasykowcy krzyczą o Superfrogu i dyskietce. Mam nadzieję że amigowcy będący wówczas o lata świetlne dalej, tylko z politowaniem się uśmiechną.

Odpowiedz

Piotr Ogrodowski
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2011-02-21 23:16 w odpowiedzi na komentarz #28

Widzisz ja wyciągam z tego zupełnie inne wnioski.

Przepraszam ale po przeczytaniu całego Twojego komentarza wcale mnie to nie dziwi. Prawie wszystko poprzekręcałeś. np:

W przypadku MOSa już teraz wiadomo że takich klientów nigdy nie będzie, bo niby kto kupi Ci sprzęt za minimum cztery tysiące, skoro został przyzwyczajony do sprzetu za cztery stówy?

Pisałem o sytuacji gdy maki za 4 stówy będą już za słabe i będzie trzeba je czymś zastąpić. Jeśli do tego czasu MorphOS zdobędzie odpowiednią ilość użytkowników (a kosztujący normalne pieniądze mac ppc bardzo to ułatwia, tym bardziej, że lada moment będzie wersja dla jabłkowych notebooków), to znajdzie się firma która wyprodukuje sprzęt dla tak konkretnej ilości osób. W przypadku AmigaOS4 mamy perspektywę wyprodukowania 500 szt. Amig One X1000 dla AOS4 które będą kosztowały kosmiczne pieniądze. Zastanawiałeś się, ile by kosztowały, gdyby rynek zbytu był kilka razy większy?

Już teraz maki nawet do niektórych amigowych zastosowań są za słabe?

Można wiedzieć do których? Pamiętaj tylko, że mace ppc na które został napisany MorphOS, występują w wielu różnych konfiguracjach sprzętowych. A tak przy okazji, dla których amigowych zastosowań lepszy jest sprzęt dedykowany dla AmigaOS4? Chodzi mi o tu i teraz, jak zaznaczyłeś.

na pytanie zaś o możliwość przeportowania MOSa na X1000, Kraszewski odpowiedział bez ogródek, - nie ma sensu tracić czasu dla potencjalnych 10 kopii, na więcej nie można liczyć bo są przecież tanie maki (czyli potwierdził niejako to co napisałem powyżej)

A czy pomyślałeś może o tym, że tanie maki to nie tylko te, na które już istnieje MorphOS. Zostało jeszcze trochę sprzętu apple do zaadaptowania i to znacznie mocniejszego.

Mówisz maki starczą jeszcze na kilkanaście lat?

Za bardzo się rozpędziłeś, bo to co napisałem różni się dosyć mocno od tego co Ty zrozumiałeś. Przypominam, że je napisałem, że:

A dla konkurencyjnego MorphOSa zostało jeszcze dużo maków ppc do zaadaptowania, mają spokój na parę lat

Dalej to już pobożne życzenia w stylu:

Serdecznie życzę niebieskim bytności w tym gettcie jeszcze przez tyle czasu. Zapewnie wówczas będą krzyczeć że prawdziwe amigowanie to Quake III na Radeonie 9250, podobnie jak teraz klasykowcy krzyczą o Superfrogu i dyskietce. Mam nadzieję że amigowcy będący wówczas o lata świetlne dalej, tylko z politowaniem się uśmiechną.

Szkoda komentować, przypomina to stare dzieje, gdy jakiś rulezowiec pisał, że Amiga... ehhh szkoda gadać

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: