eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 29. maja, 2017, 13:29

Dodano: 2008-12-27 10:48, Autor: kb, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 846

A A A

Bounty na Sputnika unieważnione

Troels Ersking (Amigabounty.net) unieważnił Bounty na przeglądarkę Sputnik w wersji dla AmigaOS 4 jako powód podając brak komunikacji, wolny rozwój, niedotrzymywanie kolejnych terminów wydania. Wykonania przeglądarki podjął się polski programista - Marcin Kwiatkowski. Swoją pracę wycenił na 3100 euro płatne po zakończeniu zadania, co przy obecnym kursie euro daje kwotę 12.700 PLN.

Uzbierane dość szybko przez społeczność amigową pieniądze na opłacenie programisty zostaną zwrócone wpłacającym. Nie wiadomo co się stanie z komputerem Amiga One przekazanym programiście w listopadzie 2007 roku jako pomoc przy tworzeniu Sputnika dla Amigi.

Port Sputnika dla Amigi od początku wzbudzał wiele kontrowersji w polskim środowisku amigowym. O sprawie pisaliśmy w dziale aktualności i na forum.

W międzyczasie pojawiła się dla Amigi zupełnie darmowa przeglądarka OWB, oparta na nowszej wersji silnika WebKit.


Dodaj komentarz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2008-12-27 11:41

No proszę, czyli jednak kolejnej plazmy w pokoju nie chciał.
Bardzo dobrze. Może teraz pieniądze amigowców pójdą do kogoś kto robi coś dla AMIGI.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2008-12-27 11:52

Z tego co czytałem był jakiś problem z przepisaniem kodu z MUI 4.0 na 3.9, ale pewnie to nie było głównym powodem. Ja uważam, że jednak szkoda - zawsze fajnie by było mieć kolejną przeglądarkę. Takiego softu nigdy dosyć.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2008-12-27 12:06 w odpowiedzi na komentarz #2

Z tego co czytałem był jakiś problem z przepisaniem kodu z MUI 4.0 na 3.9

Tak to jest jak się tworzy system "kompatybilny" z AmigaOS, a potem dodaje dodatki niekompatybilne z AmigaOS, a potem ma się problem z przeniesieniem programu z systemu "kompatybilnego" z AmigaOS na AmigaOS. W ogóle we wszystkich tego typu projektach powinny być nakazane systemowe klasy. MUI na Amidze jest jedynie dla starszego oprogramowania w celu podtrzymania kompatybilności. Pod MUI nie tworzy się nowego oprogramowania. A jak ktoś o tym nie wie to ma problemy.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2008-12-27 12:21 w odpowiedzi na komentarz #3

Ale na systemie "kompatybilnym" z AmigaOS nie ma podziału na"MUI i systemowe klasy". Tam zrobiono to o czym ja marzyłem odkąd pierwszy raz zobaczyłem MUI, czyli MUI to są systemowe klasy. Nigdy nie rozumiałem dlaczego systemowy GUI musi być biedny, a MUI może być bogaty ale za to koniecznie musi być dodatkiem. W starszych wersjach AmigaOS był to czasem nawet trochę problematyczny dodatek. Odkąd stał się integralną częścią kompatybilnego systemu te problemy zniknęły. MUI jako standardowy GUI systemowy do dla mnie jedna z niewielu cech w których systemo "kompatybilny" z AmigaOS góruje nad innymi (nawet wiodącymi) systemami świata. Życzyłbym sobie takich możliwości konfiguracyjnych w Windows czy MacOSX jakie są w nowym MUI4.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2008-12-27 12:25 w odpowiedzi na komentarz #4

Ale na systemie "kompatybilnym" z AmigaOS nie ma podziału na"MUI i systemowe klasy".

Ja rozumiem, że na innych systemach MUI jest standardem. W AmigaOS jest dodatkiem zapewniającym kompatybilność ze starszym oprogramowaniem. Nowe nie powinno z niego korzystać. Projektowanie nowego oprogramowania dla Amigi z wykorzystaniem MUI to błąd na miarę ustawienia domyślnego ekranu w trybie PAL.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2008-12-27 12:38 w odpowiedzi na komentarz #5

Ja też wolę jak program jest pod systemowe GUI. W ogóle jestem zwolennikiem ujednolicenia GUI w programch. Dlatego nawet pod Windows nie lubię jak program ma jakieś "bajeranckie" swoje GUI. Jeżeli jest możliwość to zawsze przełączam na (brzydkie) systemowe. Tak więc tutaj rozumiem o czym pisałeś.

Jednak pisania pod MUI dla AmigaOS4 nie porównałbym aż do używania trybu PAL. To już jest hardcor, a MUI na AmigaOS4 jednak istnieje i działa. Czasy kiedy MUI było powodem zawieszeń programu pisanego pod nie dawno odeszły wraz z MUI 3.x.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #7 wysłany: 2008-12-27 12:49 w odpowiedzi na komentarz #6

Gdyby jeszcze MUI było projektem open source, ale należy do jednej osoby. Osoba ta w przyszłości już raz powiedziała, że nie chce rozwoju MUI dla Amigi, potem stwierdziła, że owszem chce rozwoju dla Amigi, ale nic nie zrobiła w tym kierunku. Programiści MorphOSa chyba rozwijają MUI, bo im to potrzebne do systemu. Amigowi programiści odpuścili sobie MUI, bo im to niepotrzebne i poza poprawianiem błędów w istniejącej kompilacji nikt nie myśli o przyszłości tych bibliotek. MUI to na dzisiaj etap zamknięty na Amidze. Dlatego nowych projektów nie wolno na nim opierać, bo skończy się na kłopotach o których było wspomniane wyżej.

Mnie się MUI też zawsze podobało i nigdy nie narzekałem na jego działanie, ale czasy się zmieniają i przeszłość należy zostawić za sobą.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2008-12-27 13:30 w odpowiedzi na komentarz #2

Z tego co czytałem był jakiś problem z przepisaniem kodu z MUI 4.0 na 3.9, ale pewnie to nie było głównym powodem.

No Szymon, stawiasz browara na eXec party 2 Pamiętam jak pisałem że mogę sobie rękę dać uciąć że Sputnika na OS4 nie będzie, Ty twierdziłeś że będzie na pewno bo autor jest łasy na kasę. Jednak niebieskie zatrzeciewienie zwyciężyło nad ekonomią

Ja uważam, że jednak szkoda - zawsze fajnie by było mieć kolejną przeglądarkę. Takiego softu nigdy dosyć.

Przy czym wbrew temu co piszą często niebiescy Sputnik, nie działa dokładnie na tym samym silniku co OWB. Jak pisał kiedyś Strohmayer nasza przeglądarka oparta jest na nowszej wersji Webkita. Więc nawet gdyby stał się cud i Sputnik trafiłby pod amigowe strzechy, to byłoby to coś lepszego od NetSurfa, ale dla ludzi używających OWB, byłby to raczej krok do tyłu.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #9 wysłany: 2008-12-27 13:37 w odpowiedzi na komentarz #8

nie działa dokładnie na tym samym silniku co OWB

Sam silnik to nie wszystko. Są jeszcze funkcje przeglądarki. Ogólnie stworzenie od podstaw nowoczesnej przeglądarki nie jest zadaniem dla jednej osoby, nawet gdy się ma z głowy problem silnika renderującego. Dlatego OWB też radzę traktować jako projekt przejściowy. Docelową przeglądarką na Amidze będzie Firefox. Innych opcji nie ma.

Odpowiedz

Jakub Wrona
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2008-12-27 15:15 w odpowiedzi na komentarz #8

Panie Ch***
Naprawdę nie wypada wyciągać tego typu prywatnych opinii wymienionych przez dwóch niezbyt obiektywnych "redaktorów" na forum publiczne.
To, że tego typu niesprawiedliwe zdania w ogóle padły jest dla mnie żenujące, a zamieszczenie tego tutaj... pozostawię bez komentarza.
Są Święta, więc mimo wszystko życzę Panu, aby wspomniany browar smakował jak najlepiej i sprawił nie mniej, niż sam news, radości.

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2008-12-27 18:24

Nie wiadomo co się stanie z komputerem Amiga One przekazanym programiście w listopadzie 2007 roku jako pomoc przy tworzeniu Sputnika dla Amigi.

Juz wiadomo, zostanie odeslany do wlasciciela.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2008-12-27 18:39 w odpowiedzi na komentarz #10

Panie Ch***
Naprawdę nie wypada wyciągać tego typu prywatnych opinii wymienionych przez dwóch niezbyt obiektywnych "redaktorów" na forum publiczne.
To, że tego typu niesprawiedliwe zdania w ogóle padły jest dla mnie żenujące


Panie W***, jeśli nasze prywatne opinie są dla Pana żenujące, to może przedstawię opinię samego zainteresowanego, jakże niesłusznie skrzywdzonego przez złych "czerwonych", bezsprzecznie zaangażowanego w port dla AmigaOS4.x Marcika.
Pierwszy cytat obrazujący z jakim zapałem wziął się do portowania Sputnika po otrzymaniu sprzętu:
"[29.11.07 12:18:02] <marcik> kurde, a1 drugi dzien juz lezy w szafie i dalej mi sie nie chce za nia zabrac"

I drugi cytat opatrzony obrazkiem, który tak bardzo spodobał się ludziom o zbliżonych do Pańskich poglądach że przez dłuższy czas widniał jako temat jakże zaszczytnego i sznowanego kanału IRC PPA.
"Krashan: Co z portem Sputnika na AmigaOS4? Marcik: http://img225.imageshack.us/my.php?image=takiwabymarcikyn5.jpg"

Tak wiem, to pewnie wymysł i mistyfikacja niezbyt obiektywnych "redaktorów" z eXeca. Marcik jest święty, a my jesteśmy źli.
Cóż mimo wszystko też życzę Panu wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

Odpowiedz

Jakub Wrona
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2008-12-27 19:52 w odpowiedzi na komentarz #12

Panie Ch*** (BTW. w moim przypadku powinien Pan użyć 4 gwiazdek, nie wspominając o pewnym podtekście, którego najwyraźniej Pan nie wychwycił)

Nie zamierzam się zagłębiać w tematykę mistyfikacji, złych "czerwonych", ani tym bardziej oceniać czyjegokolwiek zapału gdyż studiowałem informatykę, nie psychologię...

Chodziło mi raczej o zwrócenie Panu uwagi, że może jednak warto byłoby się zachowywać (w tym przypadku wypowiadać) nieco bardziej taktownie w przyszłości.
A teraz puenta:
Wyświadczył Pan koledze niedźwiedzią przysługę wyciągając na światło dzienne prywatne dywagacje na temat portu Sputnika.

Dziękuję za życzenia.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2008-12-27 20:24 w odpowiedzi na komentarz #13

Panie Wrona (wiem ile gwiazdek powinienem dać, ale skoro Pan zechciał bawić się w dziecinadę kropkując nazwiska, zechce Pan wybaczyć moją słabość polegającą na dostosowaniu się do pewnego poziomu dyskusji), skoro jest Pan informatykiem, to proponuje zrobić jakiś program dla Amigi miast uczyć mnie savoir vivre. To z pewnością przyniesie większy pożytek dla wszystkich. Co do wypowiedzi mojego kolegi, to śmiem twierdzić że autor Sputnika zdążył już się tego czepić kompilując wersję "Spieprzaj dziadu edition". Czytając setki wypowiedzi ludzi z pewnego obozu, śmiem twierdzić że nie ma znaczenia co kto powie, czy zacytuje, gdyż dla chcącego zawsze znajdzie się bat na ekipę eXeca. Natmomiast ludzie patrzący obiektywnie z pewnością zauważą ile dla Amigi zrobił Szymon, setki newsów, dziesiątki artykułów i pokazów, to dorobek którego nie jest w stanie przekreślić jedna czy druga ostrzejsza wypowiedź. I nie trzeba studiować psychologii aby to zrozumieć. Pozwolę sobie do życzeń noworocznych, dołożyć kolejne, oby w przyszłości był Pan równie zaangażowanym promotorem Amigi jak Szymon, czy nawet nieskromnie dodając Ja. Wiem że łatwo atakować czepiając się szczegółów, a dużo trudniej robić coś pożytecznego. Chętnie wesprę (choćby finansowo) Pańskie działania na rzecz Amigi, tak jak wspieram niemal wszystkich autorów wsławiających się czymś więcej niż tylko przejmowaniem kanałów IRC czy tańcem na rurze.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2008-12-27 21:24 w odpowiedzi na komentarz #14

W uzupełnieniu chciałbym jeszcze dodać małe info dla ludzi niezorientowanych w temacie, którzy sugerując się insynuacjami Pana Wrony, mogą uznać że stwierdzenie Szymona iż Marcik podjął się portu wyłącznie dla kasy jest czymś, cytuję "żenującym i niesprawiedliwym", dwa cytaty autora niedoszłego portu. Pierwszy tłumaczący wyraźnie czemu podejmuje się tego wyłącznie dla kasy i to sporo większej niż ówczesne bounty dla MOSa - "OS4 nie jest systemem ktory chce uzywac, ktorego jestem fanem, etc. Tym systemem jest MOS. Ale ludzie uzywajacy z OS4 chca Sputnika i zamiast "Spieprzaj dziadu" przedstawilem im oferte". Oraz drugi uzupełniający - "OS4 nie jest systemem ktorego uzywam. Nie jest systemem ktoremu kibicuje. Nie jest systemem ktorego jestem developerem. Nie jest tymbardziej sytemem ktorego srodowisko mnie pociaga. Takim systemem jest MOS. Wiec dlaczego niby wspierajac system ktory mnie kompletnie nie interesuje ". To chyba wyjaśnia dobitnie wyłącznie finansową motywację autora. Skoro sam autor stwierdza to publicznie, nie bardzo rozumiem co krzywdzącego jest w twierdzeniu że Sputnik dla AOS4 powstanie gdyż autor chce kasy.

Odpowiedz

Artur Grala
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2008-12-28 14:43 w odpowiedzi na komentarz #15

a gdzie jest te kod programu ?.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #17 wysłany: 2008-12-28 15:10 w odpowiedzi na komentarz #16

Kod niedoszłego programu w wersji dla AmigaOS4 został skasowany.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2008-12-28 16:23 w odpowiedzi na komentarz #17

Nie został. Ale zostanie.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2008-12-28 19:14 w odpowiedzi na komentarz #18

Ja nawet gdybym ogłosił, że kod skasowałem to i tak bym nie skasował. Po prostu bym go zbunkrował na jakieś płyty i niech sobie leży. Jeść nie woła, a płytka kosztuje złotówkę.

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2008-12-28 19:32 w odpowiedzi na komentarz #19

Jednakowoż nie jesteś rozgoryczonym studentem któremu przeszło koło nosa prawie 13 koła. Poza tym przypadki kasowania kodu to w sumie nic nowego. Z bardziej spektakularnych które mi się przypominają, to niedoszły port MOSemu.

Odpowiedz

Piotr Zadora
Redaktor

komentarz #21 wysłany: 2008-12-28 20:21 w odpowiedzi na komentarz #20

Mimo wszystko chciałbym dorzucić tutaj swoje "trzy grosze".
Bounty zostało skasowane - śmiać się z tego, czy nad tym płakać?

Można powiedzieć, nie rusza mnie to, bo mamy port OWB.
Można powiedzieć, cieszmy się, bo mieliśmy kiedyś rację.
Można powiedzieć, martwmy się, bo polski programista naobiecywał i nie dotrzymał zobowiązań.

Wybór należy do każdego.
Ja osobiście nie chcę pozostawać obojętny i napiszę tak:
- gdy po raz pierwszy dowiedziałem się, że Marcik się tym zajął byłem pełen podziwu (naprawdę) zresztą było to podczas jednego ze spotkań GGUA, na którym Marcik był obecny;
- potem pojawiały się kolejne wersje Sputnika dla MOS'a i wreszcie specjalna wersja z dedykacją dla nas - poczułem delikatnie mówiąc zakłopotanie i konsternację "o co mu chodzi?", ale machnąłem ręką (dziecinada, przejdzie mu i da spokój);
- potem było uświadamianie zachodnich amigowców, co to w ogóle znaczy? "spieprzaj dziadu" i ktoś bardzo zręcznie i fachowo to przetłumaczył na angielski (na tyle zręcznie, że od razu pomyślałem, że to nie mógł być autor programu) - poczułem się oburzony do tego stopnia, że napisałem tam co o tym myślę - od razu pojawiło się grono obrońców i wspieraczy Marcika rodem z sąsiedniego portalu;
- potem był anons o wyjątkowo drogim bounty na port dla AmigaOS 4.x i kolejny anons o szybkim uzbieraniu całej kwoty żądanej przez autora - znowu czułem lekką konsternację: Marcik pokazał, czym jest zainteresowany, a społeczność zademonstrowała swoją determinację w zaspokojeniu potrzeby autora (do tego stopnia, że podesłali mu deficytowy prezent - komputer A1) - sam w bounty nie wziąłem udziału, nadal czułem oburzenie tamtą swoistą dedykacją i upartym wychodzeniem z tym na zewnątrz, to było takie podwórkowe: "mamo, mamo, a on mnie bije ..." - wyjątkowo nie cierpię takiej postawy;
- teraz dowiadujemy się, że Marcik bounty nie otrzyma, bo przekroczył ustalone ramy czasowe i nie było z nim komunikacji.

Czyli sponsorzy bounty chcieli Marcika wspierać i dopingować, chcieli mieć z nim kontakt, chcieli wiedzieć jakie ma problemy z wykonaniem portu - może nawet zaoferowaliby pomoc w kodowaniu.
A zatem żałuję, że polski programista nie wywiązał się, nie nawiązał z nimi kontaktu i nie wyjaśnił całej sprawy. Niestety rzuca to pewien cień na nasze środowisko amigowe szczególnie z zewnętrznego punktu widzenia, gdzie nie do końca rozumieją to nasze "polskie piekiełko".

Na koniec chciałbym zaapelować do wszystkich amigowców, postamigowców i pseudoamigowców w naszym kraju żebyśmy potrafili wznieść się ponad własne poczucie doznanej i/lub urojonej krzywdy moralnej. Tylko tyle i aż tyle. Nie namawiam do podawania sobie od razu rąk, tylko do większego umiaru i kultury w prowadzonej polemice.

Odpowiedz

Marian Guc
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2008-12-28 23:20 w odpowiedzi na komentarz #21

No cóż, szkoda że wersja dla OS4 nie ujrzy światła dziennego - choć była w stadnium wysokozaawansowanym (wg słów autora). Nie jest prawdą, iż Marcik nic w tym temacie nie robił - co więcej praca nad wersją dla OS4 odbiła się na braku kolejnych wersji dla MOS-a. A co do kwestii braku kontaktu - Marcik wyjaśnił to na PPA. Szkoda więc że sprawa się skończyła tak jak się skończyła - bo nowa wersja Sputnika będzie dużo "smaczniejsza" niż to co było do tej pory (jeżeli Marcik faktycznie teraz skupi się na tym, o czym mówił na ostatnich Amizaduszkach). Co zaś dotyczy programistów - no cóż.. mają swoje preferencje dotyczęce gui czy platformy którą wspierają - a portowanie wychodzi (albo i nie) niejako przy okazji. I tego raczej zmienić się nie da.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2008-12-29 09:54 w odpowiedzi na komentarz #22

Jak na każdą sprawę można spojrzeć z dwóch stron. Z jednej strony szkoda, że nie powstanie dla Amigi nowy program. Z drugiej strony kilka osób nauczyło się czegoś nowego. Troels zapewne nauczył się, że organizując Amigabounty trzeba najpierw pomyśleć zanim na hurra zorganizuje się zbiórkę pieniędzy. Gdyby Troels zapytał mnie (lub kogoś z polskich amigowców niezwiązanych ze środowiskiem PPA) blisko 2 lata temu czy warto robić zbiórkę pieniędzy na program tworzony przez Marcika to odpowiedziałbym, że nie warto, ponieważ Marcik jest osobą niepoważną, nieodpowiedzialną i nieprzychylną Amidze. Długo Troels bronił Marcika, bo już po pierwszym roku czekania pojawiły się głosy, że Sputnik bounty należy zlikwidować, gdyż nic się w sprawie nie dzieje. Troels przez kolejny rok dawał Marcikowi szansę i przyjmował na klatę słowa krytyki. Ma facet nauczkę. Kolejne zbiórki pieniędzy powinny być bardziej przemyślane o ile po tym wszystkim się nie zniechęci. Amigowcy wpłacający pieniądze na Sputnik bounty również zachowali się jak ciemna masa. Prawdopodobnie nie jeden następnym razem się zastanowi kogo wspiera.

Na koniec główny bohater, z którego pośmiałem się już na samym początku sprawy, bo wiadomym było, że na grotesce się zaczyna i groteską skończy. Blisko 13 tys. złotych do wzięcia. Pieniądze spore nawet jak na stawki programistów, a zadanie dość proste do wykonania. Wystarczyło pokazać pierwszą działającą beta wersję Sputnika dla AmigaOS i nikt tych pieniędzy by już Marcikowi nie wziął. Nie miał czasu lub ochoty sam skompilować? Mógł zaoferować 3 tys. Grześkowi Kraszewskiemu, który jako nieprzeciętny fachowiec zrobiłby to po godzinach swojej pracy w ciągu 2-4 tygodni. 10 tys. by miał dla siebie, nawet bez kiwnięcia palcem. Marcik mógł przejść do historii jako autor pierwszej dla Amigi przeglądarki z obsługą CSS, a teraz jego nazwisko i przeglądarka Sputnik będą kojarzone, cytuje: "the infamous Sputnik web browser bounty" oraz "That's a real shame.". Zupełnie poważnie mówiąc mam nadzieję, że Marcik też się czegoś nauczył z tej sprawy i na przyszłość nie będzie robił babci na złość odmrażając sobie uszy. Jeśli chciał zrobić nam, amigowcom na złość, to mu nie wyszło. Złoszczą się jedynie użytkownicy jego platformy, którzy uważają, że autor tracił czas, zamiast przygotowywać nowe wersje.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2008-12-29 10:18

Czytając komentarze na sąsiednim portalu zastanawiam się, czy ludzie tam aż tak piszą "pod publikę" czy też naprawdę są aż tak ślepi.

Koleś nie wywiązał się z umowy, na 2 lata zamrażając pieniądze amigowców, które w tym czasie mogły wspomóc niejednego amigowego programistę.

Tymczasem czytam komentarze, że odwołanie bounty "kładzie się cieniem na środowisku OS4". Dawno takiej niedorzeczności nie czytałem. Koleś przez 2 lata nie przedstawił ani jednej wersji i nie odpowiadał na maile (biedak, pewnie nawet na uczelni nie ma internetu) a tymczasem to środowisko amigowców jest winne. Autor niedoszłego portu jest bez skazy.

I druga rzecz - wszyscy tak lamentują nad jego wielce straconym czasem a nikt nie ubolewa, nad straconym czasem gdy pieniądze, które mogły zarabiać lub wspomóc innych programistów leżeły bezużytecznie na koncie PayPal.

Tak swoją drogą to chyba samemu autorowi niezbyt szkoda tegoż czasu jeżeli z taką nonszalancją deklaruje, że źródła amigowej wersji (czyli tej tworzonej rzekomo w pocie czoła nad którą biedaczek tyle czasu niby spędził) bez skrupułów skasuje/skasował.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #25 wysłany: 2008-12-29 10:35 w odpowiedzi na komentarz #24

Tak swoją drogą to chyba samemu autorowi niezbyt szkoda tegoż czasu jeżeli z taką nonszalancją deklaruje, że źródła amigowej wersji (czyli tej tworzonej rzekomo w pocie czoła nad którą biedaczek tyle czasu niby spędził) bez skrupułów skasuje/skasował.

Zauważ, że nigdzie nie dodał ile linijek kodu liczą źródła amigowej wersji. Być może jest to 15 linijek kodu i dlatego bez żalu je skasuje. A być może myśli, że jak napisze o kasowaniu źródeł, to komuś będzie przykro czy żal mu się zrobi. Trudno wyczuć, z racjonalnego myślenia autor nie słynie.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2008-12-29 12:34

Drobna uwaga. Marcik przeciągał sprawę rok, a nie dwa, jak to niektórzy wypisują. Obiecany sprzęt dostał w listopadzie 2008. Pierwszy rok opóźnień był po stronie organizatorów bounty.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #27 wysłany: 2008-12-29 12:36 w odpowiedzi na komentarz #26

Oczywiście miałem na myśli listopad 2007.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #28 wysłany: 2008-12-29 12:41 w odpowiedzi na komentarz #26

jak to niektórzy wypisują

Niektórzy znaczy którzy?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2008-12-29 12:50 w odpowiedzi na komentarz #28

Na przykład Grzegorz Zdaniuk.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: 2008-12-29 14:46 w odpowiedzi na komentarz #29

Znów prezentujesz brak umiejętności rozumienia czytanego tekstu.

Wskaż gdzie napisałem, tak jak zasugerowałeś tekstem "przeciągał sprawę rok, a nie dwa, jak to niektórzy wypisują", że jedynie z własnej winy przeciągnął sprawę o 2 lata.
Napisałem: na 2 lata zamrażając pieniądze amigowców (były one uzbierane na początku 2007 czyli nie da się zaprzeczyć, że niemal 2 lata temu) i od tamtego czasu na niego czekały.
Dalej napisałem: "przez 2 lata nie przedstawił ani jednej wersji" co również jest niezaprzeczalnym faktem.
Podałem ogólnie znane niepodważalne fakty, nie wdając się w dywagacje z jakiego powodu i kto ponosi winę za taki stan rzeczy.

Więc zanim Grąziowski zaczniesz rzucać nazwiskami może najpierw przeczytaj co ktoś napisał, a nie odpisujesz na własną wizję czyjejś wypowiedzi.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #31 wysłany: 2008-12-29 15:21 w odpowiedzi na komentarz #30

Proszę spokojniej.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2008-12-29 15:32 w odpowiedzi na komentarz #30

Na dwa lata to pieniądze zamroził organizator bounty (z czego połowa opóźnień wynikała z jego winy, połowa z winy autora). Wyraźnie próbujesz całą winę zwalić na Marcika, choć obie strony w równym stopniu dały ciała. Tyle. Po prostu trochę światłą na pewne niedopowiedziane sprawy chciałem rzucić.

Nie mam ochoty na polemikę z Tobą, gdyż na dzień dobry jedziesz wycieczkami osobistymi, a udowadnianie Tobie czegokolwiek nie ma sensu. Napisałem sprostowanie odnośnie Twoich dwóch lat, żeby inni mogli poczytać.

Dodatkowo innym proponuję sobie wyobrazić sytuację taką, że w momencie zebrania bounty, autor mógł mieć sporo czasu na pracę nad projektem, sprzęt jednak dostał po roku, kiedy to już taką ilością czasu dysponować nie musiał, jak w momencie podejmowania bounty. Nie mówię, że tak było, ale warto taką ewentualność wziąć pod uwagę, zanim się osądy zacznie wygłaszać. Wysłuchanie tylko tego, co jedna strona ma do powiedzenia, a olanie argumentów drugiej (zapewne dlatego, że się jej sympatią nie darzy) nie jest obiektywizmem. Ale jak tam kto sobie woli. Nikogo się nie da zmusić do obiektywizmu.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #33 wysłany: 2008-12-29 16:08 w odpowiedzi na komentarz #32

Ja się wtrącę do tej dyskusji:

Na dwa lata to pieniądze zamroził organizator bounty (z czego połowa opóźnień wynikała z jego winy, połowa z winy autora).

Organizator bounty nie jest moim zdaniem niczemu winny, bo nie on miał dostarczyć wymagany sprzęt i pieniądze, a społeczność amigowa. Tak więc jeśli ktoś się tutaj spóźnił, to jakiś nieszczęśnik, który na rok pozbył się własnego komputera, przekazując go Marcikowi i licząc, że będzie miał w przyszłości z tego pożytek w postaci przeglądarki WWW. Osoby organizatora bym w to nie mieszał. Nie wiem kto jest tym darczyńcą komputera i czemu się tak bezczelnie ociągał. Wiem jednak, że kompilować program można było bez posiadania A1. Znane są takie przypadki. A testować można było rzeczywiście już po otrzymania sprzętu.

Dodatkowo innym proponuję sobie wyobrazić sytuację taką, że w momencie zebrania bounty, autor mógł mieć sporo czasu na pracę nad projektem, sprzęt jednak dostał po roku, kiedy to już taką ilością czasu dysponować nie musiał, jak w momencie podejmowania bounty.

Wyobraźmy więc sobie, że to przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności bounty nie zostało ukończone pomyślnie, 13 tys. przeszło autorowi koło nosa, bo nie znalazł w ciągu 13 miesięcy kilku tygodni na przekompilowanie programu z MorphOSa na AmigaOS. W tym czasie inny programista znalazł czas, żeby przeportować OWB na Amigę i zrobił to całkowicie za darmo. Pewnie dlatego brać amigowa uznała, że lepiej te pieniądze dać osobie, która jak nie trudno sobie wyobrazić ma nie tylko czas, ale i chęci.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: 2008-12-29 16:30 w odpowiedzi na komentarz #33

Organizator bounty nie jest moim zdaniem niczemu winny, bo nie on miał dostarczyć wymagany sprzęt i pieniądze, a społeczność amigowa.

Niemniej jednak on bounty na takich warunkach zorganizował i zakładam, że społeczność sama z siebie sprzętu bez kontaktu z nim nie dostarczyła. Jest poniekąd reprezentantem tej strony sporu. Z jakiegoś powodu sprzęt dotarł rok później niż miał dotrzeć, warto rónież wziąć to pod uwagę oceniając z boku całą tę sytuację.

Osoby organizatora bym w to nie mieszał.

Generalnie po prostu uznaję go za reprezentanta jednej ze stron w całej tej sytuacji. Nie mówię, że osobiście zawinił bo specjalnie przez niego sprzęt nie dotarł wtedy kiedy zakładano. Pierwsze opóźnienia terminów pojawiły się jednak po tej stronie sporu obiektywnie rzecz biorąc, jednak nikt nigdzie o tym nie wspomina.

Wiem jednak, że kompilować program można było bez posiadania A1.

A ja tego nie wiem, nie znam się na programowanie w zasadzie. Dodatkowo nawet jakbym się znał, to bez wglądu w kod Sputnika nie stwierdzałbym bezsprzecznie, że da się go skompilować bez dostępu do AmigaOS.

Znane są takie przypadki.

Wydaje mi się, że program programowi nie równy. To ci się udało w przypadku jednej aplikacji, niekoniecznie musi się udać w przypadku drugiej.

A testować można było rzeczywiście już po otrzymania sprzętu.

Jaki jest sens skompilować coś w styczniu, a sprawdzać działanie (i ogólne powodzenie operacji) w listopadzie?

Wyobraźmy więc sobie, że to przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności bounty nie zostało ukończone pomyślnie, 13 tys. przeszło autorowi koło nosa, bo nie znalazł w ciągu 13 miesięcy kilku tygodni na przekompilowanie programu z MorphOSa na AmigaOS.

Nie jest wykluczone, że tak właśnie było.

W tym czasie inny programista znalazł czas, żeby przeportować OWB na Amigę i zrobił to całkowicie za darmo. Pewnie dlatego brać amigowa uznała, że lepiej te pieniądze dać osobie, która jak nie trudno sobie wyobrazić ma nie tylko czas, ale i chęci.

Droga wolna. Część osób zapewne tak zrobi, część pewnie wyda pieniądze na coś innego.

Swoją drogą, roszczeniowy ton osób, które grosza do bounty nie dołożyły też nie do końca jest na miejscu. Rzucił mi się w oczy jeden komentarz na AW, napisany przez znanego z polskiego amiświatka osobnika. Zwłaszcza sformułowanie "we can't freeze OUR money", podczas gdy centa nawet nie dorzucił, o czym zresztą wspomniał jakieś dwa posty później. Zgodzisz się, że to trochę głupie?

Sam rozważam wkład w jedno z obecnych amigowych bounties, jednak myślę, że raczej dołożę się po tym jak projekt ujrzy już dyski twarde użytkowników, a jak nie ujrzy, to nie będę miał do autora pretensji, jako, że nic nie zapłaciłem jak na razie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #35 wysłany: 2008-12-29 17:01 w odpowiedzi na komentarz #34

Z jakiegoś powodu sprzęt dotarł rok później niż miał dotrzeć

Rok później niż miał dotrzeć? Możesz mi wskazać jakiś zapis w bounty na temat daty dostarczenia sprzętu? W "requirements" są jedynie warunki jakie autor programu przedstawił i które spełniono w całości w listopadzie 2007 roku.

Pierwsze opóźnienia terminów pojawiły się jednak po tej stronie sporu

Jakie opóźnienia terminów? Wskaż mi zapis mówiący o tym, że sprzęt ma być dostarczony w jakimś konkretnym czasie.

Jaki jest sens skompilować coś w styczniu, a sprawdzać działanie (i ogólne powodzenie operacji) w listopadzie?

Odpada w takim przypadku tłumaczenie, że w grudniu się nie miało czasu na kompilowanie. Zresztą mógł skompilować w październiku, w listopadzie przetestować, a w grudniu dać ludziom do używania.

Swoją drogą, roszczeniowy ton osób, które grosza do bounty nie dołożyły też nie do końca jest na miejscu

Powiedzmy szczerze, ci co się dołożyli też nie mają prawa niczego sobie rościć.

Sam rozważam wkład w jedno z obecnych amigowych bounties, jednak myślę, że raczej dołożę się po tym jak projekt ujrzy już dyski twarde użytkowników, a jak nie ujrzy, to nie będę miał do autora pretensji, jako, że nic nie zapłaciłem jak na razie.

Bounty to jedynie zachęta. Pokazuje dobrze jakie jest zainteresowanie projektem. Do niczego jednak nie obliguje. Umów żadnych nie podpisywano. Stratny jest jedynie autor, który nie wziął wyłożonych na stół pieniędzy.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: 2008-12-29 17:20 w odpowiedzi na komentarz #35

Rok później niż miał dotrzeć? Możesz mi wskazać jakiś zapis w bounty na temat daty dostarczenia sprzętu?

Dobrze. Nie było terminu. Nie zmienia to jednak faktu, że od zebrania kwoty, do spełnienia wszystkich warunków po stronie organizacyjnej trochę czasu minęło, i odliczanie czasu na niekorzyść autora powinno się zacząć trochę później, niż to jest robione przez niektórych. Marcik był zobligowany (jeśli w przypadku bounty można tak to ująć w ogóle) zacząć prace po otrzymaniu sprzętu (czyli w listopadzie 2007, a nawet w grudniu, bo 29 sprzęt otrzymał). Od tego momentu licznik bije na jego niekorzyść, jednak często jest to przedstawiane zupełnie inaczej, co nie do końca obiektywnym spojrzeniem mi się wydaje.

Zresztą mógł skompilować w październiku, w listopadzie przetestować, a w grudniu dać ludziom do używania.

Może nie chciał byle jakiej bety kulawo działającej wypuszczać.

Powiedzmy szczerze, ci co się dołożyli też nie mają prawa niczego sobie rościć.

Może i nie mają, jednak w ich przypadku wypowiedzi nie trącą ośmieszaniem się, ja w przypadku tych którzy się dołożyli.

Bounty to jedynie zachęta. Pokazuje dobrze jakie jest zainteresowanie projektem. Do niczego jednak nie obliguje.

Jednak nie dla wszystkich jest to takie oczywiste.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: 2008-12-29 21:06 w odpowiedzi na komentarz #34

Widzę, że przybrałeś rolę advocatus diaboli.
Nie wiem (i w zasadzie nie chcę wiedzieć) czy za jakieś wynagrodzenie (może nowa plazma?) czy też z jakiejś szczególnej osobistej sympatii/zażyłości.

Niemniej stwiedzenia w stylu "roszczeniowy ton osób, które grosza do bounty nie dołożyły też nie do końca jest na miejscu" są kompletnie pozbawione sensu.
To czy się wpłaciło czy nie (tak samo jak to czy się jest programistą czy nie) absolutnie nie jest związane z prawem i możliwością wyrażania własnego zdania i komentowania postępowania danych osób i ich ewentualnych programów.
Małe porównanie - Jeżeli ktoś nie zajmuje się robieniem filmów i nie kupił danej produkcji na DVD (a powiedzmy widział np. w TV lub na jakimś darmowym pokazie) to też nie ma prawa wypowiedzieć się o danym filmie? Bo za niego nie zapłacił i nie zna procederu technicznego związanego z jego tworzeiem? Idąc za tą pokręconą polityką to nikt o niczym, poza swoją wąską dziedziną, w której ma jakieś tam wykształcenie nie mógłby się wypowiedzieć i dyskutować.

Po prostu na siłę chcesz zdyskredytować to "złe" środowisko amigowców szukając wszelkich argumentów, nawet tych bezpodstawnych pod względem logicznym.
Ot takie zacietrzewienie.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: 2008-12-29 21:25 w odpowiedzi na komentarz #37

Widzę, że przybrałeś rolę advocatus diaboli.
Nie wiem (i w zasadzie nie chcę wiedzieć) czy za jakieś wynagrodzenie (może nowa plazma?) czy też z jakiejś szczególnej osobistej sympatii/zażyłości.


Nietrafione stwierdzenie. Nie bronię Marcika, tylko doradza spojrzenie obiektywne. Jakbym go bronił to nie zwalałbym na niego połowy odpowiedzialnbości. Plazmy nie potrzebuję, Marcika na oczy nie widziałem.

To czy się wpłaciło czy nie (tak samo jak to czy się jest programistą czy nie) absolutnie nie jest związane z prawem i możliwością wyrażania własnego zdania i komentowania postępowania danych osób i ich ewentualnych programów.

Przez roszczeniowy ton nie rozumiem wyrażania opinii, tylko posty w stylu "let's not freeze our money", czy jakiekolwiek żądania wysunięte w stronę autora.

Po prostu na siłę chcesz zdyskredytować to "złe" środowisko amigowców szukając wszelkich argumentów, nawet tych bezpodstawnych pod względem logicznym.

Środowisko amigowców samo się dyskredytuje. Niby przed kim chcę je zdyskredytować? Pisząc na portalu poświęconym Amidze chcę zdyskredytować Amigę? Przecież to sensu nie ma i z góry na niepowodzenie jest skazane. Jakbym chciał środowisko amigowe zdyskredytować, to na pewno nie próbowałbym tego robić przed amigowcami.

Ot takie zacietrzewienie.

Jeśli jestem zacietrzewiony, to w równym stopniu co Ty.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: 2008-12-29 22:21

Znalazłem jeszcze coś ciekawego, czego nikt do tej pory nie wziął pod uwagę.

Jeden z uczestników forum Amigaworld.net już zadeklarował przesłanie stosownej maszyny Marcinowi Kwiatkowskiemu, gdy ten będzie gotów rozpocząć pracę, a ta rozpocznie się nie wcześniej niż przed wydaniem wspomnianej wersji dla systemu MorphOS.

A wspomniana wersja ukazała się w kwietniu tego roku z tego co mi wiadomo. Więcej niewspomnianych przez nikogo faktów chyba nie znam. Przedstawiłem to o czym nikt nie wspomniał w dywagacji na temat zaistniałej sytuacji, a wnioski i opinie każdy sobie sam wypracuje.

Odpowiedz

Marian Guc
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #40 wysłany: 2008-12-29 22:35 w odpowiedzi na komentarz #25

Myślę, że tych linijek jest więcej niż 15. Dlaczego ? Ano dlatego, iz Sputnik korzysta z MUI4 w wersji której nie ma nigdzie poza mosem (parę rozszerzeń zapewne jest) - więc trzeba napisać jakieś "odpowiedniki". Do tego TTEngine, Reggae.. tu też trzeba trochę obejść zrobić. I to na pewno nie 15 linijek.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: 2008-12-30 07:58 w odpowiedzi na komentarz #39

I co to zmienia wobec faktu, że pomimo od 2 lat wyłożonych i zamrożonych pieniędzy, oraz od ponad roku posiadania deficytowego sprzętu autor nie chciał lub nie potrafił przedstawić żadnej działającej wersji programu?
Absolutnie nic!
I dywagacje o tym kiedy miał czas a kiedy nie i inne na siłę wymyślane wymówki są bezpodstawne zwłaszcza wobec informacji zamieszczonej tu
http://www.amiga-news.de/de/news/comments/231797.html
Jak widać odwołanie bounty nie wzięło się z nikąd tylko "he had broken a deadline again" co wyraźnie sugeruje, że w wewnętrznej korespondencji między stronami musiały padać nie raz konkretne terminy (zapewne wspólnie ustalane a co za tym idzie realnie możliwe do dotrzymania z punktu widzenia autora czyli jego czasu i możliwości/umiejętności), które nie zostały dotrzymane.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: 2008-12-30 10:06 w odpowiedzi na komentarz #41

I co to zmienia wobec faktu, że pomimo od 2 lat wyłożonych i zamrożonych pieniędzy, oraz od ponad roku posiadania deficytowego sprzętu autor nie chciał lub nie potrafił przedstawić żadnej działającej wersji programu?
Absolutnie nic!


To, że pieniądze były uzbierane ponad rok wcześniej również nic nie zmienia, gdyż obligatoryjne warunki do rozpoczęcia prac zostały spełnione grubo po ich uzbieraniu.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: 2008-12-30 12:21 w odpowiedzi na komentarz #42

Napisałeś coś tylko po to byleby poklepać w klawiaturę.
Wyrwałeś jedno zdanie z logicznej całości i piszesz od rzeczy.
Więc może przypomnę ci logiczny kontekst rozmowy: najpierw wymyślasz tysiące naciąganych wymówek jako "adwokat diabła", potem piszesz coś, że miało być od kwietnia.
Na co przedstawiam ci cytat Troels`a, pokazujący, że między nimi był ustalony (zapewne w ciągu tych 13 miesięcy kiedy autor miał już nową Amigę) nie jeden konkretny termin w którym działająca wersja przeglądarki miała ujrzeć światło dzienne.
A ty na to znów o tych 2 latach.
Już swego czasu na forum ze względów logicznych też podobnie się pogrążyłeś w rozmowie ze mną.
Więc gdy się przegrywa to chyba pora się wycofać, a nie pisać byle co tylko po to żeby ostatni komentarz należał do ciebie.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: 2008-12-30 13:14 w odpowiedzi na komentarz #43

Napisałeś coś tylko po to byleby poklepać w klawiaturę. No tak. Bo Ty wiele wniosłeś do dyskusji, a dokładnie to z góry ustalone osądy, bez względu na przytoczone przeze mnie fakty o których nikt do tej pory nie wspomniał. A wszystko to, bo autora darzysz wylewającą się wręcz z Ciebie antypatią. Więc może przypomnę ci logiczny kontekst rozmowy: najpierw wymyślasz tysiące naciąganych wymówek jako "adwokat diabła", potem piszesz coś, że miało być od kwietnia. Ja tylko przytaczam pewne fakty do tej pory pomijane. Wnioski każdy sobie sam wysnuje. Na co przedstawiam ci cytat Troels`a, pokazujący, że między nimi był ustalony (zapewne w ciągu tych 13 miesięcy kiedy autor miał już nową Amigę) nie jeden konkretny termin w którym działająca wersja przeglądarki miała ujrzeć światło dzienne. A ty na to znów o tych 2 latach. O dwóch latach to nawijasz ty od początku. A to o tym, że Marcik zamroził amigowcom pieniądze, tudzież o tym, że przez dwa lata działającej wersji nie przedstawił. Wyimaginowane dwa lata padły po raz pierwszy w Twojej wypowiedzi. Już swego czasu na forum ze względów logicznych też podobnie się pogrążyłeś w rozmowie ze mną. Pogrążasz, to się Ty. Niewiele wnosisz do dyskusji na temat Sputnika i bounty, poza atakami wymierzonymi w moją stronę. Więc gdy się przegrywa to chyba pora się wycofać, Widzisz. Kolejna różnica pomiędzy nami. Ty najwyraźniej jakąś wojenkę ze mną próbujesz tu prowadzić, skoro mówisz o przegrywaniu. Ja tylko wprowadzam dodatkowe informacje, co by każdy mógł sobie sprawę wnikliwiej przeanalizować wedle woli. Jakaś szczególna wymiana zdań z Tobą i zwycięstwo w pojedynku na polemiki mnie nie interesuje.

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: 2008-12-30 13:15 w odpowiedzi na komentarz #44

Czy nie da się ustawić zapamiętywania łamania linii?

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #46 wysłany: 2008-12-30 13:23 w odpowiedzi na komentarz #44

Zapomniałem dodać, że skoro najwyraźniej tak bardzo Ci na tym zależy, to napisz sobie co tam chcesz, uznaj mnie za pokonanego, a na przyszłość znajdź sobie bardziej wymagającego przeciwnika, niż taki miałki robak jak ja. To o czym chciałem napisać, to napisałem, nic nowego raczej się w tej sprawie już nie wydarzy.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #47 wysłany: 2008-12-30 13:42 w odpowiedzi na komentarz #45

Jest opcja - "Łam linie używając br"

Odpowiedz

Marcin Grąziowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: 2008-12-30 14:12 w odpowiedzi na komentarz #47

Wiem, że jest. Ale czy nie da się ustawić, żeby raz zaznaczona została tak zapamiętana do następnej zmiany?

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: 2008-12-30 14:48 w odpowiedzi na komentarz #44

Bo Ty wiele wniosłeś do dyskusji
Tyle samo co i ty.
autora darzysz wylewającą się wręcz z Ciebie antypatią
To jest tylko i wyłącznie twoja subiektywna opinia.
dwóch latach...przez dwa lata działającej wersji nie przedstawił...Wyimaginowane dwa lata
Znów o tych 2 latach. Te ruminacje są niepokojące.
A swoją drogą to przedstawił? Bo być może takowa się pojawiła tylko przegapiłem o tym informację (ja jak i wszyscy inni użytkownicy nowej Amigi) na amigowych portalach.
A czas raczej jest wartością obiektywną a nie wyimaginowaną.
tylko wprowadzam dodatkowe informacje
Powtarzając nicznym mantrę swoje "dwa lata". Zapewne zgodnie z twierdzeniem "jak coś będę powtarzał wystarczająco dużą ilość razy to stanie się to prawdą.
wymiana zdań z Tobą[...]mnie nie interesuje.
Twoje postępowanie nie tylko w tym wątku zaprzecza temu zdaniu.

uznaj mnie za pokonanego
No nie martw się tak przegraną. W następnej potyczce może pójdzie ci lepiej. (tu by się przydał jakiś emotek ale chyba nie ma takiej opcji)

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #50 wysłany: 2008-12-30 14:57 w odpowiedzi na komentarz #49

Proszę zakończyć słowne utarczki, bo się słabo robi czytając o niczym.

Odpowiedz

Jakub Wrona
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: 2009-01-02 00:43 w odpowiedzi na komentarz #15

Panie Ch***
Ma Pan jakieś problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu czy po prostu celowo próbuje zmienić sens mojej wypowiedzi???
Jeżeli naprawdę nie widzi Pan różnicy pomiędzy sformułowaniami: "łasy na kasę" i "podjął się portu wyłącznie dla kasy", to sugeruję powrót do podstawówki zamiast zabawy w redaktora.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #52 wysłany: 2009-01-02 11:41 w odpowiedzi na komentarz #51

Proszę o zmianę tonu wypowiedzi na mniej agresywny i nie używanie zwrotu "ch***", bo wydaje mi się on niegrzeczny. Proszę również nie dyskutować ze mną na ten temat tylko się dostosować.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: