eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 15. grudnia, 2017, 20:54

Dodano: 2017-06-18 22:37, Autor: redakcja, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1072

A A A

Indy Heat

Czesław Mnich opisał grę wyścigową z 1992 roku o nazwie Indy Heat - gra była dostępna na komputery Amiga z układami OCS/ECS, wydała ją firma Storm.


Dodaj komentarz

Konkurs: Jaki sprzęt jest na obrazku [pytanie 8]? «»

Prosimy o podanie odpowiedzi jak nazywa się sprzęt który jest na tym obrazku (może to być fragment tego urządzenia):

Zaloguj się, aby uczestniczyć w konkursie. Na trzy pierwsze odpowiedzi czekamy do: 2017-12-16 14:10 Informacje na temat nagród oraz regulamin konkursu znajdziecie tutaj.
Pytanie 7 (Paloma):
  1. Grzegorz - 3 pkt
  2. philipo - 2 pkt
  3. SKOLMAN_MWS - 1 pkt
Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2017-06-23 23:30

Niektórym grom na Amigę z OCS bliżej było poziomem do C-64 niż do PC czy konsoli.
No ale jak Amiga nie miała wsparcia 3D w układach to gry też były często prymitywne technicznie.
Chociaż programowanie ich w asemblerze już takie proste nie było.
Paleta możliwych kolorów była ograniczona najczęściej do 16 przy 5 bitplanach.
C-64 też miało w palecie tylko 16 kolorów, a na PC to już było 256 kolorów albo pełne 24 bit z palety 16,8 millionów.
A czy gry na OCS były robione też w EHB 32 kolory to nie wem.

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2017-06-24 12:19 w odpowiedzi na komentarz #1

Niektórym grom z tego roku na windows 10 bliżej jest poziomem do ZX Spectrum, niż do Amigi 500.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2017-06-24 13:29

Mała korekta do informacji o bitplanach Amigowych.

Bitplanes:

1 = 2 colours
2 = 4 colours
3 = 8 colours
4 = 16 colours
5 = 32 colours
6 = 64 colours
7 = 128 colours
8 = 256 colours

Gdzieś w internecie była błędna informacja, którą ja powtórzyłem.
Tryb graficzny OCS, 5 bitplanów to nie 16 a 32 kolory oczywiście.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2017-06-27 09:22 w odpowiedzi na komentarz #3

Amigowe układy (podobnie jak np. Atari XL/XE) pozwalają na wyświetlanie na ekranie kilku ekranów i każdy z nich może być w innym trybie, rozdzielczości i mieć własną paletę. To jest bardzo często wykorzystywane do robienia różnych paneli (nie tylko w grach - Brilliance, ImageFX). No i potem mamy w grze: górny panel - 32 kolory, dolny panel - 32 kolory, gra właściwa 32 kolory. To już daje 96 kolorów. Do tego gdy robi się klasyczny gradient copperem (jak na horyzoncie "Shadow of the Beast" to też dostaje się za darmo kilkanaście kolorów). Gdy się doliczy kolory sprajtów w sumie bez specjalnych tricków, zupełnie legalnie dostajemy około 100 kolorów na ekranie (do osiągnięcia nawet w AMOSie). Gry pisane z myślą o Amidze często korzystały z takich metod. Inne platformy (PC w szczególności) takich możliwości nie miały i proste porty gier z tych platform najczęściej po prostu mają grafikę skonwertowaną do 32 kolorów i już. A czasem było jeszcze gorzej. OCS nie miało możliwości VGA więc brano grafikę w wersji dla EGA. A ten prymityw to było 16 kolorów z koszmarnej palety 64 kolorów. No i dostawaliśmy grafikę 16/64 zamiast 32/4096. Takie gry wyglądają koszmarnie.

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2017-06-27 10:35 w odpowiedzi na komentarz #4

Zgadza się. A najgorsze to to, że jak już była dostępna Amiga 1200, to jak już wychodziły konwersje, to najczęściej nadal na OCS (wiadomo A500 było najwięcej), a bardzo rzadko kiedy też w wersji na AGA i później jedni z drugim gadali, że na Amidze wygląda słabiej niż na SNES czy windows 95, często nie doprecyzowując, że to wersja na Amigę 500.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2017-06-27 21:01 w odpowiedzi na komentarz #5

Tak! To też mnie niesamowicie wkurzało! Czy aby nie było tak z Mortal Kombat? To co mieliśmy to była wersja na OCS, prawda? Druga część chyba też. Uffff... Jakby to mogło wyglądać gdyby zrobiono ją na AGA i jeszcze oprócz konwersji trochę posiedziano nad grafiką. Czasem nawet wielkie fimy odwalały taką amatorszczyznę, że aż wstyd. Zresztą bywało, że wersja amigowa była robiona dosłownie przez jedną osobę. Brrrrr...

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2017-06-28 15:50 w odpowiedzi na komentarz #6

Gdyby powstała dobra konwersja MK1, MK 2 na AGA, to by mogły wyglądać prawie jak wersje arcade.

"Zresztą bywało, że wersja amigowa była robiona dosłownie przez jedną osobę"

No właśnie: czy to jedna osoba, czy to jak najmniej dyskietek żeby zajmowało, chodziła na 1 MB RAM, termin i inne... No ale było jak było

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: