eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

niedziela, 23. lipca, 2017, 20:35

Dodano: 2014-10-18 12:38, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 912

A A A

Blog Trevora Dickinsona - Doświadczenie

Nasz amigowy "Product Owner" czyli Trevor Dickinson pisze na swoim blogu o tym, że na tegorocznym AmiWest firma A-EON poda nowe informacje o projektach nad którymi pracuje, pewni możemy być także tego, że po tej imprezie ruszy sklep z oprogramowaniem "AMIstore".

Trevor na blogu zaprezentował także ekran startowy nowej Amigi 5000 (dokładna nazwa to Amiga One X5000, ale obrazek jest tak sprytnie zrobiony, że widać "Amiga 5000"), oto on:

Amiga 5000 start

Dystrybutor AmigaKit ma już wszystkie płyty Cyrus+ w wersji 2.1 - ciekawostką jest to, że nowa Amiga startuje znowu z dobrze znanym firmware "Uboot".

AmigaKit

I jeszcze jedna ciekawostka - beta tester Alex Perez wykonał zdjęcie przy pomocy kamery termowizyjnej działającej płyty Cyrus+:

Cyrus Plus


Dodaj komentarz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2014-10-18 14:09

Pamiętam, że kiedy nastały czasy Gatewaya 2000, Amino, Amiga Inc. dużo mówiono o przyszłości Amigi. Snuto sporo teorii o postaci nowej Amigi, o tym co warunkuje, że Amiga jest Amigą. Przy tym, co najważniejsze, odnoszono się z głębokim szacunkiem do oryginalnej formy Amigi, jako pierwowzoru, czymś niepodważalnym.

Dziś, co mnie zaskoczyło, pluje się na Amigę w swojej oryginalnej postaci, pisząc że to "szmelc", że powinien wylądować na śmietniku. Nie ma się żadnego szacunku do Amigi jako komputera, od którego wszystko się zaczęło.

Zaskoczyło mnie to, a zarazem uraziło w największym stopniu, ponieważ ja nigdy nie rozstałem się z Amigą, jestem bardzo wierny idei, jaką ona stanowi, równocześnie przyjmuję nowe rozwiązania, o ile osoby je faworyzujące mają jakikolwiek respekt do Amigi w jej oryginalnej postaci. A z tego co zaobserwowałem niestety osoby, które uważają się za Amigowców, chcą się odłączyć od swoich korzeni.

I tu nie chodzi tylko o sentymenty, ale o to, czym była Amiga w swoim okresie triumfu. Chodzi o komputer, który zjednoczył m.in. Polaków tak, że takie pisma jak Magazyn Amiga i Amiga Computer Studio utrzymywały rentowność aż do 2000 roku. Sporo czasu jak na informatykę.

Proszę, powściągnijcie się, bo inaczej porozumienia między różnymi obozami nie będzie. Dlaczego szukacie sobie teraz wspólnych wrogów - klasykowców?

Ja się cieszę, że Amiga one x5000 powstaje, z tym, że jeśli ma to być model Amiga 5000, to ja pozostaję przy marzeniach o Amidze 4000, modelu wcześniejszym. Po pierwsze ze względu na to, że kosztuje on "odrobinę" taniej. Nie znam ceny nowego komputera, ale podejrzewam, że przy obecnych zarobkach nigdy sobie na coś takiego nie będę mógł pozwolić.

Życzę przyszłym użytkownikom nowego modelu Amigi wszystkiego dobrego, jak również gratuluję wysokich zarobków. Ale zapamiętajcie, że istnieją osoby uboższe, które nie mogą sobie pozwolić na taką zabawę, i którzy używają Amigi 1200 jako swojego podstawowego komputera do pracy.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2014-10-18 14:41 w odpowiedzi na komentarz #1

Mnie też nie stać na nową 5000-czkę, ale w 2004 roku pojąłem wysiłek i zakupiłem nową Amigę, która służy mi do tej pory. Ja kupiłem wtedy nowy sprzęt, teraz jest o wiele łatwiej - można kupić np. używanego Pega2, czy Amigę One XE i spokojnie korzystać z dobrodziejstwa jakim jest AmigaOS na natywnym szybkim sprzęcie. Z sentymentu posiadam jednak także starą Amigę 1200, wcześniej miałem jeszcze Amigę 500. Robert - to, że nowy sprzęt zastępuje stare wysłużone maszyny jest czymś taki normalnym jak codzienny wschód Słońca. Tak jest na każdej innej platformie - PC czy na Macach i nikt tam nie pisze, że umiera z tęsknoty za starym wolnym MacOSem. Ja zawsze chciałem dla Amigi normalności, czyli cyklicznego życia sprzętu i systemu operacyjnego. Każda inna sytuacja jest patologią.

Przez wiele lat po upadku Commodore niektóre osoby niestety tak bardzo przyzwyczaiły się do tej patologii, że teraz gdy jest już nowy sprzęt i system to nie mogą bez swojego "oprawcy" żyć - to jest chyba coś podobnego do syndromu sztokholmskiego, który występuje w relacjach między ludzkich. Bardzo możliwe, że wiele osób z naszego środowiska powinno zostać poddane terapii. Myślę, że takie sesje powinni nam zafundować uzytkownicy platform z Androidem, OSX i Windows. Często jest to także po prostu tęsknota "starych chłopów" za dzieciństwem - bo teraz jest zbyt dużo problemów, trzeba chodzić do pracy, nie ma odskoczni od szarej rzeczywistości itd. A może by tak przestać wspominać (bo ile można) i zacząć działać - taką właśnie okazją jest wejście na nowe platformy. Było super, minęło - jedziemy dalej!

Obstawiam, że wszystkim fanom klasyka wspominanie dawnych dni kiedyś (dosyć szybko) minie i wtedy większość z nich odejdzie tam skąd przyszła, czyli najczęściej będzie to Windows. Zostaną tutaj tylko Ci, którzy właśnie załapią się na taki sprzęt jak ten w newsie powyżej. Zobaczysz że tak bedzie.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #3 wysłany: 2014-10-18 15:58 w odpowiedzi na komentarz #1

Niestety drogi Robercie, przykro mi to stwierdzić ale karta graficzna w Amidze jest niezbędna.

Jest wiele fajnego softu na Amigę ale nie daje się go używać na AGA niestety, bo AGA jest zbyt wolna.

Nie znaczy to oczywiście że mam coś przeciw Amigom wyprodukowanym za Commodore.

Pewno bym używał jakby różne głupki typu piotr jubi zgodziński czy karolek wzięli za robotę i zrobili jakąś fajną tanią kartę graficzną do klasyka,

zamiast robić zwykłe dziadostwo.

A tak, cóż? Będę używał Amig wyprodukowanych po Commodore.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2014-10-18 16:54 w odpowiedzi na komentarz #3

I chciałbym wyprowadzić Ciebie z błędu drogi Marianie, pisząc pewną aplikację pod kości AGA, która pokaże jej realne możliwości. Za wcześnie na deklaracje, bo projekt jest we wczesnym stadium. Napiszę tyle, że ta aplikacja będzie miała swój eksplorator komputera, podobny do Workbencha, tylko że będzie śmigać na wielobarwnym ekranie pod AGA (max. 256 kolorów).

Sporo naknocili w systemie twórcy AmigaOS po ostatniej commodorowskiej wersji 3.0/3.1 tak, że system przestał być używalny na Amidze z 680x0 i AGA i stąd zrodziły się pewne mity. Nie jest też absolutnie za późno na takie rzeczy jak wsparcie systemu na Amigach od Commodore w takiej konfiguracji. Amiga jest komputerem absolutnie ponadczasowym, ja z równą wygodą piszę ten list na PC, jak i artykuł na swojej Amidze.

Moja aplikacja w zamierzeniu ma mieć o wiele większą funkcjonalność niż ma tradycyjny Workbench, i oferować tak jak wspomniałem szybkość i wiele kolorów. I to wszystko na "tanich" Amigach.

Dziś zakończyłem pisać artykuł do drugiego numeru Amigazynu, więc będę miał więcej czasu na programowanie. Pierwsze zrzuty ekranu i wieści zamieszczę wkrótce, jak będzie już to działało. Jestem myśli, że będę zbierał spadające szczęki z podłogi ludzi, którzy nie wierzyli w AGA.

Póki co zacząłem już swoją aplikację pisać (jeszcze wersja eksperymentalna) i jest ekran powitalny i logowania już niemal gotowy...

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2014-10-18 17:07 w odpowiedzi na komentarz #1

"zapamiętajcie, że istnieją osoby uboższe, które nie mogą sobie pozwolić na taką zabawę, i którzy używają Amigi 1200 jako swojego podstawowego komputera do pracy."
Jak się nie mylę to chyba dalej jesteś w posiadaniu SAMa, którego otrzymałeś w ramach pisania programu tak więc dostęp do nowego systemu oraz oprogramowania masz zapewniony. Nie jesteś więc zmuszony do używania tylko i wyłącznie Amigi klasycznej, możesz spokojnie zająć się programowaniem nowej generacji Amig. Nie mam nic przeciwko wspieraniu klasyka choć z Twoimi umiejętnościami wolałbym programować na platformie, która cały czas się rozwija dając nowe możliwości programiście.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2014-10-18 17:42 w odpowiedzi na komentarz #2

Zawsze myślałem, że Amiga to jednak inna platforma niż Mac, czy Windows. No bo jednak jest inna, przynajmniej dopóki nie powstał projekt Amig One jako oddzielnych płyt głównych. Tak, czy inaczej ja nie wkręciłbym się w to nawet w roku, gdy zadebiutowały Amigi One i Micro Amigi One ze względu raz że koszty, a dwa, że używałem Amigi do zastosowań, do których Amiga w tej konfiguracji mi w zupełności wystarczyła. A było to programowanie, zabawa z płytami na Amigę - CDPD, Amiga Developer CD, Aminet, ACS Cover CD itd. Nie odczuwałem potrzeby zmiany komputera na "szybszy". Jeśli chodzi o PC i Internet to oczywiście troszkę się w to wkręciłem zważywszy, że zacząłem wtedy studia informatyki. Ale PC używałem głównie do ściągania sobie programów z Aminetu. Ogólnie Next-Generation mnie aż tak nie kręci aniżeli Amiga Klasyczna. Wiem, czego oczekuję od komputera i nie jest to "szpanowanie", że mój komputer jest podłączony do Internetu, ale że potrafię go wykorzystać do celów, do których ten komputer został zaprojektowany. Uważam, że to jest dosyć rzadka, ale ceniona umiejętność w dzisiejszych czasach, a szczególnie wśród informatyków.

Także, jak mogliście doświadczyć, nie jestem "ortodoksyjnym" użytkownikiem Amigi Klasycznej. Wiem czego chcę od komputera, i wiem co komputer może mi zaoferować. Bardzo lubię system Amigi, pamiętam jak przechodziłem z systemu 1.3 na 3.0. Od razu zauważyłem nowe opcje menu "Execute program", "Show Icons/All Files", nowy interfejs graficzny, edytor ikon, programy preferencji. Wszystko to bardzo pokochałem. System w wersji 4.0, już pomijając że wymaga drogiego sprzętu, akurat poznawałem w trudnym dla mnie okresie. Również go polubiłem, o czym mogliście przeczytać w jednym z wątków na PPA w dziale AmigaOS4.0, choć nie była to już ta sama dziecięca fascynacja.

Generalnie XXI wiek i Internet mnie nieco zaskoczyły. Nie wiedziałem o paru sprawach, żyłem w troszkę innym świecie. W sieci mogłem poznać opinie innych ludzi na szereg spraw i przyznam, że w wielu kwestiach mam inne zdanie, które uważam również za słuszne. Dotyczy to też spraw Amigowych. Jedną z przyczyn życia w "odosobnionym świecie" była moja choroba, z której wychodzę.

Wiem, że obecnie świat to jedna wielka "globalna wioska", i każdy uczestnik życia społecznego w sieci chce mieć u siebie aplikację typu przeglądarka internetowa, również użytkownicy AmigaOS4. Powiem Wam, że to mnie jednak tak nie kręci, wolę eksplorację nieprzebranych zawartości płyt kompaktowych, których posiadam dosyć sporo. Jest tam naprawdę tyle programów i danych, że trudno to przejrzeć przez kilkadziesiąt lat...

Pozdrawiam.

Odpowiedz

cacodemon
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2014-10-18 20:38 w odpowiedzi na komentarz #1

Ty tak chłopie na poważnie ?

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: