eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 29. marca, 2017, 05:22

Dodano: 2016-10-03 20:50, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 542

A A A

Jim Sachs - wywiad

Brytyjski podcast "The Retro Hour" przeprowadził wywiad z Jimem Sachsem, który stworzył interface użytkownika w CDTV/CD32, a także grafikę w legendarnej grze Defender of the Crown. Rozmawiano również o odrzuconych pomysłach przy CD32 i zarządzaniu w Commodore.

posłuchaj innych naszych podcastów »

Dodaj komentarz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2016-10-05 00:06

Najpierw szukanie zdjęcia "pierwotnego" Boinga, a teraz "odrzucone pomysły przy CD32". Nie wiem dlaczego to szukanie sensacji w firmie, która splajtowała w 1994 roku przez produkowane przez siebie pecety, a nie Amigi. Escom też splajtował, bo rozwijał się zbyt prężnie.

Tak się składa, że Commodore i Escom przynajmniej robiło sprzęt dostępny dla zwyczajnych ludzi. Tu nie chodzi o "czystość" rozwiązań, ale przede wszystkim o niską cenę, kompatybilność, duży zbiór oprogramowania, rynek, dużą popularność, bogatą literaturę, społeczność oraz o unikalne cechy. Amiga wszystko to posiada. Systemy "nowej generacji" nie.

A u Was jak to w końcu jest - ważne, by nie było nic związanego z Commodore i Microsoftem. Czyli kto tu w końcu zabiega o "czystość"? Czy aby na pewno fani Amigi wyposażonej w układy scalone zaprojektowane i rozwijane z myślą o niej? Mi np. Amiga Basic od Microsoftu akurat pasuje...

Gdyby w 1994 roku jakiś gigant wykupił Amigę pewnie bym nie płakał, tylko był nadal przy niej. A stało się tak, że Amiga wtedy zeszła do niszy, mimo to zostałem przy niej. Pogodziłem się z tym, że jest w niszy i kupuję po dziś dzień czasopisma jej poświęcone, mimo że nowych gier i programów powstaje stosunkowo mało.

Tak, pogodziłem się z tym, że Amiga znajduje się w niszy. Państwo zakładacie jednak, że potraficie naprawić to, co rzekomo przyczyniło się do takiego obrotu wydarzeń. Zakładacie Państwo, że wszystkie poprzednie firmy zawiodły i Państwo zrobią to lepiej.

W przypadku takich rzeczy jak Vampire, Amiga Reloaded, Mist itp. tu chodzi zwyczajnie o oryginalność rozwiązań. Tak samo jest w przypadku dużych firm jak np. Adidas. Wszelakich "podróbek" jest mnóstwo, ale tylko oryginalny sprzęt pracuje niezawodnie i zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi.

Nie pojawi się już nowa Amiga, który spełni wymienione przeze mnie wymagania, dlatego że 1000 cudownych gier nie napisze się znowu samo. Lata wydawań Amiga Format, Amiga Computing się nie powtórzą. Dlatego dbam o to, co jest, bo siłą komputerów nie jest tak naprawdę sprzęt, tylko oprogramowanie!

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #2 wysłany: 2016-10-05 05:51 w odpowiedzi na komentarz #1

Commodore splajtowało bo amiga 1200 kosztowała tyle co 386 a miała grafikę 20 razy wolniejszą.
Amiga 1200 to był kiepski komputer który kosztował dużo za dużo.
Wolimy nowe lepsze amigi bo mają grafiką sporo szybszą i soft użytkowy wreszcie działa tak jak trzeba.

Odpowiedz

cacodemon
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2016-10-05 08:30 w odpowiedzi na komentarz #2

Ale scroll był płynny na Amidze !

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2016-10-05 09:02 w odpowiedzi na komentarz #1

Tak, Commodore zbankrutowało przez produkowane przez siebie pecety. Chcieli za dużo na raz. To był czas gdy Amiga była bardzo popularnym komputerem domowym, ale i we wszelakich studiach był używany. Niestety Commodore obrało złą taktykę

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2016-10-05 09:08 w odpowiedzi na komentarz #4

A później zabrakło Jay Minera no i wiadomo jak to się potoczyła

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2016-10-05 09:11 w odpowiedzi na komentarz #3

Nadal jest płynny i tu chwała Commodore że nie było C2P. Do 3D dodawało się do Amigi karty graficzne.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2016-10-05 14:22

A ja jestem ciekaw kto z tak ochoczo komentujących wogóle odsłuchał ten wywiad.

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2016-10-05 15:29 w odpowiedzi na komentarz #7

W punkt

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2016-10-05 16:05 w odpowiedzi na komentarz #7

Uważam, że swinkamor12 jak i cacodemon nie odsłuchali wywiadu.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #10 wysłany: 2016-10-05 17:30 w odpowiedzi na komentarz #9

Oczywiście. Szkoda czasu.
Wersja tekstowa ok, ale godzina wywiadu to za dużo.
CD32 weszło na rynek razem z pierwszymi konsolami z wsparciem 3D jak 3D0 i Atari Jaguar.
Co można powiedzieć o tym produkcie Commodore?
To była wyjątkowa tragedia.
Inni dają wsparcie 3D w układach, a CD32 nawet nie ma chunky pixels tylko w Commdore na szybko dorobili C2P na FPGA w dodatku bez DMA.
Kompletny bezsens.
Nic dziwnego że Commodore splajtowało.

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2016-10-05 17:54 w odpowiedzi na komentarz #10

Trochę racji w tym jest, ale zauważ że ani Jaguar Ani 3DO też świata nie zwojowały.
IMHO Problemem cd32 był brak dedykowanych gier w pełni wykorzystujących moc Konsoli bać co bądź 32bitowej.
Ale wydawcy poszli na łatwiznę i portowi produkcje na poziomie A500 czy konsol 16bit( SNES, SEGA MD)

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2016-10-05 18:34 w odpowiedzi na komentarz #11

"Problemem cd32 był brak dedykowanych gier w pełni wykorzystujących moc Konsoli bać co bądź 32bitowej."

I tylko to było "problemem CD-32", bo to jest konsola do gier 2D, które to 2D jest nadal bardzo popularne do dzisiaj. Jak by powstawały dedykowane gry wykorzystujące płytę CD, to ta konsola mogłaby zwojować rynek, a tak to tylko niewielki sukces osiągnęła. Zdaje się jest zaledwie chyba tylko kilka dedykowanych gier na tą konsolę i też średnio wykorzystujących pojemność CD.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2016-10-05 21:51 w odpowiedzi na komentarz #11

Trochę racji w tym jest, ale zauważ że ani Jaguar Ani 3DO też świata nie zwojowały
Ale zauważ z kolei, że CD32 sprzedała się najgorzej z wymienionej trójki:
CD32 - 100000 sztuk
Atari Jaguar - 250000 sztuk
3DO - 2000000 sztuk
Commodore nigdy nie było mistrzem ani marketingu, ani w definiowaniu grupy. Jest totalną porażką, że taki noname jakim było 3DO sprzedało się w 20 razy większej ilości niż model o tak rozpoznawalnej marce jak Amiga. Przecież taki poziom sprzedaży uratowałby Commodore.

Klienci w ilości 20:1 opowiedzieli się, że wolą ryzykować noname'a niż dostać znaną amigową jaką odgrzaną w nowym opakowaniu.

PS. R.J.Mical maczał palce w projektowaniu 3DO.

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2016-10-06 07:38 w odpowiedzi na komentarz #13

To, że Commodore zwaliło marketing to jasne. Największy fail w przypadku CD32 to brak premiery sprzętu w USA ( największy rynek konsol). i grupa docelowa - ludzie mający już inne modele Amig.
Amiga niestety poza Europą nie była mocno rozpoznawalna jako sprzęt do gier.

Nie zgodzę sie też do końca z TY że 3DO to noname, wszak za projektem stał min. Trip Hawkins założyciel EA.
A swoje maszynki w tym standardzie wypuściły firmy Panasonic, Sanyo i GoldStar.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2016-10-06 10:39 w odpowiedzi na komentarz #14

Największy fail w przypadku CD32 to brak premiery sprzętu w USA ( największy rynek konsol)
Tu akurat chyba wyjątkowo nie było winy Commodore, tylko trolli patentowych. Z drugiej strony, obawiam się, że tutaj ponownie objawiłaby się myśl marketingowa C=. Nie mogę w tej chwili znaleźć źródła, ale na googlowym mirrorze usenetu, przeczytałem kilka dyskusji z lat 1990-1992 pt. "dlaczego sprzedaż Amigi w USA jest tak niska?". W szczytowym momencie Apple przewyższało Amigę 20:1 (a niektórzy podawali źródła mówiące o 50:1). Taka różnica nie ma uzasadnienia technicznego. Amerykańscy amigowcy (tudzież: 1 amigowiec biorący udział w wątku) z tamtych podawał dwie przczyczyny:
1) Opóźnione i toporne wprowadzenie na tamten rynek modelu NTSC
2) Brak marketingu - oparcie go o standardową dla Commodore formułę "samo się rozpropaguje wśród znajomych" powodowało że marka była bardzo nisko rozpoznawalna.

Brak CD32 na rynku amerykańskim był ewidentnie gwoździem do trumny, ale nie sądzę, żeby Commodore aktywnie sprzedawało tam konsolę

Nie zgodzę sie też do końca z TY że 3DO to noname, wszak za projektem stał min.
Ale marka "3DO" nie była znana, nie miała znanej bazy programowej ani liczonej w milionach rzeszy użytkowników. Za Amigą czy Atarii stały firmy równie znane jak wspomniane Panasonic, Sanyo czy Goldstar. A jednak zaczynając od zera: ale z przyzwoitym marketingiem i komputerem dopasowanym do potrzeb grupy docelowej udało się sprzedać aż dwa miliony egzemplarzy. Wciąż za mało, żeby utrzymać nowy produkt na rynku, ale już dla Amigi taka wartość sprzedaży oznaczałaby (prze)życie.

Koprocesory 3DO były w stanie narysować około 9mln (16 bitowych) pikseli: skalując, obracając i teksturując grafikę. CD32, nawet z pełnią wykorzystania mocy, narysuje 0,875-1.75 miliona (16 bitowych, pomińmy, że akurat dokładnie takiego formatu obrazu nie wyświetli) pikseli, bez skalowania, obracania i teksturowania. Nie wiem jak dobry musiałby być marketing Commodore, żeby zatuszować taką różnicę w jakości generowanego obrazu.

Oczywiście, Commodore już wtedy padało i ciężko było opracować większe usprawnienia, ale z drugiej strony: przypomina mi się notka Dava Hayniego udającego się na spotkanie z managementem Commodore kilka lat wcześniej, żeby wytłumaczyć co to są te "czipstery" w Amidze i dlaczego ważne jest zapewnienie finansowania na ich usprawnienie. Najwyraźniej nie wytłumaczył...

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2016-10-06 10:52 w odpowiedzi na komentarz #15

Ależ ja się co do nieudolności marketingu Commodore absolutnie zgadzam

Nie da się, też zaprzeczyć, że 3DO było maszynką mocniejsza.
Uważam jednak, że gdyby dobrze wykorzystać możliwości CD32 to konsola miałaby szansę znaleźć swoją grupę odbiorców i całkiem ładnie się sprzedać IMO CD32 to fajny sprzęt o niewykorzystanym potencjale.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #17 wysłany: 2016-10-06 17:00 w odpowiedzi na komentarz #16

Oprócz opóźnienia o jakieś dwa, trzy lata najbardziej irytujące w całej sprawie z CD32 jest to że 3DO zaprojektowali ludzie którzy projektowali wcześniej amigę - Dave Needle i R. J. Mical.
Commodore miało u siebie takich ludzi, wystarczyło wydać trochę kasy i dać im się wykazać.
Mieliby świetną platformę która dałaby radę zastąpić stare układy.
Ale nie, menadżment Commodore wolał przyoszczędzić.
No i skończyło się jak się skończyło.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: