eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

czwartek, 21. września, 2017, 01:42

Dodano: 2016-11-23 10:13, Autor: redakcja, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1006

A A A

SZAMAN Race #8 - amigowy hardcore

Zapraszamy Was do obejrzenia nowego odcinka wideo bloga SZAMAN Race - tym razem autor wspomina w nim ekstremalne zdarzenia, niezrozumiałe dla użytkowników innych platform, z którymi miał do czynienia od samego początku amigowania.

Wszystkie odcinki SZAMAN Race można zawsze znaleźć w naszym dziale TV ( w sekcji "publicytyka"). Zachęcamy także do subskrybowania naszego eXecowego kanału na YouTube.

zobacz inne nasze wideo »

Dodaj komentarz

Ankieta: Jaka jest najlepsza strategia wojenna na Amigę? «»
Tym razem pytamy Was o ulubioną strategię wojenną na Amigę, wytypowaliśmy 20-cia tego typu pozycji. W polu "Inne" istnieje możliwość wpisania także swojej propozycji.
Ankieta aktywna do: 2017-09-23
parallax Autor tego komentarza otrzymał żółtą kartkę
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2016-11-23 12:03

Ja pierwszą dyskietkę przegrałem na xcopy, program kupiony na giełdzie komputerowej gdzieś z miesiąc po tym jak kupiono mi Amigę 500. Kombinowałem kombinowałem i po jakimś czasie udało mi się przegrać dyskietkę. Nie wiedziałem o co chodzi z tymi żarówkami i pozostałymi opcjami Tylko start i stop coś mi mówiło, no ale gdzieś po godzinie tak wycudowałem, że przegrałem pierwszą dyskietkę. Co to była za radość. Miało się od kogo pożyczać dyskietki, to nie trzeba było już często jeździć na giełdę komputerową.

W Workbenchu 1.3 wcześniej widziałem ikonkę disc-copy, ale nie pamiętam czy próbowałem to rozgryźć. Najbardziej pointer i say mi się spodobało przez pierwsze dni amigowania.

No z tym Mortal Kombat to był dyskoteka. W MK2 tuż przed wylądowaniem przeciwnika w kwasie zmieniało się dyskietkę Ale jak już był po kilku latach dysk twardy (A1200), to był szok jak to wszystko szybko się wczytuje Latało się później po kumplach z dyskiem i wtedy gry trochę poszły w odstawkę.
Mój sąsiad miał dysk twardy i napęd CD przyczepiony nad biurkiem do półki. Na biurku A1200. Tak sobie to wyglądało przez te taśmy
Ja jak jeszcze wieży nie miałem, to dysk (w kieszeni) i napęd CD leżał przed komputerem gdzie są wej/wyj.

Stare czasy

Odpowiedz

parallax Autor tego komentarza otrzymał żółtą kartkę
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2016-11-23 12:21

A jak kupiono mi w 98r "pecetowy" monitor, to wiadomo, większość gier się nie wyświetlała jak i dem no i latało się po TV do salonu, a trochę ważył.

Odpowiedz

Moskic
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2016-11-24 11:09 w odpowiedzi na komentarz #2

Raz grając w fire and ice pod koniec gry zepsuł mi się dżojstik . amigi nie wyłączyłem po godzinie wróciłem z naprawionym grę skończyłem
Desert Strike musiałem używać dyskietek z dwóch różnych kopi bo się wieszało .
A już prawdziwy hard był wtedy gdy uznałem że zagram w każdą grę jaką mam , tak po 12-15 godzinach kłęby dymu wydobyły się z zasilacza

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2016-11-24 11:32

Również konwertowałem mp3 ale do 8SVX (22KHz 8Bit Mono) dzięki temu mogłem nawet na FM puszczać muzykę. Później konwertowałem JPG do Ham8 lub 256 kolorów a także paru minutowe filmiki do Anim5 12/15FPS o dziwo jeszcze mam je gdzieś na płytach CD. Pomimo posiadania 040 chciałem aby działały także na A1200 z fastem. W 1993 roku miałem A600 podłączoną przez domowej roboty modem do CB radia i mogłem czatować z ludźmi za darmo. Prędkość nie była zawrotna ok. 120 znaków na sekundę. Do pisania w zupełności wystarczało ale prosty obrazek przesyłał się kilkanaście minut. Zawsze w Amidze miałem dysk twardy nawet ta A600 była standardowo wyposażona w 20 MB dysk. Najlepsze, że na tak małym dysku miałem utworzonych chyba z 6 partycji. Bywało tak, że gra wymagała 1MB ramu dlatego tworzyłem małą partycję aby bufory nie zjadały mi za dużo pamięci.

Początkowo też z A1200 wystawały mi tasiemki a to dlatego, że napęd CD miałem na zewnątrz. Później dorobiłem się gniazda 50 pinowego z lewej strony Amigi i tak problem zniknął. Hardkorem było używanie Amigi w wyższej rozdzielczości na zwykłym TV/CRT, zostawianie jej na noc na czas renderowania, tworzenie tabelek na WW, obrabianie filmów na Clarisie, dodawanie łatek systemowych. Brak ciekawego zestawu ikon zaowocował tym, że wielu użytkowników Amigi tworzyło własne zestawy ikon, tapet i tym sposobem u każdego Workbench wyglądał inaczej. Obecnie wielu amigowców używa 2 monitorów co też może nie jednego zaskoczyć.

Odpowiedz

MadMan
Damian Karwot
Czytelnik Chorzów
A1200

komentarz #5 wysłany: 2016-11-28 08:45 w odpowiedzi na komentarz #3

Jak się zasilacz zajarał to musiało być coś nie tak. Ja swego czasu stwierdziłem że na jednym włączeniu Amigi przejdę Benefactora. I przeszedłem, chyba 4 dni to zajęło, Amigi przez ten czas nie wyłączałem

Odpowiedz

Moskic
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2016-11-28 10:30 w odpowiedzi na komentarz #5

Z tego co pamiętam to był u mnie wtedy problem z bezpiecznikiem albo coś koło tego

Odpowiedz

parallax Autor tego komentarza otrzymał żółtą kartkę
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2016-11-28 11:41 w odpowiedzi na komentarz #6

Mi się kiedyś zajarał, ale nie w Amidze. Śpię sobie w najlepsze, a tu nagle jeb i błysk ognia mnie obudził Przez pierwsze 3 sekundy nie wiedziałem o co chodzi, lekki szok. Komputer był wyłączony. Na szczęście tylko zasilacz się zjarał.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2016-12-05 21:08 w odpowiedzi na komentarz #2

To trzeba było kupić taki monitor VGA, który dawał też radę z PALem. Były takie.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: