eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 23. października, 2017, 13:29

Dodano: 2013-10-23 14:58, Autor: st, Kategoria: Sprzęt, Liczba wyświetleń: 891

A A A

A-EON inwestuje 1,2 mln USD w Amigę i co dalej?

Na AmiWest firma A-Eon ogłosiła, że podpisała kontrakt z Ultra Varisys na produkcję płyt Cyrus Plus. Całość ma kosztować 1,2 mln USD, a nowy hardware AmigiOne ma być oparty o 64-bitowe procesory QorlQ (od P3 do P5) firmy Freescale.

Najmocniejszą jednostką jaką będzie można zastosować w nowej Amidze będzie więc czterordzeniowy P5040 taktowany 2.4 Ghz. Sprzętowo znowu więc w "brudnym amiświatku" jesteśmy najlepsi. Zastanawiająca jest tylko kwestia samego AmigaOS, który w tej chwili nie może nadążyć za tempem jakie dyktuje im Trevor z kolegami z A-Eon. Obecnie mamy odwrotną sytuację od tej, która była jeszcze kilka lat temu - sprzęt dla AmigaOS jest przeróżny: nowy, używany, "One" i klasyczny. Brakuje jednak deweloperów. Kolejne 1,2 mln USD zdecydowanie powinno być zainwestowane w software, wydaje się, że A-Eon powinien po prostu przejąc firmę... Hyperion.


Dodaj komentarz

Radov
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2013-10-23 16:36

Przejęcie Hyperionu byłoby trochę droższą inwestycją. Już nie pamiętam jaką wartość poniesionych kosztów funkcjonowania Hyperionu podawał Ben Hermans - 2.8mln?
Teraz pewnie więcej, lepiej te pieniądze zainwestować w oprogramowanie użytkowe. Już AmigaOS 4.1 jest wystarczająco "dorosły", żeby obsłużyć najbardziej potrzebne nam aplikacje. Nie trzeba czekać na 4.2....

Swoją drogą, odnosząc się do tego co pisałem pod wątkiem o sprzedaży płyt Nemo: 1.2 mln / 500 Cyrusów = 2400 dolarów / egzemplarz kosztów projektowych. Nie łudzę się, by Cyrus miał być tanią płytą, ale będę się śmiał jeśli pojawi się kolejna porcja tez o "zarabianiu na amigowcach"...

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2013-10-23 17:28

No no, dosyć pokaźna sumka. Podejrzewam, że A-EON pragnie konkurować z innymi, obecnymi na rynku rozwiązaniami. Tylko, czy mu się uda. Szczerze mu życzę wszystkiego dobrego w inwestycjach i żeby kasa się zwróciła. Z drugiej strony bardzo mi przykro, ale to Wasze hobby jest naprawdę dla ludzi bardzo zamożnych, nie mogę pozwolić sobie na takie wydatki na płytę główną, czy komputer. Mam A4000 w reperacji, póki co działam na moich A1200, które śmigają jak ta lala Jestem klasykowym weteranem, retro komputerowcem, który programuje na żywym Commodore 64 również Tymczasem wiem jak pisać, by program był kompatybilny na wskroś różnych wersji Amiga OS.

Przy okazji: życzę udanej zabawy na RetroKomp/Load Error 2013. Szczególne życzenia powodzenia składam uczestnikom Retro Game Compo!

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2013-10-23 19:15 w odpowiedzi na komentarz #2

Z drugiej strony bardzo mi przykro, ale to Wasze hobby jest naprawdę dla ludzi bardzo zamożnych, nie mogę pozwolić sobie na takie wydatki na płytę główną, czy komputer.

Zawsze mnie intryguje, dlaczego w kontekście X1000 sporą część ludzi dopada skleroza?

Na wszelki więc wypadek przypominam, że jak na razie X1000 nie jest jedynym komputerem obsługiwanym przez AmigaOS 4.1 i najtańsze z nich, używane można kupić już za (szybko przeglądam oferty w necie... znalazłem jakąś na aw.net): Sam 44- flex 733MHz : 350 euro + przesyłka...

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2013-10-24 10:42 w odpowiedzi na komentarz #3

Ja wiem, że są Samy za znośniejsze pieniądze (ale wciąż 3000 - 4000 zł za nówki to nie moja półka...), stale posiadam pożyczonego Sama z Amiga Bounty. Jednakże póki co przyszłość wiążę z Amigą Classic - ot postanowiłem sobie działać na A1200 i A4000, ponieważ uprawiam old school.

A-EON inwestując ponad milion dolarów amerykańskich w rozwój AmigOne pragnie zapełnić pewną niszę, w której istnieje zapotrzebowanie na takie komputery dla bogaczy jak AmigaOne X1000 i nowy komputer bazujący na płycie Cyrus. Dzisiejsi amigowcy mają już ponad 30 lat i zazwyczaj pracują i zarabiają na siebie dzięki czemu posiadają pieniądze na takie wydatki. Ale czemu służy kupno takich komputerów? Czyżby, żeby pracować w programie GIMP, Gnumeric, Open / Libre Office, Firefox (Timberwolf), które są za darmo dostępne na inne systemy (bo są na licencji GNU lub podobnych, czyli z wolnymi źródłami)? Przecież owe programy znajdziecie na innych, tańszych platformach - zatem idąc tokiem rozumowania kapitalisty, kupno sprzętu i AmigaOS 4.1 się po prostu nie opłaca.

Jedno dla mnie jest pewne: Amiga + programy natywne deklasuje kompletnie AmigęOne + programy o otwartych źródłach. Amiga nigdy nie była i nie jest dobrą platformą do portowania - siłą Amigi zawsze były programy natywne. Na Amidze o ile wydaje się że nie znajdę nowoczesnego oprogramowania, znajdę sto tysięcy razy więcej frajdy z pracy i zabawy na niej. Wiele tysięcy tytułów gier, mnóstwo ciekawego oprogramowania na komputery osobiste. Z kolei jeśli chce ktoś Internet z najnowszymi bajerami w rodzaju HTML5, nowe cyfrowe filmy video, to dla niego oczywiście AmigaOne jest właściwym wyborem. Ale ten głód na coraz szybsze komputery wydaje się nigdy nie zaspokojony. Niepokoi mnie, że Codebench jest nie ukończony, Libre Office się wiesza, a budują nowe płyty główne, z coraz to szybszym procesorem. To nie zastąpi dobrze zrobionych programów.

Ja, jak wielokrotnie mówiłem jestem przeciwnikiem portowania programów bez jakiegokolwiek wglądu w ten kod, lub chociaż nauki mechanizmu danego programu. Ja np. jakiś czas temu studiowałem sobie Flasha (dokumentacja jest dostępna za darmo w internecie), czy format PNG, ponieważ uważam, że nauka takich rzeczy może przynieść wiele dobrego dla mojego oprogramowania. Flasha akurat studiowałem pobieżnie, bo jest dosyć trudny, ale udało mi się napisać procedury zapisu pliku PNG.

Panowie, ale to co dziś się uprawia na nowych komputerach z AmigaOS4.1 to jest coś, co kiedyś podchodziło pod niechlubny termin lamerstwa (żart) Czyli nieznajomości pewnych mechanizmów działania komputera.

Wybaczcie, ale mając 32 lata uważam, że moje czasy już minęły i plasują się tak gdzieś między latami 1992 - 2000. Dla mnie Commodore 64 i Amiga to szczyt techniki informatycznej. Nowe komputery uważam za dobre dla młodego pokolenia. Wszystkie te Facebooki, YouTube to są dobre dla młodziaków. Internet nie przynosi mi już niczego nowego, Internet parę lat temu wyglądał inaczej i powiem Wam, że był znacznie przyjaźniejszy użytkownikowi aniżeli dzisiejsze przeładowane strony. Czasem można skopać oryginalną ideę, np. C++ jest bardzo ciężki i nieprzyjazny w porównaniu z C dla wielu programistów (w tym paru, których znam), HTML5 - cóż to za dziwoląg, przecież to już nie jest HTML itd. itp. Amiga póki była oddzielona od tych nowoczesnych trendów, spokojnie sobie egzystowała. Dziś jest skazana na udźwignięcie coraz to nowych, wymyślniejszych technologii. To mi nie odpowiada.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: