eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

wtorek, 21. listopada, 2017, 22:28

Dodano: 2014-04-29 23:16, Autor: st, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 2484

A A A

20 lat po bankructwie Commodore

Dokładnie 20 lat temu (29 kwietnia 1994 roku) firma Commodore ogłosiła bankructwo:

COMMODORE INTERNATIONAL LIMITED TO LIQUIDATE

NEW YORK, April 29 /PRNewswire/ -- Commodore International Limited (NYSE:
CBU) announced today that its Board Of Directors has authorized the
transfer of its assets to trustees for the benefit of its creditors and
has placed its major subsidiary, Commodore Electronics Limited, into
voluntary liquidation. This is the initial phase of an orderly liquidation
of both companies, which are incorporated in the Bahamas, by the Bahamas
Supreme Court.


Dodaj komentarz

cacodemon
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2014-05-01 20:20

Miałem wtedy 14 lat i bardzo mocno mnie to uderzyło. Świeża młodzieńcza fascynacja maszynami Commodore i Amiga, a tu totalny szok ! Śledziłem niezliczone newsy w każdym możliwym miesięczniku komputerowym o losach Amigi i o kolejnych właścicielach resztek po Commodore w nadziei, że to jeszcze nie koniec.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2014-05-01 21:12 w odpowiedzi na komentarz #1

Przeżywałem dokładnie to samo - miałem 15 lat. Ale teraz trzeba pamiętać, że C= to tylko kilka lat z całej historii Amigi, która trwa nadal. Po prostu szkoda, że Amigę w 1985 roku dostała tak paskudna w zarządzaniu firma, a nie ktoś inny.

Odpowiedz

cacodemon
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2014-05-02 08:20 w odpowiedzi na komentarz #2

Rzekłbym, że każda kolejna, która przejmowała Amigę to paskuda

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2014-05-02 10:01 w odpowiedzi na komentarz #3

No dobrze, choć im późniejsza tym gorsza. O ile Gateway jeszcze był "nieszkodliwy" (z tego co wiem nic nie zrobił), o tyle Amiga Inc., który z początku obiecywał świetlaną przyszłość teraz już tylko odcina kupony wyprzedając prawa do marki Amiga byle komu. Naliczyłem się już pecetów, telewizorów i telefonów komórkowych.

Polityka Commodore o tyle była skuteczna, że udało jej się utrzymać dosyć sporą bazę wiernych użytkowników Amigi, dzięki czemu na przykład później Escom nie miał problemów z wyprzedażą zalegających Amig 1200 w pakietach Amiga Magic (sprzedawano też A4000 tylko nie wiem z jakim skutkiem - niedługo ma podobno ruszyć sprzedaż zalegających Amig z pozostałości amerykańskiej firmy Softhut). Nie ma co umniejszać roli działań Escomu - dzięki temu, że sprzedawali te Amigi (i był popyt) Amiga ocalała trochę dłużej. Później już pod koniec żywota Amigi na rynku komercyjnym (jeśli nie uznać za to roku 1994 tylko ok. 1999) zaczęto snuć marzenia o "PowerAmigach". Tylko, że nie znalazł się poważny inwestor.

Amiga, jak tu wielokrotnie podawano, była bardzo szanowana i miała dużą renomę. Nie należy zapominać o obecności Amigi w instytucie badań kosmicznych NASA, obecności Amig w stacjach telewizyjnych i udziału w produkcji filmów i programów telewizyjnych. Wynikło to przede wszystkim ze stabilności systemu Amiga OS, małych wymaganiach sprzętowych oraz bardzo dobremu, niezawodnemu sprzętowi.

Żal mi trochę, że Amiga OS poszedł w stronę, w którą w mojej opinii nie powinien pójść. Czy pamiętamy pierwsze wydania Amiga OS z takimi rzeczami jak Amiga Basic, syntezatorem mowy i programem Say, notatnikiem Notepad i podobnymi rzeczami. Oczywiście kolejne wydania Amiga OS wprowadziły równie ciekawe i istotne rzeczy jak DOSDrivers, Datatypes. Strona wizualna już należy do rzeczy mniej istotnych w systemie, jednemu może podobać się wygląd standardowych ikonek AmigaOS 2.0+, a innemu tylko kolorowe ikonki.

Przecież wiemy, że najważniejsza jest stabilność systemu i warstwa użytkowa. Od wydania Amiga OS 3.5 niestety postawiono na takie rzeczy, na które w mojej opinii nie powinno stawiać. Dlatego, że zamulono system powoli i skutecznie odstraszając użytkowników od Amigi. Wprowadzono kolorowe, ciężkie remapowane ikonki, rozszerzono BOOPSI o zestaw klas zwanych ReAction, które również skutecznie zamuliły system. Wprowadzono stos TCP/IP wraz z programami do obsługi internetu, które we współczesnym świecie szybko straciły na aktualności. Dało się inaczej: BOOPSI trzeba było wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem i wytycznymi dokładnie opisanymi w podręczniku Amiga ROM Kernel Reference Manual: Libraries. Ikonki trzeba było po prostu narysować na nowo, np. w 16 predefiniowanych kolorach (można i więcej dla AGA), zaś internet obsłużyć pisząc lepiej zoptymalizowane programy do jego obsługi. W jednych rzeczach zabrakło wyobraźni, w drugich już rąk do pracy.

System Amiga OS we współczesnej wersji wyobrażam sobie inaczej niż Amiga OS 4.0. Jest to moja prywatna opinia i nie trzeba się z nią zgadzać. Jeśli kogoś bawi i cieszy granie sobie w open-sourcowe gry i korzystać z open-sourcowych programów to jego prawo. Do tego jest właśnie przeznaczony nowy sprzęt typu AmigaONE, żeby bez większego wysiłku móc sobie zaimportować te gry i programy.

Właśnie wyobrażenie o Amidze może zależeć od punktu odniesienia. Dla jednych wspomnienia o Amidze to świetne gry, wspaniały system, fajne magazyny papierowe, a dla innych jest to ciągłe łatanie systemu oraz sprzętu (FastATA/Mediator) żeby nie ustępować podobnemu PC. Niestety w pewnym momencie takie działanie okazało się niekorzystne. Jak widać te grupy istnieją nadal w postaci odpowiednio wielbicieli klasyki oraz teraźniejszych użytkowników AmigiONE.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie Amigi w mainstreamie, i szczerze mówiąc nigdy sobie jej tam nie wyobrażałem. Czy myślicie, że byłoby to coś innego, aniżeli to co zaprezentowało firma o nazwie "Commodore USA"? Zaś czasy świetności Amigi to raczej nie jej obecność w mainstreamie, ale po prostu dziecięca fascynacja komputerami, grami itp. Przecież w wieku 13-15 lat raczej każdy z nas grał - czy to na Amidze, Atari, czy Commodore 64. Później, po bankructwie Commodore nastał czas Amigi w podziemiach, kiedy to pisma papierowe regularnie wychodziły, a w Polsce organizowano Amiga Show. To jest drugi okres. Zaś po 2001 roku mamy czasy współczesne, które już nawet Amigą w podziemiach trudno nazwać. Obecnie informacje na temat Amigi czerpię z internetu oraz z Polskiego Pisma Amigowego, Nie ukrywam, że chętnie przyjąłbym papierowy eXec, który swego czasu równie regularnie kupowałem. Zaznaczam, że opinia wyrażona w tej wypowiedzi jest moją własną.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2014-05-02 12:08 w odpowiedzi na komentarz #4

Człowieku, co ty palisz? Przeszkadają ci kolorowe ikonki a w Windowsie masz pewnie czarnobiale i rozdzialke 640x480 na monitorze CRT. Nie bądź hipokrytą i odnoś się do wszystkich systemów tak samo. Dalej piszesz, że rozwój sprzętu niekorzystnie wpłynął na Amigę. WTF. Nie wspominając o tym, że dodanie kilku klast Reaction skutecznie zamulilo system. Tiaa, Breathless dzieki temu wolnie działało i moduły graly 2 razy wolniej. Dla mnie te wszystkie gadki o wolnym Reaction, czy MUI to tylko taka amigowa legenda miejska o czarnej wołdze. Co dziwiniejsze, niektórym ta choroba została na poźniej i w czasach AmigiONE pisali o wolnym dzialaniu programów pod MUI

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2014-05-02 13:06 w odpowiedzi na komentarz #5

Tandetne Windowsowe ikonki mnie w ogóle nie interesują. Przepych rodem z Windowsa mnie nie interesuje. Fakt, piszę z PC, ale na sąsiednim biurku mam włączoną Amigę gotową do pracy. PC używam głównie do kontaktowania się z Wami. Więc nie jestem hipokrytą. Breathless, Gloom, Alien Breed 3D II chodzą fajnie już od 68030. Przeszedłem AB3DII-TKG na Amidze z 68030 i ... czarno białym telewizorze (bo innego nie miałem) . Nie ma z tymi grami problemu, bo są napisane specjalnie dla Amigi i dlań zoptymalizowane.

Reaction to początek końca wygodnego Amiga OS dla Amig klasycznych. Tak jak napisałem to też brak wyobraźni i zrozumienia Amiga OS. Co więcej Reaction strasznie wolno odrysowuje grafikę nawet na BVision i Amiga OS4.0... Mnie tam nie biorą jakieś specyficzne skórki - używam Amigi głównie do programowania. Wszelakie przeładowanie kolorami truecolor i grafiką i jakimiś kiepskimi efektami z bieżących Windowsów tylko przeszkadza w pracy.

Odpowiedz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2014-05-02 18:16 w odpowiedzi na komentarz #6

Tandetne bo? Ty tak sądzisz?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2014-05-02 18:37 w odpowiedzi na komentarz #6

Dlaczego więc wypowiadasz się na temat GUI i ikonek jeśli akceptujesz tylko grafikę 8 bit? To jest coś w stylu gadki jak to za komuny było dobrze, bo byłem młody. Tylko zapomina się, że system przed 4-ką jest po prostu nędzny i nie przystaje w niczym do dzisiejszych standardów użytkowania komputera. Tak jak dziadek wspomina, że niby nie było tylu przestępstw za PRLu, tylko, że po prostu o tym w TV nie gadali. Amigowcy marzyli o tym, aby w końcu pozbyć się kości AGA działających w 256 kolorach na WB z szybkością żółwia, a może nawet ślimaka. Chcieli lepszego GUI, po to właśnie istalowali różne wiechliwe łatki w tylu Birdie lub PowerWindows, które pozwalało wusuwać okna poza obrasz ekranu. Z dzisiejszej perspektywy OS4-tego to są po prostu śmieszne problemy. Można pić piwo z amigowcami i się z tego nabijać wspominająć dawne czasy i głupie problemy. Zachwalnie tego to chyba jakaś odmiana sepuku? Zostaje w tym szabie i koniec, śmierdzi, ale po tylu latach nawet nie czuję.

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2014-05-02 21:03 w odpowiedzi na komentarz #8

Amigowcy marzyli o tym, aby w końcu pozbyć się kości AGA działających w 256 kolorach na WB z szybkością żółwia, a może nawet ślimaka.

Nie wszyscy amigowcy, proszę nie mówić w imieniu innych. Po drugie WB w wersji 3.0 już tak ma, że wolno obsługuje kości AGA, to nie wina AGA, tylko systemu rysowania w OS, który nie zmienił się od czasu OCS.

Zachwalnie tego to chyba jakaś odmiana sepuku?

W mojej opinii zachwalanie niestabilnego AmigaOS 4 z masą wolnego i niestabilnego softu to też nie jest dobrze.

Tylko zapomina się, że system przed 4-ką jest po prostu nędzny i nie przystaje w niczym do dzisiejszych standardów użytkowania komputera.

Ja jako programista widzę Amiga OS po prostu inaczej.

Odpowiedz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2014-05-02 22:03 w odpowiedzi na komentarz #9

A jak obierasz Morphosa? Nie jest wolny, jest stabilny, dodatkowo desktop i ikonki są na tyle dopracowane, że dla niezaznajomionego człowieka wygląda jak linux, a nadal jest to typowy Amigaos (oczywiscie bez (c)). Aha, system rysowania jest nadal taki sam jak w Os3.x.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #11 wysłany: 2014-05-02 22:54 w odpowiedzi na komentarz #10

Adam - Ty naprawdę wierzysz w to że MOS jest bardziej stabilny, działa szybciej, ma lepssze ikony i desktop? AmigaOS 4.x to taki niewypał?

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2014-05-02 23:51 w odpowiedzi na komentarz #4

Z tego co ja pamiętam była powszechna radość gdy upadło Commodore. Panowała wiara że kolejny właściciel wepchnie Amigę na właściwe tory. To właśnie Commodore było firma odcinająca kupony, która zaprzepaściła rewolucyjny produkt.
I to nie Amiga miała renomę, tylko wynalazki takie jak Video Toaster dla których była przystawką (nie odwrotnie).
Amiga jako dobry komputer skończyła się około 1992 r., zwyczajnie zaczęła zostawać z tyłu.

Odpowiedz

Nexus
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2014-05-03 06:12 w odpowiedzi na komentarz #12

Amiga jako dobry komputer skończyła się około 1992 r., zwyczajnie zaczęła zostawać z tyłu.

I ja mam niby uwierzyć, że amigowcy czekali aż 10 lat, żeby ziściły się marzenia o tej wymarzonej Amidze (AmigaONE) bo im AGA nie pasowała? Toż to nie jest prawda, ja jestem z Amigą od ok. 1993 roku, czytałem Magazyn Amiga. Amigowcy działali przez te 10 lat, nie czekali.

W 1998 roku byłem na Amiga Show w Warszawie, w 2000 roku na party Satellite w Szczecinie. W 2000 roku królowały dema na Amigę na party, Amiga wzbudzała najwyższy respekt ludzi obecnych na party, były też dema na Commodore 64 (ludzie kodowali na prawdziwych maszynach na party place).

Chyba nie rozumie pan znaczenia wydarzeń, które odbyły się między 1992, a 2002 rokiem z Amigą w Polsce i na Świecie.

Dla przypomnienia:
"Magazyn Amiga - miesięcznik wydawany w latach 1992-1997 przez wydawnictwo Lupus, a w latach 1997-1999 (dokładniej: od numeru 11/1997 do 08/1999) przez Wydawnictwo MMM. Był największym polskim miesięcznikiem poświęconym komputerom Amiga."

No dobrze, zatem według pańskiej teorii ludzie z Magazynu Amiga zrobili falstart już od samego początku pracy nad redakcją miesięcznika, skoro w 1992 roku podjęli temat Amigi, która "zwyczajnie zaczęła zostawać z tyłu". Oni wcale nie czekali 7 lat na zamknięcie pisma i AmigaONE, tylko zwyczajnie w świecie pracowali żeby nieść dobrą nowinę amigowcom w 83 numerach czasopisma.

Amiga nie skończyła się w 1992 roku.

Pisze pan:
I to nie Amiga miała renomę, tylko wynalazki takie jak Video Toaster dla których była przystawką (nie odwrotnie)

To zdanie jest fałszywe, powtarza pan zasłyszane wcześniej nieprawdziwe tezy. A udowodniłem to w powyższych akapitach. Amiga miała dużą renomę jako komputer ponadczasowy, który potrafił zjednać ludzi mimo przeciwności i burzliwych losów.

Z innych przykładów: Aminet w dosyć krótkim czasie swojego istnienia stał się najbogatszym zbiorem oprogramowania na jakikolwiek komputer. Ludzie bez internetu mogli zdobyć to oprogramowanie kupując regularnie wydawane płyty Aminet. Sam załapałem się tylko na jedną płytę z tej serii.

W sieci istniało sporo grup dyskusyjnych poświęconych Amidze. Przykładowo grupa Just Amiga, grupa poświęcona językowi AMOS i wiele wiele innych,

Ja wiem, że pańskie teorie popiera wielu internautów, tym bardziej nad tym boleję. Po prostu nie należy zawierzać pewnym rzeczom, które istnieją w internecie.

To tyle argumentów z mojej strony. Wiem, że ciężko będzie mi obalić pewne mity, jakie krążą po internecie, a które odnoszą się do mojego ulubionego komputera. Widzę, że wojna z MOSem Was wyniszczyła i zrobiła spustoszenie. Niektóre z Waszych teorii mogłyby podchodzić pod koszmary senne.

Przyznam, że ręce mi opadają kiedy czytam niektóre z tych rewelacji, które panowie wypisujecie. I do końca Was nie rozumiem. Jak piszecie, że Amiga OS przed AmigaOS 4 mógł się schować lub że Amiga Show to była amatorszczyzna.

Odpowiedz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2014-05-03 11:08 w odpowiedzi na komentarz #11

Ikony można porównać ze zrzutów ekranu - i tak, dla mnie wyglądają bardziej profesjonalnie ale o gustach sie nie dyskutuje. Nie wiem czy jest bardziej stabilny - w większości opisów ludzie zachwycają się prędkością i nie ma marudzenia na stabilność więc uznaje, że jest szybki i stabilny. OS4 jest pewnie tak samo stabilny i tak samo szybki tyle, że działa na relatywnie wolniejszych sprzętach. Workbench jest dość ubogi więc na 100% działa szybciej niż pulpit Morphosa. Chcialem poznac tylko zdanie przedmówcy.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2014-05-03 12:43 w odpowiedzi na komentarz #13

Mieszasz różne pojęcia - czym innym jest rozwój komputera od strony producenta, a czym innym działania fanowskie takie jak wydawanie czasopisma czy zloty.

News dotyczył rocznicy upadku Commodore - i zgodnie z prawdą napisałem jakie były wtedy odczucia.

Amiga rozwijała się dwutorowo - w uproszczeniu duża Amiga do grafiki i wideo,. mała - jako komputer domowy z naciskiem na gry.
Amiga nigdy nie była w "mainstreamie". Poczytaj (np. na "Ars Technica" masz wykresy) jak kształtowała się sprzedaż Amigi, w 1992 ten komputer był schyłkowy (2 lata przed upadkiem Commodore). I nie zmienił tego krzyk fanów, różne "Show", "compo" i "party". To była (i jest) stale kurcząca się społeczność.

Odnośnie renomy Amigi - bo widzę że określenie "przystawka do Video Toastera" bardzo cię ubodło.
Jeśli stacja telewizyjna kupowała dużą Amigę to ze względu na Video Toastera, jako narzędzie pracy, i nie mają nic do tego ani znaczek Amiga, ani custom chipy ani WorkBench. Po prostu.
Człowiek ma tendencje do "wygładzania" przeszłości, usuwania zdarzeń negatywnych i pielęgnowaniu pozytywów. Ale zapewniam cię że całkiem sporo ludzi narzekało na Amigę w tym czasie.

Widzę, że wojna z MOSem Was wyniszczyła i zrobiła spustoszenie. Niektóre z Waszych teorii mogłyby podchodzić pod koszmary senne.
Sypiam dobrze, nie walczę z MOSem i nie wymyślam teorii . Rozumiem twoje uwielbienie dla Amigi, ale są pewne fakty. Zasadniczy to taki że Amiga w 1994 r. powinna być jako komputer o wiele bardziej zaawansowana i być w mainstreamie zamiast PC. Nie ma sensu bronić Commodore.

Przyznam, że ręce mi opadają kiedy czytam niektóre z tych rewelacji, które panowie wypisujecie. I do końca Was nie rozumiem. Jak piszecie, że Amiga OS przed AmigaOS 4 mógł się schować lub że Amiga Show to była amatorszczyzna.
Mogę tylko odpowiadać za siebie, nie wiem kogo cytujesz i skąd.

Windows 95 zmienił bardzo wiele, nic potem nie było takie same. Można się śmiać z jego stabilności, z Billa Gatesa i t.d., ale fakty są takie że to PC stał się komputerem masowym, a Windows punktem do porównań.
Szansa na powrót była do Windows 95. Potem PC z Windows stał się tak masowy ze padły wszystkie alternatywne rozwiązania.

Możemy dyskutować w komentarzach, ale sugeruję forum eXeca - nie ma tam tłumów, spokojnie możemy tam porozmawiać, podam źródła. Tu za chwilę news będzie na drugiej stronie, nie ma sensu się pod nim gnieść.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #16 wysłany: 2014-05-03 14:06 w odpowiedzi na komentarz #4

Podsumowując dyskusję.
Twój problem drogi Robercie to dwie rzeczy które do Ciebie nie docierają.
Pierwsza AGA to było g... nic nie warte w porównaniu do kart SVGA do PC.
AGA miała zbyt małą rozdzielczość i była zbyt wolna.
Dlatego my Amigowcy nie mamy sentymentu do tego czegoś.
A druga że system Amigi jest wystarczająco nowoczesny żeby się na nim bawić w programowanie w całkiem współczesnym stylu.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2014-05-03 22:01 w odpowiedzi na komentarz #14

1. Ikony - pod MOSem to zwykłe pliki PNG, AmigaOS 4.x także jest obsługuje, a dodatkowo ma swój własny format ikon, co do wyglądu to masz rację - kwestia gustu
2. Stabilność - w obu systemach nie ma ochrony pamięci, obowiązuje więc stara amigowa zasada - jeśli coś wywala nam syatem to taki program, gra powinna zostać po prostu szybko usunięta z naszego dysku
3. Szybkość jest ta sama, oczywiście wszystko zależy od sprzętu, myślę, że betatesterzy X1000, którzy używają nowego kernela i byc może już dwóch rdzeni na pewno mają najszybciej
4. Workbencha można rozszerzyć np. o Filera lub DOPusa5 i już nie jest taki ubogi, oferuhje wtedy dokładnie to samo co Ambient

Odpowiedz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2014-05-04 01:03 w odpowiedzi na komentarz #17

Ale ja to wiem, to kol. Robert zawraca kijem Wisłę, a jako posiadacz? komputera z OS4 widzi różnice między systemami. Czy kol. Robert może wyjaśnić dlaczego OS4 mu sie nie podoba a OS3.x już tak? Bo to troche nielogiczne, ładniej wygląda, działa na szybszym sprzęcie, obsługuje nowoczesniejsze peryferia. Można marudzić na brak sensownego rozwoju od ponad roku ale to co jest nadal jest 10 razy lepsze niż OS3.x i lepszy rydz niż nic.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #19 wysłany: 2014-05-04 12:01 w odpowiedzi na komentarz #16

Oczywiście to że to g... AGA my Amigowcy mamy gdzieś nie znaczy że jesteśmy jakoś przeciwko używaniu klasyka w ogóle.
Ja osobiście sensu w tym nie widzę bo pc wychodzi taniej a soft 68k chodzi lepiej na pc, ale jak ktoś chce to proszę bardzo.
Jakiś sofcik można zrobić, pójdzie pod klasykiem to dobrze. ALE!!! optymalizacja pod AGA nie wchodzi w grę.
Amiga to ma być miłe przyjemne hobbby - mam czas coś se tam dłubię,
a nie że się człowiek męczy z dziadostwem które nawet dwadzieścia parę lat temu było do niczego.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: