eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 16. października, 2017, 23:54

Dodano: 2014-06-09 18:33, Autor: st, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 1117

A A A

Celowo niedopowiedziane "Tribute to Jay Miner"?

Piotr "jubi" Zgodziński podczas Pixel Heaven 2014 przedstawił historię ojca Amigi - Jaya Minera. Na koniec swojej prezentacji powiedział:

getVideo: https://www.youtube.com/watch?v=EoNX0qip3FA

"Niestety po upadku firmy Commodore co zostało z Amigi - rozeszła się po wielu różnych firmach, tam są prawa do marki, prawa do nazwy, inne prawa. Niestety ja np. uważam, że ostatnią Amigą był ten nieszczęsny "Walker" ponieważ on jeszcze zawiera chipset który jest w jakiś tam sposób dziedzictwem chipsetu zaprojektowanego przez Jaya Minera. Później to już są jakieś pecety stworzone w celu wykorzystania praw do marki, czy które mają system operacyjny taki sam jaki był w Amidze. Natomiast sprzętowo to już niestety są inne komputery."

Szkoda, że zupełnie pominięty został w tej prezentacji ten dokument, o którym pisaliśmy na łamach eXeca w grudniu 2011 roku. Jest w nim wywiad z Minerem, który powstał przez premierą Amigi 4000. Jay jasno w nim mówi, że widzi możliwość wykorzystania w Amidze technologii, które są stosowane w komputerach PC - rozwoju opartego na wymianie samej płyty głównej i skorzystania z trybów VGA. Uważa także, że AmigaOS jest najlepszym systemem operacyjnym (lepszym niż Windows, MacOS i system SunOS), brakuje mu jednak dobrej bazy oprogramowania.

zobacz inne nasze wideo »

Dodaj komentarz

MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2014-06-09 19:31

To oczywiste, że gdyby Commodore przetrwało jeszcze kilka lat to kolejne modele Amigi miałyby coraz bardziej "standardowe" komponenty. Na pewno pojawiłyby się sloty PCI żeby człowiek mógł włożyć różne karty. Z czasem przestaliby projektować układy graficzne, bo te tworzone przez np. NVidię czy AMD/ATI byłyby zwyczajnie lepsze i tańsze. Jestem pewien, że Amiga ewoluowałaby w kierunku podobnym do ewolucji Macintoshy. Moim zdaniem to co dzisiaj nazywamy nową Amigą (mam na myśli tę oficjalną gałąź) nie dobiega bardzo od tego czym byłaby Amiga gdyby Commodore zdołało wypuścić jeszcze kilka(naście) modeli.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2014-06-09 19:56 w odpowiedzi na komentarz #1

Dawno już nie czytałem tego wywiadu. Zwróciłem teraz uwagę na jedno pytanie, które chyba będzie moim ulubionym::
"Hmm... know anything about that Amiga laptop?
Nope...just what I've read in the mags."

Już wtedy ten temat był aktualny! I jak tu twierdzić, że problemy Hyperionu z netbokiem nie jest amigowy

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2014-06-09 20:18 w odpowiedzi na komentarz #2

Hehehe, dobre.

W czasach gdy jeszcze żył Miner mi laptopy zupełnie "wisiały". To były wielkie, ciężkie, wolne klocki ze słabymi bateriami. Najlepszy laptop nie miał szans do najsłabszego desktopa i kosztował koszmarne pieniądze. Ja byłem jednym z największych wrogów laptopów. Śmieszne, bo dzisiaj jestem gorącym zwolennikiem takiego sprzętu. Jak widać, czasy się zmieniają, technologie się zmieniają, a ludzie wraz z nimi...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2014-06-10 06:20 w odpowiedzi na komentarz #1

Fani retro powinni dziękować firmie Commodore, że zbankrutowała we właściwym momencie. Dzięki temu mają teraz bożka w postaci klasyków nieskażonych technologią PC. Firmą, która najbardziej sprofanowała klasyka jest oczywiście krakowski Elbox, ech - w tym momencie idealnie widać jak odrealnione od naszego normalnego amigowego życia są takie imprezy jak PH, na których spotykaja się ludzie, aby tak naprawdę powspominać swoje dzieciństwo. Gdy było trzeba zawalczyć o Amigę to uciekali jak tchórze na pierwszego lepszego Optimusa z serii Harvard.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2014-06-10 07:31 w odpowiedzi na komentarz #4

Dobrze powiedziane pierwsze zdanie. Chociaż zwilenników to sobie tym stwierdzeniem pewnie nie nagonisz.

Wygląda na to, że Amiga to sprzęt, który ma choćby kilka układów specjalizowanych zgodnych z tym co zaprojektowało Commodore. Tylko ciekawe, że gdy się używa rozbudowanej mocno KLASYCZNEJ Amigi to wszystkie te układy są zastąpione czymś nowym: karta graficzna zastępuję AGAtę, karta dźwiękowa zastępuje Paulę, sloty PCI zastępują Zorro, procesor 68k na płycie głównej jest nieużywany i działa się na PowerPC z dodatkowej karty. Do tego jest "obca" obudowa, mysz, klawiatura, monitor, dołożone USB. No ale to ciągle jest Amiga Classic pomimo tego, że jej układy tylko się kurzą, a płyta główna spełnia funkcję deski trzymającej w kupie ten cały bałagan. Skoro nie jest ważne czy układy starej Amigi działają to może przykleić sobie do płyty głównej takiej Amigi X1000, oderwaną Paulę, 68020 i już będzie to prawdziwa Amiga.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał żółtą kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #6 wysłany: 2014-06-10 21:12 w odpowiedzi na komentarz #1

Wcześniej.
Commodore padło bo zaczął się boom na gry 3D, a w tym temacie Amiga klasyczna była do niczego.
Jakby Commodore miało pociągnąć choćby o rok dłużej do wiosny 95, to najpóźniej na gwiazdkę 94 powinni pokazać Amigę o kompletnie nowej architekturze specjalnie pod 3D nie mającej nic wspólnego ze starym chipsetem, który był fajny ale tylko do gier 2D.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał żółtą kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #7 wysłany: 2014-06-10 21:45 w odpowiedzi na komentarz #4

Przypadki typu zgodziński chciałyby abyśmy my Amigowcy zajmowali się klasykiem na takiej zasadzie jak Commodorowcy c64.

Problem tu jest taki że klasyk nie nadaje się do zbyt wielu rzeczy.

W zasadzie tylko gry i dema z czasów Amigi 500 lepiej chodzą na Amidze 500 właśnie.

Do programów użytkowych o wiele lepsze są nowe rozwiązania i/lub uae.

Zabytki które nie chodzą na karcie graficznej i/lub muzycznej typu DPaint lub Protracker są mało użyteczne,

no bo po co komu 8 bit dźwięk albo grafika gdzie z obrazka mało co widać.

Przydałaby się jakaś fajna tania karta graficzna do klasyka, cóż kiedy nie ma.

Oczywiście co kto lubi.

Niestety bydło typu zgodziński zamiast wziąć się za robotę i robić hard/soft pod Amigę "klasyczną" (podobno ten błazen robił jako programista),

zajmuje się ryciem pod ludźmi którzy coś robią i nawet im coś wychodzi.

To oczywiście nie jest metoda żeby ludzi przekonać do klasyka.

Klasykowcy muszą się wziąć za robotę i pokazać coś ciekawego na klasyku.

Bo na razie to no niestety, ale sensu używania klasyka nie ma.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2014-06-10 22:20 w odpowiedzi na komentarz #7

Proszę bez epitetów.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: