eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 29. maja, 2017, 09:31

Dodano: 2011-06-30 10:33, Autor: kb, Kategoria: AmigaOS, Liczba wyświetleń: 1999

A A A

AmigaOS programowanie - współdzielone obiekty czy biblioteki

Hans-Jorg Frieden na blogu Hyperionu umieścił wpis opisujący różnice między współdzielonymi bibliotekami (Shared Libraries) i współdzielonymi obiektami (Shared Objects) w AmigaOS. Obie technologie mają swoje wady i zalety, a na pytanie czym się kierować przy wyborze właściwego rozwiązania odpowiada jeden z najważniejszych deweloperów systemu Amigi.


Dodaj komentarz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2011-07-01 07:13

Artykuł fajny, ale fanatyków nie przekona. Nadal będą twierdzić, że .so ma zastąpić .library i AmigaOS idzie w stronę Linuxa.

Odpowiedz

Marcin Kalinowski
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2011-07-01 09:06 w odpowiedzi na komentarz #1

Czy docelowo *.so mają zastąpić *.library ? Do jakiego katalogu *.so są instalowane w systemie?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2011-07-01 09:30 w odpowiedzi na komentarz #2

Czy docelowo *.so mają zastąpić *.library ?

Nie ma takich planów.

Do jakiego katalogu *.so są instalowane w systemie?

Do sys:sobjs

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2011-07-01 11:15 w odpowiedzi na komentarz #2

Mój angielski jest taki sobie ale z tego co zrozumiałem to Hans-Jorg Frieden akurat stara się wyjaśnić amigowemu światu jaki sens ma wprowadzenie Shared Objects do świata AmigaOS. Wskazuje zalety (czy raczej cechy, bo trudno to zaletami nazwać) i wady takich rozwiązań. Wymienia przypadki w których można i przypadki w których nie powinno się używać Shared Objects. AmigaOS Library na pewno nie idzie w odstawkę, bo to byłoby cofanie się (i jeszcze do tego w tył, hehe). To po prostu struktury przeznaczone do używania w innych sytuacjach.

Oczywiście idealnie byłoby gdyby nawet portowane rzeczy były przepisywane w postaci bibliotek amigowych. Jednak nie ma tak dobrze. Dzisiaj środowisko amigowe jest tak małe, że szybsze portowanie czegoś z innych systemów jest na wagę złota. To często jedyne źródło softu w niektórych dziedzinach.

Ja ze swojej strony dodam tylko, że mam nadzieję iż środowisko amigowych developerów zrozumie intencje Friedenów i faktycznie będzie używało Shared Objects tam gdzie to ma sens, a nie prawie wszędzie. Gdyby stało się odwrotnie to nie będzie za fajnie, bo jedna z kilku rzeczy w których AmigaOS jest fajniejszy od nawet czołowych systemów nagle przestałaby być używana.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: