Zapraszamy na nowy odcinek videobloga SZAMAN Race, w którym autor Szymon Żyła wraca do początków, czyli nagrywania bez czołówek i obróbki wideo. Ten surowy i skaczący materiał, prosto z górskiej trasy, opowiada o tym, jak gra Doom stała się przyjacielem Amigi, a Amiga przyjaciółką Dooma.
Nie żebym jakoś w nie grał, bo niezbyt lubię w takich rzeczy grać. Ale jednak ciągle gdzieś się człowiek stykał z amigowymi Doomami i Quake'ami. I mam na myśli te produkcje ID Software, nie jakieś klony czy gry doomopodobne. Bo tych to były dziesiątki.
